Gość: Mitzy
IP: *.mysmart.ie
14.05.08, 21:17
Witam.Piszę do Pana bo chciałam się poradzić i przedstawić warunki pracy w
jakich mi przyszło pracować.Jestem pracownicą firmy zajmującej się szyciem
firan i zasłon.Wszystkie pracownice fizyczne to Polki za wyjątkiem
supervisor'a który jest afganistańczykiem.Firma znajduje się poza miastem na
terenie posiadłości właścicielki.Jest to swego rodzaju stodoła przystosowana
do warsztatu szwalniczego.Warunki są okropne ponieważ porą zimową jest bardzo
zimno gdyż dwa małe piecyki elektryczne nie są w stanie nagrzać
pomieszczeń.Ale nie to jest głównym tematem mojego listu.Pracujemy w pełnym
wymiarze pracy ale żadna z nas nie ma umowy o pracę.Firma jest zbyt mała by
myśleć o związkach zawodowych.W ostatnim czasie dzieje się coraz
gorzej...doszło nawet do tego że musimy zabierać swoje śmieci jakie pozostaną
po śniadaniu czy po lunchu ze sobą do domu.Nie możemy odezwać się do siebie
głosem choćby w sprawie dotyczącej pracy.Założono ostatnio nawet kamery dzięki
którym jesteśmy stale monitorowane mimo że biuro w której stale jest
właścicielka znajduje się za drzwiami obok.Pracę przy maszynach musimy kończyć
punktualnie o godzinie zakończenia pracy a po tym czasie musimy jeszcze
posprzątać co oczywiście powinno robić się w czasie pracy.Pominę fakt że nie
ma też sprzętu którym możemy sprzątać(jedna miotła na 9 osób).Bez powodu
podnoszą na nas głos nie tłumacząc nam nawet z jakiego powodu.Nawet wyjście do
toalety jest bardzo źle postrzegane przez supervisor'a i właścicielkę.Proszę o
informację co pracodawca powinien nam zapewnić gdyż nie mamy nawet wody do
picia a nie możemy mieć własnych butelek przy stanowisku pracy a odejście od
stanowiska pracy by się napić nie jest możliwe.Jesteśmy traktowane coraz
gorzej i bardzo niedobrze wpływa to na naszą psychikę.Najprościej byłoby
zmienić pracodawcę ale zależy mi na tej pracy ale nie chcę by odbywało sie to
kosztem mojego zdrowia.Z góry bardzo dziękuję za pomoc.Pozdrawiam.