Wczoraj stało się coś czego się nie spodziewałam. Mój 6-letni kot wyskoczył z
balkonu. Dobrze, że to 1. piętro, ale szok przez tyle lat nic, a tu
wczoraj... Całe szczęście, że szybko zareagowaliśmy i poszliśmy na dwór, a on
sobie siedział jak gdyby nigdy nic w trawie pod balkonem. Na szczęście tak
się to skończyło. Ale decyzja zapadła: siatka koniecznie. pozdrawiam