Dodaj do ulubionych

mam słabość....

17.12.04, 11:01
Od paru dni, zawsze kiedy wracam z pracy, cała firana leży na podłodze.
Wchodzę do domu i sie wkurzam, bo widzę, że znowu miały świetną zabawę moim
kosztem i już... już.... mam wrzasnąć kiedy spoglądam na dwa "szatanki"
siedzące i wpatrujące sie we mnie swoimi wielkimi oczami i w tym momencie jak
ręką odjął przechodzi mi cała złość, przytulam moje dwa niedobraki i idę
wieszać firanę. Czy dzisiaj znowu mnie to czeka? smile)))))
Obserwuj wątek
    • pierans Re: mam słabość.... 17.12.04, 12:09
      Jestem tego pewna wink
      • annskr Re: mam słabość.... 17.12.04, 15:55
        Może za długa i przeszkadza wyglądać przez okno - u mnie tak było, obcięłam
        trochę i spokój. Za to jak za późno wracam albo w nocy nie wstanę nakarmić
        kotuni (tzn głaskac przy jedzeniu, bo tak hrabianka lubi), to mam mokrą
        kołderkę. Kotuni nie piorę, machnęłam ręką, bo nie skutkuje. Chyba wolałabym
        zerwane firany .... annskr
        • sliwka1977 Re: mam słabość.... 17.12.04, 16:44
          hehehe, u mnie z tym głaskaniem podobnie, będzie tak długo marudził, chodził,
          ocierał się i pomiaukiwał aż pójde i go trochę posmyram przy misce.
          • mali_na Re: mam słabość.... 17.12.04, 17:32
            sliwka1977 napisała:

            > hehehe, u mnie z tym głaskaniem podobnie, będzie tak długo marudził, chodził,
            > ocierał się i pomiaukiwał aż pójde i go trochę posmyram przy misce.

            Dlaczego mój tak nie robi? Misza domaga się i krzyczy, a jak nie to gryzie.
            Mam wrażenie,że coś mnie omijasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka