Dodaj do ulubionych

Zaczynam czytac

14.07.04, 12:35
po wlosku. Jestem w Italii od paru miesiecy, posluguje sie juz jezykiem
wloskim w pracy i na co dzien, ciagle sie ucze - glownie w kontaktach z
ludzmi, z prasy i telewizji ( a jednak!). Chcialabym zaczac czytac ksiazki po
wlosku. Sciagnelam juz cos z polki mojego N, ale nie dalam rady. Poradzcie
prosze od czego mozna zaczac.
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 14:18
      ja wlasnie w celach zawodowych przeczytalem 3 kg wloskich ksiazeczek dla dzieci
      polecam :)

      natomiast jezeli chodzi o rzeczy dorosle, to moze lepiej zaczac od krotkich form
      ja sie ostatnio zaczytuje w "Sessanta racconti"
      Dino Buzzati rulez
    • kubissimo Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 14:20
      aj
      jak kliknalem na WYSLIJ to mi sie przypomnialo
      Luciana Littizzetto i jej cudne felietony wydane w formie ksiazek:
      "Sola come un gambo di sedano"
      "La principessa sul pisello"
      duzo duzo smiechu :)
      • pulzara Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 14:29
        dzieki. 'sola come..' mamy w domu, wiec moze zaczne od tego. ksiazeczki dla
        dzieci moze sobie daruje, bo czytam juz tez gazety (Corriere i La Repubblica)
        • kubissimo Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 14:50
          ale ja nie mowilem, ze nie dasz sobie rady z czyms innym
          mi chodzilo o to, ze czytanie ksiazek dla dzieci jest strasznie fajne :)
          • kornikuno Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 14:55
            ... a moze zacznij od ksiazek, ktore przeczytalas w jezyku polskim?
            To tez ( moim zdaniem) dobre na poczatek.
            Pozdrawiam i milej lektury
            IzaBella
          • pulzara Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 15:03
            nie martw sie, nie zrozumialam tego w ten sposob. na wloskie ksiazeczki dla
            dzieci pewnie jeszcze przyjdzie czas ;)))
    • bartys3 Re: Zaczynam czytac 14.07.04, 15:03
      a mnie sie wydaje ze samo to ze czytasz to juz jest duzo ... a chyba mniejsze
      znaczenie ma to co to jest ... ja np. zaczynalam od ksiazki il testamento J.
      Grishama.. bo akurat nie mialam nic innego pod reka ... a o wloskim mialam
      pojecie tylko ze slyszenia .... ani gramatyki ani nic.... no i zaczelam
      oczywiscie zrozumialam moze 1\4... a moze nie ... ale mialam
      satysfakcje ...choc wokol wszyscy sie dziwnie usmiechali..:) a teraz jestem na
      italianistyce i ostatnio kazali mi czytac sonety Petrarki po wlosku ha,ha:) i
      zrozumialam niewiele wiecej... takze ... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka