Dodaj do ulubionych

rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy!

02.02.06, 14:42
zamierzamy sie pobrac z narzceczonym-klasycznie: ja Polka, on Wloch.
Moj narzeczony chce w Warszawie, bo taniej i uniknie zapraszania '100 kuzynow
trzeciego stopnia',(a raczej sie ich zaprosi i nie przyjada), chcemy cos
malego na 40 osob, z powodu kosztow i takze tego, aby po prostu czuc sie
dobrze i w gronie ukochanych osob. Chetnie zgodzila bym sie na slub we
Wloszeh, ale nie byloby nas stac na 100 osob i to jeszcze przy wloskich
cenach! Tesciowa nie chce slyszec o Polsce, ale nie po
trafila by tez zagwarantowac skromnych 40 osob. Ogolnie i tesciu i tesiowa
chca zaprosic wszystkich 'by zrobis buona figura'. Co robic? Jestesmy w
kropce! Czy ktos mial takie klopoty?
Obserwuj wątek
    • makda Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:45
      A ten slub to wasz, czy tesciowej?
      Radze ci od razu postawic sprawe jasno, bo cos mi sie wydaje, ze tesciowa z
      gatunku upierdliwych..
      • jednopokojowe Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:51
        Jest bardzo kochana, ale bardziej rodzinna niz my oboje razem wzieci...my z
        rodziny jego chcieli bysmy w sumie 13 osob, a z mojej jest tylko (calej, jakby
        naginala, i tak tylko tyle) 11. No i wtedy pozostalych 16 to my no i najblizsi
        przyjaciele. Uwielbiam jego rodzine no ale tych kuzynow 100 to przesada, poza
        tym kwestia praktyczna: w Wawie mozemy sobie pozwolic na ladniejsza sale tylko
        dla nas, cos naprawde extra, a we wloszech to pewnie obiad w restauracji jakich
        wiele (i to pewnie w ciagu tygodnia). Ale ogolnie, obojetnie mi jest, tylko aby
        ta liczba zostala 40!
      • tylko-my Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:52
        Dokladnie! A przyszly malzonek nie potafi bronic swojego zdania przed mamusia?
        zawsze to lepiej dla Ciebie jak on jej wytlumaczy a nie jak Ty bedziesz sie
        stawiac;-)))
        Mozecie isc na kompromis - dwie imprezy. jak chcecie slub w Polsce to w Polsce
        z weselem dla polskich gosci a we Wloszech impreza dla wloskich. I tesciowa
        oczywiscie placi;-))))
    • pulzara Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:49
      Ja z podobnego powodu, nie finansowego lecz organizacyjnego, wzielam slub we
      Wloszech - rodzina M. to slownie 10 osob, a moja 100.
      Zastanawialismy sie tez czy nie pobrac sie w kraju trzecim. Poznalismy sie w
      Paryzu i poczatkowo tam w ambasadzie chcielismy wziac slub. Moze pomyslcie o
      czyms podobnym. Lub po prostu pobierzcie sie i poinformujcie wszystkich po. To
      wasz wielki dzien i macie prawo go przezyc jak chcecie. A rodzina po pewnym
      czasie dojdzie do siebie.
      • jednopokojowe Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:54
        Dzieki za wszystkie odpowiedzi, bardzo mnie to meczy, nie chciala bym wyjsc a
        ta zla, szczegolnie, ze to moj narzeczony sie uparl na warszawe. Chyba zrobie
        kosztorys i pokaze rodzinie ile to kosztuje. Naprawde nawet kupujac bilet tym
        10 osobom do Polski pls hotel na 2 dni, bedzie sie lepiej oplacac w Polsce...
        • jednopokojowe Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:57
          Chyba, ze koscielny we wloszech a potem sami sobie pojda (i zaplaca)za obiad.
          Im bardziej o tym ysle, tym bardziej opcja las vegas wydaje mi sie kuszaca.

          On sie mamie postawil, a teraz ona szuka sojusznika we mnie, bo przeciez 'na
          poczatku tez chcialam we wloszech'. Najbardziej mi zal jego babci, bo ma 80 lat
          (ja juz dziadkow nie mam), i chciala bym, aby byla...
        • tylko-my Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 14:59
          To Wasz slub i Wy macie prawo decydowac gdzie sie pobrac. Ale kwestie jego
          rodzicow powinien zalatwic narzeczony.
          A na marginesie - tesciowa byla juz w Polsce?
          • jednopokojowe Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 15:03
            Bedzie w maju po raz pierwszy :-)
            Zajelam jej najlepszy nocleg na starowce w wawie i krakowie, chce jej troche
            pokazac Polski.
            Moj narzeczony zalatwi kwestie rodzicow, co nie zmieni faktu, ze to i tak
            bedzie 'przeze mnie', no bo jak by narzeczona byla wloszka to by tego klopotu
            nie bylo :-/
            Najprosciej by bylo doprowadzic do tych tylko 40 osob i zrobic je we wloszech.
            Ale jak? nie wysylac zaproszen? kazdy kuzyn ma juz zone i 2 dzieci (ah te
            dzieci na wloskich weselach)
            • jednopokojowe kolejna kwestia, ze nie maja pieniedzy... 02.02.06, 15:06
              czyli te 100 osob bedzie na nasz koszt (a raczej kredyt)
              • makda Re: kolejna kwestia, ze nie maja pieniedzy... 02.02.06, 15:14
                ..no to chyba tym bardziej powinniscie decydowac WY?
    • andrea_w_polsce Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 15:17
      Rozumiem, że włoska para nie zawsze może zapraszać tylko 40 osób, bo w
      niektórych sytuacjach nie wypada; ale akurat ty jesteś Polką, a nie ma nic
      złego, jeśli woli brać ślub u siebie.
      Chyba, trzeba delikatnie targować z teściami. Jesteście dorosłemi, tyle są
      pieniądze w banku, tyle kosztuje bankiet, tyle zarabiajcie, trzeba też kupić dom...

      A ostatecznie, zawsze wam zostaje najklasyczna "fujtina" ..!
      www.museodellamemoria.it/matrimonio.htm
      wszystkiego najlepszego
      A.
      • tylko-my Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 15:21
        Mnie tez sie wydaje, ze sytuacja jest troche inna niz w przypadku pary wlosko-
        wloskiej. I rodzina tez powinna to zrozumiec i nie miec o to do nikogo zalu.
        Poza tym slub jest tak samo wazny brany we Wloszech jak i w Polsce;-) Nie wiem
        kiedy ten slub ale moze jak tesciowa zobaczy, ze u nas nie ma bialych
        niedzwiedzi na ulicach to moze zmieni zdanie?
        • jednopokojowe Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 16:35
          miejmy nadzieje :-)
          ja swoja droga kilka dni temu juz sie jej dalam przekonac (glownie ze wzgledu
          na babcie, bo to pierwszy slub wnuka), ale moj mnie wyprowadzil z bledu mowiac
          ze teraz powie, ze ok na malo osob, a pozniej nie bedzie sie umiala powstrzymac
          z zaproszeniem kogo popadnie, w tym sasiadow itp., a slony rachunek zaplaciy
          my, bo przeciez "nie mogla nie zaprosic tego a tego, ktory pomogl w tym i w
          tym". Wydaje sie, jakby organizowali SWOJ slub ,-)
          • linn_linn Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 02.02.06, 17:16
            Duzo zalezy od tego, gdzie to wesele... Na poludniu mozna oplacic przyjecie z
            tzw. kopert. 50 czy 150 osob, niewielka roznica...
    • gracjella Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 03.02.06, 23:13
      My mielismy slub koscielny z weselem w Polsce, na ktory przyjechali ze strony
      wloskiej tylko rodzice meza i jego brat z zona oraz swiadek, a potem we
      Wloszech mielismy slub cywilny w Comune z kolacja w restauracji dla wloskiej
      rodziny (ciocie, wujkowie, kuzyni, koledzy ecc.) i wszyscy byli zadowoleni,
      dodatkowo plusem byl fakt, ze nie musialam sie starac o odpis i tlumaczenie
      aktu malzenstwa.
      • desi45 Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 06.02.06, 11:05
        A ja tak zrobilam:
        Widzac ze rodzina mojego meza nie akceptowala mnie od poczatku, bo dla nich
        bylam intruzem w ich rodzinie ( tesciowa sycylijka zazdrosna o swojego
        synka), szwagierki wydrapaly by mi oczy..... pobralismy sie po kryjomu i
        zaprosilismy tylko naszych kolegow. Nie powiem Wam jak jego rodzina
        zaeragowala.Oczywiscie wine dali na mnie. Ale jak dowiedzieli sie ze oczekuje
        dziecka plci meskiej.....pierwsze dziecko MASCCHIETTO w ich
        rodzinie.....zmienili zdanie o mnie( przynajmniej tak sie wydawalo ).
        Mentalnosc tych z poludnia. Mam 2 chlopcow i po smierci mojego meza ,jego
        rodzina zniknela z naszego zycia, a mieszkamy 5 minut samochodem od siebie.
        Wstydze sie miec taka tesciowa ktura nie chce widziec swoich wnukow, a nikt z
        nas nic jej nie zrobil. To tylko kropla w morzu co tu napisalam. Przepraszam ze
        nie na temat......



        • kruszinka Re: desi45 06.02.06, 12:05
          Zrobilo mi sie przykro kiedy przeczytalam twoja wypowiedz.
          Generalnie niby temat jest o slubie, organizacji, kosztach i calej dyplomacji
          zwiazanej z przedsiewzieciem - ale miedzy wierszami kryje sie proba
          przeforsowania wlasnej niezaleznosci, pogodzenia roznic kulturalnych,
          odmiennych charakterow.
          Niestety w wielu przypadkach wielokrotnie odkrywamy ze jak to kiedys
          uslyszalam w autobusie: kaszanka nie wedlina, synowa nie rodzina.
          Niby te rodziny nas akceptuja, jest slodko, morze prezentow ale potem jakos tak
          chcieliby nas ustawiac na kazdym kroku. Wychowywac po swojemu.
          Oczywiscie nie do pozazdroszczenia jest stan w ktorym babcia nie widzi swoich
          wnuczat.
          Ale przynajmniej wiadomo o co chodzi.
          Moja tesciowa jest kochana, slodka i uczynna az do bolu.
          I tylko dlatego ze sie nie daje, walcze by byc kims tutaj, gdyby mogla
          utopilaby mnie w lyzce wody.
          • desi45 Re: desi45 06.02.06, 16:22
            KRUSZINKA..... zazdroszcze CI
            • jednopokojowe Re: desi45 06.02.06, 19:12
              Kochani!
              No coz, sprawa tesciow z zagranicy nigdy nie jest prosta, a chyba im dalej na
              na pld tym gorzej...ja biore pod uwage, ze jestem poki jestem lubiana, i
              ryzyko, ze jak o pojdzie nie tak (a w moim pokoleniu rozwody to norma), to bede
              ta zla i wypadnie mi chyba tylko spakowac manatki i do Polski.
              Ogolnie sadze, ze zakochujac sie w obcokrajowcu bierzemy na siebie wieksze
              ryzyko, co swiadczy chyba o kobiecej niemadrosci ,-)

              Swoja droga jest kwestria, ze w Polsce srednia wieku jest o wiele nizsza i
              wiekszosc rodzicow kolo 25 dziecka zaczyna naciskac na slub. we wloszech
              rodzice o tym mysla, kiedy dziecko (meskie) podchodzi pod 45 hehe
              • testardo odpowiedni wiek do ślubu 07.02.06, 00:28
                No, z ta srednia masz calkowita racje. Latem bylam na weselu kuzynki mojego
                chlopaka. Para mloda jest ze soba od 10 lat, oboje po studiach, bardzo dobra
                praca, dobre zarobki i jak zakomunikowali rodzicom ze chca sie pobrac to ci
                drudzy tylko za glowe sie zlapali i powiedzieli "dziecinko gdzie wam sie tak
                spieszy?!?"
                • jednopokojowe Ogolnie im bardziej uswiadamiaja sobie... 07.02.06, 18:32
                  ...wlasna kruchosc, tym bardziej 'wypychaja do slubu'. W Polsce standard zycia
                  i opieki zdrowotnej byl slaby, ludzie krocej zyli, wiec pierwszy czy drugi
                  kandydat byl tym 'idelalnym'.

                  We Wloszech do 80 zyja w zdrowiu (przynajmniej to z moich obserwacji), wiec co
                  oni sie maja martwic? Zapewnia dzieciom obiadki az to 60 ,-)

                  Nie zauwazylam zadnej presji rodziny w duzych miastach w strone slubu, na
                  przekor demonstrowanemu katolicyzmowi. Taka ich kultura.

                  My w Polsce z tym pedem do slubu z 'pierwszym lepszym' podciagamy statystyki ,-)
                  • linn_linn Re: Ogolnie im bardziej uswiadamiaja sobie... 07.02.06, 22:00
                    W ogole sluby ciesza sie coraz mniejszym...wzieciem, takze / a moze glownie /
                    sluby koscielne.
      • anna.99 Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 07.02.06, 19:32
        Slub cywilny we Wloszech i obiad czy kolacja dla wloskiej rodziny
        a tradycyjny slub koscielny w Polsce, dla tych ktorzy chca
        to bardzo dobre i praktyczne rozwiaznie.
        Rodzinie wloskiej cos sie nalezy, w koncu bedziecie mieszkac we Wloszech
        nie ma co wypowiadac wojny od samego poczatku.
        • kruszinka Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 09.02.06, 21:49
          Generalnie nie zazdroszcze sytuacji - bo choc chwila niepowtarzalna i wyjatkowa
          to organizacja calosci nalezy chyba do jednej z najbardziej stresujacych rzeczy
          pod sloncem.
          Wychodzac wiec z zalozenia ze nie jestemy w stanie usatysfakcjonowac wszyskich -
          radze wam stawiac na opcje tego co wam sie podoba - jako mlodym i na co wy
          macie ochote.
          Z moich doswiadczen polecam opcje:
          slub cywilny we Wloszech - przygrywka do imprezy glownej, oszczesnosc
          papierkowej roboty z uznaniem malzenstwa zawartego w Polsce;
          slub koscielny w Polsce - impreza glowna, dla tych ktorzy maja ochote byc;
          msza dziekczynna we Wloszech - widzialam rozne wersje, mozna zrobic ja prawie
          uroczyscie i wypadnie tez dobrze.
          Wyczerpujaco fizycznie i finansowo - to tez z mojego doswiadczenia.
          • viki2lav Re: rodzina wloska chce slub we Wloszech, pomocy! 10.02.06, 11:28
            dziewczyno, rob jaK Wam obojgu sie podoba, zebyscie sobie potem w zyciu nic nie
            wypominali, ja zawsze chcialam slub w Polsce i tak sobie wszystko szybko
            zorganizowalam. Nie zaluje, swietna byla zabawa, moze tylko miesiac moglam
            wybrac inny, rodzina meza nie byla zachwycona pomyslem, ale juz podczas wesela
            zmienili zdanie a teraz mowia wszystkim, ze to byl ciezki rok dla nich, chodzi
            o zdrowie itp i dlatego tak reagowali przed weselem, a drugiemu synowi mowia,
            twoje wesele tez zrobimy w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka