Dodaj do ulubionych

Unikanie kontaktow ze 'swoimi'

12.06.03, 09:31
Czesc,
Ja do tych, ktorzy sa we Wloszech raczej na stale. Nie odnosicie wrazenia,
ze Polacy sa strasznie zamknietym narodem? Nie umieja sie razem bawic tak
jak np. Brazylijczycy. Kazdy zamknie sie w swoich czterech katach i nie chce
miec nic wspolnego ze swoimi rodakami. Wiem, ze jest w moich okolicach sporo
Polakow, z niektorymi nawet kiedys tam rozmawialam, ale z reguly konczy sie
wszystko na rozmowie. Wymieniamy sie numerami telefonow i potem nigdy zero
odezwu. Przeciez nie mozna do kogos dzwonic 100 razy i sie napraszac.
Moge zrozumiec unikanie Polakow, ktorzy sa tu nielegalnie. Takie znajomosci
czy przyjaznie sa malo trwale bo z reguly te osoby po 3 miesiacach wracaja
do domu w Polsce. No, ale jak wytlumaczyc unikanie siebie nawzajem wsrod
Polakow, ktorzy sa tu na stale? Czy to ja tylko mialam takiego pecha czy
wszyscy sa tacy zamknieci w sobie i udaja, ze nie maja z Polska nic
wspolnego?

Tak na marginesie gdyby ktos z Was byl z okolic Ravenny i mialby ochote
czasem pogadac to odezwijcie sie!
Obserwuj wątek
    • socka2 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 12.06.03, 10:15
      hej!
      i tutaj sie mylisz - mieszkam we Wloszech na stale i jestem zalamana ze w
      okolicy nie ma zadnej Polki, z ktora moglabym sie spotkac, pogadac, pojsc na
      spacer z maluszkiem. Dobrze, ze mam internet i polska TV bo chybabym
      zwariowala..
      Pozdrawiam
      Ania
      • magda1306 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 12.06.03, 11:10
        Prawde mowiac mialam nadzieje, ze sie myle!
        No wiec jestesmy juz dwie :)

        Od dawna mieszkasz we Wloszech?
        • dorrit Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 12.06.03, 12:40
          Czesc!
          Gdy mieszkalam w Mediolanie (przez 4 lata) mialam sporo znajomych wsrod Polek i
          Polakow, latwo bylo o kontynuowanie znajomosci nieraz sie widywalismy
          prywatnie, jakis wyjazd, kino, pizza/bar itp. Ale tez pracowalam w konsulacie,
          znalam mnostwo osob, widywalismy sie z niektorymi przy okazjach
          bardziej "oficjalnych", poza tym niektorzy tych kontaktow szukali, czasem
          interesownie, czasem nie. Zostalo z tego okresu kilka przyjazni, niestety z
          uwagi na odleglosc - telefoniczno-mailowych.

          Teraz mieszkam pod Rzymem. Znam tylko jedno mieszane malzenstwo, czasem sie
          widujemy. Nowych znajomosci nie szukam, bo nie mam czasu i tak na
          podtrzymywanie starych, z dwojeczka malych dzieci w domu i praca zawodowa.
          Bardziej licze, ze moze tu na forum znajdzie sie nas troche...

          W Rzymie i Ostii jest b. duzo Polakow, czesc z nich to niestety tzw. margines,
          no ale nie o nich w Twoim poscie chodzi.
          Co innego jesli poznajesz nowych ludzi przypadkowo na tzw. ulicy, a co innego,
          jesli np. na kolacji u wspolnych znajomych; wtedy latwiej o zaciesnienie
          znajomosci.
          Moze napiszesz cos wiecej o sobie?
          Pozdrawiam serdecznie
          Dorota
          • viki2lav Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 09.07.03, 08:59
            no to droga Dorrit, idziemy na kawe i nie ma przebacz, ja mieszkam w Acili
            powinnas miec blisko, viki!
            • dorrit Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 09.07.03, 09:01
              Viki, odezwij sie na priv, chyba mieszkamy niedaleko! Napisz cos o sobie! Czesc,
              Dorota
              • viki2lav Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 09.07.03, 09:06
                dobrze pani sasiadko!
                • viki2lav Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 09.07.03, 09:09
                  ino wieczorowa pora, teraz zabieram sie do roboty!
        • socka2 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 12.06.03, 12:40
          od roku, a historia poznania mojego meza jest podobna do Twojej :)))
          mieszkam w Potenzy, wiec troche daleko...szkoda...jezeli masz gg to chetnie
          pogadam 1212849
          pozdrawiam z upalnej Potenzy
          Ania
    • graid Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 00:24
      hmmm, ja tez sie z tym spotkalam :(. Pojechalam do pracy, nie znalam jezyka...
      bylo ciezko, ale sie nie skarze... Spotkalam przypadkowo osobe, ktora mowila
      do dziecka po polsku- jaka byla moja radosc ..... do czasu... Gdy powiedzialam
      tej pani "dzien dobry"-to zmierzyla mnie z gory do dolu, tak jakbym zebrala o
      cos... zrobilo mi sie bardzo przykro. Dlaczego tak sie dzieje?
      • viki2lav Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 10:23
        bo towarzystwo jest buraczane, sorry, niestety, wczoraj bylam z kumpela w
        parku, z jej corcia, byly tam 3 polki, jedna z 3 swoich dzieci , z ktorych
        zadne nie mowilo po polsku, druga , prosta dziewczyna, sympatyczna (czy dlatego
        ze bez wyksztalcenia????) i trzecia dama z lasiczka, wyniosla Lady, niestety z
        Polski, do czego sie nie przyznaje!
        Inna sprawa jest to ze czasy sa takie ze ludzie sobie nie wierza, i ze do
        przyjazni trzeba przychylnosci obu stron, czasu, checi. podtrzymywanie
        przyjazni moze tez okazac sie trudne, kosztowne, technicznie niemozliwe!
        • magda1306 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 10:36
          viki2lav napisała:
          > Inna sprawa jest to ze czasy sa takie ze ludzie sobie nie wierza, i ze do
          > przyjazni trzeba przychylnosci obu stron, czasu, checi. podtrzymywanie
          > przyjazni moze tez okazac sie trudne, kosztowne, technicznie niemozliwe!

          To prawda - do podtrzymania przyjazni potrzeba czasu, przychylnosci obu stron
          i CHECI. Ale nie oszukujmy sie - odrobina dobrej woli z kazdej strony i sprawa
          zalatwiona.
          Mimo uplywu czasu (od dnia napisania tego postu) nie zmieniam zdania o
          Polakach we Wloszech. Chodzi mi o ich zamykanie sie w sobie, strach przed
          otworzeniem sie przed druga osoba - wrecz DZIKOSC... Smutne to, ze tak kazdy
          sobie rzepke skrobie, ale widocznie tak juz jest. No, a nasze pokolenie to juz
          wogole nie ma pojecia co to znaczy POLONIA trzymajaca sie razem. Trudno -
          zostaje nam FORUM :)
          • viki2lav Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 15:20
            to 3majmy sie razem chociaz w necie;))))))
        • graid Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 19:57
          ale ja odebralam to tak, ze sie wstydza pochodzenia polskiego, a przeciez
          Polsce troche zawdzieczaja, np szkole
          • magda1306 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 20:41
            No coz - sa osoby, ktore wstydza sie swojego polskiego pochodzenia, ale mysle,
            ze wsrod osob, ktore mieszkaja tu na stale, maja pozwolenie na prace i sa tu w
            zupelnosci legalnie przyznanie sie do swych korzeni nie stanowi problemu.
            Moze wlasnie z tego to wynika - komus kto osiadl tu na stale, czegos sie
            dorobil latwiej jest powiedziec 'jestem z Polski' - bo przynajmniej ma sie
            czym (w pewien sposob) pochwalic...
            Z drugiej strony jak widze jak nas reprezentuja rodacy w Itali to
            rzeczywiscie - potem nie dziwne, ze wstyd sie przyznac skad sie pochodzi.
            Pijaczki, lezace na trawie w parku w Rzymie belkoczace po polsku, lub panie,
            ktore przyjechaly tu do pracy opiekowac sie starszymi osobami pijace wino z
            gwinta w bramie podworka to rzeczywiscie nie powod do dumy ;)
            • graid Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 21:49
              ja opiekowalam sie ludzmi w podeszlym wieku, a w zyciu nie bylam pijana i nie
              popijam- trudno bylo mnie sklonic nawet do wypicia lampki wina do obiadu. A
              pijanego na ulicy widzialam tylko Niemca- w dodatku zebral...
        • graid Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 20:00
          Mi naprawde bylo trudno i cieszylam sie jak dziecko, ze bede miala mozliwosc
          tylko pogadania/ nawet nie marzylam o przyjazni/z kims po polsku. Nie znalam
          jezyka wyjezdzajac- sytuacja materialna sklonila mnie do tego kroku. Jedyna
          osoba, z ktora porozmawialam troszke, co bardzo mnie cieszylo, byl staruszek,
          ktory przychodzil do baru - nauczyciel, ktory troszeczke znal angielski :) To
          bylo bardzo mile :)))))
          • gioia Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 15.10.03, 22:04
            ciao,

            A czy jest moze wsrod Was ktos kto mieszka na Sycyliiiiiiii? :)))

            J.
            • agaanton1 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 16.10.03, 08:22
              A czy jest moze wsrod Was ktos kto mieszka w Milano lub okolicach?
              • dorrit Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 16.10.03, 10:06
                Hej! Bede mowic za siebie: NIE MAM CZASU na spotkania, podtrzymywanie
                znajomosci itd. Od czasu do czasu widujemy sie ze "starymi" znajomymi i
                przyjaciolmi a i tak wg mnie za rzadko. Ale z natury na ewentualne mile
                zagadniecie na ulicy odpowiadam podobnie. Z viki2lav probowalysmy sie umowic,
                mieszkamy w Rzymie i blisko jesli idzie o dzielnice i wyszlo, ze najpierw viki
                wyjezdzala na urlop (bylo lato), potem ja, potem we wrzesniu po pracy
                szukalismy z mezem zlobka dla dzieciakow, potem bylo "inserimento" -
                wprowadzanie stopniowe dzieci do zlobka, w tym celu zamiast rano pracowalam
                troche po poludniu, potem oczywiscie nasze dotad zdrowiutkie dzieci sie
                rozchorowaly, nastepnie znow poszly do zlobka, teraz w domu jest chory maz i
                jedno dziecko, bo wczoraj mialo wysoka goraczke. Zatem przepraszam, ale po
                pracy pedze do domu. Mialam w tym tygodniu podjechac do kolezanki do konsulatu,
                mam dla niej przesylke i mam po drodze z pracy, ale juz czwartek, a ja nie mam
                kiedy. Musze isc przed koncem pazdziernika do circoscrizione, otwarte po
                poludniu jest we wtorki i w czwartki ale dzis znow nie moge, bo w domu szpital.
                Znowu wszystko sie odwlecze. Sypiam srednio ok. 5 godzin a w moj rozklad dnia
                trudno cokolwiek wetknac. Dobrze, ze jest forum.
                Licze, viki, ze w koncu sie spotkamy, moze byc w Acilii, tylko zeby tak u mnie
                w domu wczesniej wszyscy wyzdrowieli... I zeby te zasr... wszystkie sprawy
                pozalatwiac bo wisza nade mna jak zmory. TYLKO KIEDY? A jak Twoje dokumenty?
                Pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie.
                Dorota

                PS Agaanton1, z Mediolanu jest makda, znajdziesz jej posty w innych watkach.
                • graid Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 16.10.03, 19:25
                  Dorrit, naprawde trzeba byc niemilym dla osoby, ktora chce zwyczajnie
                  powiedziec dzien dobry po polsku?? Niczego nie oczekiwalam, a na pewno takiej
                  reakcji /niemilej/ ze strony tej pani.Nie szukalam przyjazni, czy nowych
                  kontaktow, bo wiedzialam, ze wroce do Polski- ja przyjechalam tam do pracy a
                  nie w celach towarzyskich :).

                  Mam nadzieje, ze twoja rodzinka szybciutko wyzdrowieje- zycze ci tego bardzo
                  goraco :)
                • dorrit graid 17.10.03, 09:57
                  Jak juz napisalam powyzej: "z natury na ewentualne mile
                  zagadniecie na ulicy odpowiadam podobnie".
                  pzdr
                  • graid Re: graid 17.10.03, 15:57
                    ah, a ja myslalam ze podobnie reagujesz jak ta kobieta- przepraszam,
                    nieporozumienie :)
    • aghis Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 29.10.03, 23:07
      ciao ragazze, niestety Magda ma racje, jak na moje doswiadczenia .....
      pozdrawiam Magde i reszte ragazzze, jesli ktos mieszka w Ligurii, czy
      Toscanii - niech sie odezwie, i nawet jak mieszka dalej to tez chetnie,
      notte
      Aghis
    • czupikos Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 05.07.04, 14:11
      Ja sie zawsze ciesze jak spotykam kogos z Polski:)..nawet jak widze samochod z
      polska rejestracja to pozdrawiam:)..(jak siedze na miejscu pasazera to szybko
      chwytam atlas samochodowy z mega napisem "Polska" ,przykladam do szyby i
      energicznie macham reka:)))->Polacy sa zazwyczaj troszke zdziwieni,ze ktos tak
      ich pozdrawia z samochodu z wloska rejestracja,ale prawie zawsze
      mi "odmachuja":)))!
      I zgadzam sie,ze do podtrzymania znajomosci trzeba checi z obu stron.
      • tato1 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 05.07.04, 15:39
        ...osobiscie to nawet nie chce kontaktu z ludzmi z tego forum a co dopiero w
        realu......
        • dorrit Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 06.07.04, 08:56
          Jesli ci "swoi" sprawiaja sympatyczne wrazenie, to nie mam oporow przed
          kontaktami. Osob pokroju typkow spod budki z piwem nie cierpie, ale np. raz 2
          chlopakow zatrzymalo mnie, gdy parkowalam samochod i lamanym wloskim pytali o
          droge do konsulatu polskiego. Wytlumaczylam im, jak najlepiej umialam,
          pokazalam przystanek, podalam godziny przyjec i gdyby nie to, ze musialam
          zmykac do biura, to odprowadzilabym ich na ten przystanek. Sprawiali mile
          wrazenie, byli czysci, na oko tacy studenci na wakacjach. Oby wiecej takich
          bylo, a mniej dworcowych i im podobnych brudnych i podpitych koczownikow, do
          wspolnoty z ktorymi absolutnie sie nie poczuwam.
          • kornikuno Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 06.07.04, 14:08
            Witajcie,
            przydreptalam tutaj za Dorrit z FKP....
            Coz temat jak rzeka: i ja przyznaje sie bez bicia, ze po kilku kontaktach
            bardzo bliskich z Polkami ( sa w Italii na stale) i po wielu klopotach ze
            strony tychze Pan... dalam sobie na wstrzymanie, po prostu zrazilam sie i tyle.
            Kontaktow nie szukam - co nie jest rownoznaczne,ze wstydze sie mojego
            pochodzenia/jezyka.
            Polonia? wystarczy wejsc na Forum Polonia na GW azeby wszystkiego sie
            odechcialo lacznie z byciem czescia tejze:
            Pozdrawiam
            IzaBella
            NB nie chce generalizowac bo z pewnoscia obrazilabym wiele osob a to absolutnie
            nie jest moim zamiarem...po prostu niemile doswiadczenia i tyle.
            • linn_linn Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 06.07.04, 15:37
              Niestety moje doswiadczenia sa podobne. Nie chce sie zrazac, niczego nie
              wykluczam, ale tak jest. Wszystko jest OK dopoki jest sie potrzebnym, chetnym
              do pomocy itp. Po latach pobytu we Wloszech ktos wraca do Polski, cisza. Nawet
              kartki na swieta Ci nie przysle / moglabym wyslac ja, ale oczywiscie nie
              zostawiaja adresu i obiecuja odezwac sie po przyjezdzie /. Po 3-4 latach
              telefon z prosba o pomoc oczywiscie / dla siebie, dla rodziny, znajomych /. Ten
              schemat sprawdzil mi sie wiele razy.
              • kornikuno Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' do Linn.. 06.07.04, 16:43
                linn_linn napisała:

                >... niczego nie wykluczam, ale tak jest. Wszystko jest OK dopoki jest sie
                potrzebnym, chetnym do pomocy itp..... Ten schemat sprawdzil mi sie wiele razy.
                tez niczego nie wykluczam..ale i nie szukam:-)
                No wlasnie te schematy powtarzaja sie , a wrecz oczekiwania sa takie jakby to
                byl obowiazek w tej pomocy...ech! szkoda slow bo ogrom przykrych wspomnien
                wraca:-(
                pozdrawiam
                izaBella
                • linn_linn Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' do Linn.. 06.07.04, 17:07
                  Ja tez nie szukam, a nawet jestem ostrozna. Szkoda, ze tak sie dzieje.
              • magda1306 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 07.07.04, 15:31
                Dokladnie!
                Masz racje linn_linn. Dopoki ktos potrzebuje pomocy to nawet z checia sie
                spotka (szczegolnie na poczatku jak dopiero co przyjechal). Potem juz dzwonia
                tylko jak czegos potrzebuja, a z czasem wcale.
                Tez to przerobilam :)
    • bartys3 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 10.07.04, 19:43
      nie jestem tu na stale ... ale na wakacje ... ale poniewaz nie jest to moj
      pierwszy raz we Wloszech.. pozwole sobie dodac swoje 3 grosze...
      otoz znam tu kilku Polakow ... ktorzy mam wrazenie unikaja kontaktow i miedzy
      soba i z tymi ktorzy sa tu tymczasowo poniewaz czuja sie juz b. Wlochami niz
      Polakami .. no pomaga im w tym posiadanie obywatelstwa .. po wlosku mowia
      swietnie.. a utrzymywanie kontaktow ze swoimi rodakami to dla nich po prostu
      wstyd... widocznie zapomnieli skad pochodza ... i w ten sposob daja powod do
      takich komentarzy jak niektore na tym forum...
      • tato1 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 10.07.04, 19:47
        ...Na wakacjach to sie odpoczywa w hotelu.....
        I nie mieszka sie we czterech w pokoju 20m.........
        • bartys3 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 10.07.04, 19:48
          nie mieszkam w hotelu... tylko u rodziny... i nie mowilam o ludziach bedacych
          tu nielegalnie tylko obywatelach tego kraju....
          • tato1 Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 10.07.04, 19:52
            bartys3 napisała:

            > nie mieszkam w hotelu... tylko u rodziny... i nie mowilam o ludziach bedacych
            > tu nielegalnie tylko obywatelach tego kraju....
            ______________
            ...chcesz bym ci napisal wszystko?........poprosilas mnie o rade wiec nie bede
            zmija tak jak ty i nie opisze jaka jest sytulacja tych obywateli tego kraju....
      • linn_linn Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 11.07.04, 09:25
        Oprocz osob przebywajacych tu nielegalnie i posiadajacych obywatelstwo wloskie
        sa takze ci, ktorzy przebywaja tu od wielu lat / legalnie / i maja tylko
        obywatelstwo polskie.
        Nie wiem, jak jest z innymi. W moim przypadku nie ma miejsca zapominanie skad
        pochodze. O doswiadczeniach pisalam wczesniej. Wczesniej czy pozniej, konczy
        sie tak samo. Dlaczego? Bedac tu tylko na wakacjach trudno to zrozumiec, ale
        mnie tez nielatwo. Jedyna odpowiedz jaka sobie daje: nie byly to wlasciwe
        osoby. Jest jeszcze to, ze przebywajac w srodowisku, w ktorym Polakow jest
        niewielu, podtrzymujemy kontakty, ktorych w Polsce nie uznalibysmy za
        interesujace. Z czasem nic z tego nie wychodzi i nastepuje kolejne
        rozczarowanie. Fakt, iz jako grupa etniczna jestesmy malo zorganizowani / w
        porownaniu z innymi / swiadczy o tym, ze nasz charakter czyni to trudniejszym.
        Mysle, ze po prostu bardzo czesto ocenia sie innych pod wzgledem tego, do czego
        sa lub moga byc nam potrzebni. Takie sa moje doswiadczenia i trudno mi widziec
        to w inny sposob.
        • mari.na Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 11.07.04, 14:56
          Jest nas za malo na emigracji. nie tworzymy jeszcze zwartych duzych
          spolecznosci w stylu wloskiej czy greckiej gdzie ludzie przyjaznia sie
          dobierajac sie nie tylko wg kategorii "ktos ode mnie z kraju" ale patrza czy to
          czlowiek na poziomie, czy poglady ogolne pasuja (przeciez w domu w polsce tak
          wlasnie robimy).

          jesli wy, wyksztalcone pracujace legalnie kobiety, macie problemy z poznaniem
          podobnych sobie na emigracji, to znaczy ze ogolnie polakow jest jeszcze za malo
          (eat this, tato and the rest of you, scum!)

          jest nam tez w wiekszosci za granica za trudno: nie jest tak ze ze swoboda bez
          martwienia sie o papiery mozemy sie przemieszczac jak wspolczesni mobilni
          ludzie bez tych wszystkich wiazanych z emigracja emocji. u nas "emigracja" samo
          to slowo ma negatywne znaczenie, ze trzeba byc twardym i nie ogladac sie na
          innych. bedzie rzeczywiscie swoboda przyplywu sily roboczej zobaczycie jak sie
          zmienimy. raz mechanik albo inzynier popracuje sobie we wloszech raz w
          czechach, luz blues i ogolnie lepszy klimat wrod swoich.

          ja mam ogolnie pozytywne doswiadczenia. wszedzie i z otwartoscia mowie zem z
          polski :) nie mam sie czego wstydzic. tez dzieki dzielnym polskim dziewczynom
          ktore tu w niemczech na uniwersytetach robia nam naprawde doskonala opinie:
          jestesmy pracowite, spokojne, madre, ale potrafimy sie bawic i rozmawiac,
          chetne do pomocy, znamy jezyki, mamy cos do powiedzenia, ogolnie wsrod
          studentow tutaj (a narodowosci sie przewija zewszad mnostwo) jest bardzo dobra
          i przyjazna atmosfera. wlasnie tak sobie europe wyobrazam nie inaczej.

          wsrod pracujacych, z rodzinami, podejrzewam moze rzeczywiscie jest
          inaczej...srodowisko akademickie jest dosc zamkniete.

          tato i reszta powinni spedzic troche wiecej czasu w szkole,poznac ludzi na
          poziomie, a nie tylko 5 klas podstawowki nie?
          • linn_linn Re: Unikanie kontaktow ze 'swoimi' 11.07.04, 15:24
            To nie jest, niestety, tylko kwestia wyksztalcenia. Problemem jest natomiast
            to, ze faktycznie jest nas malo i jestesmy bardzo rozproszeni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka