magda1306
12.06.03, 09:31
Czesc,
Ja do tych, ktorzy sa we Wloszech raczej na stale. Nie odnosicie wrazenia,
ze Polacy sa strasznie zamknietym narodem? Nie umieja sie razem bawic tak
jak np. Brazylijczycy. Kazdy zamknie sie w swoich czterech katach i nie chce
miec nic wspolnego ze swoimi rodakami. Wiem, ze jest w moich okolicach sporo
Polakow, z niektorymi nawet kiedys tam rozmawialam, ale z reguly konczy sie
wszystko na rozmowie. Wymieniamy sie numerami telefonow i potem nigdy zero
odezwu. Przeciez nie mozna do kogos dzwonic 100 razy i sie napraszac.
Moge zrozumiec unikanie Polakow, ktorzy sa tu nielegalnie. Takie znajomosci
czy przyjaznie sa malo trwale bo z reguly te osoby po 3 miesiacach wracaja
do domu w Polsce. No, ale jak wytlumaczyc unikanie siebie nawzajem wsrod
Polakow, ktorzy sa tu na stale? Czy to ja tylko mialam takiego pecha czy
wszyscy sa tacy zamknieci w sobie i udaja, ze nie maja z Polska nic
wspolnego?
Tak na marginesie gdyby ktos z Was byl z okolic Ravenny i mialby ochote
czasem pogadac to odezwijcie sie!