Dodaj do ulubionych

Niezadowolony student

22.12.12, 11:10
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,13095587,Nowoczesny_gmach_bez_baru__Studencie__zabierz_kanapki.html
Chyba się szykują strajki studenckie w Łodzi.
Budynek bez baru, bez automatów z kawą - no tak się studiować nie da11
Powinna być minimum pizzeria, bar sushi, kafejka z espresso, latte macchiatto, café au lait..
I parkingi, windy, wi-fi, sale wykładowe z fotelami w miękkich obiciach z rozkładanymi oparciami i podnóżkami - jeśli wykład dłuższy niż 30 minut.
Cholerka, jak ci ludzie kończyli studia te 20-30 lat temu bez barów w każdym budynku uczelni, bez tabletów z wujkiem Google i ciocią Wiki na zawołanie, korzystający na dodatek z komunikacji miejskiej..
Obserwuj wątek
    • old.bear Re: Niezadowolony student 22.12.12, 11:52
      Kończyli mozolnie z pustym żołądkiem wink big_grin
      • ewa9717 Re: Niezadowolony student 22.12.12, 12:59
        E tam, bez względu na to, gdzie były zajęcia, zawsze poblizu była jakas stołówka, do której można było wpaść na wiosła, a jak człek był przy forsie, to barów, knajpek i takich tam też było całkiem sporo.
        I z tym mozołem bym nie przesadadzała wink
      • dzidzia_bojowa Re: Niezadowolony student 22.12.12, 12:59
        Chwilę trwało zanim przypomniałam sobie co ja jadłam podczas studiów i wyszło mi, że nicwink To znaczy jedzenie było sprawą trzeciorzędną i naprawdę nie pamiętam co jadłam i gdzie. Chyba pod ręką zawsze miałam kawę i herbatę oraz grzałkę kubkową. Ale co ja, do diabła, jadłam?111 I gdzie?!!! Wynajmowałam klaustrofobiczny pokoik na Woli. Było w nim radio, łóżko i krzesło, na biurko nie starczyło miejsca. Na parapecie trzymałam akcesoria herbaciano- kawowe ale jedzenia ni czorta sobie nie przypominamsmile
        A tak! Niedaleko Starówki przy murach był kiedyś taki bar mleczny i tam chadzałam na leniwe. Natomiast naprzeciw Smyka( bliżej Nowego Światu), również w barze mlecznym jadało się grochówkę albo kopytka z sosem. Tak, to pamiętam.

        Pamiętam też jak raz całą bandą wybraliśmy się do nowo otwartej restauracji Pizza Hut, niedaleko Rotundy, te sieci dopiero startowały w Polsce a dla nas to był wielki świat, nie chodziliśmy tam wcale. Tylko raz z ciekawości.

        Czy mi się wydaje, czy teraz studenciaki przywiązują większą wagę niż dawniej do tego co i gdzie jedzą?
        • kapitan_marchewa Re: Niezadowolony student 22.12.12, 13:31
          Moja babcia zwykła mawiać o takich, że są rozbestwieni albo rozpuszczeni jak dziadowski bicz wink
          Skojarzyłem kilkanaście budynków na terenie Łodzi, w których miałem zajęcia, i w ŻADNYM nie było baru, stołówki, kawiarni, ba, nawet kiosku czy sklepiku.
          Ale stołówki były, a jakże, bary i knajpy różne również, i sklepy i kioski. W całym mieście.
          A tu problem, że ciepły posiłek można zjeść W SĄSIEDNIM budynku smile
          Według mnie powinien być catering, hostessy w bikini roznoszące zestawy obiadowe na wykładach, a po każdym kolokwium na korytarzach szwedzkie stoły z alkoholem..
          • ewa9717 Re: Niezadowolony student 22.12.12, 13:51
            Męski szowinista! Hostessy! A dla studentek co? Moze te
            www.google.pl/search?q=chippendales&hl=pl&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=oazVUKTvJceYtQaYzIGQCg&sqi=2&ved=0CDkQsAQ&biw=1013&bih=595
            • kapitan_marchewa Re: Niezadowolony student 22.12.12, 14:16
              Racja, przepraszam1111 smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka