Dodaj do ulubionych

Precedensowy wyrok

14.09.13, 09:44
Kierowca wymusił pierwszeństwo ale winą obciążono innego.
Fakt, że ten "inny" gnał nieprzepisową prędkością, za co jakaś kara mu się należy, ale czy na pewno jest sprawcą wypadku?

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14602830,Precedensowy_wyrok__Winny__choc_mial_pierwszenstwo.html#BoxSlotII3img
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 09:55
      astra18 napisała:

      > Kierowca wymusił pierwszeństwo ale winą obciążono innego.
      > Fakt, że ten "inny" gnał nieprzepisową prędkością, za co jakaś kara mu się nale
      > ży, ale czy na pewno jest sprawcą wypadku?

      A kto niby jest sprawcą? Chcesz wymagać od wyjeżdżającego z podporządkowaniem jakichś nadprzyrodzonych umiejętności? Można by dyskutować, gdyby sprawca wypadku jechał trochę powyżej limitu, ale nie w sytuacji, gdy pędził prawie 3 razy szybciej niż wynosi limit.
      Jura
      • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:05
        jureek napisał:

        > astra18 napisała:
        >
        > > Kierowca wymusił pierwszeństwo ale winą obciążono innego.
        > > Fakt, że ten "inny" gnał nieprzepisową prędkością, za co jakaś kara mu si
        > ę nale
        > > ży, ale czy na pewno jest sprawcą wypadku?
        >
        > A kto niby jest sprawcą? Chcesz wymagać od wyjeżdżającego z podporządkowaniem j
        > akichś nadprzyrodzonych umiejętności? Można by dyskutować, gdyby sprawca wypadk
        > u jechał trochę powyżej limitu, ale nie w sytuacji, gdy pędził prawie 3 razy sz
        > ybciej niż wynosi limit.
        > Jura

        Nie wymagam nadprzyrodzonych umiejętności od kierowcy, który wg zasad ruchu drogowego ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu kierowcy jadącemu drogą z pierwszeństwem przejazdu, nawet gdy ten porusza się z prędkością niedozwoloną, za co należy mu się mandat wg odpowiedniego kwalifikatora. To na kierowcy tego nieszczęsnego opla ciążył obowiązek zachowania szczególnej ostrożności jeśli był na pozycji drogi z podporządkowaniem. To są proste zasady wynikające z zasad ruchu drogowego.
        • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:23
          astra18 napisała:

          > Nie wymagam nadprzyrodzonych umiejętności od kierowcy, który wg zasad ruchu dro
          > gowego ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu kierowcy jadącemu drogą z p
          > ierwszeństwem przejazdu, nawet gdy ten porusza się z prędkością niedozwoloną, z
          > a co należy mu się mandat wg odpowiedniego kwalifikatora. To na kierowcy tego n
          > ieszczęsnego opla ciążył obowiązek zachowania szczególnej ostrożności jeśli był
          > na pozycji drogi z podporządkowaniem. To są proste zasady wynikające z zasad r
          > uchu drogowego.

          Kierowca nie jest cyborgiem i są jakieś granice możliwości postrzegania. Nie można wymagać ode mnie, żebym miał radary w oczach i widział samochód znajdujący się za wzniesieniem, czy zakrętem, czy też bezbłędnie oceniał prędkość jakiegoś daleko znajdującego się samochodu. Biegli wyraźnie stwierdzili, że wyjeżdżający z podporządkowanej nawet, jeśli daleko zobaczył tego mercedesa, to nie miał szans przewidzieć, że ten tak szybko znajdzie się na skrzyżowaniu. To nie było przekroczenie dozwolonej prędkości o 50%, lecz o ponad 150% i nie ma co bronić bandyty, który z taką prędkością jeździ po mieście. Bardzo dobrze, że sędzia miał jaja, nie tak, jak w przypadku syna Wałęsy, który też spowodował wypadek przekraczając znacznie dozwoloną prędkość.
          Jura


          • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:33
            jureek napisał:

            "Kierowca nie jest cyborgiem i są jakieś granice możliwości postrzegania. Nie mo
            > żna wymagać ode mnie, żebym miał radary w oczach i widział samochód znajdujący
            > się za wzniesieniem, czy zakrętem, czy też bezbłędnie oceniał prędkość jakiegoś
            > daleko znajdującego się samochodu."

            I właśnie dlatego że nim nie jest lepiej żeby poczekał na właściwe światło niż polegał na tym " a może się uda".

            " nie ma co bronić b
            > andyty, który z taką prędkością jeździ po mieście."

            To nie był bandyta tylko pirat drogowy za co należą się odpowiednie mandaty, z zabraniem prawa jazdy włącznie. To ofiara wypadku, niestety, poprzez swoją niefrasobliwość spowodowała swoją śmierć i innych osób.
            Wyrok jest nieprawomocny, może będzie ciąg dalszy

            " Bardzo dobrze, że sędzia mia
            > ł jaja, nie tak, jak w przypadku syna Wałęsy, który też spowodował wypadek prze
            > kraczając znacznie dozwoloną prędkość. "

            Nie miał jaj tylko dlatego, że nie wlepił odpowiedniego mandatu Wałęsie.

            • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:47
              astra18 napisała:

              > I właśnie dlatego że nim nie jest lepiej żeby poczekał na właściwe światło niż
              > polegał na tym " a może się uda".

              Na jakie światło miał czekać? Przecież wjechał na zielonym i tylko musiał przepuścić jadąctch z naprzeciwka, żeby zjechać ze skrzyżowania. Obejrzałaś obrazek? Tu nie ma mowy o żadnej niefrasobliwości, chyba że chodzi Ci o pirata popierniczającego po mieście 130. Nie rozumiem, jak można bronić kogoś takiego.

              > To nie był bandyta tylko pirat drogowy za co należą się odpowiednie mandaty, z
              > zabraniem prawa jazdy włącznie. To ofiara wypadku, niestety, poprzez swoją nief
              > rasobliwość spowodowała swoją śmierć i innych osób.
              > Wyrok jest nieprawomocny, może będzie ciąg dalszy

              Mam nadzieję, że ten wyrok wreszcie nauczy co niektórych, że zapierniczanie z prędkościami znacznie przekraczającymi dozwolone to nie jest jakiś "kavaliersdelikt", tylko poważne przestępstwo, którego skutki trzeba ponosić. Za dużo śmierci na naszych drogach przez takich "kawalerzystów". Jeżeli ktoś nie może się powstrzymać od folgowania swoim pierwotnym instynktom, to niech robi to na torze, a nie w normalnym ruchu.
              Jura
              • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:54
                jureek napisał:

                " Na jakie światło miał czekać? Przecież wjechał na zielonym"

                Skręcając w lewo miał DLA SIEBIE zielone?!
                • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 11:00
                  astra18 napisała:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > " Na jakie światło miał czekać? Przecież wjechał na zielonym"
                  >
                  > Skręcając w lewo miał DLA SIEBIE zielone?!

                  Tam są drugie światła na środku skrzyżowania? No bo jeśli mercedes miał zielone, to znaczy, że opel też miał zielone.
                  Jura
                  • astra18 Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 15:25

                    jureek napisal:


                    "Tam są drugie światła na środku skrzyżowania? No bo jeśli mercedes miał zielone
                    > , to znaczy, że opel też miał zielone. "

                    Ale opel nie zamierzał jechać dalej prosto tylko skręcał, więc albo miał czerwone dla lewosketu, z zieloną strzałką na dole albo miał się dostosować do reguły prawej ręki.



                    • annajustyna Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 21:35
                      Mial tzw. zielone warunkowe. To bardzo niebezpieczny manewr i wymaga ostroznosci zarowno od skrecajacego, jak i jadacego z naprzeciwka.
                    • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:01
                      astra18 napisała:

                      > Ale opel nie zamierzał jechać dalej prosto tylko skręcał, więc albo miał czerwo
                      > ne dla lewosketu, z zieloną strzałką na dole albo miał się dostosować do reguły
                      > prawej ręki.

                      Zobacz sobie to skrzyżowanie. Tam nie ma żadnych strzałek, opel miał zielone i tylko na tym świetle miał prawo skręcać w lewo, rezpektując, jak słusznie zauważyłaś, regułę prawej ręki. I do tej reguły się dostosował, nie wymusił pierwszeństwa na jadącym z naprzeciwka nissanie. Twoje sugestie, jakoby miał czekać dla pewności na jakieś inne światło, nie mają podstaw.
                      Jura
                      • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:13
                        jureek napisał

                        "I do tej reguły się dostosował, nie wymusił pierwsze
                        > ństwa na jadącym z naprzeciwka nissanie"

                        Ale wymusił na mercedesie, który jak już pisałam nie spadł z nieba.
                        • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:19
                          astra18 napisała:

                          > jureek napisał
                          >
                          > "I do tej reguły się dostosował, nie wymusił pierwsze
                          > > ństwa na jadącym z naprzeciwka nissanie"
                          >
                          > Ale wymusił na mercedesie, który jak już pisałam nie spadł z nieba.

                          Jak można wymusić na samochodzie, który jest dalej, nie wymuszając jednocześnie na samochodzie, który jest bliżej? Ot, zagadka.
                          Jura
                          • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:30
                            jureek napisał:

                            Jak można wymusić na samochodzie, który jest dalej, nie wymuszając jednocześnie
                            > na samochodzie, który jest bliżej? Ot, zagadka."

                            Ot życie, a nie zagadka.Powtarzam jeszcze raz, mercedes, w momencie gdy opel był prostopadle do drogi z pierwszeństwem nie spadł z nieba.
                            • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:34
                              astra18 napisała:

                              > Ot życie, a nie zagadka.Powtarzam jeszcze raz, mercedes, w momencie gdy opel by
                              > ł prostopadle do drogi z pierwszeństwem nie spadł z nieba.

                              Nie spadł z nieba tylko wyskoczył zza nissana. Na jedno wychodzi.
                              Jura
                              • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:43
                                jureek napisał:

                                > astra18 napisała:
                                >
                                > > Ot życie, a nie zagadka.Powtarzam jeszcze raz, mercedes, w momencie gdy o
                                > pel by
                                > > ł prostopadle do drogi z pierwszeństwem nie spadł z nieba.
                                >
                                > Nie spadł z nieba tylko wyskoczył zza nissana. Na jedno wychodzi.
                                > Jura

                                Na ZIELONYM dla mercedesa lub drodze z pierwszeństwem.
                                • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:12
                                  astra18 napisała:

                                  > > Nie spadł z nieba tylko wyskoczył zza nissana. Na jedno wychodzi.

                                  > Na ZIELONYM dla mercedesa lub drodze z pierwszeństwem.

                                  A jakie to ma znaczenie dla faktu, że był niewidoczny?
                                  Jura
                                  • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:14
                                    jureek napisał:

                                    > astra18 napisała:
                                    >
                                    > > > Nie spadł z nieba tylko wyskoczył zza nissana. Na jedno wychodzi.
                                    >
                                    > > Na ZIELONYM dla mercedesa lub drodze z pierwszeństwem.
                                    >
                                    > A jakie to ma znaczenie dla faktu, że był niewidoczny?
                                    > Jura

                                    A skąd masz pewność że był niewidoczny? Tego właśnie dotyczy moje zastrzeżenie.
                                    • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:22
                                      astra18 napisała:

                                      > A skąd masz pewność że był niewidoczny?

                                      Z rysunku ilustrującego artykuł oraz z wyroku sądu mam tę pewność.
                                      Jura
                                      • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:30
                                        jureek napisał:

                                        > astra18 napisała:
                                        >
                                        > > A skąd masz pewność że był niewidoczny?
                                        >
                                        > Z rysunku ilustrującego artykuł oraz z wyroku sądu mam tę pewność.
                                        > Jura

                                        Właśnie wg mnie mnie z rysunku to nie wynika, z doświadczenia również, a jak już pisałam wyrok jest nieprawomocny.
                                        • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:54
                                          astra18 napisała:

                                          > Właśnie wg mnie mnie z rysunku to nie wynika, z doświadczenia również,

                                          Jak najbardziej potrafię sobie wyobrazić, że ten w mercedesie jedzie schowany za nissanem, a potem wyprzedza go z prawej, bo nissan jedzie mu za wolno. Weź jeszcze pod uwagę, że ten model mercedesa jest niski.
                                          Jura
                                          • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 12:30
                                            jureek napisał:



                                            "Weź je
                                            > szcze pod uwagę, że ten model mercedesa jest niski.
                                            > Jura
                                            • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 12:31
                                              astra18 napisała:

                                              > jureek napisał:
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > "Weź je
                                              > > szcze pod uwagę, że ten model mercedesa jest niski.
                                              > > Jura

                                              A napisano coś o modelu nissana????:)))))
                                              • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 12:33
                                                astra18 napisała:

                                                > A napisano coś o modelu nissana????:)))))

                                                Nie napisano, żeby to był jakiś sportowy model, więc zakładam, że był on normalnej wysokości.
                                                Jura
                                                • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 13:14
                                                  jureek napisał:

                                                  > astra18 napisała:
                                                  >
                                                  > > A napisano coś o modelu nissana????:)))))
                                                  >
                                                  > Nie napisano, żeby to był jakiś sportowy model, więc zakładam, że był on normal
                                                  > nej wysokości.
                                                  > Jura

                                                  Napisano "nissan", może taki?:

                                                  www.google.pl/search?q=nissan+micra+stary+model&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ZOc2UtugF8yVhQeUt4DYDQ&v



                                                  • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 13:19
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Napisano "nissan", może taki?:
                                                    >
                                                    > www.google.pl/search?q=nissan+micra+stary+model&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ZOc2UtugF8yVhQeUt4DYDQ&v

                                                    Nawet ten najmniejszy z nissanów mógł zasłonić mercedesa.
                                                    A Ty wiesz, jaki to był nissan, że tak uparcie podważasz rozstrzygnięcie sądu?
                                                    Jura
                                                  • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 13:28
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisała:
                                                    >
                                                    > > Napisano "nissan", może taki?:
                                                    > >
                                                    > > www.google.pl/search?q=nissan+micra+stary+model&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ZOc2UtugF8yVhQeUt4DYDQ&v
                                                    >
                                                    > Nawet ten najmniejszy z nissanów mógł zasłonić mercedesa.
                                                    > A Ty wiesz, jaki to był nissan, że tak uparcie podważasz rozstrzygnięcie sądu?
                                                    > Jura

                                                    A skąd mam wiedzieć skoro opieramy się na tym co napisano w gazecie? Już napisałam, że wyrok jest nieprawomocny i zobaczymy czy będzie apelacja. Ja mam wątpliwości co do słuszności wyroku i tyle.

                                  • ja.nusz Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 11:27
                                    W tym przypadku nie ma najmniejszych wątpliwości, że kierowca mercedesa ponosi tylko współwinę za samą kolizję.
                                    Jeszcze mniej wątpliwe jest jednak, że ze względu na tak drastyczne przekroczenie prędkości ponosi on 100%-ową winę za skutki tej kolizji - dlatego taki surowy wyrok jest jak najbardziej zrozumiały.
      • maria421 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:12
        jureek napisał:

        > A kto niby jest sprawcą?

        Obaj kierowcy sa sprawcami wypadku bo obaj lamiac przepisy ruchu drogowego doprowadzili do wypadku.

        > Chcesz wymagać od wyjeżdżającego z podporządkowaniem j
        > akichś nadprzyrodzonych umiejętności?


        Ja tylko chce zeby zachowal sie zgodnie z przepisami kodeksu drogowego.

        > Można by dyskutować, gdyby sprawca wypadk
        > u jechał trochę powyżej limitu, ale nie w sytuacji, gdy pędził prawie 3 razy sz
        > ybciej niż wynosi limit.
        > Jura

        I to zwalnia wymuszajacego pierwszenstwo z odpowiedzialnosci?
        • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:22
          maria421 napisała:

          "Obaj kierowcy sa sprawcami wypadku bo obaj lamiac przepisy ruchu drogowego dopr
          > owadzili do wypadku"

          Kierowca - pirat nie powinien gnać taka prędkościa ale nawet wtedy, mając pierwszeństwo przejazdu, nie jest sprawcą bo kodeks nie wymaga przewidywalności w takim wypadku.
          • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:24
            astra18 napisała:

            > Kierowca - pirat nie powinien gnać taka prędkościa ale nawet wtedy, mając pierw
            > szeństwo przejazdu, nie jest sprawcą bo kodeks nie wymaga przewidywalności w ta
            > kim wypadku.

            Słyszałaś o artykule 4 Prawa o ruchu drogowym?
            Jura
            • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:36
              jureek napisał:

              > astra18 napisała:
              >
              > > Kierowca - pirat nie powinien gnać taka prędkościa ale nawet wtedy, mając
              > pierw
              > > szeństwo przejazdu, nie jest sprawcą bo kodeks nie wymaga przewidywalnośc
              > i w ta
              > > kim wypadku.
              >
              > Słyszałaś o artykule 4 Prawa o ruchu drogowym?
              > Jura

              Ano słyszałam, a doczytałeś do końca?
              • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:39
                astra18 napisała:

                > Ano słyszałam, a doczytałeś do końca?

                Jakie okoliczności wskazywały na to, że ulicą tą może ktoś zapierniczać z prędkością 130 przy limicie 50? Odbywały się tam jakieś wyścigi?
                Jura
                • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:43
                  jureek napisał:

                  > astra18 napisała:
                  >
                  > > Ano słyszałam, a doczytałeś do końca?
                  >
                  > Jakie okoliczności wskazywały na to, że ulicą tą może ktoś zapierniczać z prędk
                  > ością 130 przy limicie 50? Odbywały się tam jakieś wyścigi?
                  > Jura

                  Takie jak zielone światło, nie żółte, na którego widok MOŻE ktoś zwolnić.
                  • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:50
                    astra18 napisała:

                    > Takie jak zielone światło, nie żółte, na którego widok MOŻE ktoś zwolnić.

                    Zielone światło wskazuje na to, że ktoś może zapierniczać 130? To w Warszawie po prostu normalna prędkość na zielonym? O kurcze, to jak teraz jak będę dojeżdżał do zielonego to też będę musiał tak przyspieszać, żeby mi ktoś w d...ę nie wjechał?
                    Jura
                    • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:55
                      jureek napisał:

                      "Zielone światło wskazuje na to, że ktoś może zapierniczać 130?"

                      Wskazuje, że ktoś ma ABSOLUTNE pierwszeństwo.
                      • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 11:09
                        astra18 napisała:

                        > Wskazuje, że ktoś ma ABSOLUTNE pierwszeństwo.

                        Przypominam, że w tym miejscu dyskutujemy o art. 4, a konkretnie o tym, jakie okoliczności wskazywały na to, że jadący mercedesem tak rażąco złamie przepisy ruchu drogowego. Napisałaś, że taką okolicznością jest zielone światło. Zielone światło oczywiście wskazuje na to, że jadący ma pierwszeństwo, ale pierwszeństwo to nie to samo co jazda z prędkością 2,5 raza wyższą od dozwolonej.
                        Jura
                        • astra18 Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 15:27
                          jureek napisał:

                          > astra18 napisała:
                          >
                          > > Wskazuje, że ktoś ma ABSOLUTNE pierwszeństwo.
                          >
                          > Przypominam, że w tym miejscu dyskutujemy o art. 4, a konkretnie o tym, jakie o
                          > koliczności wskazywały na to, że jadący mercedesem tak rażąco złamie przepisy r
                          > uchu drogowego. Napisałaś, że taką okolicznością jest zielone światło. Zielone
                          > światło oczywiście wskazuje na to, że jadący ma pierwszeństwo, ale pierwszeństw
                          > o to nie to samo co jazda z prędkością 2,5 raza wyższą od dozwolonej.
                          > Jura

                          No ale jak do tej pory nie wsadzają na 4,5 roku do więzienia za prekoczenie prędkości.
                          • maria421 Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 17:24
                            astra18 napisała:

                            > No ale jak do tej pory nie wsadzają na 4,5 roku do więzienia za prekoczenie prę
                            > dkości.

                            Ale za spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym tak. Gdyby mercedes jechal z dozwolona szybkoscia i gdyby nawet opel zajechal mu droge, to moze nie byloby ofiar smiertelnych.
                          • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:18
                            astra18 napisała:

                            > No ale jak do tej pory nie wsadzają na 4,5 roku do więzienia za prekoczenie prę
                            > dkości.

                            Jeżeli skutkiem takiego przekroczenia jest śmiertelny wypadek, to owszem, można jak najbardziej przekraczającego wsadzić do więzienia - patrz casus Zientarski.
                            A wracając do wątku i artykułu 4 PoRD - przedstawisz jakieś okoliczności, które wskazywałyby na to, że ulicą w środku miasta ktoś może posuwać 130 kmh?
                            Jura
                            • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:28
                              jureek napisał:

                              "Jeżeli skutkiem takiego przekroczenia jest śmiertelny wypadek, to owszem, można
                              > jak najbardziej przekraczającego wsadzić do więzienia - patrz casus Zientarski
                              > ."

                              Ale to jest zupełnie inna sytuacja, on naraził życie i zdrowie osoby jadącej pojazdem z niedozwoloną szybkością.

                              "A wracając do wątku i artykułu 4 PoRD - przedstawisz jakieś okoliczności, które
                              > wskazywałyby na to, że ulicą w środku miasta ktoś może posuwać 130 kmh

                              Niestety takie sytuacje się zdarzają więc będąc na drodze z podporządkowaniem pierwszeństwa innym należy zachować szczególną ostrożność.
                              • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 12:44
                                astra18 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > "Jeżeli skutkiem takiego przekroczenia jest śmiertelny wypadek, to owszem, możn
                                > a
                                > > jak najbardziej przekraczającego wsadzić do więzienia - patrz casus Zient
                                > arski
                                > > ."
                                >
                                > Ale to jest zupełnie inna sytuacja, on naraził życie i zdrowie osoby jadącej po
                                > jazdem z niedozwoloną szybkością.

                                Gdybym miał porównywać oba te wypadki, to nawet łagodniej potraktowałbym Ziętarskiego, którego ofiara była świadoma, na co się naraża (wsiadając do ferrari nie spodziewała się chyba, że pojadą 50 kmh), podczas gdy kierowca mercedesa zabił Bogu ducha winne osoby.
                                Jura
                                • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 13:16
                                  jureek napisal:

                                  "podczas gdy kierowca mercedesa zabi
                                  > ł Bogu ducha winne osoby."

                                  Już napisałma fan.clubowi, że o zmarłych wcale. to w kontekście kto kogo i po drodze innych.
          • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:25
            Dodam, że gdyby kierowca mercedesa zbliżając się do skrzyżowania miał przed sobą żółte światło wtedy sytuacja byłaby bardziej klarowna dla uzasadnienia takiego wyroku, ale tam paliło się zielone światło co do czego nikt nie miał wątpliwości.
            • annajustyna Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 21:36
              Skrecajacy tez mial zielone, tylko ze warunkowe. Naprawde nie wiesz, co to jest?!
              • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 08:16
                annajustyna napisała:

                > Skrecajacy tez mial zielone, tylko ze warunkowe. Naprawde nie wiesz, co to jest
                > ?!

                Skręcający miał zielone do jazdy wprost. Jeżeli jest skręt warunkowy to w postaci zielonej strzałki pod czerwonym. Tak jest w Polsce.
                • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 09:52
                  astra18 napisała:

                  > Skręcający miał zielone do jazdy wprost. Jeżeli jest skręt warunkowy to w posta
                  > ci zielonej strzałki pod czerwonym. Tak jest w Polsce.

                  Co Ty wymyślasz? Nie trzeba żadnych strzałek, bo normalne (bez żadnych strzałek) zielone światło uprawnia do wjazdu na skrzyżowanie i opuszczenie go w dowolnym kierunku, oczywiście przy ustąpieniu pierwszeństwa jadącym z naprzeciwka. Nie wszędzie są specjalne lewoskręty z osobną sygnalizacją.
                  Na przykład tutaj:
                  goo.gl/maps/tP506
                  Zielone światło uprawnia nie tylko do jazdy na wprost ulicą 1 maja, ale także do skrętu w lewo w ulicę Katowicką bez żadnych dodatkowych strzałek. Trzeba tylko przepuścić jadących z przeciwnej strony.
                  Tutaj masz natomiast sytuację na skrzyżowaniu Poławskiej z Malczewskiego:
                  goo.gl/maps/rFFvs
                  Jakie tam widzisz strzałki warunkowe? Na jakie inne światło miał czekać kierowca opla? Na czerwone?
                  Jura

                  • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:10
                    jureek napisał:

                    Co Ty wymyślasz? Nie trzeba żadnych strzałek, bo normalne (bez żadnych strzałek
                    > ) zielone światło uprawnia do wjazdu na skrzyżowanie i opuszczenie go w dowolny
                    > m kierunku, oczywiście przy ustąpieniu pierwszeństwa jadącym z naprzeciwka"

                    Nic nie wymyślam, opisywałam sytuację ze skrzyżowaniem ze światłami i bez, kierowca opla NIE ustąpił pierwszeństwa jadącemu z naprzeciwka. Ty tez pisałeś że opel miał zielnoe światło ( hipotetycznie tak? ) ale w kierunku do jazdy na wprost. Miał prawo wjechać na to skrzyżowanie ale pierwszeństwo utracił z chwilą skrętu w lewo.
                    • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:26
                      astra18 napisała:

                      > Nic nie wymyślam, opisywałam sytuację ze skrzyżowaniem ze światłami i bez, kier
                      > owca opla NIE ustąpił pierwszeństwa jadącemu z naprzeciwka.

                      Pisałaś, że opel miał dla pewności czekać na jakieś inne światło. Na jakie?

                      > Ty tez pisałeś że
                      > opel miał zielnoe światło ( hipotetycznie tak? ) ale w kierunku do jazdy na wpr
                      > ost.

                      To zielone światło, jakie jest na tamtym skrzyżowaniu wcale nie uprawnia tylko do jazdy na wprost.

                      > Miał prawo wjechać na to skrzyżowanie ale pierwszeństwo utracił z chwilą s
                      > krętu w lewo.

                      Tego nie neguję, że miał ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającym z przeciwka. Neguję tylko to, że miał czekać na jakieś inne światła, jak sugerowałaś w innym poście.
                      No i nie zgadzam się z prezentowaną przez Ciebie tezą, że zielone światło bez żadnych strzałek uprawnia tylko do jazdy na wprost.
                      Jura
                      • astra18 Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:41
                        jureek napisał:

                        Pisałaś, że opel miał dla pewności czekać na jakieś inne światło. Na jakie? "

                        A jakie, oprócz zielonego, pokazują sygnalizatory?:))))Mówimy o sytuacji gdyby tam były światła, tak?

                        " To zielone światło, jakie jest na tamtym skrzyżowaniu wcale nie uprawnia tylko
                        > do jazdy na wprost"

                        Pisałeś że tam nie było świateł, no ale przyjmujemy, że gdyby było - do skrętu również POD WARUNKIEM.


                        "Tego nie neguję, że miał ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającym z przeciwka. Negu
                        > ję tylko to, że miał czekać na jakieś inne światła, jak sugerowałaś w innym poś
                        > cie."

                        Skoro skręcił i wjechał na drogę z pierwszeństwem dla innych pojazdów tzn. że źle ocenił sytuację, i ocaliłby życie - kierowca rzecz jasna, nie samochód - gdyby się nie pospieszył.

                        "No i nie zgadzam się z prezentowaną przez Ciebie tezą, że zielone światło bez ż
                        > adnych strzałek uprawnia tylko do jazdy na wprost."

                        Nie ma zielonych świateł ze strzałkami pod spodem, więc tego nie mogłam sugerować. Może jakieś tu nieporozumienie się wdarło, zresztą opisuję sytuację dotyczącą bezpośredniego kontaktu samochodów w momencie, kiedy zielone światło opla już nie dotyczyło.
        • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:37
          maria421 napisała:

          > Ja tylko chce zeby zachowal sie zgodnie z przepisami kodeksu drogowego.

          Musiałby mieć nadprzyrodzone umiejętności, żeby w tej sytuacji tak się zachować.
          Jest taka podopolska wieś Czarnowąsy. Na głównej drodze prowadzącej przez wieś jest ograniczenie do 30 kmh. Wyjeżdżałem z drogi podporządkowanej na tę główną z obowiązującą trzydziestką. Widoczność w lewo była tak na około 30 metrów, bo ograniczał ją zakręt. Wychyliłem się, nie widziałem nikogo na głównej, więc zacząłem wyjeżdżać. W tym momencie zza zakrętu wyskoczył jakiś pędzący bolid i po sekundzie (co wskazywałoby na prędkość ponad setkę) już był na skrzyżowaniu. Dobrze, że nie jechało nic z przeciwka, gdy omijał na pełnej prędkości już wysunięty przód mojego samochodu. Gdyby doszło do kolizji, to według Ciebie pewnie byłbym współwinnym, bo wymusiłem pierwszeństwo.
          Jura
          • astra18 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:51
            jureek napisał:

            "Jest taka podopolska wieś Czarnowąsy. Na głównej drodze prowadzącej przez wieś
            > jest ograniczenie do 30 kmh"

            "Gdyby doszło do kolizji, to według Ciebie pewnie by
            > łbym współwinnym, bo wymusiłem pierwszeństwo."

            Tak stanowią przepisy ruchu drogowego, co wcale nie oznaczałoby że kierowca pirat równiez nie poniósłby kary, ale w postaci mandatu a nie odpowiedzialności za spowoddowanie wypadku. Poza tym weź pod uwagę, że w artykule jest mowa o mieście i światłach, które są dodatkowym znakiem ostrzegawczym, oprócz intuicji, dla zjeżdzającego z głownej.
            • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 10:56
              astra18 napisała:

              > Tak stanowią przepisy ruchu drogowego, co wcale nie oznaczałoby że kierowca pir
              > at równiez nie poniósłby kary, ale w postaci mandatu a nie odpowiedzialności za
              > spowoddowanie wypadku.

              Czyli moja wina polegałaby na tym, że nie mam radarów w oczach i przez to nie widziałem samochodu za zakrętem? Jesteś pewna, że tak stanowią przepisy? A może znasz jakiś lepszy sposób wyjeżdżania na to skrzyżowanie, żeby nie znaleźć się na torze kolizyjnym z piratem, którego nie mam szans zobaczyć w momencie, gdy wjeżdżam? Teleportacja?
              Jura
          • maria421 Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 11:47
            jureek napisał:


            > Musiałby mieć nadprzyrodzone umiejętności, żeby w tej sytuacji tak się zachować

            Zadne nadprzyrodzone zdolnosci, tylko zwykly zmysl ostroznosci i przewidywania.

            Chociaz, po obejrzeniu szkicu , zastanawiam sie w ktorym momencie kierowca opla mogl zauwazyc mercedesa , bo przeciez ten jechal najpierw za nissanem przed ktorym opel zdazyl skrecic w lewo.
            • jureek Re: Precedensowy wyrok 14.09.13, 11:56
              maria421 napisała:

              > Chociaz, po obejrzeniu szkicu , zastanawiam sie w ktorym momencie kierowca opla
              > mogl zauwazyc mercedesa , bo przeciez ten jechal najpierw za nissanem przed kt
              > orym opel zdazyl skrecic w lewo.

              No i o to dokładnie chodzi. Kierowca opla prawidłowo ocenił sytuację, że zdąży skręcić przed normalnie jadącym nissanem. Skąd miał wiedzieć, że zza tego nissana wyskoczy mercedes i z pełną prędkością pojedzie prawym pasem?
              Jura
              • astra18 Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 15:32
                jureek napisał:

                > maria421 napisała:
                >
                > > Chociaz, po obejrzeniu szkicu , zastanawiam sie w ktorym momencie kierowc
                > a opla
                > > mogl zauwazyc mercedesa , bo przeciez ten jechal najpierw za nissanem pr
                > zed kt
                > > orym opel zdazyl skrecic w lewo.
                >
                > No i o to dokładnie chodzi. Kierowca opla prawidłowo ocenił sytuację, że zdąży
                > skręcić przed normalnie jadącym nissanem. Skąd miał wiedzieć, że zza tego nissa
                > na wyskoczy mercedes i z pełną prędkością pojedzie prawym pasem?
                > Jura

                Al enie wiesz na pewno,że nie widział pirata ( musiałby spaść z nieba ) i właśnie dlatego źle ocenił sytuację.
                • maria421 Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 17:22
                  astra18 napisała:

                  > Al enie wiesz na pewno,że nie widział pirata ( musiałby spaść z nieba ) i właś
                  > nie dlatego źle ocenił sytuację.

                  W momencie rozpoczecia manewru skretu w lewo mogl nie widziec mercedesa, bo ten mogl byc jeszcze schowany za nissanem.
                  • annajustyna Re: Precedensowy wyrok 15.09.13, 21:38
                    I tak tez bylo. "Najlepsza" regulacja jest w Czechach - wolno mianowicie nawet wyprzedzac tuz przed skrzyzowaniem i zawsze jest wina po stronie skrecajacego. W praktyce powinno sie czekac, az cale skrzyzowanie bedzie puste, co jest niewykonalne...
                • jureek Re: Precedensowy wyrok 16.09.13, 10:04
                  astra18 napisała:

                  > Al enie wiesz na pewno,że nie widział pirata ( musiałby spaść z nieba )

                  Nie musi spadać z nieba, żeby go nie widzieć, wystarczy, że jest schowany za innym samochodem.

                  > i właś
                  > nie dlatego źle ocenił sytuację.

                  Ocenił sytuację prawidłowo. Nie wymusił pierwszeństwa na znajdującym się bliżej niego nissanie, więc tym bardziej nie można mówić o wymuszeniu pierwszeństwa na znajdującym się jeszcze dalej mercedesie.
                  Jura
    • fan.club Kierowca Opla nie miał szans... 16.09.13, 11:01
      na prawidłową reakcję i to z winy kierowcy Mercedesa, który mu tej szansy po prostu nie dał.
      Jedynym, który tutaj cokolwiek wymusił, jest bandyta z merca.
      • astra18 Re: Kierowca Opla nie miał szans... 16.09.13, 11:08
        fan.club napisał:

        > na prawidłową reakcję i to z winy kierowcy Mercedesa, który mu tej szansy po pr
        > ostu nie dał.
        > Jedynym, który tutaj cokolwiek wymusił, jest bandyta z merca.

        A ja ci powiem tak: o zmarłych albo tylko dobrze albo wcale.
        Więc wybieram: wcale.
        • fan.club Rodziny ofiar tego bandyty... 16.09.13, 12:13
          na pewno się ucieszą.
          • astra18 Re: Rodziny ofiar tego bandyty... 16.09.13, 12:25
            fan.club napisał:

            > na pewno się ucieszą.

            Niech im będzie na osłodę tego co im zgotował los, oględnie mówiąc.
    • maria421 Astro 16.09.13, 12:46
      Zostalas sama na placu boju.

      Ja, po obejrzeniu szkicu, wycofalam sie z pierwszej opinii ze obaj sa wspolwinni kolizji.

      Winny jest mercedes, ktory wyskoczyl zza nissana, przed ktorym opel zdazyl skrecic.
      Mercedes nie tylko ze gnal 130 km/h, to jeszcze wyprzedzal zblizajac sie do skrzyzowania.
      Mnie uczono, ze w pewnych miejscach sie nie wyprzedza, nawet jezeli nie ma zakazu wyprzedzania. Do takich miejsc nalezy skrzyzowanie.
      • astra18 Re: Astro 16.09.13, 13:19
        maria421 napisała:

        "Zostalas sama na placu boju"
        To fakt z którego chyba nie musi wynikać, że mogę nie mieć racji, czyż nie?
        >

        " Mnie uczono, ze w pewnych miejscach sie nie wyprzedza, nawet jezeli nie ma zaka
        > zu wyprzedzania. Do takich miejsc nalezy skrzyzowanie"

        Na skrzyżowaniu, a nie dojeżdżając do niego, w odpowiedniej odległości.
        • jureek Re: Astro 16.09.13, 13:29
          astra18 napisała:

          > " Mnie uczono, ze w pewnych miejscach sie nie wyprzedza, nawet jezeli nie ma za
          > ka
          > > zu wyprzedzania. Do takich miejsc nalezy skrzyzowanie"
          >
          > Na skrzyżowaniu, a nie dojeżdżając do niego, w odpowiedniej odległości.

          Także dojeżdżając do niego, dlatego właśnie przed skrzyżowaniami maluje się linie ciągłe, żeby już wtedy nie wyprzedzać.
          Sens tego zakazu wyprzedzania jest właśnie taki, żeby nie doprowadzać do takich sytuacji, która tutaj skończyła się wypadkiem. Dlatego nie odległość w metrach jest istotna, lecz czas, jaki minie od momentu wyprzedzenia do znalezienia się na skrzyżowaniu. Gdy jedzie się 130 kmh, to czas ten bardzo krótki, więc i z wyprzedzaniem powinno się powstrzymać dalej od skrzyżowania, niż wtedy, gdy jedzie się nie tak szybko.
          Jura
          • astra18 Re: Astro 16.09.13, 14:01
            jureek napisał:

            Na skrzyżowaniu, a nie dojeżdżając do niego, w odpowiedniej odległości.
            >
            > Także dojeżdżając do niego, dlatego właśnie przed skrzyżowaniami maluje się lin
            > ie ciągłe, żeby już wtedy nie wyprzedzać."

            Napisałam, że w odpowiedniej odległości.
            Pirat się do tego nie dostosował za co należy mu się jak psu buda mandat, za prędkość nawet ja bym mu zabrała prawao jazdy. Nie zmienia to faktu, że zderzył się z pojazdem który wymusił pierwszeństwo.
            • jureek Re: Astro 16.09.13, 14:27
              astra18 napisała:

              > Pirat się do tego nie dostosował za co należy mu się jak psu buda mandat, za pr
              > ędkość nawet ja bym mu zabrała prawao jazdy. Nie zmienia to faktu, że zderzył s
              > ię z pojazdem który wymusił pierwszeństwo.

              Owszem zmienia, ponieważ zachowanie kierowcy mercedesa sprawiło, że kierowca opla go nie widział, przez co nie ma mowy o wymuszeniu pierwszeństwa.
              Jura
              • astra18 Re: Astro 16.09.13, 14:47
                jureek napisał:

                > astra18 napisała:
                >
                > > Pirat się do tego nie dostosował za co należy mu się jak psu buda mandat,
                > za pr
                > > ędkość nawet ja bym mu zabrała prawao jazdy. Nie zmienia to faktu, że zde
                > rzył s
                > > ię z pojazdem który wymusił pierwszeństwo.
                >
                > Owszem zmienia, ponieważ zachowanie kierowcy mercedesa sprawiło, że kierowca op
                > la go nie widział, przez co nie ma mowy o wymuszeniu pierwszeństwa.
                > Jura

                Wracamy do początku? A skąd wiesz, że go nie widział???Itd., itd.,
              • ja.nusz Re: Pirat ma zawsze winę 16.09.13, 14:47
                W Niemczech przy przekroczeniu prędkości o 30% (np. 70 zamiast 50km/godz.) kierowca pojazdu, który miał pierszeństwo dostaje z reguły 2/3 winy jeżeli dojdzie do wypadku.

                Taką dyskusję, jaka tu się toczy, można sobie prowadzić w przypadku stłuczki na skrzyżowaniu.
                W przypadku kiedy pirat drogowy wysyła 3 osoby na tamten świat może być tylko jedno zdanie - on jest winien!!!
                W przpisach ruchu drogowego wymaga się od kierowców zachowania, które minimalizuje możliwość wypadku.
                Proszę mi powiedzieć, co kierowca mercedesa zrobił, żeby tego wypadku uniknąć.
                Nawet jego obrońca nie miał wątplwości o winie swojego klienta.
                Ktoś, kto ma na ten temat odmnienne zdanie jest dla mnie zwyczajnie pierdolnięty.
        • jureek Re: Astro 16.09.13, 13:31
          astra18 napisała:

          > maria421 napisała:
          >
          > "Zostalas sama na placu boju"
          > To fakt z którego chyba nie musi wynikać, że mogę nie mieć racji, czyż nie?

          Z tego nic na temat mania czy niemania racji nic nie wynika.
          Jura
          • astra18 Re: Astro 16.09.13, 13:56
            jureek napisał:

            > astra18 napisała:
            >
            > > maria421 napisała:
            > >
            > > "Zostalas sama na placu boju"
            > > To fakt z którego chyba nie musi wynikać, że mogę nie mieć racji, czyż ni
            > e?
            >
            > Z tego nic na temat mania czy niemania racji nic nie wynika.
            > Jura

            Można jaśniej?
            • jureek Re: Astro 16.09.13, 14:07
              astra18 napisała:

              > Można jaśniej?

              To czy masz rację, czy nie masz, nie zależy od tego, ile osób podziela Twoje zdanie, a ile nie podziela. Teraz jaśniej?
              Jura
              • astra18 Re: Astro 16.09.13, 14:49
                jureek napisał:

                > astra18 napisała:
                >
                > > Można jaśniej?
                >
                > To czy masz rację, czy nie masz, nie zależy od tego, ile osób podziela Twoje zd
                > anie, a ile nie podziela. Teraz jaśniej?
                > Jura

                Jaśniej. Więc to, że ja zostałam sama na placu boju jak napisała Maria wcale nie oznacza że nie mam racji:)
                • ja.nusz Re: Astro 16.09.13, 14:56
                  astra18 napisała:

                  > Jaśniej. Więc to, że ja zostałam sama na placu boju jak napisała Maria wcale ni
                  > e oznacza że nie mam racji:)

                  Oznacza jeszcze coś innego, ale nie będę się powtarzał. ,,I,,
                • jureek Re: Astro 16.09.13, 14:58
                  astra18 napisała:

                  > Jaśniej. Więc to, że ja zostałam sama na placu boju jak napisała Maria wcale ni
                  > e oznacza że nie mam racji:)

                  Tak. Ani nie oznacza że nie masz racji, ani nie oznacza, że rację masz.
                  Jura
                  • astra18 Re: Astro 16.09.13, 15:04
                    jureek napisał:

                    > astra18 napisała:
                    >
                    > > Jaśniej. Więc to, że ja zostałam sama na placu boju jak napisała Maria wc
                    > ale ni
                    > > e oznacza że nie mam racji:)
                    >
                    > Tak. Ani nie oznacza że nie masz racji, ani nie oznacza, że rację masz.
                    > Jura

                    Polemika dotyczyła pierwszej części twojej wypowiedzi, ja takiej tezy w ogóle bym nie założyła. Resztę dopisałeś sobie sam.
                    • jureek Re: Astro 16.09.13, 15:17
                      astra18 napisała:

                      > > Tak. Ani nie oznacza że nie masz racji, ani nie oznacza, że rację masz.

                      >
                      > Polemika dotyczyła pierwszej części twojej wypowiedzi, ja takiej tezy w ogóle b
                      > ym nie założyła. Resztę dopisałeś sobie sam.

                      Bo to nie była polemika z mojej strony, tylko uzupełnienie.
                      Dyskusja niekoniecznie musi być polemiką (to zdanie też polemiką nie jest - zaznaczam na wszelki wypadek)
                      Jura
                      • astra18 Re: Astro 16.09.13, 15:33
                        jureek napisał:

                        " Polemika dotyczyła pierwszej części twojej wypowiedzi, ja takiej tezy w o
                        > góle b
                        > > ym nie założyła. Resztę dopisałeś sobie sam.
                        >
                        > Bo to nie była polemika z mojej strony, tylko uzupełnienie."

                        Uzupełnienie do mojej polemiki z Marią :)

                        " > Dyskusja niekoniecznie musi być polemiką (to zdanie też polemiką nie jest - zaz
                        > naczam na wszelki wypadek)"

                        A nie rozmieniasz się czasem na drobne?:)
      • astra18 Re: Astro 16.09.13, 13:23
        maria421 napisała:

        "Zostalas sama na placu boju."

        Też w takiej sytuacji bywasz w dysputach o islamie z Jurą i Januszem. Czujesz się z tego powodu przegrana?
        • maria421 Re: Astro 16.09.13, 13:56
          astra18 napisała:

          > Też w takiej sytuacji bywasz w dysputach o islamie z Jurą i Januszem. Czujesz s
          > ię z tego powodu przegrana?

          Jak sie blizej przyjrzysz, to zauwazysz ze "dysputy o islamie" z Jura i Januszem nie sa "dysputami o islamie" , bo Jura i Janusz o islamie nie pisza :)

          Tutaj natomiast Jureek bardzo rzeczowo argumentuje.
          • astra18 Re: Astro 16.09.13, 14:04
            maria421 napisała:

            "Jak sie blizej przyjrzysz, to zauwazysz ze "dysputy o islamie" z Jura i Janusze
            > m nie sa "dysputami o islamie" , bo Jura i Janusz o islamie nie pisza :)"

            Ale to twoja opinia,ciekawe czy oni ją podziielają:)

            "Tutaj natomiast Jureek bardzo rzeczowo argumentuje."

            Po prostu ma takie zdanie jak ty co automatycznie nie zakłada, że macie rację.
            • jureek Re: Astro 16.09.13, 14:11
              astra18 napisała:

              > maria421 napisała:
              >
              > "Jak sie blizej przyjrzysz, to zauwazysz ze "dysputy o islamie" z Jura i Janusz
              > e
              > > m nie sa "dysputami o islamie" , bo Jura i Janusz o islamie nie pisza :)"
              >
              > Ale to twoja opinia,ciekawe czy oni ją podziielają:)

              Już lecę zaspokoić Twoją ciekawość. Podzielam tę opinię, bo na islamie się raczej nie znam, a nie lubię pisać o rzeczach, na których się nie znam.

              > Po prostu ma takie zdanie jak ty co automatycznie nie zakłada, że macie rację.

              Maria miała inne zdanie, ale potrafiła je zmienić po bliższym przyjrzeniu się sprawie.
              Jura
              • jureek Re: Astro 16.09.13, 14:15
                jureek napisał:

                > Podzielam tę opinię, bo na islamie się racz
                > ej nie znam, a nie lubię pisać o rzeczach, na których się nie znam.

                Małe uzupełnienie. To się może zmienić, bo córka zapisała się właśnie na drugi fakultet na islamoznawstwo, więc będę mógł się przynajmniej skonsultować :)
                Jura
              • astra18 Re: Astro 16.09.13, 14:55
                jureek napisał:

                " Już lecę zaspokoić Twoją ciekawość. Podzielam tę opinię, bo na islamie się racz
                > ej nie znam, a nie lubię pisać o rzeczach, na których się nie znam."

                No to sobie to przypomnij przy okazji następnych dyskusji z Marią o islamie:)

                "Maria miała inne zdanie, ale potrafiła je zmienić po bliższym przyjrzeniu się s
                > prawie"

                Z pełnym szacunkiem przyjmuję do wiadomości ten fakt, co nie zmienia takiego, że ja go nie zmieniłam. Bo zmiana zdania Marii nie zmienia automatycznie zdania u innych, nie sądzisz?
                • jureek Re: Astro 16.09.13, 15:00
                  astra18 napisała:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > " Już lecę zaspokoić Twoją ciekawość. Podzielam tę opinię, bo na islamie się ra
                  > cz
                  > > ej nie znam, a nie lubię pisać o rzeczach, na których się nie znam."
                  >
                  > No to sobie to przypomnij przy okazji następnych dyskusji z Marią o islamie:)

                  Następnym razem skonsultuję się z córką ;)
                  Jura
          • ja.nusz Re: Astro 16.09.13, 14:05
            maria421 napisała:

            > Jak sie blizej przyjrzysz, to zauwazysz ze "dysputy o islamie" z Jura i Janusze
            > m nie sa "dysputami o islamie" , bo Jura i Janusz o islamie nie pisza :)

            Bardzo słuszna uwaga - to Ty masz wyłączność na pisanie o islamie a właściwie na straszenie islamem, który wg Ciebie nie jest nawet religią.
            Znasz na pamięć kilka (skrzętnie wybranych i "odpowiednio" zinterpretowanych) wersetów z Koranu i powtarzasz je w kółko Macieju w celu siania paniki - ot Twoja misja....


            • maria421 Re: Astro 16.09.13, 16:29
              ja.nusz napisał:

              > Bardzo słuszna uwaga - to Ty masz wyłączność na pisanie o islamie a właściwie n
              > a straszenie islamem, który wg Ciebie nie jest nawet religią.

              Nie mam zadnej wylacznosci i chetnie bym podyskutowala z kims kto ma ochote na dyskusje o islamie, a nie na dyskusje o mojej "islamofobii".

              > Znasz na pamięć kilka (skrzętnie wybranych i "odpowiednio" zinterpretowanych) w
              > ersetów z Koranu i powtarzasz je w kółko Macieju w celu siania paniki - ot Twoj
              > a misja....

              Pewnych wersow Koranu nie da sie inaczej niz doslownie zinterpretrowac, o czym bys wiedzial gdybys sie zajal troche tematem.

              Przypominam ze z ostatniej dyskusji w ktorej rzucilam pare faktow (nie wersetow z Koranu), uciekles...
              >
              • ja.nusz Re: Astro 16.09.13, 17:15
                maria421 napisała:

                > Nie mam zadnej wylacznosci i chetnie bym podyskutowala z kims kto ma ochote na
                > dyskusje o islamie, a nie na dyskusje o mojej "islamofobii".

                Ty nie możesz z nikim, dyskutować o islamie, kto ma o milimetr inne zdanie na ten temat od Ciebie - jesteś po prostu ultra stronnicza.
                Demonizujesz tę religię do tego stopnia, że normalna wmiana zdań jest niemożliwa.
                Już nie raz pisałem tu, że nie jestem żadnym obrońcą islamu, ale na tle Twojej zajadłej nienawiści do religii "innowierców" czasami mogło to tak wyglądać.

                > Pewnych wersow Koranu nie da sie inaczej niz doslownie zinterpretrowac, o czym
                > bys wiedzial gdybys sie zajal troche tematem.
                >
                > Przypominam ze z ostatniej dyskusji w ktorej rzucilam pare faktow (nie wersetow
                > z Koranu), uciekles...

                Wszystko da się nagiąć na potrzeby własnej misji, a jeżeli w którymś z Twoich niezliczonych antislamskich wątków przestałem pisać, to nie oznacza, że uciekłem - zwyczajnie wymiękłem - ileż można rzucać grochem o ścianę.
                • maria421 Re: Astro 16.09.13, 19:16
                  ja.nusz napisał:

                  > Ty nie możesz z nikim, dyskutować o islamie, kto ma o milimetr inne zdanie na
                  > ten temat od Ciebie - jesteś po prostu ultra stronnicza.

                  Z wieloma osobami juz na temat islamu dyskutowalam. Ale byly to osoby ktore , w przeciwienstwie do Ciebie, znaly temat.

                  > Demonizujesz tę religię do tego stopnia, że normalna wmiana zdań jest niemożliw
                  > a.

                  Z Toba jest niemozliwa. Z innymi jak najbardziej.

                  > Już nie raz pisałem tu, że nie jestem żadnym obrońcą islamu, ale na tle Twojej
                  > zajadłej nienawiści do religii "innowierców" czasami mogło to tak wyglądać.

                  No widzisz? Ty ciagle na temat mojej nienawisci do islamu, a nie na temat islamu piszezs.

                  > Wszystko da się nagiąć na potrzeby własnej misji, a jeżeli w którymś z T
                  > woich niezliczonych antislamskich wątków przestałem pisać, to nie oznacza, że u
                  > ciekłem - zwyczajnie wymiękłem - ileż można rzucać grochem o ścianę.

                  Januszku, nie rzucaj grochem o sciane tylko ARGUMENTAMI.

                  P.S. Jak chcesz dyskutowac o islamie, to wroc na tamten watek, ten jest o czyms innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka