Dodaj do ulubionych

Walonowie-Flamandowie

08.08.05, 18:35
O co właściwie chodzi w animozjach między Walonami a Flamandami? Skąd się
one wzięły ?
Obserwuj wątek
    • bert.d.s Re: Walonowie-Flamandowie 08.08.05, 18:39
      To jest temat na ksiazke, zreszta takich ksiazek jest juz sporo.

      Wziely sie z blednego przekonania Walonow o wlasnej wyzszosci.

      A sa podtrzymywane przez niemoznosc przyznania sie Walonow do wlasnej nieporadnosci.
      • grzegorz_gajowniczek Re: Walonowie-Flamandowie 09.08.05, 08:49
        Oczywiscie zaden normalny walon by sie z postem BdS nie zgodzil ;)

        Problem ten tez trzeba widziec troche szerzej niz jakies prawdziwe lub
        domniemywane cechy jednej z grup jezykowych. Dlugi czas kultura frankonska byla
        jedyna uznawana i oficjalna w Belgii: "Belgique sera latin ou ne sera pas". W
        pewnym momencie dochodzi do emancypacji flandrii co trudno przelknac nie tylko
        walonom, ale przede wszystkim "frankofonskiej" elicie we flandrii. Musieli sie
        odtad poslugiwac jezykiem chlopstwa.

        Powoli tez odbierano im przywileje, ktore sami sobie nadali; wyrzucano ich z
        Uniwersytetow (Gandawa i pozniej Leuven). Zalozenie dzieki Niemcom
        flamandzkiego uniwersytetu w Gandawie mialo tez wg walonow swiadczyc o
        zdecydowanie faszystowskim charakterze Flamandow (tymczasem najwieksza
        faszystowska organizacja w Belgii byl Walonski REX).

        Duzo napiec powstaje na tle gospodarczym (polityka kompensat i doplat, przeplyw
        pieniedzy w jednym kierunku z Flandrii do Walonii)

        Problemy pojawiaja sie takze na obrzerzach Brukseli, terenach Flamandzkich na
        ktore naplywa duzo ludnosci frankofonskiej.
        • bert.d.s Re: Walonowie-Flamandowie 09.08.05, 23:18
          Grzesiu, przeciez napisales to samo, co ja, tylko rozwleklej.
          Antagonizmy flamandzko- walonskie mozna znalezc w kazdej dziedzinie zycia, bo
          Flamandowie i Waloni to dwie zupelnie odrebne kultury i trudno znalezc jakas
          sprawe co do ktorej sa zgodni. Nie, mam- podejscie do podatkow. Moze tez do
          prawa w ogole.
          • vico1 Re: Walonowie-Flamandowie 10.08.05, 18:53
            Warto jeszcze dodac, ze chetni do pracy "Walonowie" sa najczesciej obcego
            pochodzenia (Portugalczycy, Wlosi...). Ci rodowici sa zbyt dumni zeby szukac
            pracy, w czym wspiera ich PS.
            Flandria ma na utrzymaniu Walonie nie majac nic do powiedzenia - tylko taki
            system Walonia mogla poprzec. Ogolnie, ciekawy przypadek, niespotykany w
            swiecie :) Ludzie zadaja sobie pytanie - nie czy, tylko kiedy to peknie.

            • brutus36 Re: Walonowie-Flamandowie 14.06.06, 11:52
              vico1 napisał:

              > Ludzie zadaja sobie pytanie - nie czy, tylko kiedy to peknie.

              Wiesz, takie pytanie stawiane jest w zasadzie od samego początku Belgii, czyli
              od grubo ponad 150 lat. Ludzie je sobie stale zadają, a Belgia - czyli związek
              Flamandów i Wallonów - nadal istnieje.
        • a22a Re: Walonowie-Flamandowie 07.04.06, 08:46
          zapomniales tylko dodac , ze flandrii nie wadzil przeplyw kasy w druga strone...

          co do reszty sie zgadzam , a najbardziej jesli chodzi o PS !

          Mozemy im podziekozac za to , ze ci ktorzy chca pracowac dostaja systematycznie
          w 4 litery.Ciezko bedzie zmienic te mentalnosc , ale mam nadzieje , ze tego dozyje.
    • kol.3 Re: Walonowie-Flamandowie 11.08.05, 20:08
      Ale to taki piękny kraj. Podobne animozje występują w różnych państwach i są do
      przewalczenia. Zdumiała mnie trochę niechęć walońsko-flamandzka, a zwłaszcza
      jej siła.
      • vico1 Re: Walonowie-Flamandowie 11.08.05, 20:48
        Powiedzmy, Flandria zadziwia tylko swoja plaskoscia. Walonia jest bardziej
        malownicza.
        Raj dla rowerzystow rekreacyjnych, bez wysilku mozna pokonywac kilometry.

        Animozje Flamandow i Walonow sa salonowe, ludzie zyja w przyjazni. Konflikt
        rozgrywa sie tylko na scenie politycznej.
    • bruxellka Re: Walonowie-Flamandowie 15.08.05, 18:23
      a dlaczego krakow sie z warszawa nie lubi ?? :)
      • drugapolowaeurokratki jak nie wiadomo o co - to o pieniadze! 04.05.06, 17:01
        Chodzi o kase.
        Flamandowie wyliczyli ze na poludniowcow wydaja
        tyle ze co 4 lata kazdej rodzinie w Walonii
        kupuja nowe auto.

        Poza tym bezrobocie -

        Flandria 8,3 %

        Walonia - 18,2%
        Bruksela - 21,2%

        (czyli WaloBru jakies 19%)

        Zwlaszcza ze na poludniu to glownie strukturalne.
        • a22a Re: jak nie wiadomo o co - to o pieniadze! 07.06.06, 13:10
          eee, role sie odwrocily i nie pasuje ? A wczesniej to bylo cacy...
          • paw_dady Re: jak nie wiadomo o co - to o pieniadze! 07.06.06, 13:31
            a22a napisała:

            > eee, role sie odwrocily i nie pasuje ? A wczesniej to bylo cacy...


            wczesniej wyszystko bylo po francusku wiec nie bylo Flamandow ;D
      • brutus36 Re: Walonowie-Flamandowie 14.06.06, 11:54
        Też mi porównanie.
        • kontraktowiec Re: Walonowie-Flamandowie 23.06.06, 12:53

          Wydaje mi sie, ze Belgowie sa zbyt leniwi, zeby sie podzielic ;)
          Poza tym Bruksela stanowilaby problem.
          Obie strony beda sobie narzekac i tyle.

          Kwestia kolejna - coraz wieksza liczba naplywajacych cudzoziemcow
          uswiadomi w koncu Belgom, ze roznice miedzy nimi nie sa tak znaczne
          jak dotad sadzili.

          • kontraktowiec Re: Walonowie-Flamandowie 22.08.06, 21:05

            Yves Leterme pojechal ostatnio, nieprawdaz?

            W czwartek powiedzial, ze frankofoni nie sa
            zdolni wystarczajaco, by sie nauczyc niderlandzkiego

            groetjes ;>


            • kontraktowiec Re: Walonowie-Flamandowie 2 22.08.06, 21:06
              Aha dla niewtajemniczonych Leterme to premier Flandrii
            • paw_dady Re: Walonowie-Flamandowie 23.08.06, 18:38
              kontraktowiec napisał:

              >
              > Yves Leterme pojechal ostatnio, nieprawdaz?
              >
              > W czwartek powiedzial, ze frankofoni nie sa
              > zdolni wystarczajaco, by sie nauczyc niderlandzkiego
              >
              > groetjes ;>
              >

              no cos ty , min . Onkelinx zasuwa ze hej ;o)
              • kontraktowiec Re: 25.08.06, 14:14
                A propos

                Yves Leterme jest pol-frankofofnem
                (po ojcu coi nietrudno zauwazyc ;)
                • onlyania Re: 25.08.06, 15:31
                  a kto jest ojcem Leterme,
                  i czemu latwo zauwazyc ze Yves jest polfrankofonem?
                  Bo jesli po nazwisku, albo po imieniu to tu mozna sie latwo pomylic.

                  • kontraktowiec Re: 30.08.06, 12:43
                    Nawet po tym co napisalem mozna sie domyslec,
                    ze tatus Yvesa (btw czy to to samo imie co Iwo?)
                    jest (a moze byl) frankofonem, dokladniej malarzem.
                    • onlyania Re: 30.08.06, 13:42
                      a malarz to zawod zastrzezony dla frankofonow, bo dalej nie jestem przekonana
                      • paw_dady Re: 02.09.06, 16:38
                        onlyania napisała:

                        > a malarz to zawod zastrzezony dla frankofonow, bo dalej nie jestem przekonana

                        Adolf tez byl malarzem a nie byl frankofonem ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka