krzycho88
03.12.04, 22:24
Jesienne popołudnie
Myślisz może, że Świat jest wiecznie
W różowym kolorze
Życie mija Ci jakoś niepostrzeżenie
Spełnia się jedno a potem następne marzenie
Jednak nagle stajesz wśród ludzi zasmuconych
Srodze swym losem zatrwożonych
Tego, co ich kochał był taki miły
Siły niespodzianie opuściły
Odszedł w zaświaty pełen miłości
Gdzieś tam daleko od swej ludzkości
Ostatnie kwiaty zebrał na grobie
Nie zobaczysz go nigdy tutaj przy tobie
Tyle ostatnich lat go nie widziałeś
Obraz jego tworzy dziś tu ujrzałeś
Co przyszedł Tobie w myślach powiedzieć?
O czym od niego masz się dowiedzieć
Niestety zostają ci tylko domysły
A może w nocy ci się to przyśni
Gdy tak rozmyślasz na tym pogrzebie
Co w końcu ważne jest pod tym niebem?
Tam dziwne gry prowadzą politycy
Tutaj smutek i miłość się tylko liczy
Na co to ta cała bieganina
Gdy się traci męża, ojca czy syna.
Podnosisz oczy gdzieś tam do nieba
Dlaczego to życie zakończyć trzeba?
Dlaczego ludzie, gdy się kochają
Tak ciężki smutek dziś przeżywają
Dlaczego z wielkiej miłości
Chcemy umrzeć w swojej żałości?
Niestety życia nikomu to nie przywróci
Człowiek się tylko tak mocno smuci
Cóż za naukę możesz wziąć na dalsze życie
Kochaj otwarcie nie kochaj skrycie.
Gdy ktoś odejdzie możesz żałować
Uczucia możesz tylko pochować.
88