03.01.05, 21:49
Strach

Są takie trudne sytuacje
Gdy się najgorszego spodziewacie
Praktycznie nie ma nadziei
Że ktoś powrotem nas rozweseli

Nie wiadomo czy jeszcze powróci
Że ramiona swoje na nas zarzuci
Że ucałuje nas z rozrzewnieniem
Że będzie spełnione najtrudniejsze marzenie

Stach nie pozwala Ci spać w nocy
Nie spodziewasz się z nikąd pomocy
Nie wiesz gdzie skierować swe myśli
Boisz się że coś tragicznego się przyśni

Dni szybko upływają
Twego zagubionego wśród tysięcy szukają
Coraz większa ogarnia Cię trwoga
Pozostaje Ci tylko westchnienie do Boga

Serce z niepokoju się rozlatuje
Tylko nadzieja gdzieś tam we wnętrzu kiełkuje
Nie chce jednak radością wystrzelić
Z kim się tym smutkiem podzielić

Z dnia na dzień wciąż ciężej na duszy
Nikt nie chce skrócić tych strasznych katuszy
Jak temu wszystkiemu może człowiek podołać
Do kogo głośno zawołać

Ile może wytrzymać serce w tej wielkiej udręce
Czy mogą pomóc zaciśnięte ręce
Bezsilne jest takie czekanie
Czym zasłużyliśmy na nie?

88
Obserwuj wątek
    • isabelle7 Re: Strach 09.01.05, 22:52
      ciekawa tematyka wiersza. Tyle tylko, że wszelki starch znajduje ukojenie w
      Bogu. A u Ciebie jednak nie.
      > Coraz większa ogarnia Cię trwoga
      > Pozostaje Ci tylko westchnienie do Boga
      Takie osamotninie
      > Z dnia na dzień wciąż ciężej na duszy
      > Nikt nie chce skrócić tych strasznych katuszy
      > Jak temu wszystkiemu może człowiek podołać
      > Do kogo głośno zawołać
      I tylko smierć da ukojenie?
      > Ile może wytrzymać serce w tej wielkiej udręce
      > Czy mogą pomóc zaciśnięte ręce
      > Bezsilne jest takie czekanie
      > Czym zasłużyliśmy na nie?
      Ale moze u Ciebie ten starch koi nie Bóg a bliska osoba?
      > Tylko nadzieja gdzieś tam we wnętrzu kiełkuje
      > Nie chce jednak radością wystrzelić
      > Z kim się tym smutkiem podzielić
      Tak to odebrałam. Strach jako lelment zycia. I moze go ukoić albo smierć albo
      bliska osoba - ukochana. Do Boga jedynie westchnienie. Ale nie prośba o pomoc.
      • krzycho88 Re: Strach 09.01.05, 23:15
        Czym jest dla nas westchnienie do Boga?
        Na pewno gorąca modlitwa i wiara że on nam pomoże.
        Czy ludzie mogą ukoić w cierpieniu?
        Zazwyczaj mowa ludzi nam ulgi nie przynosi.
        Nie piszę tutaj o nikim innym tylko o ludziach związanych z tragedią ostatniego
        tsunami. Czy można się wczuć całkowicie w taką tragedię gdy straci się tylu
        bliskich, o czym się myśli. Pewno wiem. Przeżyłem przed laty coś takiego gdy w
        sekundzie zginęło kilka bliskich mi osób. Ale to zupełnie inna historia, ale
        myśli te same.
        • isabelle7 Re: Strach 09.01.05, 23:22
          To mnie zaskoczyłes:))) Ale pozytywnie. Bo to znaczy, że twój wiersz jest
          uniwersalny i ma znaczenie nie tylko do uczuć takichjak miłość ale i do uczuc
          takich jak bliscy, rodzina. Jest wierszem wieloznaczeniowym. Westchnienie do
          Boga nie dla każdego to modlitwa. Dla niektórym będzie tylko westchnienie,
          zrestza są tacy co wierza w Boga, ale nie wto, że pomaga w trudnych chwialch. I
          w takich momentach nie prosza go o pomoc. Nie modla sie.
          Dla ateistów ukojenie przynosza rozne rzeczy, ludzie, joga, kontemplacja,
          filozofia a nieraz uzywki.
          Wspolczuje zpowodu tragedi jaka Cie spotkała.Nie pytam czy to był
          wypadek,pozar, zatopienie. Wazne jest to ze w 1 sekundzie gnie kilka istnien,
          bliskich nam. Wspolczuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka