tetys
08.11.05, 22:44
Praca pisarza – zadanie trudne.
Ciężkie, ospałe, wolne i żmudne.
Przelewa na papier swej głowy wytwory,
Nie je, nie pije, czy żyje? Jest chory?
Coś blade nasz pisarz-poeta ma lice.
Nad klawiaturą nocy nie liczy.
Lepiąc fabułę, narrację i wątek,
Już z poniedziałku przeleciał w piątek.
Dni, tygodnie, miesiące,
Jakie to jest męczące!
Lecz zapał nie mija, pracuje do końca.
By jego dzieła mogły ujrzeć Słońce.
Bo efekt końcowy jest zadziwiający.
Ba! Rzekłbym: „porażający!”
Już stoi przed nim wielka drabina.
To po niej do sławy nasz pisarz się wspina.
--
Szukam pracy w gazecie!
Kontakt mail gazetowy:)