ta_
04.02.03, 19:36
Idę ja dzisiaj sobie i słyszę jak ktoś śpiewnie zachwala :"parole, parole,
parole"( idzie to tak: pa_rooole, pa_rooole, pa_rooole, no już wiecie, jak).
Był to emerytowany aktor Teatru Imieniem, który zajął się z braku innych
pomysłów sprzedażą paroli.
Wiedziałam ,że choć raz w życiu należy parol na kogoś zagiąć, tylko okazja w
łapki nie wpadała, aż do dzisiaj.
Nabyłam jeden parol , zagięłam go kombinerkami nie bez wysiłku i...jestem w
kropce :(
Co dalej z tym parolem czynić, by zagięcie go było skutecznym?
No to radźcie
Ta_