trzcina
09.09.08, 21:35
Z do i z pracy dróg to będzie.
Bo jak tak sobie idę a chadzam to mi nozdrza szwankują jak na przykład dziś.
Jedno nozdrze mianowicie czule wzdycha perfumy wszystkich przemykających w
strojach tiulach i na obcasach i z torebkami teczkami czym tam kto ma.
Przemykają i wioną z siebie.
Drugie nozdrze wziewa miazmaty z zalegających na plantach i poza plantami i z
koszy pod sklepami i rur wydechowych i śmieciary otwartej na oścież i
rozdyżdanego nawet nie chcę wiedzieć czego na chodniku.
I to drugie nozdrze się wzdraga i obkurcza i w konwulsjach trwa aż zaprzestanie.
Tom w rozterce. Zatkać nozdrza czy trzymać odetkane i niech wiedzą jak świat
pachnie? A Wy jak robicie?
czekam jak zwykle na bezdechu
czci