09.09.08, 21:35
Z do i z pracy dróg to będzie.
Bo jak tak sobie idę a chadzam to mi nozdrza szwankują jak na przykład dziś.
Jedno nozdrze mianowicie czule wzdycha perfumy wszystkich przemykających w
strojach tiulach i na obcasach i z torebkami teczkami czym tam kto ma.
Przemykają i wioną z siebie.
Drugie nozdrze wziewa miazmaty z zalegających na plantach i poza plantami i z
koszy pod sklepami i rur wydechowych i śmieciary otwartej na oścież i
rozdyżdanego nawet nie chcę wiedzieć czego na chodniku.
I to drugie nozdrze się wzdraga i obkurcza i w konwulsjach trwa aż zaprzestanie.
Tom w rozterce. Zatkać nozdrza czy trzymać odetkane i niech wiedzą jak świat
pachnie? A Wy jak robicie?

czekam jak zwykle na bezdechu
czci


Obserwuj wątek
    • huann Re: Zdróg 09.09.08, 23:25
      dziura w nosie
      jak sama sobą zaświadcza
      jest po czymś.
      konkretnie po jej braku.
      brak powstaje z nieistnienia
      może i na bruku
      w tramwajowym huku
      i nie ma co zaprzeczać:

      przecznice wszak istnieją.
      • trzcina Re: Zdróg 10.09.08, 20:13
        się zgodzę połowicznie
        między dziurą a dziurą
        jest coś jakby winkiel
        bez wątpliwości najmniejszej istnieje
        winkiel zaś jako taki
        aż się prosi o pióro pędzel plastelinę
        bo to i zaraz latarenka przy winklu
        i spóźniony przechodzień się oprze
        pieśń zaśpiewa
        bo mu jakoś tak błogo
        i deszcz pada i chlupa o trotuar
        i księżyc po oczach
        i mrówka gibła się między płytki
        kędy trawki trzy modlą się
        o przetrwanie


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka