alinaw1
18.08.06, 18:47
Jest tu taki post o mieszkaniu pod Warszawą, dotyczy osoby samotnej. Post ten
wywoł ostrą dysputę. Ja mam inny dylemat. Zaczęłam rozglądać się za
mieszkaniem na obrzeżach Warszawy (ale nie poza nią) ale mam rodzinę- w tym 2
małych dzieci i nie jestem zmotoryzowaną (nawet nie mam prawa jazdy- błagam
nie radźcie, by to nadrobić!). Oglądałam kilka inwestycji w cichych i ładnych
miejscach ale z kiepską infrastrukturą. Jak było 10 min. spacerem do
przystanku, to przychodnia zdrowia w drugiej miejscowości, jak ładny plac
zabaw niedaleko, to najbliższe przedszkole 3 km od domu, jak bliziutko lasek,
to po drodze żadnego sklepiku i tak w kółko. Najbliżej W-wy i to dzielnicy z
której pochodzę jest Wawer LAS. Niestety, wbrew nazwie lasu tam nie
uświadczysz, totalny bałagan (prócz terenów z osiedlami zamkniętymi), po
wybojach z wózkiem chodzić przez chaszcze to żadna przyjemność, ogródek
jordanowski przypomina ruinę. Szukałam w wielu miejscach na rynku wtórnym i
pierwotnym. Jest sporo propozycji (szczególnie interesujący mnie duży metraż)
np. w Aninie ale biorę pod uwagę swe dotychczasowe przyzwyczajenia (choćby
głupią ławeczkę potrzebną by w czasie spaceru nakarmić córcię)no i łatwy (w
miarę ) dojazd. Jeśli ma się samochód, a dziecko zachoruje, to pokonanie
kilkukilometrowego dystansu nie jest problemem. Może to drobiazgi ale dla
mnie istotne. Chyba powinnam powrócić do szukania w swojej dzielnicy, a może
jest takie miejsce pod lub przed stolicą, gdzie jest to, czego chcę?