Dodaj do ulubionych

CATALINA na wyścigach

IP: *.man.polbox.pl 04.04.03, 11:24
Czy ktoś już tam mieszka? Czy stacja CPN śmierdzi pod oknami? Czy ruch na
ulicach (Rzymowskiego x Puławska) nie za duży?
Bardzo proszę o opinie. Nie wiem czy cena jest warta lokalizacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Irek Re: CATALINA na wyścigach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 17:13
      Oczywiście, że warto. Ostatnio kupiłem mieszkanie i jestem niezmiernie
      szczęśliwy. Cena to rzecz względna. To tak jak z samochodami - można kupić
      fiata albo VW. Fiat jest tani i kiepski a VW drogi ale na wiele lat i wykonany
      z wielką precyzją. Podobnie jest z moim mieszkaniem. Co prawda zapłaciłem 1200
      $/m2 ale apartament jest naprawdę przedni. No i widok z okna na 140 ha zieleni -
      jest na co popatrzeć
      • Gość: Leszek Re: CATALINA na wyścigach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 15:55
        Pracownik Catliny a nie dorobil sie jeszcze stalego lacza. Oj cos kiepsko wam
        schodza te mieszkania ... hehehe...
        • Gość: ZZRobert Re: CATALINA na wyścigach IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 17:01
          Nie tylko pracownicy Cataliny chwalą ta inwestycję i firmę. A nie za bardzo
          wiem na jakiej podstawie tak wywnioskowałeś. ONI SĄ WSZĘDZIE?
          Widzę że jakiś sfrustrowany jesteś.
          • Gość: Jola Re: CATALINA na wyścigach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 22:42
            Juz bylo troche info o tej inwestycji na forum - zatem proponuje, zbys cofnal
            sie do marcowych watkow. Co do stacji benzyowej - wg. mnie nie smierdzi:-))
            przynajmniej z 4 pietra - testowalam to juz latem, bo wlasnie od strony stacji
            kupilam mieszkanie. Co do halasu biegnacego od ulicy Pulawskiej (wypowiadam sie
            co do tej ulicy bo od jej strony bede mieszkac)- nie chce ukrywac, ze takowy
            istnieje...jednak nie nazwalabym tego halasem, lecz raczej jednostajnym szumem
            lub poszumem...jednak biurowiec, ktory "wyrosnie" przed blokami od strony
            Rzymowskiego ma przejac na siebie znaczacy procent tego szumu. Mnie ten szum
            zbytnio nie przeszkadza, ale jest to opinia subiektywna, gdyz wieksza czesc
            swego zycia mieszkalam w okolicy zajezdni tramwajowej na Woronicza i dlatego
            wszelkiego typu odglosy miasta, nawet bardziej uciazliwe niz "poszum" ulicy
            Pulawskiej, nie sa mi obce i z czasem sie ich nie slyszy..hm...moze po 20
            latach bede miala jakis ubytek sluchu...ale o tym przekonam sie dopiero za te
            np. 20 lat...teraz pozostaje optymistka,ze nie jest tak zle. Pozdrawiam. Jola
    • Gość: ZZRobert Re: CATALINA na wyścigach IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 00:21
      A najlepiej idź zobacz na własne oczy i uszy co i jak.

      Ja uważam że zobaczyć warto.

      Nie powinieneś mieć żadnych problemów ze strony pracowników biura sprzedaży by
      umówić się jednego dnia 3 razy (ok 9, 12, 18) i zaobserwować wszystkie
      możliwości oświetlenia mieszkania i natężenia hałasu i ruchu samochodów (tak
      przy zamkniętych, jak rozszczelnionych i otwartych oknach). A co uznasz za
      właściwe później to już Twoja i tylko Twoja decyzja i pieniądze.

    • Gość: ewa Re: CATALINA na wyścigach IP: 212.87.3.* 06.04.03, 13:52
      Ceny Cataliny nie odbiegaja bardzo od tego co proponuja
      inni developerzy na Mokotowie, wiem bo sprawdzilam
      praktycznie wszystkich. Kupilam od Cataliny mieszkanie na
      Tagore, jakosc wykonczenia jest bardzo dobra, nie mialam
      tez zbyt wielu klopotow ani na etapie negocjacji ani pozniej.
      Jedynie co moge doradzic kupujacym od Cataliny to
      zastanowienie sie czy brac wykonawcow z ktorymi Catalina
      ma umowy o upusty na wykonczenie mieszkan, dostalam taka
      liste. 'Firma od lazienek' stasznie droga, faktyczne
      koszty wykanczenia byly o polowe nizsze niz oni mi
      proponowali. Podobnie z 'HTH Ekpert w kuchni' i Sofbud
      maja ceny astronomiczne. Kosbud od podlog wogole sie nie
      sprawdzil oszukali mnie na klasie parkietu i jeszcze
      czesc jednej z sypialni zrobili mi z klepki mniejszej niz
      zamawialam. Teraz sie z nimi procesuje o usuniecie
      'usterki'. Developera o 'przygodzie' z ta firma
      poinformowalam i mam nadzieje ze juz wiecej nikomu jej
      polecac nie beda.
      • Gość: jorgen Do Joli IP: *.man.polbox.pl 07.04.03, 15:48
        Moja koleżanka ma mieszkanie nad rogiem ul. JPII i Solidarności. Wstawiła szyby
        pancerne i nagle ucichło. Może to pomoże.

        Natomiast czy na pewno ma tam być biurowiec a nie mieszkalny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka