Dodaj do ulubionych

No i po ptakach

IP: *.wincor-nixdorf.com 09.03.07, 08:36
Mieszkania w Warszawie - inwestycyjny megahit
(Gazeta Wyborcza, pr/09.03.2007, godz. 06:26)
Jeśli chcesz inwestować w mieszkania, to najlepiej w Sofii, Bratysławie i
Warszawie. Taką rekomendację usłyszą za kilka dni w Cannes rekiny rynku
nieruchomości - pisze "Gazeta Wyborcza".

W przyszły wtorek w Cannes rozpoczną się najważniejsze w Europie targi
nieruchomości, w czasie których firmy Jones Lang LaSalle i Reas Konsulting
przedstawią wspólny raport dotyczący rynków mieszkaniowych w dziesięciu
stolicach państw środkowoeuropejskich. - Dziś są one jednym z głównych celów
dla międzynarodowego kapitału, który nerwowo szuka miejsc na ulokowanie się -
wyjaśnia prezes Reas Konsulting Kazimierz Kirejczyk.

Zachodni inwestorzy zachowują się, jakby odkryli w Polsce kopalnię diamentów.
Cudzoziemcy kupują u nas mieszkania, bo święcie wierzą, że ich ceny będą
rosnąć. Przed rokiem w firmie RedNet Property Consulting opowiadano nam o
pewnym Brytyjczyku, który sprzedał w Wielkiej Brytanii fabrykę, aby za
zarobione pieniądze kupić w Polsce 300 mieszkań.

Reas Konsulting ocenia, że we Wrocławiu czy Krakowie ok. 30 proc. nowych
mieszkań trafia w ręce osób, które traktują to jako lokatę kapitału. W
Trójmieście i Warszawie ten odsetek wynosi ok. 20 proc.
Obserwuj wątek
    • Gość: alus Do tego jeszcze TO: IP: *.wincor-nixdorf.com 09.03.07, 08:44
      Szalenie drożeją materiały budowlane
      (PAP, pr/09.03.2007, godz. 06:14)
      Osoby, które na ten rok zaplanowały budowę domu, są przerażone - pisze "Życie
      Warszawy".

      Miały one nadzieję, że dzięki własnej inwestycji uda im się uciec przed
      zawyżonymi cenami mieszkań. Jednak ceny cegieł i pustaków wzrosły od początku
      marca nawet dwukrotnie, co odbije się i na małych i na dużych inwestycjach.

      Ponadto w składach budowlanych nie ma materiałów do budowy ścian, a z zapowiedzi
      fabryk wynika, że trzeba na nie czekać nawet pół roku. Czy może być jeszcze
      gorzej? - zastanawia się dziennik.

      Okazuje się, że tak. Fora internetowe dla budujących pękają w szwach od wpisów
      osób poszukujących ekip budowlanych. Przewidujący rezerwowali je już w zeszłym
      sezonie, ale wiele ekip mimo to wyjechało za granicę. Pozostałe za wykonanie
      stanu surowego budynku, czyli fundamentów, ścian i więźby dachu chcą dwu- i
      trzykrotnie większego wynagrodzenia. Wiedzą, że i tak znajdą zdesperowanych
      klientów.

      ===========================
      Ci co wieszczą o rychłym spadku cen w aglomeracjach chyba nie wiedzą co mówią...
      • Gość: kiks Re: Do tego jeszcze TO: IP: 213.199.195.* 06.04.07, 21:03
        próbujcie na ukrainie lub białorusi...oni budowali całe nowe kabaty. czy ktoś
        próbował sprowdzć firmy stamtąd
    • Gość: ala Re: No i po ptakach IP: *.crowley.pl 09.03.07, 09:02
      do alus: jak cytować to całość,

      podaję inny fragment tego samego artykułu (!:
      " Natomiast w Warszawie, Tallinie, Rydze i Wilnie w perspektywie trzech,
      czterech lat mieszkania będą drożały raczej powoli. Ich ceny mogą nawet na
      jakiś czas się zatrzymać"

      Powolny wrost a nawet zatrzymanie cen to chyba jednak inwestycja kiepska a nie
      megahit...
      • Gość: alus Re: No i po ptakach IP: *.wincor-nixdorf.com 09.03.07, 09:09
        Wiem. Wzrostów dużych już nie będzie. Ale spadków to JUŻ NA PEWNO NIE. Teraz jak
        kupować mieszkanie to nie w samej Warszawie ale gdzieś na
        obrzeżach.

        BTW:
        Przeżyłem ostatnio szok jak zobaczyłem ceny w Krakowie na Fieldorfa-Nila...
        10tyś za m2. Tyle to w Warszawie nawet nie ma w takiej odległości od centrum.
        Nie wierzycie? Zobaczcie sami.
        • Gość: alus I cały artykuł IP: *.wincor-nixdorf.com 09.03.07, 09:11
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3974400.html
          W przyszły wtorek w Cannes rozpoczną się najważniejsze w Europie targi
          nieruchomości, w czasie których firmy Jones Lang LaSalle i Reas Konsulting
          przedstawią wspólny raport dotyczący rynków mieszkaniowych w dziesięciu
          stolicach państw środkowoeuropejskich. - Dziś są one jednym z głównych celów dla
          międzynarodowego kapitału, który nerwowo szuka miejsc na ulokowanie się -
          wyjaśnia prezes Reas Konsulting Kazimierz Kirejczyk.

          Zachodni inwestorzy zachowują się, jakby odkryli w Polsce kopalnię diamentów.
          Cudzoziemcy kupują u nas mieszkania, bo święcie wierzą, że ich ceny będą rosnąć.
          Przed rokiem w firmie RedNet Property Consulting opowiadano nam o pewnym
          Brytyjczyku, który sprzedał w Wielkiej Brytanii fabrykę, aby za zarobione
          pieniądze kupić w Polsce 300 mieszkań.

          Reas Konsulting ocenia, że we Wrocławiu czy Krakowie ok. 30 proc. nowych
          mieszkań trafia w ręce osób, które traktują to jako lokatę kapitału. W
          Trójmieście i Warszawie ten odsetek wynosi ok. 20 proc.

          Z raportu, który firmuje też renomowana międzynarodowa firma doradcza Jones Lang
          LaSalle, inwestorzy dowiedzą się, gdzie mogą liczyć na długotrwały i stabilny
          wzrost rynku mieszkaniowego, a gdzie muszą się mieć na baczności. Analitycy
          przyjrzeli się nie tylko sytuacji mieszkaniowej w poszczególnych stolicach
          naszego regionu, która generalnie jest dużo gorsza niż w starych krajach UE, ale
          także wielu czynnikom, które mają wpływ na podaż mieszkań oraz popyt na nie.

          Najlepiej wypadła Sofia. Analitycy oceniają, że popyt na mieszkania będzie tu
          rósł bardzo szybko, zaś ich ceny (obecnie najniższe spośród wszystkich stolic)
          najpewniej ostro poszybują w górę.

          Dobrze rokują też inwestycje w Bratysławie i Warszawie. Oba te miasta przeżywają
          rozkwit gospodarczy, co przekłada się na duży popyt mieszkaniowy. Przy czym w
          stolicy Słowacji podobnie jak w Pradze i Budapeszcie bardzo prawdopodobny jest
          dalszy wzrost cen mieszkań, choć nie tak duży jak w stolicy Bułgarii. Natomiast
          w Warszawie, Tallinie, Rydze i Wilnie w perspektywie trzech, czterech lat
          mieszkania będą drożały raczej powoli. Ich ceny mogą nawet na jakiś czas się
          zatrzymać. Jedynie w Kijowie ceny są już tak wywindowane, że ich dalszy wzrost
          trudno sobie na razie wyobrazić. W stolicy Ukrainy mieszkania są towarem
          najmniej dostępnym. Za przeciętną pensję można tu kupić zaledwie 0,1 m kw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka