rotkaeppchen1
08.05.05, 17:27
Mam taki problem. Jakis czas temu poronilam w 8 tygodniu ciazy,
najprawdopodobniej na skutek za niskiego poziomu progesteronu. Zastanawiam sie
na czym polega ten problem tak na prawde. Czy zarodek/plod rozwija sie
normalnie, jest zdrowy i na skutek braku progesteronu umiera, czy po prostu od
poczatku z tego powodu zle sie rozwija?
Pytam, bo zastanawiam sie, co by bylo gdybym zaszla znowu w ciaze i nie
wiedzac o tym (na poczatku), a majac za malo progesteronu, nie brala go,
oczywiscie do czasu wykrycia ciazy. Bede wdzieczna za odpowiedz.