Gość: dfgh
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.05, 10:21
Coraz więcej zbrodni i pieniędzy na koncie Augusto Pinocheta. Skąd zbrodniczy
generał miał 15 mln dol. na tajnym rachunku w USA? Areszt domowy, rewizja,
podczas której znaleziono cztery fałszywe paszporty, i zajęcie majątku to
niektóre przykrości, jakie spotkały ostatnio byłego szefa junty. Wizerunek
generała – który w oczach jego szalonych zwolenników ocalił Chile przed losem
komunistycznej Kuby – doznał kolejnego uszczerbku. O ile tortury, porwania i
egzekucje obłudnie tłumaczono wojną domową, o tyle nikt nie umie wytłumaczyć
odkrycia owych milionów dolarów w amerykańskim banku Riggs. Skąd Augusto
Pinochet miał 15 mln dol. na tajnym rachunku w USA?? Jak emerytowany
prezydent i wojskowy, którego uposażenie nigdy nie przekraczało 3–4 tys. dol.
miesięcznie, zgromadził takie pieniądze? Według raportu podkomisji Senatu
USA, która bada pranie pieniędzy, od 1985 r. państwo Augusto i Lucia Hiriart
de Pinochet posiadali rachunki na fikcyjne nazwiska i firmy, a pieniądze
krążyły po różnych krajach, takich jak Wyspy Bahama, żeby było je trudniej
wytropić. "Fortuna w banku Riggs na pewno nie pochodzi z legalnych źródeł, a
skąd się wzięła – musi ustalić sąd" - mówi Enrique Correa, ówczesny minister.
Z resztą zbrodniarz Pinochet robił przekręty cały czas. W styczniu 1989 r., a
więc tuż przed upadkiem dyktatury, armia Pinocheta przekazała na rzecz jego
starszego syna, także Augusto, 3 miliony dolarów. Być może warto rzucić okiem
na artykuł opisujący te klimaty: włosy jeżą się na głowie. Piszą tu ciekawe i
straszne rzeczy. Na przykład niedawno ogłoszony został w Chile kolejny raport
niezależnej Komisji Valecha, który dokumentuje 28 tys. przypadków tortur i
morderstw z premedytacją, w tym nawet wobec dwu- i trzyletnich dzieci
(poprzedni raport, tzw. Komisji Rettiga, ukazał się wkrótce po upadku
dyktatury). Sędzia Guzman, który prowadzi sprawę Karawany Śmierci, pokazał
ostatnio wydobyte z dna kawałki żelastwa, jakimi obciążano zwłoki ofiar,
zrzucane z helikopterów do oceanu i jezior, aby nigdy nie wypłynęły.
Okrucieństwa i szaleństwo prawicowych wariatów jest bezbrzeżne.
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1211949&MP=1