intermasterkalisz
01.09.06, 02:34
Oglądając mapy Kalisza i chodząc po Kaliszu natykam się na wiele bałaganiarsko
zaplanowanych, nazwanych i rozproszonych ulic.
JEdnym z bardziej znanych mi przykładów jest ul. Graniczna, ciągnąca się od
ul. Staszica aż po niewiadomo gdzie na os. Dobrzec. W wyniku tego mamy dwie
ulice o tej samej nazwie, bo jest zupełnie `rozerwana`.
Kolejna to ul. Biskupicka, mająca swój początek na Bursztynowej, a potem
ciągnąca się właściwie jako wirtualny twór lub ścieżka na szerokość 1 m aż do
AWP, gdzie właściwie zanika, a na mapach jest widoczna.
Ulica Chłopska w ogóle nie jest widoczna, zdaje się że występuje w postaci pól
uprawnych, w najlepszym wypadku pełni funkcję miedzy. Nawet pewnie nie
wiedzieliście, że taka istnieje i gdzie :)
Leśna pod lasem winiarskim to właściwie ulica- pułapka, dostając się na nią
możemy się nie cofając wyjechać nią dalej jedynie niszcząc chłopom uprawy czy
też stanąć w bagnie. Mimo że mapa twierdzi że jest tam sieć ulic :)
Ulicę Żabia przedstawia się jako pokażną osiedlową ulicę, podczas gdy na dobra
sprawę jest to ulica ślepa. Bez dojazdu do bloków.
Przykładów mógłbym mnożyć... Chodzi mi jednak nie o czepianie się, że
wyznaczone ulice są w takim stanie, że ulicami nie są, tylko o to, jak wiele
wydawnictw mapowych może papugować złe wersje planów siatki ulic nie weryfikując.
Dziwi mnie też fakt, że Miasto nie stara się zmieniać nazw fragmentów ulic,
gdzie są budowane nowe domy, tak by uniknąc nieporozumieć jak w wypadku ul.
Granicznej.
Spotkaliście się może też z podobnymi nieprawodłowościami w innych miastach??
Zapomniałbym że flagowym przykładem bałaganu w numeracji bloków są te przy ul.
Hanki Sawickiej ...