15.07.08, 12:22
"Życie Kalisza" informuje, że na Węgrzech można znaleźć liczne
pamiątki po Polakach:
www.zyciekalisza.pl/?str=71&idg=22&PHPSESSID=fda3aecb8677e55552de267e6e236d9d

i ilustruje to takim zdjęciem:
www.zyciekalisza.pl/image.php?id=701&gal=1
Czyżby członek Zarządu Miasta Kalisza tam bywał? Tak by można wnosić
z zainteresowania kaliskiej gazety. A to ... frant!
Obserwuj wątek
    • ok333 Re: Nasi? 15.07.08, 14:23
      kaliszanin2 napisał:

      > "Życie Kalisza" informuje, że na Węgrzech można znaleźć liczne
      > pamiątki po Polakach:
      > www.zyciekalisza.pl/?str=71&idg=22&PHPSESSID=fda3aecb8677e55552de267e6e236d9d
      >
      > i ilustruje to takim zdjęciem:
      > www.zyciekalisza.pl/image.php?id=701&gal=1
      > Czyżby członek Zarządu Miasta Kalisza tam bywał? Tak by można
      wnosić ?

      Jo napot... Dziendoberek!
      Jednak warto podrozowac! Podroze ksztalca :) Jak bys tam bywal ,
      albo zajrzal do najprostszego slownicza czy rozmowek turystycznych
      dowiedzialbys sie,ze "a" bez akcentu czyta sie w Magyarosag
      jak "o" , "s" jako "sz" i slyszac to slowo nie wywolywalo by
      Twojego usmiechu. Nasz Wieszcz Adam M. tez sie tym slowem
      poslugiwal, gdy okreslal fredzle u obrusa. Wspolczesnie mozna nim
      okreslac ludzi , ktorzy nie lakna wiedzy, he ,he.
      • kaliszanin2 Re: Nasi? 15.07.08, 14:53
        ok333 napisał:

        > (...) Jak bys tam bywal ,
        > albo zajrzal do najprostszego slownicza czy rozmowek turystycznych
        > dowiedzialbys sie,ze "a" bez akcentu czyta sie w Magyarosag
        > jak "o" , "s" jako "sz" i slyszac to slowo nie wywolywalo by
        > Twojego usmiechu. (...)

        O "s" wiedziałem, o "a" nie. Ale który to w zarządzie miasta Kutosz?
        Zresztą teraz nie ma zarządu miasta, tylko prezydent powołuje swoich
        zastępców. Czyli, zgodnie z wymową, nawet jak Kutosz, to nie członek
        (zarządu).
        • o00 Re: "Życie Kalisza" na rozdrożu 15.07.08, 15:22
          Zdaje się, że redakcja "Życia Kalisza" znalazła się na rozdrożu lub
          może nawet przeżywa kryzys tożsamości.

          Zapewne panowie redaktorzy zastanawiają się, jaką drogą podążać:
          śladami "Faktu" czy może "Życia Warszawy" lub "Polski", a tymi
          krotochwilnymi (by nie rzec, że prostackimi) dowcipami umilają sobie
          długie godziny rozważań nad standaryzacją misji tygodnika.
          • kaliszanin2 Re: "Życie Kalisza" na rozdrożu 15.07.08, 15:44
            o00 napisał:

            > (...) panowie redaktorzy zastanawiają się, jaką drogą podążać:
            > śladami "Faktu" czy może "Życia Warszawy" lub "Polski"(...)

            "Życie Warszawy" jest już tylko dodatkiem do "Rzeczpospolitej".
            Myślisz, że "Życie Kalisza" też może tak skończyć?
            • o00 Re: "Życie Kalisza" na rozdrożu 15.07.08, 17:06
              Nie wiem, nie jestem wróżką, ale myślę, że jeśli pojawiłby się
              lokalny dodatek do "GW", to "ŻK" w ogóle by się skończyło.
              • ukos Re: "Życie Kalisza" na rozdrożu 15.07.08, 20:13
                o00 napisał:

                > Nie wiem, nie jestem wróżką, ale myślę, że jeśli pojawiłby się
                > lokalny dodatek do "GW", to "ŻK" w ogóle by się skończyło.

                "GW" jakoś nie chce jednak wykorzystać okazji. Uznali, że już
                ostatecznie pobili "Der Dziennik"?
        • ok333 Re: Nasi? 15.07.08, 18:48
          kaliszanin2 napisał:
          > O "s" wiedziałem, o "a" nie. Ale który to w zarządzie miasta
          Kutosz?
          > Zresztą teraz nie ma zarządu miasta, tylko prezydent powołuje
          swoich
          > zastępców. Czyli, zgodnie z wymową, nawet jak Kutosz, to nie
          członek
          > (zarządu).

          A po co tlumaczyc nazwy miejscowosci :) ? Masz np nasz kochany
          KALISZ . I mamy nawet posla Kalisza. Chociaz on nie moj posel, ani
          pewnie i nie twoj :) ! I chociaz nie mamy zarzadu Miasta, to mamy
          dyrektora gabinetu, czyli cialo gabinetowe i doradcze + kilku
          pewnie doradcow. Ale mamy rowniez nie mniej slawna Rade Miasta z
          szefem. Zastanawiam sie kto teraz z nich sie by... eeee urlopuje, a
          kto nie. Skad moje pytanie ? Ano stad,ze urychomiono jakis mobilny
          punkt INFO - ni to CIT, ni to SM, ale tylko na weekendy letnie i w
          godzinach jak na parafii ( a nawet gorzej) bo od 10.oo do 14.oo.
          Podano nawet nr miejski interwencyjny 062/ 7654 450, chyba po to
          zeby nr 112 nie blokowac pie..mi :).
          zrodlo ==> www.calisia.pl/articles/2205-wakacyjny-punkt-
          informacyjny
          • ukos Re: Nasi? 15.07.08, 20:11
            ok333 napisał:

            > (...)
            > A po co tlumaczyc nazwy miejscowosci (...)

            Ja nie tłumaczę - komentuję tylko twórczość "Życia Kalisza". A jeśli
            już tłumaczyć, to kalisia po fińsku znaczy gacie. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka