Dodaj do ulubionych

"Le soir d'amour"

27.01.11, 09:29
"Zamknij okno,

Księżyc,

Wiatr!"

Wszedł do miednicy z wodą".

"Puść mnie",

"Nie całuj mnie"

"Księżyc, Zamknij okno;

Wiatr".

UWAŻAJ.

Bucik się rozwiązał,"

zajrzałam w archiwum, było tu już kilku miłośników poezji
a i ścisłe kierownictwo się dzielnie udzielało na tych wątkach
to teraz ja Was trochę pomęczęsmilesmile
Obserwuj wątek
    • greis52 Re: "Le soir d'amour" 27.01.11, 09:35
      skopiowalłam, kendo kto to ten zaszyfrowany poeta rb13 bo teksty ma świetne

      Re: Poezja III
      Autor: kendo 06.01.05, 10:11
      Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
      Rozmowy w toku
      Autor: rb13
      Data: 04.01.2005 08:25 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      XXI list Matrony Polskiej
      Czyli Matrona w Rozmowach w toku


      Wysłałam do TVN sms do „Rozmów w toku”
      Jaka żem to elokwentna i pełna werwy
      Kiedyś leże przy starym na lewym boku
      A telefon jak opętany drze się bez przerwy
      Halo. głos męski- tu dokumentalista z tvnu
      Do naszego programu zapraszamy panią
      Temat - panienki z krakowskiego terenu
      To o tych co chłopów wdziękami mamią

      Chłop mnie odwiózł naszym starym fiatem
      Na płk.Dabka pod jakiś obskurny biurowiec
      Lecz w holu - zapachniało już wielkim światem
      I tak znalazłam się w studio tvn w Krakowie
      Jakiś przystojniak ze słuchawkami na głowie
      Mruknął Janek jestem - dygnęłam - Matrona
      Krakowianka z dziada pradziada każdy to wie
      Kto mieszka w Krakowie-stateczna matka i żona


      Potem instrukcje - co i jak to mam gadać
      Do podpisania umowa o utracie wizerunku
      Tapeta, mikrofon do piersi ,będzie co opowiadać
      Znów podpis na jakimś blankiecie czy rachunku
      Nareszcie w studio - wszyscy sztywni siedzą
      Pan w czarnym swetrze nam wciąż pokazuje
      Rączka w górę - klaszczemy wszyscy wiedzą
      W czasie nagrania ma być cisza - instruuje

      Widzę że wszystkich zżera okropna trema
      Aby was rozśmieszyć opowiem dwa kawały
      Potarzam się - nic zdrożnego w tym nie ma
      Pierwszy raz w telewizji też byłem nieśmiały
      Klaszczemy, kamery - uwaga - wchodzi Ewa
      Piękna, elegancka - słowem gwiazda telewizji
      Prosto na mnie nadjeżdża kamera - z lewa
      Boże to ,że znaczy ja Matrona będę na wizji

      Z tremy nerwowo podrapałam się po głowie
      Ewa popatrzyła w moja stronę z uśmiechem
      Proszę - teraz Matrona nam się wypowie
      Już tylko sterowane oklaski grzmiały echem
      Pamiętam co mówił pan nie rusz mikrofonem
      Zamiast głosu jakiś charkot- w gardło spięte
      Zimne poty mnie oblewają, a czuje że płonę
      Brawo - do twarzy Matronie z rumieńcem

      Za trzy tygodnie po nagraniu - wieczorem
      A raczej nocą bo jesienią dzień już krótki
      Z sąsiadkami siadłam przed telewizorem
      Kanapki , ciasteczka i trochę czystej wódki
      Program się zaczyna mignęła moja postać
      Och to byłaś ty Matrono krzyknęły sąsiadki
      Te wymalowane lafiryndy potem mówiły
      Nic ciekawego takie świńskie gadki-szmatki
      Ale z wrażenia sąsiadki wszystką wódkę wypiły

      W łóżku mój stary mnie wciąż me łzy ocierał
      Tulił pocieszał mówiąc czule ...i tak cię kocham
      Nie poznali się na tobie, a niech to cholera
      Przykro mi - gdy to Wam pisze wciąż szlocham

      Kraków 17.11.2004 r. godz. 1122


      • kendo Re: "Le soir d'amour" 27.01.11, 11:41
        *Greis
        tego P.rb13 poznalam na innym forum,
        w bardzo "komicznej sytuacji"nasz rowiesnik
        zaprosilam do siebie,
        faktycznie pisal swietne wiersze,
        a nieraz nawet miedzy soba duel prowadzilismywink
        teraz nie widze Jego na zadnym forum,
        a moze zmienil nik?,chociaz mysle,ze nie?.
    • greis52 Re: "Le soir d'amour" 27.01.11, 09:54
      zapomniałam podać Wam autora
      tego syntetycznego tekstusmile
      oczywiście Tytus Czyżewski...
      • greis52 Re: "Le soir d'amour" 30.01.11, 09:38
        Leśmian Bolesław

        Niedziela

        Za miastem na odludziu - rozpacz i Niedziela!
        Puste niebo zaledwo ziemi się udziela.

        Dwoje nędzarzy bladych z miłości i strachu
        Szuka w rowie przytułku dla pieszczot bez dachu.

        On jej piersi, zużytym śmiałkujące czarem,
        Ogarnia skrzętnej dłoni przymilnym sucharem.

        A ona w zmierzchach rowu źrenicami dnieje
        Oddając, zamiast cnoty - mus i beznadzieję.

        Niedołężni od żądzy, śmieszni od pośpiechu
        Uzręczniali się gnuśnie do żwawego grzechu.

        Do jej włosów wargami wpełzał, jak do krzaka,
        Raz tylko czułe słówko szepnął na bosaka.

        I ona, nim wylgnęła z rąk uboczem ciała
        Raz się tylko do niego mgłą przycałowała.

        Trudno im, w twardym łożu głodne żarząc brzuchy,
        Ciułać steranych pieszczot poniszczone puchy!

        Nawet w snach upojenia tkwią zadry i sęki:
        Trzeba się docałować do nacichłej męki.

        Trzeba dreszczom dać dostęp do zbolałych kości -
        Więc kochali się wrogo - na przekór miłości.

        Poistnieli dla siebie z łaski tego cienia,
        Co ich w rowie od reszty wygrodził istnienia.

        Milczkiem rozkosz spożyli - z dala od wesela,
        Tyle tylko, że była naokół Niedziela!

        • kendo Re: Jan Kasprowicz 30.01.11, 13:43
          https://i52.tinypic.com/2rfc3s0.jpg,wiersz na niedziele
          **
          Biją dzwony... Trza święcić niedzielę,
          Trzeba na mszę, uczcić przykaż boży...
          I niebieską sukmanę nałoży,
          Za kapelusz zatknie ruty ziele.

          Biją dzwony... Chrzciny czy wesele?
          Dni krzyżowe!... I serce się trwoży:
          Grady... susze... łza i krew się mnoży,
          Gdzież obrona, jeśli nie w kościele?

          I tłum korny padnie na kolana:
          "Od powietrza, głodu, ognia, wojny
          Chroń nas, Ojcze! daj nam czas spokojny -

          Czas bez troski nadmęskiej i trudu..."
          Ach! jak fala płynie pieśń rozlana -
          Biedny ludu! Święty, polski ludu!

          z tomu „Z chałupy”, 1887
          • kendo Re:J Iwaskiewicz w poniedzialku:-) 31.01.11, 10:22

            Poniedziałek

            I znowu się zbudziłem na ten dzień powszedni,
            Po czerwono znaczonej słonecznej niedzieli.
            Bez żadnej sybilańskiej grzmiącej przepowiedni
            Poczułem, że część życia mego diabli wzięli.

            Minęła, jak minęło tyle dawnych niedziel,
            I nie było w niej mowy o tobie i smutku,
            A tylko szopenowski Żal po „mojej biedzie”
            I wspomnienie topoli szemrzącej cichutku.

            Powiedzcież mi, dnie czarne na tym kalendarzu,
            Skąd ma czerpać promieni ma słabnąca ręka?
            Kiedy już każdodziennie w moim wirydarzu
            Mija się zimna radość i zbyteczna męka.

            z tomu „Liryki”, 1980
            • kendo Re:Kazimierz Przerwa Tetmajer 01.02.11, 10:48
              https://i52.tinypic.com/2vxk1ea.jpg,Anders Zorn

              Deane Tycjana
              Na miękkim puchu białego posłania
              promienna cała od słońca pozłoty,
              Danae, Zeusa spragniona pieszczoty
              z osłon swe ciało dziewicze odsłania.

              Z niebios się ku niej świetlny obłok słania
              i nagle deszcz zeń na nią spada złoty:
              to bóg, miłosnej czując żar tęsknoty,
              zwisł nad cichego pełnią pożądania.

              Nagie jej ciało widzi i błękitu
              jej wielkich cudnych źrenic blask przymglony,
              senny, wśród boskiej rozkoszy zachwytu.

              Przed złotym deszczem, od słonecznej strony,
              u stóp jej białych, podobny do świtu
              gdy dnieje: Amor uchodzi spłoniony.
              • greis52 Wiersz miłosny w lutym 01.02.11, 13:55
                wyborcza.pl/1,76842,8908443,Wiersz_milosny_w_lutym.html
                • kendo Re:zlota mysl na luty 02.02.11, 09:32
                  Miłość jest jak wiatr, raz silniejsza, a raz słabsza.

                  [ Seneka ]
    • greis52 Re: "Le soir d'amour" 05.02.11, 10:47
      zdjecia.nurka.pl/images/c1.asteroid.pl-a.eu.fotka.pl.s3.amazonaws.com-051-219-51219830-640.jpg
      • kendo Re: "Le soir d'amour" 05.02.11, 11:35
        *Greis,
        cudnosci...wiec marzymy od nowasmile
        • greis52 Gałczyński... 06.02.11, 10:19
          Ech muzyka, muzyka

          Autor: Gałczyński

          O, dajcie mi te małe skrzypce
          Może na skrzypcach wygram
          Wiatr i pochyłą ulicę
          I noc, co taka niezwykła

          Ech, muzyka, muzyka, muzyka
          Spod smyka zielony kurz
          Lecą gwiazdy zielone spod smyka
          Damy karo, bukiety róż.

          Uwzględnijcie mizerne granie
          I nie bijcie, gdy wezmę źle
          Jakiś ton na strunie baraniej
          Na g, d, a, czy e.

          Prowadzi muzyka za smykiem
          Drzewa w niemej podzięce,
          Oczami za smykiem suną
          Zgrabiałe duże ręce

          Na moście stoją. Przez liście
          Światło na smyk sypie
          Słuchajcie – to dziecko nuci
          W czarodziejskim pudełku skrzypiec.
          • kendo Re: H Poswiatowska - Szczescie 13.02.11, 11:32
            https://i55.tinypic.com/29zdbut.jpgSzczęście

            mam szczęście!
            krzyczą dzieci
            chwytając piłkę
            z nurtów wody

            a ono - na niebie świeci
            roześmaine złotem - młode

            wyciagnij rękę - zamknij
            płonacy krążek w pięści
            i głośno - głośno krzyknij
            - mam szczęście -
            https://i55.tinypic.com/29zdbut.jpg
    • greis52 Portret kobiecy... 28.04.11, 08:51
      Portret kobiecy

      Musi być do wyboru,
      Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
      To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
      Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
      Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
      Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
      Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
      Naiwna, ale najlepiej doradzi.
      Słaba, ale udźwignie.
      Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
      Czyta Jaspera i pisma kobiece.
      Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
      Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
      Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
      własne pieniądze na podróż daleką i długą,
      tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
      Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
      Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
      Albo go kocha albo się uparła.
      Na dobre, na niedobre i na litość boską

      - Szymborska Wisława


      • kendo Re: Portret kobiecy... 29.04.11, 17:27
        pablo Pikasso by juz mamalowal ten porter kobiecy wierszowy
        • kendo Re: Milosc 14.03.12, 18:54

          Małgorzata Hillar - "Miłość"

          Jest czekaniem ...,, https://i39.tinypic.com/epkbkm.jpg
          na niebieski mrok,,
          na zieloność traw,,
          na pieszczotę rzęs,

          Czekaniem
          na kroki
          szelesty
          listy
          na pukanie do drzwi

          Czekaniem
          na spełnienie
          trwanie
          zrozumienie

          Czekaniem
          na potwierdzenie
          na krzyk protestu

          Czekaniem
          na sen
          na świt
          na koniec świata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka