Dodaj do ulubionych

Ciekawa jestem.

09.01.15, 20:30
Czy zetknełyście sie z dziećmi adoptowanymi
i co myslicie o adopcji.
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Ciekawa jestem. 09.01.15, 20:37
      mialam koleznake w szkole...

      zalezy jacy rodzice w jakim wieku chca adoptowac dziecko_dzieci,
      • slo-onko Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 08:32
        Nie mialam okazji poznac adoptowanego malego dziecka u nikogo. Niemniej jednak znam osobiscie dorosla osobe,ktora jako malenka dziewczynke adoptowali przybrani rodzice. Od wielu lat ona i jej maz sa naszymy przyjaciolmi, Iza byla przeszczesliwym dzieckiem,ze miala takich rodzicow. Oni otoczyli ja wielka,przepiekna miloscia i czuloscia. Wychowali na madra kobiete.
        gdybym sama miala podjac decyzje o adopcji to w zaeznosci od wieku dziecka....chyba. to duza odpowiedzialnoc, jesl ktos sie ,ze chce podjac sie adopcji to zawsze bede "za".
        • kendo Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 09:28
          moja kolezanka,
          nieraz opowiadala,
          ze pragnela by miec swa biologiczna mame,
          choc zle nie miala,
          wiele razy podkreslala,ze sa takie sytuacje,gdzie tylko biologiczna matka by zrozumiala wszystko..

          a Twoja Iza -miala wielkie szczescie trafiajac na takich rodzicow,

          tu znam przypadek,ze szwedzka para adoptowala dziewczynke z Polski,
          po paru latach sie rozwiedli,
          dziewczyna jednak jakas "inna mentalnie" od wszystkich jej rowiesnikow
          • dorka556 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 09:39
            Znałam 2 rodziny, które adoptowały małe dzieci. Niestety w obu przypadkach, to źle się skończyło.
            Myślę, że powodem tego było ukrywanie przed nimi adopcji. Jako nastolatkowie 'życzliwi' poinformowali ich. Zaczęły się narkotyki, ucieczki, szemrane towarzystwo.
            Wyjechałam i nie mam z nimi kontaktu. Nie wiem jak to się skończyło. Teraz są to dorośli ludzie.
            • kendo Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 09:47
              *Dorus,

              wlasnie sie zastanawiam za kazdym razem,
              dlaczego te dzieci nieraz tak reaguja,
              przeciez ich "rodzice obecni" nic nie sa winni temu,ze ich zaadoptowali,
              inaczej by zyli w Domu Dziecka-i ciekawe czy tam by dobrze mieli,
              znajac nieraz opisy z mediow,jak tam dzieci sie maja...

              tu w telewizorni pokazuja program,jak dzieci adoptowane przez szwedzkie rodziny szukaja swych biologicznych rodzicow po calym swiecie,
              sa przeszczesliwi,jak ich odnajda,a rodzicom szwedzkim nie sprawiaja klopotow,sa bardzo wdzieczni ze sie tu znalezili.
              • maria88 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 12:54
                Napisałam ten wątek, ponieważ z racji posiadanej przeze mnie fachowej wiedzy udało mi się
                kilkakrotnie pomóc w poszukiwaniach rodziców biologicznych. Mam taką opinię
                ,że wewnętrznie one tego potrzebują. Bylo tak że dzieci adoptowane/teraz dorosłe osoby/
                wszystkie miały cudownych rodziców adopcyjnych , którzy ich wykształcili
                natomiast biologiczne matki albo nie zyły już, albo nie chciały sie spotkać
                co bylo ogromnym przezyciem dla nich. Nie mniej odszukanie informacji
                dlaczego tak sie stało w ich zyciu daje im jakieś poczucie własnej tożsamosci.
                • kendo Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 13:15
                  o,to wlasnie jest dla nich najwazniejsze,
                  tutejsi adoptowani,wszyscy spotkali swych rodzicow za granicami szwecji:Tajland/Cejlon/Argentyna/Cuba itd.mozna by bylo wymieniac niemal wszystkie kraje..
                  jezeli jakas mata juz zmarla odszukiwano ciotki i dalsze ich rodziny,

                  ciekawe masz zajecie mario i bardzo zmudne,wytrala z Ciebie dusza,
                  bo zdaje sobie sprawe ile trzeba polozyc pracy by znalesc "nic powiazania rodzinnego"
                  • maria88 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 13:27
                    Nie robię tego zawodowo i nie zarabiam na tym, chociaż bym mogła.
                    W wolnej chwili pomagam i sprawia mi to przyjemność gdy konczy sie to szczęsliwie.
                    Zbieram tylko slowa podziekowania.
                    • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 13:37
                      Gdybym nie mogła mieć dzieci,na pewno bym zaadoptowała.Można pokochać zwierzaka to dlaczego nie dziecko.Mnie też zastanawia dlaczego te dzieci adoptowane tak reagują.Wyczuć ten moment żeby powiedzieć im prawdę.
                      Przecież najważniejsze kto wychował,kto pokochał.To musi być bardzo przykre
                      dla przybranych rodziców kiedy są tak potraktowani jak Dorka opisała.
                      • kendo Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 13:43
                        *Mario
                        cudownie,ze chcesz pomagac i jaka satysfakcja pozniej,ze dochodzi do spotkania czy tylko podziekowania,
                        bo na pewno widac na twarzy radosc tych osob,ze odnalezli swych rodzicow

                        *Jagus
                        tez nie umie zrozumiec,
                        swymi wystepkami krzywdza tych co im dali perspektywa zyciowa.

                        by powiedziec dziecku ze jest adoptowane to naprawde szok dla niego,
                        wiec cyba nie o wiek tu chodzi a o dojzalosc mentalna dziecka,

                        mysle,ze trzeba odpowiednio dziecko przygotowac do tej wiadomosci a nie od razu "rzucic pod nogi" >jestes adoptowany<
                        • maria88 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 14:12
                          Nie znałam i nie znam tych ludzi osobiście. Wszystkie kontakty to przez pocztę mailową.
                          W znanych mi przypadkach osoby dowiedziały o adopcji juz jako zupełnie dorosłe.
                          W kilku przypadkach w momencie zgonu któregoś z rodziców adopcyjnych.
                          Kontakt z matka biologiczną lub jej rodziną, rodzeństwem jest dla nich
                          ogromnym przeżyciem jednak utwierdzają się w tym że nowa
                          rodzina dała im o wiele więcej niz gdyby nie byli adoptowani.
                        • dorka556 Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 14:20
                          kendo napisała:

                          > mysle,ze trzeba odpowiednio dziecko przygotowac do tej wiadomosci a nie od razu
                          > "rzucic pod nogi" >jestes adoptowany<

                          Nie jestem psychologiem, ale myślę, że nigdy dziecko nie jest mentalnie przygotowane do takiej wiadomości.
                          Wydaje mi się, że najdalej po tygodniu, należałoby zrobić uroczyste 'urodziny' przyjęcia do rodziny. Zrobić spęd rodziny, znajomych. obfotografować dokładnie i stale zdjęcia pokazywać dziecku, by dorastając było mentalnie przygotowane. Oczywiście bajeczki w stylu wybraliśmy Ciebie z wielu dzieci w szpitalu (niemowlakowi), czy starszemu z domu dziecka, są wskazane.
                          Najważniejsza jest okazywana, bez przerwy powtarzana, wielka dawka miłości, większa niż biologicznym dzieciom. Wtedy mam wrażenie, że uda się.
                          Czekanie z tą wiadomością, powoduje, że z wielu względów nigdy nie będzie odpowiednia pora. Tak ja to czuję.
                          • kendo Re: Ciekawa jestem. 10.01.15, 14:29
                            *Dorka
                            obojetnie jakie przygotowanie damy dzieku,
                            najwazniejsze by nie dostalo szoku przy takiej wiadomisci,
                            w kraju czy tu,kiedy adpocje dokonuja rodzice "biali ,bialego dziecka,
                            tu widze problem,ze trzeba popracowac nad ..

                            w przypadku kiedy "biali" adoptuja "kolorowe dziecko"
                            problem w polowie jest juz ulatwiony,
                            bo w kazdej chwili dziecko moze zadac pytanie rodzicom
                            >dlaczeo ma inna skore</< czy ze wyglada inaczej <

                            tu ogladajac te programy,
                            zadne z dzieci nie bylo zlosliwie /zrospaczone ta wiadomosci a spotkanym rodzicom okazalo duzo wyrozumialosci i serdecznosci.
    • slo-onko Re: Ciekawa jestem. 30.04.15, 13:31
      chyba nie ma kogos kto nie miał u siebie takiego sprzętu? sama miałam suszarke,ktora była ciezka jak kamien i ledwo co dmuchala.
      metalowe walki do wlosow,cos koszmarnego!!! tez miałam,a jakze.
      lokówki niszczace wlosy a jakze.
      koszmarny wiatraczek,a wszytsko to było nam przydatne i dzialalo niemal do dzisiaj.
      www.domosfera.pl/wnetrza/1,101999,14282171,10_niezapomnianych_sprzetow_z_PRL__PEWEX_POLECA_.html#BoxDWImg
      • kendo Re: Ciekawa jestem. 30.04.15, 16:54
        dobrze piszesz Sloo,
        dokladnie pamietam niektore przyrzady,
        jak lokowka do wlosow,nieraz szyje/czolo sobie popazylam,
        walki metalowe tez jeszcze sie napotykam na nie na gorze,jak u Mamy jestem i szukam czegos...leza sobie w woreczku,
        ale czas chyba by juz porzadek z tymi przydasiami zrobic..
        podobny odkurzacz tez w domu byl,worek uniwersalny,bo wysypywalo sie kurz z niego..
        • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. 30.04.15, 18:23
          Teraz wałki przeróżne plastikowe z wypustkami,nie trzeba niczym przypinać,
          ale nowa suszarka córki też jest ciężka,taka fryzjerska.
          • kendo Re: Ciekawa jestem. 01.05.15, 08:22
            wlasnie takie walki z "wypustkami" mam ,sa grube ,bo nigdy loczkow "cienkich nie lubialam"

            a ta suszarke moze utrzymac w dloni?
            ja kupujac,"wazylam "ja by nie mdlaly mi ramiona od trzymania..
            zreszta mam tez jeszcze z lat siedemdziesiatych i tez jest leciutka,ale juz przy suszeniu czasami czulam jakis inny zapach,wiec zakupilam ta obecna,
            sprawdza sie do dloni i ramion.
            • slo-onko Re: Ciekawa jestem. 01.05.15, 19:46
              Kendus kazda suszarka ma plusy i minusy. duze, maja lepszy nadmuch, jonizacje,male nie sa tak efektywne. tez wole duza,bo lepsza,ale tez wole mniejsza,bo bardziej porecznasmile wspolczesny sprzet moze nie jest az tak trwaly jak te kiedysniejsze,ale za to ma funkcje,ktore nie niszcza wlosa.
              • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. 01.05.15, 20:11
                Taką ma.Ja mało kiedy jej używam.A córka codziennie przed pójściem do pracy myje głowę.

                www.redcoon.pl/B530377-Braun-Satin-Hair-7-HD-710-solo_Suszarki-do-w%C5%82os%C3%B3w?refid=pla&gclid=CLXX46-RocUCFQvjcgodk4cA8g
                https://www.redcoon.pl/res/shop/cataloge/product_315/B530377.jpg
                • slo-onko Re: Ciekawa jestem. 01.05.15, 20:47
                  widze Jago,ze z Twoja corka mamy cos wspolnego. tak samo jak ona codziennie myje glowe i modeluje tylko 3 minuty i juzsmile
                  wielkie suszary sa fajne,niemniej jednak maja swoj ciezar.
                  • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. 01.05.15, 21:20
                    Teraz i tak już ma lepiej,bo od jakiegoś czasu ma obcięte na krótko.
                    • lusia_janusia Re: Ciekawa jestem. 02.05.15, 00:46
                      *Kendo, *Jaga, *SLO,
                      Ja tez mam srednia suszarke, z ktorej jestem zadowolona, a jedna mialam i podczas suszenia
                      wlosow, skonczyla swoj zywol az wszystkie korki wysiadly z wielkim hukiem.

                      To samo mialam z lokowka, i kupilam nowa, ale teraz siedze prawie w domu, to jej nie uzywam..
                      Przewaznie tylko susze lekko modelujac.
    • slo-miana śluby, wesela 22.05.15, 13:51
      ciekawi mnie jakie macie zdanie nt. slubow tzn. na bardzo bogato z fajerwerkami, bryczka, golebiami, w palacu czy na stonowanie,elegancko, ale skromniej bez fajerwerkow itp. dodatkow?
      a tutaj fajny miks, bardzo wesola para i bez fajerwerkow, popatrzcie vimeo.com/75702544
      • kendo Re: śluby, wesela 22.05.15, 14:59
        fajny filmik,
        moje osobiste zdanie,tak jak tu podchodza mlodzi ,
        wola kase a przyjecie skromne robia,
        bo zawsze wiedza co maja sobie dokupic,czy na co wydac sami,
        przewaznie maja juz wszystko,a marzenia ukryte chca spelnic,
        moze z golabkami,jezeli ma sie znajomego golebiarza to fajny symbol..byloby nie drogo,bo golabki przecie wroca do gospodarza powrotnie..
        im bardziej wyszukane miejsce przyjecia tym drozsze,bryczka tez fajna rzecz,mozna sie rozejzec za kims znajomym i tanio pozyczyc...gospodarza bryczki zrobi powoznica,byl by chyba zaszczycony??
        • maria88 Re: śluby, wesela 22.05.15, 16:57
          Moje zdanie to takie jak KENDO. Teraz żerują Ci którzy prowadzą firmy
          zajmujące się weselami.Oni to prześcigają się w atrakcjach i zdzierają
          kasę jak tylko mogą. Wiekszym wydatkiem to może wg mnie być
          stroj młodych , pierścionki, obrączki, uroczysty obiad z kolacją.
          Reszta to rozrzutność już na starcie.
          • slo-miana Re: śluby, wesela 22.05.15, 19:25
            Tez lubie skromnie,ale nie za skromnie. Z goscmi,ale bez fajerwerkow.one to na nowy rok pasuja wg mnie. Palac jest dla krolow, a dorozki i dodatkowe kosztownosci to juz niemal teatr,a to ma byc uroczystosc nie przesadzona tylko piekna i rodzinna.
    • slo-miana Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 08:15
      https://s2.ifotos.pl/mini/DSC0722jp_wsrhwrq.jpg
      dostałam jako balkonowy,ale jest w tak ladnej doniczce,ze chciałabym go zostawić w domu. nie wiem czy zniesie domowy klimat? szukalamw necie i nie znalazłam odpowiednika i nie wiem co to jest?
      • kendo Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 09:18
        slo-miana napisał(a):

        > https://s2.ifotos.pl/mini/DSC0722jp_wsrhwr
> q.jpg
        > dostałam jako balkonowy,ale jest w tak ladnej doniczce,ze chciałabym go zostawi
        > ć w domu. nie wiem czy zniesie domowy klimat? szukalamw necie i nie znalazłam
        > odpowiednika i nie wiem co to jest?

        nie jestem pewna czy to nie z typu -werbena-
        na ktora jestem uczulona,
        trzeba by bylo sprawdzic moze pod ta nazwa...

        Jaga moze cos wiecej podpowie,jak tu zajzy
        • jaga_22 Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 13:52
          Masz rację Kenduś,to jest werbena.Mam jedną różową posadziłam
          w poziomkach żeby ładnie wyglądało.To roślinka czysto ogrodowa.

          ogrod-amat.strefa.pl/werbena_ogrodowa_witulka.php
          • jaga_22 Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 14:06
            Kocham verbenę,w tym roku się spóźniłam.

            http://i62.tinypic.com/ayopch.jpg
            • kendo Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 15:00
              dzieki Jagus ,
              Slomka sie moze zmartwic,ze w domowym oknie nie bedzie go mogla miec,
              a przecie balkon tez ladnie musi wygladac..

              Towje kwiatki co roku sliczne na balkonie wraz z werbena..

              nie wiedzac kiedys ,ze mam jakie kolwiek uczulenie zakupilam ja
              przy pielegnowaniu,dostalam strasznego uczulenia na dloniach a nie wiedzialam,ze wtedy juz "nisilam silna alergie"
              • slo-miana Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 15:41
                Kendo strzelilas w 10. Wczoraj w pracy zadna z nas nie zgadla. Dzisiaj kupowalam corce kwiaty na balkon i spojrzalem na werbeny nazwe.
                JAgus sliczny mini ogrod dendrologiczny masz na balkonie, mysle,ze w domu podobnie? Musisz bardzo kochac kwiaty i lubisz je pielegnowacsmile
                • jaga_22 Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 16:07
                  Oj bardzo lubię,ale tylko patrzeć na nie.Niech się same ratują.
                  W domku pomału wypieram liściaste,a zostawiam kwitnące.

                  http://i62.tinypic.com/35jl8i0.jpg
                  • kendo Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 16:44
                    *Jagus
                    tz.ze "lisciaste" na balkon wystwaiwasz,
                    by jesienia wstawic do domu ponownie,
                    wtedy lepiej rosna i kwitna..

                    robilam tez ze swymi ,jak je mialam
                    w teaz tylko pare storczykow na jednym parapecie mam..
                    • jaga_22 Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 29.05.15, 20:33
                      Kenduś,chodzi mi o te kwiaty które są ozdobne tylko z liści a nie kwitną,to jak będą brzydkie to je wyrzucę.Niektóre mam już tak długo że mi się znudziły.
                      A storczyki mam tylko na swoim oknie.
                      Hoję musiałam poprzycinać,bo mi na okno poszła.No i mam problem z podlewaniem.

                      http://i58.tinypic.com/ir2qzc.jpg
                      • kendo Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 30.05.15, 09:17
                        wlasnie Jagus o takich kwiatkach myslalam,
                        hoja zeczywiscie sie rozrasta,
                        • maria88 Re: Ciekawa jestem co to za kwiatek? 30.05.15, 19:19
                          JAGA masz chyba duż balkon bo na moim to oprócz suszarki nic się nie mieści.
                          Kiedyś hodowałam kwiatki za balkonem na zewnątrz ale teraz tego nie robię bo
                          nie ma komu o nie dbać gdy mnie nie ma.
                          • slo-miana cóż to za krzewik? 02.06.15, 08:12
                            liscie wygladaja jak laurowe
                            https://s5.ifotos.pl/mini/DSC0731jp_wsxxnph.jpg
                            • kendo Re: cóż to za krzewik? 02.06.15, 08:59
                              i to chyba jest "laurowiec",sa rozne odmiany
                              mam podobny u siebie w ogrodzie,choc nie tak wielki,bardziej przycian go by tworzyl krzew...
                              zrobie fote i przy okazji zamieszcze
                              • slo-miana Re: cóż to za krzewik? 02.06.15, 09:16
                                Laurowiśnia Kenduś. znalazłam kiedy pokierowalas mnie nazwasmile
                                sliczny, takie cos tez mogłabym mieć w ogrodzie gdybym miała ogrod big_grin
                                ale nie można mieć wszystkiegosmile
                                • kendo Re: cóż to za krzewik? 02.06.15, 09:32
                                  *Slomko,
                                  ladnie wyglada,bo nawet zima jest zielone,liscie sa jakby wypolerowane-lsniace,ale nie widzialam coby moj krzew kwitnal
                                  dlugo "stalo w ziemi" zanim zaczelo u mnie rosnac,
                                  teraz musze go odpowiednio przycinac,by bocznych roslinek nie zagluszyl,
    • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 02.07.15, 12:52
      czy pamiętacie film "Korzenie"? wlasnie ma się zacząć w niedziele (lubz aczal się w ubiegla). Wspanialy film, z checia obejrze powtorke. mam nawet ksiazke,ktora przeczytałam z wielkim zaciekawieniem.
      sa osoby,ktore nie lubia takich historii o niewolnictwie. sama przy takich historiach się wzruszam,a Wy?
      • kendo Re: Ciekawa jestem. 02.07.15, 18:31
        *Slomko,
        pamietam doskonale ten serial,
        tez kupilismy te wydania,tu byly w tomach,
        niedawno byla na jakims kanale wlasnie powtorka,ale kolodowala z filmem ktory chcialm zobaczyc..
        • maria88 Re: Ciekawa jestem. 02.07.15, 19:22
          Wiem,że oglądałam i spróbuje raz jeszcze obejrzeć
          chociaz nie lubię powtórek oglądać.
          • kendo Re: Ciekawa jestem. 02.07.15, 19:27
            Mario,
            niektore powtorki chetnie obejze,
            w tym serialu duzo bylo dramatycznych scen,bol za serce lapal,jak byli traktowani...
            do tej pory sa zle traktowani,

            opowiadala kolezanka co mieszka troche w ameryce i w kraju,
            ze jak ktorys murzyn jest na "wyzszej posadzie" i ma do czynienia z" bialymi" np.egzamin czy jakies oszacowanie czegos to bedzie bardzo dokladny i tak dlugo bedzie "meczyl" az ktos popelni chociazby jeden blad.
            • lusia_janusia Re: Ciekawa jestem. 02.07.15, 21:05
              *Kendo, to chyba w ten sposob chca pokazac swoja wyzszosc w danej kwesti, zreszta podobnie jest i w innych krajach.
              • kendo Re: Ciekawa jestem. 03.07.15, 09:53
                *Lusia
                masz racje,
                ale ja uwazam,ze oni ich 2sciagneli" do swego kraju,
                wiec teraz powinni im dac jakis szacunek po tylu setnych latach niewoli i ponizania,tym bardziej ze sa "mocna tam nacja"
    • greis52 Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 08:36
      czy oglądacie serialowe tureckie produkcje?

      "Tureckie "Wspaniałe stulecie" to serial historyczno-kostiumowy. Początkowo robił furorę w krajach bałkańskich i arabskich, potem kontynuował zwycięski pochód przez Europę Środkową od Czech i Rosji po Litwę, Łotwę i Estonię. Zanim trafił do Polski."

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,91446,19152494,gazeta-wyborcza-zaskakujacy-sukces-tureckich-seriali.html#ixzz3qmys6Iw5


      • kendo Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 11:16
        greis52 napisała:

        > czy oglądacie serialowe tureckie produkcje?
        >
        > "Tureckie "Wspaniałe stulecie" to serial historyczno-kostiumowy. Początkowo rob
        > ił furorę w krajach bałkańskich i arabskich, potem kontynuował zwycięski pochód
        > przez Europę Środkową od Czech i Rosji po Litwę, Łotwę i Estonię. Zanim trafił
        > do Polski."
        >
        > Cały tekst: wyborcza.pl/1,91446,19152494,gazeta-wyborcza-zaskakujacy-sukces-tureckich-seriali.html#ixzz3qmys6Iw5
        >
        >
        mamy polska satelite i ogladalam do urlopu,
        teraz jakos czasu mi zabraklo na powtorke-bo z psiunem musze a po poludniu,jakos czym innym zajeta czasami jestem,
        pozostalych nowych nie ogladam..

        moja fryzjerka turczynka,,oglada nowe juz calkiem odcinki,ktre sa kontynuacja tych obecnych..
        • maria88 Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 18:34
          Oglądam, chyba kończacy sie już serial Wspaniałe stulecie i 100 i jedna noc.
          Ale ten drugi jest dla mnie mniej interesujący. Taka miłość to teraz tylko w serialach.
          • kendo Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 19:28
            nieznam tamych serilali,
            "wspaniale stulecie w turcji juz nowe odcinki ida..turczyna fryzjerka oglada na bierzaco przez satelite..
            • dorka556 Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 19:50
              Wiem o jakie seriale chodzi. Nie oglądam żadnych seriali, ale moje znajome niemal mnie przymusiły do obejrzenia. Wytrzymałam 2 x, po niecałe 10 minut. Cały serial, to intrygi, kto z kim i przeciw komu. To nie dla mnie.
              Jedynym serialem, który oglądałam z przyjemnością było Ranczo. Mimo, że uważam, go za świetny, doskonale pokazujący naszą rzeczywistość, w pewnym momencie, też miałam dosyć i spasowałam. Może kiedyś wrócę do niego i obejrzę 2 ostatnie sezony, których nie oglądałam.
              Moim niedościgłym wzorem pozostał nadal Przystanek Alaska. Obejrzałam wszystkie odcinki.
              • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 07.11.15, 20:05
                a ja nie wciagnelam sie w zaden z nich. pora dnia w jakiej nadaja to ne dla ludzi pracujacych,moze i dobrze,zbyt zcesto siedzalabym przed tv. 1001 noc to jakas opea mydlana w nowoczesnej wersji z tego co sie orientuje. lubie kostiumowe, historyczne,ale jak za dlugo to nie bardzo,wole jednoodcinkowe.
                • maria88 Re: Ciekawa jestem. 08.11.15, 09:26
                  Nie lubie byc przykuta czasem do oglądania czegokolwiek.
                  Ze względu na interesującą fabułę oglądam to Wspaniałe Stulecie
                  a tamten to tylko dorywczo. Godziny masz rację SLO powinny być
                  wieczorne bo i tak nie ma co poza polityką oglądać w polskiej tv.
                  • kendo Re: Ciekawa jestem. 08.11.15, 09:56
                    maria88 napisała:

                    > Nie lubie byc przykuta czasem do oglądania czegokolwiek.
                    > Ze względu na interesującą fabułę oglądam to Wspaniałe Stulecie
                    > a tamten to tylko dorywczo. Godziny masz rację SLO powinny być
                    > wieczorne bo i tak nie ma co poza polityką oglądać w polskiej tv.

                    dopisze,
                    ze tu w televizorni tez wielkie "nic" wieczorami,
                    mase powtorek filmowych z kanalu na kanal..
                    ciekaw czy szwecja zakupi ten serial z Sulejmanem??
                  • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 08.11.15, 10:43
                    tak Mario i wciaz podawane same tragiczne wiadomosci, na kazdym kanale po kilka razy dziennie. dlatego "uciekam" do drugiego pokoju i wlaczam babskie kanaly. najabrdziej lubie ogladac programy praktyczne takie jak "Dorota was urzadzi", programy medyczne,kulturalne, stare filmy.
                    • kendo Re: Ciekawa jestem. 08.11.15, 12:21
                      slo-miana napisał(a):

                      > tak Mario i wciaz podawane same tragiczne wiadomosci, na kazdym kanale po kilka
                      > razy dziennie. dlatego "uciekam" do drugiego pokoju i wlaczam babskie kanaly.
                      > najabrdziej lubie ogladac programy praktyczne takie jak "Dorota was urzadzi", p
                      > rogramy medyczne,kulturalne, stare filmy.

                      bysmy sie nadawaly do wspolnego ogladania Slomko
                      przy kieliszeczku np.naleweczki,
                      tez lubie te programy a jeszcze ogladam Tv meteo actiw i Twoj Styl
                      • greis52 Re: Ciekawa jestem. 09.11.15, 08:42
                        znałam historię Imperium Osmańskiego
                        z literatury, ale to dawne młodzieńcze zainteresowanie było,
                        niedawno dowiedziałam się, że leci serial, jak jestem w domu
                        to z ciekawością go oglądam, bo na uchodźstwie nie mam możliwościwink
                        długaśny jest ale może kiedyś uda mi się go obejrzeć w całości
                        a tak na marginesie to całkiem całkiem przystojny men ten sułtanwink
                        • kendo Re: Ciekawa jestem. 09.11.15, 09:34
                          greis52 napisała:

                          > znałam historię Imperium Osmańskiego
                          > z literatury, ale to dawne młodzieńcze zainteresowanie było,
                          > niedawno dowiedziałam się, że leci serial, jak jestem w domu
                          > to z ciekawością go oglądam, bo na uchodźstwie nie mam możliwościwink
                          > długaśny jest ale może kiedyś uda mi się go obejrzeć w całości
                          > a tak na marginesie to całkiem całkiem przystojny men ten sułtanwink

                          hi.hiiiii,
                          on sie wszystkim kobietom podoba,
                          nawet w Turcji,tak opowiadal mi tutrecka fryzjerka,gdzie spedzila ostanio troche wiecej czasu bo opiekowala sie mama..

                          sa powtorki przed lunchem,
                          polozyc trzpiota na godzinna dzemke i obejzysz powtorke...,
                          pewnie latwiej powiedzic,niz polozyc maluszka co???
                          • greis52 Re: Ciekawa jestem. 09.11.15, 09:53
                            młodzi nie maja TV, a do mojej kwaterki przytargałam
                            mały TV z domu ale to tylko pokojowa antenka wiec niewiele widać,
                            można żyć bez kolorowego pudełka, choć teraz na długie zimne wieczory
                            przydałby się smile
                            • kendo Re: Ciekawa jestem. 09.11.15, 10:06
                              greis52 napisała:

                              > młodzi nie maja TV, a do mojej kwaterki przytargałam
                              > mały TV z domu ale to tylko pokojowa antenka wiec niewiele widać,
                              > można żyć bez kolorowego pudełka, choć teraz na długie zimne wieczory
                              > przydałby się smile

                              bez televizora,
                              no OK,(znam tu tez pare osob,ktore nie maja go tez...)
                              ale ja bym chyba nie wytrzymala zwlaszcza wieczorami,
                              musze slepia w televizornie wsadzic...
                              • maria88 Re: Ciekawa jestem. 14.11.15, 11:08
                                Czy trafiłyście na taki Innowacyjny krem NIVEA, jest cudowny.
                                Wczoraj nabyłam za radą koleżanki warszawianki.
                                Malutkie okrągłe białe pudełeczko o średnicy ok.5 cm.wys.ok.3zm. jest
                                lekko zwężające się ku dolowi. Na wieczku na grantowym tle napis duzymi
                                literami NIVEA. Krem jest Innowacją tak na nim pisze. Pisze też -Care, Lekki krem
                                odżywczy Intensywnie odżywia-szybko sie wchłania do kazdego typu cery
                                produkcja Germany. Cena...tylko 9zł.
                                • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 14.11.15, 11:15
                                  dawno nie kupowalam NIvea,jakis czas temu sprawdzil mi sie na dloniach. Nivea byl zawsze super marka,ale fala innych produktow czesto pseudo upiekszajacych zalala rynek kosmetyczny. dobrze mario,ze mowisz o tym,bede dzisiaj w Rossmanie i zakupie sobie. skoro odzywczy to warto miec.
                                  • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 14.11.15, 11:16
                                    ostatnio stosowalam kremy na naczynka z arnika i kasztanem, ale od kiedy zlikwdowalam sobie metoda koagulacji naczynka wiec teraz moge uzyc wlasnie Nivea.
                                    • kendo Re: Ciekawa jestem. 14.11.15, 11:36
                                      *Mario
                                      a ciekawostak warta wytestania,
                                      moj Tata uzywal caly czas tego kremu...nie miala ani jednej zmarszczi w poznym wieku..

                                      tani i efektywny,
                                      tu jest tylko w plaskich niebieskich pudeleczkach,
                                      ale juz na pamiec polozylam go,by zakupic ,jak bede u Mamy

                                      dzieki Mario za NOWOSC kosmetyczna
    • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 14.11.15, 13:55
      kremu w Ross. nie bylo. Mario moze uda Ci sie znalezc w necie i zalaczyc link z tym kremikiem?
      • kendo Re: Ciekawa jestem. o kremie 14.11.15, 13:58
        bedac u Mamy
        w Biedronce kupowalam normalny Nivea w niebieskim plaskim pudeleczku,(ale to nie to co Maria wspomniala)wlasnie do rak go uzywalam,bo woda i srodki chemiczne inne niz tu a nie zawsze pasowalo mi by rekawiczki uzywac..
        • slo-miana Re: Ciekawa jestem. 16.11.15, 20:10
          Dzisiaj na TVP 1 "Damy i Huzary" w rez. K.Jandy.
          Ogladacie?
          • maria88 Re: Ciekawa jestem. 16.11.15, 20:15
            Ogólnie to nie przepadam za Jandą, może obejrzę.
            • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. 16.11.15, 20:43
              Obejrzę swoje "M jak miłość " nudne,ale już tyle lat oglądam wink
        • alfredka1 Re: Ciekawa jestem. o kremie 16.11.15, 21:35
          Krem Nivea przed wojną posiadał patent na wytwarzanie wg zastrzeżonej receptury. Był to krem bardzo popularny w Europie . Co jakiś czas nalezało przedłużać ów patent na dalsza produkcję.
          Niestety, po wojnie władzom ludowym nawet przez myśl nie przyszło, że należy przedłużyć i teraz produkujemy "coś na kształt " tego przedwojennego i jeszcze płacimy ..
          Nie wiem czy jasno napisałam .
          Jutro zapytam mądrą osobę, która już mi wyjaśniałs ale
          " bo pamięc, bo pamięć nie ta ... ""
          • jaga_22 Re: Ciekawa jestem. o kremie 16.11.15, 21:53
            W Polsce między I a II wojną światową produkcja środków kosmetycznych z serii Nivea odbywała się w filii Beiersdorf AG w Poznaniu. Po II wojnie światowej produkcję kremu pod marką Nivea kontynuowała na licencji Beiersdorfa firma Pollena-Lechia w Poznaniu – obecnie Nivea Polska Sp. z o.o. – spółka-córka Beiersdorf AG.
            Skład kremu do skóry

            Podstawą odkrycia Oskara Troplowitza był euceryt, naturalny środek emulgujący uzyskiwany z tłuszczu wełny owczej (lanoliny). Euceryt był pierwszym znanym środkiem pozwalającym na utworzenie stabilnej emulsji tłuszcz-woda. Euceryt jest alkoholem lanolinowym z wysoką zawartością cholesterolu i wykazującym niski potencjał alergiczny.

            Alkohol lanolinowy to naturalny produkt składający się z mieszaniny lipidów wyekstrahowanych z wosku wełny owczej. Głównymi składnikami są: cholesterol (30%), lanosterol i związki lanosterolo-podobne (27%). Wysokołańcuchowe n-alkohole alifatyczne C18 do C30 stanowią około 20% masy.

            Skład współczesnej Nivei pozostał praktycznie taki sam, jak w oryginalnym przepisie: gliceryna, panthenol, kwas cytrynowy, woda, euceryt (jako środek emulgujący) i substancje zapachowe.
            • slo-miana Re: Ciekawa jestem. o kremie 17.11.15, 07:49
              tak czy siak kupie,wystosuje na twarzy. jeśli nie pomoze to na pewno nie zaszkodziwink
              szczerze mowiac to nigdy tak na dobre nie stosowałam Nivea. moi rodzice używali przez lata,a ja zanim dorosłam do kremowania buzi to na rynek weszly zupełnie inne produkty. co jeden to "lepszy",a tak naprawdę wszystkie dzialaja tak samo.
              • kendo Re: Ciekawa jestem. o kremie 17.11.15, 10:05
                o,"ciekawskie byly wczoraj dziewczyny"

                dzieki Alfredko za objasnienie,nie wiedzialam tego.

                napisze,ze mnie uczulaly na poczatku te nowosci z Nivea,jedynie ten krem z niebieskiego pudeleczka moglam uzywac,
                obecnie uzywam sporadycznie ta serie alnie nie na twazr,do kapania i lotion i deo do dry skory.
                • slo-miana Damy i huzary 17.11.15, 11:49
                  można poogladac zdjęcia z filmowych scen. mało jest w artykule na temat dworku w którym był kręcony teatr.www.gorakalwaria.net/news-w-brzescach-flirtuja-damy-i-huzary,2976.html
                  www.tvp.info/22624663/to-jest-swiat-ktorego-nie-ma-teatr-telewizji-zaprasza-na-damy-i-huzary
                  obsada fajna, Janda czasami potrafi być irytujaca,przyznaje Mario, ale sam teatr wart obejrzenia.
                  • maria88 Re: Damy i huzary 17.11.15, 18:04
                    SLO - obejrzałam, lecz wolę oglądać wszelkie sztuki teatralne na żywo.
                    Ostatnio nie mam wiele takich okazji więc" na bezrybiu i rak ryba."
                    Stroje przenoszą nas w inne czasy i można było się trochę pośmiać.
                    Relaks psychiczny był.
                    NIVEA - te które są z napisem Soft to inna bajka, moim zdaniem są do kitu.
                    Natomiast te w granatowym metalowym opakowaniu i ten co ja kupiłam maja napisane producent Germany i są okey.
                    • slo-miana Re: Damy i huzary 18.11.15, 09:44
                      kupiłam wczoraj Nivea crem-tak stoi na opakowaniu. produkcja Germany za jedyne 2 z groszem w Tesco. fajny jest,slicznie pachnie,bardzo subtelenie,nie jest tłusty,ale nie wiem dlaczego na twarzy rozprowadza się trochę dziwnie. po nalozeniu porcji kremu i rozsmarowaniu zostają male placuszki,ktore ciesko rozprowadzić na skorze. Czy Twój crem Mario tez ma taka konsytencje?
                      • kendo Re: Damy i huzary 18.11.15, 09:57
                        tez wole sztuke teatralna od filmu kostiumowego...

                        no ciekwe co z tym "waszym Nive kremem"?
                        moze w tym miejscu juz byla odpowiednia warstwa kremu i nie wchlonelo sie po prostu??
                        • maria88 Krem 18.11.15, 10:35
                          wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=76990
                          Moj wygląda tak jw i nie zauważyłam tego o czym piszesz SLO.
                          Szybko tylko się zużywa bo moje paszczydło było
                          ostatnio mało nawilzone.
                          • kendo Re: Krem 18.11.15, 11:12
                            achaaa,tak sobie wyobrazalam to opakowanie kremu,

                            rozejze sie czy tu maja podobny,jak bede w miescie..
                            • maria88 Re: Krem 18.11.15, 11:15
                              ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003120607454
                              • kendo Re: Krem 18.11.15, 11:19
                                maria88 napisała:

                                > ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003120607454

                                w kraju taki tani,
                                a tu jezeli bedzie to bedzie ponad 100 szwedzkich koron kosztowac,jakis 50 zl.w przeliczeniu w zaleznosci od kursu.
                                • jaga_22 Re: Krem 18.11.15, 20:05
                                  Normalny krem Nivea w niebieskim pudełeczku kosztuje chyba 5zł
                                  i ma 50ml. Tu na zdjęciu wygląda,że jest go więcej, a tylko pudełko większe .
                                  • jaga_22 Re: Krem 18.11.15, 20:17
                                    Slo pewnie o takim myśli kremie.Też go kupuję i faktycznie
                                    jest go cięzko rozsmarować jak jest chłodno.Nakładam punktowo na twarz i po pewnym czasie rozsmarowuję.W lecie nie ma takiego problemu.
                                    Nieraz mnie oczy pieką i wtedy zmieniam krem na zwykły Nivea.

                                    egaga.pl/krem-nivea-niesamowita-historia-innowacyjny-charakter/
                                    • maria88 Re: Krem 19.11.15, 19:12
                                      JAGO ten krem ma 50 ml i kosztuje wszędzie 9zł.
                                      Jeżeli są tańsze i rozsmarowuja sie trudniej to nie ten krem
                                      który proponuję. Ten jest b.delikatny i swietnie się rozsmarowuje.
                                    • slo-miana Re: Krem 20.11.15, 07:59
                                      wlasnie ten. wiem jak wygląda ten ,który podala Mario i bedac w Rossmanie kupie.
                                      kiedyś kupiłam z Alterry, naturalne produkty. może i naturalne,ale takie cholery tępe w zuyciu,ze az się nie chce ten natury. szanpon slabo się pieni, zel do mycia tez się nie pieni, krem się nie wlchlania.
                                      • kendo Re: Krem z naturalnych... 20.11.15, 09:46
                                        te okrzyczane "ntur produkty" tez mi nie pasuja,
                                        nawet w aptece kupilam kiedys szampon i balsam,bo maja kontrole nad produktemby za duzo chemi w nie nie mieszac,dla moich wymagani nie zdal egzaminu,wypralam go na delikantne recznie prane rzeczy.
                                        omawiany krem,dzis bede w miescie wejde do kazdej drogeri i popatrze czy maja i za ile...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka