** co dzisiaj

07.07.20, 09:41
forum.gazeta.pl/forum/w,11086,166351100,166351100,Co_dzisiaj_.html
czas na wznowienie,
za dlugo sie czekalo na otwarcie,

bedziemy dzielic sie naszymi troskami/zmaganiami dnia obecnego.
    • kendo Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 09:41
      wiec dzis,
      na luzie,
      z ksiazka czas spedze,
      ale zakupy musze zrobic,bo i tesciowa chciala pare rzeczy,
      • kallisto Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 16:24
        A ja mam zamiar pójść do Castoramy sprawdzić jakie są panele tapicerowane, które klei się na szerokość ściany pod którą stoi lozko sypialniane. Przymierzam się do liftingu sypialni. Podczas czytania opieram się o wezgłowie i toto odpada. Puściły śruby, taka mam krzepe w sobie 😁😁😁
        Pomyślałam o nowym łóżku, ale to 4 letnie nie takie stare w końcu więc będziemy coś modernizowac żeby dizajn zmienic.
        • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 21:00
          Kallisto, zapowiada sie modernizacja i nowe wydaki?
          Ja kupilam lozko bez ramy na nogach i zaglowek drewniany stoi na
          podlodze i jest wyzszy ponad lozko, przycisniety lozkiem i nic mi nie odpada, tak moda jest u nas,
          ale lozka w ramach rowniez sa.
          • kallisto Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 21:13
            Nasz zagłówek był dokrecony, ale widać jaka to jakość....brak słów. W końcu nie jestem slonica, żeby pod moim ciężarem urwala się deska. W końcu wezgłowie jest do tego żeby w razie czego się oprzeć. Patrzeć tylko jak dno sie rozleci pod naszym ciezarem🤣🤣
            Moje łóżko jest ze skrzynia, bardzo pakowna, trzymam w niej 3 kołdry i 5 poduszek i koce takie zapasy jakby miało zabraknac😁 A tak na serio są to wymienne kołdry lato/zima i dla gosci.
            • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 21:19
              Kallisto to bys miala problem z nowym lozkiem bez skryzni,
              zeby to pochowac co bylo w skryzni.
              • kallisto Re: ** co dzisiaj 07.07.20, 21:25
                Tak Ludiu, szukalismy takiego, bo w naszm M ciezko z miejdcem szczegolnie po zdemontowaniu pawlacza.
                • kendo Re: ** co dzisiaj 08.07.20, 10:57
                  tu wymieniaja lozka co 10 lat,
                  zatrzymujac rame,jak pasuje/podoba sie /i nie zniszczona..
                  a zaglowek w JYSKU moze maja jakis wybor,
                  co by pasowalo dla Was.

                  dzis mnie tel.obudzil o 8:00godz.
                  odnosnie anosu dzwonili az z Laholm,to kawal drogi,
                  chca kupic fotel,
                  ale z braku miejsca mnie "przytlacza"
                  w willi pasowal super..

                  pozatem nastepny SMS z biblioteki dostalam na nastepna czesc czytadla,
                  zaraz sie przebiore i oddam przeczytana i odbiore zamowiona.
                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 09.07.20, 08:40
                    Kendo zadowolona z transakcji i wiecej juz ma
                    wolnego miejsca w pokoju.

                    Ja wczoraj tez zawiozlam na rowerze cala siatke juz wyrosnietych
                    ciszkow do Czerwonego krzyza, dzisiaj do piwnicy zejde i sa jeszcze
                    zimowe kurtki i plaszcze, ktore musze przymierzyc, jak nie pasuja
                    to rowniez na wynos wywioze.

                    Obiadek tez mam gotowy, wiec nie bedzie natloku pracy, bo
                    i wczoraj odkurzaczem potraktowalam podlogi.
                    • kallisto Re: ** co dzisiaj 09.07.20, 19:42
                      Ale z dzisiaj ponury dzień. Pada i pada. Popołudnie rozciągnięte jak guma od kaleson. Jedna książkę skończyłem , a za chwilę kolejna. Raz thriller, a raz powieść.
                      Kotki mi towarzyszą, Guzik przytula się jak może, mordkę wpycha gdzie się da. Bezunia jest niezalezna, ma swoje ulubione miejsca.
                      • kendo Re: ** co dzisiaj 09.07.20, 20:01
                        *Lusia
                        no ,nareszcie "dojzalas" do czystki w garderobach",
                        ja tez powoli bez sentymentow to robie,

                        *Kallisto,
                        zaczytana w towarzystwie milych futrzakow,
                        szkoda,ze mam uczulenie,tez bym sobie jakiegos kociaka przygarnela..

                        a dzis z "gupia frant"
                        z Lusia po sklepach meblowych pojezdzily ,
                        w ostanim sklepie,gdzie jestem stala klijetka,
                        "poprzewracalam sie na lozkach",
                        pod okiem ekspedyjentki,
                        kora wiedziala jak doradzic lozko dla mojego zchorowanego cialka,
                        zakupilam lozko i juz...
                        *z rana przed sniadaniem marsz z kijkami,
                        po powrocie do domu,
                        *szybki obiad
                        *zrobilam leczo juz pod katem jesiennym,5 sloiczkow takich jednorazowych(malych) mi wyszlo,
                        nastawilam upiora,prawie suchy pod zelazko i zraz sie wezma za prasowanie,
                        * w miedzyczasie poczytalam napier porozmawiajac z Lusia komorkowo,
                        • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 10.07.20, 15:22
                          Kallisto, sliczne masz towarzystwo, a Gusik faktycznie fszechdobylski.

                          Dokladnie Kendo, wczoraj zakupilas spontanicznie lozko, ktore bedzie Ci chyba
                          sluzyc przez nastepne lata,.

                          Dzisiaj rowniez spontanicznie znowu wybralysmy sie z Kendo na pole truskawkowe,
                          juz ostatnie owoce, troche mniejsze i dluzej sie zbieralo, ale deszcz zaczal
                          padac i nie potrzebowalysmy juz tak duzo, przywiozla mnie Kendo
                          z nimi do domu, i za gotowanie sie wzielam, bo kupilam tez miesko
                          mielone i robie klopsiki w jarzynkach na pare obiadow, a pozniej
                          sie wezme za truskawki, na jutro chyba beda pierogi z nimi a reszte
                          do pojedzenia zostanie.
                          • kendo Re: ** co dzisiaj 10.07.20, 18:30
                            *Lusia,
                            pojadlam truskawek i nawet zupe sobie zrobilam truskawkowa,

                            jutro planuje zrobic knedle ze sliwkami,
                            bo smaczne zakupilam

                            z mielonego tez klopsiki zrobie,akurat mam pod dostakiem warzyw,
                            bedzie papusnie..
                            • kendo Re: ** co dzisiaj 11.07.20, 13:06
                              myslam ,ze bedzie luz,
                              zajelam sie garami/obrzadzilam komnaty
                              i dziecie zadzwonilo,ze jedzie do mieszkania tesciowe,
                              zabralam sie po drodze,
                              zdjelismy oswietlenie z okien,bo chce je sobie w pokoju powiescic,
                              poczte wybrali..
                              i pol dnia 2zlecialo"
                              zaraz na marsz pojde i pozniej lektura az do nocy z przerwa na podwieczorek i kolacje ,
                              no moze i na jakis ciekawy film
                              • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 11.07.20, 14:59
                                Widze ze duzo jeszcze jest do wykonczenia i zadnia mieszkania
                                tesciowej, co ona by bez Was zrobila, przynajmniej zaoszczedzi na kasie?
                                • kendo Re: ** co dzisiaj 13.07.20, 09:29
                                  *Lusia,
                                  dokladnie,a i tak nazeka,tam gdzie jest...

                                  wczoraj na marszu pare osob znajomych spotkalam,
                                  gadu/gadu,
                                  pol dnia zlecialo,

                                  dzis pare spraw tez do zalatwienia
                                  w zwiazku z mieszkaniem,
                                  ech,,,moze sie uda,
                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 14.07.20, 10:28
                                    wczorajszy dzien zwariowany,
                                    co zasiadlam do lektury,
                                    telefon z anosu o zapytaniem,czy jeszcze rzeczy sa,
                                    pozniej dorowerkowalam do mieszkania tesciowej i spekulanci zakupili co chcieli,
                                    powoli pustoszeje mieszkanie...
                                    pozostaly krysztaly,ktorych szwedzi nie bardzo chca kupic,
                                    maja tu z innej swojej firmy ,ktore nie sa tak mocno grawerowane jak polskie,
                                    pewnie na aukcje je oddam,bo u mnie nie ma miejsca na nie..
                                    • kallisto Re: ** co dzisiaj 14.07.20, 10:37
                                      tez nie lubie krysztalow. nie mam u siebie ani jednego, no moze jakas salaterke, ktora uzywam od wielkiego dzwonu. u nas na aukcjach tez mozna sprzedac/kupic nie wiem tylko jakie jest zainteresowanie. w sklepach tez nie widzialam, fabryki przestawily sie na inna produkcje, bardziej prosta, nowoczesna, uzytkowa. kiedys krysztaly staly jako ozdobyw kazdym mieskaniu na kazdej polce segmentu po kilka sztuk. ytzw. kurzołapy. jak tzreba bylo robic porzadki na swieta to dopiero bylo mycia, zawsze bylam zla jak musialam to robic. teraz nie mam tego klopotu i dobrze mi z tym smile
                                      • kendo Re: ** co dzisiaj 14.07.20, 10:56
                                        no wlasnie Kallisto,
                                        mam ich pod dostatkiem,
                                        uzywam,kiedy potrzebuje,bo po co maja stac tylko dla ozdoby,
                                        wazonow nie uzywam,bo jestem alergiczna na ciete kwiaty,sa zamkniete w kredensie w salonie,jak pamietasz ten ,co byliscie u mnie.
                                        • kallisto Re: ** co dzisiaj 14.07.20, 11:02
                                          Pamietam,ze bylam,ale tak dokladnie kredensow nie da sie zapmietacsmile Wiem tylko,ze bylo slicznie, klasycznie, rustykalnie tak jak lubie smile
                                  • jaga_22 Re: ** co dzisiaj 14.07.20, 17:20
                                    Kendo, byłaś u teściowej w odwiedzinach? robili jej drugi raz na korona?
                                    a na co ogólnie narzeka,na jedzenie,czy na co inne? niektórzy ludzie tak mają,że nigdy im nie jest za dobrze.
                                    Czy teściowa jeszcze jest sprawna myślowo? w końcu ma trochę latek.


                                    kendo napisała:

                                    > *Lusia,
                                    > dokladnie,a i tak nazeka,tam gdzie jest...
                                    >
                                    > wczoraj na marszu pare osob znajomych spotkalam,
                                    > gadu/gadu,
                                    > pol dnia zlecialo,
                                    >
                                    > dzis pare spraw tez do zalatwienia
                                    > w zwiazku z mieszkaniem,
                                    > ech,,,moze sie uda,
                                    >
                                    • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 15.07.20, 08:14
                                      Mialam taka cicha nadzieje, ze Kendo zadzwoni i pojedziemy
                                      na maliny, a tu desczem ranek nas przywital, nic z tego.

                                      Wypada mi tylko dzien organizacyjny w domu zrobic, moze pralka'
                                      tez wypierze?.

                                      Udanych planow Nam zycze.
                                      • kendo Re: ** co dzisiaj 15.07.20, 12:24
                                        *Jagus,
                                        nie odwiedzam tesciowej w jej nowym mieszkanku-pokoiku,
                                        wiedzenie jest na zamowienie w innym pomieszczeniu przez szybke,
                                        *robili drugi raz test na corona19 i jest negatywny-czyli nie jest zarazona nim
                                        *narzeka na bole stawow,bo ma reumatyzm,
                                        operacja na bidro sie nie udala i tez ja boli,
                                        *pamieciowo juz troszke sie zapomina ale tak na ogol to jest OK,

                                        *Lusia
                                        i widzisz deszcze plany zmnienjaj,
                                        moze jeszcze sie zalapiemy na malinki,

                                        dzis 15 wiec posciel zmienilam i wypralam/odkurzylam/lunch zjadlam
                                        i zaraz do bibljoteki sie udam,ostanie pozycja z 9 tomow juz jest oddana,
                                        dzionek zaplanowany az do nocy..
                                        • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 16.07.20, 10:46
                                          To juz czwartek dzisiaj, tydzien prawie na ukonczeniu, pogoda
                                          deszczowa ma sie poprawic i slonce na niebie pokazac.

                                          Zalatwilam z rana wszystko co potrzeba i planuje wyjsc na marsz, ale widac
                                          jest zimno, bo kaloryfery zrobily sie letnie.
                                          Przyjemnego cwartku Nam zycze.
                                          • kendo Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 09:06
                                            wczoraj dwa razy masze zrobilam
                                            siedzac/lezac i czytajac ,czy nawet z rana prasujac,
                                            czuje sie,ze cialko jakies jest "skurczone"

                                            usnelam wieczorem niemal z ksiazka na nosie.
                                            • alfredka1 Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 16:55
                                              ... a w którym miejscu ????

                                              uściski smile)
                                              • kallisto Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 18:39
                                                Siedzę z wnukami na placu zabaw ,nie wiem czy będzie widać bo lekki zmrok i słaby aparat, ale w naszej piaskownicy te zabawki są na stałe. Nikt ich nie zabiera już do domów. Wszyscy donoszą i mają dzieci czym się bawić, A obce zawsze bardziej atrakcyjne😁
                                                • kallisto Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 18:42
                                                  Okazalo sie ze mam zapackany obiektyw😁 teraz widac dokkadnie piaskownice.
                                                  I jedna aparat dobry tylko jak się Eli czy między kuchennymi miskami i potrawami to potem jest taki obślumpany😁
                                                • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 18:45
                                                  Kallisto, przyjemnie spedzasz czas z wnukami i sama przy
                                                  okazji sie dotleniasz.

                                                  Ja od rana chcialam zalatwic wszystkie sprawy i utnknelam na zablokowanym
                                                  kompie, ale juz funkcjonuje.
                                                  Pralka wyprala 2 maszyny, zrobilam zakupy i moge weekendowac,
                                                  pogoda dopisuje, bo odpoczywalam na lezaku na balkonie pod
                                                  parasolem i wciskalam muffinki z truskawkami pomijajac wod z sokiem,
                                                  i wszystko gromadzi sie w boczkach i co tydzien na wadze nic nie
                                                  ubywa.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 17.07.20, 20:51
                                                    Jak się mniej więcej orientuje to chyba nie musicie z Kendo się odchudzac😊 poza tym nasz metabolizm jest uparty i robi co chce😊
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 18.07.20, 08:46
                                                    Kallisto, niestety wiek ma swoje prawa, przez poczatki corona czlowiek bal sie
                                                    wychodzic na swoje marsze i rowerkowanie, normalnie sie jadlo albo z nudow
                                                    moze nawet wiecej i efekty widac niestety, bo pare par spodni czeka na poprawe
                                                    figury.

                                                    Teraz czekam na telefon od Kendo kiedy bedzie gotowa i w planie odwiedzenie
                                                    starych stron z konikami i sprawdzenie czy juz jezyny jakies urosly?

                                                    Przyjemej soboty przy slonecznej pogodzie Nam zycze
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 14:03
                                                    Ogarnelam nie tylko wzrokiem pokoje, troche sie wypogodzilo,
                                                    jestem juz tez po obiedzie, dopije poobiednia zielona herbatke
                                                    i pojde na marsz, nie wiem gdzie mnie poniesie, ale do domu
                                                    z pewnoscia wroce.

                                                    Na jutro zapowiedzieli sie mlodzi z Elsa. Wyjelam palki z kurczaka
                                                    do rozmrozenia , nabejcuje i ugryluje w piecu na jutro.

                                                    Spelnionego popoludnia i przyjemnego wieczoru Nam zycze.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 17:54
                                                    Weekendy to czas odwiedzin. Na jutro planuje pojechanie na działkę oczywiście o ile ktoś mi planów nieoczekiwanie nie pozmienia. Często bywa tak, że mam swoje plany, A wystarczy jeden telefon i już spotkanie towarzyskie gotowe. Niemniej jednak chciałam zostać na noc, ale nocki chłodne....
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 19:48
                                                    Tego lata jakos nie ma ciepla, u mnie caly dzien wiej,
                                                    deszcz rano pozmienial mi plany, i dopiero po 17,00 wyszlam na
                                                    marsz, piatek zaliczony, moze cos ciekawego zainspiruje mnie
                                                    w Tv to legne na kanapie.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 19:56
                                                    A mnie znuzylo, chyba spadło cisnienie.... odlezalam 1,5 godziny i dalej jestem jak len. Glowa sama opada, oczy sie zamykaja, na spanie za wczesnie i tak sie mecze....
                                                    Pogoda jest beznadziejna jak na lipiec choć z drugiej strony może lepiej, że nie ma skwaru. Tylko dlaczego te noce takie zimne???
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 21:01
                                                    W TV prezentuja filmy z agentem oo7 Bond od poczatku,
                                                    te wczesniejsze sie zapomnialo, np, z legendarnymi juz aktorami.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 24.07.20, 21:23
                                                    Nigdy nie oglądałam i szczególnie nie lubię z Pirsem Brosnanem. To coś w rodzaju "zabili go, a on uciekl". Bezsensowne gonitwa, ale to tylko moje zdanie.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 25.07.20, 14:10
                                                    wczoraj obejzalam 007,z calkiem innym aktorem,
                                                    gral tylko raz ta role,
                                                    wole jedak z Sean Connery
                                                    szkoda,ze popadl w alhajmera czy cos podobnego...
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 25.07.20, 14:11
                                                    sv.wikipedia.org/wiki/Sean_Connery
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 27.07.20, 13:37
                                                    no coz,nocka nie spalam,czytalam,
                                                    nad ranem usnelam..
                                                    nie lubie przesypiac rana,
                                                    ale do sklepu zdazylam i marsz tez zrobilam,
                                                    teraz odpoczynek bedzie z ksiazka,

                                                    udanych planow
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 27.07.20, 20:20
                                                    Mój ulubiony aktor, ale nie z roli 007, bo nie oglądam, ale z innych ról, A szczególnie z Imienia róży.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 27.07.20, 20:21
                                                    Właśnie prawidłowo to z " Imię róży "😊
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 28.07.20, 16:21
                                                    *Kallisto,
                                                    ogladalam ten film,
                                                    podobal mi sie w tej roli..
                                                    gral tez w "czerwony pazdziernik" czy jakos tak??
                                                    ma bogata plejade rol w roznych tematycznie realizowanych filmach..
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 31.07.20, 18:25
                                                    Zdolny aktor, do tego ladny, nie wiem czy mozna okreslic, ze przystojny chyba, ze w czarnym smokingu z mucha szyjato tak.

                                                    A u mnie dzień pełen dzieci. Od południa była młodsza córka z wnusia, za chwilę kolejne. Podroznicy wracaja z wakacji, szykuje kolacje.
                                                    Z obiadu została mi bretonka po fasolsku to dla zięcia jeśli zechce, A że wszystko żeby to pewnie zechce. Do tego jajka w majonezie, wedlina, sery, warzywa swieze i ryz z truskawkami. Chyba sie najemy.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 31.07.20, 18:40
                                                    *Kallisto,
                                                    mialas bardzo mily dzien z dziecmi..

                                                    a ja nerwowke z mieszkanowka,
                                                    nawet nie chce mi sie pisac,bo sie bede nerwowac od nowa,
                                                    obiecuja czas a przychodza wczesniej i czlek siedzi i czeka...
                                                    do biora zadzwonilam i wywewnetrznilam sie .

                                                    pozniej polski sklep,
                                                    obiad zrobilam /zjadlam i leglam na odpoczynek co nieco...
                                                    acha i upiora maszyna wyprala,juz nawet wysechl na balkonie.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 01.08.20, 08:33
                                                    zadnych telofonow biurowych,
                                                    zadnych innych mieszkan,
                                                    na luzie,
                                                    choc nie calkiem,
                                                    musze wyprasowac wczorajszego upiora i do dzieciecia sie zebrac"
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 02.08.20, 11:15
                                                    Kallisto z jednej strony sie cieszym jak jestesmy z wnukami,
                                                    ale jak pojada do swoich domow to z przyjemnoscia sie odpoczywa?.

                                                    Kendo, faktycznie to co zrobili z mieszkaniowki to chyt ponizej
                                                    pasa, chyba tak nie jedemu klientowi wywineli taki numer. Bo im
                                                    tak w czasie pasowalo.

                                                    Ja dzisiaj sie wybralam na runde rowerowa, zadzwonila Kendo
                                                    i z rowerem rozmawiajac w telefon przyszlam do domu,


                                                    Po obiedzie chyba wyjde na marsz jak nie zacznie padac, bo niebo zaciagniete
                                                    pochmurnymi chmurami.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 03.08.20, 19:27
                                                    ech,dzis tez w rabatce siedzialam likwidujac ja,
                                                    troche zrobilam,ale sily brak,wiec w srode znowu powtorka,
                                                    akurat tez zadzwonil spekulan ,ze pralke chce kupic,
                                                    wiec do domu musialam wczesniej pojechac,
                                                    juz wszystko opruznione z mieszkania,
                                                    moze sprzatajaca ekipa wkraczac,,

                                                    jutro narada przez telefon
                                                    z personelem z domu opieki-tam gdzie tesciowa jest obecnie,
                                                    pewnie godzina peknie jak nic..
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 04.08.20, 06:42
                                                    Kendo, to z mieszkaniem juz wszystko prawie na prostej i tylko
                                                    firma posprzata , odbior, zdasz klucze i omina Cie te stresy.

                                                    Ja przez pare dni jakos zasypialam juz po 22,... i rano nie mogde
                                                    dospac do 6,oo a w dzien przed podwieczorkiem morzy mnie sen,
                                                    i pomaga 10 minutowa przerwa i znowu jestem do zycia.

                                                    Zaplanowalam sobie kilka planow, ale jakos nie mam do nich
                                                    zapalu, z wiekiem wszystko sie w czlowieku zmienia?
                                                    wprawdzie czasu jej wiele, rozkladam wszystko zeby bylo co dzien
                                                    cos do zrobienia, - bez nudow.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 04.08.20, 08:25
                                                    *Lusia,
                                                    mam podobnie ze spaniem,

                                                    plany na dzis,juz wczoraj wspomnialam co nieco,
                                                    ALE do sklepu musiala bym moze porowerkowac i kupic ,to co wczoraj zapomnialam,
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 04.08.20, 08:45
                                                    Kendo, mamy pamiec dobra tylko troche za krotka w
                                                    niektorzych przypadkach.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 04.08.20, 08:49
                                                    o toz to Lusia..
                                                    moze jednak tylko do araba sie przejde po pomidory,
                                                    ma takie podluzne w ksztalcie,
                                                    moze beda smaczniejsze od tych tradycyjnych okraglych co ostanio nic mi nie smakuja pomidorem
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 06.08.20, 09:21
                                                    dzis wolne od ogrodu,
                                                    czuje sie pracke w kazdej kostusi,,

                                                    dzis 75-letnia pamiec od zrzucenia bomby atomowej na Hiroshime. 150 000 ludzi zginelo od razu,
                                                    pozniej choroby popromienne,
                                                    nawet obecnie w trzecim pokoleniu pracodawcy nie chca zatrudniac ludzi ,ktorych przodkowie znajdowali sie wowczs w Hiroshimie, a obecni sie poprzeprowadzali do iinych miast
                                                    tlumacza tym,ze nastepcy moga miec jakies "ukryte choroby popromienne typ rak czy inne ..
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 06.08.20, 09:21
                                                    Pralka juz wyprala, belizne osobista w lazience susze a pozostale
                                                    rozwiesilam na balkonie,
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 06.08.20, 09:37
                                                    wyschnie szybko,
                                                    ja nastawie ubranie robocze z ogrodu by miec czyste na jutro..
                                                    zostalo nie wiele do zrobienia,ale trzeba zrobic by byla calosc w finiszu.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 07.08.20, 13:13
                                                    Juz po zakupach, odpoczne i zabiore sie za botwinke
                                                    do sloiczkow.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 07.08.20, 17:05
                                                    wywoz elektronicznych kabli/sprzetu na centrale zdawcza,
                                                    pozniej kwiaciarnia-paprotke zakupilam
                                                    pozniej polski sklep,
                                                    i do domciu,
                                                    oczywiscie z Lusia tak wojazowalysmy..

                                                    dobrze,ze obiadek byl gotowy i sie rozmrozil..
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 10.08.20, 13:19
                                                    z rana o 8 godz.marsz z sasiadka zrobilysmy,
                                                    pozniej porowerkowalam do sklepu po mleko,
                                                    po powrocie czas na obiad 12 godz.

                                                    relaks przy laptopie i zaraz wracam do lektury dla mlodziezy ,tak na odmiane po tych 9 tomach Sagi Borg.

                                                    wieczorem tez planowalismy marsz,
                                                    zobaczymy czy bedzie sie nam chcialo..?
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 12.08.20, 08:28
                                                    Wczorajsze plany sie zmienily podczas rowerkowania i nie
                                                    dojechalam gdzie trzeba, spotkalam znajoma i pare chwil
                                                    z nima przeszlam z rowerem u boku i przyjechalam do domu
                                                    zachaczajac o sklep.

                                                    Moze dzisiaj sie wybiore w zaplanowany kierunek.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 12.08.20, 17:48
                                                    dzis handlowalismy z dziecieciem,
                                                    od dawna nie widziana wolowina z kostka szpikowa,
                                                    dzis zakupilam i zrobilam dziecku obiadek,
                                                    pozatem marsz zrobilam,juz bez znajomej i dalsza odleglosc szybciej pszemaszerowalam niz z nia ktrotsza,
                                                    boli ja biodro i z kijami nie idzie szybciej..

                                                    nastawilam teraz rosol,
                                                    bo chlodniej od strony chucni,
                                                    jutro z samego rana zamierzam zrobic pierogi z miesem..
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 13.08.20, 12:27
                                                    sie obrobilam z przygotowaniem menu,
                                                    z rana pomaszerowalam ponad 3 000 kroczkow,
                                                    teraz zasluzony relaks,
                                                    na balkonie pod markiza z lektura...
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 14.08.20, 12:18
                                                    z rana nie pomaszerowalam
                                                    a wybralam sie do sklepow,
                                                    pootwierane wiekszosc juz od 7 godz.

                                                    obiad juz zjadlam -rpsol z miesem
                                                    do podwieczorku z foccacia wytrzymam.

                                                    a i trzeba by bylo chtke omiesc...uffff
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 07:35
                                                    O godz. 9,oo otwieraja Lidl i ma byc tania papryka,
                                                    wiec chyba porowerkuje i zakupie do tego jeszcze pomidory
                                                    i cebule i zrobie pare sloiczkow swojego ketchupu, ale nie bede
                                                    tego mielic, tylko pokroje w drobna kosteczke bo lubie w sosach
                                                    widziec co jem.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 09:28
                                                    Wydaje mi sie ze jeszcze jest za chlodno zeby na rower
                                                    usiac w samej tylko bluzeczce, poczekam jeszcze godzinke
                                                    tak jak wczoraj i bylo akurat, tylko lekkie poncho narzucialam
                                                    na ramiona a w drodze powrotnej juz go zdjelam do koszyka,
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 12:15
                                                    oj Lusia,
                                                    nie bylo chyba chlodno rowerkowac,
                                                    zakupilas co chcialas i juz,

                                                    ja tez zakupilam papryke i buraczki,
                                                    cebule u araba kupilam b tansza niz w innych sklepach po 10 ;-
                                                    zrobie pare sloczkow salatki na zime,taka,jak nasza Mama sp.robila,

                                                    z rana omiotlam pokoje,
                                                    maszyna wyprala,
                                                    zahandlowalam
                                                    zupka gulaszowa sie gotuje,
                                                    pozniej do dziecka podjade..

                                                    udanych planow
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 14:37
                                                    Widze, ze u Was chlodniej, u nas prazy niemilosiernie. Bujam sie na bujaku to trochę wiatr mnie owiewa.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 14:41
                                                    Teraz jest goraco, ze na balkonie nie dam rady wysiedziec mimo
                                                    pod parasolem, sasiadka tylko zmienia strony ciala do slonca i sie
                                                    wysmaza, to juz nie dla mnie.

                                                    Rowerkowalo mi sie b.dobrze tez kupilam papryke, ale pozniej
                                                    zrobilam rusz na balkonie i szlalfem wyplukalam wszystko to co pod
                                                    drewniana podloga bylo nazbierane, prawie podloga juz wyschla,
                                                    rozlozylam parasol, zjem opozniony obiad i usiade odpoczywac.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 21:25
                                                    A my siedzimy na bujaku przy stole. Ciemno, komary siekaja, swierszcze cykaja, koty krążą, muzyka gra, popijam drinusia, ale wszystko na świeżym powietrzu. Jutro nowy dzień, pewnie ciepły i kolejne odwiedziny rodziny.
                                                    W poniedziałek wracam do pracy to sobie odpoczne😁
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 21:28
                                                    Zapomniałam dołączyć zdjęcie jak ciemno .
                                                    Konik polny wskoczył na bujawke.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 15.08.20, 21:29
                                                    O masz i znowu zbyt szybko kliknąłem zamiast na zdjęcie to na publikuj😁
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 16.08.20, 09:50
                                                    Kallisto, zaliczyliscie piekny letni wieczor przy koncercie swierszczy
                                                    i bzykaniu komarow.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 16.08.20, 20:47
                                                    Na razie pusta scena. Może uda się się zrobić zdjęcia podczas koncertu, no nie wiem czy wolno.
                                                    Straszny amfiteatr, ławki bez oparc, w sam raz kurze grzech na mój kręgosłup, co za wiocha.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 17.08.20, 08:28
                                                    *Kallisto
                                                    ladnie wieczor sie spedza przy takich dzwiekach..
                                                    a na komary jest jakies kadzidelko co mozna zapalic i ich odstrasza...

                                                    *LUsia
                                                    najlepiej z rana z chlodem sie rowerkuje i maszeruje

                                                    moj marsz w sobote ,
                                                    odyl sie we mgle,samiusienka bylam na sciezkach spacerowych..
                                                    prze 8 godz.wyszlam z domu,
                                                    o 9 godz.mgly juz nie bylo,

                                                    a dzis takie niebo bylo po 7 godz.
                                                    i tez tylko dwoje ludzi spotkalam na rowerze,co w inna strone rowerkowali,

                                                    sam dzis sie do miasta na rower wybieram
                                                    do jubilera,by zakupic sobie ten ganuszek,
                                                    zobacze czy bedzie taki jak mysle:lekki i ucho garnuszka nie bedzie mnie urazlo w moje palcowe kostusie
                                                    www.guldfynd.se/article/mugg_gron_med_blommor
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 17.08.20, 13:16
                                                    Kakllisto, mam nadzieje ze o koncercie czujesz sie dobrze?
                                                    i czy bylo warto siedziec na tych kurzych grzedach?.

                                                    Ja pare razy tez wyszlam przed sniadaniem na marsz, ale najlepiej mi sie
                                                    rowerkuje juz po sniadaniu.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 17.08.20, 13:17
                                                    Kallisto- przepraszam jakos mi sie za duzo literek wyklikalo
                                                    w Twoim imieniu.
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 17.08.20, 22:07
                                                    Lusia koncert był piękny, bardzo wzruszający, cudowna muzyka, mocne brzmienie. Solista jest dość intrygująca osoba, coś z tzw. Buraka, ale samo wykonywanie utworów jest imponujące.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 07:21
                                                    Kallisto, takie koncerty maja zawsze mily akcet letni, a ze
                                                    pogoda dopisala to przyjemny wieczor byl.

                                                    Ja juz zaliczylam poranny marsz przed sniadaniem,
                                                    obiad mam tylko do podgrzania i nie wiem co dalej.

                                                    Nawiedzily mnie mrowki, juz probowalam sodka i mielonymi gozdzikami
                                                    je przepedzic z marnym skutkiem, bede musiala zadzwonic do biura
                                                    do wlasciciela zeby mi dal jakies rady.

                                                    Przyjemnego wtorku Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 12:57
                                                    szukam tesciowej,
                                                    wczoraj po 23 godz.z domu opieki zadzwonili,ze sie przewrocila i poobijala mocno,
                                                    pogotowie do szpitala ja zawiozlo i mieli robic rentgen,
                                                    dzis zadzwonilam do "domu" to jest zatrzymana w szpitalu,i personel nic wiecej nie wie,
                                                    musze sama sie dowiedziec w szpitalu..ufff,
                                                    obiad zjadlam,
                                                    salatke z buraczko/papryki/cebuli na zim e zzrobilam..
                                                  • jaga_22 Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 14:23
                                                    Jeżeli teściowo tylko się poobijała to pół biedy,gorzej jak coś złamała.

                                                    Nazywa się boraks. Mieszamy go z ugotowanym żółtkiem i rozkładamy w spodeczku na balkonie.
                                                    Mrówki zanoszą takie pożywienie do swoich gniazd i po jakimś czasie, przestają pojawiać się na naszych balkonowych. Boraks sprawia, że owady się wysuszają. Niszczy również larwy. Uważajmy, aby do miseczki z mieszanką nie miały dostępu dzieci oraz domowe zwierzaki.

                                                    Kolejnym sposobem jest użycie chińskiej kredy. Rysujemy nią linię wzdłuż miejsc, przez które przechodzą mrówki. Drobinki kredy zanoszone są do gniazda, które trute jest od wewnątrz.


                                                    deccoria.pl/artykuly/porady-ogrodnicze/jak-pozbyc-sie-mrowek-z-balkonu-34-1325
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 16:01
                                                    A gdzie mozna kupic boraks i co to jest ta chinska kreda? Nigdy o niej nie slyszalam.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 17:59
                                                    *Jagus,
                                                    jutro tesciowa wypisza ze szpitala,
                                                    ma peknieta miednice i cos kolo biodra,
                                                    bede rozmawiac z pielegniarka z Domu opieki jutro to sie dowiem wiecej..
                                                    dzis miala fizjoterapeute i uczyli ja prawidlowo chodzic
                                                    w jakims "chodziku"..
                                                    juz sobie wyobrazam,jak zapesta zycie personelowi tam gdzie bedzie..
                                                  • jaga_22 Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 19:49
                                                    Jak tylko pęknięte,to się chyba zrośnie,tylko jak będzie chodziła? chyba coś jej założyli?
                                                    Kalisto,też nie mam pojęcia co to jest kreda chińska,ale poszukam.

                                                    Można też kupić na Allegro,kosztuje grosze.

                                                    www.olx.pl/oferta/kreda-owadobojcza-CID628-IDtemG3.html
                                                  • kallisto Re: ** co dzisiaj 18.08.20, 19:57
                                                    Dzieki Jagus za linka z jreda, musze sie zainteresowac, mozewykorzystam na dzialce przed wejsciem do domu.

                                                    Kendus każde złamanie dla osoby w tym wieku jest bardzo niebezpieczne. Byleby chciała sie rehabilitowac i chodzic, bo inaczej może być bardzo źle.
                                                  • dorka556 Re: ** co dzisiaj 19.08.20, 07:20
                                                    Dzisiaj środa a jak środa to bazarek i świeże warzywa. Teraz w sobotę nie chodzę. Są takie tłumy, że trudno przecisnąć się między ludźmi. Chyba za Waszym przykładem, robię w tym roku, zapasy na zimę.
                                                    Dzisiaj mam w planie sałatkę warzywną i dalszy ciąg marynowanych ogórków. Będę miała czym podzielić się ze starszym synem. Młodemu robi teściowa a i mnie też czasami coś skapnie.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 19.08.20, 07:58
                                                    Dorka zycze udanych zakupow bazarkowych.

                                                    Dobrze miec przygotowanych pare sloiczkow z roznymi salatkami,
                                                    ja zaczelam z dzemem truskawkowym i ogrorkami, zakisilam 4 sloiczki,
                                                    w planie mam juz papryke kupiona i cebule i dokupie jeszcze pare
                                                    warzyw i bedzie salatka warzywna tez z malej ilosci zrobie, bo kazdego
                                                    warzywa po garstce i wyjdzie duzo.
                                                  • lusia_janusia Re: ** co dzisiaj 19.08.20, 08:00
                                                    Rozpisalam sie nie na temat prawie, ..
                                                    obudzilam sie o godz,5,oo pootwieralam okna i balkon,
                                                    powialo chlodem, mgla plynela falami, wywiesilam welniane
                                                    koce na balkonie, zeby mgla je przeplukala, teraz juz po sniadaniu
                                                    i wybiore sie na rower, dalej jest rzesko ale moze nie bedzie mi zimno,
                                                  • jaga_22 Re: ** co dzisiaj 19.08.20, 10:47
                                                    Zazdroszczę roweru i kondycji,nie dam teraz rady,już dawno nie dawałam rady.
                                                    Cieszę się,że jeszcze mogę czasem wyjść.
                                                    W zeszłym roku narobiłam leczo i stoi,nie ma chętnego,wolę ze świeżego jak przyjdzie ochota.
                                                  • kendo Re: ** co dzisiaj 19.08.20, 11:40
                                                    witajcie,
                                                    dzis wrocilam od kardiologa,
                                                    wszystko jest OK,
                                                    nic sie nie pogorszylo,
                                                    na ta okolicznosc kupilam sobie ciacho
                                                    bardzo kaloryczne ale co tam,raz na rok moge zjesc..

                                                    pozatem okolo 14 godz.zabiora stare lozko
                                                    i mam poprosci panow by roskrecili mi rame od lozka..

                                                    obiad gotowy..
                                                  • kallisto Prace domowe 19.08.20, 21:28
                                                    Lifting sypialni skończony. Najpierw zdjęcia przed liftingiem.
                                                    W kolejnym poście pokój po zmianach.
                                                  • kallisto Re: Prace domowe 19.08.20, 21:31
                                                    I po zmianach. Od dzisiaj jest tak, tonacja w niebieski.
                                                    Kiedyś zawsze był beż i bràz na zmianè do znudzenia, wszystko w jednej tonacji. Dobrze, że można miksować kolory oczywiście z umiarem lub kontrastowac 2-3 kolorow.
                                                  • kendo Re: Prace domowe 20.08.20, 09:26
                                                    *Kallisto,
                                                    mam nadzieje,ze juz swietnie sie spalo w nowym wystroju sypialnianym,

                                                    moim zdaniem,co uczulona jestem na kurz-rostocze to czesto musisz odkurzac zaglowek,bo widze,ze jest z pluszu czy innego materialu,
                                                    tu tez moda na takie "zaglowki"

                                                    wczoraj mi zabrali stare lozko,
                                                    pomogli rozmontowac rame,
                                                    zostawilam tylko zaglowek bo drewniany,
                                                    reszta do piwnicy zladuje...
                                                    a tal pozatem podoba mi sie...
                                                    zwoewne firaneczki
                                                    ale swieczek to bym nie miala w sypialni,bo czuje ich zapach nawet jak sa nie zapalone.

                                                    to taka moja opinia...
                                                  • kendo Re: domowe zalatwianie 20.08.20, 10:26
                                                    wczoraj rozmawiajac ze "szpitalem".
                                                    mieli tesciowa odwiesc na pacowke wczoraj,
                                                    dzis dzwonie na placowke
                                                    i okazuje sie,ze dzis ja maja przywiesc,
                                                    poradzila mi jej opiekunka by o 13 godz.dzwonic do pielegniarki i dowiedziec sie jaki system leczenia pekniec podjeli..
                                                    uffff


                                                    tez sprawdzilam jeszcze raz z meblowym sklepem,
                                                    czy czek ktory przyslali na 300 koron dotyczy wniesienia lozka do mieszkania,
                                                    i w tym przypadku tylko zaplace 176 koron za transport,

                                                    wiec spokojnie moge przyblizyc sie do pieca i konczyc saltake na zime.

                                                    udanych planow
                                                  • kallisto Re: domowe zalatwianie 20.08.20, 11:05
                                                    Kendo,świece to tylko ozdoby, nie wiem czy komukolwiek spaloby się dobrze przy spalonej parafianie . Poza tym niektóre są z brokatem to tymbardziej nie zaryzykuję spalanie..

                                                    Wszystko co zbiera kurz trzeba odkurzac, drewno na którym posiada nie mniej niż na materiale. Najgorzej kurzy się z pościeli, które podczas trzepania wyzwala zrobimy, pył z niewyplukanego proszku etc.
                                                    Zastanawiam się czy kurz wydziela się z pierzowej bielizny pościelowej,?
                                                  • lusia_janusia Re: domowe zalatwianie 20.08.20, 14:08
                                                    Kllisto, piekna masz odnowiana sypialnie i niech dlugo sie w niej
                                                    Wam dobrze wypoczywa z pieknymi snami.

                                                    Jaga, ja tak rowerkuje co drugi dzien i na marsz tez co drugi dzien, ale
                                                    jak w kuchni gotuje wiekszy obiad, to juz pozniej nigdzie nie mam sily,
                                                    bo nogi i kregoslug sie rozstepuje.

                                                    Kendo, takim ciachem sie delektowala, to pewnie musi teraz dodatkowe
                                                    okrazenia marszu robic, zeby kalorie wychowdzic.

                                                    Salatke jarzynowa do sloiczkow wczoraj zrobilam i wyszla w smakub.b.dobra.
                                                  • jaga_22 Re: domowe zalatwianie 20.08.20, 14:14
                                                    Myślałam,że tylko ja mam małe pokoje? a Ty masz jeszcze mniejszą sypialnię niż moja.
                                                    Plus,bo masz okna,ja mam tylko drzwi na balkon i mały balkonik,ale w sypialni i tak widno.
                                                    Jak zauważyłam,to jaśniejszy kolor ściany i ładniejszy.
                                                    Ja postawiłam świeczkę na oknie,a ona cała się poskręcała od gorąca wink
                                                    Też lubię takie firany .
                                                    No właśnie co do teściowej,to się zdziwiłam,że ma pęknięcia ,a uczą ją chodzić.
                                                    Nie wiem jak teściowa da sobie radę.Moja mama jak spadła z łóżka,to już nigdy się nie podniosła.
                                                    Nie chciała iść do szpitala i umarła leżąc przez 2 lata,miała 90 lat.
                                                  • kendo Re: domowe zalatwianie 21.08.20, 13:58
                                                    *Jagus,
                                                    wczoraj z pielegniarka rozmawialam,
                                                    powiedzial,(bo to meska pielegniarka)
                                                    ze co dzien bedzie fizjoterapeuta przychodzil i bedzie musiala chodzic w specyjalnym chodziku,
                                                    samo ma sie pozarastac,choc to bedzie trwac dlugo,
                                                    beda miec ekstra kontrole by sie nie wadlo jakies zakazenie..-zobaczymy,jak ich metody funkcjonuja,
                                                    tesciowa jest z 31 rocznika to ma 89 lat,i juz uprzenio ciezko sie jej chodzilo ze wzgledu na nieudana druga operacje na biodro..

                                                    a co do sypialni,
                                                    Kallisto,
                                                    wiem ze sie wszedzie kurzy i sie go wyciera/odkurza,
                                                    ze wzgledu ,ze mam na niego alergie to musze miec drewniany zaglowek i dlatego rozmontowalam swa rame lozka ,
                                                    a pamietam kladac sie policzkiem na sofe bez poduszeczki od razu mialam caly policzek czerwony od rostocza i tez odkurzalam soffy bardzo dokladnie
                                                    zdjecie pokaze w odpowiednim watku.

                                                    dzis w sklepie meblowym bylysmy z Lusia,
                                                    mielis ladne reczniczki goscinne,
                                                    ale niestety juz sie skonczyly,
                                                    ma dla nas Olga zamowic,
                                                    bo wszystkie zakupy z tego sklepu z jej porada robilam,bardzo pomocna ekspedyjetka z duza wiedza na temat urzadzania mieszkan,
                                                    po drodze zakupy w polskim sklepie zrobily,
                                                  • jaga_22 Re: domowe zalatwianie 21.08.20, 18:28
                                                    Kendo,czy już się widziałaś z teściową,czy jeszcze nie? myślę,że to ją boli ,a co gorsze,
                                                    to już była raz operowana na biodro.Nie wiesz czy to samo biodro pękło,czy drugie?
                                                    Ciężki żywot starego człowieka,a jeszcze schorowanego sad
                                                    Zakupy jednak się udały na 99%
                                                  • kallisto Re: domowe zalatwianie 22.08.20, 08:13
                                                    Moja "londynska" córka też zaopatruje się w polskim sklepie i mówi, że gdyby ich nie było to umarlaby z glodu😁 oczywiscie, że na innym też można się żywić, mają wspaniały wybór warzyw i mięs, nie mówiąc o pysznej herbacie. Bardziej tu chodzi o nasze polskie produkty typu nabiał, biała kiełbasa, której tam nie ma, dżemy z Łowicza, A przede wszystkim bardziej zdrowa bez dodatków.
                                                  • lusia_janusia Re: domowe zalatwianie 22.08.20, 08:41
                                                    Dokladnie, Kallisto, tutaj calkiem na inny smak doprawiaja wedliny,
                                                    na slodkawo-kwasno, nie maja bialego sera jak w Polsce, a przede
                                                    wszystkim chleb, ktory jest slodki we wszystkich gatunkach i b.miekki
                                                    co ja takiego nie lubie, chociaz teraz i Polski chleb jest miekki ale
                                                    zupelnie inaczej smakuje.
                                                  • kallisto Re: domowe zalatwianie 22.08.20, 15:19
                                                    Oj dobry chleb kupić u nas to też nie lada sztuka. Mam swoja piekarnie w której kupuje po 4 bochenki roznegoi a zas. Kupuje orkiszowy, żytni, staropolski staropolski z ziarnami.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 22.08.20, 15:55
                                                    ja wole jednak polski grachamowy lub jak sama sobie upieke,
                                                    szedzki jem juz z musu...

                                                    *Jagus
                                                    dzis zanioslam tesciowej roze z jej ogrodka,niech sie cieszy,
                                                    i torebke zelatyny ,by dodawala sobie do jedzenia na szybsze gojenie sie pekniec,
                                                    miala operowane dwa biodra,jedno sknocili lekarze i dlatego ciagle mia bile,ktore ida az do krzyza,
                                                    a obecny upacek,spowodowal pekniecie kregu,
                                                    i gdzies peknieta miednica,nie pytalam w ktorym miejscu,
                                                    boli ja,najbardziej ta strona na ktora upadla,nie moze stana na noge..ani sama z lozka wstac..
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 22.08.20, 19:18
                                                    Ojej, biedna pani..... slyszalam o gotowaniu rosolu czy galarety z kurzych łapek. Podobno mają dużo zbawienne galarety na kości. Trudno jednak gotować skoro jest pod opieką medycyny.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 23.08.20, 07:57
                                                    Kallisto, u nas nie sprzedaja w sklepach kurzych lapek, ktore ja zawsze
                                                    kupuje jak jestem w Polsce, ale wieprzowe mozna najczesciej kupic przed
                                                    roznymi swietami ew, zamowic w duzych marketach.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 23.08.20, 08:17
                                                    Bo to chyba taki nasz polski przysmak. Pamiętam jak babcia na wsi gotowała kurę albo koguta, A byly tylko dwie nóżki to każdy się kręcił koło kuchni żeby ja dostać do ogryzania. Żołądek dzieliła na pół i jedno serduszko komuś też przypadlo😁
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 23.08.20, 08:24
                                                    Kallisto, mama tez nas dzielila tymi rarytasami z wlasnego chowu
                                                    kurczakow czy kur. Jak byly juz nasze dzieci, to tato dla wnukow
                                                    chowal kroliki i sie gotowalo zupki dla maluchow.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 23.08.20, 17:57
                                                    Pogoda inspirowala mnie do pichcenia przy piecu,
                                                    naszykowalam sobie kilka obiadow, min.; pulpety drobiowe owinelam
                                                    listkami bekonu i zrobilam na duszonych warzywkach,nawet nie spodziewalam
                                                    sie takiego wykwintnego smaku.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 24.08.20, 12:34
                                                    kendo napisała:


                                                    > *Jagus
                                                    > dzis zanioslam tesciowej roze z jej ogrodka,niech sie cieszy,
                                                    > i torebke zelatyny ,by dodawala sobie do jedzenia na szybsze gojenie sie peknie
                                                    > c,
                                                    > miala operowane dwa biodra,jedno sknocili lekarze i dlatego ciagle mia bile,kto
                                                    > re ida az do krzyza,
                                                    > a obecny upacek,spowodowal pekniecie kregu,
                                                    > i gdzies peknieta miednica,nie pytalam w ktorym miejscu,
                                                    > boli ja,najbardziej ta strona na ktora upadla,nie moze stana na noge..ani sama
                                                    > z lozka wstac..

                                                    Oj to niewesoło z teściową.Czy będzie miała w sobie tyle zapału i siły?
                                                    żeby sprostać temu co lekarze mówią i każą?
                                                    a z każdym dniem może być gorzej.


                                                    wylecz.to/kosci-i-stawy/zlamanie-kosci-udowej/

                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.08.20, 13:52
                                                    *Jagus,
                                                    pielegniaz obiecal,
                                                    ze beda czujni na ewentualne zmiany,
                                                    fizjoterapeuta pomaga jej jakos w tym tez,
                                                    wiem,ze jest zrezygnowana z zycia,
                                                    bo co ta za zycie z jej przypadlosciami i jeszcze wiekszym bolen niz poprzednio,
                                                    ale zobaczymy...niech sie nacieszy luksusem w Domu opieki,
                                                    bo tak chciala w nim byc..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.08.20, 12:54
                                                    dalej spie na kanapie,
                                                    lozko sie wietrzy w sypialni przy otwartym oknie,
                                                    zapach drzewa i tych kurzowych partykulow gryzie mnie az w oczy,
                                                    mimo,ze lozka z pomoca Lusi odkurzylysmy/obmylam pod spodel drewniane elementy...
                                                    materac jest niby OK,
                                                    ale tez sie wietrzy na balkonie,
                                                    za pare dni moze bede mogla w nim juz spac..ufff,


                                                    zaraz rowerkowac bede...
                                                    wzglednie sie zrobilo za oknem
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 26.08.20, 15:57
                                                    Będzie ten zapach wyłaził niestety.Wiem jak kupiłam komody z drewna i wcale nie są lakierowane.
                                                    Wszystkie nowe meble muszą się wysmrodzić wink i wcale to nie jest zdrowe.
                                                    Może po spotkaniu z Tobą teściowa trochę odżyje i nabierze chęci do walki.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 27.08.20, 06:55
                                                    Niby siedze przy biurku, ale sie jeszcze dokladnie
                                                    nie obudzilam, niby pogoda na mojej mapce pokazuje
                                                    bez deszczu, slonce wisi juz na czubkach drzew,
                                                    a ja bez konkretnych planow.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 27.08.20, 13:31
                                                    ech z dzisiejsza pogoda,
                                                    juz wlalo troche i za chwile zrobi to samo,
                                                    gimastyke z rana z Sofi zrobilam,
                                                    przed chwila krotki marsz,bo chmury ciezkie wisza..
                                                    trzeba sie wzias za fansyske i cos z niej zrobic...

                                                    okno w sypialni otwarte by sie wietrzyl zapach..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.08.20, 03:03
                                                    Kendo, ja tez marsz uskutecznilam, tzn, wczoraj bo sie
                                                    obudzilam w srodku nocy i nie wiem dlaczego.

                                                    Wczoraj corka zadzwonila ze przyjada z Elsa, to mowie
                                                    ze zrobie jej zupke na kurczaku z lanymi kluseczkami, zjada
                                                    z apetytem, corka stwierdzila, ze w domu u siebie by pewnie nie chciala
                                                    jesc, a u mnie trzymalam jaj na kolanach przy stole a corka ja karmila,
                                                    w jej wlasnym domu siedzi w swoim krzeselku do karmienia przy
                                                    stole, moze to jej nie pasuje?. pozniej corka miala przygotowany
                                                    mus owocowy z kilku owocow do picia i jeszcze to zaliczyla, pobawila sie
                                                    i nabalaganila i pojechaly do domu, deszcz przeszkodzil w spacerze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.08.20, 12:34
                                                    dzis sklep Netto,ktory do dunskiej sieci branzowej nalezal,
                                                    przejal COOP,
                                                    o 15 godz.ma byc otwarcie i daja 5%obnizki dla czlonkow tej sieci,
                                                    trzeba bedzie podejsc,to tylko przez ulice i zobaczyc co za asortyment maja,
                                                    pewnie taki sam jak w galeri na miescie ...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.08.20, 15:08
                                                    Kendo, to sie zaloze ze najwiecej bedzie chustowych
                                                    i beda sie przepychac, ale chyba ograniczona ilosc beda
                                                    do srodka wpuszczac.?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.08.20, 17:23
                                                    masz racje Lusia,
                                                    podeszlam do sklepu po 16 godz.
                                                    kolejka dluga i wpuszczaja po pare osob,
                                                    czytalam juz wypowiedzi niektorych klijetow,co zahandlowali,
                                                    ..powiedzieli,ze wola handlowac w Wollys,-to bylo do przewidzenia,
                                                    podejde po 19 godz,otwarty sklep do 20 godz.moze nie bedzie kolejki przed sklepm,jak to za dawnych czasow w polsce bywalo.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 29.08.20, 06:53
                                                    Kendo kazdy kupi to co mu napotrzebniejsze w danej chwili,
                                                    a po wieksze zakupy przejedzie sie autobusem, rowerem lub
                                                    samochodem do tanszego sklepu.

                                                    Dzisiaj nic szczegolnego spokojnie odpoczywam po migrenie,
                                                    obiad mam juz gotowy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.08.20, 09:43
                                                    *Lusia
                                                    dla relaksu pomigrenoweg,
                                                    space szybszym krokiem byl by na miejscu,

                                                    tez nie mam planow na dzis,
                                                    podejde i dokupie w sklepie ser na sernik i moge dwa od razu upiec..bedac u dzieciecia.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 31.08.20, 13:35
                                                    rano pocwiczylam z "telewizorem 20 min."
                                                    zjadlam sniadanie ,
                                                    na rower siadlam i do sklepu porowerkowalam,
                                                    byla maka bardzo tania wiec kupilam,
                                                    potelefonowalam,
                                                    czekam teraz na odpowiedz,
                                                    bo soff ktora w ubieglym roku kupilam zaczyna "piszczec-skrzypiec",jak siadam
                                                    zobaczymy co piwie reklamacyjny czlowiek.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 01.09.20, 08:34
                                                    Poczekam az sie troche zrobi cieplej i porowerkuje
                                                    do sklepu gdzie zawsze we wtorki daja rabat dla emerytow 5 %,
                                                    raz pamietam kiedys skorzystalam z takiej promocji, a ze sa
                                                    w sklepie promocyjne ceny na warzywa to warto sie skusic.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 01.09.20, 08:42
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    tez jem sniadanie teraz,
                                                    pocwicze z Sofi
                                                    i podjade do sklepu po warzywa...
                                                    moze cos innego jeszcze dokupie,
                                                    wczoraj maliny zjadlam na "pniu",
                                                    moze jagody dzis zakupie..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.09.20, 08:44
                                                    ponownie do sklepu sie wybieram,
                                                    wczoraj "zagospodarowalam" cala marchewke,ktora kupilam,
                                                    dzis mam nowy pomysl na nia..
                                                    trzeba korzystac kiedy jest bardzo tania,
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 03.09.20, 07:50
                                                    Do godz.10,oo zdaze ugotowac jakas kasze, a pozniej z Kendo
                                                    na jej zakupy jedziemy do galeri z nadzieja ze nie bedzie
                                                    deszczu, pewnie zejdzie nam do lunchu, moze gdzies tam
                                                    cos ze roznych smakow nas zainspiruje i zjemy?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 04.09.20, 07:25
                                                    oj,wczoraj rozjezdzilam sie,
                                                    na dwoch koncach-krancach miasta bylysmy z Lusia,
                                                    dzis tez bede musial moze podjechac i oddac spodnie,
                                                    niby pasuja a marszcza sie od kolana w gore,jak sie idzie,szkoda,
                                                    bo kolor czekoladowy,akurat pasowal mi do marynarki co krawiec w kraju mi uszyl na miare...

                                                    przy piecu tez plan jest z pomidorkiem w garze,
                                                    po ogorki do polskiego sklepu tez by sie przydalo podjechac i z jeden sloik zrobic jeszcze,
                                                    uffff.
                                                    zobacze co mi sie bedzie chcialo z tych planow zrobic..
                                                  • kallisto co wczoraj 04.09.20, 10:32
                                                    bylam u dentysty, zrobilam skaling, a raczej dentysta mi to robilsmile

                                                    bede musiala zainwestowac w szczoteczke soniczna do mycia zebow i w irygator dentystyczny. Okazuje sie,ze trudno mi domyc kieszonki dziąsłowe. Musze zmienic technike i sprzet.
                                                  • kallisto Re: co wczoraj 04.09.20, 14:44
                                                    jakas melancholia mnie dzisiaj napadla..... moze przez pogode? Na pocieszenie pojde sobie kupic nowy telefon, bo ten,ktory mam do szalu mnie doprowadza. mecze sie z nim juz dwa lata.... jest gorzej niz kiepski, taki tlumok, beton i jeszcze nie wiem co jesli mozna tak okresli sprzet big_grin
                                                  • kendo Re: co wczoraj 05.09.20, 06:56
                                                    *Kallisto,
                                                    mnie przez corone nie wolali na kontrol kamienia przyzebowego do dentysty,
                                                    inaczej co roku chodze..

                                                    cos ostanio nie wiedzie mi sie z zakupami,
                                                    wczoraj oddalam jedna pare spodni do H & M,przymierzajac w domu czuje sie je inaczej niz w sklepie,zal mi bylo ich oddac,bo kolor taki o jakim marze juz od roku -czekoladowy-,mam taka marynarke i slicznie wygladalo z przymiarka,

                                                    dzis nastepna pare spodni oddam do Lidla,
                                                    dobrze ze maja 90 dni na zwrocenie rzeczy,

                                                    przescieradlo kopretowe zakupione razem z lozkiem tez musialam wymienic,
                                                    bo byla dziura,blad podczas tkania materialu..
                                                  • lusia_janusia Re: co wczoraj 05.09.20, 08:17
                                                    Kallisto, zycze udanego i trafnego wyboru telefonu,
                                                    czasem mamy takie odczucie, ze sprzet jest nie dobry, bo juz wczesniej
                                                    mielismy lepszy i latwieszy w obsludze, mnie tez tak sie zdarza, ale 2 lata
                                                    to dlugi okres zeby sie tak z nim meczyc.

                                                    Kendo ze spodniami tak bywa, zalezy w jakim sklepie sie kupuje i
                                                    z jakich materialow sa uszyte, teraz wszystkie przewaznie maja
                                                    jakis procent rozciagliwosci i jak romiary sa przystosowane mlodzezowe
                                                    to juz na starsze cialko troche przytyte nie bardo bedzie sie ukladal
                                                    fason.?
                                                    Mam nadzieje, ze moze w tym sezonie jeszcze trafisz na odpowiedni
                                                    model, bo towaru przybywa w sklepach, tylko ju znacznie mniej widzi
                                                    sie ludzi handlujacych.?
                                                  • lusia_janusia Re: co wczoraj 06.09.20, 15:15
                                                    Lada chwila przyjada mlodzi z Elsa i niepotrzebnym
                                                    im dodatkowym telewizorom, a ja go uplasuje w salonie
                                                    a moj z salonu przestawie do sypialni, to bedze widziala dobrze
                                                    tekst podczas filmu, bo u nas nie ma lektora do czytania na zagranicze
                                                    filmy,

                                                    Przyjemnego niedzielnego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kallisto Re: co wczoraj 06.09.20, 19:30
                                                    Lusiu u Was żadne zagraniczne filmy nie są tłumaczone? To trochę kłopotliwe chyba? Sama lubię oglądać i słuchać niż skupiać się na czytaniu.
                                                  • kendo Re: co wczoraj 07.09.20, 14:04
                                                    *Kallisto,
                                                    fakt,nieraz nie zdazy sie doczytac tekstu ,
                                                    bo dwulinijkowy,ale mozna sie domyslec,nie traci sie na wartosci zrozumienia filmu,

                                                    dzis dobrze,ze nie dzwonilam po Lusie,
                                                    wybralam sie po sklepach
                                                    za miasto,
                                                    dalej szukajac wyposazenia do urzadzenia
                                                    szafy z atrykulami sprzatajacymi...
                                                    potrzebuje szerokos 35 cm.koszy i nie ma nigdzie,
                                                    moze uda sie zamowic prosto z firmy,

                                                    pozatem zakupilam koc z 100%welny przeceniony
                                                    i materacyk antyalergiczny nowy tez byl przeceniony to kupilam..

                                                    dalej szukam przescieradla kopertowego i
                                                    ochraniacza na cale lozko w tym samym kolorze a nie maja..
                                                    przescierala sa w slicznych kolorach ,a ochraniacze to tylko biel/popiel..moze cos przed swietami bedzie nowego,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 08.09.20, 11:12
                                                    zadnych planow,
                                                    choc pracka do wykonaia jest,
                                                    brak tylko checi,
                                                    chyba podjade tylko do sklepu po tansza wolowine na drugi koniec miasta.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 08.09.20, 11:30
                                                    Dzisiaj chyba wyjde z domu na ktrociutki marsz, robilam
                                                    to zwykle przy migrenie, ale ta wczorajsza to bylo apogeum
                                                    bez sil lezalam na kanapie i dzemalam, wieczorem troche
                                                    pob poscil, dzisiaj czuje ze mam glowe na karku.

                                                    Dobrze ze obiad mam Ruskie pierobi i zrobilam mizerie, naciagnie
                                                    zanim ja zjem.

                                                    Zdrowka Nam zycze.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 08.09.20, 15:37
                                                    Od wczoraj Pan serwisem generuje mi pralkę. Pod zły łożyska. Wczoraj ja rozegrał, dzisiaj dementuje nowa część i wymieni zakamieniala grzałka i złoży w całość. Zwrocil uwage na to, że zbyt dużo proszku spałam i nigdy nie uruchamialam programy na 90 stopni. Nie było potrzeby żeby gotować, tymczasem na ściankach posadził się nadmiar proszku, prawie skamienial. Zalecił uruchomienie pralki na gotowanie z kutrem octu żeby odkamienic, odgrzybic. A co do proszku to może zbyt dużo sypie, bo jakoś nie wierzę, że przy skspej ilości skutecznie pralka wypierze rzeczy.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 09.09.20, 08:42
                                                    Kallisto, mam nadzieje ze za ten serwis nie zaplacilas ceny
                                                    jak za nowa pralke??? , to po renowacji bedzies miala jak nowke?
                                                    bo u nas sie nie oplacaja naprawy, ceny za usluge sa b.drogie i ja kupilam nowa pralke.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 09.09.20, 13:03
                                                    oj to faktycznie problem byl,
                                                    mi kiedys caly filter sie zaciapal,
                                                    tez nie wiedzialam,ze trzeba go od czasu do czasu przeczysci,
                                                    na demontowni dokupilam z podobnej pralki i zalozylam sama,
                                                    od tamtego czasu wiem,ze trzeba filter sprawdzac,a gdy sie ma zwierzadka futerkowe to czesciej,bo klaki sie zatrzymuja,

                                                    dzis u dzieciecia jestem,jak wspomnialam i winnym kuchennym watku,
                                                    myslam ,ze cos w ogrodzie dziubne ,ale mrzawa obecnie "saczy"
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 09.09.20, 13:12
                                                    Dokladnie Kendo, ja przegapilam moment slonca przy pichceniu,
                                                    ale chyba mimo wszystko wyjde, bo pare kropli faktycznie z
                                                    porywistym wiatrem spada.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 09.09.20, 13:18
                                                    u dziciecia jestem
                                                    i tu zaczelo padac mocniej,
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 10.09.20, 18:56
                                                    Musi i zapłaciłem za wymianę grzałki, które była zakamieniona, za łożyska i usługę 390 zł. 1/3 ceny najtańszej pralki. Nie jest stara i teraz musi pochodzić rok dwa, A potem już nowa jeśli sie rozsypie. Wbrew pozorom bardzo dużo piore, dlategoi grzalka marna i lozyska poszly.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 10.09.20, 19:00
                                                    Dzisiaj odebrałam wnuka z przedszkola. Ucieszylysmy się z córką, że matę sama Panie, która byłaś ubiegłym roku. Ciepła, kontaktowe Pani.

                                                    A jeszcze dzisiaj kupiłam sobie soniczna szczoteczki do zębów. Używałem elektrycznej, ale soniczna jest cudowna. Nigdy nie wrócę ani do zwykłej, ani do rotacyjnej. Mam problemy z dziaslami, więc ta najlepsza jest dla mnie wybawieniem.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 11.09.20, 08:07
                                                    Kallisto, jaka jest roznica tej szczoteczki sonicznej do zebow w stosunku
                                                    do elektrycznej czy zwyklej? i gdzie w polsce mozna ja kupic?.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 11.09.20, 08:25
                                                    Przedwczoraj obcielm sobie wlosy, musze farbe polozyc,
                                                    od slonca wyblakl kolor i odrosty siwe widac, nie moglam
                                                    tego robic od razu bo mialam na wlosach balsamy po umyciu
                                                    i farba sie nie trzyma. I to najbardziej czego nie lubie robic
                                                    w niektorych miejscach trudno mi samej nanosic farbe.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 11.09.20, 13:32
                                                    *Kallisto,
                                                    tez jestem ciekawa tej szczoteczki,
                                                    tu nie slyszalam o takiej,
                                                    uzywam elektrycznej na zmiane z tradycyjna,miekka,ktora zawsze u dentysty kupuje,sa najtansze.

                                                    dzis juz obsprzatalam swe komnaty ,
                                                    zajelo mi to nie cale 2 godziny ,
                                                    trzy pokojowe mieszkanie z kurzami/obczyszczeniem luster i szybek w kredensach stolowych..z lazienka,
                                                    na koniec sama pod prysznic wlazlam i akurat Lusia zadzwonila i pogawedzilismy tak do pory lunchu..
                                                    teraz luzzzzzzzzz,no chyba,ze zechce mi sie uprasowac dzisiejszego upiora..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 12.09.20, 11:20
                                                    juz dzisiaj bylam w sklepie
                                                    dla tesciowej baterie do pilota TV kupilam,bo juz musiala wstawac by go wlaczyc i wylanczac,
                                                    ciasteczka tez zakupilam,niech ma cos do podjadania,
                                                    ciekawe czy zadzwoni i podziekuje za nie....

                                                    pozatem tez ,jak wspomnialam do dzieciecia na grillowany obiadek jedziemy,
                                                    dlugo pewnie nie zabawimy bo pogoda -straszy deszczem-

                                                    posprzatane od wvczoraj,wiec tak jak by juz luz byl...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 14.09.20, 08:59
                                                    z rana pomaszerowalam
                                                    do mieszkania tesciowej,
                                                    firmie sprzatajacej oddac
                                                    klucze,
                                                    jutro bedzie kontrola o 9:30godz,i zobaczymy,jak bedzie uznane sprzatanie mieszkania przez firme,
                                                    wiec caly czas sie cos dzieje,
                                                    a i bede musiala skosic trawnik w ogrodku,uffff
                                                    maszyne kazala zlikwidowac,
                                                    dobrze,ze u Syna jest jeszcze "taka na popych" chyba funkcjonujaca jeszcze.
                                                    zaraz do Syna jedziemy,
                                                    wieczorem wrocimy bo obiad na miejscu bedziemy jesc..

                                                    udanych planow na dzis zycze
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 14.09.20, 15:29
                                                    pozatem tez ,jak wspomnialam do dzieciecia na grillowany obiadek jedziemy,

                                                    A kto będzie grill przygotowywał ?
                                                    To znaczy,że z teściową całkiem dobrze,skoro może włączyć i wyłączyć telewizor.
                                                    Zrozumiałam,że tylko podajesz zakupy przez pielęgniarkę? nie ma widzeń ?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 14.09.20, 19:45
                                                    *Jagus
                                                    dobrze zrozumialas,
                                                    widzenie trzeba zamowic i przez szybke w pokoiku jakims bysmy sie widzieli,
                                                    ale ze nie wchodzi w gre bysmy sie widzialy,
                                                    wiec tylko telefon i podawanie przez pielegniarke,
                                                    sa grzeczne i pomocne,
                                                    tesciowa chodzi z ledwosci,zla jest na swoj stan ,
                                                    pomagaja jej do lazienki,
                                                    na stolowke wioza w wozku inwalidzkim,coby byla wsrod pozostalych pacjetow i miala kontak z ludzimi..
                                                    glos tez ma juz weselszy i jest zadowolona z pobytu..
                                                    oby jak najdluzej tak bylo...

                                                    ech z Lusia sie napracowalismy,
                                                    jutro dalej do kiertu,
                                                    i chyba bedzie juz koniec,
                                                    dobrze,ze sa gotowe obiady,to mozna sobie bez stresu pracowac na powietrzu w niemal ostanich promieniach letniego slonca.

                                                    grilla dziecie zrobilo,
                                                    cale uda od kurczaka nagrilowalo,jak zrobilam salate..
                                                    byla ladna pogoda,wiec wszystko na zewnatrz altany sie odbywalo..
                                                  • alfredka1 Re: co dzisiaj 14.09.20, 21:12
                                                    Nigdy nie byłam na grilowaniu .......
                                                    U siostry często odbywają się takie spotkania ale za daleeko /Niemcy/

                                                    dzisiaj córka byla nad morzem, ludzi jeszcze dużo . Po drodze kupiła GRZYBY !!! ach co za radość....

                                                    Bądźcie uważne i rozważne w środowiskach sklepowych i innych ...

                                                    Uściski smile)
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 15.09.20, 07:58
                                                    Co za radosc zobaczys Alfredke, zostawiam swoj autograf na gipsie,
                                                    ale zarazem wspolczuje niewygody, dyskomfortu, bo chyba juz tak
                                                    mocno nie boli. zycze Arfredko cierpliwosci i dobrze zrosnietych kosteczek.

                                                    Wczoraj przyjemnie sie pracowalo w ogrodzie, prawie zlikwidowalam jedna dluga
                                                    rabatke, dzisiaj dokoncze i bedzie z jednego konca zrobione, no dzisiaj czuje
                                                    tylko lekkie zakwasy w udach bo na poduszcze kleczac robilam, bo przykucnieta
                                                    nie da rady. Podobno ma byc tez cieplutko i bedzie przyjemnie z porzytecznym.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 15.09.20, 12:12
                                                    Myślę Kendo,że dobrze postępują z Twoją teściową jak i z innymi pensjonariuszami.
                                                    Najważniejsze nie dopuścić zarazków. Posiłek na świeżym powietrzu zawsze smakuje lepiej niż w domu.
                                                    W kuckach to ja już dawno za długo nie mogę.Nawet jak miałam działkę,to robiłam na kolanach.
                                                    Alfredzia zaliczyła niepotrzebny upadek,teraz w naszym wieku trzeba szczególnie uważać po czym się chodzi.
                                                    Nie tak dawno zaliczyłam upadek na twardym chodniku,bo noga wpadła do dołka obok studzienki,
                                                    a ja poleciałam do przodu jak odrzutowiec.Na szczęście mimo upadku,miałam miękkie lądowanie.
                                                    Trudność tylko była jak wstać wink kobieta ze straganu pomogła.
                                                    Przez ten stragan nie zauważyłam pułapki wink powiedziała,że nie ja pierwsza.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 16.09.20, 08:45
                                                    *Alfredziu,
                                                    wspolczuje "chorej" nozki w gipsie,
                                                    teraz juz do przodu i bedzie sie szybko zrastac,czego bardzo zycze,

                                                    *Jagus
                                                    a nie lepiej gdzies zameldowac "ta pulapke"by naprawili??
                                                    bo ludzie moga sie bardziej pouszkadzac upadkiem,

                                                    wczoraj bylam padnieta,
                                                    po powrocie zjadlam kolacje/prysznic i do lozeczka poczlapalam ,
                                                    obudzilam sie dzis przed siodma..

                                                    dzis bedziemy konczyc ogrod u Syna po tyej kontroli mieszkania od tesciowej,
                                                    mysle,ze dzis bedzie finisz,
                                                    najgosze jest to,
                                                    ze we wszystkich sklepach braklo tych "obrusow" co sie scieli na wyplewiona ziemie by chwasty nie rosly,..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 16.09.20, 10:04
                                                    Ja mialam przy prace w ogrodzie, dwa porzadne upadki na miekka
                                                    trawe, silowalam sie z niepotrzebna kepa trawy i sila odsrodkowa
                                                    wyrzucila mnie do tylu jak perszing, usmialysmy sie obie z Kendo,
                                                    za plecami mialam tuje to byla granica gdzie moglam sie zatrzymac.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 17.09.20, 08:29
                                                    Dzisiaj juz na pelnym luzie relaks, pralka pierze robocze ciuszki,
                                                    gumowce wyszorowane tez sie dosuszaja i wietrza na balkonie,
                                                    obiadek tez mam gotowy, tylko pozostal jakis marsz kolo poludnia
                                                    to slonce ogrzeje powetrze, ewentualnie moge odkurzyc?

                                                    Poprasowac tez musze , przed wysciem do Kendo wczoraj zdarzylam wyprac
                                                    pralke z bialymi bluzkami i koszulami, czekam az sie porzadnie
                                                    obudze do jakies kreatywnosci?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 17.09.20, 09:37
                                                    tak Lusia,
                                                    ja wczoraj sobie na trawke jak "dluga" sie wylozylam " ciagnac korzen,
                                                    ktory nieprawnie sie zakorzenil pod bukszpanem,
                                                    nareszcie wiekszos nieciepiace zwloki rabtki zlikwidowane,
                                                    a reszta jako podszlifowanie do pieknosci za kazdym razem zrobie,jak bede..

                                                    dzis niesprecyzowane plany,
                                                    zobaczymy co dzien przyniesie..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 17.09.20, 14:03
                                                    cd..dnia dzisiejszego,
                                                    zadzwonila sasiadka,
                                                    ktora byla w kraju,
                                                    dwa tygodnie posiedziala w domu a dzis poszlysmy na spacerek,
                                                    obdarowala mnie smakolykami polskimi plus jablka od jej meza kuzynki,
                                                    co maja sad,a i jezyny tez...
                                                    naladowala sie polskoscia i mowi ,ze na jakis czas jej starczy.

                                                    porowerkowalam do sklepu po make,byla bardzo tania,
                                                    spotkalam tez Lusie,chwile porozmawialysmy i do domow porowerkowaly..
                                                    obiad tez zjadlam i zaraz na kanapke legne odpoczywac za trzy dni pracki w ogrodzie.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 17.09.20, 16:47
                                                    Wypralam rano robocze odzienie z ogrodu i przed chwila
                                                    zdjelam z balkonu suche. Tez po obiedzie posiedzialam na balkonie
                                                    w sloneczku, ale juz nie na lezaku, bo go wynioslam na
                                                    zimowy odpoczynek do piwnicy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 18.09.20, 09:06
                                                    slonce juz tak nie grzeje przy polnocnych wiatrach,
                                                    wczoraj wialo akurat prosto w moj balkon,
                                                    wiec siedzenia nie bylo..

                                                    wybieram sie w inna czesc do Gallerii za miasto i zabieram Lusie,
                                                    zobaczymy co ciekawego moze zakupimy,
                                                    sklepy sie przesciguja z SMS-sami ze maja rabaty...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 18.09.20, 09:12
                                                    Kendo, nie wiem czy ew, zdazymy w te sklepy z sms-u??
                                                    bo bardziej interesuje mnie City-Gros...
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 18.09.20, 10:45
                                                    Macie obie prackę i przyjemności z tego tytułu.
                                                    Co do dziury,to powinna zgłosić straganiarka,bo to wgłębienie jest przed jej stoiskiem.
                                                    Zwrócę teraz uwagę jak będę tam przechodziła.
                                                    Szkoda dnia i ja zobaczę co jeszcze się da uprać.Balkon to wybawienie i szybko schnie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 19.09.20, 10:39
                                                    slonca dzis tu brak,
                                                    ale zaraz na spacerek sie wybiore,
                                                    tylko kartofle sie ugotuja /potluke na kopytka beda stygly,
                                                    pietruszke natke tez dzis oplukalam/wysuszylam /pokroilam i zamrozilam,
                                                    czyli dzionek nie jest zmarnowany..

                                                    udanych planow Nam zycze
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.09.20, 07:39
                                                    Jak zwykle po niedzieli odswiezam pokoje i ewentualnie
                                                    uzupelniam prowiant do spizarni czego mi bedzie potrzeba
                                                    na caly tydzien.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.09.20, 11:11
                                                    czekam na "naprawiacza,
                                                    nowa soffa majaca rok czasu zaczela piszczec,
                                                    zglosilam blad ,
                                                    przed dwoma tygodniami byl "naprawiacz" sprawdzil rzeczywisty blad,
                                                    po dwoch tygodniach sie dzis zjawi i ma naprawic,jakas sprezynke naciagnac,-tak swierdzil..,

                                                    caly dzien bedzie zmarnowany,
                                                    bo nic nie mozna zaplanowax,
                                                    ma przyjsc miedzy 10 a 12 godz...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.09.20, 12:28
                                                    Kendo, Okropne to czekanie i co za czas, nie wiem jakim to sposobem
                                                    zalozy ta sprezynke, ale jakby duzo rozpruwal kanapy, to bym zazyczyla
                                                    sobie nowej bez usterki, bo nie wiadomo czy zalozy to rozprucie
                                                    oryginalnie.?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.09.20, 13:10
                                                    ha,Lusia
                                                    zdziwila bys sie,
                                                    gdybys zobaczyla budowe tej soffy,
                                                    lepsze byly montowane w Estetyce,
                                                    a ta ma rame z drzewa a reszte to prasowane sklejki i plyta pazdzierzowa,
                                                    pod spodem nie ma zdnego materialu,
                                                    wiec sprezyne tylko wyja z uchwytu i nowy wlozyl...
                                                    przyjdziesz to zobaczysz co za lipa a tyle pieniedzy sobie biora...dobrze,ze byal wtedy 20%obnizka to troche mi ulzylo..
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 21.09.20, 21:24
                                                    Dzisiejsze menle sa tak konstruowane zeby byly krotko w uzyciu. To tez plus, kiedys meble staly po 20 do znudzenia, dzisiaj co kilka lat mozna sobie idnawiac i nie patrzec na te, ktore sie juz opatrzyly i znudzily. Teraz stylistyka tak bardzo sie zmienia, kolory, materialy, fadony tylko wybierac i przebierac.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 22.09.20, 06:10
                                                    Czasem sie zmieni na gorsze a pozbyje tego wygodnego i lubianego,
                                                    jak sie idzie za trendem mody?.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 23.09.20, 12:38
                                                    Pralka konczy prac, lozko sie wietrzy,
                                                    materace rozwieszone na balkonie lacznie
                                                    z poduszkami i koldra, wieczorem bedzie przyjemnie
                                                    ulozyc sie wygodnie do odswiezonego lozeczka.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.09.20, 09:21
                                                    Przyjemnie w nocy sie wypoczywalo w lozeczku,
                                                    dzisiaj slysze nik nie pierze w ralni, to skocze i zaladuje
                                                    koce i wszystkie podzewki z poduszek i niektore tez wrzuce do pralki
                                                    iz przyjemnym latem bede odpoczywac jesiennie na kanapie.

                                                    Sklepy tez poprzysylali sms z obnizkami, chyba sie skusze i pojde
                                                    poogladac, moze mnie cos zainspiruje, mam jesze 200 koron bon od wlasciciela
                                                    co wypozyczam mieszanie, dal dla wszyskich lokatorow bony zeby wkorzystac
                                                    w sklepach i tym sosobem przyczynia sie do zatrzymania sklepow w centum.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.09.20, 14:46
                                                    sklepy chca,jak najwiecej sprzedac z nowej jesiennej kolekcji,
                                                    ladne niektore rzeczy,
                                                    ale nie w tym kolorze co bym ja chciala..

                                                    kupilam tylko troche nowej bielizny'
                                                    w Lidzie pataty,bo byly bardzo tanie i ekologiczne kwasne mleko,
                                                    bo od nich najsmaczniejsze.

                                                    zaraz relaksowac sie bede przy czyszczeniu letniego obowia,
                                                    czas by je juz "zapakowac na nastepny sezon"
                                                    poszylam sobie bawelniane woreczki i tam spoczna sobie..
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 24.09.20, 16:39
                                                    Jedno pranko wyprane,a właściwie koc.Kołdry nie wyniosę,bo duża 2m/2 ale po wstaniu,ile się da
                                                    odkrywam i tak się wietrzy do wieczora.
                                                    Pierwszy raz kupiłam sobie przez internet buty na jesień,takie sportowe snicersy.
                                                    W mich ulubionych odkleiła się podeszwa,a już mają parę ładnych lat.I jeszcze sweterek.
                                                    Ciekawa jestem czy buty nie będą uciskać,zamówiłam taki sam rozmiar jaki miałam,
                                                    ale wykonanie może być różne.Dziś przysłali wiadomość,że już są zapakowane.
                                                    Ryzyk fizyk wink
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.09.20, 16:44
                                                    ciekawa tez jestem ,
                                                    czy buty beda pasowac i nie beda usiskaly..
                                                    ja buty musze w sklepie przymierzac i to pare par by stwierdzi,ze jedne z nich beda OK,
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 24.09.20, 17:00
                                                    Wygoda z tum kupowaniem przez internet, szczegolnie gdy przesylka w te i z powrotem za darmo. Jest jeszcze taka funkcja w ktorej otrzymuje sie zamowiony towar i jesli jest dobry to placi sie do 21 dni, nic wczesniej. Sama z tego korzystalam.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.09.20, 17:08
                                                    tu takiej formy nie ma,
                                                    zamawia sie z faktura ,
                                                    gdzie wliczaja cene za fakture i towar,placi sie do umowionej daty,
                                                    lub przy odbiorze platne

                                                    tutejsza poczta niemal splajtowala,
                                                    listy roznosi co drugi dzien,
                                                    podniesli oplaty za znaczki/za przesylanie paczek,
                                                    wiec kto bedzie listy pisal??
                                                    zreszta teraz wszystko przez internet sie zalatwia i E-mailami...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.09.20, 17:37
                                                    Juz dawno przestalam zamawiac jakiekolwiek atykuly.
                                                    Jak potrzebuje to jeszcze moge dojsc do sklepu i przymierzyc.

                                                    Porowerkowalam po poludniu do Lidla po spozywcze i zakupilam,
                                                    bo podobno jutro ma byc deszczowo.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 25.09.20, 06:34
                                                    ufff.trzeba realizowac zamierzone plany z obczyszczenieb letniego obuwia,
                                                    w piwnicy tez trzeba by bylo przejzec co do wyrzucenia,
                                                    za niedlugo podstawia kontener ,to sie kozysta z wyrzuceniem niepotrzebnych przydasi,
                                                    nie trzeba wtedy jechac na "centrale smieciowa"
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 25.09.20, 10:03
                                                    Kendo to samo mnie czeka, ale jeszcze czuje glowe na karku uuffff...
                                                    a w sklepach wielkie przeceny co dzien wysylajaj sms-y z polecanymi
                                                    rabatami.

                                                    W Indyjskiej spodobala mi sie spodnica i bluzka za 200 ,.kr na lato,
                                                    ale leginsy pod nia wlozyc i spodnica przykryje ,
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 25.09.20, 19:33
                                                    Kendus jak kupisz indyjska spodnice to prosze pokaz☺
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 26.09.20, 09:34
                                                    To,że przysyłają ,reklamują,to idzie z automatu,bo mają adres,bo coś tam było kupione,
                                                    albo było się na ich stronie.
                                                    Jestem bardzo zadowolona z zakupu i butów i sweterka,wczoraj przyszło,bałam się rozpakować big_grin
                                                    Często przesyłki są za darmo i jeszcze rabat,daję tylko kurierowi, od 5zł do 10,zależy jakie było ciężkie.
                                                    Nie pamiętam kiedy coś kupiłam w sklepie stacjonarnym.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.09.20, 09:39
                                                    *Jagus,
                                                    czyli zakup udany prze wysylkowa firme..

                                                    *Kallisto,
                                                    spodnica ze sklepu IDYJSKIEGO,
                                                    (caly asortyment w sklepie jest na styl INDYJSKI-czyli przydasie/lampy/porcelana)
                                                    jest produkowana w INDIACH,
                                                    czyli na tutejsza mode i fason,
                                                    czesto rzeczy bardzo farbuja w praniu.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 26.09.20, 10:36
                                                    Kendo, dokladnie, w praniu farba puszcza i kolory blekna,
                                                    podnica uszyta z 3 czesci ale nie falban tylko pietrowo
                                                    razem uszyte, bluzka z dlugimi rekawami, pod szyja bez kolnierza
                                                    i na troczki zawiazywana.
                                                    Chyba sie dzisiaj przejde do sklepu i przymierze z ciekawosci jak bede
                                                    sie czula w tym stroju.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.09.20, 13:42
                                                    *Lusia
                                                    zrob fotke spodnicy,
                                                    jestem ciekawa jak sie prezetuje,

                                                    dzis sasiadka zaprosila mnie do ANABELLI jest tam stala klijetka,
                                                    mamy isc w srode na 16 godz.bezplatne wejscie,
                                                    zobacze ,moze beda miec spodnie w moim wymarzonym kolorze jesieni-czyli "rudym"
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 26.09.20, 14:45
                                                    Nie poszlam po sklepach, b.b. duzo ludzi najechalo do miasta,
                                                    w poniedzialek jak beda to zrobie fotke.

                                                    Poszlam tylko na marsz 4200 krokow zrobilam i chyba na dzisiaj
                                                    wystarczy?. Po pokojach tez dreptam.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.09.20, 17:28
                                                    wooooo,duzo kroczkow marszowych zrobialas Lusia,
                                                    ja tylko 2 800 z sasiadka zrobilam,

                                                    ale sukces,nareszcie uporalam sie z letnim obuwiem,
                                                    popakowalam juz w pudelka/woreczki i niech czekaja do nastepnego letniego sezonu,
                                                    przejzalam jesienne i zimowe obuwie,
                                                    jest OK,wiec nie musze nic dokupowac ...

                                                    czas na kolacje teraz.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.09.20, 11:16
                                                    Poprzegladalam reklamy w szpalcie w kompie i jest maslo
                                                    1/2 kg za 27,90 w Willys, chyba kupie i zrobie sobie "klarowane",
                                                    a w tym tygodniu swietujemy "dzien buleczki cynamonowej" to
                                                    zeby mi checi wystarczylo to bym upiekla i nadzienie zrobila
                                                    wlasnie z maslem i cynamonem, mmmmnnniiiammm,....
                                                    te kupowane w sklepie okrutnie slodkie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.09.20, 11:36
                                                    *Lusia
                                                    wlasnie mialam powiadomic o tym tanim masle,
                                                    zrobie po lunchu zakupy ,acha i drozdze...moze dziecie bedzie chcialo zeberka to kupie i zrobie jak ostanio,smakowaly mu...
                                                    w Maxi kupilam tylko mleko
                                                    i malny =20,-
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.09.20, 11:52
                                                    I znowu sie chmurzy, a juz prawie bylam gotowa do wyjscia,
                                                    komp zabiera mi duzo czasu,?
                                                    to w zamian wykoncze zupke, pozno jadlam sniadanie to i obiad
                                                    tez bedzie opozniony o godzine,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.09.20, 12:04
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    dlatego nie wlanczam laptopa rano,jak wiem,ze mam cos do zalatwienia/do zrobienia,
                                                    dzis czekam na telefon od Syna,
                                                    wic siedze sobie i klikam,bo nie oplaca sie zabierac za jakas pracke-typ bycia w piwnicy i sortowac..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.09.20, 13:28
                                                    No wlasnie Kendo, do takich przegladow w piwnicy czy szafach to
                                                    trzeba miec zaplanowany czas, zeby sie nie odrywac, bo checi pozniej
                                                    gdzies sie zapodzieja.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.09.20, 14:12
                                                    postep juz "piwniczny zrobilam"
                                                    przywiozlam prawie nowe krzeslo kuchenne dla Syna,
                                                    wstawil od razu do garazu,bo nieraz jest potrzeba by przysiasc sobie na nim,

                                                    planow duzo do zrobienia
                                                    a czas jakos ucieka,

                                                    do biblioteki tez musze isc i zamowic dalsze czytadla ..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 30.09.20, 08:27
                                                    Dzisiaj przy poludniowej pogodzie, chyba wypiore koce
                                                    w pralni i wysusze na sloncu, posciel tez wywiesze do sloneczka
                                                    jak mgla opadnie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 01.10.20, 10:04
                                                    napisze,co bylo wczoraj,
                                                    z sasiadka bylysmy w butiku na pokazie mody,
                                                    zakupilam co nieco,
                                                    drogo,ale jestem badzo zadowolona,bo kawlitet bardzo dobry,

                                                    dzis na razie zadnych sprecyzowanych planow niet,
                                                    normalnie obiad,
                                                    ochedozenie chatki itp...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 01.10.20, 13:21
                                                    Kendo, to poszalalas z ciuszkami, chyba te starsze juz sie
                                                    pozbedziesz, bo ile mozna do znudzenia w nich chodzic?.

                                                    Ja dzisiaj dostalam animuszu, wypralam w pralni dwie pralki,
                                                    pomaglowalam zalegle pranie co pralam u siebie,
                                                    z jednej donicy juz pozbylam sie krzaka pomidora, umylam donice juz na
                                                    nastepny rok, w jednej jeszcze mam troche pomidorkow, to zostawilam
                                                    moze dojrzeja? jak zacznie padac to i to posprzatam.
                                                    Obiad tez zrobilam znowu na 2 dni.
                                                    Nogi juz czuje w uszach, zaraz musze je odbalastowac na oparciu kanapy.

                                                    Przyjemnego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.10.20, 06:27
                                                    a no Lusia,poszalam co nieco,
                                                    mam ubranko na czasie-trendi,jak to Syn okreslil..

                                                    dzis planuje wyprac chociazby jednego upiora/omiesch salony/i moze w koncu zejde do piwnicy by cos juz skasowac i do Zielonoswiatkowcow zadzwonic by zabrali,bo chetnie to robia,
                                                    nie musze sama gdzie jechac i pozbywac sie rzeczy,ktorych nie bardzo chce mi sie dawac w anons,bo za niego trzeba placic a kupca moze akurat to nie interesowac..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.10.20, 06:03
                                                    cd,organizowania szfy z artykulami do sprzatania,
                                                    odwiedziny tesciowej,
                                                    obiecalam wczoraj,ze dzis i we wtorek wpadne by ja nakarmic,
                                                    bo cos mi sie wydaje,ze zaczyna sie "piescic",ale chyba ze ma zapalenie drog moczowych to starcila apetyt,
                                                    juz lekarz byl i dostawac bedzie antybiotyk przez piec dni..
                                                    a tak pozatem to mazidlo do chleba i mleko tez musze dokupic a i do blijoteki wpasc i zamowic nastepne wydania Saga BOrg.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 05.10.20, 06:29
                                                    Kendo to masz poniedzialek wypelniony planami,
                                                    ja jeszcze nie wiem, za oknem w nocy bylo deszczowo
                                                    to troche plany musze dostosowac do aury za oknem.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.10.20, 07:07
                                                    wlasnie Lusia
                                                    i dlatego sie teraz wpisuje,
                                                    pozniej nie wiem ,jak bedzie z czasem,jak wpadne w "wir pracki"...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 05.10.20, 07:20
                                                    Kendo, kazda praca uszlachetnia, ale trzeba mierzyc sily na zamiary,
                                                    rowniez od niej znalesc pare chwil na odpoczynek,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.10.20, 07:28
                                                    o toz to Lusia,
                                                    zalozenie jest do wykonania,
                                                    a silowo to sie zobaczy co sie zdazy zrobic "zanim rece opadna"
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.10.20, 14:46
                                                    niespodziankamnie spotkala,
                                                    tesciowa juz na stolowce jadla lunch,czekalam w pokoju,
                                                    przywiezli ja na wozku i nie chciala do lozka,
                                                    wiec usiadla w fotelu,
                                                    czyli poprawa po atybiotyku..

                                                    szafe tez juz zorganizowalam,
                                                    musze dokupic dwa kosze i bedzie finito,

                                                    nastepna organizacja to garderoba z udzierza..

                                                    w bibljotece tez zamowilam ksiazki,
                                                    w dalszym ciagu czytam Saga Borg
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 06.10.20, 08:19
                                                    Kendo, to dobrze ze widac poprawe zdrowia po antybiotyku u tesciowej.
                                                    Ja juz przestalam planowac swoje obowiazki, bo zawsze robilam co innego
                                                    niz zaplanowalam.

                                                    Wczoraj tak mnie naszlo, ze pofarbowalam sobie wlosy i podcielam-wyrwnalam
                                                    koncowki, farbe mam jeszcze na jeden raz to chyba na wiosne zrobie i od lata
                                                    przyszlego roku beda prawdziwa bacia siwiejaca.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 06.10.20, 11:15
                                                    *Lusia
                                                    ladny czekoladowy kolor wyszedl, doswiat jakos bedzie a pozniej poprawka odrostow..

                                                    ja cd.w garderobach ,
                                                    dokupilam dzis 2 koszyki bo mi braklo,
                                                    i szafa zorganizowana z artykulami sprzatajacymi,

                                                    tak,tesciowa juz wczoraj wygladala na bardziej wypoczeta,
                                                    usiadla w fotelu i dobrze,
                                                    moze cos zacznie szydelkowac,bo na lawie lezala zaczeta serwetka..

                                                    teraz za garderobe z ubraniami mam zamiar sie zabrac i co rusz inny pomysl,
                                                    wiec jak zwlekam,to "szlifuje pomysl"
                                                    i moze w koncowym efekcie bedzie super.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.10.20, 08:47
                                                    ufff,jakos checi mnie oposcily,ale jakos chyba zdopinguje sie do dokonczenia zaczetej garderoby,

                                                    rados z poprawa zdrowia tesciowej krotka,
                                                    jest od wczoraj w szpitalu,najprawdopodobniej zapalenie pluc ufff...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 07.10.20, 09:04
                                                    Kendo, to faktycznie los jakos dziwnie sie rzadzi,
                                                    zeby nie bylo to najgorsze, ciekawe co pokarz proby.

                                                    Jak robotka zaczeta to trzeba ja wykonczy, dien dopiero sie zaczal to do
                                                    wieczora moze sie uporasz z szafa.

                                                    Ja wczoraj szukalam w niecie wzoru na czapke i szalki dla Elsy,
                                                    corka przyslala zdjecia jakie to maja byc, zajelo mi to czasu,
                                                    na Dropsie nie bylo tych wzorow, ale juz sie naogladalam i
                                                    chyba dzisiaj zaczene dziergac jak posci mnie bol glowy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.10.20, 09:56
                                                    o,to masz plan na dzis Lusia,
                                                    do niedzieli,chyba sie "sprezysz" i udziergasz,
                                                    bedzie miec Elsa do zlobka na glowke..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 07.10.20, 10:33
                                                    Wczoraj mialam na tyle sily do poludnia ze poszatkowalam
                                                    kapuste i zakisilam, ta pierwsza ukisila sie b.smaczna polowe
                                                    juz skonsumowalam. Z ponad kilogramowej kapusty, to akurat
                                                    na moje potrzeby .

                                                    Moze dzisiaj w przerwach miedzy deszczowymi chmurami uda mi
                                                    sie jakis spacer, bo wczoraj tego nie udalo mi sie zrobic.
                                                    Rozpoczne probe robienia szaliczka,? sa 2 alteratywy i nie wiem
                                                    ktora bedzie bardziej podobala sie corce. Jak mi sily wystarczy
                                                    to moge zrobic w roznych kolorach tymi 2 sposobami?. hhaaa..
                                                    nie wiem gdzie podzial mi sie ten zapal do robotek?.

                                                    Spelnionych planow Nam zycze.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 07.10.20, 10:45
                                                    Dostalam sms, ze zamuwiona okryjbida juz przyszla, wiec zaraz
                                                    po nia ide odebrac. Mam nadzieje ze pogoda dopisze zeby w niej
                                                    paradowac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.10.20, 10:50
                                                    o?,
                                                    to juz bedziesz miec to co Ja,
                                                    przy wiatrach trzeba jednak nasze welniane tuniki wkladac,
                                                    ale jeszcze mozna w niej chodzic,bo chodze w niej do sklepow itd..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 07.10.20, 11:13
                                                    Ubralam na te okoliczosc polkozaczki jesienne i bede
                                                    sie przymierzala w pelnej gali.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 09.10.20, 13:50
                                                    i jak Lusia,
                                                    nowa "okryj bida"??
                                                    fajnie sie czlek w niej czuje..
                                                    z powodzeniem do poznej jesieni moza ja uzywac wraz z welnianymi tunikami pod..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 10.10.20, 11:38
                                                    jak to mowia
                                                    ..przy sobocie,po robocie,..

                                                    obiad gotowy sie rozmraza,

                                                    i luz bluzzzzzzzz,jak to Kallisto nieraz mawia...
                                                    bede po marszu z ksiazeczka czas spedzala...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 10.10.20, 12:38
                                                    Dokladnie ja rowniez chcialam sie wylozyc na kanpie,
                                                    ale zaanonsowala sie Elsa wiec dopiescilam pokoje,
                                                    wyjelam dla niej barszczyk ugotuje swieze ziemniaczki
                                                    a my z reszta zupe gulaszowa, mieso Elsa ma w swojej zupce.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 11.10.20, 22:49
                                                    Dzisiejszy dzien poswiecilam na robienie czapki do szalika,
                                                    ma byc tym samym sciegiem, nie mam 5 drutow grubosci odpowiedniej
                                                    i robilam na 2 drutach z zylka, zrobilam, ale nie wiem czy corce bedzie
                                                    sie to rozwiazanie podobalo.

                                                    Nigdzie nie bylam, bo jak na balkonie sprawdzalam pogode to owialo
                                                    mnie zimnym wiatrem i zrezygnowalam, pozniej chcialam wyjsc to sie
                                                    deszczyk rozpadal, widzialam przez okno jak kobieta biegla do domu
                                                    co ja tez czasem spotykam na rundzie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 12.10.20, 10:14
                                                    plany sa,
                                                    oby Lusia czapeczka dla Elsy sie spodobala,

                                                    dalej w garderobach-szfach sie ukladam/przekladam,
                                                    robiac miejsce by nie zanosci do pojemnika do piwnicy,
                                                    obiad tez trzeba ugotowac,
                                                    kulturalnie z" kasiazka tez posiedziec"
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 12.10.20, 19:05
                                                    A co to jest okryj bida? wink a czapeczka to gdzieś jest?
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 12.10.20, 19:47
                                                    Jaga, Kupila Kendo welniany plaszcz bez podszewki z modynm krojem,
                                                    pokazywala go w vistulowym dom mody, mnie sie tez spodobal i poszlam kupic,
                                                    ale w sklepie nie mieli i sciagli z innego miasta dla mnie.
                                                    Czapeczka jako forma informacyjna, zdjecia nie robie, bo zapomnialam
                                                    jak sie przenosi z aparttu do kompa, bo komorki nie mam podlaczonej,
                                                    to skomplikowanie mam podlaczenie.
                                                    Jak Kendo bedzie przy okazji to ew, zrobi swoja komorka i pokaze.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 13.10.20, 09:19
                                                    Juz zrobilam sobie domowe spa, pralka pierze,
                                                    ja mysle co by smacznego wyjac sobie na obiad.
                                                    Pogoda jak na razie sloneczna.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 13.10.20, 11:52
                                                    Kiedy już wszystko napisałam i dałam zdjęcie,to nagle mnie wymiotło wink
                                                    Pisałam o płaszczyku który sobie Kendo kupiła,a podoba mi się razem z chusteczką.
                                                    Ciekawa jestem ile dała za tą "bidę" big_grin dla porównania.

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/hc/ub/cvmf/7Kj7KkvhkXbSfU2ZX.jpg
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 13.10.20, 13:07
                                                    *Jagus,
                                                    lepiej nie pytaj,
                                                    plasz ma tyl duzszy a przod tylko na jeden guzior zapinany i jest krutszy.
                                                    Lusia malo s fotela koziolka nie zrobila,
                                                    kiedy powiedzialam ile zaplacilam..drogo,ale jestem super zadowolona,
                                                    chodze caly czas tylko w nim,
                                                    mam tez inna chuste robiona na drutach to zmieniam czasami..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 13.10.20, 13:11
                                                    acha,
                                                    a co dzisiaj robie?

                                                    jestem u Syna i obiadki napichcilam ,

                                                    autko tez na sorwisie bylo i jest wszystko OK;
                                                    za dwa lata ponownie na "sprawdzian",

                                                    oczywiscie po drodze tez zakupy zrobilam dla sie i dla Syna,

                                                    a raniutko sobie zupe pomidorowa zrobialm,
                                                    czyli dzis juz za duzo wszystkiego narobilam i teraz z czystym sumieniem odpoczywam..
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 13.10.20, 13:33
                                                    To faktycznie dużo zrobiłaś Kendo,miałaś chęci ,to i szło dobrze.Ja też się mogę pochwalić,
                                                    że nic nie zrobiłam tongue_out .Oj ,dobrze,że tutaj weszłam,mam pranie w pralce,ale to się nie liczy,
                                                    maszyna sobie poradziła.Rozwieszę w łazience,bo u mnie już drugi dzień ciągle pada.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 13.10.20, 13:50
                                                    *Jagus,
                                                    to i tak cos zrobilas,

                                                    jak deszczy to nie piore w domu,
                                                    lazienke mam mala i nie da sie suszyc tam upiora,
                                                    chyba,ze bluzke z ktorej kapie to na drazku od zaslony przysznicowej powiesze,

                                                    do pralni schodze i piore w deszczowe dni,jak musze,
                                                    w niedziele pralam,nazbieralo sie z lata duzo,bo rozne temperatury prania,
                                                    w pralni od razu reczniki wypralam,
                                                    maglujac,ostani zaklinowal sie w maglu,
                                                    zglosilam do zarzadu,
                                                    do recznika kartke przyczepilam z tel.nr i nazwiskiem,
                                                    w poniedzialek rano mechanik zadzwonil,ze moge zejsc do prali i zbrac swoj recznik,
                                                    ucieszylam sie,bo recznik super dobry,dobrze wchlania ..
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 13.10.20, 16:53
                                                    Też mam małą łazienkę.Jak jest kabina to wieszam na niej przy otwartych drzwiach na wieszakach.
                                                    Mogę powiesić 5 upranych rzeczy.Cieńsze rozwiesiłam na grzejnikach.
                                                    Na duże rzeczy ,to czekam na pogodę,jak nie pada,to trochę przeschnie,a w domu doschnie.
                                                    Mieliśmy suszarnię ,ale zabrali nam na rowery.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 13.10.20, 17:27
                                                    A wiecie, ze ja wieszam na stojaku i siup do pokoju? Jesli pogoda pozwala tobrzecz jasna na balkonie. Ale ze w zaden sposob mi to nie wadzi i na drigi dzien sciagam, bo suche. Mam miejsce to tak sobie radze. Kiedys mialam podsufitowa suszare w lazience ale po remoncie zniknela.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 13.10.20, 17:30
                                                    A teraz pije taka parzona w czajniczku po Wlosku. Taka tez bardzo lubie, jest mocna jak siekierezada😀
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 14.10.20, 13:48
                                                    *Kallisto,
                                                    pamietam ta suszarke w laziecie "podsufitowa"
                                                    podobal mi sie ten system,

                                                    a kawusia widac smaczniutka jest w takim ladnym "garnuszeczku"
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 16.10.20, 08:36
                                                    Dzisiejszy dzien piatkowy chyba poswiece na
                                                    prace organizacyjne w swoich pokojach, wczoraj
                                                    eksperymentalnie wyprobowalam recepte na bulki,
                                                    ktorych nie moglam sie dojesc, szybko schowalam do
                                                    zamrazarki, wieczor bedzie prawdziwie relaksujacy po takim
                                                    deptaniu i porzadkowaniu.

                                                    Zycze Nam spelnionych planow i mlego relaksu.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 16.10.20, 17:41
                                                    A ja nie umiem robic porzadkow po poludniu gdy szaro i ponuro. Lubie dzienne swiatlo wtefy wszystko wyraznie widac i kazdy pylek kurzu😀😀
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 16.10.20, 17:52
                                                    zalezy co Kallisto sie organizuje,
                                                    np w szfach ukladnie,mozna robic wieczorem przy zarowie..

                                                    tez mam zakonczone dwie szafy-zorganizowane,
                                                    teraz kolej na wieksza garderobe z rozsuwanymi drzwiami...

                                                    a tak wogole to dzis ,
                                                    po sniadaniu do garazu zanioslam umyte/wyschniete doniczki z balkonu,
                                                    zaczelam prasowac i telefon ze szpitala,
                                                    zatrzymali tesciowa z podejzeniem sepsy..uffff,
                                                    ciekawe czy wyjdzie z tego??
                                                    po prasowaniu zjadlam obiad,spacer i posprzatalam chatke ,
                                                    teraz gulasz i rosolek "dochodzi" na piecu,
                                                    ech..i jakos caly dzien mialam zajecie..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 16.10.20, 19:10
                                                    Kendo, to jutro masz wolne od gotowania obiadu.

                                                    Ja dzisiaj porowerkowalam na polnoc miasta do galeri, po
                                                    spozywcze, tylko w jednym sklepie bylam, samochodow na obu parkingach
                                                    bylo mnogo, szybko zalatwilm i wyszlam ze sklepu.

                                                    W powrotniej drodze mialam lekki zimny wiatr w plecy, to lzej bylo
                                                    pedalowac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 16.10.20, 19:14
                                                    *Lusia
                                                    oj to daleko porowerkowalas,
                                                    ale zadowolona z zakupow to najwazniejsze..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 18.10.20, 10:42
                                                    Wczoraj maszerowalam, to dzisiaj chyba rowerem gdzies w nature
                                                    sie udam. Po deszczowej cieplej nocy +8.oC kaloryfery tylko mam
                                                    letnie, slonce swieci i liscie juz w jesiennych kolorach mienia sie
                                                    roznymi odcieniami, zolci i brazu.

                                                    Planowalysmy z Kendo wlasnie jesienia wybrac sie do kraju na ktotkie
                                                    zwiedzanie starych katow, coronavirus wszystko pozmieniala.
                                                    Ale co sie odwlecze, to nie uciecze, plany w dalszym ciagu sa.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 19.10.20, 16:27
                                                    Bylam w miescie jak swiecilo slonce, w drodze powrotniej juz go
                                                    nie bylo, wialo zimnym wiatrem i krople deszczu padaly, zmarzlam po
                                                    glowie, bo tylko mialam przepaske na uszach.
                                                    Zamowilam w sklepie talerzyk deserowy do serii Muminkow i juz oddzwonili,
                                                    zeby przyjsc i na papierze zrobic zamowienie, nie poszlam, bo sie boje zimna.
                                                    Jutro tez jest dzien.

                                                    Zjadlam ciepla pizze zeby sie rozgrzac i pod kocyk sie zakrece zeby stopy
                                                    dogrzac, ogladajac tv, moze oczy mi sie nie przymkna, bo wieczorem bedzie
                                                    trudno usnac.

                                                    Cieplego popoludnia i wieczoru Nam zycze,
                                                    spokojnej nocy rowniez.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.10.20, 08:32
                                                    Bede probowala nowy wzor na czapke, nie mam grubych drutow
                                                    skarpetowych, to musze sie nauczyc robic na okraglo na zylkowych drutach,
                                                    znalazlam na youtube link gdzie po Polsku jest instrukcja, zrobie probe na
                                                    starej welnie zeby nowej nie pomeachacic.

                                                    W planie mam rowniez zrobienie nowej chusty w kolorze czerwonym, bo
                                                    wczoraj z Kendo kupilysmy sobie po czerwonym berecie, czyli popoludnia
                                                    i wieczory mam mozna powiedziec zaklepane z planami,????...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.10.20, 14:05
                                                    dzis zakonczylam etap z domem opieki,
                                                    Zielono.swiatkowcy zabrali reszte rzeczy i mebelkow,

                                                    z szefowa mialam rozmawiac odnoscie posprzatania pokoju,
                                                    ale nie zeszla z gory,a przekazala opiekunce,ze nie musze sprzatac,bo beda remontowac,
                                                    a zaznaczylam,ze mam zdjecia zrobione z porzadkow,jak Tesciowa obejmowala pokoik,
                                                    wiec dowod niesprzatnietego pokoju mialam..
                                                    a tez dostali komode i dwie lampy za darmo,
                                                    wiec moze i dlatego "przymkneli oko"

                                                    jeszcze tylko zadzwonie o zbieranie poczty,
                                                    bo zapomnialam wspomniec..

                                                    wczoraj zalatwiajc sprawy na miescie z Lusia przeszlysmy po sklepach,
                                                    jak juz Lusia wspomniala o berecikach,ja dokupilam sobie czerwone cieple rekawiczki skorzane.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 22.10.20, 11:00
                                                    Kendo, teraz czekac jak zaczna splywac rozne dokumenty,
                                                    zeby to wszystko zamknac i zakonczyc i wlozyc do lamusa.?

                                                    Ze wzgledu na uogolnienie obostrzen przed coronavirusem
                                                    dla kazdej grupy wikowej, ide do sklep zrobic zaopatrzenie,
                                                    zeby jak najmniej chodzic po zakupy, a rundy do marszu to juz mam
                                                    wybrane trasy gdzie jest prawie najmniej ludzi.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 22.10.20, 11:23
                                                    *Lusia,
                                                    dokladnie tak bedzie,
                                                    czesc dziecie juz pozalatwiolo,
                                                    co dalo sie przez telefon,
                                                    dostanie potwierdzenie poczta,
                                                    reszt trzeba czekaz na normalny ciag kolejnosci..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 22.10.20, 11:01
                                                    jak zwykle w podobnych sytuacjach,
                                                    jak moja obecna,
                                                    sa plany,
                                                    * musze poprac rzeczy co wzielam ,bo Tesciowa chciala bym to zabrala,
                                                    * uporzadkowac piwice,-mamy kontener podstawiony do pozbycia sie
                                                    niepotrzebnych przydasi,
                                                    * z bibljoteki tez zamowione ksiaki odebralam i czytac bede ",jak maraton",
                                                    to z tych naglacych plaow,
                                                    pozostale,moze tez jakos powoli wykonam..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 22.10.20, 12:05
                                                    Ja tez mialam wyjsc do innego sklepu, ale sie rozpadalo,
                                                    wiec zajme sie czyms innym, w domku wiele jest do zrobienia,
                                                    zwby tylko chciac sie chcialo,?
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 22.10.20, 14:51
                                                    Przypomniało mi się Lusiu,że czapeczka dla wnusi nie spodobała się córce,
                                                    dlaczego? czy o wzór chodziło,czy kolor? jak teraz będziesz robiła,to
                                                    córkę podpytaj,pokaż wzór.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 23.10.20, 09:04
                                                    Jaga, czapeczke robie z tej samej welny co juz zrobilam szaliczek, ale
                                                    ten wzor szaliczkowy sie na ten model czapeczki nie nadawal i
                                                    zaczelam robic innym sciegiem, bo to ma byc model turbana, moze dzisiaj
                                                    skoncze jak drugi motek welny wyschnie bo zamoczylam, zeby ew, sie
                                                    skurczyl.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 23.10.20, 12:10
                                                    To czekam Lusiu na pokazanie nowego turbaniku smile
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 23.10.20, 12:22
                                                    ech,Mlode mamy wymyslaja dla swych pociech cudaczne ale ladne rzeczy,a pociechy jak by sie na tym znaly,
                                                    najpierw obejza rzecz a pozniej pozwola na siebie nalozyc...tak robi Elsa
                                                    szaliczek faktycznie sliczny wyszedl,
                                                    a czapeczki jeszcze nie widzialam,
                                                    wiec sie nie wypowiem,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 23.10.20, 12:25
                                                    zalatwilam reszte telefonow,

                                                    P.Doktorowa tez juz zadzwonila
                                                    i udalo jej sie czas dla mnie wczesniejszy zabokowac,
                                                    inaczej w recepcji dawali mi na 1 grudzien..

                                                    siedze i mysle co dalej,

                                                    pokulam sie igielkami biorac test na cukier,
                                                    az w koncu sie doczytalam,ze bateria slaba i musze kupic nowa,
                                                    ale troche "materialu zepsulam" porobujac rozne momenty testowe..ech czlek juz stary sie robi...

                                                    komnaty trzeba tez omiesc/spacerkek wola,bo slonecznie i +14,4 stopnia za oknem.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 23.10.20, 15:06
                                                    Miałaś jakiś skok cukru,czy tylko sprawdzasz.Ja tęż muszę sprawdzić,bo dawno nie mierzyłam,ale jak zmierzyć,jak o 22 jeszcze jem ,tak mi się porobiło big_grin
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 23.10.20, 19:35
                                                    Jagus,
                                                    sama nie wiem czy to cukier czy od tarczycy mam objawy podejzane,
                                                    doktorowa na poniedzialek zostawi zlecenie na mase prob krwi i pozniej bedziemy na wizycie dyskutowac co i dlaczego...
                                                    oby do czasu wizyty nie zamkneli przychodni,
                                                    inaczej bedzie konsultacja przez telefon..
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 23.10.20, 19:59
                                                    To i tak dobrze,że masz doktora prawie na zawołanie.Ja mam od tarczycoej na grudzień,a to będzie 2-gi rok.A teraz to mi nie zależy,aby tylko leki wypisywała moja p.k
                                                    Mam skierowanie na badanie krwi w grudniu,ale to ze szpitala covidowego,to u mnie nie zrobią. Myślę,że moja mi da skierowanie na badanie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.10.20, 08:36
                                                    *Jagus,
                                                    musialam zamowic do Niej czas telefoniczny,
                                                    by pezedluzyla recepte na tabletki,
                                                    przy okazj wspomnialam o swoich oznakach zdrowotnych-czy to norma wwieku starczym?
                                                    wiec zaproponowala proby krwi i wizyte..bardzo mnie to zdziwilo,
                                                    ale ze covid wszystkim ludziom namieszal i nie mogli wczesniej udac sie do lekarzy,
                                                    teraz jak by lekarze nadrabiaja nad "zdrowiem pacjeta"
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.10.20, 08:39
                                                    acha,co robie dzisiaj??

                                                    wczoraj zaczytana bylam i nie omiotlam chatki,
                                                    dzis zaraz to zrobie,
                                                    pozniej upiora naszykowac,bo zapisalam sie na pranie w piwnicy,
                                                    bo duzo sie nazbieralo,
                                                    musze tez uszyc jeszcze jeden worek na firany "sztuczne"
                                                    nie niszcza sie w praniu,
                                                    fajnie tez wyschna w pokoju suszarnianym,
                                                    w miedzy czasie bedzie czytanie/czytanie,
                                                    zamowilam ksiazki i jak nigdy jedna po drugiej byla do odebrania..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.10.20, 08:53
                                                    Ja juz ubrana ide do pobliskiego sklepu kupic mleko
                                                    do kawy zeby wystarczylo na caly tydzien, teraz mniej
                                                    ludzi.

                                                    Co slodkiego tez bym upiekla tylko nie moge sie zdecydowac co?.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 25.10.20, 07:49
                                                    Co dzisiaj? Pojedziemy na cmentarz robic porzadki. W tygodniu powioze znicze i kwiaty na grob dziadkow , tescia i wujka. W zasiegu kilkunastu metrow polozone sa kolo sie te trzy mogilki. Najpierw pochowany byl wujek. Gdy zmarl tesc to szukalismy "dobrego" miejsca. Postanowilismy zeby to bylo blisko tak aby tesciowa miala dogodny dojazd i w razie czego razniej gdy blisko jest ktos znajomy. Ciocia i tesciowa znaja sie bardzo dobrze. Potem zmarla moja babcia. Wiec na wolnym miejscy trzy groby od wujka pochowalismy babcie. Ekshumacja dziadka nastapila kilka lat temu, zostal pochowany z babcia.
                                                    Ciocia od wujka to corka mojej sp.babci tak wiec ona pielegnuje dwa groby. Byl czas gdy po smietci wujka dlugo nie mogla sie otrzasnac i na cmentarz chodzila dzien w dzien przez kilka dobrych lat.
                                                    Osobiscie podchodze troche inaczej do spraw pochowku i zaloby ale to juz inna bajka.....
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 25.10.20, 08:40
                                                    Kallisto, ludzie starsie inaczej wszystko przezywaja,
                                                    ja pamietam kiedys tylko sie szlo na cmetarz na pogrzeb i na
                                                    1 i 2 listopada, dzisiaj ludzie chodza jak do parku i zaklocaja
                                                    spokoj pochowanych , ja tak rezonuje?.

                                                    Dzisiaj jak pogoda dopisze to bedzie jakis marsz, Elsa wczoraj byla,
                                                    przymierzyla czapeczke i za mala, wiec wczoraj sprulam i dzisiaj
                                                    rozpoczne na nowo robienie. Tym razem zmierzylam sama obwod
                                                    glowki i o 5 cm wieksza bedzie, welna to sie inaczej rozciaga, ale motek
                                                    zamoczylam zeby go troche sciagnelo ew.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.10.20, 13:38
                                                    *Kallisto,
                                                    wygoda miec mogly z rodzinnych pochowkow blisko siebie,
                                                    z czasem mozecie zrobic rodzinny groboweiec,

                                                    ja dzis za wskazowkami Lusi
                                                    w piwnicy rozbroilam regal,
                                                    scianki wykorzystalam jako polki w garderobie,
                                                    tylna czesc regalu dziecie chce,
                                                    wiec juz w samochod wlozylam,
                                                    polowe duzej garderoby mam juz zrobiona,
                                                    teraz musze dokupic dluga polke z precza na wieszaki i przymocowac u gory...
                                                    powoli mi to idzie,zale jakos efekt jest widoczny..

                                                    zaraz na kanpke z ksiazeczka sie ulokuje i herbatka..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 27.10.20, 09:50
                                                    Z tylu glowy plany sie nasuwaja, ze musze upiec buleczki grahamowe
                                                    zostalo mi tylko juz dwie, ew. nadrobie chrupkim chlebkiem jak mam
                                                    jakies salatki to lepiej smakuja w ich zestawieniu.
                                                    Obiad mam wczorajszy, ale chyba przeplote jakis nowym ugotowanym? moze?

                                                    Czapeczke nowa juz dla Elsy udziergalam, znalazlm na necie nowy wzor
                                                    to chyba z innej wloczki popelnie, moze sie spodoba?.

                                                    Smetnie, jakos mokro za oknem to chyba po polkach pozagladam zeby cos
                                                    ew. sie pozbyc lub odac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 27.10.20, 17:57
                                                    ech,ja w dalszym ciagu na etapie organizowania garderoby,
                                                    teraz szukam polke na 1,90 dluga,
                                                    co ma miec drag do powieszenia wieszakow z ciuszkami,
                                                    nie znalazlam takich czesci,wiec do Hronbacha bede musial sie jutro wybrac,
                                                    i zabieram Lusie,
                                                    bo do Galleri wstapimy i moze cos nawet zjemy..
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 27.10.20, 20:29
                                                    Widze Kendo, ze nic nie odpoczywasz? Wciaz jestes w ruchu i cos zalatwiasz? Uwazaj na zdrowie i na skupiska ludzi szczegolnie w okresie nasilenia zakazonych.

                                                    Ale ten czosnkowy galgan mi tu smierdzi😂 nawet przez katar czuje zapach.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.10.20, 08:02
                                                    *Kallisto,
                                                    wiem,ze musze uwazc,
                                                    zawsze wybieram sie po sklepach z rana,kiedy jest bardzo maly ruch,
                                                    a garderobe musze w koncu zorganizowac by miec "katy wolne od tobolkow"i w piwnicy sie rozluzni..

                                                    dzis na zmiane kol na zimowe jade,
                                                    od razu wejdziemy do Gallerii i do Lidla,
                                                    wczoraj zagapilam sie nie nie kupilam jednego sortu swiatecznych lakosci,
                                                    zawsze kupuje u nich miekie pierniczki w roznych wersjach...sadelko bedzie narastalo..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.10.20, 09:48
                                                    FAVORINA taka marka stoi na wszystkich opakowaniach piernikowo-
                                                    -swiatecznych, ktore zakupilam i wszystkie juz posmakowalam. b.b.dobre,
                                                    jedynie pierniki okragle zostaly na pozniej, b.slodkie i kruche migdalowe
                                                    delicje z rodzynkami i beczulki z likierem, z brendy nie chcialam kupowac,
                                                    Na drugi tydzien beda w polkilowych kartonkach pierniki w czekoladzie
                                                    mlecznej i ciemnej, zawsze biore te w ciemnej czekoladzie i do karnawalu
                                                    chyba mi wystarczy na degustacje? Bo tylko na swieta B.Narodzenia taki
                                                    asortyment slodkosci sprzedaja w Lidl,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.10.20, 08:04
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    wczoraj dokupilam sobie troche z tego co wymienilas i na drugi tydzien reszte,
                                                    starczy nawet do po swietach lezac i czkajac w lodowce...jak nie zaczne degustowac coc nieco...hi.hi..bo smaki kusza...
                                                    ale w sobote upieke mieki piernik,bedzie namiastka tego z Lidla..

                                                    dzis nigdzie nie musze,
                                                    bede upajac sie "domowym pieleszem"z ksiazka,
                                                    a moze cos jeszcze i w piwnicy przestawie,jakis karton czy walizke...hi.hi...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 29.10.20, 11:12
                                                    Ja juz zrobilam przebiezke i wrocilam, nstawilam obiad,
                                                    jest w sumie cieplo tylko troche popaduje, ale parasolka
                                                    mnie troche zaslonila,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.10.20, 13:19
                                                    tez zrobilam marsz
                                                    kwiatki w inne doniczki powsadzalam,
                                                    poklikam chwilke i z ksiazeczka na kanake legne...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 04.11.20, 13:35
                                                    jak juz wspomnialam ,
                                                    Lusie po sklepach wyciagnelam,
                                                    a mialam tylko nowy smak babki,co Lusia upiekla wczoraj odebrac..

                                                    w mwblowym zamowilam nizsze nogoido lozka,
                                                    bo kiedy nic nie bolalo to "wlasilam do lozka" OK,
                                                    obecnie troche krzyz/biodra dokuczaja i jakos nie za bardzo z tym "wlazeniem do lozka"

                                                    przy okazji i kwietniczek mini do paprotki zamowilam,
                                                    przysla SMS-a,jak rzeczy dojda,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.11.20, 10:07
                                                    od samego rana
                                                    zakasalam rekawy i do pracki sie wzielam,
                                                    zupka prawie gotowa,
                                                    do piwnicy zniesiony upior,ktory mam oddac do koscielnego sklepu,
                                                    zaraz do bibljoteki pobiegne ,zamowione nastepne pozycje odebrac,
                                                    oczywiscie skonczylam czytac trzecia czesc ...

                                                    dzionek wypelniony,
                                                    a jeszcze moze cos wynajde do zrobienia..

                                                    udanych planow na dzis Nam zycze
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 05.11.20, 11:28
                                                    Kendo to dzien zaplanowany po brzegi,
                                                    ja chyba do piwnicy do pralni zejde, bo rozne
                                                    kupki do prania posortowalam to szybciej sie
                                                    uporam z praniem?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 05.11.20, 12:58
                                                    o,upiora tez w pralni zapisalam,
                                                    musze wyprac poszfy,ktore chce oddac,
                                                    to od razu swoje ciuszki w nastepnej maszynie.

                                                    zajadlam smaczna zupke ,
                                                    pozalatwialam bibljoteke
                                                    i czas chyba na kanake z ksiazeczka siasc i nie myslec o zalozonych planow.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 05.11.20, 21:52
                                                    o jakie zapracowane dziewczyny.
                                                    Mam podobnie piore, gotuje, sprzatam choc te ostatnio raz na tydzien. Jak bywaly maluchy to musialam sprzatac czesciej. W sobote pisprzatam po ich wyjsciu. Zabieram ich jutro na nociwanie, a w sobote zrobimy razem babe ziemniaczana. Musze im dac zajecie, bo strasznie rozrabiaja, a ja juz nie mam tyle cietpliwisci co kiedys. Denerwuje mnie halas, balagan ale nie chce byc tez babcia, ktora wzzystkiego zabrania.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 06.11.20, 10:11
                                                    Kallisto, dokladnie tak jest jak mala szarancza(wnuki) nas nawiedza,
                                                    u mnie to samo jak Elsa jest to sa 3 punkty zabaw, jak sie znudzi w jednym
                                                    to przechodzi do drugiego, i trzeba byc razem. Pozniej posprzatac jak odjada
                                                    i bloga cisza i zmeczenie, ale powiem ze przyjeme, bo widac jak sie
                                                    maluszki rozwijaja za kazdym przyjazdem cos nowego sie widzi co juz umia.

                                                    Kendo nagotowala smacznej zupki to dzisiaj pewnie pierze?.

                                                    Poki co ja dopiero zjadlam siadanie, i nie wiem co dalej,?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 06.11.20, 13:25
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    dzis tez zupke zjadlam i skrzydelko,
                                                    nawet lepiej mi dzis smakowala..
                                                    o 16 godz.piore,tylko dwie maszyny,
                                                    chodzi mi o to by w pokojach z nawiewem wyschlo..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 06.11.20, 15:24
                                                    Kendo, wieczorem bedziesz miala po czym odpoczywac,
                                                    a dzisiaj tez Idol, Skavlan.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.11.20, 08:43
                                                    *Lusia
                                                    bylam za bardzo zmeczona wczoraj i ich nie ogladalam
                                                    przelaczylam na National Geografik i o Egipcie byly dwa programy..
                                                    pozniej usnelam...ufff...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 09.11.20, 14:48
                                                    Odpoczywam po przejsciu rundy z Kendo za jej sprawunkami,
                                                    Podeszlam do okna i stoi ambulans, za siciana u sasiadki byl
                                                    co ja w czwartek ze szpitala przywiezli, ale chyba nic powaznego
                                                    tym razem nie ma bo odjechal pusty-
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 09.11.20, 15:05
                                                    oj,nalazilam sie ,ale niemal wszystko zalatwilam,
                                                    dzionek ponury,
                                                    ksiazke zakonczylam czytac,
                                                    nastepny tom czka do czytania,
                                                    musze jutro zamowic nastepne dwa i bedzie zakonczone czytanie
                                                    osmiotomowego czytala..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 12.11.20, 08:06
                                                    najpierw napisze co wczoraj zrobilam i padlam,
                                                    pomylam trzy okna,
                                                    juz pod katem swiat i dekoracji,
                                                    pozniej Lusia przyrowerkowala i nogi od lozka zmienialysmy na krotrze,
                                                    a problem powstal przy dwoch ostanich,
                                                    nie moglysmy ich odkrecic,
                                                    wpadlam na pomysl i odkrecilam cala obudowe nogi i akurat "ciec" byl na dworze i plewil w rabacie to odkrecil,
                                                    uffff...przykrecily krotsze i spalo mi sie wybornie ,
                                                    a wlasciwie to wchodza do lozka nie mosialam stawac na palcach..

                                                    dzis za balko sie zabieram i mate z podlogi sciagam,
                                                    wysusze w pralni,(mimo,ze balkon oszklony,to wilgoc wchodzi,kiedy wietrze pokoj otwierajac okna balkonowe)zroluje i w piwnicy niech czeka do nastepnego sezony
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 12.11.20, 10:00
                                                    skladnie mi dzis pracka przebiega,
                                                    upior sie suszy w pralni,
                                                    wykladzina z balkonu wyczyszczona i tez sie suszy ,
                                                    zwine i w piwnicy postawie ,

                                                    zaraz foteliki w piwnce wstawie i moge na balkonie okna obmyc i juz bedzie fajrant az pewnie do wiosny..

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 12.11.20, 11:41
                                                    Kendo, to sie dzisiaj popisujesz robotkami
                                                    sie zastanawiam skad u Ciebie tyle animuszu w takie
                                                    ostatnio dni pochmurne?

                                                    U mnie tez okna czekaj na czyszczenie i zawieszenie juz
                                                    swiatecznych firanek i zaslon, ale na drugi tydzien zapowiedzieli
                                                    wiecej slonca wiec chyba doda mi to wiecej checi do pacy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 13.11.20, 14:37
                                                    *Lusia,
                                                    ze wczesniej mate zdjelam z balkonu,
                                                    to nie musiala dlugo w suszarni wisiec,

                                                    plany dna dzis nieciekawe,
                                                    normalnie,jak co paitek chatke omiotlam i na mokro mopem potrakotwalam, wlacznie z kurzami na meblach,

                                                    Lusie wyciagnelam na zakupy do Lidla,
                                                    gsie uda byly to zakupilysmy sobie..
                                                    i wlasciwie juz nic nie musze dzis robic,
                                                    zaraz czas na herbatke bedzie i na slodkosci co zakupilam w Lidzie i polskim sklepie..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 15.11.20, 13:04
                                                    Dzisiaj przy slonecznej listopadowej pogodzie, Kendo
                                                    przyjechala na rowerze do miasta i poszylysmy na cmentarz
                                                    i zapalila Kendo swieczki za zmarlych z rodziny.

                                                    Nadeptalam krokow, ze teraz wypada odpoczywac do wieczora,
                                                    ale szkoda slonecznej pogody i chyba jeszcze jak bedzie slonce
                                                    to po obiedzie zolwim krorokiem pojde na spacerek .
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 17.11.20, 09:33
                                                    Wczorajsza pogoda zainspirowa mnie do kuchennego okna
                                                    i drzwi balkonowych w sypialni, juz mam czyste i udekorowane na swieta lacznie z czystymi firankami, a zdjete wyprane i pokoje byly odkurzone.

                                                    Dzisiaj wypadaloby zajac sie salonem, ale jakos pochmurno i nie wiem
                                                    czy nie nie bedzie cos z deszczu, moze tylko wyjde na jakis spacer,
                                                    obiad mam gotowy.

                                                    Zakupy odkladam spisujac brakujace artykulu na liste i pod koniec
                                                    tygodnia uzupelnie, bo coraz ostrzejsze przepisy odnosnie pandemi
                                                    nas obowiazuja, tylko 8 osob moze przebywac w pomieszczeniu, ale
                                                    o maskach nie rekomenduja przymusowo.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 17.11.20, 15:59
                                                    *Lusia
                                                    do sklepow to az strach wchodzic bez maski,

                                                    dzis ,pojedzilam w zalatwianiu spraw,
                                                    na ubespieczeniu samochodu zaoszczedzilam niemal 1000skr,bo zmienilam go na inny,
                                                    SMS-a dostalam z mebloweg skelpu,ze kwietniczek-swieczniczek juz do odebrania czeka,
                                                    do zielono swiatkowcow zawiozlam torby co odlozylam niepotrzebnych przydasiow
                                                    w innym "szybkim sklepie" kupilam wisnie w koniaczku,
                                                    w Chronbach chcialam w koncu kupic pulke i nie bylo wszystkich czesci,wiec pod koniec listopada bedzie caly komplet to zakupie ..
                                                    i tak pol dnia zlecialo na zalatwianiu spraw..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 18.11.20, 08:45
                                                    Kendo, mialas owocny dzien wczoraj,
                                                    ja czekam na czwartek zeby zahandlowac, i nie
                                                    zapomnij Ty rowniez o karcie do telefonu kupic, ja
                                                    kupuje 3 sztuki o roznych nominalach i pozniej sukcesywnie
                                                    co miesiac laduje.


                                                    W planie mialam zalatwic okna z myciem, ale aura deszczowa
                                                    to bedzie cos innego do roboty.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 18.11.20, 13:15
                                                    Przed lunchem sie rozjasnilo na niebie to wykorzystalam
                                                    moment i pojechalam rowerem dokupic make, bo teraz
                                                    bede wiecej piekla na swieta.
                                                    Podczas jedzenia znowu niebo sie zachmurzylo i pada mrzawa
                                                    rozwiewana przez wiatr w rozne strony, to po prostu mialam
                                                    szczescie ze nie zmoklam.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 18.11.20, 14:03
                                                    *Lusia,
                                                    n,mialas szczescie zzakupami,
                                                    dzieki za przypomnienie o karcie do tel.
                                                    juz na liste wpisalam i jutro zakupie,

                                                    po marszu juz nic mi sie dzis nie chce robic,
                                                    w piwnicy firan nie znalazlam,sprawdzilam walizki..
                                                    "diabel ogonem nakryl je"
                                                    zaraz herbatke sobie zrobie i z ksiazka na kanapie sie usadowie,
                                                    trzyma w napieciu i chce sie czytac..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 19.11.20, 14:31
                                                    Z rana na rowerze pojechalam do Lidla i wrocilam przed deszczem,
                                                    Przygotowalam z grzybow i kiszonej kapusty farsz do grzybow, albo
                                                    krokietow, zobacze jutro na co bede miala wiecej sily zeby to menum
                                                    dokonczyc.

                                                    Teraz odpoczywam po obiedzie; mus z ziemniakow i poledwica sopocka
                                                    z krazkami ananasa - pycha.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 19.11.20, 15:57
                                                    oj beda smaczne obiadki lub lunche..
                                                    tez mam ochote na cos podobnego
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 20.11.20, 08:04
                                                    Dzisiaj wykoncze zaplanowane obiady, ogarne pokoje
                                                    i chyba juz z choinka zaczne dla radosci Elsy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 20.11.20, 22:14
                                                    *lusia plan wykonuje,
                                                    ja dalej szukam,
                                                    "diabel nakryl ogonem",
                                                    mialam ladne grubsze firany i nie moge ich znalesc,
                                                    czesc rzeczy do piwnicy powynosilam z wiosny,
                                                    jutro moze nastepny kat w piwnicy "przewroce"w poszukiwaniu..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.11.20, 09:17
                                                    Kendo, znajdziesz przy innej okazji jak bedziesz czegos
                                                    innego szukac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.11.20, 14:13
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > Kendo, znajdziesz przy innej okazji jak bedziesz czegos
                                                    > innego szukac.
                                                    >

                                                    chyba tak w koncu bedzie,
                                                    zajme sie tymi co juz wypralam,
                                                    musze poszyszywac szluwki do zawieszenia ,
                                                    w willi wisialy inaczej,
                                                    dobrze ze dlugosc pasuje..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.11.20, 08:59
                                                    stale rutynowe czynnosci poranne juz wykonane,
                                                    teraz kolej na dalsze :
                                                    *prsowanie upranego wczoraj upiora,
                                                    *przeglad switecznych ozdob i zdecydowanie co do oddania dla zielonoswiatkowcow,
                                                    *oczywiscie obiad
                                                    *czytanie bo starsznie w napieciu trzyma
                                                    *marsz tez chce zaliczyc,

                                                    zobaczymy co z tego wszystkiego wykonam..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.11.20, 09:08
                                                    Kendo, bogaty plan masz a dzisiaj.
                                                    Ja dopiero wstalam i popilam medycyne, dzien bede
                                                    miala ktorszy? tez mam kilka planow na ponury wtorkowy dzien.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 24.11.20, 09:31
                                                    *Lusia
                                                    jakos ostanio budze sie okolo szostej,
                                                    dzis sie zmobilizowalam i chyba cos z planow wykonam ,
                                                    albo i calosc..
                                                    w ubieglym tygodniu maialm takie dlugie posypiania..

                                                    zycze wykonania plaow.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.11.20, 12:53
                                                    Ta dzisiaj jak nigdy pospalam dlugo, sniadanie pozno, ale obiad-lunch
                                                    juz zjadlam.
                                                    Nie moge upolowac przejasnienia zeby wyjsc na spacer i geograficznie
                                                    spedzam czas przed kompem ogladaja perelki Polskich zabytkow
                                                    i przyrody, kazda kraina ma cos ciekawego do zaoferowania.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 24.11.20, 19:40
                                                    A ja dzisiaj wzielam sie za odpierzanie poduszek. Zamowilam dwie, polakomilam sue na grubsze niz do tej pory. Zamowilam 3 kg i 3.3 kg. Nie wzielam pod uwage, ze sa az tak bardzo grube i ciezkie. Nie oplaca mi sie odsylac wiec wymyslilam, ze przeloze troche pierza do poduszek plaskaczy. Niestety musze to zrobic na balkonie, za bardzo sie pierza. Nie miala baba klopotu to kupila poduszki😅😅
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 25.11.20, 08:58
                                                    Dokladnie Kallisto, wpadlas na dobry pomysl, ale mozna
                                                    z nadprogramowego pierza rozniez zrobic mala poduszeczke
                                                    pod kark albo Jaska?, zalezy czy akurat takich malych poduszeczek
                                                    uzywasz jeszcze na duze poduszki, bo ja musze miec taka pod kark,
                                                    jak sie ukladam na boku to idealnie wypelnia mi luke miedzy
                                                    glowa a obojczykiem.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 25.11.20, 11:14
                                                    o,problem z pirkami,
                                                    ale za to beda ekstra male poduszeczki moze dekoracujne?

                                                    ja z wczorajszego planu,
                                                    tylko spaceru nie zaliczylam,padalo ,wiec spokojnie zajelam sie sortowaniem swiatecznych przydasi,
                                                    i szkoda sie niektorych pozbyc,
                                                    ale skoro nie wystawialam pzez pare swiat,to do zielonoswiatkowcow oddam,
                                                    a dzis??
                                                    musze sie udac do miasta za niedlugo..
                                                    po powrocie bede sobie odpoczywac i juz..
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 25.11.20, 19:02
                                                    Lusiu uzywam kazdego rodzaju duzych malych srednich i podglowkow.musze dopelnic te, ktore mam, a ktore sa nieco za cienkie. Musze odpierzac w dzien, bo po poludniu za ciemno.

                                                    Kendus mam ozdobnych dosyc, ale jesli pierza zostanie to kto wie czy nie uszyje kolejnej😅
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.11.20, 09:20
                                                    o,ja tez "poduszkowa" jestem,
                                                    mam je na kanapie/w lozku/na fotelach
                                                    w roznych rozmiarach,
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 26.11.20, 11:16
                                                    Poduszki na kanapach i fotelach dodaja im uroku
                                                    i mily nastroj, u mnie tez pod dostatkiem.

                                                    Ostatnio Elsa wymyslila sobie zabawe i rzuca sie w stos poduszek
                                                    na kanapie albo jak ja posadze na swoim lozku to ma radoche.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 27.11.20, 18:08
                                                    oj,Elsa szybko sie uczy,
                                                    oby zawsze byly poduszki pod Kruszynka..

                                                    dzis z rana do sklepu sie udalam,
                                                    bo mialo byc najmniej ludzi,
                                                    niestety bylo juz sporo po pol godz.po otwarciu sklepu,
                                                    robilam zakupy dla dzieciecia i siebie..

                                                    a polskim sklepie udalo mi sie kupic make gryczna ,
                                                    beda po raz pierwszy bliny z tej maki,
                                                    ciekawe ,jak beda smakowac..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.11.20, 10:59
                                                    dzis dzien lenia mnie ogarol,
                                                    zadnych pomyslow do zrobienia,
                                                    ksiazka tylko do skonczenia czytac..

                                                    obiad na jutro tez jakis zrobie dzis,
                                                    spacer,jak zwykle w programie dla zdrowia..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.11.20, 12:41
                                                    Kendo, takie dni nic do robienia tez trzeba zaliczyc.
                                                    U mnie 4 pralki sie wypraly w pralni, odkurzylam
                                                    pokoje, zjadlam i chyba tez sie wybiore na jakis spacer,
                                                    sasiadka z gory sie wyprowadza, a wprowadzaja sie mlodzi z dzieckiem
                                                    podobno to zamiana mieszkan, czyli druga rodzina tez mieszkala
                                                    w tym samym bulogu.

                                                    Od rana rumor w klatce, drzwi na przestrzal pootwierane, do
                                                    pralni schodzac ubieralam czapke na glowe i szalik wokol szyji
                                                    bo byly przeciagi.

                                                    Przyjemnej soboty Nam zycze, i posylam sloneczko tam
                                                    gdzie go nie macie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.11.20, 12:55
                                                    *Lusia
                                                    dobrze,ze nie nad Twoim mieszkaniem beda mieszkac,
                                                    inaczej by moze bylo za glosno podczas zabawy dziecka,

                                                    udanego dnia zycze,
                                                    ja dalej nic nie wymyslilam do robienia..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 30.11.20, 09:35
                                                    Od wczesnego ranka dreptam i nie wiem co dalej ?
                                                    wyjelam krupnik na obiad, przejzalam reklamy na kompie,
                                                    nic ciekawego mnie nie zainteresowalo, bo wszysko mam
                                                    w domu co potrzebuje.
                                                    Kolo poludnia wyjde oplotkami na spacer i sie dotlenie
                                                    co nieco.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 30.11.20, 10:11
                                                    robie podobnie Lusia,
                                                    wczoraj komorka mi wysiadla i chyba nowy wydatek sie szykuje,

                                                    robie tez pozadek na regalach z ksiazkami,
                                                    mase sie nazbieralo niepotrzebnych katalogow/prasy,

                                                    oddam tez ksiazki do bibljoteki,
                                                    rozwiesze upiora-maszyna juz wiruje
                                                    spacer tez zrobie bo slicznie na dworze-slonecznie
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 30.11.20, 10:21
                                                    Kerndo, wczoraj jak rozmawialysmy, myslalam,
                                                    ze to moj telefon cos fiksuje, pokazala mi sie jakas
                                                    informacja o updatowaniu, ale dzisiaj moge dzwonic,
                                                    u Ciebie w telefonie widac zajete -informacja zeby zostawic
                                                    wiadomosc.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 01.12.20, 12:48
                                                    Jeszcze siedze i bankam w kompie, juz po obiedzie u niektorych,
                                                    ja pozno sniadanie jadlam, bo pospalam dluzej z deszczem,
                                                    teraz polmroki w pokojach, lampy sie swieca a za oknem mzy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 01.12.20, 14:23
                                                    Lusia
                                                    dzis telefon OK,
                                                    czlek sie uczy caly czas co trzeba zrobic..

                                                    obiadki porobilam na pare dni,
                                                    nawet dla dziecia dam,

                                                    spacer zaliczylam
                                                    i teraz odpoczynek
                                                    a nawet chatke odkurzylam..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 01.12.20, 14:36
                                                    Kendo, wieczor pelny relaks .
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.12.20, 12:28
                                                    z samego rana na drugi koniec miasta pojechalam po zakupy,
                                                    nozek na galarete nie bylo jeszcze...
                                                    ale polskie flaczki wolowe w rosole kupilam i pasztet z borowikami ..

                                                    zajechalam na firme samochodowa ,
                                                    by dokrecili sroby ,przy zmianie kol na zimowe,
                                                    zawsze zostawiaj wywieszke na lusterku,
                                                    by po przejechaniu 100 km,podjechac i dociagna sroby

                                                    a i w Chronbach ,kupilam elfa garderobiane urzadzenie
                                                    i nogi do podnozka,ktry sama sobie zrobie...

                                                    zaraz do zielono swiatkowcow wywioze niepotrzebnne przydasie,
                                                    troche sie rozluznilo w katach..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 03.12.20, 15:11
                                                    przywiozlam dzis do dzieciecia czesci
                                                    by "zbydowac" sobie stolek z miekim siedziskiem pod nogi,
                                                    jak zrobilam to pokazalam...
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 03.12.20, 16:31
                                                    A gdzie foto ?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 03.12.20, 16:55
                                                    zrobie z czesci pozniej,
                                                    i pozniej gotowca pokaze...
                                                    material mam w domu,
                                                    wiec zdjecia moze jutro zalacze..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 05.12.20, 18:40
                                                    Sobota sie wlecze w nieskonczonos, szybko ciemno, troche
                                                    na chwile slonce rozjasnilo niebo dllluuuggiii wieczor.
                                                    Nic pozytecznego nie zrobilam, bo wczoraj sobie posprzatalam,
                                                    mlodzi z Elsa sie nie zjawili, i siedze sobie sama, pojadlam dobrego
                                                    jedzenia i sadelko rosnie na niezadowolenie z wlasnej figury.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.12.20, 10:40
                                                    *Lusia
                                                    za to w niedziele sie zjawili i Elasa sie poupajala choinka.

                                                    byli dzis sasiedzi,
                                                    wglad robil sasiad,czy da rade zamontowac mi polke w garderobie,
                                                    popatrzal,pomedytowal i zgodzil sie zamontowac ,

                                                    nawet lampy chetny jest zawiesic,
                                                    chce miec te ktore mialam w willi.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 07.12.20, 12:21
                                                    Kendo to po sasiedzu bedzie koszt pewnie tanszy?
                                                    i jak polka runie to ekspresowo poprawi? hhhhiiiii...
                                                    To pewnie jak bedzie stal na drabinie to bedziesz go
                                                    trzymala za nogi, czy zone popprosi i przyjada tez obydwoje?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 07.12.20, 12:26
                                                    *Lusia
                                                    juz z jego zona smialysmy sie,
                                                    ze bedziemy go trzymac na drabinie za nogi,
                                                    ma zawroty glowy po nowej medycynie...
                                                    zaplace jak przecietnemu szwedowi,
                                                    coby po sasiedzku nie bylo "niedomowien"..
                                                    w tym tygodniu ma mi to zrobic...
                                                    wiertarka ,ktora dziecie zostawilo,
                                                    nie mozna bylo wyjac bateri do naladowania,
                                                    pozyczy od kolegi..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 09.12.20, 17:18
                                                    nadzialo sie dzisiaj..
                                                    nareszcie mam przywiecona polke w garderobie,
                                                    juz jeden segment koszow wstawilam,
                                                    nastepny pozniej,
                                                    jak pomaluje(farbe ma,zostalo z calego malowania)
                                                    musialam wymotowac polke z modulem do komputera,,,

                                                    o 18 godz.bedziemy miec spotkanie zarzadu przez internet,
                                                    zobaczymy,jak pojdzie,
                                                    pierwszy raz bede w takim zebraniu uczestniczyc..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 10.12.20, 09:34
                                                    Kendo to juz masz jak sobie zaplanowalas,
                                                    ciekawe co nowego na tym spotkaniu sie dowiedzialas.?
                                                    Z tym malowaniem to moze bys poczekala do wiosny, bo
                                                    zapach farby musisz wietrzyc, to wyziebisz cale mieszkanie?

                                                    Ja wczoraj zadzwonilam do biura i zglosilam 5 usterek,
                                                    ciekawe kiedy przysla jakiegos konserwatora zeby to naprawial?
                                                    i pozostaje mi siedziec prawie plackiem w domu i czekac na telefon,
                                                    albo sie za daleko nie oddalac od domu na spacerze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 10.12.20, 16:55
                                                    *Lusia,
                                                    to bedzie tylko zamalowanie i zaszpachlowanie dziur po polce na ktorej lezaly modemy i co tam jeszcze do komputera,,
                                                    teraz lezy juz na "wspolnej polce",
                                                    zamaluje miesza tylko po podporach polki modemowej..

                                                    zabranie sie udalo,
                                                    ale bardzo malo nas bylo,
                                                    co powinno byc wiecej,ze wzgledu,ze to przez internet..
                                                    coraz wiecej zarazonych na moim osiedlu...brrrrrrrrrrr
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 12.12.20, 13:09
                                                    Zaliczylam krotki spacer, klulinarnie troche dzisiaj
                                                    poprzygotowuje, polowe obiadu tez mam.
                                                    Mlodzi nie przyjada, moze jutro, pod wieczor odkurze
                                                    i odpoczywam, w Tv tez nic ciekawego nie ma same
                                                    powtorki, tylko licencje Izba Skarbowa od kazdego obywatela
                                                    co roku sciaga.

                                                    Przyjemnego sobotniego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 12.12.20, 13:27
                                                    a to prawda LUsia,
                                                    nikt sie teraz nie wymiga od placenia TV radio oplat..

                                                    dzis tez spacer zrobilam ,
                                                    najpierw sama,pozniej z sasiadka,

                                                    dziury zaszpachlowalam po zdjeciu polki niepotrzenej ww wnece na garderobe,

                                                    schnie,
                                                    jutro pomaluje,bo farbe mam,zostala z poprzedniego malowania...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 13.12.20, 20:23
                                                    Nic wlasciwie nie zrobilam, lenilam sie cala niedziele,
                                                    kolo poludnia przestal padac deszcz i slonce niesmialo wyszlo
                                                    zza chmur na chwile to wykorzystalam okazje i poszlam
                                                    oplotkami na ktorka przechadzke polgodzinna.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 14.12.20, 18:28
                                                    napracowalam sie od samego rana,
                                                    *wczorajszego upiora wyprasowalam i poukladalam,
                                                    *pozniej spacer
                                                    *obiad
                                                    *po obiedzie w koncu maszyne uruchomilam i obszylam 6 st sciereczek do naczyn,
                                                    *uszylam poszeweczke dekoracyja z materialu od tesciowe,bo wykroila a nie zdazyla uszyc...
                                                    *podlozylam kotare na drzwi,ktora wkrotce zawiesze,
                                                    i nareszcie odpoczynek przed opuzniona kolacja..
                                                    *jeszcze zostaly "szmatki" by uszyc woreczki na obuwie,
                                                    ale to moze juz innym razem
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 15.12.20, 14:52
                                                    odpoczywam po wczorajszym szyciu,
                                                    siedzialam wygodnie,
                                                    a jak wstalam to korzonek sie odezwal...
                                                    dzis na zwolnionych obrotach..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 15.12.20, 20:22
                                                    Moje korzonki dzisiaj daj mi popalic, juz nie moge
                                                    ani siedziec, ani lezec, zsmaruje roznymi smarowidlami
                                                    i czekam az bol ulzy.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 16.12.20, 09:22
                                                    *Lusia
                                                    alez strasznie Cie dopadly tego roku,
                                                    ratuj sie czym sie da...
                                                    moze jakis tabletki na usmierzenie bolu??

                                                    ja dzis do miasta sie wybieram z sasiadka spacerowa..
                                                    to moze cos podrzuce dla Ciebie,czy zakupy jakies zrobie??
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 17.12.20, 13:16
                                                    Kendo, dzisiaj sie poczulam lepiej, ale tabletke na wszelki wypadek
                                                    jeszcze popilam.

                                                    Tak weszlam do garderoby, i robie rewolucje, znowu wszystko
                                                    przemieszczam z polki na polke i wieszaki oprozniam, teraz mam
                                                    odpoczynek na obiadek, dawno zeszpilkowane przescieradla tez
                                                    zeszylam na maszynie i narzute do lozeczka Elsy rownie, bo dlugo
                                                    czekala w kolejcie na uszycie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 17.12.20, 13:43
                                                    o to nareszcie masz tez czesc pracki zrobionej,
                                                    co na pewno dlugo czekala na zrobienie,
                                                    podobnie jak u mnie z ta kotara na drzwi..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 18.12.20, 20:16
                                                    nalepilam pierogow z kapusta/grzybami,
                                                    samochod na myjni umylam,
                                                    jutro z dzicieciem po ostanie zakupy podjedziemy...

                                                    iswiatecznie juz mamy to co chcemy...
                                                    maly kawaleczek karpia juz tez kupilam..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 19.12.20, 17:35
                                                    zakupow dzis nie zrobilismy,
                                                    jutro z samego rana zrobimy,
                                                    za to popralam wszystko,
                                                    w pralni poduszki i wysuszylam w bebnie..
                                                    uszylam rownie "worek na firany cienkie" i juz wyprane wyschly i wcale sie nie zgniotly jak pralam bez worka...
                                                    pomysl od tesciowej wzielam,
                                                    dzionek zlecial..
                                                    czas na odpoczynek..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 19.12.20, 19:43
                                                    Widzę że synio KENDO ma teraz super. Tylko czy takie "matkowanie"
                                                    da mu się usamodzielnić w zyciu ? Zadna kobietka nie będzie odpowiadać
                                                    bo nie będzie tak dobra jaka mamuśka.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.12.20, 09:52
                                                    *Mario
                                                    sytuacja wymaga tego,bym pomagala-taki los juz nasz

                                                    a dzis upiora doparsuje,
                                                    spacer
                                                    obiad
                                                    i w sumie wszystko na luzie,
                                                    bo zakupy wczoraj ostanie juz zrobilismy..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.12.20, 17:05
                                                    Nic nie planowalam, ale po troche wszystkiego zrobilam.
                                                    https://www.gify.net/data/media/1073/kominek-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0009.gif
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 22.12.20, 16:07
                                                    *Lusia,
                                                    tak to z planami jest,

                                                    dzis bylam na herbatce,
                                                    zrewanzowalam sie rowniez podstepem za pomoc w wierceniu polki w garderobie,
                                                    fortel sie udal,widzialam,ze byli zadowoleni..

                                                    dzis luzzzzzzzzzzzzzzz...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 23.12.20, 09:30
                                                    luzzzzzzzzzzzz totalny,
                                                    jak przyjemnie miec takie uczucie,
                                                    ze juz wszystko jest przygotowane na BN,,
                                                    komnaty wyspszatane/upiory uprane/
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.12.20, 12:55
                                                    Dzisiaj odpoczywam po atomsferze swiatecznej,
                                                    wypralam pralke i upieklam bulecki drozdowe,
                                                    ktore juz zdegustowalam i b.b.smacze i opulchne wyszly.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.12.20, 13:09
                                                    o to Lusia sie wykazala poswiatecznie,

                                                    ja chatke omoitlam i na mokro podlogi zrobilam,

                                                    na razie zadnych planow,
                                                  • alfredka1 Re: co dzisiaj 28.12.20, 13:22
                                                    Napisało i z wiatrem uleciało ??

                                                    www.loodusemees.ee/et/galeriid/nyyd#&&c=151229aa0069
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.12.20, 14:46
                                                    witaj Alfredziu
                                                    piekne sa uroki zimowe,
                                                    szkoda,ze snieg nie popadal na swita,
                                                    byl mrozik przez dwa dni,
                                                    to tez by byly pikne widoki..

                                                    pozdrawiam Was wszystkich
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 30.12.20, 15:48
                                                    zrobiismy ostanie zakupy w tym roku,
                                                    ma starczyc tego wsyzstkiego az na nastepny rok...

                                                    z rana pojechalismy do sklepu,
                                                    bylo sporo ludzi,
                                                    na drogach ruch samochodowy okropny,

                                                    dzis z parteru pogotowie zabralo sasiadke koreanke (mloda kobieta,atoptowana przez szwedow,miala juz nawet wylew i troche ma niesprawna jedna strone ciala)do szpitala,
                                                    personel medyczny w maskach i "przychylbicach" na twarzy...
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 30.12.20, 18:16
                                                    Ta pogoda ze zmianami ciśnienia jest b.niebezpieczna.
                                                    U nas tez widzę jak między blokami jeżdzi pogotowie.
                                                    Od rana pochmurno i czasem mzawka w nocy juz spadek
                                                    temperatury ale nie wielki.
                                                    Przypomniało mi sie , ,że 50 lat temu 4 stycznia brałam slub.
                                                    Mróz był -25 i pełno sniegu. Mnie oczywiscie było gorąco
                                                    i chociaz w ślubnej sukni po wysokich schodach ratuszowych
                                                    wchodziłam i schodziłam żadne badziewo nie przyplątało się.
                                                    Grunt to mlodym być.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 30.12.20, 18:30
                                                    Mario jakie gajne wspomnienia. Przypomnialas mi, ze w swieta 36 lat temu moj amant oswiadczyl mi sie. Amant ten sam do dzisiaj😃 adoruje ale nie az tak jak kiedys🤣

                                                    A ja upieklam rogaliki. Cieple pyszne z nadzieniem wlasnego dzemu.

                                                    Wieczory dlugie ale mamy ciekawe filmybdo ogladania wiec czas jakos leci.
                                                    Skowrnek pojecha dzisiaj do swojej drugiej babci, wroci w niedziele.

                                                    Zakupy miesne tez dzisiaj uskutecznilismy. Taki mamy fajny sklep, oczopladu mozna dostac intrudno cos wybrac. Piekne miesne zeberka i filety i z kaczki i boczek do pieczenia ininne smakolyki na zas i na Nowy Rok.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 30.12.20, 19:59
                                                    Mario/Kallisto
                                                    macie piekne wspomnienia,
                                                    pamietam,ze ja tez bylam "goraca"to adrenalina slubna...
                                                    slub mialam w lipcu,
                                                    *Kallisto tez mile wspomn´ina zimowy okres,
                                                    kiedys zimy byly cudne,
                                                    pamietam przed 42 laty tu na sylwestra bylo duzo sniegu i mrozno,
                                                    poszlismy strzelac rakiety o polnocy,i zlamalam obcas od kozaka...

                                                    rankiem po sniadaniu z wszystkimi goscmi szlismy na gorke i szukali obcasa,ktory znalezlismy..

                                                    *Kallisto rogaliczki smakowicie wygladaja i pewnie pachnie w calym domku

                                                    milego wieczoru .
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 31.12.20, 15:35
                                                    dzis skorzystalysmy z dobrej aury pogodowej i zrobily marsz..

                                                    tiramisu zrobilam,
                                                    trunki przygotowalam,tz mala butelka cos w rodzaju z bombelkami,
                                                    likier i co sobie goscie ewentualni zarzycza,
                                                    bo umowilismy sie na 24 godz na dworze z szampankami
                                                    by podziwiac rakiety..ewentualnie przyjdziemy do mnie..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 01.01.21, 12:06
                                                    z NR totalny luzzzzzzzz blzzzzzzzz,
                                                    jak to Kallisto nazywa..
                                                    wszystko porobione/poukladane/zorganizowane,
                                                    jak przystalo by powitac NR.

                                                    oczywiscie stale "punkty dnia" sie wykona.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 01.01.21, 13:38
                                                    Kalisto w wolnej chwili napisz jak zrobiłaś ciasto do rogalików.
                                                    Wyglądają b.smakowicie, Może bym upiekła Trzech Króli do herbatki.
                                                    Przepisów jest mnóstwo ale każdy ma coś sprawdzonego
                                                    i oto mi chodzi.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.01.21, 11:08
                                                    czekam na sasiadke z mezem,
                                                    ma mi wkrecic dwa wieszaczki do kotary na drzwi,
                                                    dobrze,ze sie sama za to nie wziela,
                                                    bo ponoc cala framuda drzwi jest plastykowa...ufff oby nie..

                                                    chodza razem a tym bardziej do wdowy,
                                                    obawa by czasem wdowa "nie odebrala jej meza"
                                                    tak tu wszystkie kobiety praktykuja,
                                                    i jezeli w ich towarzystwie zostanie ktoras z par solo,to jest odsunieta od towarzystwa..
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 02.01.21, 14:41
                                                    Ale dziwne podejscie kobiet.
                                                    Musza bardzo i na zabój kochac tych swoich panow😊
                                                    Nie trzeba samotnej wdowki zeby zrobic skok w bok😃
                                                  • kallisto Rogaliki z nadzieniem 02.01.21, 14:43
                                                    Mario gdybys nie zajrzala w kulinarny watek to na wszelki wypadek przepis zostawiam na tej poleczce
                                                    www.kwestiasmaku.com/przepis/rogaliki-drozdzowe
                                                  • maria88 Re: Rogaliki z nadzieniem 02.01.21, 18:54
                                                    Głupie baby. Jak chłop zechce to i tak ją zdradzi.
                                                    Ponadto nie mają ambicji żeby pilnować chłopa.
                                                  • kendo Re: Rogaliki z nadzieniem 04.01.21, 09:34
                                                    no wlasnie,
                                                    bedac na firmowych przyjeciach,
                                                    widzialam,jak mezczyzni "po katach" zabawiali sie z pracownicami...
                                                    zreszta podczas pracy tez mozna bylo zauwazyc "skoki w bok"

                                                    obecna tu sasiadka polka zpolskim mezem,
                                                    probowala mi poswatac mezczyzne,
                                                    kilka razy proponuja,
                                                    az w koncu "ostro odmowilam"i dotarlo,
                                                    moze chcial sprawdzic moje zapatrywanie na dalsze".zycie solo"
                                                    ale jak przychodzi jej maz cos mi zrobic-pomoc,to ona oczywiscie tez jest obecna..

                                                    a tak pozatem
                                                    dzisiaj obowiazkowy spacer
                                                    jest na minusie,wiec bedzie przyjemny w sloneczku..
                                                    obiad
                                                    ogarniecie "komnat"
                                                    i takie codzienne rutynowe zajecia..
                                                  • maria88 Re: Rogaliki z nadzieniem 04.01.21, 11:04
                                                    Spojrzałam za okno, przejasnia sie więc spróbuję namówic psinę na spacerek.
                                                    Teraz słodko spi. Chodzi spać o póznych porach wtedy co ja. Ma przestawione.
                                                    Je tez póznym wieczorem ostatni posiłek. Gdy ja jem on tez zaraz sie domaga.
                                                    Masz racje Kendo trzeba spacerować bo ja już narałam troche sadełka na
                                                    brzuszku i nie wiem czy dam rade to szybko zrzucić siedząc w domu.
                                                    Planuje też zakupy bo już kilka rzeczy mi brakuje .Może dzisiaj a nie to jutro.
                                                    Udanego dnia zyczę wszystkim.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 11:30
                                                    Mam taka jedna trase na marsze, ide pol godziny, ludzi prawie nie spotykam,
                                                    w zwykly dzien w godzinach poludniowych wiecej ludzi przechodzi ta trasa,
                                                    ale juz wiem godziny puste to ide, zostaje ze swoimi myslami i przychodze do
                                                    domu spelniona, ze odbebnilam rozruch wszystkich kosteczek i miesni,

                                                    Dzisiaj chcialam wyprac w pralni, ale czasy zajete, moze w tygodniu bedzie
                                                    wolniej to wykorzystam do maxsimum maszyny.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 13:26
                                                    *Mario
                                                    wlasnie przez corone,
                                                    wiele ludzi nabralo niechcianego sadelka,
                                                    ja rowniez,
                                                    a nakupowalam sobie slodkosci co lubie,
                                                    i tak sie raczylam nimi,
                                                    koncowke mam i bedzie koniec dobroci,

                                                    *Lusia
                                                    w pralni bym musiala skafandry poprac,
                                                    odswiezyc z "zeszlorocznego brudu"
                                                    w tygodniu chyba to zrobie...

                                                    luz...chyba za druty sie zlapie i cos udziergam..
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 16:20
                                                    Nie mam odosobnionych tras spacerowych. Mieszkam w środku osiedla i blisko
                                                    sklepów więc ludziska się kręcą. Przed blokiem jest nie wielki zielony teren gdzie
                                                    wychodzę z psiną. Bylismy dzisiaj ale było wilgotnie, pochmurnie i zaraz był powrót.
                                                    Mysle o butach dla psiny bo ma po spacerze łapy jak sopelki lodu i /na stare lata/bez szerści.
                                                    Chyba zrobie na szydełku z włóczki a w środek włożę coś nie przemakalnego.
                                                    Bo szyte były by nie wygodne. Musi to być coś co przylega do łapek.
                                                    Mam się mam z tym moim maluchem, ale niech żyje...
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 18:25
                                                    *Mario
                                                    buciki dla Maluszka?
                                                    oj to beda strasznie maciupenikie,
                                                    i w srodek bedziesz musiala zrobic cos co nie wchlania wody,

                                                    nasz psiuny mialy,
                                                    gubily po kolei,
                                                    ale ze ta sama trasa sie chodzilo to znajdowalismy,
                                                    pamietam ,ze pierwsze zalozone buciki na dobermana,
                                                    to nie wiedzial jak ma lapami poruszac,...smiesznie to wygladalo,
                                                    przyzwyczail sie...

                                                    z wierzchu bylo cos podobne do ortalionu z antyposlizgowym jakims materialem,w srodku mieki material,
                                                  • jaga_22 Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 19:57
                                                    Może na Allegro? albo zrób podobne.

                                                    allegro.pl/oferta/buty-dla-psa-futerko-regulowane-czarne-cieple-l-8519872608?reco_id=3a109581-4ebe-11eb-8bac-b02628443c10&sid=1147bbb04b955b96a226cab2e664258d9124ef0862320b2d7366fdd6604cf017
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj.... 04.01.21, 22:02
                                                    Ale pocieszne botki. Nigdy nie widzialam pieskow w butach, chyba ciezko im je zaakceptowac?
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj.... 05.01.21, 16:20
                                                    pierwsze chwile w buciku,
                                                    psiun zauwaza,ze ma cos na lapach,
                                                    zaczyna ja dziwnie stawiac/podrzucac,
                                                    az wreszcie skoordynuje ruchy i zaczyna isc normalnie..
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj.... 05.01.21, 16:29
                                                    www.husdjursrevyn.se/hund/hundskor
                                                    nasze psiuny mialy te za 149 kr...

                                                    o cos takiego tez jest,
                                                    wyglada jak balonik
                                                    www.zoo.se/paws-disposable-reusable-boots-strl-xxxs-xl.html
                                                    pisza,ze mozna je nalozyc na badaz sa odporne na mokre podloze,
                                                    chronia przed lodem.

                                                    tu pokazane rozne modele,
                                                    mozna i samemu moze cos uszyc i wlozyc do srodka balonika??
                                                    www.arkenzoo.se/hund-hunklader-hundskor
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj.... 05.01.21, 20:31
                                                    Mario, to jest problem z "Maluszkami" bo jak zimno
                                                    to nie toleruja zmarznietych lapek i trzeba szybko do
                                                    domu z nimi uciekac. Proboj moze uda Ci sie cos udziergac
                                                    i Hakus je zaakceptuje i bedzie przebieral lapkami,

                                                    Dzisiaj tez urzedowalam z Elsa, coraz czesciej przyjezdaja do babci.
                                                  • alfredka1 Re: Co dzisiaj.... 05.01.21, 21:28
                                                    Przy mrozach - 25 -37 celsjuszków nasz piesek "nosił" buty uszyte z maminych zamszowych rekawiczek i nie protestował.a ja odmroziłam wszystkie paluszki gdy przy takim mrozie przykręcac musiałam łyzwę , która odpadała /zamiast odkręcić drugą i biec do domu ale taka nierozgarnieta bylam/
                                                    p.s. na oby dłoniach były rany niegojące sie .
                                                    pomogł dopiero smalec gęsi od znajomych z lesniczówki .
                                                    minęło 8 dziesięcioleci a zawsze gdy nadchodzą nawet niewielkie mrozy stopy swędzą i pieką ......
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj.... 06.01.21, 07:23
                                                    Alfredko, masz wiele wspomniem zwiazanych z zima
                                                    i nie tylko, wtedy zimy byly zimami, ja rowniez pamietam
                                                    mrozy, ze z nosa sopel zamarzniety zwisal.
                                                    Ale bylo minelo, a zimy przeobrazily sie w jesienna aure juz
                                                    od paru lat w moim regione.
                                                    Chociaz dzisiaj widze przez okno, ze proszy cos drobnego i bialego.
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj.... 06.01.21, 11:04
                                                    Kolejny świateczny dzionek. Lusia na nożkach od rana.
                                                    Ja się rozkręcam.Mam ochote na danie obiadowe z makaronem.
                                                    Więc będzie smacznie i szybko.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj.... 06.01.21, 11:55
                                                    dania z makaronami zawsze sa proste i smaczne,

                                                    o wlasnie Mario,
                                                    Alfredka poddala mysl,by buciki uszyc z zamszowego jakiegos materialu,
                                                    nie bedzie sie slizgal po ewentualnym mrozie a ochroni..

                                                    ja juz spacer zrobilam solo,
                                                    po sniegu,patrzac na bawiace sie dzieci i budujace balwany..

                                                    obiad tez musze wymodzic..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 08.01.21, 10:03
                                                    Troche opoznione mam dzisiaj wszystko, nie chcialo mi sie wstawac
                                                    po obudzeniu, wysluchalam wiadomosci i dopiero medycyna i sniadanie.

                                                    Plany juz mam na caly dzien, ocieplane spodnie zapakowalam z koncem
                                                    sezonu w ubieglym roku i w szafach ich nie mam, to musialam zniesc
                                                    do piwnicy i tam dzisiaj musze zrobic rusz przeszukujac kufry.
                                                    Obiad tez zaplanowany i oczywiscie na jutro rowniez.

                                                    Spelnienia dzisiejszych planow Nam zycze.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 08.01.21, 16:41
                                                    obrobiona,
                                                    dokoncze ubranko dla psiunka
                                                    i zaniose wieczorem..cykne zdjecie,

                                                    jutro juz sobota,
                                                    tydzien szybko uciekl...
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 08.01.21, 17:16
                                                    Lusiu piwnice chyba musicie miec czyste i eleganckie? W naszych raczej odziezy nie trzymamy. Poza tym jest graciarnia w ktorej trzyma sie opony, rowery, donice, kartony, farby, przetwory.
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 08.01.21, 17:17
                                                    Kendus ubranemu pieskowi cyknij fotke.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 08.01.21, 19:34
                                                    *Kallisto,
                                                    tak u Lusi super piwnica,czysciutka.
                                                    u mnie podobnie,mam dwie,
                                                    jedna z wyciagiem-dobra cyrkulacja powietrza,trzymam bibljoteke,bo tu mi sie nie pomiescily i ubranie,
                                                    w drugiej bez wietrznika to sloiki i takie roznosci...
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 09.01.21, 14:53
                                                    komnaty omiecione,na mokro mopem zrobione,
                                                    spacer zrobilam,
                                                    pedikirsobie zrobilam,
                                                    obiad zjadlam
                                                    i co dalej???
                                                    acha ,zaraz bedzie czas na deser:ryz z sosem wisniowym i tymi owocami..
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 09:23
                                                    plany by dalej kontynuowac zbieranie BN ozdob i chowac do nastepnego czsu,

                                                    marsz jak zwykle planowo,
                                                    obiad,
                                                    moze i zaczne znowu czytanie,
                                                    zrobilam pauze na pare dni przed swietami..
                                                    no moze i cos innego jeszcze sie zrobi...nieplanowego
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 10:55
                                                    Kolejny pochmurny dzień nie zachęcajacy do niczego.
                                                    Nie wielki spacer jak psina wstanie.
                                                    Zdrówka życzę.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 11:08
                                                    To juz poniedzialek po wszystkich juz swietach, czekamy
                                                    teraz do sw. Wielkanocnych.
                                                    Dopiero dokonczylam sniadaniowa kawe, nie wiem na co mam
                                                    dzisiaj kreatywnos, chociaz wiele planow w glowie sie uklada.

                                                    Niemniej zycze Nam slonecznego dnia chociaz w sercach
                                                    jak go nie widac na niebie. i sama sie wyprowadze na spacer
                                                    w odroznieniu od Marii co wychodzi z Hakusiem.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 12:51
                                                    ha,ja juz po marszu,
                                                    sama dzis bylam 40 mint i ponad 4 tys.kroczkow nachodzilam,
                                                    obiad zjedzony,
                                                    teraz herbatka
                                                    sprawdze TV program,
                                                    moze zaczne dziergac nastepny sweterek dla Czarliego,
                                                    a moze cos z choinki posciagam poobcieram z kurzu i do kartonikow pochowam,
                                                    zobaczymy jak bedzie,

                                                    udanych planow/spacerkow z psiunka..
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 16:02
                                                    Po obiadku powinien byc spacerek Kendo bo inaczej to brzuszek rosnie.
                                                    Nie bylo słonka więc krązyłam po chałupce. Psina zaparł sie i ani rusz
                                                    nie miał ochoty wychodzic . Chyba dolegliwości zdrowotne tak na niego
                                                    działają. Teraz podjadl obiado-podwieczorek i spi.
                                                    Jutro na pewno sie ruszę .Gdyby nie było tak przenikliwe wilgotne powietrze
                                                    to poszłabym sama a tak to zostałam w domku.
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 11.01.21, 16:09
                                                    Witam i ja.
                                                    Popracowalam troche w pracy i troche w domu. W miedzyczasie ugotowalam obiad zurek na bialej kielbasce i ziemniami z koprem osobno.

                                                    Wlacze tv zobacze czy cos wartosciowego nadaja.

                                                    Kendus jak sie rozpedzisz w zbieraniu swiatkowych bibelotkow to wpadnij do mnie. U mnie tez z komod trzeba zebrac😊 a nie ma chetnego do tego😊

                                                    Mario a masz zdjecie Hakusia? Fajnie by go bylo poznac 🐕

                                                    Przyjemnego popoludnia.

                                                    Ps. Jagusia zajeta?😊
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 12.01.21, 10:59
                                                    Czasem pogod nas uwiezie w czterech scianach, jeszcze
                                                    3 lata temu bez wzgledu na pogode wyciagalam rower i
                                                    rowerkowalam albo maszerowalam, teraz to moge zapomniec,
                                                    bo kazda aura ma usprawiedliwienie zeby pozostac w domu.

                                                    Dzisiaj slonce wiec z ochota wyjde na spacer w odpowiednim
                                                    takcie dla siebie unikajac ludzi.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 12.01.21, 12:55
                                                    Pomaszerowalam w pelnym sloncu, troche sie
                                                    zmeczylam bo ubralam cieplejsza kurte i ciezko sie
                                                    szlo,
                                                    Obiadek tez juz zjadlam, dopijam herbatke i mysle co dalej
                                                    z pozostalym dniem,? moze cos sobie wynajde interesujacego
                                                    do robotek.?

                                                    Przyjemnego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 12.01.21, 13:13
                                                    *Lusia
                                                    juz po marszu
                                                    ja tez,
                                                    zrobilam dlugi 40 minutowy marsz w sloncu 5 400 kroczkow,
                                                    dochodzac do domu sasiadka juz dreptala po swojemu z kijami ,jest po operacji bidra,
                                                    dotrzymalam jej towarzystwa by pobyc na slncu,

                                                    zupka zaraz bedzie gotowa i po obiedzie tez sie czyms bede musia zajac,coby nie legnac na kanpce przed TV.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 13.01.21, 08:38
                                                    Za oknem zrobilo sie lekko bialo, nie wiem czy bedzie
                                                    mozna isc na jakis spacer, wczoraj miejscami na chodnikach
                                                    bylo slisko.

                                                    Troche casu zejdzie mi w kuchni na obiadek, ktory wystarczy
                                                    przynajmniej na pare porcji.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 13.01.21, 09:03
                                                    zadnych nowych planow,
                                                    acha,moze calkowicie choinke rozbiore,zapakuje i do piwnicy zniose
                                                    a tak no normalnie,jak co dzien...
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 13.01.21, 09:25
                                                    Jak bedzie wolna pralnia to bym wyprala
                                                    nieparzyste galgany, bo inaczej to bym u siebie
                                                    prala caly dzien.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 13.01.21, 09:30
                                                    tez tak piore w wspolnej prali,
                                                    posciel piore u siebie...
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 09:04
                                                    Wczorajsze opady sniegu wybily mnie z rutyny,
                                                    wyjelam wszystko z lodowki i myslalam ze upieke jakas
                                                    babke i nic z tego nie bylo, teraz zaraz po sniadaniu
                                                    sie zabiore do pracki i czwartek bedzie organizacyjny.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 09:44
                                                    *Lusia
                                                    a to beda slodkosci na podwieczorek,
                                                    udanego wypieku zycze,

                                                    juz ze sklepu wrocilam,
                                                    obmylam wszystko co sie dalo,
                                                    wyschlo/podocieralam i do lodowki/zamrazalki pochowalam,

                                                    marsz tez bedzie ,
                                                    faktycznie dosniegowalo nam,
                                                    na osiedlu chlopaki robia porzadek ze sniegiem na sciezkach przejsciowych..
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 14:02
                                                    To prawie jestem z siebie zadowolona, bo odmaszerowalam
                                                    spacer w pelnym sloncu i pod slonce, upieklam majonezowa
                                                    babke i nawet w pralni wypralam 4 pralki, tak mialam posortowane
                                                    pranie, ale nie wiem czy jeszcze sily mi wystarczy zeby odkurzyc pokoje,
                                                    poki co, to juz po obiedzie i delektuje sie herbatka i kawalkiem babki ,dobrutka w smaku bo dalam starta skorke z cytryny i podkresla smak.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 14:11
                                                    a to upieklas w koncu babeczke..
                                                    z odkurzaniem daj sobie spokoj,
                                                    jutro tez jest dzien,wiec bedziesz miec co robic
                                                    teraz relaksuj sie na maxa...jak ja robie...
                                                  • jaga_22 Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 14:37
                                                    A ja ciągle wyciągam jeszcze z zamrażarki.Dziś wyjęłam serniczek do kawy od synowej,
                                                    ona inaczej go robi,jakiś zmiksowany i częściowo z makiem.Wolę swój big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 14.01.21, 14:50
                                                    Na swieta nie pieklam zadnych wypiekow, bo goscie nie jedzacy
                                                    slodkiego, jedynie ziec co lubi tiger babke, ale takiej nie mialam,
                                                    upieklismy tylko marchewkowa i nie mial kto jesc, z orzechami to
                                                    nie dawalismy dla Elsy, oczywiscie zamroze sobie w porcjach dla
                                                    poczestunku dla wnuczki, zeby uczyla sie roznych smakow.
                                                    Jaga kazdy piecze inaczej, ale smaki pozostaja prawie te same chyba?.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 15.01.21, 14:32
                                                    jUz sie obrobilam, i czekam na waznego goscia-wnuczke,
                                                    obiadek czeka na nia, i zarobilam racuchy drozdowe, to zanim
                                                    przyjada beda gotowe i cieplutkie,
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 15.01.21, 15:04
                                                    widze,ze dzisiejsze popoludnie bogate we wnuki. moje tez przyjda, chcialam je na noc.
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 15.01.21, 15:27
                                                    Ja zajmowałam się szyiem. Z duzego wełnianego szala psina ma nowy
                                                    cieplutki sweterek , dokończyłam szycie skarpetek i czapkę.
                                                    Na skarpetki naszyłam paluchy ze sklepowej foliowej przezroczystej cienkiej rękawiczki.
                                                    Nie wiem czy to zda egzamin i psina nie będzie się slizgał.
                                                    Brakuje mi dalej bo nie wychodziłam tego rzepa, Nie wiem czy dostanę też wąski.
                                                    Jutro wyjdę.Wszystko w kolorze popielatym.
                                                    Teraz zmykam bo mam zaległości w innych robótkach domowych.
                                                    Lusiu i Kalisto miłego spotkania z rodzinką.
                                                    Trochę Wam zazdroszczę bo moje daleko.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 15.01.21, 15:48
                                                    *mario
                                                    moje tez daleko..
                                                    jutro jade w odwiedziny.

                                                    Lusia i Kallisto beda miec mile chwilki,

                                                    ja spedzilam czas na sloncu maszerujac,troche spieta bo miejscami slisko bylo,
                                                    czas z okurzaczem/mopem i siereczka od kurzow,
                                                    obiad oczywiscie tez zjedzony i podwieczorek..

                                                    udanych planow Nam zycze
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 16.01.21, 15:29
                                                    urzduje u Syna,
                                                    nawet za lopate chwycilam
                                                    bylo troche nawiane sniegu na altanie ,gdzie nie ma dachu,
                                                    szybko sie z nim uporalam..pobylam na powietrzu mrozikowym,

                                                    zrobilismy obiad,

                                                    upieklam tez bulki..trzeba cos w koncu jesc..
                                                    szwedzki chleb jakos mi nie podchodzi.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 18.01.21, 12:28
                                                    Obiadu dzisiaj nie musze,
                                                    wolna byla pralnie w piwnicy to piore wszystko do lozeczka,
                                                    trzeba odswierzyc bo bedzie premiera spania wnuczki u babci.
                                                    Kurcze jacy ludzie flejtuchy nie sprzataja po sobie, bylam zmuszona
                                                    posporzatac zanim zaladowalam swoje pranie do maszyn,
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 18.01.21, 13:24
                                                    Ja bym zwróciła uwagę i wywiesiła kartke że należy po sobie sprzątać.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 19.01.21, 08:53
                                                    *Mario
                                                    to nie pomaga,
                                                    tu mamy dwa punkty pralnicze ,
                                                    w piwnicy z dwiema duzymi maszynami i do suszenia beben i dwa pokoje suszarki,gdzie wieszamy upiory,
                                                    co poniedzialek sprzata sprzataczka,
                                                    ale podczas tygodnia jak piora ludzie to czasami nie zmiata rozsypanego proszku z podlogi czy z maszyn,

                                                    najgorzej jest w wybudowanej pralni na dworze,
                                                    tam przestalam prac,bo zawsze musialam czyscic filtry od suszarek/maszyny..

                                                    nie na wszystkich dziala informacja by pozostawili po sobie porzadek,
                                                    zwlasza to "obca ludnosc"
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 19.01.21, 18:51
                                                    nstycznia.nie umiem wyobrazic sobie prac gdzie indziej miz w domu zwlaszcza w pralce, ktora ktos wczesniej uzywal. Ale to kwestia przyzwyczajenia i zasad narzuconych przez administratora. Moje pranie wywieszam jednego dnia na stojaku, a drugiego zbieram co prawda stojak stawiam w sypialni, nikomu to jednak nie przeszkadza. I ni wiem czy chcialabym to kiedys zmienic.
                                                    Jest jeszcze balkon gdzie latem i wiosna wysycha blyskawicznie.
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 19.01.21, 19:06
                                                    Ja też nie wyobrażam sobie współ użtkowania pralki.
                                                    Pralke mam w łazience a nad wanną mam suszarkę,
                                                    na długość wanny i bardzo mi to pasuje. Niektóre rzeczy
                                                    mogą sobie kapać spokojnie. W zimie łazienka jest super
                                                    ciepła z kaloryferem, mam cały czas drzwi do przedpokoju otwarte.
                                                    W lecie suszę na balkonie i to mi wystarcza.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 19.01.21, 22:39
                                                    Kallisto, Maria, byscie sie przyzwyczaily do wspolnej pralni,
                                                    a zwrocic uwage, to Cie zaraz zamroza i jeszcze
                                                    bardziej beda robic na zlosc taka jest rdzenna ludnosc tutaj.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 20.01.21, 07:38
                                                    ja w wspolnej pralni piore grube gabaryty,

                                                    a dzis co robic??
                                                    mam do wywiezienia eloktroniczny zlom na centrale smieciowa..
                                                    pare obiadow zrobic na zas,
                                                    wczoraj kupilam miecha wiec cos wymodze,

                                                    wczoraj swiezego kurczka poporcjowalam i zamrozilam.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 20.01.21, 07:45
                                                    Kendo, jak bedziesz jechac to ew,
                                                    bys mi kupila 2x make w ÖB, jak sobie
                                                    nie bedziesz kupowac,?
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 20.01.21, 07:53
                                                    acha...
                                                    to skrece do sklepu ,
                                                    a co jest dla stalych klijetow??
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 20.01.21, 20:56
                                                    *Lusia,make zakupilam..

                                                    "elektroniczny zlom"wywiozlam,
                                                    wybudowali nowa stacje ,
                                                    kazdy rodzaj odpadu ma swoj "oddzielny pokoj"
                                                    z elektronika,
                                                    drzwi sie otwieraja jak w markiecie,
                                                    sa wielkie kosze ustawione,
                                                    na kable/datory/telefony/zatowki/baterie,jest cztsto,

                                                    w drugim pomieszczeniu,tez z drzwiami,
                                                    oddaje sie chemiczne resztki typ puszki z resztkami farb itp../baterie samochodowe/resztki olejow itp..

                                                    trzecie pomieszczenie z metalem
                                                    tez podzial na cienszy/grube typ rury..

                                                    nastepne z odpadami makulatura/opakowania twarde/plastyki
                                                    i do spalenia,

                                                    odpady z ogrodu/i agd jest w innych przegrodach,
                                                    oczywiscie wszystko pod dachem..

                                                    bardzo mi sie podoba caly objekt,
                                                    a wjezdzajac trzeba sie "zarejstrowac" czyli prawko lub ina legitymacje przeciagnac przez czujnik...
                                                    by z innych komun nie ladowali swych odpadow w tutejszym objekcie.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 21.01.21, 14:27
                                                    mialam bardzo przyjemny dzien,
                                                    spedzilysmy go na pacu zabaw z Ela/Lusia/i Mloda,
                                                    strasznie slodka Elsa i juz duzo umie,jak na swe poltora roczku,
                                                    wybierala sobie przyrzady do zabawy na placu zabaw,
                                                    trzeba bylo jednak,ja asekurowac bo bruzdy zamarznietego snieu
                                                    przeszkadzaly w swobodnym chodzeniu dla malych nozek...
                                                    wracajac podnioslam Ja troszke,
                                                    widac,ze byla zmeczona,
                                                    ale jak samochod zobaczyla i do Lusi mieli jechac,to szybko zaczela uciekac w odwrotnym kierunku..pocieka,
                                                    w koncu juz w aucie mase buziakow mi poslala i odjechali..
                                                    takie dni moge miec codziennie.
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 21.01.21, 17:58
                                                    No to Elsa miała na Swieto Babci 2 babcie do zabawy.
                                                    Na pewno tez miała duzo ruchu na świezym powietrzu .
                                                    Gdyby była kilka dni z Wami to były byście na pewno zmęczone .
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 22.01.21, 05:53
                                                    *Mario,
                                                    cieszyla sie bardzo,
                                                    zwlaszcza kiedy zjezdzala na zjezdzalni,
                                                    lubi wspinac sie po schodach pod asekuracja mamy,
                                                    ja stalam po drugiej stronie i sadzalam by zjezdzala,
                                                    cieszyla sie bardzo serdecznie ..
                                                    szczegolnie nie bylam zmeczona,
                                                    tylko nioscac na rekach odcinek drogi,gdzie na jej nozki bylo za duzo bruzd sniegu..Lusoa przebywajac z Nia w domu,
                                                    pewnie odczuwa to wiecej..
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 22.01.21, 09:52
                                                    To prawda Kendo, pojelichali goscie dopiero wieczorem,
                                                    mala sie wyspala premierowo w swoim lozeczku, zabawy miala
                                                    wiele w domu rowniez, a ja juz wieczorem nie czulam kregoslupa,
                                                    ale myslac o chwilach z Elsa spedzonych to sie to nie liczy, bo dzisiaj
                                                    sie relaksuje do nastepnego razu.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 22.01.21, 11:30
                                                    przyzwyczajasz sie ..
                                                    wczoraj posprzatalam chatke,
                                                    dzis na rozjazdach jestem,
                                                    zaraz z Synem pojedziemy/wrocimy/obiad zjemy
                                                    i wieczorem do domku powroce...tak na razie sobie uplanowalismy.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 22.01.21, 11:58
                                                    Dobry plan, czasem dobrze pobyc poza
                                                    wlasnym domem.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 22.01.21, 12:09
                                                    a tym bardziej,ze sie ma czysciutko zrobione,
                                                    to wraca sie na luzie do czysciutkiego,
                                                    mozna wtedy relaksowac sie na maxa z rolada od Ciebie..
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 23.01.21, 13:37
                                                    wrocilam juz po kolacji do domu,
                                                    a dzis spacer juz z sasiadka zrobilam,
                                                    tak nam wyszlo,ze poniedzialek i pitek sie widzialysmy na spacerach,
                                                    sama dzis wczesniej wyszlam by swoim krokiem marszowym podnies puls,
                                                    upio 40 stopni konczy sie prac,
                                                    pozniej herbatka z rolada slodka i luzzzzzzzzzzz

                                                    miego odpoczynku zycze
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 23.01.21, 19:06
                                                    Ja sie relaksowalam cala sobote lacznie z marszem jak
                                                    zwykle, obiad mialam, a jutro musze cos wymodzic niedzielnego.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 25.01.21, 10:20
                                                    hmmmmmmmmmm..sama nie wiem co?
                                                    jest do wyprasowania dwie szt,
                                                    spacer ,jak zwykle,mysle zmienic trase,coby nie bylo za nudno na tej samej rundzie.
                                                    moze omopam chatke..
                                                    do piwnicy zaniesc musze karton z zapakowana choinka,
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 25.01.21, 10:33
                                                    Witam. Problemy z komputerem stąd m.in. moje milczenie.
                                                    Dzisiaj za oknem mam basniowo .Zrobiłam kilka zdjęć komórką ktore
                                                    mogę wysłać jedynie na komórkę bo nie mam kabelka do komputera.
                                                    Słonka nie ma więc nastrój zupełnie mnie rozleniwia.
                                                    Rozmawiałam z przychodnią mają mnie powiadomić o rejestracji.
                                                    Mam jeszcze dekoracje nie wielkie świateczne i chyba je dzis pochowam.
                                                    Wszystkim dobrego dnia.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 25.01.21, 10:53
                                                    hej Mario,
                                                    *Lusia juz sie zamrtwiala co sie dzieje U Ciebie..

                                                    dobrze ,ze macie sie OK,
                                                    zdjecia przeslane na komorke np.przez Lusie,
                                                    mam problem wlozyc do swojego albumu by pozniej na forumie pokazac,
                                                    a besposrednio z komorki nie umie wlozyc na forum..
                                                    szkoda,bo bys wyslala mi na moja komorke i pozniej juz bym to "zalatwila",

                                                    zycze udanego/milego dnia
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 26.01.21, 06:33
                                                    I nic nie poradzimy ze nwoczesnos jakos nas sie
                                                    nie ima.

                                                    Dzisiaj wszystko nabierze tempa, jutro mnie odwiedzi
                                                    wnuczka, to obiad musze ekstra pod jej smak przygotowac
                                                    zrobic zakupy, kupic swieze maliny bo lubi, to czeka mnie
                                                    marsz do sklepu, ale juz blizej w inna strone, tak ze nie przez
                                                    Natur Rum, gdzie na moscie i sciezce zdesek jest zawsze slizko.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 26.01.21, 08:56
                                                    *Lusia
                                                    a to plan dzisiejszy jest,

                                                    u mnie ,jak zwykle rutynowo,chyba,ze pozniej mi cos innego "przyjdzie do glowy"
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 26.01.21, 14:30
                                                    no odstapilam od rutyny,
                                                    dostalam ESMESA z apteki,ze moge odebrac juz swe leki,
                                                    od razu do Lusi zadzownilam czy chce zakupy w sklepie pobliskim zrobic,
                                                    oczywiscie,
                                                    i 11 godz.wyjechalam a po 13 godz.wrocilam,
                                                    na miescie od razu do szewca wstapilam,
                                                    wiec podzelowanie obcasow kosztuje 180 koron od pary

                                                    u drugiego szweca miedzy 150-160 koron i mozna dostac rabat za ilosc par do podzelowania

                                                    MOIM ZDANIEM TO ZDZIERSTWO SKORY NA ZYWCA Z CZLOWIEKA...

                                                    ALE WEZME PARY BUTOW I JESZCZE RAZ BEDE Z SZWECAMI TARGOWAC..
                                                    JAK MAM 4 PARY DO PODZELOWANIA TO PRZECIEZ CENA JEDNEJ PARY BUTOW W NORMALNYM OBUWNICZYM SKLEPIE

                                                    NAWET JESTEM GOTOWA DO kURIERA ZADZWONIEC
                                                    MOZE OPINIA KLIJETA COS ZMIENI??
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 26.01.21, 22:35
                                                    Kendo, ceny chyba z kosmosu wziete.
                                                    zrobilam dzisiaj nowa czake innym
                                                    wzorem moze sie spodoba corce dla wnuczki, bede dobrze
                                                    spala, pelnia ksiezyca na niebie, kark troche zesztywnial
                                                    o trzymania w jednej pochylonej pozycji.

                                                    Spokojnej nocy Nam zycze.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 27.01.21, 15:12
                                                    *Lusia,
                                                    no czapeczka fajnie wyglada,
                                                    powinna sie spodobac..

                                                    a dzis znowu w miescie bylam,
                                                    wczorajszy zakupiony krem do rak,
                                                    mial date 2019 rok,czyli przeterminowany,
                                                    zapach tez byl zjelczaly,
                                                    bez slowa zwrocili pieniadze,
                                                    mam teraz naucze,ze bede sprawdzac date do kiedy artykuljest wazny,

                                                    jeszcze zostal szewc ,na ktorego "ostrze zeby"by pozniej nawet do Kuriera zadzwonic i zaczac dyskusje nad cenami uslug szwwskich..
                                                    bo tak drogo za podzelowanie sobie cenia..
                                                    dzisiaj mialam to zrobic,ale zapomnialam zabrac butow do oszacowania ceny..
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 27.01.21, 16:14
                                                    Zaraz zjawi sie "malutka" to poprzymierza,
                                                    a u szewcow to faktycznie cena za uslugie
                                                    nieadekwatna do buta, bo za 2 pary fleczkow mozna
                                                    juz kupic b.ladne buty.

                                                    Kendo moze u tego drugiego szewca dostaniesz rabat?
                                                  • kallisto Re: Co dzisiaj....2021.I. 27.01.21, 17:46
                                                    Faktycznie bardzo kosztowna usluga. U nas tez uslugi sa bardzo drogie choc zelowanie obuwia nie az tak. Chyba ok. 40 zl za pare choc ja nie lubie zelowania. Szefcy przybijaja gumowe fleki. Lubie oryginalne z tworzywa sztucznego, ktore troche stukaja ale odrazajaco glosno.
                                                  • maria88 Re: Co dzisiaj....2021.I. 28.01.21, 09:26
                                                    Nam zaniar oddać kozaki do naklejenia podeszwy antyslizgowej i na obcasach.
                                                    Szewc powiedział że to usługa za 60 zł.
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 28.01.21, 09:52
                                                    *Kallisto
                                                    tez chyba za drogo ,tak mi sie wydaje,
                                                    a moze w zaleznosci od wielkosci obcasa i jaki material..

                                                    *Mario
                                                    moze i warto dac te 60;-zl,i miec chod bespieczny na sliskiej nawieszchni..

                                                    zobacze co wynegocjuje u tego tanszego szewca..
                                                  • kendo Re: Co dzisiaj....2021.I. 28.01.21, 09:53
                                                    mialam wczoraj plany na dzisiejszy dzien
                                                    a obecnie juz nic mi sie nie chce,
                                                    pojde tylko na spacer by byc na powietrzu o kazdej aurze pogodowej,.
                                                  • lusia_janusia Re: Co dzisiaj....2021.I. 28.01.21, 12:28
                                                    Moj obiad juz dojzewa, zjem i pojde dopiero
                                                    na spacer, od rana wzielam sie za swoja fryzure,
                                                    podcielam troszke nad uszami zeby rowno rosly do
                                                    wiosny, a pozniej zobacze albo fryzjer nada mi nowa fryzure
                                                    albo znowu bede sobie sama obcinala.

                                                    Mario jak wygodne zimowe buty to warto inwestowac w taka podeszwe,
                                                    mozna kupic takie ochraniacze przypinane do butow antyposlizgowe.
                                                    Ja takie mam juz przypinalam w tym sezonie, teraz widze chodniki
                                                    obmiecione ze sniegu to chyba nie musze przyinac,
                                                  • lusia_janusia Re: nakladki na buty-antyposlizgowe. 28.01.21, 12:34
                                                    nabiwak.pl/nakladki-antyposlizgowe-na-buty-raczki-track-bushmen-p-132.html
                                                    Sposoby radzenia sobie ze slizgajacymi podeszwami
                                                    warto poczytac, moze rady sie przydadza??

                                                    gorkystore.ru/pl/maski/chto-nado-delat-chtoby-obuv-ne-skolzila-kak-mozhno-dobitsya-togo/
                                                  • maria88 Re: nakladki na buty-antyposlizgowe. 28.01.21, 12:45
                                                    Lusiu Kochanie takie raczki nie nadają się akurat do moich butów.
                                                    Buty sa z jasnej skóry naturalnej i na obcasie 4 cm.
                                                    Ja przez pandemie nie chodzę do fryzjera a wczesniej to tylko sporadycznie.
                                                    Teraz tez zapuściłam włosy i sa prawie do ramion.
                                                    Nie dawno pokazywali w tv ze w tym roku ma być modna
                                                    trwała lekka i chyba zechce zrobic taka na długie włosy.
                                                    Jak mi nie będzie cos pasowało to obetne lub uczeszę w kok.
                                                  • kendo Re: nakladki na buty-antyposlizgowe. 28.01.21, 12:58
                                                    *Lusia,
                                                    zaluz jednak poslizgowe ochraniacze,jest slisko na chodnikach..

                                                    *Mario
                                                    o trwala na wlosy w mode wchodzi,
                                                    tu na razie nie slychac o tym,
                                                    a tez kiedys mialam ja na pol dlugie wlosy..

                                                    zycze ciepelka iudanego dnia
                                                  • lusia_janusia Re: nakladki na buty-antyposlizgowe. 28.01.21, 14:39
                                                    Wrocilam ze skroconego marszu, wieje bardzo
                                                    zimnym wiatrem, faktycznie w ustronych partiach
                                                    mojej trasy bylo troche slisko, ale wchodzilam na
                                                    trawe i przszlam do domu bez upadku.
                                                  • kendo Re: nakladki na buty-antyposlizgowe. 29.01.21, 10:01
                                                    dzis stala proza zyciowa
                                                    plus podjechac po polski chleb do polskiego sklepu...
                                                    moze jeszcze cos dokupie???

                                                    udanych planow zycze,
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.01.21, 10:11
                                                    Dzien sie rozkreca, kilka planow ktore bym chciala
                                                    zeby byly wykonane.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.01.21, 10:12
                                                    powodzenia w wykonaniu planow Lusia,
                                                    ja zmykam po chleb polski.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 29.01.21, 14:44
                                                    Kendo mysle że poruszasz sie swoim samochodzikiem po publiczne
                                                    środki transportu są niebezpieczne. U mnie dużo białego puchu
                                                    i jazda np, rowerowa nie mozliwa.
                                                    Dzisiaj poszłam do weta bo mam problem z psiną.
                                                    Myslałam,że zrobił się nieposłuszny i nie reaguje na to
                                                    co do niego mówie az w koncu domyśliłam sie
                                                    że on mnie nie słyszy. Zapytałam weta co zrobić.
                                                    Odpowiedział że nie ma na to rady .bo to starcze.
                                                    Takie pieski zyja 15 i dłużej a mój w styczniu zaczął 13ty rok.
                                                    Będę buszować po necie żeby sie dowiedzieć jak to jest.
                                                    Udanych domowych robótek i zakupów wszystkim zyczę.
                                                    Sama sie tez zabieram bo jestem spóźniona po zakupach.
                                                    Z ciekawych sprawunków to kupiłam sobie niemiecką
                                                    szczotkę do rozczesywania włosów i na odchudzanie 2 pączki.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.01.21, 15:48
                                                    Mario to gratuluje, ja tez wyjelam zamrozony serki na odchudzanie,
                                                    Przelecialam sie w sloneczku po obiedzie, teraz zjadlam usmazone
                                                    auburgine z plasterkiem czosnku i chaloumi serkiem, na kromeczke
                                                    2x bulki i przykryje to kawaleczkiem sernika i goraca herbata z cytryna
                                                    i miodem.

                                                    Mario pieski na starosc tak maja, bo i slepna rowniez, kiedys od czasu
                                                    do czasu takiego pudelka wyprowadzalam, i cieszyl sie bardzo jak uslyszal
                                                    moj glos, pozniej chyba dostal porazenia mozgu i wlasciciel go uspil.

                                                    Zycze duzo cierpliwosci do opieki nad Twoim "futrzakowym seniorem",
                                                    bo milosci dajesz mu duzo wnioskuje z Twoich opisow.

                                                    Spokojnego i przyjemnego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.01.21, 16:17
                                                    a to sobie dogadzacie slodkosciami Vistulanki,
                                                    w ubiegly piatek jedlismy paczki,dzis kupilam chrusty,ale jakies takie niewydazone,ze nie wiem czy sprzedadza ten "mial"
                                                    wielam po prostu na smak,
                                                    bardzo kruche,Nasza Mama bardzo smaczne robila..

                                                    a co do psiunki..oj biedaczek,
                                                    moze po widbracjach bedzie reagowal,
                                                    jak lezy na materacyku czy kanapie to posmerac po powierzchni,
                                                    bedzie na pewno odczuwal i zareaguje,
                                                    albo uczyc "jezyka migowego"pokazywac reka co sie chce..

                                                    Mario,
                                                    slidzilysmy dlugo chodowle psow w USA,
                                                    w jednym miocie byly dwa szczeniaczki gluche,
                                                    szefowa dala je opiekunce z chodowli i jedna suke,ktora slyszala
                                                    i tak sie wychowuja te dwa gluche..

                                                    zycze cierpliwosci,oby byl zdrowy inaczej..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 30.01.21, 09:22
                                                    Kendo, faktycznie te hrusty jakies za cienkie w transpocie
                                                    sie pokruszyly.

                                                    Juz Elsa jedzie do babci, sloneczny dzien ale mrozikowy,
                                                    w poludnie ma byc -1.8 C
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 30.01.21, 10:05
                                                    *Lusia
                                                    dzis zalicze pare hrustow a reszte jutro..

                                                    zycze udanego dnia z Elsa

                                                    ja w pralni od 13 godz,urzedowac bede..

                                                    spacer oczywiscie obowiazkowy miedzy upiorami..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 31.01.21, 21:26
                                                    Niedziela na luzie uplynela, 2 rundy spacerowe zaliczylam,
                                                    obiad mialam gotowy, pozniej na kanapce polezalam czytajac
                                                    zalegle tygodniki.

                                                    Sasiadka co mieszkala nademna wyprowadzala sie dzisiaj, to byl ruch
                                                    w klatce, mialam spokoj, bo nikt mi sie nad glowa nie stukla, bo samotna byla.
                                                    Ciekawa jestem jaki lokator sie teraz wprowadzi?.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 31.01.21, 23:30
                                                    Do JAGI. Późno więc nie szukam skrzynki.
                                                    Jago ponieważ od dłuzszego czasu opiekujesz sie kotkami
                                                    więc mam pytanie.
                                                    Koleżanka ma kotka który jest chory i dostaje
                                                    juz od 5 dni antybiotyk o nazwie Clavucill bo się przeziębił.
                                                    Ma go brać 14 dni. Wet nie wspomniał o żadnym
                                                    priobiotyku co o tym sądzisz.Czy trzeba kotu podać
                                                    lek osłonowy czy nie i jaki.?
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 01.02.21, 11:05
                                                    Moze Kendo odnajdzie Jagi skrzynke pocztowa?

                                                    Ja juz zaliczylam spacerek i po drodze kupilam
                                                    grylowane szyneczki z kurczaka na lunch bo juz takie
                                                    smaki za mna chodzily.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 01.02.21, 11:08
                                                    Na pewno tylko przeziębienie? nie mam pojęcia Mario,lek wydaje się bezpieczny,
                                                    nic nie pisze o osłonie.

                                                    imeds.pl/clavucill-40-mg-10-mg-tabletki-dla-psow-i-kotow-40-mg-10-50-mg-tabletke
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 01.02.21, 11:41
                                                    To nie ten lek bo on zapisał lek. Nie napisałam dokładnie Clkavucill R-200mg.
                                                    Wczoraj sprawdziłam to lek dla psów, ale mniejsza o to, może kotom tez mozna go dać.
                                                    Tylko sprawa osłony. Czy Twoje kicie jak brało antybiotyk to dostawało jakiś lek
                                                    osłonowy ? I jaki? Przepraszam że Ci dokuczam.
                                                    Kotek sie przeziebił napewno bo jest to kot domowy. Kolezanka zapomniała zamknąc uchylne okno
                                                    a bylo b.zimno i długo jej nie było.Jak wróciła to kicia siedziała przy tej szparze okna.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 01.02.21, 15:08
                                                    Chyba znowu źle napisałaś.

                                                    Mario nie pamiętam,jakiś antybiotyk któreś brało,a czy było coś osłonowego to wątpię.
                                                    Jeżeli krótki okres czasu,jakby było konieczne,to by wet. powiedział.
                                                    w ulotce jest podane 1 tabl. na 20kg.wagi.

                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 01.02.21, 15:50
                                                    Tym razem dobrze. Zapisał lek dla psów 1 tabl.na 20 kg wagi.
                                                    Dlatego miała kolezanka watpliwości co do jego fachowości
                                                    i nie zapisał nic osłonowego. Ale juz kończę zawracanie Ci głowy.
                                                    Dzięki za chęć pomocy. Zdrówka.
                                                    Jutro ona pójdzie do tego weta i wypyta co z osłonowym lekiem
                                                    bo antybiotyk ma dawać 14 dni.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 01.02.21, 19:48
                                                    Ojejku, jak zwierzaczki choruja to najgorzej zdjagnozowac,
                                                    i z medycyna roznie bywa.
                                                    Miejmy nadzieje, ze lek nie spustoszy zoladka kociaka i bedzie
                                                    ok.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 02.02.21, 10:17
                                                    Pytałam córkę,powiedziała,że dawała trilac po antybiotyku.
                                                    Daje się 2 godz.przed,albo 2 godz.po jedzeniu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 02.02.21, 10:56
                                                    o to moze to jest oslonowe lekarstwo,
                                                    warto sprawdzic na Google
                                                    zdrowka dla kociaka
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 02.02.21, 14:39
                                                    bylam u Zielonoswiatkowcow (potraktowalam to jako spacer,bo w jedna strone nadeptalam 1400 kroczkow)i oddalam niepotrzebne mi rzeczy,
                                                    bez sentymentu dwa dni przegladalam jedna czesc garderoby,,
                                                    az mi sie lzej zrobilo tak wogole,ze miejsce sie "rozluznilo"
                                                    wracajac wstapilam do pobliskiego sklepu i kupilam kapuste bo duzo tansza byla..i juz golabki na piecu sie "dusza"

                                                    rano w sklepie tez bylam,
                                                    mialo byc mniej ludzi,dobrze,ze maseczke nalozylam na paszczydlo...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 03.02.21, 12:18
                                                    chatka omieciona,
                                                    spacer odbyty
                                                    zaraz bliny bede smazyc
                                                    i konsumowac je z bieffstroganow..
                                                    a pozniej to juz luzzzzzzzzzzzzz..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 03.02.21, 13:11
                                                    kendo to sie obrobilas, i blinow tez bym zjadla.
                                                    U mnie pralka pierze swiateczne firany, czyste inne
                                                    powieszone i okna w srodku odswiezone, obiad
                                                    tez sie juz dogotowuje.

                                                    Przyjemnego popoludniowego relaksu Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 03.02.21, 13:20
                                                    a zdroweczko Lusia to jak??
                                                    nie przepracowujesz sie czasem??

                                                    moge Ci jutro podrzucic ze dwa blin gryczane,
                                                    bo dla dzieciecia tez nasmazylam
                                                    i sama juz tez pojadlam..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 06.02.21, 10:44
                                                    czas na spacer,
                                                    akurat sasiadka zadzwonila,
                                                    czy che jej towarzystwa,
                                                    maz jej wrocil i stwierdzil,ze mrozny wiatr po policzkach szczypie,
                                                    maske na usta naloze i bedzie cieplej,
                                                    slonce swiec,bedzie udany spacer.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 06.02.21, 11:28
                                                    Ja w nocy nie spalam, wiec dzien mam
                                                    ze wszystkim opozniony, spacer moze po obiedzie
                                                    zalicze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 06.02.21, 14:30
                                                    ja jakos usnelam,
                                                    obudzilam sie przed osma...
                                                    pozno sniadanie..

                                                    podpalili salon fryzjeski tam gdzie kidys czekalas w samochodzie i widzialas bron...

                                                    spacer byl super 40 min.marszem.

                                                    os trzeba poprzekladac na polkach,
                                                    moze cos znajdzie sie niepotrzebnego..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.02.21, 08:52
                                                    dzionek,jak zwykle to samo co caly tydzien,
                                                    moze z malym odbierznikiem pojsciem do sklepu by uzupelnic zapasy..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.02.21, 09:01
                                                    Kendo, tez mi sie przez caly tydzien uszczuplilo
                                                    w spizarni i musze z lista pojsc zeby nic nie zapomniec,
                                                    ew. do nowego gotowania cos dokupic.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.02.21, 09:08
                                                    kapusa tu w Coop po 7,95,
                                                    kupie i na balkon zloze,bedzie na zas,
                                                    jajka/cebula..podstawowe rzeczy musze dokupic...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.02.21, 11:53
                                                    Kendo w Willys cebula i buraki 5,90
                                                    seler, pasternaka, kålot 9,90
                                                    watrobka kurczak 16,90 opakowanie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.02.21, 13:40
                                                    juz kupilam tu blizej,
                                                    cjoc zdziebko drozsze,ale jadac po tansze,
                                                    to wyszlo by tak samo w cenie.,
                                                    kupilam mielone z kurczaka,
                                                    beda pulpety jutro
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.02.21, 13:57
                                                    Kendo, ja mielone z kurczaka zmieszalam w wolowym mielonym
                                                    i wyszly bardzo dobre pulpety, i chyba nastepny projekt to beda
                                                    w jarzynkach takie to i Elsa poje.
                                                    Pomidorwka wyszla w smaku b.dobra z cremFraihe.

                                                    Do sklepu chyba dzisiaj sie nie wybiore, widze ze wieje,
                                                    ludzie opatuleni codza, ale na krotki marsz po nalesnikach
                                                    chyba wyjde?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.02.21, 14:26
                                                    wlasnie taka kompozycje pulpetow bede jutro robic,

                                                    bylam na spacerze,
                                                    wiatr pszeszywajacy wieje,
                                                    zolty skafander i kaptur nalozylam a pod termo-spodnie jeszcze inne,
                                                    nie zmarzlam,
                                                    szalik na buzie naciagalam,
                                                    sasiadka tez byla sama i dzwonial do mnie czy bylam juz na spacerze,
                                                    ona do placu zabaw doszla i wrocila do domu,
                                                    opowiadala,ze ta z dolu co po wylewiejz hiszpanem jest,
                                                    wiatr malo nie przewrocil,maz ja chwycil..
                                                    porywy sa porwiste..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.02.21, 15:58
                                                    A to chyba juz nie wyjde dzisiaj,
                                                    bom sie napracowala przy piecu szykujac
                                                    obiadki na zas, taka dzisiaj mialam ochote do
                                                    tej pracy, ze nie czulam zmeczenia, ale jak usiadlam
                                                    to nogi czuje w uszach.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.02.21, 10:11
                                                    najlepsze dnia wychodza,wlasnie,kiedy jest na nie ochota przygotowac..

                                                    ja juz wszystko przygotowalam do obiadu
                                                    sypialnie ogarnelam
                                                    i spacer
                                                    obiad i pozniej luz albo za druty sie zlapie,bom dawno nie dziergala
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 09.02.21, 11:22
                                                    Po wczorajszym kulinarnym dniu, dzisiaj inny rozklad
                                                    zajec.
                                                    Ja probuje dziergac, nowy projekt, skonsultuje
                                                    z corka czy wnuczka cos takiego potrzebuje?.
                                                    Terz odkurzaczem o podlogach pojechalam, sciereczkami
                                                    omiotlam kurz, chodniczki na balkonie sie wietrza
                                                    i za chwile bede obiadek zajadac,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.02.21, 14:20
                                                    a to duzo juz zrobilas..

                                                    tez chyba za druty sie zlapie i nowy projekt udziergam,
                                                    moze zda egzami w noszeniu...

                                                    a sa modne dlugie kamizelki udziergane i pulowerki..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 13.02.21, 12:12
                                                    Juz wrocilam z przebiezki zanim goscie sie zjawia,
                                                    obiad mam gotowy, ew, na podwieczorek beda
                                                    placki ziemniaczane + siadle mleko, albo mizeria z ogorkow,
                                                    co kto woli. Oczywiscie deser tez bedzie "kladkaka" + bita smietana,
                                                    albo lody.

                                                    Bekit nieba i - 6 C ale ciezko jakos mi sie dzisiaj maszerowalo,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 15.02.21, 09:20
                                                    *Lusia
                                                    tak,mamy sliczne dni lutego,
                                                    noca mrozi/za dnia mniej i slonecznie,
                                                    wczoraj bylam niemal godzine na marszu,pod koniec trasy spotkalam sasiadke i z nia ostanie kroczki zrobilam..
                                                    dzis to samo w planie,
                                                    obiad tez jakis musze zrobic,
                                                    moze z mopem tylko kurze przetrzec..
                                                    no,normalka,jak co dzien..
                                                    do sklepu nie musze,
                                                    wszystko mam...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 15.02.21, 09:41
                                                    Ja pospalam dluzej, dopiero snadanie
                                                    zjadlam, kawa jeszcze nie gotowa, i chyba
                                                    sie tez przejde przed poludniem i pozniej
                                                    pod wieczor bo juz dluzej widno, i w tym tygodniu
                                                    ma byc troche cieplej?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 15.02.21, 09:47
                                                    *Lusia
                                                    faktycznie opoznione sniadanko masz dzis,
                                                    no nie wiadomo,
                                                    jak bedzie po opadach sniegowych ,
                                                    noca pewnie gololedz,za dnia odwilz i ciapa,

                                                    fak,coraz dluzej juz widno,
                                                    jak sloneczny dzien,to 5:30 zaczyna dopiero ciemnic..

                                                    jak zrobie ponad 6 tys.krokow,
                                                    po poludniu nie mam ochoty na powtorke marszu,
                                                    czekam kiedy kamyczyki miota,wtedy na rower mozna co dziennie sie wybrac..
                                                  • alfredka1 Re: co dzisiaj... 15.02.21, 21:25

                                                    ... a ja niestety jeszcze nie mogę spacerować... stopa byla polamana ale kości stare i kruche więc i zrośnięcie takie wiecej garbate ...
                                                    wychodze na krótko i czekam na ocieplenie to będe mogla nałożyć sandałki ...
                                                    ale nie narzekam za bardzo ..
                                                    dzisiaj z Wodnikiem zaszczepiliśmy sie poraz drugi......
                                                    /a córka już też zaszczepiona /
                                                    pozdrawiamy smile)
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 15.02.21, 22:34
                                                    Alfredko to covid Wam nie straszny? , ale i tak ludzie
                                                    uwazaja u nas w sklepach i na ulicach omijaja sie lukami,
                                                    tylko niektorzy w maskach na twarzy chodza, ja nie chodze
                                                    bo paruja mi okulary, szaliki naciagam na usta .

                                                    Do lata to juz stopka wydobrzeje i w ´sandalkach pewnie bedzie
                                                    mniej bolu sie odczuwalo, Zdrowka dla calego Zeremia zycze.

                                                    Z obiecanych spacerow tylko jeden zrobilam, caly dzien byl
                                                    jakis taki zachmurzony, jakby za chwile mialo cos padac,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 16.02.21, 09:36
                                                    o,to juz u Alfredki,
                                                    wszyscy zaszczepieni,
                                                    a byly jakies objawy poszczepionkowe?

                                                    nozka dojdzie do siebie,kiedy poczuje cieplejsze dni
                                                    i bedzie Alfredzia "szybko biegac"

                                                    dzis do sklepu dalszego sie wybieram po ziemie-maly woreczek,
                                                    coby skrzydlokwiata przesadzac,bo cos bardzo mi marnieje..
                                                    marsz bedzie dzis z pozytkiem podwojnym..
                                                    o i obiad jakis musze..choc lososia wczoraj dwie porcje zrobilam..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 16.02.21, 18:59
                                                    Caly dzien przelecial jakos szybko, bylam na marszu
                                                    i w drodze powrotnej zrobilam zakupy, a lista zostala na
                                                    stole, po przyjsciu jak rozpakowywalam to oczywiscie zapomnialam
                                                    kupic serek wiejski, bo szczypior do niego zakupilam.
                                                    Jutro moze rano wysokocze, nie ma ludzi, ale usmzylam mielone
                                                    kotlety i na kolacje z salata z obiadu zdegustowalam,

                                                    Oczywiscie do zadnej szuflady do dotarlam jak sobie planowalam,
                                                    ale jutro tez jest dzien, to moze mi sie uda?...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 17.02.21, 10:17
                                                    ciekawe czy zmniejsza sie opady sniegu,
                                                    bo jak tu isc na marsz kiedy platki sniegu wiruja jak oszalale bo wieje tez,

                                                    mam dwa upiory do uprania,
                                                    w piwnicznej pralni upiore,szybciej wyschnie,
                                                    moze tez i omiote mieszkanie??
                                                    zobaczymy na co bedzie ochota..

                                                    *Lusia
                                                    a kupijac szczypior do serka wiejskiego nie pomyslalas o nim,ze trzeba zakupic...echhhh,tez nieraz tak mam...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 17.02.21, 10:30
                                                    Kendo stalam na srodku sklepu sfustrowana i nie moglam
                                                    sobie przypomniec co wpisywalam na liste, to juz chyba nie
                                                    bedzie lepiej, trzeba tylko wlasnie pamietac, zeby zabierac ze
                                                    soba liste zakupowa.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 17.02.21, 10:47
                                                    hi.hiii
                                                    oj Lusia,
                                                    a pewnego razu dziecie do mnie przyjdzie i beda szawki pooklejane papierkami przypominajacymi co gdzie lezy,czy co trzeba zrobic..

                                                    snieg troszke zelzal,
                                                    ubieram sie i okrezna droga do sklepu pujde po cream fresch
                                                    qurcze,szkoda bedzie buty moczyc w tym mokrym sniegu..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 17.02.21, 10:55
                                                    Tez sie ubieram i ide okrezna droga, teraz przejechal
                                                    maly plog i odsniezyl chodniki w kierunku sklepu.
                                                    Wieje wschodnim wiatrem.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 17.02.21, 11:52
                                                    Przy pochmurnym niebie nie mam planów co wpadnie do ręki.
                                                    karteczki z waznymi sprawami mam na lodówce.
                                                    Teraz jednorazowo staram sie robić duże sprawunki
                                                    więc karteczka jest niezbędna.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 17.02.21, 13:24
                                                    Mario tez spisuje karteczki, ale jak sie juz ubiore w ciuchy
                                                    zimowe, to zapominam o kartecze, jak wczesniej nie schowalam
                                                    do portfela.

                                                    Wrocilam ze sklepu, kupilam serek wiejski i swiezego kurczaka,
                                                    podzielilam jak chcialam, nawet nogi z kosci wyfiletowalam i
                                                    beda z nich kotlety panierowane i z piersi rowniez, bo inaczej to
                                                    miesko suche mi sie wydaje, a z reszty bedzie baza na zupy.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 21.02.21, 10:49
                                                    Obiad mam dzisiaj gotowy, za chwile wyjde na
                                                    jakis marsz i bede szukala nadchodzacej wiosny.

                                                    Milej niedzieli Nam zycze.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 21.02.21, 13:56
                                                    Jestem już po obiadku tzn. był bigos z lodówki i całe kartofelki
                                                    z przyprawami a teraz wg Twojego Lusiu przepisu wymieszałam ciasto na racuchy i rosnie.
                                                    Zaraz ide smazyc i a potem też jeść z dżemem z czarnej porzeczki serkiem śmietankowym.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 22.02.21, 06:36
                                                    Mario, mam nadzieje, ze racuchy smakowaly i jeszcze
                                                    na dzisiaj bedziesz sie nimi delektowac.?

                                                    Ja dzisiaj jakis obiad zrobie z tego co dokupilam i bedzie
                                                    tez na zas, pogoda dopisuje to obowiazkowo marsz, wczoraj wiecej
                                                    jak godzine maszerowalam a wieczorem mialam obolale stopy,
                                                    pol godzinny marsz to limit na moje stopy, czekam wiosny, i czystych
                                                    chodnikow bez ostrego piachu, zeby rowerem mozna bylo jezdzic.

                                                    Mam nadzieje ze w sklepie dostane odpowiedni kolor wloczki do
                                                    swojego projektu zeby go zakonczyc.

                                                    Zrealizowanych planow Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 22.02.21, 10:20
                                                    *Mario
                                                    mam nadzieje ,
                                                    ze racuchy wyszly wedlog oczekiwan smakowych
                                                    na dzis tez bedzie..

                                                    *Lusia,
                                                    moje stopy tez cos czasami niedomagaja,
                                                    dzis pocwiczylam zdziebko na wzmocnienie "wiazadel w stopie" z Sofia.

                                                    wczoraj pierogow nalepilam z miesem ,
                                                    podziele sie z dziecieciem,

                                                    marsz obowiazkowy przy pieknej pogodzie,
                                                    chatke juz tez oporzadzilam,
                                                    i bedzie czas na relaksik
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 23.02.21, 10:56
                                                    Od rana jestem zajeta, omiotlam chalupke, obiad mam dla
                                                    siebie od wczoraj, dla gosci wyjelam inny, bo w innym czasie
                                                    przybeda.
                                                    Cos slonce sie schowalo, ale chyba nie bedzie opadow, chociaz
                                                    by sie przydalo troche deszczu zeby zmyl sol z ulicy, bo osiada
                                                    na szybach.
                                                    W planie mam rowniez jakas przebiezke, chwile odpoczne i pomaszeruje,
                                                    Spelnionych planow Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.02.21, 11:09
                                                    sprezylas sie Lusia,
                                                    ja tez ogarnelam swe "komnaty"
                                                    upiora maszyna wyprala
                                                    obiad sie juz rozmraza,
                                                    i na marsz wlasnie sie wybieram,

                                                    zapowiadali ewentualnie mrzawke..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.02.21, 13:17
                                                    spotkalam dzis sasiada zza sciany,
                                                    czecha 94 lata za dwa dni bedzie mial,
                                                    chodzi na silownie tutaj dwa razy w tygodniu,
                                                    mowil,ze malo bylo osob ,
                                                    z nim akurat 3 osoby,
                                                    co dzien jezdz na rowerze,lub jak snieg byl to deski wyciagnol ..

                                                    mysle,ze zaraz po wstaniu,
                                                    przed sniadaniem warto by bylo zejsc i pocwiczyc troche
                                                    coby sie znowu zmiesci w zeszloroczne ciuszki wiosenno-letnie.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 23.02.21, 13:31
                                                    Kendo, nie wszyscy wiekowi starcy maja tyle samozaparcia
                                                    do cwiczenia.
                                                    Ja wlasnie wrocilam rundy, ciezko mi sie dzisiaj szlo, nie wiem
                                                    czemu, nie ma przeciez duzego wiatru i plusowo, chyba za duzo
                                                    ubrania czlowiek ma na sobie, ale sie boje zimna i zaziebienia.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 23.02.21, 13:51
                                                    Cos corka sie nie przypomniala ze przyjada, a ja dalej czekam.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.02.21, 14:24
                                                    *Lusia
                                                    pewnie mala jeszcze sie nie obudzila,
                                                    na pewno przyjada,
                                                    czech opowiadal,ze zmusza sie do bycia na dworze i na silowni,podpiera sie jedna kula jak idzie do garazu po rower..,,

                                                    w parku straszne rostopy,kluczylam miedzy uliczkami willowymi,
                                                    doszlam tez to grindy na sciezce rowerowej i wrocilam,
                                                    mialam ten golfik wczorajszy skonczony na sobie,
                                                    blad w nim,ze na karku nie oslania i powiewalo i troche,
                                                    bede musial dorobic klin do tylu i bedzie super,
                                                    akurat ze ledwo przez glowe pezechodzi,to ladnie obtula szyjecze.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 23.02.21, 17:34
                                                    Więc tak zaczne od racuchów chociaz ich prawie juz nie ma.
                                                    Wyszły super. Ciasto urosło jak nigdy. Dodałam 1/3 kostki
                                                    lepszej stopionej margaryny, bo przyminiało mi sie,że tak
                                                    robiła moja mam. Kilka sztuk zamroziłam.
                                                    Teraz co dzisiaj. Duzo sie działo.
                                                    Przed południem poszłam odebrać wynik cukrowy.
                                                    Akurat przyjmował diabetolog 9i stwierdził,że
                                                    cukrzycy nie mam /94 / ale cos tam jest nie tak
                                                    bo za mało glukozy po próbach i warto zrobic krzywą
                                                    insulinową i dał mi skierowanie. Badanie jest
                                                    płatne, ale trudno. Dawno, dawno to tez moja glukoza była
                                                    w niskich normach , chyba tak mam.
                                                    Wracając zrobiłam niewielkie zakupy dla psiny.
                                                    Oboje zjedlismy obiadek , co kto miał i potem
                                                    było strzyżenie. Sama to robię u psiny od lat.
                                                    Ostatnio ucieka ale jakoś sie udało.
                                                    Mimo południowego tylko słonka bo potem
                                                    znikło nie byliśmy na spacerku razem.
                                                    bo u nas duża warstwa sniegu jeszcze na chodnikach.
                                                    a wkoło tez bielutko. Snieg wcale nie ginie bo 0-+1
                                                    Teraz chwilkę odsapnę i ide na herbatke z c u k r e m.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 24.02.21, 09:15
                                                    Kendo, jak dopracujesz golfik to go chyba nam zademonstrujesz
                                                    na fotce.
                                                    Mario, faktycznie mialas ciekawy dzien , mysle ze do racuchuch bedziesz
                                                    czesto owracac, Hakus jest juz niecierpliwy, ale pozniej wyglada uroczo,
                                                    Myslalam ze tylko ta krzywa cukru pokazuje obraz, a to jeszcze musisz
                                                    zrobic kryzwa na glukoze. W tym roku masz uroki prawdziwej zimy,
                                                    ale i nie dlugo tez snieg sie ulotni i bedziecie spacerowac po suchych
                                                    chodnikach.

                                                    Ja dzisiaj mam troche roboty, Elsa wczoraj rozbila magiczna kule z brokatem,
                                                    rozlalo sie na narzute na ktorej sie bawila i wszystko do prania w pralni,
                                                    wczoraj corka tylko to zaprala.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 24.02.21, 10:01
                                                    *Mario
                                                    ciekawy dzionek,
                                                    a psiunka chyba juz z racji wieku ucieka od nozyczek,
                                                    podobnie jak staruszki maja awersje do niektorych czynnosci,
                                                    fajnie,ze racuchy smakowaly i udaly sie,

                                                    Lusia,
                                                    a jak zareagowala Elsa,kiedy zobaczyla,ze sie rozbila kula??

                                                    dzis byl pan i zabral metnik radonu,
                                                    ktory lezal i mierzy niemal dwa miesiace,
                                                    zaraz tez z domu wybywam,
                                                    moze pozniej do jakiegos sklepu wstapie..

                                                    udanych planowa Wszystkim
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 24.02.21, 10:01
                                                    LUSIU to masz w domu małą demolkę po odwiedzinach.
                                                    Musisz na przyszłośc zabezpieczać bo dzieci to maja jak wiesz,
                                                    że lubią siegac i bawic sie tym co może sie zniszczyć.
                                                    Powinnam wezwać jak nie pojadę do weta pana od tv.
                                                    Nic nie planuję jak wyjdzie tak będzie. bo planowanie nie
                                                    zawsze mi teraz wychodzi.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 24.02.21, 12:18
                                                    Wlasnie z tym planami Mario u mnie jest podobnie,
                                                    a Elsa chciala zbierac te skorupki, corka malo nie zemdla,
                                                    wczoraj byla pralnia zajeta, to dzisiaj rano kursuje, przy okazji
                                                    wypralam caly kosz prania co mialam dopiero na drugi tydzien,

                                                    Pa wnuczce pol godziny ukladam zabawki na miejsce i zmywam
                                                    naczynia, a ona wszystkim na raz chce sie bawic, jest chwila spokoju
                                                    jak siedzi i oglada o 18,oo swoja bajke to i wtedy mozn ja nakarmic,
                                                    ale juz sie wycwanila i zdecydowanie mowi "nej" i odsuwa raczka.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 24.02.21, 14:03
                                                    Elsa od poczatku ,jak pamietam byla zdecydowana,jak cos nie chciala,
                                                    demonstracyjnie pokazywala,
                                                    a teraz juz umie mowic i bedzie coraz weselej..

                                                    moje plany czasami "wypalaja"
                                                    lubie sobie planowac..

                                                    zaraz chyba sie ubiore i sparwdze czy w parku troche wody na sciezkach wyparowalo,
                                                    od razu zdjecia zrobie wiosnie-sniezyczki i zolte kwiatki-zwiastuny wiosny.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 24.02.21, 14:06
                                                    Kendo, potrzeba wiatru, zeby kaluze osuszal, u mnie w malym parku
                                                    wyglada tak samo. A fotki chetnie obejrze, chcoaz sama ich teraz nie
                                                    robie.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 25.02.21, 11:52
                                                    Z balkonu zdjelam sznurek nylonowy do wyprania
                                                    bo wisial cala zime, wietrylam posciel i koce, wypralam
                                                    go i na nowo chcialam powiesic a on sie zaczal rwac
                                                    przy naprezeniu, musze w sklepie zakupic nowy, nie wiem
                                                    czy dostatne taki sam, na nastena zime bede musiala go zdejmowac.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 25.02.21, 12:44
                                                    Wczoraj wieczorem napisałam ale mi zjadło.
                                                    Nie wiem czy dzisiaj to samo.Zaraz sprawdzę.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 25.02.21, 13:09
                                                    Mario nie zjadlo nic, bo widac wklejony Twoj wpis.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 25.02.21, 13:15
                                                    Jest dobrze. Wiec tak króciutko wczoraj zrob iłam duża runde spacerową
                                                    na starówke do sklepu zielarskiego.Tam jest dobrze zaoipatrzony. Duzo sniegu
                                                    na chodnikach więc wróciłam b.zmęczona. Wczesniej wyszłam na spacer z psiną
                                                    ale nie chciał chodzic bo snieg mokry.
                                                    Dzisiaj od rana psina unosi łapkę, Chyba nadwyrężyl na śluskiej posadce w łazience.
                                                    Ta łapka była kiedyz złamana. Zobaczę co będzie dalej. Spi spokojnie na razie
                                                    może przejdzie, pomasowałam. Prawie całe podłogi mam zasłane w mieszkaniu
                                                    chodnikami bo wiem ze wzgledu na łapki ale w łazience to trudno bo byłyby mokre.
                                                    Robota i plany na dalszym miejscu.
                                                    Dobrego popołudnia.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 25.02.21, 13:22
                                                    Mario,
                                                    nic nie zjada Twoich wpisa,
                                                    sa od wczoraj i dzisiejszy,

                                                    biedna psinka,
                                                    pewnie namarzla mu lapka i boli,
                                                    to jak u ludzi,cos zlamanego bedzie sie "odzywac przy zmarznieciu/nadwyrezeniu..
                                                    glaski dla maluszka,
                                                    zycze udanego dnia
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 25.02.21, 13:44
                                                    Mario, mokro i zimny lodowaty snieg robi swoje na takie
                                                    drobniutkie lapki, dobrze ze masowalas, to cyrkulacja
                                                    bedzie go calego rozgrzewac.

                                                    Ja juz po obiedzie, i porzadnym wietrzeniu pokoji w takim
                                                    intensywnym sloncu, juz zamknelam to jeszcze slonce nagrzeje
                                                    przes zamkniete okna, wybieram sie za chwile na marsz i nie wiem
                                                    w ktora strone, natury sie boje bo mnie zapyla wyschnete trawy i juz kwitnie
                                                    leszczyna i inne , w miescie za duzo ludzi, chyba bede smygac
                                                    miedzy oplotkami, krotkimi uliczkami?.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 26.02.21, 07:18
                                                    Nie wiem co mnie obudzilo tak wczesie nad ranem,
                                                    juz nie usnelam,
                                                    Za chwile po sniadaniu ide do sklepu po marchewke to
                                                    i inne podukty dokupie, wnuczka mnie dzisiaj odwiedza,
                                                    ma juz dzien wypelniony.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 28.02.21, 08:04
                                                    Napisalam sie i kliknelam w cos co mi wszystko
                                                    zjadlo z ekranu.
                                                    Nic ciekawego nie bedzie, zwykla niedziela, no tylko
                                                    ugotuje sobie obiadek coby i na jutro jeszcze mi starczlo,

                                                    Spacer tez zalicze, ale wczoraj wrocilam zniesmaczona od
                                                    kurzu ktorego bylo pelno w powietrzu i w moich ustach, po
                                                    przyjsciu do domu plukalam, kurz czulam az w gardle.

                                                    Przyjemnej niedzieli Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 01.03.21, 15:23
                                                    dzis nic nie planowego bylo,
                                                    wiec podjechalam po Lusie i rekonesans zrobilysmy,(w maseczkach na twarzach)
                                                    3 sklepy meblowe
                                                    jeden z cichami
                                                    i nowo otwarty sklep COOP,
                                                    gdzie zakupilysmy po cenach promocyjnych mieso z jelenia/losia/gesi/
                                                    cala polowka swierzego lososia,ktora od razu podzielilysmy i zamrozily,beda obiadki..
                                                    ucieszylysmy sie z takiej okazji cenowej..
                                                    bedzie urozmaicone menu na talerzu..

                                                    a teraz odpoczynek z bolacymi pietami i umeczonym cialem,
                                                    bo w sklepach goraco i ciuszki zimowe to umeczyly nas..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 01.03.21, 20:20
                                                    To prawda Kendo, tak bylo, zjadlam obiad i leglam
                                                    na kanapie, ale pierw uporzadkowalam to co kupilam,
                                                    ja teraz dopiero wstalam zrobilam sobie herbatke
                                                    ziolowa i wieczor juz spedze w lozku z tv.
                                                  • alfredka1 Re: co dzisiaj... 01.03.21, 22:10
                                                    Taaaaaaaaki wybór mięsny ohohohooo smile gęsinę jadam ale dziczyzny u nas w sprzedaży nie ma .... może i dobrze ???

                                                    ja, niestety, jeszcze po sklepach nie moge chodzic . Stopa już chyba na zawsze odkształcona i boli gdy dłużej podrepcę ....
                                                    a może kupię pantofle o wiekszym rozmiarze /szerokość/ i zdrową nogę opatulę ? smile
                                                    pozdrawiamy smile)
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 02.03.21, 10:15
                                                    Alfredko, to przykre jak dokuczaja nam bole, ja tez nie jestem
                                                    od nich wyzwolona, co dzien gdzies cos szczyka i pobolewa,
                                                    a stopy co najwazniejsze tez tylko okreslona ilosc krokow moga
                                                    nadeptac, tak ze czekam tylko jak komuna posprzata piasek ze
                                                    sciezek rowerowych, to rowerem bede sie wszedzie przemieszczala.

                                                    Zdrowka i cierpliwosci na wytrzymywanie boli zycze Nam wszystkim.

                                                    Dzisiaj mnie naszlo na kulinaria, zatrudniam sie w kuchni i znowu
                                                    obiadow napichce na zas.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 02.03.21, 12:38
                                                    *Alfredko,
                                                    a nie moze jakis specjalista ze skierowaniem zrobic buciki na miare,
                                                    tu robia takie,kiedy pacjeci maja problemy ze stopami i w sklepach nie ma na nich rozmiaru..

                                                    *Lusia
                                                    te nasze bole to juz do naszego wieku trzeba zaliczac,
                                                    chyba nie ma czlowieka co by nie czul jakies bolowe zmiany w swym ciele..

                                                    a dzis tez kulinarnie sie zajelam
                                                    z przerwa na spacer,
                                                    miesiwo juz upieczone/kapusta kiszona uduszona/nalesniki usmazone
                                                    po obiedzie zabieram sie za mielenie /zawijanie w nalesniki/panierowanie,
                                                    pozniej to juz tylko relaxxxxxxxxxxxxx,az do nocy..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 02.03.21, 14:33
                                                    Kendo, ja tez z gotowaniem sie jakos szybko uwinelam
                                                    i wykorzystalam slonce do wietrzenia chodnikow, odkurzylam
                                                    i na mokro podlogi zmylam, mam swiezutko, okna poczekaj
                                                    do tygodnia przedswiatecznego bo i tak sie zakurza.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 04.03.21, 08:03
                                                    Dzisiaj przespalam deszcz, kawa dopiero leci
                                                    z bryga i bedzie opoznione sniadanie, czekam na jakis
                                                    przyplyw energi, obiad mam gotowy i posprzatane, to nie
                                                    wiem jak mi ten dzien uplynie? chyba nie na nudach?, a przypomnialo
                                                    mi sie ze to juz swieta w kwietniu, poprzegladam jakie mi zostaly
                                                    dekoracje, zeby ewentualnie udekorowac okna.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 04.03.21, 10:25
                                                    *Lusia
                                                    tez przespalam medycyne,
                                                    o godz.pozniej wzielam i zas przysnelam do 9 godz...wrrrrr,
                                                    juz po sniadaniu i czas na cos zrobic,
                                                    czas pokarze na co bedzie ochota,
                                                    dekoracje na "swieta jajkowe mam ,nawet sporo"
                                                    bede musiala zrobic selekcje,by miec je w plastykowym pojemniku w domu a nie schodzic do piwnicy..
                                                    przegapilam z choinkowymi dekoracjami-zrobic selekcje,
                                                    ale zmiescila mi sie w pojemnik i stoja w garderobie..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.03.21, 10:26
                                                    az szkoda w domowych pieleszach siedziec,
                                                    chatke juz omopalam i na mokro tez,
                                                    wiec czas na relaksik,
                                                    bo obiad tez mam,
                                                    ogorkowa co wczoraj nie zjadlam...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 05.03.21, 11:09
                                                    Juz przyszlam, po miescie miedzy wysokimi domami, myslalam
                                                    ze nie bedzie tych oparow solnych, a tu pod slonce biala mgla z tumanu
                                                    kurzu. A chusciaste jeszcze w dlugich plaszczach przemieszczaja z miejsca
                                                    na miejsce.
                                                    Przez okno tylko tak pienie ze sloncem wyglada, wiatr zimny.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 05.03.21, 18:59
                                                    Zniknęlo mi to co [przed chwilą napisałam. Więc raz jeszcze w skrócie...
                                                    Teraz wyczytałam,że w Warszawie brak wolnych miejsc w szpitalach,
                                                    karetki czekaja z pacjentami po 5 godzin i w stosunku do lutego
                                                    wyjazdów jest dwukrotnie wiecej. Brak personelu medycznego w szpitalach.
                                                    To dla mnie przerażajace. Mój termin szczepienia bliski a rzad wymyślił
                                                    przesunięcie terminu drugiej dawki żeby wiecej ludzi zaszczepić.
                                                    Opinia producenta jest taka że najkorzystniej otrzymac drugą dawkę
                                                    po 21 dniach a rząd po 42 dniach.
                                                    Kończe bo zaraz przyjdzie mechanik do tv.
                                                    Spokojnej nocki.....
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 05.03.21, 20:52
                                                    Mario, tutaj tez rozne opinie na szczepionki z roznych firm
                                                    farmaceutycznych, my mamy sami sie zarejestrowac do szczepienia,
                                                    nie beda wysylac zadnych zawiadomien, jak to bylo poczatkowo powiedziane.

                                                    Masz nadzieje, ogladac naprawiony tv,? ciekawe czy da sie naprawic?.
                                                    Ja chyba bym sie nie obeszla bez tv, wprawdzie malo go ogladam,
                                                    ale wieczor zawsze z nim spedzam,

                                                    Milego wieczoru Nam zycze i spokojnej nocy.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 07.03.21, 12:43
                                                    Po brzydkiej aurze porannej, wyszlo slonce na niebo z bialymi
                                                    chmurami wiatr je zaslania, mialam wyjsc, ale sobie chyba
                                                    jeszcze odpusze i posiedze w domu, jakies zalegle gazety
                                                    poczytam i niedziela minie.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 07.03.21, 16:18
                                                    Nie dawno skończyłam porzadkowanie glowy. Podciełam sporo włosy
                                                    znudziło mi sie ich zapuszczanie. Kiedys u fryzjera wyrównam a teraz musi tak byc jak jest.
                                                    Ponadto umalowałam je na zupełnie inny kolor niz dotychczasowy ?różowy blond"
                                                    Trzymałam krócej żeby nie były za jaskarawe Zobacze jak wyschna i napiszę Wam.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.03.21, 09:15
                                                    Mario podzielam Twoje zdolnosci fryzjerskie, tez sobie
                                                    sama obcinam i maluje wlosy., wg opini spotkanych znajomych to chwala
                                                    moje zdolnosci fryzjerskie.
                                                    Kolor dla mnie ciekawy, wszak zawsze sobie Ciebie przedstawialam
                                                    jako blondynke, chociaz nigdy Ciebie w realu nie spotkalam,?
                                                    Juz niedlugo bez berecikow bedziemy chodzily, to slonce nam doda
                                                    swoich kolorow na wlosy i bedzie dobrze, wiatr ulozy rowniez fryzure.

                                                    Spisalam juz sobie liste do sklepu i zastanawiam sie gdzie mam isc
                                                    zeby wytestac jak moje stopy beda sie czuly pozniej.?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.03.21, 09:35
                                                    codziennosc niemal wykonana,
                                                    lozeczko poprawione po nocy,
                                                    okna ootwierane,
                                                    slonice tak swieci,ze mam +24 stopnie w pokojach przy otwartych oknach,
                                                    dokonczenie obiadu
                                                    spacer,
                                                    i pozniej juz relaksik

                                                    odwazne z Was fryzjerki,
                                                    ja sama to chyba golarka po glowie bym przejechala i fryzurka gotowa by byla,
                                                    farbuje sobie tez sama..
                                                    ale teraz chyba do frycki sie udam,bo za duzo siwizny jest..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 08.03.21, 12:56
                                                    Bylam w sklepie, polowe rundy przeszlam i ledwo wrocilam
                                                    do domu, wczoraj mialam tylko miekkie kapcie co moge wyjsc
                                                    na dwor to do samochodu nie zmienialam butow, a w domu
                                                    welniane miekkie ubralam i wydwalo sie ze juz po bolu ...
                                                    a tu dzisiaj nie....
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.03.21, 13:17
                                                    *Lusia
                                                    ajjjj,ajjjj,ajjjj powtorze za naszym Skrzatem...

                                                    tez wrocilam z pobliskiego sklepu,
                                                    pomarancze sa po 11,90,wzielam na caly tydzien...
                                                    kawe dla sasiadki,bo spotkalysmy sie przed sklepem,
                                                    wysyla do kraju zawsze ja,bo jej rodzinie smakuje..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.03.21, 09:01
                                                    mysle,ze dzis nozki nie przemeczysz..

                                                    plany jakies nijakie,
                                                    zobaczymy co dzien z soba przyniesie,
                                                    ale upior juz sie suszy w pralni,

                                                    za niedlugo trzeba bedzie wieksze zrobic,
                                                    pod katem swiat chatke wraz z oknami odswiezyc,
                                                    balkon przygotowac do posiedzenia...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 09.03.21, 09:19
                                                    Dokladnie Kendo, czeka nas wzmozony wysilek, ale to wszystko
                                                    dla zdrowia...hhhiii, miesnie beda rozruszane, zeby sie nie zastac
                                                    i zesztywniec.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 09.03.21, 09:32
                                                    Zaliczylam juz dyzur przy kompie i moge oddalic sie
                                                    do zaplanowanych zajec, a jeszcze musze wdepnac na
                                                    chwile do Jagi, ale zawsze tam jest lektura do poczytania,
                                                    to chyba jak sie obrobie w ramach relaksu poczytam.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.03.21, 09:36
                                                    tez sie "obrobilam laptopowo"
                                                    zaraz zejde do prali po suchego upiora,
                                                    wymagluje
                                                    i wolne bedzie,
                                                    moze omopam podlogi,
                                                    przy sloncu widac lezacy kurz,
                                                    a sama jestem i skad sie toto bierze..

                                                    udanych planow dzisiejszych
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 10.03.21, 06:38
                                                    wczoraj poszlam do sklepu po szparagi i cukierki,
                                                    zapomnialam o cukierkach,
                                                    ufff,jem je tylko w sobote albo niedziele,kupuje w papierkach wypelnione coniakiem/szery/wiski itp..

                                                    codziennosc dnia..
                                                    moze jednak za jakos szuflade sie wezme-moze z przyprawami,
                                                    wyjme wszystkie i poobmywam wkladki,
                                                    bo obojetnie jak bym nie obczyszczala sloiczka to i tak sie nasypie ..

                                                    udanych planow
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 10.03.21, 07:05
                                                    wlasnie ta szuflade chce dzis
                                                    doprowadzic do czystosci.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 10.03.21, 09:13
                                                    Kendo, to zycze powodzenia, ja moze wywioze do
                                                    Czerwonego krzyza juz 2 torby wyrosnietych ciuszkow.
                                                    A ju zrobilam mala, krotka runde, zakupilam sobie sniadanie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 10.03.21, 13:06
                                                    moja torba do oodania tez powieksza objetosc,
                                                    jutro sie wezme za garderoby,

                                                    dzis juz szuflade z przyprawami zrobilam

                                                    w sklepie tez bylam
                                                    abergurina tez kupic chcialam,
                                                    ale ze na kasie nie mogla kasjerka znalesc kodu to dostalam za darmo plus rabat dla emeryta jak sie handluje w dane dni w danym sjklepie-

                                                    a zachcialo mi sie do meblowego sklepu,
                                                    moze w koncu ten stolik do lawy zakupie i przemebluje w salonie ..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 10.03.21, 13:59
                                                    Keno to juz wiosennie masz w szufladzie z przyprawami.

                                                    Ja w koncu dotarlam i oddalam skurczone ciuszki, po drodze
                                                    jeszcze zawinelam do innego sklepu i zakupilam serki rozne
                                                    smaki, twarde i miekkie, i szynke taka prawdziwa w duzych
                                                    plastrach, bo lubie i nie tylko ja.

                                                    Zjadlam juz obiadowa rybke, zrobilam ziolowa herbatke i za
                                                    chwile legne na kanapie odpoczywac stopki bede, za duzo sobie
                                                    dzisiaj pofolgowalam...z marszamii...

                                                    Milego popoludnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.03.21, 10:22
                                                    tak ,Lusia,
                                                    szuflada z przyprawami zrobiona,
                                                    ale wieczorem nadgarstek mnie bolal,od wszystkich sloiczkow,ktore obmywalam/wycieralam..
                                                    czesc przeterminowych skasowalam i na razie nie dokupie,
                                                    nie planuje zadnego menu z nimi..po co ma lezec i przeterminowywac sie..
                                                    dzis lapka OK,
                                                    planuje szuflade ze sztuccami oporzadzic,
                                                    czesc musze chyba spakowac,sama jestem to po co mam miec 12 sztuk..bedzie luzniej w przedzialkach..
                                                    zobaczymy czy sie zmobilizuje do tego,
                                                    ewentualnie szuflada -kosz w garderobie -uffff,az nie chce myslec co sie pokurczylo w niej...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 11.03.21, 11:27
                                                    Kendo, najtrudniej rozpoczac jakas pracke, a pozniej to
                                                    juz idzie dobrze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.03.21, 13:17
                                                    *LUsia,
                                                    szuflada finisz,
                                                    obiad tez zaliczony,
                                                    pozostalo zapakowac reszte sztuccow i do piwnicy zaniesc,coby w domu po katach nie upychac.
                                                    mam jeszcze pate szuflad do ochedozenia..
                                                    ale ,jak ochota najdzie to zrobie..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 11.03.21, 14:43
                                                    sprawdzam
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 11.03.21, 14:59
                                                    Udało się więc piszę. Niedawno wróciliśmy od weta.Było gruntowne czyszczenie uszu
                                                    i chyba psina teraz częściowo będzie słyszał. Ponowne obcinanie pazurków bo tamten wet. to
                                                    schrzanił,i USG przepukliny. osłuchał płuca i serducho.Stan psiny wet. ocenił na stabilny nic złego się nie dzieje.
                                                    Mam zgłosić się po witaminy dla seniora które sprowadzi. Psina dostał też zastrzyk wzmacniający
                                                    jelita i kolna wizyta tuz po świętach z jeszcze jednym badaniem bo wet chce sprawdzic
                                                    swoje przypuszczenia czy nie zbiera się tam woda..
                                                    Pojechałam w obie strony taxi i wbrew moim obawom .Pierwsza część samochodu była
                                                    oddzielona przezroczystą zasłoną /widać że ktoś mądry takie produkuje /
                                                    i kierowca był w masce. Więc było w miarę bezpiecznie.
                                                    Psina teraz śpi a ja idę złożyć porozrzucane ciuchy.
                                                    Dobrego popołudnia.
                                                    Szuflady tez dorywczo porządkuję bo ostatnio to jestem trochę bałaganiar
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.03.21, 15:08
                                                    hej Mario,
                                                    czyli psinka jak na razie zdrowa
                                                    i pewnie slyszy juz tez lepiej,
                                                    jakis dokladny wet,chce wyeliminowac inne uboczne choroby i chce zrobic dodatkowe badanie,
                                                    glaski dla psinki,
                                                    pewnie bardzo zmeczony po "torturach weteryniarskich"
                                                    przespi sie to bedzie zywaszy..

                                                    Mario,tam gdzie mam lyzki/noze,zawsze najczesciej sie nakruszy,
                                                    bedzie czysto na jakis czas.

                                                    milego odpoczynku po przejsciach u weta zycze,
                                                    odpocznij sama tez,
                                                    bo wiem,ze takie wizyty "zabieraja sily"
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 11.03.21, 18:19
                                                    To było dziś szufladowo,bo ja też wreszcie wysprzątałam dużą szufladę,
                                                    a że mam ją pod nosem,to wszystko tam można było znaleźć,bo pod ręką big_grin,
                                                    Pośnieżyło na koniec dnia,ale jest +1 to nic nie będzie rano.
                                                    Hakuś jak lepiej będzie słyszał swoją panią,to mu się humor poprawibig_grin
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 12.03.21, 08:00
                                                    Dziwnie sie skladalo u Nas, ja tez szuflady wyjmowalam jedna
                                                    za druga i przykrecalam specjalne umocnienie, zeby nie zapadalo '
                                                    sie w nich dno, jak montowalam to nie wiedzialam do czego jeszcze
                                                    zostalo mi tyle srubek a wczoraj mnie olsnilo. Zrobilam i poprzekladalm
                                                    inaczej, troche tez skasowalam, pozniej poczulam sie b,zmeczona,
                                                    schylalam sie, odchylalam, klekalam na kolana i wyprost.

                                                    W sufladach sie zawsze wszystko schowa i wazne ze sie pamieta, ze
                                                    mozna to wlasnie tam ponownie znalezc.

                                                    To Hakus mial bilans zdrowotny z kosmetycznym tuszem, dzisiaj
                                                    bedziesz Mario obserwowac, czy lepiej slyszy i reaguje na Twoj glos.
                                                    To Cie ta eskapada troche kosztowala, ale masz profesjonalne
                                                    podejscie weta do pacjeta, zaufanie chyba tez do jego diagnozy?.
                                                    Mam nadzieje,ze nic niepokojacego wet przez dodatkowa badania
                                                    nie znajdzie, tylko to juz starczy proces u pieska, jak u ludzi i tez nie
                                                    domagamy pod kazdym wzgledem.

                                                    Ja jak ostatnio bylam u lekarza to mi powiedzial.. no ty jestes zdrowa..
                                                    ale medycyne- recepte mi wypisal , no i chyba sie pomylilas ze masz
                                                    tyle lat?.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 12.03.21, 08:01
                                                    Dzisiaj juz piatek,
                                                    jak zwykle ogarnac trzeba chatke, jakis obiad zrobic, albo
                                                    juz gotowy wyjac, zobacze na co bede zdecydowana pozniej,
                                                    ale chyba plackow ziemniaczanych mi sie chce.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 12.03.21, 08:42
                                                    hi.hi.hi....LUsia,
                                                    alez nareszcie domontowala szuflady jak nalezy,
                                                    a z naszymi latami to tak jest,
                                                    jak jestesmy wypoczeci wygladamy mlodo,
                                                    a lekarz komplemencil,by zminimalizowac obawe przedy tabletkami,,

                                                    piateczek,czas na omiecienie komnat swoich,
                                                    moze i jakiegos upira wrzuce u siebie,czlek w domu siedzi a tyle sie uzbiera zawesze do prania..

                                                    udanych planow,

                                                    acha reszte szuflad kuchennych chyba na dzis sobie odpuszcze.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 13.03.21, 19:37
                                                    Jak zwykle pogoda nie zachecala do wyjscia przez deszcz,
                                                    ale miedzy przerwami zrobilysmy z Kendo krotki rajd do sklepu
                                                    i wrocily do ciepla.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 13.03.21, 20:34
                                                    do domu tez suchym samochodem dojechalam..
                                                    dzionek udany,
                                                    a wieczor,zobaczymy,
                                                    zamias eliminacji do Eurowizji przelacze na angielski kryminal,
                                                    jest o duzo spokojniejszy w akcji,niz amerykanskie
                                                    tz,nie gonia nikogo samochodami..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 14.03.21, 10:53
                                                    Zaraz prawie poludnie, a ja nie wiem co z obiadem,
                                                    spacer tez obowiazkowo, ale tylko + 3,1 C, marcowe cieplo
                                                    nas nie rozpieszcza i dalej w zimowych ciuszkach terzeba sie
                                                    okrywac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 15.03.21, 09:00
                                                    dzionek zaplanowany,
                                                    krotko przed wietami trzeba poprac upiory,
                                                    dzis a reszte juz w srode przed czwartkiem,
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 15.03.21, 09:04
                                                    Poczatek nowego tygodnia, planow mnostwo,
                                                    trzeba w jakiejs kolejnosci je zaczac wypelniac prioritetowo.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 15.03.21, 09:27
                                                    mi latwo poszlo priroritowac dzisiejszy dzionek,
                                                    nawet sklep mi sie w planie zmiescil,
                                                    musze dokupic serka do abegurina
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 15.03.21, 13:13
                                                    Juz sie obrobilam, nawet zjadlam obiad,
                                                    a teraz tylko relax, wyszlabym na runde, ale mzy drobny deszczyk,
                                                    moze sie wypogodzi, bo niebo nie jest calkiem mroczne?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 15.03.21, 15:14
                                                    *Lusia
                                                    tez sie obrobilam,
                                                    nawet bylam tez jako asekurant ..

                                                    a deszczyki przelotne wraz z chowajacym sie sloncem,
                                                    ja po schodach nadeptalam to rundy dzis nie robie,
                                                    troche pocwicze wieczorem..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 15.03.21, 15:43
                                                    Kendo, to i niektore wazne miesnie tez pocwiczylas.
                                                    Ja teraz wrocilam z rundy, powrotna droge mialam pod wiatr,
                                                    ciezko mi sie szlo, nie mam kondycji, i noga tez pobolewa?
                                                    jak ubiore skorzane buty, musze chodzic w tych szmacianych lapciach,
                                                    (adidasy, Nike), ktore tylko na niektore okazje ubieralam.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 16.03.21, 08:21
                                                    Wypowiem sie pod koniec dnia, jak mi dzionek minal,
                                                    ale planow mam troszke.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 16.03.21, 10:15
                                                    hi.hi...no bedziemy czekac,jak mina Ci dzionek,

                                                    moj poranek juz zaliczony z czynnosciami codziennymi,
                                                    "zalatwie forumy" i dalej cos zaczne robic,
                                                    tak mam w "cichym planie" zakonczyc etap szuflad w kuchni,
                                                    niektore wymagaja duzego sortowania..ufff
                                                    marsz obowiazkowy..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 17.03.21, 08:53
                                                    Juz po sniadaniu, obudzilam sie dokladnie po wypitej kawie,
                                                    popatrzylam w okna, zamglone od soli ulicznej, wiec
                                                    chyba je dzisiaj zalatwie jak slonce przejdzie na druga strone
                                                    bloku.

                                                    Slysze w pralni nikt nie pierze, to chyba wykorzystam ten moment
                                                    i popiore, recznikow sie nazbieralo po gosciach i wlasne pranko, bedzie
                                                    szybko i pomagluje rowniez reczniki bo wtedy inaczej ukladaja sie na
                                                    plkach.

                                                    A wczoraj jeszcze napieklam sobie buleczek grahamowych, ktore sie
                                                    lezakowaly od 11 godz do 19, b,b.dobre sie wypiekly i wyrosly.
                                                    To zabieram sie do czynu.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 17.03.21, 12:01
                                                    Zasilam sie ekstra kawa po pralni, wkrotce obiad i pozniej sie chyba
                                                    jednak wezme za okna od ulicy, musze wykorzystac ladna pogode,
                                                    chociaz nie jest tak cieplo +6,..C, ale zawsze mam czapke i szyalik na okolo
                                                    szyji. Ale jak juz jestem gotowa to spogladam w okno, a tu deszczykiem
                                                    popadalo, to chyba odpuszcze to mycie okien.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 17.03.21, 12:39
                                                    *Luasia,
                                                    tu gradowalo niemilosenie,jak na marszu bylam,
                                                    troche zmoklam,postalam z sasiadka pod daszkiem,bo dogonilam ja na marszu,

                                                    a przed marszem zrobilam porzadek w dwoch szufladach,
                                                    zostaly jeszcze dwie,
                                                    ale to moze jutro?

                                                    samochod musze tez posprzatac w srodku,
                                                    choc nie ma balaganu ,ale kurz sie odlozyl,za niedlugo pewnie na sorwis beda mnie wolac,

                                                    obiad juz "pozarlam"-barszcz ukrainski,-dawno nie jedzony smakowal wybornie,

                                                    bulki chyba w piatek lub sobote bede piekla,
                                                    moze od razu i sernik i piernik na Wielkanoc upieke
                                                    dziecie lubi piernik.

                                                    wiecej planow na dzis juz nie mam,

                                                    udanych planow
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zla 18.03.21, 14:47
                                                    wczorajszy plan wykonany,
                                                    wlacznie z okurzaniem w srodku samochodu,
                                                    wypucowalam na "cacy"
                                                    wieczorem padlam,

                                                    dzis juz na myjce samochod zostal umyty,
                                                    a idac z kwitem i czytajac go,
                                                    jakos noga mi sie podwinela i runelam na asfalt az jeknal asfalt nie ja...
                                                    zdarlam na lewej dloni kawal skory do krwi przy malym placu,
                                                    kolano tez obdarte,ale spodnie cale,
                                                    nie czulam bolu,
                                                    dopiero jak poczulam cos cieplego na dloni,
                                                    to krew ,zapapralam kieszen od skafandra..ech....
                                                    dobrze,ze zakupy zrobielam przed myciem samochodu,
                                                    po przybyciu do domu przylozylam liscie aloesa na dlon i kolano,
                                                    ktore nie boli bardzo,
                                                    natomiast dlon tak..

                                                    zaskakujaca dobra wiadomosc..
                                                    chodzac na marsze,
                                                    zawsze mijalam sie z pewnym panem,(jest tez wdowcem)
                                                    nieraz przystanelismy rozmawiajac,
                                                    dzis ,przeprosil mnie ,
                                                    zapytujac,
                                                    czy bym z nim nie potowarzyszyla na Kanaryjskie Wyspy,
                                                    za wszystko by zaplacil nawet bilet na samolot..
                                                    hhhhmmmmm zakoczyl mnie tym...
                                                    zaczelam wymyslac rozne "usprawiedliwienia"..
                                                    no ale teraz pandemia,to nie ruszymy sie nigdzie niezaszczepieni,bo wszedzie zadaja udokumentowania o zaszczepieniu..
                                                    rostalismy sie w "znaku zapytania",
                                                    jak to szwedzi mowia.." ten dzien,to zmartwienie"-czyli na polski tlumaczac,
                                                    ".."dzień, w którym się martwic bedziemy.."

                                                    reszta planow musi poczekac,
                                                    az troche dlon wydobrzeje..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 18.03.21, 15:27
                                                    Kendo, to mialas dzisiaj nietypowy dzien, ale on sie jeszcze nie
                                                    skonczyl, wiec juz w domu nic nie rob, przykladaj kompresy na
                                                    obolale miejsca i snij o Wycieczce na Kanary(zart), ale sobie
                                                    mial odwage pan zapytac?.

                                                    Osobiscie tam bylam i podobalo mi sie, mimo ze to byl grudzien-styczen,
                                                    przyjechalam opalona do domu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 18.03.21, 15:53
                                                    *Lusia
                                                    zebys wiedziala,
                                                    gdybym siedziala to pewnie spadla bym z krzesla...
                                                    w sumie znamy sie tyle lat ile ti mieszkam,
                                                    sporadyczne spotkania-mijania na marszach,
                                                    z czase sie przystanelo i porozmawialo "o niczym"
                                                    to ze jest wdowcem,
                                                    dowiedzialam sie od innej osoby..
                                                    zobaczymy czy powtorzy "oferte" hi.hi....

                                                    zmienilam na nowe oklady z aloesa,
                                                    kolano juz duzo mniej boli,
                                                    natomiast rana na dloni "ma szarpany-kluty bol"
                                                    na noc zdejme oklady..
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 18.03.21, 15:56
                                                    chodzac na marsze,
                                                    zawsze mijalam sie z pewnym panem,(jest tez wdowcem)
                                                    nieraz przystanelismy rozmawiajac,

                                                    No to już wiemy dlaczego tak chętnie maszerowałaś w pogodę i niepogodę big_grin
                                                    Ciekawy pan i od razu zapropnował Wyspy Kanaryjskie big_grin
                                                    facet z poczuciem humoru,a trzeba było odpowiedzieć,że chętnie big_grin
                                                    ciekawe jakby z tego wybrnął wink
                                                    Żeby tylko ręka cała była.
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 18.03.21, 16:57
                                                    A ja mysle, ze przez te przypadkowe krotkie spotkania pan oferent poznal nieco Kendo. A ze jedt gadatliwa i przesympatyczna to odwazyl sie zaproponowac wyjazd. Skoro samotny to pewnie mu smutno i ciezko wiec dzuka kogos do towarzystwa. Nie dziwie sie, ludzie jakos sie poznaja, a co za roznica gdzie sie poznaja? Czy to w parku na basenie czy w sanatorium. Od czegos trzeba zaczac, moze nie umial inaczej, nie pomyslal o kawie tonrzucil taka propozycje. Wybadaj go Kendo, rozmawiaj na spacerach dluzej niz dotychczad, wybadaj go, posluchaj, ocen, daj szanse na sprzedanie mu o sobie jak najwiecej oczywiscie jak okazja pozwoli. Moze przydalby sie fajny kolega na wyjscie od czadu do czadu razem. Nie musi byc to zaraz cos zobowiazujacego ale dla codziennej odmiany czemu nie?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 18.03.21, 19:42
                                                    hi-hi--Jagusia,
                                                    na marsze chodzilam tam gdzie uprzednio mieszkalam,
                                                    tylko,ze tam bylo po wiejsku i chlop pilnowal swej trzody i krowek,
                                                    niz na spacer chodzic,

                                                    *Kallisto
                                                    tu taka forma istnieje,
                                                    ze sie spotykaja pary i razem spedzaja czas,pozniej wracaja do swoich domow,
                                                    mi na razie nie odpowiada ta alternatywa,
                                                    sama juz sobie rytm zycia ustalilam i dobrze mi z tym,

                                                    bede musiala zmienic troche trase marszow
                                                    to pana moze zapomni..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 19.03.21, 08:38
                                                    Kendo, on Cie chyba z okna obserwuje i widzi jak Ty wychodzisz,
                                                    to siada na rower i patroluje trasy ktorymi moze Cie spotkac,
                                                    pogadac nigdy nie zaszkodzi ze znajomym na spacerze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 19.03.21, 14:38
                                                    hi.hi..Lusia
                                                    dzis zmienilam trase,nie szlam miedzy willami,
                                                    wracajac do domu wstapilam po smietane,bo sernik bede piekla,
                                                    a on w sklepie przedemna dwie osoby,
                                                    juz placil,
                                                    co zauwazylam,ze jakis "niepozbierany"
                                                    chce miec chyba kogos na wczasach by go asekurowal,bo juz jego ego ku zanikowi sie zbliza..

                                                    z rana omiotlam/omopalam na mokro komnatki,
                                                    prysznic wzielam i pomaszerowalam,
                                                    ciezko dzis mi sie szlo,wiatr w buzie wial...

                                                    obiady na pare dni zrobilam-studza sie do zamrozenia,
                                                    teraz juz relaksik na calego...
                                                    jutro wolne od wszystkiego,
                                                    bedzie wspanialy weekendzik.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 19.03.21, 15:01
                                                    Kendo to chyba myslal o obstawie, albo Aniele Struzu.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 19.03.21, 15:11
                                                    Juz sie obrobilam na dzisiaj, nawet z zakupami,
                                                    wracajac, spotkalam sasiadke i kawalek razem przeszlysmy,
                                                    mialam ciezka siatke, nie wzielam balkonika i skrecilam
                                                    wczesniej na skroty do domu.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 19.03.21, 16:53
                                                    Człowiek do człowieka ciągnie,jak nie ma kogo to zwierzaka przytuli,a Ty Kendo jesteś biedna,bo zwierzaczka nie możesz mieć.Rozmowa jak najbardziej wskazana.
                                                    Jestem ciekawa na co zdobędzie się teraz towarzysz spacerów?
                                                    Będziemy kibicowały big_grin
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 20.03.21, 10:55
                                                    I ja doloze swoje: nigdy nie mow nigdy😊
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 20.03.21, 19:13
                                                    hi.hi..
                                                    *Jagus,
                                                    nie czuje sie biedna zorganizowalam sobie dzien tak,ze nie nudzi mi sie,
                                                    oczywiscie spotkalam dzis "dziedka"
                                                    zaczal chwalic dzis moj samochod,ze dbam o niego i ze w dobrym stanie,/no pewnie bo nowka)
                                                    *Kallisto,hmmm.mysle sobie cos knuje dziadzio i juz...brrrrrrr,
                                                    ma syna/wnuki,niech ich prosi na wyjazdy zagraniczne...
                                                    ale porozmawiac zawsze mozna,bo milo sie z nim gawedzi,
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 21.03.21, 11:41
                                                    Kendula i o to chodzi,żeby rozmowa była miła,a nie z musu.
                                                    A dziadzio niech nic nie knuje,bo nie ma szans big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 22.03.21, 06:54
                                                    Jakies plany juz na caly tydzien preliminert zrobilam,
                                                    tylko teraz zalezy od kolejnosci i samopoczycia, ktore
                                                    beda pierwsze.
                                                    Do sw, Wielkanocnych niespelna 2 tygodnie, musze
                                                    naszykowac piorka do dekoracji galazek baziowych, ktore
                                                    wczoraj przynioslam ze spaceru, i od nich tez mm uczulenie,
                                                    golymi rekami je lamalam i w ustach zrobilo mi sie gorzko.
                                                    Jak przyjedzie ktoregos dnia wnuczka to bedziemy je dekorowaly.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 22.03.21, 11:29
                                                    a to Malutka lubi takie zajecia Lusia,
                                                    bedzie nawieszac kurczaczki i piorka,

                                                    tez mysle sciac pare jakis galazek do kurczaczkow i piorek,
                                                    ale jeszcze za wczesnie,
                                                    mo moga mnie uczulac,
                                                    bede musial bzu poszukac,moze mnie nie uczula jego galazki..

                                                    *LUsia
                                                    wpadne dzis pozniej z tymi rzeczami dla Mlodej,
                                                    juz naszykowalam,
                                                    zdjec nie robie,bo lepiej ,jak organoleptycznie na to popatrzy.

                                                    *Jagusia
                                                    tak,miesiwa nabejcowane i zamrozone,
                                                    w swieta beda grillowane.

                                                    dzisiejsze normalne obowiazki dnia codziennego,

                                                    acha bylam w sklepie,
                                                    myslalam,ze arab bedzie mial tanszy rumianek,
                                                    opakowanie bylo bez ceny i chcial 15 skr,
                                                    a w sklepie obok kupilam za 12,95 skr,

                                                    udnych planow szystkim
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 22.03.21, 11:54
                                                    Sie juz obrobilam, lacznie z obiadem,
                                                    chyba sie ubiore i odniose buty co zakupilam,
                                                    przygladalam sie na nie przez 4 dni i stwierdzilam
                                                    ze wydaja mi sie za dlugie na stopie, musze poszukac
                                                    innego modelu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 22.03.21, 13:02
                                                    dokladnie Lusia,sa ladne,zle co z tego,
                                                    kiedy wygladaja,"jak kajaki"
                                                    nie jestemy przyzwyczajone do takiej dlugosci..

                                                    tez sie obrobilam,
                                                    wieczorem moze skocze do odleglejszego sklepu i zakupie co potrzebuje...ale to jutro,bo bedzie rabat na caly zakup.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj...zaskakujaca dobra wiadomosc i zl 23.03.21, 09:23
                                                    Buty wczoraj wymienilam moze na ladniejsze i o polowe
                                                    tansze, jeszcze stoja na kartoniku podziwiam je, musze
                                                    tez troche w nich pochodzic po dywanie zeby sprawdzic czy
                                                    bede mogla w nich chodzic.

                                                    Pogoda bezsloneczna to wywiesze chodniki na balkonie do
                                                    przewietrzenia, odkurzenie bedzie latwiejsze i podlogi na mokro,
                                                    I to powinno na dzisiaj wystarczyc, a w nagrode bedzioe smaczny obiad,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.03.21, 10:25

                                                    juz zrobilam w laziece chlapanie,
                                                    deser z bialego sera i galaretki,
                                                    czeka marsz,
                                                    i chyba do sklepu dalszego poczlapie coby co nieco dokupic i nie bylo za ciezko pozniej wnosic do domu,
                                                    a tak poaztem to ,to co ,co dzien sie robi,

                                                    Lusia ,
                                                    fajnie dzis sie "wypiora Twoje chodniczki dywaniki welniane"
                                                    pogoda pochmurna sprzyja ich "praniu"
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 23.03.21, 11:29
                                                    U mnie juz na balkonie wszystko sie wietrzy i obiadek
                                                    w garnkach pyrkocze, po obiedzie bedzie relaks z przebiezka.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.03.21, 13:25
                                                    *Lusia,
                                                    ja obiadek juz zjadlam,
                                                    sklep zalatwilam,
                                                    i zaraz na kanapke zloze swe cialo starcze...

                                                    szynki swiateczne w Kvantum po 39,90:- /kg,strasznie gruba skora na kazdej byla,
                                                    wiec niech inny klijet kupi,
                                                    ja pewnie ta niemiecka zakupie..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 24.03.21, 13:01
                                                    Witam. Ostre słonko i mocno przygrzewa. Byliśmy z psiną na krótkim spacerku.
                                                    A właściwie przymusowym dla mnie ,bo od wczoraj boli mnie staw biodrowy
                                                    wzdłuż nogi i musiałam kupić APAP p.bólowy. Chyba nadwyrężyłam niosąc
                                                    kupioną wodę w wiekszych ilościach która pije psina
                                                    plus inne zakupy. Mam zaległości w prackach bo w niedzielę z kolei
                                                    zepsuła sie lodówko-zamrażarka no i oczywście była nie przewidziana
                                                    robota , szukanie fachowca, naprawa z wydatkiem też nie przewidzianym.
                                                    2 dni to trwało.Więc na razie kończę bo obiadek do wykończenia czeka.
                                                    Spokojnego dnia życzę.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 24.03.21, 13:38
                                                    o jeja Mario,
                                                    jak to mowia ,..nieszczescia chodza parami,
                                                    poswiecasz sie duzo dla psinki niosac zapas wody,
                                                    a ja mam zakupiony NAPROKSEN,
                                                    jak czuje bole krzyzowo-korzonkowe to od razu biore pare dni,
                                                    mi pomaga

                                                    obrobilam sie juz dzisiaj,
                                                    z obiadem/marszem
                                                    nawet miesiwo na pirogi zmielilam,
                                                    jutro bedzie lepienie,.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 24.03.21, 15:46
                                                    Dawno jadłam pierożki z mięska chociaż b.lubię.
                                                    Zapominam . Może po świętach.
                                                    Masz sporo roboty KENDO ale potem satysfakcja
                                                    że wszystkim smakowało.
                                                    Narzie jestem z gotowaniem na bieżąco.
                                                    Te świeta będą dla mnie znowu przykre
                                                    przez tą pandemię zakłócającą
                                                    tradycyjne , normalne spotkania rodzinne.
                                                    Naproksen znam ale on ma duzo dla mnie
                                                    ubocznych działan i nie koliduje z innymi moimi
                                                    lekami.. Teraz po Apapie jest lepiej. to chyba
                                                    było nadwyrężenie jakiegos mięśnia.
                                                    Zobaczymy co będzie jutro.
                                                    Wyciągnęłam odkurzacz do psiny pokoju
                                                    i zaraz biorę się do roboty.
                                                    Dobrego wieczorku.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 24.03.21, 16:03
                                                    *Mario
                                                    pierogi robie etapami,
                                                    jednego dnia miesiwo sie bejcuje,
                                                    drugiego dnia je obsmazam/dusze-nieraz zmiele cieplawe bo lzej reczna maszynka,
                                                    robota wywiozlam do syna,i tam nieraz miele i robimy wspolnie,
                                                    niech sie uczy lepic..
                                                    na nastepny dzien zaczynam ciasto robic i lepic,
                                                    szybko idzie z rana pracka,
                                                    gorzej ,kiedy po poludniu mi wypanie cos zrobic..

                                                    tez mailam omopac podlogi,
                                                    ale miesiwo zabralo mi sily,
                                                    w piatek zrobie calosc.

                                                    tak swieta beda przykre,
                                                    choc ja z dziecieciem sie spotykam,wiec wspolnie bedziemy sie goscic,

                                                    udanego dnia i odpoczynku,coby nie nadwyrezyc cialka zbolalego.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 25.03.21, 09:51
                                                    Maria, Kendo, tak to bywa, jak nie mierzymy
                                                    sil na zamiary, w niektorych niedomaganiach fizycznych
                                                    trzeba duzo rozwagi i pracke dzielic na kilkaetapow, ja juz tak
                                                    zaczelam to praktykowac, mimo ze trwa to dluzej, ale zawsze po
                                                    zakonczeniu jest satysfakcja, ze juz dzielo zakonczone,

                                                    Owocnych, spelnionych planow na zamiary Nam zycze.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 25.03.21, 13:36
                                                    Okrutnie czuje sie zmeczona, uszykowalam juz
                                                    reprezentacyjny pokoj pod swieta z mala dekoracja
                                                    i myciem okien, odkurzaniem i powieszeniu firanek.

                                                    Zjadlam i dopijam herbate, jeszcze chwile odpoczne i musze
                                                    do apteki to po droze z marszu tam wstapie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 25.03.21, 13:47
                                                    *lusia
                                                    to juz masz w polowie chatke przygotowana do wielkanocy,

                                                    ja dzis myslalam ze to piatek
                                                    obsprzatalam chatke,
                                                    zjadlam obiad i do samochodu szlam,
                                                    przy garazu ciecie stali i z zarzadu mieszkaniowki i znajoma co na marsze chodze z nia,
                                                    oznajmili mi ze to czwartek,
                                                    ech,,,po prostu chyba sie starzeje...

                                                    odpoczne po marszu
                                                    zaczne lepic pierogi z miesem..

                                                    udanych planow
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 26.03.21, 14:41
                                                    Witam. Ponuro za oknem ale jest ciepło +10 i nie pada.
                                                    Oooooooooooooo wyszło słonko. chociaz to już 15ta.
                                                    To dobrze nastój zaraz innych.
                                                    Dalej jestem jakas połamana i w3szystko robie na zwolnionych obrotach.
                                                    Jestem mimo to na finiszu i po spacerku i z zakupami.
                                                    Trzymajcie się w zdrowiu.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 26.03.21, 15:10
                                                    Maria przesielenie wiosenne tez ma wplyw na nasze samopoczucie,
                                                    jeszcze ubranie prawie zimowe, co ogranicza nam swobode ruchow.

                                                    Ja premierowo dzisiaj rower wystawilam, napompowalam kola
                                                    i ruszylam do sklepu, co ulatwilo mi ciezary, dokupilam make grahem
                                                    i inne, teraz sobie przypomnialam ze zapomnialam o cukrze, bo promocja
                                                    cenowa, moze w niedziele, albo jutro pojade jak nie przyjada mlodzi.
                                                    Czulam jak ciezko mi szlo pedalowanie, ale w drodze powrotniej juz lepiej,
                                                    teraz przy pogdzie mam nadzieje czesciej rowerkowac.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 26.03.21, 17:49
                                                    kazda z Nas miala zjaecie na dzisiejszy dzien,
                                                    ja obmylam okna/firany czyste powiesilam
                                                    obiad zjadlam/na poczte pojechalam,
                                                    marszu nie bylo,
                                                    bo polazilam do samochodu i do sklepu/poczty...
                                                    dzieonek zaliczony,
                                                    slonecznie jeszcze do teraz.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 27.03.21, 09:33
                                                    weekendzikkkkkkkkk
                                                    odpoczynek po calym tygodniu,
                                                    ladowanie sil na ostani tydzien przed wielkanoca,

                                                    moze przejze pare firan,
                                                    co po sw.p.tesciowej zostalo i dopasuje na swe okna.

                                                    oczywiscie z rana sie "obchedozylam"
                                                    marsz bedzie tez a moze i rower wyje i premier rowerkowania zrobie..
                                                    a tak pozatem to luzzzzzz bluzzzz

                                                    Wam zycze milych zajec i milego odpoczynku weekendowego
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.03.21, 09:50
                                                    Kendo u mnie juz rower nie wyje, bo go wczoraj
                                                    przygotowalam do rowerkowania.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 27.03.21, 09:58
                                                    a co wyl rower,
                                                    czyli piszczal czy jak??
                                                    no tez bede musial probne rowerkowanie zrobic i pewnie go posprajac czyms coby lekko sie pedalowalo/dopompowac...ech..z tymi technicznymi zajeciami...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.03.21, 10:44
                                                    i rower wyje i premier rowerkowania zrobie.

                                                    Kendo moj rower nie wyje, to w Twoim wpisie sie doczytalam
                                                    o wyciu roweru.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 27.03.21, 10:57
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > i rower wyje i premier rowerkowania zrobie.
                                                    >
                                                    > Kendo moj rower nie wyje, to w Twoim wpisie sie doczytalam
                                                    > o wyciu roweru.
                                                    >

                                                    *
                                                    lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.03.21, 09:50
                                                    Kendo u mnie juz rower nie wyje, bo go wczoraj
                                                    przygotowalam do rowerkowania.


                                                    to podkreslone sowlo to co oznacza do roweru??
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.03.21, 23:28
                                                    Juz pozny wieczor, nie czekam dluzej na letni czas,
                                                    na niebie pelnia ksiezyca, to juz pora oddalic sie
                                                    do alkowy.
                                                    Spokojnej nocy i snow Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.03.21, 09:36
                                                    slodzik psiunek

                                                    mam zaplanowany juz dzionek az do wieczora,
                                                    obiad mam,
                                                    upior juz posortowany do maszyn,
                                                    przyjda myc okna balkonowe,
                                                    a wieczor juz bedzie tylko dla mnie na kanapce,

                                                    acha,jeszcze reklamy musze przejzec,moze cos mnie zainspiruje w ostanim czasie przedswiatecznym
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.03.21, 10:32
                                                    no dobrze,
                                                    trzeba zejsc do piwnicy po ozdoby jakowe i takie tam roznosci..

                                                    milego dzionka wsiem
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.03.21, 10:36
                                                    Ja jeszcze waruje przy kompie, zagladam tu i tam,
                                                    a czas ucieka, plany jakos sie same napatocza podczas
                                                    dnia.

                                                    Kendo, to bedziesz juz miala bylysk na swieta w kazdym
                                                    katku lacznie z dekoracjami, bo ja juz mam.

                                                    Tylko jakies slodkosci upiec, i na bierzaco obiadki.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 29.03.21, 10:50
                                                    Nie mam nastroju na dekoracje w duzych ilościach, więc zostaną pochowane.
                                                    Tylko co nieco postawiłam aby dni swiąteczne były odmienne.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.03.21, 13:02
                                                    Mario ja tylko powiesilam w oknach jajka co na
                                                    szydelku robilam i wykrochalone sztywne wisza,
                                                    przystroilam je tylko kolorowymi piorkami, a w wazonie
                                                    w kuchni stoja na sucho 3 galazki bazi bez wody,
                                                    zeby mnie nie uczulaly i na nich tez piorka poprzyczepialam,
                                                    po swietach wszystkie jajka ponownie w karton zapakuje,
                                                    piorka do woreczka na nastepny rok zachowam i po swietach,
                                                    no menum-jadlo tez bedzie odswietne., wpadne do Polskiego
                                                    sklepu i cos dla przypomnienia smaku dokupie?,
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 29.03.21, 13:27
                                                    LUSIU Ty jesteś artystka napewno Twoje jajeczka są piekne.
                                                    Ja mam plastikowych kilka i zawieszę tez w oknie na brzegu zasłonek.
                                                    W kuchni mam tez bukiet z bazi i narcyz które sama zrobiłam
                                                    z bibułki jeszcze w ub.r.
                                                    Im bliżej Swiąt tym bardziej mam minorowy nastrój.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.03.21, 15:07
                                                    no coz,
                                                    musimy zaakceptowac stan rzeczy pandemicznej,
                                                    juz na nastepny rok bedziemy wraz z rodzinami przy wspolnym stole sie goscic.,

                                                    firma pomyla okna balkonowe,
                                                    az duzo jasniej mi sie zrobilo w salonie,
                                                    jutro obmyje okna w salonie i podloge zmyje na balkonie,
                                                    wykladzine z piwnicy wywietrze i rozloze,
                                                    balkon bedzie gotowy na wypicie kawki wielkanocnej.

                                                    baziow jeszcze nie mam,
                                                    jakies inne galazki wytne i piorkami przyozdobie,
                                                    usawie na stole i wraz z kurczaczkami/jajeczkami wiszacymi bedzie radowac me slepia..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.03.21, 15:17
                                                    Maria, dziekuje, tak mialam udekorowane w 2018 roku,
                                                    w tym roku inaczej udekorowalam, bo polowe francuskiego
                                                    balkonu mam zasloniete od dolu, zeby ludzie mi nie kukuli do
                                                    srodka, we wszystkich oknach ponawieszalam,

                                                    Jak widac na dzjeciu, resztki sniegu, a dzisiaj nawet rano popadalo
                                                    deszczem i jest na +ok,10,C
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.03.21, 15:34
                                                    wczoraj mialam zamiar uszydelkowac jakies jajo,
                                                    patrzac na Yotube..
                                                    ale odechcailo mi sie,
                                                    czlek jakos sie rozleniwil...
                                                    inne lata mialam wiecj checi do drutowania/szydelkowania.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 29.03.21, 15:34
                                                    no,Lusia,
                                                    ladnie to wyglada z tymi "jajami"
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 29.03.21, 16:55
                                                    Ładne jaja big_grin
                                                    A ja nic nie mam i nie wiem czy coś zrobię.Brakuje mi bazi.
                                                    Mam baranka i kurczaczka w który stoi w trawce,powinien być chyba owies?
                                                    Dziś tylko balkon umyłam i upiekłam sernik.Trochę za dużo tej czekolady mi się zrobiło wink

                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.03.21, 17:42
                                                    Jaga, wcale nie uwazam ze za duzo czekolady, a jaki
                                                    zapach-smak dodajesz do sera? cytrynowy, czy migdalowy,
                                                    bo ludzie roznie sobie dosmaczaja.

                                                    Ja bylam w sklepie, kupilam tez serek na sernik, duzo go
                                                    nie bedzie bo 1/2 kg w foremce 23 cm diameter, smietany musze
                                                    dokupic bo za mala kupilam nie starczy mi do sledzikow,
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 29.03.21, 19:39
                                                    Do sera dałam 2 cukry waniliowe i 2 budynie jeden waniliowy,a jeden śmietankowy.
                                                    Dałam też rodzynki.Zwykle daję parę kropli olejku pomarańczowego,tym razem
                                                    zapomniałam big_grin ser z wiaderka.(7 jaj,żółtka ubiłam z cukrem,a białka też )
                                                    Na kg.sera daję pół kostki masła i pół szklanki oleju.Powinno się dać z pół szklanki mleka,ale będę mroziła,to wolę bardziej ścisły.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 29.03.21, 23:31
                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ji/ye/qbjm/iel6tix5ZWoE17ukX.jpg

                                                    Jaga tak to z nasza pamiecia juz bywa, ale i tak bedzie
                                                    smaczny i komu zjesc, a kotki tez sie poczestuja?
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 30.03.21, 10:15
                                                    JAGI sernik na pewno nie tylko ładny ale i smakowity.
                                                    Ja zrezygnuje z pieczenia sernika . Pomyslałam że zrobię
                                                    dzisiaj mazurek bo lubie ciasto kruche i cos upiekę
                                                    drozdzowego ale to drugie w piątek.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 30.03.21, 11:54
                                                    Relacja z poranka,
                                                    dokupilam to co wczoraj zapomnialam,
                                                    w Polskim sklepie mase makowa w puszcze i zobacze jaka
                                                    jestem zdolna zeby upiec sama makowca z takiego maku.
                                                    Oczywiscie rowerkowalam i dla zdrowia rowniez, dobrze ze
                                                    ubralam ciepla czapke bo wialo zimnym wiatrem, z zakupami
                                                    wiatr pchal mnie do domu, bylo lekko.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 30.03.21, 15:05
                                                    Lusiu kiedys kupiłam taki mak gotowy w puszcze to był przeokropnie słodki.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 30.03.21, 16:08
                                                    Raz tylko piekłam seromak.Taka przekładanka i faktycznie nie smakowało mi.
                                                    Nie będę piekła jak zwykle makowce,tylko z pół kg.bułeczki z makiem.Trochę mało maku,bo tylko 25dkg.ale przynajmniej sama zrobię.
                                                    Coś mnie głowa pobolewa,a pogoda do kitu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 30.03.21, 17:12
                                                    ja juz nic piec nie bede,
                                                    starczy to co juz upieklam,
                                                    sernik bardzo lubie,
                                                    mam sprawdzona recepte,wiec zawsze samczny wyjdzie,

                                                    tez bylam w sklepie z rana,
                                                    faktycznie malo ludzi bylo ,
                                                    dzis rabat emerycki dostalam-bo w tym sklepie handlowalam,gdzie jestem stalym klijetem,

                                                    balkon tez juz mam przygotowany do siedzenia i picia herbatki/kawy,
                                                    brakuje mi tylko podusze,
                                                    nie wiem gdzie je zapakowane schowalam-ufffff glowa juz nie mloda i zapomina..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 31.03.21, 10:02
                                                    Witam króciutko. Słonko piękne i ma b yć cieplutko bez opadów.
                                                    Wybieram się więc na cmentarz zrobić porządek po zimowy
                                                    na ile starczy sił.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 31.03.21, 10:12
                                                    Mario owocnej pracki zycze i milego wypoczynku po.
                                                    Cos sie wykluje do roboty, odkurzanie w pierwszej kolejnosci
                                                    jak na razie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 31.03.21, 10:26
                                                    ech z pracka,
                                                    co dzien mam pelne rece roboty,
                                                    dzis poduszki niezbedne zasysalam w worki,
                                                    pomiescily sie wszystkie w malym pawlaczu,

                                                    odkurzanie oczywiscie bedzie,

                                                    dalsze szukanie poduszek na balkonowe foteliki,

                                                    bede musiala zejsc ponownie do piwnicy i walizki pozagladac,

                                                    obiad oczywiscie jakis rozmroze,

                                                    marsz,

                                                    i blogi pozniej odpoczynek,

                                                    a przeciez o 13 piore w pralni ufffff,
                                                    ale bedzie szybko...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 31.03.21, 12:23
                                                    dodam,
                                                    ze wynalazlam sobie jeszcze szycie,
                                                    recznik kapietowy juz srodek jakims cudem sie zdziurawil,
                                                    obcielam boki i beda reczniczki do rak w lazience.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 31.03.21, 15:20
                                                    Tak to z nami pracusiami jest.
                                                    Wróciłam nie tyle zmęczona pracą
                                                    bo bylo względnie czysto ile umęczyłam swoje biedne nogi.
                                                    Mogiła jest pod jesionem więc pozbierałam zsechniete noski
                                                    dotychczasowe kwiaty trzymaja sie o dziwo b.ładnie wiec je
                                                    zostawiłam tylko pośrodku postawiłam flakon z tulipanami
                                                    i baziamii. Mam teraz komfort psychiczny.
                                                    Wracając zakupiłam dobre pieczywo. Po przyjściu psinę
                                                    wzięłam na krótki spacer.
                                                    Na dzisiaj chodzenia wystarczy .
                                                    KENDO ja tez ale juz po Swietach uruchamiam maszynę
                                                    na podobne robótki.
                                                    LUSIU, KENDO jak to jest same jestesmy i ciagle
                                                    mamy coś do zrobienia lub ciagle sprzątamy.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 31.03.21, 17:27
                                                    Mario, dokladnie te bolesci nas czasem wyeliminowuja
                                                    z wielu zamierzen.
                                                    Dobrze ze jeszcze nan sie chce i widzimy ze trzeba tu i owdzie
                                                    cos zrobic.

                                                    Kendo, to co chcesz jeszcze dzisiaj maszne do szycia rozkladac?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 01.04.21, 10:39
                                                    *Mario
                                                    no to faktycznie komfort ,
                                                    ze cos sie zrobilo na cmentarzu,

                                                    *Lusia
                                                    tak,wczoraj miedzy jednym praniem a drugim,
                                                    obszylam reczniczki ciach-mach,
                                                    dzis mam juz wolne,plan zalozony wykonany,

                                                    tez sie nieraz zastanawiam,
                                                    skad tyle pracki sie zbiera,
                                                    wszystko robie "od reki",
                                                    a zawsze cos jest do zrobienia..

                                                    za niedlugo bedziemy przegladac letnia garderobe
                                                    i rpbic selekcje,
                                                    bo pewnie niektore rzeczy sie pokurczyly wiszac sobie..
                                                    ech...to juz zaplanowana pracka na zas..

                                                    milego odpoczynku zycze
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 01.04.21, 10:42
                                                    a zapomnialm dopisac,
                                                    ze sasiadka wczoraj zadzwonila,
                                                    kiedy maglowalam juz ostatek,
                                                    ze sa makowce w polskim sklepie,
                                                    zdazylam przed zamknieciem sklepu,
                                                    zawiozlam ,
                                                    w drodze powrotnej do Lusi wpadlam,
                                                    bo przeciez tradycyjnie dla dzieciecia upiekla piernik,
                                                    pozniej dostarcze reszte swiatecznych specyjalow.
                                                    uffffff...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 01.04.21, 10:56
                                                    jedzac sniadanie,
                                                    golab przysiadl na barierce balkonowej,
                                                    dobrze,ze mialam zasuniete okna,
                                                    chcial pewnie sobie lokum na gniazdko znalesc..
                                                    jest jedno z zeszlego roku na tej brzosie,co widac na zdjeciu,
                                                    wichry go nie zwialy...
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 01.04.21, 13:52
                                                    Pomyslałam, że może to Xystos przyszedł aprawdzić jak sobie radzisz....
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 01.04.21, 14:16
                                                    o jeja Mario,
                                                    ...tak mawiaja ludzie...
                                                    nie pomyslalam nawet o tym,
                                                    przysiadal dwa razy na barierke..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 02.04.21, 11:13
                                                    rano byla msza w TV,
                                                    obejzalam/wysluchalam,

                                                    a tak to dzionek podobny do poprzednich,
                                                    z wyjatkiem,
                                                    ze mniej do zrobienia,bo juz zrobione..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.04.21, 08:46
                                                    a wlasciwie co wczoraj Nas spotkalo,

                                                    byla "powtorka z rozrywki",
                                                    jak kiedys w sw.Wielkanocne korki nam wysadzilo,
                                                    wczoraj podobnie,
                                                    jak wlaczylam piekarnik by upiec miesiwo,
                                                    na szczescie dziscie ma bardzo zaprzyjaznionego kolege,
                                                    przyszedl i sprawdzil/zmienil korek,
                                                    okazalo sie,ze bylo za duze obciazenie na linii,
                                                    dziecie "czyscilo zmywarke/ja TV ogladalam/dziecie kompa mialo wlaczonego/automat do kawy kawcie parzyl...
                                                    miesiwo smakowalo wybornie w kazdym badz razie..
                                                    dzionek byl nader udany..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 05.04.21, 09:44
                                                    Kendo, to mieliscie pecha w taki uroczysty dzien.
                                                    U mnie bylo spokojnie, i troche radosci jak zwykle.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.04.21, 10:09
                                                    *Lusia,
                                                    dobrze,ze "pech" zakonczyl sie pomyslnie,
                                                    dobrze miec takich przyjaciol.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 06.04.21, 10:58
                                                    Pierwszy wtorek kwietnia, prawie zimowy,
                                                    chodniczki sie wietrza, na balkonie, obserwuje okno,
                                                    bo czasem i sniegiem poleci z nieba, niby slonce,
                                                    ale to dobrze bo jakos razniej na duszy i sie cos chce
                                                    chciec, obiadek musze dzisiaj nowy, i extra tez.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 06.04.21, 14:45
                                                    uffffffffff,westchne sobie,
                                                    jakos ostanio nie moge sie "pozbierac z rana"
                                                    jak wstane za pono to juz "przechlapane"
                                                    bylam w miescie/pozniej z Lusia chwile/
                                                    wracajac do domu,
                                                    przy garazu jedna sasiadke-gadu-gadu,
                                                    pozniej juz prawie przy wrotach nastepne dwie i tak pol dnia zlecialo na sasiedzkich pogaduszkach,
                                                    zaraz sobie zrobie odpoczynek,
                                                    bo jedzac/myjac po obiedzie i siedzac przy kompie to sie czlek tez meczy..

                                                    udanego rezty dzionka zycze
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 07.04.21, 12:19
                                                    ech z prackami domowymi,
                                                    zawsze se czlek cos wynajdzie,

                                                    teraz biegne pomaszerowac,moze deszcz mnie nie zmoczy,
                                                    bo cos z wiatrem po szybach zlatuje..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.04.21, 20:47
                                                    od samego rana zajelam sie fierankami,
                                                    chce dopasowac sobie te co zostalo posw.p. tesciowej,
                                                    zostala jeszcze jedna torba do przejzenia,ewentualnie przeszycia
                                                    reszte oddam do kosciola,

                                                    sasiadka wywabila mnie na spacer,
                                                    a zmiane kol tez mialam w samochodzie i to po poludniu,
                                                    pozniej Lusia zadzwonila,
                                                    zeby kielbase polska zakupic w sklepie w rejonie gdzie kola zmienialam
                                                    posiedzialam godzinke ,wypilysmy herbatke i ciacho zjadly,i do domu ,
                                                    posprzatalam po szyciu,
                                                    zjadalm kolacje i dzien zaliczony,
                                                    zaraz bedzie czas do podusi sie przytulic..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.04.21, 08:48
                                                    plan byl taki,
                                                    by zaluzje choc w jednym oknie odkurzyc,
                                                    ale to zwiazane z obmyciem ponownym okna,
                                                    padalo noca i moze jeszcze to zrobic,
                                                    wiec trzeba cos innego wymyslec,
                                                    moze dalszy ciag sortowania firan...?
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 09.04.21, 08:59
                                                    Podobnie jak Kendo. Plany w ciagu dnia sie zmieniaja
                                                    zaleznie od sił i pogody.Teraz jest słonko ale jednak chłodno.
                                                    Okna tez czekaja na dobrą pogodę tj ciepełko.
                                                    Troche poodkurzam napewno , spacerek z psiną,
                                                    obiadek tez musze gotować świezy psinie bo wszystko powyjadał.
                                                    Sobie tylko odgrzać . Kasza gryczana, schab w sosie cebulkowym
                                                    i ćwikła z chrzanem /tak było wczoraj i jest na dzisiaj/.
                                                    Jeszcze planuje małe zakupy . Chyba wystarczy.
                                                    Dobrego dnia dla wszystkich.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 09.04.21, 09:06
                                                    oj Mario
                                                    az natto,dzionek bedziesz miec wypelniony,

                                                    moje okna mylam przed swietami,
                                                    zaluzje byly podciagniete,
                                                    wiec ich nie omiatalam,
                                                    a jak slonko zaswiecilo ,opuscilam i zobaczylam ,ze sa zakurzone,
                                                    wiec od nowa pracka,,,
                                                    odkurzyc tez musze i na mokro zrobic podlogi,
                                                    powoli,jakos sie uporam z czynnosciami,jak codziennie sie to robi..

                                                    zycze udanych planow Mario
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 09.04.21, 10:15
                                                    W kazdy dzien bez planow jest co robic.
                                                    Ja dzisiaj zaraz bede zajeta caly dzien,
                                                    Zimnica na dworze to chyba nie bedzie zadnych spacerow.
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 09.04.21, 11:11
                                                    Same pracusie... to nie przeszkadzam,bo jeszcze się zarażę wink

                                                    https://i.pinimg.com/564x/d6/e4/b5/d6e4b54b0dde5c00a3c229353f660714.jpg
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 10.04.21, 08:20
                                                    Ma byc cieplo a jutro nawet bardzo ciepło, jednak maja też
                                                    być opady.Dlatego trzeba korzystać i będę wychodzić i
                                                    łykać wiosnę .
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 10.04.21, 10:34
                                                    Hej !!! ...
                                                    Jaga oszczedza swoje bolesci, nie chce wywolywac
                                                    wiecej boli przez rozne pracki, ale i tak kiedys trzeba bedzie
                                                    to zrobic, co odlozylismy na pozniej,?

                                                    Mario, wiosna to piekny okres w naturze, ja pare dni mialam
                                                    marsze do parku i mnie zapylilo z roznych juz kwitnacych
                                                    roslinek i prawie bylam glycha,

                                                    Sobota weeekendowa, dzisiaj na odmiae spotkanie z Kendo,
                                                    z rana nie ma duzo ludzi po sklepach, to musimy cos na czasie
                                                    z ciuszkow moze dokupic? zobaczymy co nam sie spodoba?.

                                                    Przyjemnej relaksowej soboty Nam zycze.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 10.04.21, 16:05
                                                    U nas LUSIU odwrotnie do południa to chodza jak mrówki .Najbezpieczniej
                                                    w godzinach przed obiadowych 2-3cia bo potem wychodzą z pracy i tak do wieczora.
                                                    Póznym wieczorkiem tez dopiero trochę luzniej.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 10.04.21, 16:40
                                                    *Lusia,
                                                    juz w domku,
                                                    popijam rumiankowa herbatke po hinszczyznie...
                                                    jakos czlek odwykl od tych smakow,
                                                    albo po prostu brakowalo tego uroku,coby w lokalu zjesc a nie w domowych pieleszach,

                                                    nie nie kupily,
                                                    poogladalu nowosci juz wiosenne,
                                                    cenny zawrotne na spodnie,bo tego szukalysmy..

                                                    ludzi za duzo nie bylo ,
                                                    a w butikach po trzy osoby doslownie,bo kogo stac by za pare spodni dac 1 000 czy ponad 1 124 skr..co prawda ladny model i gatunek materialu,
                                                    poczekamy,moze cos tanszego znajdziemy,
                                                    dpiero poczatek sezonu wiosennego.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 10.04.21, 19:18
                                                    Kendo, faktycznie co sie nam podobalo to troche ceny byly
                                                    wygorowane, ale jeszcze nie bylysmy w tej duzej
                                                    galerii, tam jest chyba w czym przebierac?,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 12.04.21, 09:38
                                                    jak zwykle proza dni...
                                                    nic nowego do glowy nie przybylo by cos innego zrobic..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 12.04.21, 10:46
                                                    Jak zwykle podczas dnia zobaczy sie to i owo co jest
                                                    do zrobienia, ja ukladam wszystki zabawki na swoje miejsca
                                                    po pobycie wnuczki.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 12.04.21, 12:16
                                                    *Lusia
                                                    to masz zajecie,
                                                    ja nic nie mam w planie,
                                                    20 min,spacer jednak zrobilam,
                                                    zaraz obiad dokoncze i chyba cos na youtube znajde do ogladania,
                                                    i penie usne,bo nocke maialm nijaka w sen..ufff...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 13.04.21, 09:41
                                                    mam "ciche plany na dwa dni"
                                                    ciekawe czy je wykonam,
                                                    cos jakos od wczoraj nic mi sie juz nie chcialo robic
                                                    pol dnia na Youtube przesiedzialm,ogladajac roznosci..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 13.04.21, 14:18
                                                    Wczoraj byłam z psem u weta. Wróciłam i nie wiem co mam robić.
                                                    bo nie jestem przekonana do diagnozy. Zapytał czy pies kaszle
                                                    powiedziałam,że nie zaczął go osłuchwać twierdząc że w tym wieku /12 lat/
                                                    to wystepują choroby serca i nie mówiąc co wysłuchał zapisał mu lek
                                                    kardiologiczny i furosemid. nie zauwazyłam dotychczas aby pies miał
                                                    jakies problemy z oddychaniem lub chodzeniem na spacerach.
                                                    Ostatnio nawet jakby jest bardziej sprawny po wyleczeniu ropnia
                                                    i aplikowaniu witamin, oleju lnianego, domowego jedzonka.
                                                    Nie mam ochoty podawac mu sczcegolnie furosemidu który żle działa
                                                    na nerki i odwadnia. Psina jest chudy wazy 1.80 i jeszcze naprawdę
                                                    mi sie rozchoruje. Chyba będe musiała gdzie indziej to skontrolować.
                                                    Tak myslę.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 13.04.21, 19:51
                                                    o jeja Mario,
                                                    nie ciekawa diagnoza,

                                                    ale napisze tak,
                                                    ze nasz pierwszy doberman ,na spacerach zaczal kulec,
                                                    a kiedy jednego razu Xystos przyniosl do domu go na rekach,
                                                    w szpitalu zrobiono EKG serducha i stwoerdzono ..ze jedna zastawka sie nie domykala ,czy sos takiego,
                                                    tez dostal tabletki na serce,
                                                    ale po roku niestety odszedl majac 9 ,5 roku..
                                                    u malych pieskow moze to sie inaczej pokazuje,
                                                    ale warto zmienic lekarza i uslyszec moze inna diagnoze-lepsza,

                                                    zycze zdrowka dla psinki i cierpliwosci dla Ciebie...
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj... 14.04.21, 10:29
                                                    W/g kalkulatora,to Hakuś ma 74 lata,to jeszcze nie tak źle.smile

                                                    www.psy.pl/psie-lata-na-ludzkie/
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 14.04.21, 11:02
                                                    Dzieki Jago . Tez mysle że jak ma dobrą opieke to powinien jeszcze pozyć.
                                                    Na razie lekow nie daje bo podejrzewam ,że to może byc na wyrost.
                                                    Psina przed i w trakcie badania drżał bo sie bał więc i serducho na pewno inaczej pracowało.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 14.04.21, 15:35
                                                    i dobrze Mario,
                                                    lepiej troszke odczekac i obserwowac psinka,
                                                    ni pozwalasz mu biegac po lakach,wiec sie nie nameczy,by obciazac serduszko..
                                                    naprawde,masz kruszynke w domu.

                                                    zdrowka i glaski dla Psinki
                                                    a Tobie dalszych rozsadnych posuniec co do opieki nad Psinka
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 14.04.21, 16:49
                                                    Mario, Hakus pewnie jeszcze nie taki schorowany,
                                                    a wet, skoro przyszlas a nic innego nie znalazl to
                                                    dla proformy przypisal lek.
                                                    Znasz swojego pieska lepiej, to pewnie bys zauwazyla jakies
                                                    zmiany chorobowe zwiazane z sercem, szybkie meczenie, zadyszka
                                                    w stanie spoczynku.
                                                    Masz dobra reke do naturalnych miksturek to go bedziesz potrzymywac
                                                    na zdrowiu i Twoja milosc na jego duchu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 16.04.21, 11:15
                                                    jak co piatek sprzatam,
                                                    ale jakos dzis nie bardzo mi sie chce,
                                                    dostalam wczoraj od sasiada z drugiej klatki schodowej kasizke ,
                                                    zaczelam wczoraj czytac i chyba dzis po marszu/obiedzie zaczne znowu czytac,
                                                    ale chociazby chatke musze odkurzyc..
                                                    a na mokro moze jutro podlogi zrobie,jak nie pociagne sie do ogrodu...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 16.04.21, 12:54
                                                    Ja dzisiaj mam releks, moze cos wpadnie mi do roboty w rece,
                                                    ale slonce za oknem zacheca do wyjscia i to za chwile zrobie.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 18.04.21, 09:41
                                                    Nie smakuje mi kawa parzona prowizorycznie i jestem zmuszona
                                                    chyba do sklepu i zakupic nowy bryg?.

                                                    Pogoda dopisuje to pewnie rowerem sie przejade, przy okazji
                                                    dla zdrowia, przez Natur Rum ubiore maseczke ochronna na twarz, zeby'mnie nie zapylilo znowusz.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 19.04.21, 09:40
                                                    Witam Wszystkich. Nie planuje latania, najwyżej z psiną w południe.
                                                    Chyba musze nareszcie przesadzic 3 kwiatki do wiekszych doniczek.
                                                    Posadzę tez nasiona nasturcji do doniczek pojedyńczych a potem
                                                    jak wykiełuje to dam na balkon. Kocham nasturcję.
                                                    Dobrego dnia życzę.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 19.04.21, 10:16
                                                    *Mario,
                                                    sliczne sa,tez je lubie,
                                                    a pozniej mozna chyba kapary z nich zebrac,jak przekwitna-dobrze mysle?

                                                    *lusia
                                                    no chcial/nie chcial trza do sklepu sie udac,

                                                    ja dzis ide swe morgi obmierzyc,
                                                    dostalam pozwolenie od zarzadu by kawaleczek trawnika na mini grzadke sobie zrobic,
                                                    nie duza bedzie,
                                                    bo 1,50 x 1,50 m
                                                    zawsze cos sie wsieje i zbierze..
                                                    wieczorkiem sie zjawie.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 19.04.21, 12:44
                                                    Maria88, tez dbam o kwiatki, szczegolnie wiosna potrzebuja
                                                    zmiany ziemi lub jej dosypania, mam 2 ktore chce rozsadzic, ale
                                                    to dopiero jak juz bedzie calkiem cieplo.

                                                    Kendo, to jestem ciekawa Twojego zapalu do grzadki?
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 19.04.21, 12:45
                                                    A Kendo, zapomnialam, moze jakas fotke nam tez
                                                    zademonstrujesz???.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 19.04.21, 16:27
                                                    *Lusia
                                                    fotke pokazalam w ogrodkowo-balkonowo-tarasowym watku
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 20.04.21, 12:39
                                                    dzis mi sie zbiesil komp,
                                                    jestem w innym miejscu co funkcjonuje internet,

                                                    z gorodka zrezygnowalam,
                                                    ziemia bardzo gliniasta,
                                                    ze nawet juz wyschnieta nie mozna rozdrobnic,
                                                    wiec to co juz odgarnelam,zasypie po poludniu i juz..

                                                    a tak dzionek podobny do codziennosci
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 20.04.21, 14:00
                                                    Kendo, to szkoda, ze taka sytuacja wynikla,
                                                    gdybym mieszkala bliziutko, to moe obie dalybysmy
                                                    rade?....
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 20.04.21, 14:07
                                                    Juz porowerkowalam po zakupy,
                                                    faktycznie cieplo, zaraz z piwnicy wytaszcze
                                                    lezak i bedze sie relaksowala na balkonie w sloncu,
                                                    chyba parasol tez roloze, zeby mnie za mocno nie spieklo?...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 22.04.21, 13:58
                                                    *Lusia
                                                    chyba bysmy nie daly rady,
                                                    bardzo twardo i ziemia nie chciala oblatywac z wykopanych czesci..

                                                    mysle,ze jeszcze chyba za zimno na lezak na balkonie,
                                                    wiej przeciez okrutnie..
                                                    ponoc na drugi tydzien ma byc cieplej
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 22.04.21, 16:46
                                                    Chłodem powiało jak wyszłam po zakupy a jak wracałam
                                                    to były kałuże po deszczu. teraz niby jest słonko ale jak długo
                                                    nie wiadomio. Humor też popsuła mi klepsydra na drzwiach
                                                    klatki schodwej. Zmarła sąsiadka 60 parę lat. Okazało sie,
                                                    że cała rodzina przechodziła kolejno cvida. Sympatyczni
                                                    sąsiedzi i kolejna ludzka tragedia. Nawet ze zmarłym nie
                                                    mozna sie pożegnać tylko spopielenie zwłok do urny.
                                                    Zrobiłam trochę większe zakupy bo i m.in.wodę i już
                                                    czuję bolące moje nogi..
                                                    LUSIU i KENDO u nas ma być terz ochlodzenie
                                                    nawet opady sniegu, kiedy to sie skończy?
                                                    Posadziłam w doniczce nasturcje na balkon
                                                    zobaczę czy zejdzie. W puszki o kształcie walca po
                                                    pomidorach w włozyłam kiełkującą
                                                    cebulę troszke wody i mam 3 dekoracje szczypiorkowe na
                                                    kuchennym oknie. bo ładnie rośnie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 22.04.21, 17:42
                                                    Mario88,
                                                    pomysl dobry z puszka do cebuli..
                                                    zawsze szkoda zycia a tym bardziej,kiedy w mlodszym wieku ktos odchodzi,
                                                    pandemia w kazdej rodzinie juz chyba pokrzyzowala szyki..

                                                    ja zaraz z ogrodu od dzieciecia wykopie,
                                                    pietruszke/lawende/szczypior/magi,na balkonie w skrzynke kwiatkowa wsasdze,

                                                    a i wrocilam od fryzjera,
                                                    Lusia swierdzila,ze wygladam jak "dystyngowana dama"
                                                    osobiscie jestem zadowolona z uslugi,
                                                    to tyle na dzisiaj,
                                                    nie wiem kiedy bede znowu miec dostep do netu..
                                                    cos dlugo trwa ta awarja operatora i to na calym naszym osiedlu niet..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 22.04.21, 17:49
                                                    a to juz wiem,
                                                    nie bylo dzis zadnych technikow do naprawy internetu,
                                                    moze jutro?????
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 23.04.21, 13:00
                                                    Obiad mialam gotowy, to poswiecilam sie
                                                    estetycznie w pokojach, teraz pora na odpoczynek,
                                                    a pozniej chyba do parku sie wybiore, moze mnie nie zapyli?
                                                    Slonecznego popoludnia Nam zycze,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.04.21, 17:15
                                                    huraaaaaaaaaaaaa,mam juz internet i czynny telefon,
                                                    choc sasiadka spacerowa jeszcze telefonu nie ma czynnego,

                                                    a dzis jak co piatek,
                                                    sprzatanie/na mokro /i kurze i ukladanie zaleglosci ze stolu
                                                    przesortowanie tygodniowej poczty...
                                                    obiad byl gotowy do podgrzania..

                                                    teraz luzzzzzzzzzzz
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 23.04.21, 17:53
                                                    Pogoda dzisiaj niesamowita, zimno raz słonko, raz pada.
                                                    KENDO dobrze że fryzjer zajął sie Twoją czuprynką.
                                                    Zawsze cos nowego. Ja jak przychodziłam od fryzjera
                                                    to w ruch szedł grzebień . chyba dlatego b.rzadko odwiedzam.
                                                    Wychodziłam po zakupy , potem bylismy na spacerku,
                                                    potem obiadek dla psinki zjadł nawet chetnie jedzonko
                                                    z saszetki do którego dodałam ryz gotowany, olej lniany
                                                    i tarta marchewkę , dla mnie był plaster schaby w sosie z lodówki,
                                                    gotowany dzisiaj ryż i surówka z mlodej kapustki
                                                    z winnym octem ze smietaną.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 23.04.21, 18:24
                                                    oj,mloda kapustka,
                                                    chcialam tu kupic,
                                                    zostaly dwie glowy bardzo zwiedwietnie,
                                                    wiec nie zakupilam,ale jest w dalszym ciagu na liscie zakupow,

                                                    juz patrzec nie moglam na siebie
                                                    z odrostami swymi ,teraz kolor i jakos od razu czlek sie lepiej czuje.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 24.04.21, 07:12
                                                    Juz dreptam, za oknem tez juz slonecznie ale zimno,
                                                    kaloryfery gorace, planuje co z dzisiejsza sobota, dokoncze
                                                    wczorajszy balagan co chcialam sobie poprzestawiac niektore
                                                    rzeczy, do nastepnej aranzacji, .

                                                    Maria88, przypomniala o mlodej kapuscie, to chyba tez zakupie
                                                    i lubie udusic z maslem i duzo koperku, ostatnio bylam w sklepie
                                                    wpadla mi w oko i rozproszylam sie innymi owocami, a o niej
                                                    zapomnialam zakupic, wtedy kosztowala 25,. koron.

                                                    Poki jest pogodnie, to chyba rower tez wystawie i zobacze
                                                    czy nie bedzie za mocno wialo, to wlasnie do sklepu bym porowerkowala,

                                                    Slodkosci tez mi sie chce, wszystko napieczone juz powyjadalam,
                                                    to trzeba chyba wypelnic szuflade w zamrazarce?
                                                    Tylko zeby chciec sie chcialo, to sobota bedzie wypelniona bez nudow.

                                                    Samych przyjemnosci Nam zycze na dzisiaj i na jutro rowniez.
                                                    https://www.gify.net/data/media/202/pies-ruchomy-obrazek-0617.gif
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 24.04.21, 12:05
                                                    Masz racje LUSIU w domku zawsze jest cos do zrobienia.
                                                    Ja uwielbiam z takiej kapustki surówkę. Ciasta tez mi się chce
                                                    ale ile razy zamierzam piec to zaraz myśle że juz mi przyciasno
                                                    i idzie lato i odchodzi chęć na pieczenie i wyciagam kawałek czekolady
                                                    aby zaspokoić chęć na słodycz.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 24.04.21, 12:21
                                                    Mario88, tez czekolada nadganiam zachcianki na slodkosci,
                                                    ale drozdzowke pieke malo slodkato wydaje mi sie ze nie przytywam,
                                                    a objetosci w pasie zxa naczne, to chyba juz nalezy do wieku?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 24.04.21, 15:27
                                                    o jejku,
                                                    ja tez mam ochote na slodkosci,
                                                    w tygodniu nie jadam,
                                                    mam imbir w czekoladzie to wezme dwa kawaleczki dla smaku,

                                                    * a tak pozatem dzis zrobilam sos miesny i bedzie jeszcze na 6 razy,
                                                    tylko dogotowac spagetti i obiad bedzie gotowy,
                                                    * zupka tez sie juz dogotowuje na skrzydelkach kurczka-krupniczek,
                                                    * buraczki tez ugotowalam i obralam,tylko zetrzec na tarce i w sloiczki zawekowac,bedzie do drugiego dania albo na barszcz ukrainski,
                                                    *wyrzucilam odpady warzywne,z sasiadka troche poplotkowalam stojac w sloncu
                                                    * oczywiscie marsz tez zrobilam ,
                                                    obecnie odpoczynek z serniczkiem przy kawce gevalia kapucino

                                                    udanych planow Nam zycze
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 26.04.21, 14:50
                                                    Koniec miesiąca tuz tuz zaraz wezme sie przegląd rachunków.
                                                    Na żadne inne robótki nie mam ochoty.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 26.04.21, 20:09
                                                    uffff,rachunki..
                                                    nie lubie tej czynnosci,
                                                    zalatwilam,ze sami sobie sciagaja to co maja wziasc..

                                                    a do pierwszego tygodnia maja ,
                                                    mamy zdac do fiskusa PITA-uffff,tez nie lubie tego,
                                                    zawsze Xystos to robil za mnie...
                                                    zobaczymy co bedzie w tym roku??

                                                    bylam dzis tu i tam,
                                                    troche czynnosci pozalatwialam tu i tam,
                                                    jutro z rana sie zowu wybieram tam...

                                                    moja marszowa znajoma az mnie dzis sprawdzala,
                                                    nie widzialysmy sie chy ba ze 4 dzni,
                                                    chcial bym do okna podeszla,
                                                    bo widzimy sie,,,,zdziwila sie,ze w domu nie jestem...
                                                    i tak tydzien zaczelam rozjazdami pewnie tak bedzie az do niedzieli..zobaczymy..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.04.21, 07:55
                                                    Kendo, to kolezanka spacerowa Cie sprawdza? gdzie sie podziewasz.

                                                    Bez zadnych planow na dzisiaj, ale jak sie juz rozkrece
                                                    to zawsze czyms jestem zainspirowana, i godziny dnia
                                                    mijaja, do wieczora.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 27.04.21, 13:30
                                                    Spogladalam przez okno, wiatru nie widzialam, zeby galeziami ruszal,
                                                    pojechalam na wycieczke i po drodze kupilam w koncu bryg do kawy.

                                                    Za cieplo sie ubralam, ale po glowie mimo wszystko czulam zimny
                                                    powiew, to uszkodzone ucho b.wrazliwe na zimno,

                                                    po drodze do Polskiego sklepu, kupilam bialy ser to beda Ruskie pierogi,
                                                    musze dokupic ziemniaki, i tak mi dzionek uplynie chyba na ich lepieniu,
                                                    duzo nie bedzie bo 400 g sera., jak mi ochoty wystarczy, to dawno nie
                                                    pieklam muffisow z jagodami.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 27.04.21, 15:35
                                                    Dobre jedzonko LUSIU zaplanowałaś.Ja wczoraj ostatnie pierozki wyciagnęłam ,tez z serem.
                                                    Kolejne maja byc kapustą, kiedy narazie nie wiem bo teraz będą gołąbki.
                                                    Mielone dzisiaj kupiłam, kapustę jutro. Nareszcie ma juz bryg , to fajnie że trafiłaś
                                                    na odpowiedni. Teraz mi cisnienie wieczorem skacze, więc kawkę ograniczam, chociaz b.lubię.
                                                    Teraz 3dniowe świeta ,więc tez cos musze upiec, ale co ,nie mam decyzji.
                                                    Masz LUSIU czułe ucho to uważaj.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 27.04.21, 17:59
                                                    a to w kraju beda swietowac ludziska
                                                    i pewnie grillowac..

                                                    tu tez pala ogniska wielkie na koniec miesiaca-zegnanie zimy a witanie wiosny.

                                                    Jaga narobila nam smaka na golabki..
                                                    mi brakuje kapusty,mielone mam zamrozone,
                                                    zawsze kupuje mieszane do golabkow,
                                                    czyli troszke z wiepszowiny i wola,

                                                    dzis znowu na wywczasach jestem,
                                                    po ogrodzie sie poprzychylalam,
                                                    upieklam tez buleczki,
                                                    nad podziw smaczniutkie wyszly..

                                                    zaraz dla Lusi zawioze,dziecie pojadlo teraz,
                                                    i dla mnie tez zostalo..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 27.04.21, 20:11
                                                    KENDO uważaj na zdrowie. Pracus z Ciebie ogromny,
                                                    Zeby Cię w ogródku nie przewiało.
                                                    Jagodzianki apetyczne , mniam,mniam.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 28.04.21, 00:24
                                                    Wczoraj wykonalam prawie nieplanowany plan,
                                                    Niektore w zamrazarce juz na zas, a zamiast torta
                                                    zrobilam rultorte z wisniami.
                                                    I przypomialo mi sie o urodzinach i to wlasnie juz dzisiaj,
                                                    tak mi jakos zeszlo wieczornie przed TV.

                                                    Chcialam poogladac najjasniej swiecacy w nocy 27,- 28IV ksiezyc, ale
                                                    przez okna nie moglam do dostrzec, kawalkami niebo bylo za chmurami,
                                                    A po ciemku nie mialam odwagi wychodzic przed blok.

                                                    Spokojnej nocy Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 28.04.21, 12:36
                                                    juz bylam na marszu,
                                                    od marszowej znajomej prezecik dostalam,
                                                    pietrowe czekoladki..uffff i jak mozna utrzymac wage??

                                                    obiadek ugotowany-
                                                    zaraz bede sie zbierac na urlop..

                                                    zycze nam udanych planow,

                                                    ksiezyc widzialam,
                                                    blask niemal byl bialy,
                                                    zdjecie nie bardzo wyszlo...ale pewnie widzialyscie go w naturze wlasnymi oczkami
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 02.05.21, 09:20
                                                    Urlop Kendo szybko minal, juz sie pakuje, mimo
                                                    ze moze zostac dluzej, ale juz teskni za swoimi
                                                    pokojami.

                                                    Pogodnie za oknem + 8.9 C, chyba tylko bedzie +12, ale dobre
                                                    i to, spacerki beda przyjemne.
                                                    Szczegolnych ubocznych dzialan po szczepionce nie bylo,
                                                    tylko nie wiem czy bol glowy to migrena czy szczepionkowe
                                                    nastepstwa.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 03.05.21, 10:52
                                                    Juz wrocilam z zakupami, swieze warzywka zakupilam
                                                    i na rowerze przywiozlam do domu, zminym wiatrem wialo
                                                    mi po czubku glowy, ubralam opaske na uszy, a moglam
                                                    ubrac czapke.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 03.05.21, 11:59
                                                    U nas dalej świętowanie i wszystko pozamykane. Nie ma mowy o robieniu zakupów.
                                                    Czy w Szwecji sa ograniczenia zakupowe ze względu na covid tzn. zamkniecie duzych
                                                    galeriii handlowych?
                                                    Ja poczytałam o ekologicznych preparatach p.kleszczowych \ geranium i zrobię albo olejek z geranium.
                                                    albo nalewkę na alkoholu. Trzeba tylko listki pokroic i zalać. Postawić na kilka dni i gotowe.
                                                    Olejkiem posmaruje psie szelki przed spacerem. Ma działać jako odstraszacz.
                                                    Na wodce nalewka moze byc sostowana do picia .Kilka kropli do herbaty.
                                                    Obniza cisnienie krwi.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 03.05.21, 15:44
                                                    *Mario
                                                    na razie Galleri nie zamykaja,
                                                    mamy dwie,
                                                    mi kiedys chirurg wegierski powiedzial,
                                                    ze kleszcze nie lubia czosnku

                                                    plan dnia wykonany..
                                                    czyli spacer krotki/upior wyprany/wysuszony/wymaglowany/obiad zjedzony/teraz zasluzony relaks
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj... 03.05.21, 15:49
                                                    Ales sie Lusia napracowala w ten chcialoby sie powiedziec w wolny dzien, a przeciez u Was wolnego nie ma😊
                                                    A my caly dzien leniuchujemy. Na spacer sie nie chce, aura zmienna to deszcz to slonce to wiatr. Maz kaszlacy to nie ma co przesadzac i sie zmuszac. Beda cieple dni to nadrobimy.
                                                    Na rower tez mi sie chce ale nie pod wiatr co to to nie.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 04.05.21, 08:58
                                                    *Kallisto
                                                    masz racje,
                                                    nie ma co forsowac cialka,kiedy sie ma jakies dolegliwosci,

                                                    dzis dzien ASTMATYKOW
                                                    od rana w mediach o objawach i leczeniu..

                                                    d
                                                    poniewaz deszczowo trzeba bedzie jakims zajeciem sie w domu zajac,
                                                    prasowanie mam wczorajszych bluzek,
                                                    na mokro podlogi tez bym chciala zrobic,bo wczoraj tylko odkurzylam,
                                                    spaceru chyba nie bedzie,
                                                    pocwicze z Tv,co dzien jest 20-dziesto minutowa gimnastyka..

                                                    zycze Nam udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 04.05.21, 10:00
                                                    Kallisto, to Kendo wczoraj sobie popraacowala.
                                                    Mario88, galeri nie zamykaja, ale niektore w nich sklepy
                                                    sa juz zlikwidowane, albo uszczuplaja powierznie, ludzie
                                                    teraz tylko najpotrzebniejsze rzeczy kupuja, a mlodzi to
                                                    przez internet zamawiaja.

                                                    Teraz nie pada, ale nie ciekawie wyglada za oknem, moze
                                                    znajdzie sie luka zeby wyjsc na pare minut chociaz na powietrze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 04.05.21, 10:12
                                                    *Lusia
                                                    ale Cie gonie po watkach,

                                                    ja chyba sobie odpuszcze spacer dzis,
                                                    cos nie za bardzo sie czujje,ado sklepu tez bym chciala...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 04.05.21, 11:58
                                                    Kend, ja planowalam dzisiaj zakupic mloda
                                                    kapuste i robic golabki w tygodniu moze, ale
                                                    sie rozpadalo, po oknie cieknie deszcz, w pokojach
                                                    polmrok, trzeba sztucznego swiatla,
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 04.05.21, 14:33
                                                    ja jutro zaplanowalam sklep i zakupie wlasnie mloda kapuste,
                                                    bedzie na pare obiadow golabkow,

                                                    mam tez smak na mlode kartofle,moze beda ,to zakupie od razu
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 04.05.21, 17:01
                                                    Piszecie o kapuscie .Ja przed świętem majowym kupiłam mięsko,
                                                    2 kapusty i tak:
                                                    nasmazyłam klopsików mielonych /bez tartej bułki tylko w mące są do sosów
                                                    i na kanapki, udusiłam garnek gołabków z mięskiem i z ryżem oraz z tego co
                                                    zostało z kapusy zrobiłam łazanki z kapustą. Częśc wiszystkiego zamrozona
                                                    na kilka obiadów. .
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 04.05.21, 17:02
                                                    Dopisuję. Od rana wyjatkowe piekne słoneczko ale zimne wiatrzysko.
                                                    Mimo to spacerek zaliczony .
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 04.05.21, 18:44
                                                    Maria88, mialas duzo pracy w kuchni, ale masz na pozniej
                                                    spokoj z gotowaiem, ja tez taki system praktykuje, wygodnie
                                                    i pozniej wiecej czasu mozna posiwiecic na inne sprawy.

                                                    Dzisiaj siedzenie w domu caly dzien, pada deszcz z roznymi
                                                    nasileniami.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.05.21, 07:20
                                                    o Maria byla bardzo produktywna kulinarnie,
                                                    bardzo smaczne dania przygotowala,
                                                    tez takie zrobie,jak kapustke dokupie,
                                                    mielone mam,

                                                    plan na dzis jest,
                                                    kontynuacja dalszej produkcji recyklinowania za malych rzeczy

                                                    udanych planow Nam zycze
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.05.21, 18:15
                                                    nie bedzie kontynuacji szycia poszewek dekoracyjnych,
                                                    wracajac z miasta wpadlam do sklepu
                                                    po truskawki/jagody,
                                                    bylo mielone z kurczaka na promocji i zakupilam,
                                                    narobilam z nich golabkow,
                                                    nawet smaczne wyszly,moglam tylko bardziej je przyprawic..
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 05.05.21, 19:18
                                                    No to Kendo nie zostaje w tyle i tez nagotowała gołabków.
                                                    Mamy ostatnio na nie smaka.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 05.05.21, 19:19
                                                    No to Kendo nie zostaje w tyle i też ma gołabki ugotowane.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 05.05.21, 19:31
                                                    hi..hi..Mario,
                                                    golabkowo sie zrobilo,
                                                    na kolacje tez je pojadlam,
                                                    reszta sie studzi w pudelkach do zamrozenia,
                                                    bedzie na zas...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 06.05.21, 06:44
                                                    Teraz z mlodej kapusty golabki sa najsmaczniejsze,
                                                    Planow nie robie, za oknem niezdecydowana pogoda,
                                                    jak mi szczescie dopisze i dluzsza przerwa bezdeszczowa
                                                    bedzie, to moze porowerkuje do sklepu po kapppuuuste
                                                    na golabki i bedzie dzien wypelniony tworzeniem golabkow?
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 06.05.21, 10:21
                                                    Lusia,
                                                    juz deszczy..

                                                    od rana juz wypralam trzy zimowe szaliki,
                                                    by je juz zapakowac do nastepnego sezonu,
                                                    troche bielizny w rekach przepralam tez,

                                                    marsz obowiazkowo,
                                                    zajme sie pruciem sukienki do uszycia poszewki..
                                                    no a pozniej to pewnie kanapka z boku na bok i film jakis w TV.

                                                    udanych planow
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 07.05.21, 10:53
                                                    wczoraj poprulam sukienke,
                                                    poszeweczki nie bedzie,
                                                    bedzie spodniczka,pasek z karczku bede musiala posztukowac
                                                    i na jesien-zime spodniczka welniana , zakrywajaca kolana w sam raz,
                                                    odlozone na kupke do szycia...

                                                    a dzis juz zimowe buty w kartony pochowalam i na polke poukladalam,
                                                    jednoczesnie zimowe okrycia do piwnicy zniose

                                                    za odkurzacz sie musze tez zlapac a pozniej za mopa mokrego,
                                                    i zawsze jest cos do zrobienia..ufffff
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 07.05.21, 15:44
                                                    Porowerkowalam, b.zimno, nawet przez czapke wialo mi w ucho
                                                    zimntym wiatrem.
                                                    Zjadlam,slonce przyswiecilo,, poprulam spodnie i bede je troche
                                                    poszezac, bo sie na wieszaku ´przez zime skurczyly, sfastryguje dzisiaj,
                                                    a jutro moze bedzie mi sie chcialo chciec to maszyne do szycia rozloze
                                                    i pozszywam boki i moze ten sezon obchodze, mam nadzieje, ze wiecej
                                                    juz mi sie ne bedzie nic kurczylo w szafie?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 08.05.21, 17:43
                                                    ech Lusia,
                                                    z tymi naszymi ciuszkami kurczacymi sie na wieszakach..

                                                    dzis dzionek mi jakos uciekl,
                                                    obudzilam sie wczesnie,ale polezalam z krzyzowkami dluzej,
                                                    no weekendzik jest wiec trzeba to jakos podkreslic..
                                                    oczywiscie,wczoraj nie wynioslam zimowego okrycia do piwnicy,dzis to zrobilam idac na spacer,
                                                    zadzwonilo dziscie tez by zrobic "male zakupy",
                                                    wiec po obiedzie wsiadlam w bryke i do dzieciecia pojechalam
                                                    od razu zabralam zostawione sniegowce,
                                                    przydaca sie na spacery po trawie,bo miekciej sie idzie,tak mi powiedzial "moj" fizjoterapeut..

                                                    wracajac do dmou wpadlam do Lusi,
                                                    na serniczek z herbatka,
                                                    i tez mini zakup zostawilam,
                                                    juz w domciu,
                                                    odpoczelam chwile i trzeba troche "polaptopowac"

                                                    wiec dzis laba na calego az do poniedzialku---wekendujemy sie
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 08.05.21, 19:24
                                                    Duzo rzeczy zrobiłas Kendo i nalezy Ci się odpoczynek.
                                                    Ja w ślad za Tobą zaczęłam segregacje szaf i stwierdziłam,
                                                    że w wielu rzeczach przez tą pandemie wogóle ostatnio
                                                    nie chodziłam i dopóki bedzie ona trwac to nie wiem
                                                    czy będą mi przydatne.Dalszy ciąg przeglądania
                                                    w innym czasie .
                                                    Spokojnego wieczorku zyczę.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 09.05.21, 06:40
                                                    Mario88, to samo jest u mnie z ciuszkami, ale licze
                                                    na lato ze sytuacja panemiczna sie zmieni i bedie troche
                                                    wiekszej swobody w poruszaniu sie poza domem.

                                                    Wieczor mialam sokojny wczoraj i relaksowy.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 10.05.21, 13:28
                                                    Dzisiaj niespodzianka. Powiem póżnym wieczorem czy jestem zadowolona.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 10.05.21, 16:04
                                                    Maria88, pewnie bylas u fryzjera?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 10.05.21, 19:06
                                                    oj,to az sie zaciekawilam,
                                                    czekamy wiec na nia...
                                                    mysle,ze Lusia trafila w 10....
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.05.21, 09:18
                                                    pewnie dzis Maria nam napisze czy jest zadowolona..

                                                    a moj dzionek podobny do wczorajszego,
                                                    dojdzie rowerkowanie po owoce zamiast marszu..
                                                    obiad jakis tez chyba zrobie,
                                                    moze zupke jakas ugotuje?..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 11.05.21, 10:02
                                                    A przypomnialo mi sie, moze Maria88, byla w sklepie i dokupila
                                                    kabelek do przenoszenia zdjec i pokaze nam upieczone buleczki?

                                                    Dopijam juz 2 filizanke sniadaniowej kawy, wyduszowana i nowa fryzura,
                                                    porowerkuje do sklepu przez Natur Rum i bedze sluchala trelow slowikow.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.05.21, 10:20
                                                    a to tez mozliwe z maria...
                                                    ja jeszcze siedzie nieobchedozowana,
                                                    ale zaraz sie zbire szybciutko i tez porowerkuje...

                                                    udanych zakupow Lusia
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 11.05.21, 12:11
                                                    Witajcie. Przepraszam że zaraz sie nie odezwałam.
                                                    LUSIA trafiła .Byłam u fryzjera .Robie to raz na rok.
                                                    Zawsze nie jestem zadowolona z fryzur. Tym razem było tak samo.
                                                    Po chwili odpoczynku i wyprowadzeniu psa i nakarmieniu go
                                                    wsadziłam glowę pod prysznic i tyle bylo fryzury strzyzonej i
                                                    czesanej ponad godzinę.
                                                    Dobrze że nie zrobiłam trwałej a miałam taki zamiar.
                                                    Sama ulozyłam sobie potem włosy i dzisiaj już mi lepiej.
                                                    Musiałam pójśc bo samemu obcięcie prawidłowo wlosów z tyłu
                                                    głowy to trudna sprawa.
                                                    Wlosy ma teraz nawet b.krótkie . Na szczęscie dałam sobie z nimi radę.
                                                    Będę starała się wxmocnic ich teraz aloesem.
                                                    Dzisiaj piekne słoneczko ale wieje, wyciagnełam suszarki
                                                    balkonowe i zaraz zacznę pranie rzeczy psiny.
                                                    Udanego dnia zyczę
                                                  • kendo Re: co dzisiaj... 11.05.21, 13:40
                                                    *Maria
                                                    tak to z fryzjerkami,
                                                    chcemy takie ciecie,
                                                    a one i tak po swojemu obetna,
                                                    ja na razie zadowolona jestem,.
                                                    dobrze,ze po przemodelowaniu fryzurki jestes w miare zadowolona,

                                                    porowerkowalam do sklepu,
                                                    zakupilam truskawki/czarne jagody,
                                                    sa w przystepnych cenach na razie...
                                                    nieraz sa nawet z Polski-ciekawe o tej porze?,
                                                    moze tylko kraj pakuje i dalej wysyla?

                                                    marszowa sasiadka sie zaanonsowala na poobiedni spacer bedzie dzwonic kiedy gotowa..

                                                    i dzionek jakos sie sam w plany poukladal,,
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 11.05.21, 16:21
                                                    Maria88, nie jestes odosobniona po przyjciu od fryzjera,
                                                    ja robie to samo, glowa cala mnie swedzi i fryzura tez mi sie
                                                    nie podoba, Juz prawie 2 lata nie bylam u prawdziwego fryzjera,
                                                    sama sobie obcinm wlosy i farbuje, ale farba juz mi sie skonczyla,
                                                    i czekam moze w Polskim sklepie bedzie, bo kiedys mieli.

                                                    Mario, to podcinalas i nowy kolor chyba polozyla Ci frycka na wlosy?.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj... 11.05.21, 16:24
                                                    Bylam w sklepie, zauwazylam ze mniej jednak wszystkich ptakow
                                                    jest w tym roku, czyzby ich epidemia grypy tez dziesiatkowala.
                                                    Slowikow posluchalam, ale tylko w jednym miejscu, trelowal
                                                    dla swojej wybranki co wysiadywala jajka.

                                                    Teraz zarobilam ciasto na pizze i bedzie do kolacji z szynka,
                                                    oliwkami i koktajlowymi pomidorkami i oczywiscie ketchup,
                                                    i ser zolty do posypki i ziola, na cala blache zarobie, to bedzie na
                                                    zas w zamrazarce na zachcianki.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj... 11.05.21, 17:06
                                                    Dobr5y pomysł.Ja dzisiaj wyszukałam to:
                                                    justynadragan.pl/2016/03/podpomyki-z-patelni.html
                                                  • lusia_janusia Re: Focaccia... 12.05.21, 07:53
                                                    Maria88, nie wiem ktory przepis Cie zainspirowal, bo jest kilkanascie,
                                                    ja sie zainteresowalam przepisem Focaccia, juz wypiekalam kilka razy
                                                    ale nie ta metoda, chyba sie skusze i popelnie, pierw musze zjesc pizze
                                                    ktora upielkam wczoraj na kolacje.

                                                    justynadragan.pl/2020/04/focaccia-z-rozmarynem-i-pomidorkami-koktajlowymi.html
                                                    przeniose to do watku "pieczenie"
                                                  • kendo Re: Focaccia... 12.05.21, 09:38
                                                    juz Lusia przenioslam do kuchennego watku,
                                                    i od razu poswietlilam linka,
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 13.05.21, 07:14
                                                    W tej chwili nie mam zadnych planow,
                                                    slonce za oknem, kawa w brygu gotowa,
                                                    za chwile bedzie sniadanie i zobacze co dalej?
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 13.05.21, 07:57
                                                    Witam obecne i nie obecne dziewczęta. Za oknem słonko ale wieje chłodem
                                                    i tylko +6. Ma troszkę się ocieoplic z przelotnymi opadami.Czuje już
                                                    w kosciach od wczoraj te opady. Nie lubie takiej stale zmiennej wiatrowej
                                                    aury, Planowałam dalsze wyjście ale nie wiem co z tego będzie.
                                                    Najpierw sprawy z psinkiem a jak na razie to on spi. Wyciagnał się
                                                    na całą długośc legowiska , łapki do przodu czyli jest mu dobrze.
                                                    Cieplutkiego dnia życzę.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 13.05.21, 13:59
                                                    o,jak to ,to pieskach czy kotkach poznac,jak sobie maja dobrze i swoim opiekunow,
                                                    nasze psie jak sie wyciagnelo na poduszkach ,na lozku,to ogon zwisal..

                                                    dzionek mam zaplanowany i jestem na wyjezdzie,
                                                    siedzac na altanie slucham ptasiego trelania i upajam sie zielonoscia z "parteru"...
                                                    z mojego balkonu widze pietrowa zielonosc.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 13.05.21, 17:51
                                                    Fajnie masz,że droga nie daleka i wygodny dojazd.
                                                    a co najwazniejsze to radość spotkania.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 14.05.21, 08:02
                                                    Ja juz po sniadaniu, szkoda ze nie mam pieska, bo juz po spacerze z nim
                                                    bym byla, dopije kawe i nie wiem jakie plany mnie zainspiruja
                                                    na reszte dnia, bo wprawdzie dopiero rozpoczety.
                                                    Slonce za oknem przyprzewa mnie w plecy, +12,..C, kaloryfery ponownie
                                                    troszke letnie, tzn, ze w nocy spadla temperatura ponizej +10 C.

                                                    Zapowiedziany wczoraj deszcz tylko postraszyl, raz zagrzmialo i z chmurki
                                                    spadlo pare kropli i reszte dnia bylo slonecznie, ciekawe jak dzisiaj to
                                                    slonce da rade przez chmury sie przeblyskac.

                                                    Milego piatku Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 14.05.21, 10:50
                                                    *Mario.
                                                    doklanie masz racje,
                                                    spotkania z dziecmi,choc juz bardzo dorosle zawsze sa kochane..
                                                    a na ogrodzie tez lubie sie zawsze przychylic do jakiegos niepotrzebnie rosnacego zielska...

                                                    Lusia,wczoraj byl piekny dzionek po deszczu,
                                                    zobaczymy co dzis bedzie,
                                                    plany "stale piatkowe"jakies mam,
                                                    ale ceci brak by sie chcialo je wykonac,
                                                    zobaczymy co zrobie.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 14.05.21, 15:37
                                                    - Dzisiaj juz zaliczylam 2 rundy rowerem, przywiozlam
                                                    20 litrow ziemi,
                                                    - rozflancowalam pomidorki, a to to co wsialam
                                                    i uroslo, zobaczymy jak bedzie sie rozwijac w doniczkach.
                                                    - Zjadlam obiad, bo mialam od wczoraj, i teraz chyba
                                                    - nalezy mi sie jakis relaks z lodem-nadzienie truskawkowe oblany czekladka.

                                                    Milego popoludnia Nam zycze, pogodowo u mnie slonecznie i +17,..C,
                                                    wiatr jak zwykle dla mnie chlodny.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 15.05.21, 13:19
                                                    Dobrze ze porowerkowalam do sklepu, w drodze powrotnej
                                                    zaczelo juz mzyc deszczem.

                                                    Dokupilam make i platki owsiane w promocyjnej cenie, to na
                                                    jakis czas mi wystarczy, bo co dzien j ich nie jem. Swieze truskawki
                                                    z Hiszpani 400g -19,90 kr tez promocyjnie, nawet slodkie,
                                                    moze zjawi sie wnuczka to bedze miala czym poczestowac,
                                                    chociaz nie wiem na jaki smak u niej trafie, niejadkowa jest.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 15.05.21, 16:52
                                                    a to sporo Lusia juz dzis narobialas,

                                                    ja od rana upiorami sie zajmowalam,
                                                    w miedzyczasie chatke omiatalam/na mokro mopalam/obiad robilam-zjadlam
                                                    na spacer pomaszerowalam-ale krotki i teraz nareszcie czas na relaks przy laptopie..

                                                    chlodno i powiewa tez chlodnym wiatrem..

                                                    udanych palnow na dzis
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 17.05.21, 08:28
                                                    zaplanowany caly dzionek,
                                                    mysle,ze plany sie beda lekko realizowac...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 17.05.21, 09:17
                                                    Ja dopiero po 1 kawie, za oknem wyglada obiecujaco,
                                                    moze nie bedzie deszczu.
                                                    Plany moze jakies sie wykluja?.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 17.05.21, 18:53
                                                    plan dnia wykonany..
                                                    nawet wpadlam tez do Lusi na chwoleczke..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 18.05.21, 19:25
                                                    spedzilam pol dnia w ogrodzie,
                                                    deszcz przerwal mi spedzanie czasu,
                                                    zobacze,jak jutro bedzie,
                                                    tez sie wybiore...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 19.05.21, 06:21
                                                    Moze poswiece sie na posortowaniu papierow,
                                                    co miesiac tylko przychodza faktury,
                                                    Moze jakas pozyteczna ide dostane do zrobienia?
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 19.05.21, 08:12
                                                    ja papierzydla nieraz od razu wkladam,tam gdzie maja byc,
                                                    choc czasami tylko wsune bez wpiecia-to tez trzeba poprawic ich polozenie,

                                                    a plany na dzis??
                                                    sama nie wiem co bedze robic,
                                                    ogrod/blinow tez mi sie chce-ewentualnie u dzieciecia pozniej bym nasamazyla i zjedlibysmy razem na kolacje..

                                                    obiad jakowys sobie rozmroze,bo wczesniej byl przygotowany..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 20.05.21, 10:44
                                                    Dopilam sniadaniowa kawe, i czas rzucic okiem co jest do
                                                    wykonczenia z wczorajszego projektu renowacji spodni,
                                                    cos sie chmurzy za oknem, a chcialabym dzisiaj porowerkowac,
                                                    jakis obiad tez do skonstruowania.

                                                    Przyjemnego czwartku ze spelnionymi planami Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 20.05.21, 10:50
                                                    wlasnie Lusia,
                                                    tez sie zbieram juz na spacer lub rower,
                                                    zanim sie burza z deszczem nie rospetala,bo zaciaga na "czarno"
                                                    udanego planu zycze
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 20.05.21, 13:47
                                                    Pogoda trzyma mnie w domu.Wprawdzie nie pada ale słonko co rusz się chowa
                                                    i wieje zimnem wiatrzysko brrrrrr.
                                                    To cieplenie tylko na mapie pogody.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 20.05.21, 13:59
                                                    Tak sama pogoda i u mnie, obiad juz zaliczylam i
                                                    sie zastanawiam czy wychodzic z domu, ale chyba
                                                    musze trzymac sie w szaku i wyjde.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 21.05.21, 11:43
                                                    dzis znowu na wyjezdzie jestem,
                                                    moze sie przychyle do jakiegos hwasta...

                                                    w sumie nic nie musze,
                                                    ale milo nawet bedzie posiedziec na altanie w towarzystwie..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 21.05.21, 12:42
                                                    Kendo, zapowiada sie ciekawie dzien dla Ciebie.

                                                    Ja juz porowerkowalam, jeden sklep zaliczylam i musze do
                                                    drugiego po serek wiejski waniljowy bo go lubie czasem na
                                                    podwieczorek podjadac.
                                                    Obiad tez juz zjadlam.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.05.21, 16:50
                                                    tak Lusia,
                                                    byl ciekawy dzionek,
                                                    z sasiadka spacerowa w miescie,
                                                    w poniedzialek wybieramy sie ponownie,
                                                    ale jej maz ma nas zawiesc do miasta...
                                                    widocznie za malo sie opkupila...

                                                    upiora jednego wypralam-na balkonie sie suszy,
                                                    drugo czeka w pralce same biale na 40 stopni..

                                                    po upiorze bedzie luzzz bluzzzzz,
                                                    ciekawe czy TV bedzie funkcjonowac,
                                                    zapowiada sie na ulewe z blyskawicami i grzmotami,
                                                    juz "zamruczalo troche"
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 26.05.21, 15:30
                                                    bylam z marszowa znajoma w miescie,
                                                    kupilam spodnie jeansowe,
                                                    uffffffff..zdziwilam sie,ze nr,taki jak to sw.p.malzonek mi przepowiedzial,
                                                    super leza i mysle,ze bede z nich zadowolona..

                                                    pozatem obiad przygotowany,

                                                    zaraz do ogrodu wejde i popatrze jak rosnie...

                                                    udanych planow

                                                    acha,
                                                    wczoraj znowu uszylam jedna poszeweczke na jaska z bluzki,
                                                    szkoda mi bylo oddac-wyrzucic,wiec bedzie na jakis czas sluzyc...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 26.05.21, 18:17
                                                    Kendo, ciekawy masz dzien, ktory sie jeszcze nie
                                                    skonczyl,
                                                    u mnie pralka wyprala i na balkonie mi wyschlo,
                                                    nawet tez poprasowalam bluzki i koszulowe bluzki.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 27.05.21, 15:48
                                                    tak ,Lusia
                                                    dzionek byl ciekawy wczoraj,
                                                    a dzis jeszcze ciekawszy..

                                                    -od samego rana za odkurzacz zlapalam,
                                                    po polowie odkurzania korki "wysiadly"
                                                    -dzwonie do znajomej czy ma w zapasie ten nr,

                                                    -wiec w samochod i do miasta po korki sie wybralm,
                                                    przy okazje zahandlowalam
                                                    po powrocie dokonczylam odkurzanie,
                                                    -dzowni znajoma czy idziemy na spacer,
                                                    OK,poszlysmy,po powrocie zjadlam,
                                                    zmylam na mokro podlogi i zeszlysmy na gimnastyke do piwnicy,
                                                    po dlugiej przerwie,ciwiczylysmy tylko pol godz,coby nie miec zakwasow pozniej,
                                                    taki zwariowany dzionek dzis mam,
                                                    a wieczoru jeszcze nie widac,
                                                    ale mysle,ze juz nic sie "ciekawego" nie stanie,

                                                    mam zamiar jeszcze pare ciuszkow wyprasowac,bo trzeba je podlozyc..zobaczymy czy wykonam plan
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 27.05.21, 18:55
                                                    Ja tez zahandlowalam i chyba wystarczy do nastepnego
                                                    czwartku, a jak nie to sklep mam prawie pod nosem,
                                                    bedzie ekstra przebiezka.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 28.05.21, 16:24
                                                    sklepy /sklepy z odzieza i zarelkiem..

                                                    dzis z Lusia naprzymierzalysmy sie fajnych ciuszkow i tylko ja jedna bluzeczke zakupilam...
                                                    cos te kroje ciuszkow,jakos nie pasuja na mnie,
                                                    po prostu za duzo zjelczalego sadelka mi przybylo...

                                                    wracajac od dzieciecia,
                                                    taki deszcz sie przepuscil,ze musieli wszyscy jechac 30 km/godz.
                                                    niec po prostu nie bylo widac,
                                                    zblizajac sie do domu deszcz malal.
                                                    ale przy garazu go dotarlam by suchy stal sobie do nastepnego razu,

                                                    mialaysmy isc na silownie ,
                                                    akle ostrzegla na szefowa z zarzadu,
                                                    ze jeden tam chodzi co kaszle/pluje...brrrrrrrrrrrrrr,
                                                    oby zarazy nie roznosil,
                                                    jutro na kije idziemy...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 29.05.21, 10:48
                                                    Od rana slonce przyswieca, wiec bez zadnych
                                                    planow nastawilam na swoje grahamowe bulki,
                                                    zaczyn rosnie, to chyba odkurzacz tez zatrudnie
                                                    i popoludniowka juz bedzie relaksowa.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 29.05.21, 14:45
                                                    a tobedaswiezr buleczki??
                                                    i chatka czysciutka,

                                                    ja posprzatalam w czwartek,
                                                    dzis tylko balkon odkurzylam,
                                                    przesadzalam swe roslinki,troche czasu zajelo,
                                                    zobaczymy co z tego bedzie?

                                                    a tak pozatem ,jak co dzien....
                                                    tez teraz sie relaksuje nareszcie..

                                                    udanych planow
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 29.05.21, 18:28
                                                    Marzłam dziś w domu,na dworze też zimnisko,to mi się nic nie chciało.
                                                    Za tydzień ma przyjechać wnuczek,to będę musiała coś upiec.
                                                    A dziś tylko przejechałam odkurzaczem z jedną nogą,jedzenie z lodówki,
                                                    wczoraj gotowałam barszcz ukraiński z młodych buraczków,to zostało.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 29.05.21, 18:44
                                                    *Jagusia,
                                                    nieraz mamy takie dni,ze nic sie nie chce..
                                                    ale i tak dzielna bylas,ze odkurzylas,

                                                    dzis wzglednie cieplo w zaciszu,sloneczko grzeje,
                                                    jednak wiaterek powiewa,

                                                    posiedzialam w zaciszu z sasiadka,
                                                    wrocilam do domu i na balkonie super sobie posiedzialam,
                                                    markize opuscilam do momentu by na paszczydelko slonko nie swieilo,a reszta ciala byla dogrzewana..
                                                    nawet kolacja smakowalam na balkonie dzisiaj.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 31.05.21, 09:05
                                                    Slonce juz minelo moje okna w salonie, moge normalnie
                                                    spogladac na swiat, jakies plany mi sie wykluly i mam nadzieje
                                                    je dzisiaj pokonac, jak nie rozwinie sie miigggr...

                                                    Przyjemnego poniedzialku Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 31.05.21, 09:11
                                                    a moze tak troszke odpoczni do po lunchu..

                                                    ja dzis juz upiora posortowalam,
                                                    o 10godz.piore w prali,
                                                    w domu jedna maszyne wypralam na 90 stopni,
                                                    bo mowia,ze trzeba od czasu do czasu przeprac na wysoka temperature..

                                                    rano tez mleko mi sie skisilo do kawy,
                                                    wiec do sklepu poczlapalam i od razu jajka zakupilam i 1 st.cebulki,moze bedzie potrzebna?
                                                    pozatem nic nie bylo ciekawego do zakupienia,
                                                    bo wszystko mam w domu...

                                                    oczywiscie smacer tez zrobie,
                                                    a wieczorem moze rowerek...
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 31.05.21, 13:59
                                                    Od rana mam problem z wejsciem na moja pocztę i szlag mnie trafia.
                                                    Ukazuje sie plansza abym załozyła nową przeglądarke a ja nie mam
                                                    na to ochoty a moj komp. n ie ma tez takich mozliwosci.
                                                    Do tego pogoda tez mnie wkurza. Słonko bawi sie w chowanego
                                                    i nachodza chmury deszczowe trudno cos zaplanowac.
                                                    I tak to. Zadna robota mi się nie trzyma.
                                                    Kiedy nareszcie wszystko będzie normalne????Uf.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 01.06.21, 10:02
                                                    Mario, malymi kroczkami jakos sie te normalne czasy zblizaja?
                                                    Chyba jak juz wszystkich ludzi zaszczepia to bedziemy spokojniejsi
                                                    a czy bezpieczni od zarazy to tez nie wiemy.

                                                    Juz co pisza w gazetach ze jakis nowy wirus z cyframi 22, 23
                                                    bedzie pokonywany?

                                                    Moje myslenie sie kieruje w te nowne wynalazki do pokonywania
                                                    przestrzeni kosmicznej z ktorej powracaja rozne sondy przynoszac
                                                    ze soba nie wiadomo jaka zaraze, topniejace lody dryfujace w oceanie,
                                                    rozne zarazy zwierzat o ktorzych my nie mamy pojecia i sa nie leczone,
                                                    a przenoszone w rozny sposob na ludzi, to wszystko sie mutuje
                                                    w skazonym srodowisku i mamy to co mamy.

                                                    Dobrze ze medycyna do ktorej mamy dosieg jakos nas ratuje
                                                    (ale nie wszystkich) .......
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 02.06.21, 09:37
                                                    Nic mnie dzisiaj nie inspiruje w taka pochmurna pogode,
                                                    obiadu mam polowe, reszte dogotuje, chyba nadprogramowo
                                                    odkurzaczem po podlogach pojade, przez otwary balkon
                                                    nawiewa bialego puchu z kwitnacych drzew.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 02.06.21, 17:09
                                                    Kendo zadzwonila, ze jedzie, podwiozla mnie do sklepu,
                                                    do domu wrocilam piechota, troche bylo za daleko, bo
                                                    kawalek dalej podjechalysmy do Polskiego sklepu.

                                                    Zdziwilam sie ze taki makaron robia, z przepiorczych jajek
                                                    az 18 sztuk, kupilam ugotowalam i smakowal mi z "Korvstroganowem"
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 02.06.21, 18:16
                                                    *Luaia,
                                                    to warto ponownie go zakupic..

                                                    witajcie,
                                                    nareszcie do laptpata dotarlam,
                                                    po sklepacgpojezdzilam i czasu troche sie zmitrezylo,
                                                    pozniej obiad itp..

                                                    rozpogodzilo sie,ale wieje okropnie,

                                                    zycze Nam udanego wieczoru i otymizmu..
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 02.06.21, 18:26
                                                    Kupuję makaron z 6 jaj,to nie dziwota,że przepiórczych trzeba dać 18 big_grin
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.06.21, 17:01
                                                    dzisiaj rezyduje u Syna...
                                                    upajam sie trelem ptakow,
                                                    sikorek/
                                                    skrzeczeniem srok
                                                    czasmi pustulka gdzie pod niebem sie odezwie,
                                                    szpaczek tez sobie podspiewuje
                                                    istny raj,
                                                    nie dziwota,ze Kallisto by rospaczala,gdyby braklo spiewu ptakow.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 03.06.21, 17:30
                                                    Ale Ci fajnie..zazdrpszczę wizyt. Nie mogę doczekac się końca bez problemowego podrózowania.
                                                    Ciekawe czy do jazdy autobusem lub pociagiem wymagany będzie dokument szczepienia, a tak byc powinno.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.06.21, 17:35
                                                    no wlasnie Mario,
                                                    zobaczymy co postanowia wladze,
                                                    i pewnie w dalszym ciagu bedzie ograniczenie pasazerow o komunikacjach,
                                                    pewnie gdy sie juz "otworza wszystkie zakazy na lzejsze"
                                                    to tez pewnie odwazysz sie w podroz?

                                                    same tez czekamy kiedy beda te "paszporty szczepien"
                                                    i moze tez sie wybierzemy do kraju..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 03.06.21, 17:38
                                                    Posiedzialam prawie od poludnia na balkonie pod parasolem,
                                                    podlalam swoje roslinki, zjadlam chyba to juz kolacje, wypije
                                                    herbatke i na rower sie wybiore, akurat juz tak slonce nie grzeje.

                                                    Przyjemnego wieczoru Nam zycze.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 04.06.21, 07:52
                                                    Dzisiaj zaplanowalam jakis dobry obiad, tylko nie wiem
                                                    na co mam smaka.
                                                    Rower rowniez w planie, ogarnac pokoje i mozna myslec
                                                    o weekendzie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 04.06.21, 09:09
                                                    o,ja tez dzis rowerkowanie zaplanowalam,
                                                    obiad sie rozmraza,
                                                    dzis piatek,wiec i sprzatanie,
                                                    "bo koty za mna leca,jak przechodze"
                                                    kwitnace jakies drzewa nawialo mi ich puszku...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 06.06.21, 14:09
                                                    wczoraj spedzilam czas z Nasz Malutka Szczbiotka,
                                                    rosnie mala "lisica przechera",jak cos nie pozwalamy to znajdzie wykret i juz psoci...
                                                    slicznie szczebicze coraz wiecej slow

                                                    dzis jestem "pod grusza"
                                                    slonko grzeje ,nawet ptaszyny przycichly,zaczna koncertowac wieczorem.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 07.06.21, 15:40
                                                    miasto zaliczone,
                                                    zalatwilam trzy sprawy
                                                    a nawet i czwarta,
                                                    bo sportowe buty kazalam zarezewowac dla siebie,
                                                    juztro pojde ze starymi zostawie w sklepie,
                                                    dostane 10%rabatu..
                                                    musialam kupic nowe,bo poprzednie gdzies wlozylam i znalesc nie moge a maszerowac sie chce..

                                                    wieczorem na marsz pojdziemy z sasiadka,
                                                    teraz za goraco..

                                                    zycze Nam udanych planow
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 07.06.21, 21:04
                                                    Dobry wieczór. Wpadam na chwilkę bo jestem umęczona
                                                    fizycznie i psychicznie. badaniami mojej psiny.
                                                    Na szczęście echo i usg sa pocieszajace,
                                                    Może jeszcze pożyc na lekach tak ja kazdy senior.
                                                    Jutro z wynikami mam jechac do naszego weta,
                                                    wiec więcej chyba napiszę o tym co było
                                                    pojutrze.
                                                    W całej Polsce piękna pogoda a u mnie jednak
                                                    chmurki stale nachodzą i nie może sie
                                                    unormować.
                                                    Dobrej nocki życzę.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.06.21, 07:40
                                                    Wczorajszy dzien mina szybko i intensywnie,
                                                    po miescie z Kendo po jej zalatwionych sprawunkach.

                                                    Mario88, to zadawalajace wiesci o Twoim pupilku, juz jestes
                                                    przywyczajona do medycydowania jego to pewnie jeszcze
                                                    wypraktykjesz lzejszy sposob do podawania medycyny.
                                                    Zycze sily i spokoju ducha w tym wszystkim.

                                                    Dzisiaj tez ma Kendo sie u mnie zjawic, zobaczymy gdzie
                                                    nas poniesie???...
                                                    A tak to zaczelam przeglad w garderobie, dodatkowy balagan
                                                    z roznymi kupkami ciuszkow sie nagromadzil, cos musze z tym zadecydowac,
                                                    ale sentymenty wahaja sie w rozne strony.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.06.21, 15:13
                                                    Mario
                                                    o to dobrze,ze mozna medycynowac Psinke,
                                                    na pewno pod Twoja opieka bedzie zdrowial
                                                    moc glaskow dla niego i dla Ciebie cierpliwosci..

                                                    dokladnie Lusia,
                                                    tez mam problem z kupkami,
                                                    ale one juz w torbach do wywiezienia czekaja
                                                    a jeszcze dziecie tez selekcje zrobilo wsrod swojej garderoby i torba cala do oddania,

                                                    rowerkowalam dzis do miasta
                                                    nawet przyjemnie bylo,
                                                    po 10 minut w kazda strone,
                                                    az sie zdziwilam,
                                                    bo maszeruje 20 -30 minut zalezy od danego dnia i kondycji..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 11.06.21, 09:32
                                                    Witam i pisze dalej. Wizyta u weta wkurzyła mnie bowiem dalej utrzymywał
                                                    że psina ma zapalenie płuc lub oskrzeli , dał mu zastrzyk z antybiotyku
                                                    i do domu tez antybiotyk i inne. Psina po tym myslałam,że wykorkuje
                                                    nie chciał, chodzić, pic i jesć i nie mógł sie wypróznić.
                                                    Wzięłam sprawe w swoje ręce. Przestałam dawac antybiotyk /lekarz robiący USG nic takiego
                                                    nie stwierdził a ponadto psina nie kasłał / daje tylko lek na serducho
                                                    i na wątrobę. Kupiłam zestawy witamin regulujących trawienie
                                                    i wszystko wróciło do normalności. Psina teraz zachowuje się
                                                    jak poprzednio tj ma apetyt, wypróznił się , bylismy na spacerku i jest stabilnie.
                                                    Więcej spraw to dalej mam problem z korzystania z poczty co mnie
                                                    denerwuje . Powinnam wymienic komoputer ale teraz nie ma
                                                    o tym mowy. W ub.tygodniu wydałam prawie 1000 zł na leczenie
                                                    psiny i sama mam w nastepnym prywatne wizyty kardiologiczne.
                                                    Może pomysle o tym w lipcu jak cos znowu nie wypadnie.
                                                    Moje nasturcje na balkonie pieknie rosną i niedługo
                                                    chyba zaczna sie piąć. Pogoda ładna więc nastawiłam
                                                    pranie i będe nadrabiac zaleglości porządkowe dla których ostatnio
                                                    nie miałam czasu i zdrowia.
                                                    Kendo i Lusiu tez muszę powygróżac rzeczy z szaf
                                                    w najbliższym czasie.
                                                    Dobrego dnia życzę.
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 11.06.21, 11:55
                                                    To nareszcie dotarło do Ciebie Mario,że facet naciągał Ciebie na koszty.
                                                    Nie można nikomu ufać,jeżeli chodzi o kasę.Na siłę chciał pieska wrobić w chorobę.
                                                    Tak jak my mamy swoje przypadłości tak i nasze zwierzątka w starszym wieku.
                                                    Latek nie odejmiesz. Niech dobrzeje psinka.Dopóki je i pije,jest w porządku.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 11.06.21, 14:04
                                                    Mario88, wydaje mi sie ze Ty chyba lepiej
                                                    znasz zdrowie pieska i jak USG nic nie wykazalo
                                                    ochylen, to chyba Twoje metody sa niezawodne w jego
                                                    dogladaniu.

                                                    Z rana porowerkowalam do Polskiego sklepu, zamawialam
                                                    farbe do wlosow i az oniemialam jak mi powiedziala cene za
                                                    jedno opakowanie ktore w Polsce kosztuje gora 17,.zl, ja
                                                    zaplacilam 80 zl, drozej niz te farby sprzedawane u tutaj na
                                                    miejscu.

                                                    Zjadlam tez juz obiad, i nie wiem co dalej.?
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 11.06.21, 14:36
                                                    Mario,
                                                    o jeku,by wykonczyl psiunke,
                                                    dal pewnie za mocne dawki lekow,
                                                    dobrze,ze USG wykluczylo te przypadlosci co uprzedni wet postawil,
                                                    dobrze,ze juz wraca do normy i niech tak sie sprawuje pod Twoja czula opieka..

                                                    Lusia
                                                    az sie w glowie nie miesci,ze tyle wzieli za farbe..
                                                    po prostu zdzierstwo,
                                                    trzeba zagladac do Gross,jak maja spozywcze artykuly z kraju,
                                                    to moze i kosmetyczny asortyment zwieksza o ten sort..

                                                    nareszcie wsadzilam do gruntu czarna fasole,
                                                    ktora sobie rosla w skrzynkach na balkonie,

                                                    nie wiem czy bede korzystac z tego ogrodu,
                                                    bo ziemia bardzo gliniasta,ledwo lopate wbilam,
                                                    a upocilama sie przy tym okropnie i komary mialy pozywke ze mnie,
                                                    ale po przyjsciu do domu od razu pod prysznic stanelam i swedzienie ustalo..
                                                    obecnie na "wywczasach jesem"
                                                    slucham spiewu ptaszkow i obserwuje rodzine ptasia karmiaca swe maluszko,
                                                    co rusz wlatuja w gniazdko pod dachowka ,
                                                    w dziobkach widac maja robaczki..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 11.06.21, 16:50
                                                    Lusiu u nas tez bardzo farby podrożały. Gdy byłam w Rosmanie nie wierzyłam.
                                                    Wycofano i nie prowadza teraz sprzedaży Londy /?/ a Garnier podrożał 2 krotnie.
                                                    Inne też. W ogole wszystko z dnia na dzień b.drożeje.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 12.06.21, 09:54
                                                    Mario to nic dziwnego, ze i w tym sklepie zaplacilam tak drogo.
                                                    Ale jak bede w kraju to kupie ew, na zapas, a pozniej to juz dostojny
                                                    wiek nie pozwoli na farbowanie i pozostane prawdziwa siwa babcia?... hhhii..jhhhiii..

                                                    Kendo sie zapowiedziala, zobaczymy jakie plany sie u nas rozwina?.
                                                    Musze sie ogarnac, bo wkrotce nadjedzie.

                                                    Milej soboty Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 12.06.21, 10:46
                                                    no i juz jestem, WITAJCIE
                                                    przelogowalam sie i pozdrwiam Zaloge bardzo serdecznie zyczac udanego weekendu.

                                                    zobaczymy po lunch,
                                                    jaka inspiracja nawiedzi nas idea na spedznie czasu
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 13.06.21, 08:46
                                                    Spedzilysmy z Kendo wczoraj 3/4 dnia, dzisiaj nudy na pudy.
                                                    Pogoda za oknem obiecujaca, wiec bedzie jakis marsz albo
                                                    rowerkowanie.

                                                    Mario88,, ja mysle ze sucha karme mozesz pokruszona
                                                    wymieszac z plynnym jedzeniem dla Hakusia w malej ilosci
                                                    i co dzien probowac zwiekszac, ja swoim pieskom tak dawalam,
                                                    i zjadali. Ale tez grymasili, zanim trafilam na odpowiedni smak
                                                    suchej karmy.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 13.06.21, 10:27
                                                    Dzieki Lusiu za rade. Tak zrobię. Teraz psina spi.
                                                    Wyczuwa brzydką pogodę i nie zamierza spacerować.
                                                    Ja mam dzień relaksowy i taki zyczę wszystkim.
                                                    Taka pogoda jak w tej chwili u mnie nie zachęca
                                                    do wychodzenia.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 14.06.21, 06:51
                                                    mam nadzieje,
                                                    ze psinka zaakceptowala nowe menu?

                                                    dzis obudzilam sie o 6:00,
                                                    sniadanie jadam o 8:00
                                                    na marsze/rowerkowanie teraz kiedy slonce grzeje wczesniej,
                                                    ewentualnie jeszcze wieczorkiem,jak nic ciekawego w Tv nie ma do obejzenia,

                                                    wczoraj w towarzystwie Lusi prze telefon ,
                                                    nareszcie poprasowalam upiory,
                                                    dzis trzeba bedzie chatke odswiezyc,
                                                    i plan jak co dzien..

                                                    udanych planow Nam zycze
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 14.06.21, 10:05
                                                    Dzisiaj musze sie przygotowac do jutrzejszego dnia??...
                                                    caly dzien bedzie zajety, jakies swieze owoce na czasie
                                                    musze dokupic i jescze uzupelnic, chyba mlode ziemniaczki?
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 14.06.21, 11:40
                                                    Ja tez jutrzejszy dzionek będę miała b.zajęty.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 14.06.21, 12:18
                                                    a to zapracowane Vistulanki,
                                                    ja juz sie obrobilam
                                                    zaraz zjem i przyjdzie sasiadka,
                                                    bo sie doczepila moich wlosow..
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 14.06.21, 20:18
                                                    Tylko 4 słoiki małosolnych zrobiłam.Obiad już był i w sumie nic nie zrobiłam wielkiego,ale czy musi być zaraz wielkie? Idę teraz pooglądać tv.

                                                    https://i.pinimg.com/564x/75/90/6c/75906c16cd0717d9dc30d4e2884436fe.jpg
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 15.06.21, 10:25
                                                    Jagus,to i tak duzo,
                                                    beda ogoreczki-pychotka..

                                                    ja dzis znowu przejzalam garderoby,
                                                    5 st ciuszkow dolozylam juz do torby by oddac,
                                                    przyjdzie Polonia(czyli moja sasiadka od marszow/i teraz od podcinania wlosow)tak bede Ja nazywac...
                                                    ma tez do oddanie rzeczy,
                                                    niech inni sie ciesza tez za pol darmo kupujac,,

                                                    pare st.odlozylam bo bedzie moze poszewka dekoracyjna do kompletu "panterowatych" w jednym bezowym koloze,
                                                    i pewnie wykombinuje jeszcze ze dwie inne..z panienskiej sukienki,
                                                    kiedys materialy robili w duzo lepszym kwalitet,
                                                    dotrwala do teraz bez zadnego uszczerbku,

                                                    udanego realizowania planow dzisiejszych

                                                    acha,po poludniu skocze do Lusi...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 16.06.21, 10:17
                                                    proza dnia codziennego,
                                                    ale porowerkuje tez do sklepu po owoce,
                                                    jakos szybko mi schodza
                                                    a zarazem troche ruchu innego nabede...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 16.06.21, 11:43
                                                    Ja tez mam w planie rowerkowanie,
                                                    ale juz usmazylam racuchy, zdegustowalam - dobre,
                                                    ciag dalszy konsumpcji po przyjezdzie do domu.
                                                    Chyba musze juz pomidory przesadzic do wiekszych doniczek
                                                    i czekac co z nich wyrosnie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 16.06.21, 19:07
                                                    Lusia,
                                                    pomidory juz "zalatwilam w poniedzialek"
                                                    zakupilam sobie ananasa swiezego,
                                                    postoi pare dni to dojzeje do jedzenia,
                                                    szwedzkie truskawki,no powinny byc bardziej slodkie,
                                                    i morele,ale jakos brak w nich soku..
                                                    dwa ogorki dlugie/marchewke/kapuste mloda
                                                    i oczywiscie cukiereczki cos w rodzaju mieszanki wetlowskie..
                                                    jeszcze nie posmakowalam zadnego,
                                                    ale od przybytku glowa nie boli...

                                                    reszte tygodnia zaplanowane..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 16.06.21, 20:56
                                                    zadzwonila Polonia,
                                                    bym zeszla i zobaczyla ,
                                                    jak sie wybieraja na urlop,
                                                    ma rodzinke spora,
                                                    wiec kazdemu trzeba cos kupic w prezecie...

                                                    jutro zdam relacje
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 17.06.21, 09:36
                                                    no tak,
                                                    samochod wypelniony po brzegi,
                                                    oby szczesliwie dotarli tam gdzie maja punk docelowy,
                                                    dzis ide na kawuche do nich bo bede mieszkania i kwiatki dogladac,

                                                    pozatem cos w domu tez trzeba zrobic,
                                                    moze szycie bo szmatki jeszcze leza do przerobki,
                                                    omiesc chatke,
                                                    bo naplywa pylkow do srodka i w nosie kreci,
                                                    obiad mam do pogrzania
                                                    no moze cos wiecej wymysle do zrobienia
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 18.06.21, 10:29
                                                    Juz z rana poprasowalam 4 sztuk prawie tiulowych firan
                                                    z ktorych mam poszyc trojkaty i ponawlekac na tasiemke,
                                                    tak sobie corka umyslila i rozwiesi toto u siebie na werandzie.

                                                    Teraz za chwile porowerkuje do sklepu, ale juz +28,..C trudno
                                                    wywietrzyc pokoje, ale zaslony pozaciagalam zeby bylo chlodniej.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 18.06.21, 11:42
                                                    plan u Lusi gotowy,
                                                    u mnie tez,
                                                    z wagi ze piateczek to omiatanie chatki i na mokro pomopac,
                                                    wieczorem dopiero na jakis marsz pojde,
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 21.06.21, 08:13
                                                    cos zanosi sie na chlodniejszy dzionek,
                                                    bedzie udany marsz lub rowerkowanie,
                                                    poje przewietrze mieszkanie od sasiadki,bo pojechala sobie na urlop,
                                                    kwiatki podleje,

                                                    moze tez cos uszyje,bo kupka szyciowa,jakos powoli znika
                                                    chatke tez trzeba by bylo omiesc z kurzu,bo okna wszystkie pootwierane to i pylki wplywaja do srodka
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 21.06.21, 08:45
                                                    Witam pracusie. Nic w ten upał nie planuję.W całej Polsce bezdeszczowo i upalnie.
                                                    Musze oszczędzać nogi. Będe chodzic i polegiwać. Nawet chyba psine na dwór dzisiaj
                                                    nie wyprowadzę. W mieszkaniu jak na razie nieźle. O nasturcję dbam to nie żółknie i rosnie.
                                                    Spokojnego dnia zyczę.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 21.06.21, 09:09
                                                    Mario,
                                                    tu zapowiedziany upal,+26
                                                    chyba nie bedzie,
                                                    chmurzascie,to anemicznie slonko wyjdzie

                                                    moze akurat bedzie chlodniej w mieszkaniu by zajac sie zalegajacym szyciem

                                                    zycze przyjemnego bycia w domowych pieleszach i duzo glaskow dla psiunki
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 21.06.21, 10:26
                                                    Dzisiaj musze uzupelnic-kupic owoce, ew,jakies pieczywo,
                                                    za goraco zeby piec, bo sie nagrzeje w mieszkaniu, obiadki
                                                    tez gotowe przygotowane tylko w mikro odgrzewam.
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 21.06.21, 10:45
                                                    Dopiero jestem po śniadaniu i ledwo chodzę.Zastanawiam się w co się ubrać?
                                                    bo rozbierać,to już nie ma co big_grin
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.06.21, 07:48
                                                    wczoraj zakonczylam recyklinowanie bluzek,
                                                    trzy bluzeczki ,ktore byly za male,
                                                    zrobilam z nich poszeweczki 40 x 40 na poduszeczeki na kanape

                                                    doszylam pasek do spodniczki,ktora pora jesienno zimowa bede nakladac po domu-a miala byc tez poszeweczka,

                                                    dzis slonecznie i na razie zadnych sprecyzowanych plnow brak.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 22.06.21, 08:57
                                                    Poszewki pomyslowo uszylac i wszystkie pasuja kolorystycznie
                                                    do kanapy.

                                                    Ja tez nie mam planow, ale sklep na odleglos roweru, wiec zjem
                                                    sniadanie ktore czeka i porowerkuje. W sobote czerwona kartka
                                                    w kalendarzy "Srodek lata", to w srodku tygodnie bedzie duzo ludzi
                                                    handlujacych w sklepach.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.06.21, 09:07
                                                    a no wlasnie,
                                                    dzien bardzo wazny dla szwedow,
                                                    obchodzenie DNIA LATA
                                                    tez chyba cos pod tym katem musze dokupic..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 22.06.21, 15:33
                                                    KENDO zdolna z Ciebie dziewczynka. Lądne te poduszeczki. Ja tez mam sporo
                                                    odłozonych rzeczy do szycia ale psina mi zabiera sporo czasu.
                                                    Teraz juz ogłuch nie reaguje na polecenia. Z czystościa tez jest róznie.
                                                    Nawet nie denerwuje sie i nie krzyczę na niego bo wiem że
                                                    teraz jego zachowanie jest czasem nie kontrolowane .
                                                    Dobrze,że zyje, chodzi i ma apetyt. Nawet chetnie by sie czasem
                                                    bawił ale brakuje mu zębów do chwytania.Ma jeszcze
                                                    z przodu kły ale sa na pewno bolesne bo ruchome.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.06.21, 20:26
                                                    o jejku Mario,
                                                    to masz prawdziwnego staruszka psinke w domu..
                                                    fakt,cieszy, to,ze ma apetyt i chec zycia...
                                                    maly jest wiec moze duzych plam na podlogach nie zostawia..
                                                    moc glaskow dla Niego,
                                                    jak ma dobrze z Toba,tak sie toszczysz o niego,
                                                    szwed by uspil juz takiego pieska w tym stanie zdrowia...

                                                    mam jeszcze pare szmatek do uszycia,
                                                    ale to juz wieksze gabaryty,
                                                    wiec znowu bede czekac na pochmurny dzien,
                                                    i w koncu znikna mi kupki do szycia,
                                                    a moze i jeszcze raz przejze co do oddania a ciuszkow i bedze miec luz w garderobach..

                                                    dzisiejszy plan zadan wykonany..
                                                    nastepny na pore jesienno -zimowa,
                                                    pozbyc sie wluczek zalegajacych,
                                                    teraz za goraco na drutowanie,bo rece sie poca..
                                                    czyli dni w dalszym planie mam zapewnione.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 12:31
                                                    robienie zakupow,
                                                    na Dzien Lata,
                                                    jutro bede robic tort chlebowy dla dzieciecia..
                                                    a tak pozatem to proza dnia.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 14:25
                                                    Witaj Kendo jak zrobisz ten tort to napisz co i jak.
                                                    Może kiedys jak będe u swego dziecka to zrobię.
                                                    Mniej więcej wiem , kiedys cos czytałam ale
                                                    jak masz doswiadczenie to podziel sie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 18:50
                                                    kupuje chleb foremkowy,
                                                    odkrajam skorki i ukladm na taka wysokos jaki ma byc tort,
                                                    smaruje kazda "kromke" maslem i na wierz ukladam uprzednio
                                                    *
                                                    zrobiona "mase" np,nawet moze byc polska salatka jarzynowa,
                                                    * druga warstwa moze byc pasztet zmieszany z ogokiem kiszonym i jajkiem,

                                                    mozna nawet z sama tuncykiem zrobic i udekorowac jajkiem/ogorkiem,

                                                    w zaleznosci od rozmiaru mozna roznie udekorowac,jak na zdjeciu
                                                  • kallisto Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 19:49
                                                    Kendus to mistrzostwo swiata ta dekoracja torta. Sliczny!!!!😊
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 20:13
                                                    Arcydzieło! Ale tylko do lodówki albo szybko zjadać przy tej pogodzie.
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 20:00
                                                    Bardzo ładne poduszeczki i pasujące,też bym miała z czego uszyć,
                                                    ale nie mam maszyny.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 23.06.21, 20:21
                                                    JAGO kup dla wnuczki /?/sama skorzystasz.


                                                    124,45 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    COOL MAKER MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI +AKCESORIA

                                                    Cool Maker. Maszyna do szycia

                                                    121,31 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    Cool Maker. Maszyna do szycia

                                                    KLEIN MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA

                                                    lato cen 164,90 zł
                                                    147,90 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    KLEIN MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA

                                                    MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI KLEIN 7901 +AKCESORIA

                                                    lato cen 159,90 zł
                                                    143,90 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI KLEIN 7901 +AKCESORIA

                                                    PLAYME MASZYNA DO SZYCIA zestaw NICI + MYSZ
                                                    SUPER CENA

                                                    52,90 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    PLAYME MASZYNA DO SZYCIA zestaw NICI + MYSZ

                                                    PLAYME MASZYNA DO SZYCIA zestaw NICI + MYSZ
                                                    SUPER CENA

                                                    52,90 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    PLAYME MASZYNA DO SZYCIA zestaw NICI + MYSZ

                                                    MINI MASZYNA DO SZYCIA NIĆ IGŁA AKCESORIA + STOLIK

                                                    -50% 119,99 zł
                                                    58,89 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    MINI MASZYNA DO SZYCIA NIĆ IGŁA AKCESORIA + STOLIK

                                                    MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA + OSŁONA
                                                    SUPER CENA

                                                    79,00 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA + OSŁONA

                                                    DUŻA MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA

                                                    40,00 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    DUŻA MASZYNA DO SZYCIA DLA DZIECI + AKCESORIA

                                                    MINI MASZYNA DO SZYCIA NIĆ IGŁA AKCESORIA + STOLIK
                                                    SUPER CENA

                                                    58,99 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    MINI MASZYNA DO SZYCIA NIĆ IGŁA AKCESORIA + STOLIK

                                                    Maszyna do szycia dla dzieci z kuferkiem ZA3175

                                                    104,09 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    Maszyna do szycia dla dzieci z kuferkiem ZA3175

                                                    NATALIA prawdziwa Maszyna do szycia dla dzieci 8+

                                                    149,00 zł
                                                    Smart z kurierem
                                                    NATALIA prawdziwa Maszyna do szycia dla dzieci 8+

                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 24.06.21, 09:24
                                                    Witam .Nic nie padało i upalnie.
                                                    Dobrego Dnia.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 24.06.21, 10:33
                                                    No tak, to juz srodek lata, imieniny Jana,
                                                    pamietam dzieckiem bedac, zawsze nad ranem przychodzil
                                                    muzykant z harmonia i gral pod oknem dla taty, zawsze dostal
                                                    jakis papierkowy pieniazek chyba to bylo 5 zl. albo 2 zl Teraz zostaly
                                                    tylko wspomnienia.

                                                    Pralnia w piwnicy zajeta,a mam rozne kupki do prania, wiec
                                                    teraz pralka czarne pierze, zanim slonce zaswieci na balkon to
                                                    suche zdejme, moze jeszcze 60,oC wypiore zanim na truskawki
                                                    pojade sobie pozbierac, wczoraj corka wieczorem zadzwonila,
                                                    i mnie zabiora, bedzie wnuczka juz 2 raz przezywac zbieranie.

                                                    Przez to wietrzenie, otwieranie wszytkich okien, chyba mnie
                                                    zawialo, sluch mi sie przytepil, ale dzisiaj troche lzej sie oddycha.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 24.06.21, 19:58
                                                    ech Lusia,
                                                    ja tez troche "przytepiona sluchowo jestem"
                                                    tez mysle,ze to przez te nagle wietrzenia chatki...

                                                    dzis ,wlasnie torta chlebowego zrobilismy,
                                                    pozniej tche w ogrodzie chwastow powyrywalam,
                                                    ze jak goscie przez okno beda patrzec w ogrod,to troche lepiej to wyglada..
                                                    po przyjscu do domu,
                                                    od razu ciuszki do prania a sama pod prysznic,by ewentualne kleszczydla zmyc,
                                                    bo niedawno musialm do osrodka zdrowia jechac by mi je wyciagali, brrr,.

                                                    teraz luz i odpoczynek do jutro,
                                                    bo dekorowanie bedzie i nakrywanie do stolu.
                                                    jak to mama,zawsze chce pomoc dziecku,
                                                    bo teraz jego kolej miec gosci na Dzien Lata u siebie,
                                                    zmieniaja sie co roku w swoim stalym gronie...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 25.06.21, 21:51
                                                    wrocilam nareszcie do domu,
                                                    bo tu najlepiej sie czlek czuje,
                                                    spokojnie w kazdej altanie bylo,
                                                    slycha bylo tylko rozbawionych gosci,

                                                    ciekawe co jutro gazety beda pisac,
                                                    gdzie ktosc cos podpalil/czy sie utopil/czy kogos zastrzeli,
                                                    jakos ostanimi czas czesto czyta sie o takich przypadkach..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 29.06.21, 09:33
                                                    trzeba bedzie jakies zajecie sobie znalesc,
                                                    coby siedzac w domu podczas upalu na prozno tego nie robic,
                                                    zaraz pojde i truskawki oberwe,
                                                    Polonia zalozyla "mini rabatke z nimi"i dostalam pozwolenie do obrywania,

                                                    pozniej chyba marsz zrobie,zobacze jak prazy na dworze obecnie,

                                                    pozniej znowu szmatki przekze i cos moze uszyje pozbywajac sie zaleglosci pozostalych..

                                                    acha,obiad? cos wymodze na talerz..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 29.06.21, 09:35
                                                    Kendo jak Ci bedzie nudno to wpadnij po poludniu jak zawsze
                                                    bedzie szczebiotka.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 29.06.21, 18:59
                                                    *lusia,
                                                    przysnelam na kanpce az godzinke po Twoim telefonie,
                                                    siedze teraz snieta ,jak ryba bez wody,

                                                    a obrywajac truskawki rano,
                                                    po balerince,bo w takich poszlam by je oberwac,
                                                    lazil sobie kleszcz,
                                                    wpadlam do domu,
                                                    tunike/bermudy,szybko klejaca szczotka przeciagnelam,
                                                    wiecie tak,co to z ubrania sciaga sie kurz czy jakies paprochy ..
                                                    samo pod prysznic wlazlam...brrrrrrrr
                                                    truskawki smaczne w smaku,
                                                    smakuja jak poziomki...i sa wielkosci bardzo duzej poziomki,no czasami i trafila sie normalna wielkosc truskawki..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 30.06.21, 08:50
                                                    Kendo to przezylas wczoraj horror, chyba juz nie
                                                    pojdziesz do tego ogrodka?.

                                                    Wykonczyc musze zadana robotke od corki dla niej na altane,
                                                    uszyc z trojkatow na tasemke ozdobe wokol wewnetrzych szyb ,
                                                    tak sobie zaaranzowala.

                                                    Chcialam to sobie wczoraj troche przygotowac, ale wnuczka byla
                                                    bardzo ochotna do pomagania, co w rezultacie, bylo wiecej jej
                                                    pilnowania i ukladania w odpowiednim szyku juz powycinanych trojkatow.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 30.06.21, 09:42
                                                    dzis pewnie dokonczysz robotke..

                                                    jeszcze zadnych sprecyzowanych planow brak,
                                                    ale,jak znam siebie to bezczynnie nie bede siedziec..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 30.06.21, 11:53
                                                    Kendo, mam nadziej ze cos Cie nawiedzi, a na deszczowa
                                                    pogode to szkoda samochodu wyciagac z garazu.
                                                    Chociaz pod moim oknem ludzie najechali do miasta i
                                                    parkuja, w sumie nie jest zimno.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 01.07.21, 08:11
                                                    Dalszy ciag projektu dla corki, wczoraj bym moze zaczela
                                                    wszystkie trojkaty obszywac, ale braklo mi szpilek do przyszpilkowania,
                                                    Bedzie chyba 5 szt pieciometrowych tasiemek z trojkatami przyszytymi,
                                                    bedzie mozolne obszywanie wszystkich.
                                                    A pozniej corka to udekoruje po swojemu jeszcze.

                                                    encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTBewslnyg7JGRAhsOf0Rdw5iQx3_AEJgpKrQ&usqp=CAU
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 01.07.21, 08:33
                                                    Ciekawie to wyglądą. Obejrzałam.
                                                    Udanych robotek. Ja tez to i tamto chce zrobic.
                                                    Psinę tez chyba wykąpie jak ciepło.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 01.07.21, 11:00
                                                    Lusia,
                                                    na pewno dasz rade dzis zakonczyc projek,
                                                    w tygodniu sprawdzimy naocznie,jak to wyglada,,

                                                    Maria'
                                                    tez ma plan na dzisiaj,

                                                    ja chyba tez cos zrobie podczas deszczowego dnia

                                                    udanych planow Wszystkim
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 02.07.21, 08:10
                                                    Projekt zakonczony, zjadlam sniadanie, sie obchedoze i zabiore
                                                    do odkurzania, bo sie troche przykurzylo tymi szmatkami, maszyna
                                                    do szycia tez mi pare razy zerwala nitke, caly czas szylam zygzakiem
                                                    i cofalam zeby mocniej zakonczyc, i to mi zrywalo, pozniej tylko jechalam
                                                    bez cofania i poszlo szybciej.
                                                    Mam nadziej ze u Was plany tez sie sprawnie wykonaja.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 02.07.21, 15:45
                                                    plan w polowie wykonany,
                                                    to znaczy spotkanie z nasza "szczebitka" na miescie,
                                                    musi tez poznac "zycie/gwar miasta"
                                                    spisala sie dobrze,ale z jedzeniem na laweczce bylo kiepsko...
                                                    dopiero,jak mama zakupila cos slodszego do dojadla do obiadu..

                                                    wrocilam do domu,
                                                    siedze z herbatka i czytam jak ustawic GPS-a by trafic na jutro do "szczebitki",bo zawsze wozone bylysmy...

                                                    udanych planow
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 03.07.21, 10:50
                                                    Dzisiaj psina ma jedzonkjo gotowane .Udka z kurczaka z warzywami i makaronem.
                                                    Zapachy w całym mieszkaniu wiec chyba zaraz sie wybudzi.
                                                    Dla mnie tez kurczak w przyprawach ale jeszcze w lodówce.
                                                    Powtórzę tez wafle bo dobre, nie kaloryczne do herbatki czy kawki akurat.
                                                    Jeszcze krótkie zakupy po wodę bo nic wiecej nie potrzebuję.
                                                    Moje plany na ogół sie nie sprawdzają więc co będzie to będzie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.07.21, 19:26
                                                    dokladnie z planami mam podobnie Mario,

                                                    Jagusia miala wnuczka i pograli sobie,

                                                    a my z Lusia bylysmy na urodzinach u Nasze Elsy,
                                                    dopiero teraz,bo w czerwcu wszyscy czekali na szczepionki,

                                                    z rana wyruszylam po Lusie,
                                                    ale najpier GPS-a dziecie mi przez telefon ustawilo,
                                                    dotarlismy bez przeszkod,
                                                    nie bylo ruchu na autostradzie ,
                                                    w drodze powrotnej byl ciag samochodow,
                                                    ake dotarlysmy do domu obkupione,

                                                    bo pojedzone na urodzinach i jeszcze do domu dostaly,
                                                    p sklepach przeszlysmy,
                                                    zakupilam dywan do hallu/stojak na kwiatek i doniczke szklana do storczyka,a moglam i dla siebie dokupic,
                                                    ale to innym razem zrobie,

                                                    u Lusi na podworzu wytrzepalysmy dywan,
                                                    obecnie rozlozony u mnie na balkonie sie wietrzy z fabrycznych wyziewow,
                                                    i tak dzionek nam zlecial...
                                                    nawet gloda jeszcze nie jestem..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 04.07.21, 07:10
                                                    Dokladna relacja Kendo z wizyty, ja bylam umeczona upalem,
                                                    pod wieczor posiedzialam troche na balkonie, ale juz chlodem
                                                    zaczyna ciagnac, wiec lata nie zostalo duzo w mojej krainie
                                                    bo w sierpniu juz prawie jesienne powietrze sie odczuwa.

                                                    Dzisiaj odpoczywam, kompot truskawkowy juz ugotowalam,
                                                    obiad mam gotowy co nie zjadlam go wczoraj, deser jeszcze
                                                    urodzinowy, to dzien minie gladko czego i Wam zycze.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 04.07.21, 09:53
                                                    Fajny taki dzień gdy wraca się zadowolonym
                                                    z wizyty i udanych zakupów.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 05.07.21, 13:39
                                                    dokladnie Mario,
                                                    tylko dywan w dalszym ciagu rozlozony stojaco na balkonie,
                                                    by wywietrzal z zapachu fabrycznego,
                                                    bo az po nosie i oczach "daje mi popalic"

                                                    dzis myslalam,ze zakupie swiezo zrywane truskawki dla Syna,bo zamowil zakupy i pomyslalam ze takie dzis rano zrywane beda,ale kiedy okolo 10 godz.podjechalam to juz wywieszka byla,ze koniec...

                                                    *Lusia ,bedziemy musialy sie przejechaz ktorego dnia
                                                    i nazbierac sobie jeszcze tak do pojedzenia
                                                    a i maliny chyba juz tez sa do obrywania..

                                                    zrobilam zakupy /zjedlismy lunch-dla mnie to obiad i chyba bede sie zaniedlugo zbierac do domu,
                                                    coby blyskawice z gromami nie spotkaly mnie po drodze..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 05.07.21, 17:52
                                                    Nareszcie się wypogodziło a nawet gorąco0.
                                                    Przed południem sporo załatwiłam bo zmieniłam
                                                    lek.rodzinnego.Przeleciałam przez ryneczekj.
                                                    Czeresnie kupiłam po 6 zł. Truskawek było
                                                    sporo po 7 zl ale nie jestem zainteresowana.
                                                    Mam ub roczne dzemy i zamrozone owoce.
                                                    Kupiłam swiezy czosnek bo zjadem po 2 zabki
                                                    dziennie z białym serem od kilku dni.Bardzo taki lubię.
                                                    Psina tez był na spacerze a teraz najedzony saszetkami
                                                    spi. Okazuje się że woli saszetki niż gotowane.
                                                    Widocznie mu sie przejadło no i w saszetkach rózne smaki.
                                                    Dla mnie to wazne że ma apetyt.
                                                    Jutro ma byc tez cieplutko z burzami.
                                                    Zycze Wam dobrej letniej pogody.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 05.07.21, 19:02
                                                    Po paru godzinach z rana w kuchni, usiadlam
                                                    na balkonie pod parasolem, dusznosci,
                                                    Ostatnio tez mi czosnek posmakowal i na pomidorka
                                                    go klade, jak to smaki sie zmieniaja.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 05.07.21, 22:47
                                                    Też lubię do sałatki z pomidorkiem.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 06.07.21, 07:41
                                                    Wczoraj zjadlam zabek czosnku,
                                                    sniadanie tez mam przewidziane z zabkiem czosnku
                                                    a tutaj "DZIEN POCALUNKU" ogloszony,

                                                    To obcalowuja Was wszystkich ew przez maeczke.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 06.07.21, 08:21
                                                    Kendo zadzwonila, ze wybiera sie do polnocnej galeri
                                                    i podjedzie mnie zabrac, to sie musze obchedozyc,
                                                    ale sniadanie juz zaliczylam i dopijam kawe.

                                                    Udanych planow Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 06.07.21, 16:27
                                                    ufff,
                                                    wrocilysmy do domu wymeczone sklepami,
                                                    ale najedzone z Makdonalda,
                                                    kupily pare spozywczych artykulow,
                                                    zobaczylam stol co by mi pasowal do salonu,
                                                    problem,kto mi go przywiezie i wniesie na gore,
                                                    bo ciezki z drzewa a nie ze sklejki..

                                                    o i nareszcie kupilam miarke do spagetti,
                                                    niegdy nie umiarkowalam porcji do obiadu i zostawalo zawsze za malo na nastepny obiad,
                                                    a tak juz mam na rozne porcje w jednym,
                                                    czyli to najmniejsze kuleczko to ma byc porcja na jedna osobe
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 07.07.21, 08:44
                                                    Kendo, mam nadzieje, ze teraz spagetti bedzie nawet lepiej
                                                    smakowac po takim odmierzeniu.

                                                    Ja chyba dzisiaj sie tez na marsz musze wybrac, powczorajszym
                                                    lazikowaniu po sklepach wieczorem bralam Panodil, dzisiaj lepiej,
                                                    ale z rozwaga wybiore trase.
                                                    Bo nastoje sie tez w kuchni przy piecu pichcac golabki, ryz juz sie
                                                    ugotowal, teraz czekam na rozmrozenie mieska bedzie z cielecina,
                                                    mam nadzieje, ze wnuczka posmakuje rowniez.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 07.07.21, 18:49
                                                    Napichcilam golabkow i pojadlam tez, w miedzy czasie
                                                    golabki putraly w garnkach a ja mylam 2 okna, a pozniej
                                                    popadal deszcz, odkurzylam, juz zjadlam kolacje i mysle co
                                                    dalej...
                                                  • kallisto Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 07:06
                                                    Ale ktos mial wspanialy pomysl z ta miarka do spagetti. Ulatwia porcjowanie.

                                                    A ja siedze pod drzwami do kadr. Zapomnialam zlozyc podpis na liscie obecnosci z dnia 2 czerwca. Musze sie podpisac bo kadrowka nie moze rozliczyc miesiaca.
                                                    Gdy pracowalam w poprzedniej jednostce to czedto biegalam do tegoz budynku z roznymi sprawami. Stoi bliskl jakies 300 m. Teraz mam dalej. Na pieszo do 12 minut. Teraz pidjechalam autem bo prosto z domu. Potem jade do siebie i bede pracusiowac 8 godzin.
                                                    Pogoda piekna. Nie wiem jak bedzie po poludniu ale i tak zabieram wnuki na spacer moze uda mi sie zabrac cala trojke o ile druga babcia odda Zuzię.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 08:39
                                                    Kallisto,latwo zapomniec taka przyziemna sprawe jak podpis,
                                                    przyjemnych chwilek z wnukami, czy tez bierzesz ze soba jakis
                                                    poczestunek dla wnukow w ramach odpoczynku, picie, jakies dobre
                                                    ciastko czy kanapki, jak na dluzej wybywacie z domu?

                                                    Podejrzewam ze druga babcia bedzie chciala odpoczac i odda
                                                    Ci wnuczke pod opieke, tymbardziej ze razem ze straszymi wnukami
                                                    bedzie sie bawic.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 08:43
                                                    Odpowiadajac Kallisto, zapomnialam napisac o swoich planach.
                                                    Jakos dzisiaj dluzej pospalam, chyba po tej wczorajszej intensywnej
                                                    pracy.

                                                    Wieczorem juz nic nie zrobilam, pogadalysmy z Kendo ponad 2 godz.
                                                    to jakos krotko, czasem nam schodzi do 3 godzin. Mamy tego samego
                                                    operatora i tylko placimy otwarcie rozmowy i nadajemy.

                                                    Pozniej juz tylko prysznic i do lozka, usnelam szybko i rano otworylam
                                                    oczy w blasku slonca.

                                                    A dzisiaj obiad mam gotowy, ale chyba rowerkowac bede przez
                                                    Natur Rum do sklepu i zobacze na co mi przyjdzie kreatywna ochota.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 08:57
                                                    Kallisto,
                                                    dokladnie sprawdze miarke przy najblizszym gotowaniu spagetti,
                                                    wydaje mi sie,ze miarke chyba dobra mialam ,gdy odmierzalam w reku sama,

                                                    Lusia,
                                                    tez wczoraj padlam,
                                                    po dniu kulinarnym w kuchni,
                                                    napichcialam roznosci,
                                                    posmakowalam /zamrozilam
                                                    ze zmeczenia nie moglam usna,
                                                    ale moze po lunch przyloze sie na kanapce do poduszki i chociazby na pol godzinki "odplynac"

                                                    Kallisto bedzie miec mily dzien z wnukami,
                                                    zycze milej zabawy zatem.

                                                    dzis odpoczynek od kucharzenia
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 09:30
                                                    Ja musze do piwnicy, sprawdzic jakie mam jeszcze wolne
                                                    doniczki, ew, bym z kwiatkami troche poprzesadzala, storczyk
                                                    juz tez chyba zmeczony, ale mial 2 pedy ktore kwitly od marca.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 09:47
                                                    ja swoj jedyny storczyk przesadzilam
                                                    ma dwie galazki,ktore chyba zakwitna
                                                    wypuszcza tez nowy listek,
                                                    kupilam specyjalna odzywke do storczykow..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 09:58
                                                    Ja swoj juz przesadzalam 2 razy i prawde mowiac to mi sie znudzil,
                                                    chociaz b.ladny zolty nakrapiany i pachnie, ostatnio tez juz mi dawal
                                                    zapach po nosie,
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 10:07
                                                    no wlasnie,
                                                    choc ladny,
                                                    dla mnie zapach za bardzo duszacy i od razu glowa zaczyna bolec..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 10:50
                                                    zbieram sie w koncu wyjsc z chatki
                                                    polazic tu i uwdzie do 12 godz,
                                                    pozniej jedzonko i cos dalej bedzie trzeba "dziubnac w domu"

                                                    udanych planow,
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 17:58
                                                    Tak u mnie sie wszystko zmienilo mimo planow.
                                                    Poszlam po mleko, ale bym nie byla soba, zahaczylam
                                                    o inne sklepy, obkupilam wnuczke, ale pierw robilam zdjecia
                                                    ciszkow telefonem, byly zakceptowane to kupilam o 60 % taniej.
                                                    A mleka nie przynioslam, moze to co mam to do jutra bedzie
                                                    sie nadawalo do kawy. dzisiaj juz noge oblozylam kapusta i
                                                    nigdzie nie wychodze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 08.07.21, 20:30
                                                    oj Lusia...
                                                    ale za to wnusia bedzie miec nowe bluzeczki/sukienusie-mala artystka..

                                                    ja w sumie nic nie zrobilam,
                                                    obiad podgrzalam..

                                                    zelazko z szafy mnie wola,bo prasowanko sie zbiera...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 09.07.21, 08:11
                                                    Wlasnie Kendo, a ona juz swiadoma, od razu chce
                                                    przymierzac i w tym chodzic, a tu sie nie da, bo trzeba
                                                    to wyprac.

                                                    Jeszcze nia mam zadnych planow, dzien sloneczny sie
                                                    rozkreca, rano chodniej to otwarte okna, ale zawiele sie to nie
                                                    przydaje bo slonce powietrze ogrzewa i dalej naplywa cieplo do
                                                    pokoi, to pozniej zamykam, a wieczorem jak slonce zajdzie za bloki
                                                    ponownie otwieram i zamykam ponownie jak ide spac, z muchobija
                                                    gonie za cmami ktore na swiatlo przylatuja. I jest jakies urozmaicenie...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 09.07.21, 20:25
                                                    pogoda sie zbiesila,

                                                    juz idac do Lusi,zaczelo popadywac,
                                                    ale doszly z mala suche do domu,
                                                    pozniej do sklepu musialam,
                                                    bo dziecie z chinskiego sklepu chcialo zpe z nudli,
                                                    a bede juztro u niego,wiec akuratnie bedzie mial,

                                                    pobawily sie z mala Elas,za kazdym razem widzimy,jak cos nowego sobie przyswoji,
                                                    oporzadzial sie juz ze soba,i moglabym juz do lozeczka isc,
                                                    ale cos w Tv,moze bedzie ciekawego,
                                                    akurat o pustyniach ,jak piaski sie przemieszczaja,zasypujac wioski i tworza nowe regiony pustynne

                                                    acha z rana odkurzylam chatke,
                                                    jutro na mokro zmyje,
                                                    dzis nie bylo mnie w domu niemal caly dzien,wiec nie nasmiecilo/nienakurzylo sie..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 09.07.21, 20:55
                                                    Miałyście Babusie przyjemny i pracowity dzionek.
                                                    Pora odpocząć. Dobrej nocki zyczę.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 09.07.21, 21:09
                                                    Mario,
                                                    przyjemnie sie z nia bawi,
                                                    dzis chciala miec wiecej czasu z ksiazeczkami,
                                                    a ma polskie i szwedzkie,
                                                    slucha w skupieniu,jak opowiadamy/czytamy...
                                                    pozniej sobie robi przerwe,dzis zajadala arbuza i bardzo sie spodobalo nabijac na widelec i do buzi wkladac...,,

                                                    pozniej przyszla ulewa,tez chcial zobaczyc ,wiec na rece wzielysmy i postaly przy oknie,
                                                    patrzala jak samochody wielkie pryzmy wody rozlewaly za soba i paluszkiem pokazywala,-nowosc dla niej byla

                                                    dobrej nocki zycze.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 10.07.21, 09:16
                                                    uff,dzisiaj do apteki musze,
                                                    nie mieli wczoraj medycyny,
                                                    zamowili i dzis po lunch mam odebrac,
                                                    to wpadne do dzieciecia znowu,
                                                    zadzwonil,ze smarowidlo mu sie konczy,wiec po drodze zakupie,
                                                    nie bedzie odpalal samochodu tylko po maslo...
                                                    podlogi juz na mokro zrobilam,
                                                    chatka sie wietrzy ponownie,
                                                    obiad gotowy...sie rozmraza
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 10.07.21, 09:42
                                                    Wczoraj ogarnelam troche pokoje po wnuczce,
                                                    dzisiaj odkurze i na mokro podlogi zrobie, bo to wielka
                                                    niewiadoma kiedy znow bedzie chciala do babci.

                                                    Podoba nan sie jak wnuczka Kendo nazwala nowym imieniem
                                                    Mursi(zamiast moster-ciocia)
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 10.07.21, 10:18
                                                    no,faktycznie,
                                                    tez podoba mi sie toa nazwa na ciocie...
                                                    a na siebie mowi Elsi,szczebitka kochana
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 10.07.21, 11:55
                                                    Bo ciocia to ciocia,a nie jakaś moster,mnie się też bardziej podoba Mursi big_grin
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 10.07.21, 19:26
                                                    bylam tu i tam
                                                    a nawet w sklepie z ciszkami z Lusia wlazlysmy sobie o tak,
                                                    popatrzec,czy juz zaczynaja z kolekcja jesienna i bysmy byly nie my,
                                                    gdybysmy czegos nie zakupily...(bedzie w innym watku)
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 12.07.21, 07:17
                                                    jakos nie nawiedzil mnie zaden plan poniedzialkowy,
                                                    moze to za wczesnie tak z samego rana?

                                                    niemniej zawsze cos sie znajdzie do wykonania,,
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 12.07.21, 13:47
                                                    Tak bez zadnych planow, wypalam w pralni 3 maszyny i juz
                                                    mam wszystko w szafach, bluzeczki doszuszaja sie na balkonie,
                                                    i chyba jak odpoczne od deptania po schodach, to poprasuje
                                                    prawie od reki, zeby nie zalegalo na kupkach.
                                                    Dobrze ze obiad mialam od wczoraj, i wyjelam ostatni kawalek
                                                    swojego jablecznika na podwieczorek.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 12.07.21, 14:58
                                                    o,dzielna bylas Lusia,
                                                    ja tak wlasnie tez zamierzam cos wyprac,reczniki sie nazbieraly..
                                                    ale jakos chce brak,
                                                    dokupilam tylko mleko z owsa do kawy
                                                    paruweczki z kurczaka-beda dobre tak juz pozniej do poduszki,jak sie chce cos innego zjesc..
                                                    a i paste z makreli zrobilam,
                                                    wyszla mi cala miseczka,
                                                    bede chyba jesc ja az do znudzenia...

                                                    a zaraz milkshake zrobie i cos w TV moze obejze albo na balkonie z ksiazka zasiade.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 13.07.21, 06:51
                                                    no wlasnie,
                                                    co robic w upal?
                                                    siedziec sobie w cieniu na balkonie lub zajac sie jaks pracka w domu,
                                                    bo to zawsze cos sie znajdzie,
                                                    no podrzemac/poczytac tez mozna..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 14.07.21, 06:11
                                                    trzeba do miasta sie udac,pare spraw zalatwic,
                                                    a tak pozatem to proza codzienna.

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 14.07.21, 08:43
                                                    Wczorajszy dzien mnie zmobilizowal po chodzeniu
                                                    i zalatwianiu zaleglych, odkladanych na pozniej spraw
                                                    biurowych, w drodze powrotnej, jakze oczywiste, ze musialam
                                                    wdeptywac do sklepow, obkupilam wnuczke za zgoda corki, przeceny
                                                    w kazdym sklepie, tylko nie wchodzilam do sklepow z butami,
                                                    bo nie mam pomyslu na swoje obolale stopy.

                                                    Sobie tez kupilam letni szlafroczek, ktorego chcialam kupic
                                                    w ubieglym tygodniu, byla mala obnizka, wczoraj stala inna
                                                    dziewczyna za lada i dostalam 60% obnizki.

                                                    A dzisiaj do sklepu, swieze owoce, i inne brakujace musze
                                                    dokupic by starczylo do konca tygodnia, ew, w sobote uzupelnic
                                                    tylko nabial.

                                                    Corka p.Basi i ona sama zapraszaja mnie na dzialke, zeby ich
                                                    odwiedzi, zobacze jak nie bedzie mocno prazylo to moze sie
                                                    wybiore, to tylko rowerkowanie.

                                                    To uskutecznie rowerkowanie do sklepu gdzie emerytom daja
                                                    we wtorki i srody 5 % bonifikaty na caly zakup.

                                                    Zycze Udanych przedsiewziec na kazdej lini.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 14.07.21, 15:11
                                                    Witam. U mnie 5ty dzień upalny powyżej 30 stopni bez kropli deszczu.
                                                    Nasturcja zyję dzieki podlewaniu i mają nawet sporo kwiatków.
                                                    Na razie jest zawieszona przy barierce z boku ale czy nie powinna stać przy
                                                    barierce żeby rosła tego nie wiem?
                                                    Dziewczynki sie fajnie obkupiły . Ja tez mam potrzeby w dalszych sklepach
                                                    ale boje sie w ten upał dalej wypuszczac. Przeczekam.
                                                    LUSIU przyszedł mi taki pomysł że skoro malutka jest zainteresowana
                                                    klawiaturą to może kupiłabys jej malutkie pianinko - zabawkę.
                                                    Mysle byłaby zainteresowana i dzwiękami i klawiaturą.
                                                    Przez zabawki w dzieciństwie rozwijają sie zainteresowania
                                                    muzyczne tak bylo z moim dzieckiem. Dostał zabawki
                                                    a potem chętnie chodził do szkoły muzycznej.
                                                    Jest malutka ale na pewno zabawki dżwiękowe
                                                    sprawia jej radość.
                                                    Ruszam sie jak mucha w smole ale siedzieć w bez ruchu
                                                    to tez nie dobrze. W kuchni dzisiaj korzystam z wentylatorka.
                                                    Spokojnego popołudnia zycze.

                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 14.07.21, 15:58
                                                    Mario88, nie pomyslalam o malym pianinie, kiedys jak sklep
                                                    zabawkowy mialam pod nosem to widzialam takie dla dzieci.
                                                    Sklep sie przeprowadzi do galeri polnocnej i trzeba tam autobusem albo
                                                    rowerem dojechac, a ostatnio bylysmy z Kendo to nie myslalam tak daleko.
                                                    Porozmawiam z corka na ten temt.
                                                    Dziekuje.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 14.07.21, 16:41
                                                    przy najblizszej okazji Lusia,
                                                    przypomnij,jak bedziemy w galerii,
                                                    to wdepniemy i popatrzymy czy sa ..
                                                    dobry pomysl Mario,
                                                    jest bardzo rytmiczna,jak jej spiewamy to fajnie sie porusza i nuci sobie po swojemu..

                                                    a dzis pozytywnie pozalatwialam sprwy z ubezpieczeniem,
                                                    i dowiedzialam sie,ze poniewaz wszystko mam w jednym bulogu ubespieczone,beda w listopadzie wkladac na konto ludziom jakas sumke pieniezna...roboa to co roku,
                                                    zobaczymy ile bedzie ...

                                                    pozatem do spania zakupilam sobie tez duse i skarpetki z plaskim szfew,nie bedzie gniotlo na wierzchu palcow a i jedna ciemniejsza bluzke w drobny wzorek,cobynie bylo widac za duzo sadelka..

                                                    siedzimy sobie na altanie i patrzymy jak motylki tylko fruwaja,i pszczoly na lawende siadaj,
                                                    ptaszyny umilkly,bo bardzo goraco.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 15.07.21, 08:14
                                                    dzis bede robic kiszonke z pekinskiej kapusty,
                                                    ciekawe,jak bedzie smakowac,
                                                    tu bardzo ja rekomenduja,

                                                    wczoraj wieczorem ,
                                                    zrobilam sloiczek na ukiszenie ogorkow,
                                                    nie bylo wiecej w sklepie,
                                                    bede musiala "pilnowac" i zakupic,by na saltke ukisic,
                                                    tez lubie w plasterkach ukiszone,
                                                    pasuja od razu na kanpki,

                                                    wiec dzis dzien bedzie bez pieca..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 15.07.21, 12:18
                                                    Kendo, sama jestem ciekaw tego smaku w naszych warunkach.

                                                    Ja porowerkowalam dzisiaj przez Natur rum, oblazly mnie czarne
                                                    male muszki, cale cialo mnie swedzi, na glowie mialam kask to
                                                    mnie ominelo drapanie sie po glowie.

                                                    Duszno, powietrze ciezkie i wigotne, mlode sepowate, czy orlowate
                                                    ptaki juz krazyly nad lakami uczac sie szybowac i pewnie jakas zdobycz
                                                    upolowac, slychac bylo ich nawolywania, przystanelam na rowerze
                                                    i chwile ich obserwowalam.

                                                    Relaxujmy sie teraz, bo po ochrodzeniu przyjdzie nadrabiac nam
                                                    stracone zaplanowane robotki, ktore teraz moga sobie poczekac.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 15.07.21, 12:34
                                                    Lusia,
                                                    wczoraj tez slyszalam je na wsi bedac,
                                                    za godzinke bede plukac salate pekinska..
                                                    zapodam recepte w watku "Przetwory"

                                                    najgorsze,ze gdzies odobno polozylam czesc z nozami miksujacymi,
                                                    ale moze zwykly inny blender da rade to "zmielic"
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 17.07.21, 09:55
                                                    wczoraj przez malinki nie oporzadzilam chatki,
                                                    obecnie za goraco,
                                                    ale moze jakos sie zmobilizuje,
                                                    robiac na mokro podlogi troszke ochlodze pomieszczenia,

                                                    a tak pozatem bedzie czytania na balkonie dopuki slonce nie zacznie mi zagladac,
                                                    pozniej wiatrak wlacze i w ktoryms pokoju sie umieszcze..
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 17.07.21, 12:38
                                                    Plany mam nie sprecyzowane ale na pewno będą placki z cukini.
                                                    Upał, gorąc to nie pora na duy wysiłek fizyczny, chociaz rano zaliczyłam
                                                    Biedronkę, Lidla i Rosmana, Myslałam m.in.o farbie ale
                                                    nie zdecydowana byłam co do koloru i nie kupiłam zadnej.
                                                    Chce bez amoniaku a nie znam tych farb. DFotychczas
                                                    uzywałam Londę a ostatnio Garniera co osłabił mi wlosy.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 17.07.21, 14:06
                                                    Tak od rana to juz mialam goraco,
                                                    do pozna wczoraj wieczorem wietrzylam po tej niby burzy
                                                    i deszczu zapowiadanym.

                                                    Posiedzialam na balkonie w cieniu,, poczytalam troche'ksiazki o ptakach, widac na
                                                    niebie fruwaja a czlowiek sie zastanawia jaka nazwe maja.

                                                    Ugotowalam obiad, zjadlam, a odkurzanie czeka chyba na wieczor jak
                                                    slabosci, dusznosci z goraca mnie nie dopadna.

                                                    Mario88, ja tez od lat uzywam tylko jednej marki koloru do wlosow,
                                                    teraz slonce wybleka wszystkie kolory, to nie farbuje, a siwizna znacznie
                                                    juz przebija, bo wczoraj tez troche podcielam koncowki wlosow i sie
                                                    znacznie uwidocznily.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 17.07.21, 15:59
                                                    no wlasnie,
                                                    ja farbowalam u fryzjerki swe wlosy,
                                                    i tez widze,ze kolor mi sie zmienil-czyli wyplowial,
                                                    na razie nie widac siwizny ale na jesien znowu chyba bedzie trzeba je pofarbowac,

                                                    zawsze kupowalam farbe w kraju bedac,
                                                    a teraz to tu nie maja tego sortu...
                                                    chyba,ze bym zammowiala w polskim sklepie i przeplacila poczwornie..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 19.07.21, 10:41
                                                    Dzisiaj, haslo relaxu po niedzieli,
                                                    mlodzi dzwonia ze wyjezdzaja, ja dzwonie do Kendo,Elsa zostaje z nami a mlodzi po 4 godzinach ja odbieraja, my mamy rozrywke, a oni troche luzu, tak bylo wczoraj.

                                                    Dzisiaj rowerkuje do Kendo, mamy skladany obiad troche mojego
                                                    troche jej i probujemy jej zakiszone warzywka co zrobila,
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 20.07.21, 07:32
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    czulam sie bardzo "obzarta" wczoraj,
                                                    zrobilam dlugi marsz,kiedy Cie odprowadzilam,
                                                    pozniej do Poloni poszlam,kwiatki podlalam i przyczlapalam do domu..

                                                    a dzis?na razie nic mi do glowy nie przychodzi,
                                                    moze reszte co poprulam szmatek to poszewki poszyje dekoracyjne na sw.BN,a na dwoch chce zrobi haft z monogramem swoim
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 20.07.21, 10:36
                                                    Tez nie mam sprecyzowanych planow, acha musze dla jednej
                                                    z lalek dla wnuczki uszyc sukienke.
                                                    Wczoraj Kendo dala mi szmatki kolorowe, to csz moze wymodze,
                                                    bo jedna lalka prawie golasek i sukienke wnuczka tylko przeklada z jednej
                                                    na druga lalke.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 20.07.21, 12:08
                                                    a to mile zajecie bedzie,
                                                    ja moze wpadne(zobacze,jak mi sie ulozy)to moze cos udziergam z resztek dla lalek..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.07.21, 07:34
                                                    ech,ze plany nigdy sie nie zgadzaja..
                                                    wczoraj z Lusia spedzilysmy czas w Gallerii C4,
                                                    po powrocie nawet obmylam okna rozsuwane na balkonie na zewnatrz,dzis wewnatrz obmyje,
                                                    ostanie wichury strasznie wszystkie okna zakurzyly,

                                                    do sklepu z zywnoscia tez chyba bym musiala,
                                                    chce mi sie nalesnikow a jajek juz nie mam,
                                                    zobaczymy co z tego zrobie,pewnie cozs zmnienie,jak to bywa...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 22.07.21, 08:31
                                                    Dokladnie Kendo, chyba plany sa po to by je zmieniac
                                                    i zamieniac, u mnie najczesciej samo jakos z zewnatrz
                                                    przychodni nie planowane, na co mam ochote do robienia
                                                    to tobie, ale czasem telefon i zjawia sie wnuczka, to juz wszystkie
                                                    poczynania pod jej katem robie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.07.21, 08:43
                                                    no,tak,nieraz sa sprawy inne nie cierpiace odwleczenia
                                                    angazujemy sie w zycie rodzinny.
                                                    ale to przyjemne zaangazowania
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 22.07.21, 10:20
                                                    Miala przyjechac wnuczka, ale corka zadzwonila,
                                                    ze mala jest pociagajaca nosem, wyslala zdjecie
                                                    na ktorym widac zakatarzenie, do przedszkola tez by jej
                                                    nie wzieli, wiec siedza w domu.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 22.07.21, 19:28
                                                    no a mowilam,ze bedzie podziebiona...ech,bidula...
                                                    pewnie jest grymasna..

                                                    a ja bylam w sklepie i oczywiscie zapomnialam jajek kupic,
                                                    ech,cale szczescie,ze ochota odeszla mi od nalesnikow,
                                                    ale musz eje kupic,
                                                    jutro podejde tu do pobliskiego i kupie...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 23.07.21, 09:50
                                                    czekam na Lusie,
                                                    zamowilam w polskim sklepie makowce,
                                                    dzis dostawa i podjedziemy,
                                                    moze cos jeszcze dokupimy?

                                                    acha jajka w innym sklepie musze kupic i moze pomidory?

                                                    a tak pozatem to upiora juz naszykowalam,
                                                    bo zmienilam posciel,czlek sie podpoci noca i czesciej trzeba prac..
                                                    po powrocie trzeba chatke odswierzyc,
                                                    bo od poniedzialku chyba bede gdzie indziej-maly urlopik sobie funduje ale z laptopem.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 24.07.21, 08:57
                                                    Pranie tez mnie czeka, ale sie zbiera w koszu dopiero polowa,
                                                    to nie bede proszku zuzuwala, a woda wliczona w czynsz.

                                                    Ubralam dzisiaj bluzke z krotkim rekawe w rozne zwierzadka,
                                                    i okazalo sie ze sie skurczyla wiszac na wieszaku, to chyba z niej
                                                    uszyje poszewke na poduszke za przykladem Kendo.

                                                    Przywiozlam 2 lalki swoich corek z hacjendy dla wnuczki i jedna nie ma sukienki, wiec wczoraj dokonczylam szycie, i obydwie juz maja sukienki jedna nazywa
                                                    sie Doka a druga Lala(chociaz docka- to lalka po Polsku).

                                                    Obiad tez od podstaw mnie czeka przygotowac, i bedzie zas na pare obiadow,
                                                    pokoje odkurzaczem potraktowac i na mokro tez, wiec pracke mam zaplanowana,
                                                    a ile z tego bedzie to ????, a w zamian co innego znowu zrobie?.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 24.07.21, 10:33
                                                    hej Lusia,
                                                    no mamy te same obowiaxki,
                                                    moj upior o 11 godz.z pralni przyniose,
                                                    posiciel juz wymaglowana ze sciereczkami i na polkach poukladane,
                                                    koce i poduszki tylko w pralni,

                                                    odkurzyc tez musze ..uffff..i na mokro podlogi,

                                                    obiad tez od podstawy zrobic trzeba...

                                                    a pozniej to juz odpoczynek az do niedzieli...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 26.07.21, 15:18
                                                    Wyszlam do miasta, kupilam truskawki 30,.kr za 1/2 kg ale
                                                    bardzo ladne i ciastko napoleonka, juz go zjadalam, bo tak mi sie
                                                    juz chcialo takiego kremistego posmakowac...

                                                    Ludzi multum w miescie, nikogo w maseczce nie widzialam, w sklepach
                                                    z ciuchami przeceny, nic mnie nie zainteresowalo, zrobilam tylko zdjecie
                                                    bluzeczki i sukienki dla wnuczki wyslalam sms do corki czy taka garderobe
                                                    potrzebuje, jeszcze sie nie odezwala.

                                                    Zaparkowane samochody turystow, Holandi, Niemiec i Dani,
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 26.07.21, 15:26
                                                    o tak Lusia,
                                                    turysci tez moga "nawiezc nam zarazy""
                                                    truskaweczek tez bym zjadla,moze jak bede jechac to do Willys wpade i moze beda to kupie,
                                                    dziecie bardzo lubi,

                                                    zerwalam znowu fasolke z ogordeczka,
                                                    zblanszowalam/wystygla i zamrozilam,bedzie na zime "wlasnego chowu"ekologiczna
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 27.07.21, 08:54
                                                    dziecie na "urlopik" wyslalam,
                                                    na krotki,zobaczymy kiedy zateskni do domu,

                                                    a tak pozatem,to cichy plan by chociaz okna we wnatrz obmyc,bo male muszki pozostawialy slady ..,chba ze by nie padalo to i na zewnatrz,
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 27.07.21, 09:43
                                                    Kendo chyba nie bedzie deszczu, cos w tym sezonie
                                                    letnim deszcz nas omiaja duzymi lukam?.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 27.07.21, 12:20
                                                    moze wieczorem zacznie cos kropic?
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 27.07.21, 15:07
                                                    Dzisiaj przysłali mi rachunek -rozliczenie za I półr. za wodę.
                                                    Przez pandemie , czeste mycie rąk itd musze dopłacic 160 zł
                                                    ale emerytury nam nie wzrosły z powodu pandemii ha, ha.....
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 27.07.21, 23:02
                                                    i tak zawsze jest Mario,
                                                    ze przez pandemie wszystko zdrozalo,
                                                    nawet cos dzis mowili w radio,
                                                    ze na lotniskach za bagarze zdaje sie oplata wzrosnie bardzo..
                                                    musza wyrownac chociaz troche straty "pandemiczne
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 28.07.21, 05:46
                                                    chyba okna pomyje,
                                                    zakurzone pylem
                                                    po deszczu powstaly "zezajery"
                                                    dzionek zaplanowany,
                                                    obiad gotowy
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 28.07.21, 07:13
                                                    Tak weczesnie z rana juz od 4,oo dreptam, obejrzalam jakis
                                                    serial w TV, wstalam, nastawilam kawe, popijal medycyne,
                                                    po sniadaniu juz jestem i dopijam kawe, ale zadnych planow
                                                    jakos nie mam, udziergalam wczoraj szalik dla Lala
                                                    do czapiki-komplet, to chyba rozpoczna druga czapke dla Docki
                                                    i tez szalik, zeby wnuczka uczyla sie ubierac i rozbierac, chociaz
                                                    sama siebie juz potrafi prawie to robic.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 28.07.21, 17:16
                                                    ladnie wnusia sandalki naklada i sciaga,
                                                    musza stac rowniutko obok siebie pozniej,
                                                    wiedac,bedzie dokladna,

                                                    ja siedem maszyn upiora wypralam,

                                                    poschlo,przywioslam ,
                                                    poukladalam na polki
                                                    posciel zmienilam,
                                                    jutro bedzie odkurzanie,

                                                    a zaraz na kapce sie wyloze i bede odpoczywac.

                                                    udanych planow
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 28.07.21, 18:25
                                                    Mnie też coś dziś naszło i umyłam 2 okna,może jutro kolene jak będzie mi się chciało.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 29.07.21, 09:14
                                                    Kendo, Jaga mialyscie pracowite godziny, ja odpoczywalam
                                                    przed gosciami i siedzialam po burzy na laweczce z P.Basia,

                                                    Dzisiaj musze zrobic inny arangemang, bo wczorajsza burza
                                                    zrzucilam mi skryznke z balkonu z kwiatami i wenetrze korytko
                                                    sie polamalo i kwiatki tez troche ucierpialy.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 29.07.21, 13:52
                                                    ha,
                                                    ja 4 okna umylam,
                                                    a sa roskercane,wiec bylo podwojnie,
                                                    od razu ramy wewnetrzne odkurzylam/obmylam
                                                    bylo pelno juz kokonow,
                                                    od razu odkurzylam i na mokro cala chatke umylam
                                                    zostalo jeszcze 7 st okien do mycia + w laziece waskie..

                                                    na dzis juz odpoczynek,
                                                    zjadlam i czekam co bedzie dalej...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 30.07.21, 11:32
                                                    Kendo to sie napracowalas, dzisiaj pewnie odpoczywac bedziesz,
                                                    bo pogoda sie nie nadaje na mycia nastepnych okien.

                                                    Ja nic nie robie, obiad mam gotowy, ew. wyjme zupke dla wnuczki
                                                    jak dostane wiadomos ze jada, to zupke podprawie, ostatnio sama
                                                    mieszala w jej rondelku i jakos zjadla, 2 lyzkami jadla, ale pojadla,
                                                    a miesko osobno juz widelcem i lyzeczka nabierala.
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 30.07.21, 12:15
                                                    Kendo jesteś pracuś. Ja tez tak mam jak trzeba coś pomóc dziecięciu to siły się znajduje.
                                                    Musze u siebie skoczyc na okna ale czekam na chłodniejsze dnie bo dzisiaj u mnie 28 stopni.
                                                    ale chatkę odkurzyłam i spacerek zaliczony, nie wielkie pranko i i cos z gotowca zrobie zraraz
                                                    na obiadek.
                                                    Chetnie zrobiłabym wieksze wyjście ale troche za gorąco.Rozum kaze odczekać.
                                                    Lusiu dobrej zabawy z wnusią zyczę. Troche tez sie pogimanstykujesz ale tak to bywa.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 30.07.21, 12:51
                                                    Mario88, faktycznie sie ekstra przy niej gimnastykuje,
                                                    nie wzielam wczoraj na spacer jej rowerka(funkcjonuje jak wozek)
                                                    i szla tylko krotkie odcinki sama, a pozniej stanela przedemna i
                                                    upp(czyli wziac na rece), nioslam przez chwile, ale jak juz czulam
                                                    bol w plecach to zestawialam na ziemie, ale nie chciala isc dlugi
                                                    odcinkow, nastepnym razem juz wzielam jej wehikul i bylo calkiem
                                                    dobrze, bo zaszlysmy daleko i mama juz wyslala sms ze jedzie ja
                                                    odebrac i szybko wracalysmy do domu.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 30.07.21, 13:30
                                                    Mario,
                                                    jak to mamy ,wiadomo chca zawse pomoc swym dzieciom,
                                                    dobrze-trafnie napisalas,.."ze siely zawsze sie znajda"..

                                                    Lusia,
                                                    dzis mowy nie ma by myc okna,
                                                    wieje i ulewy co rusz,

                                                    zakupy juz zrobilam
                                                    i jestm na posterunku znowu,
                                                    wieczorem do domku swego wracam.

                                                    zjemy wspolny obiad.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 09:46
                                                    Kendo, to sie bedziesz relaksowac jak to na
                                                    weeken przystalo? po pobycie poza wlasnym domkkiem.

                                                    Ja niespodziewanie bylam wczoraj niania, a mlodzi
                                                    mieli czas dla siebie, wnuczka nauczyla sie juz przyciskac
                                                    wszystkie knapy, i wylaczyla glowny przycisk w kablu na
                                                    podlodze, majstrowala przy zmywarce w kuchni, interesuja
                                                    ja takie elektryczne przyciski, jak tlumacze, ze to jest niebezpieczne
                                                    dla malych dzieci, to robi wielkie oczy i z powazna mina przytakuje
                                                    ze mam racje, zaobserwuje nastepnym razem czy sobie zapamietala
                                                    nauke.

                                                    Moze jakis obiad od podstaw ugotuje albo wyjme juz przygotowany?,
                                                    trudno mi sie zdecydowac na jakis konkretny smak.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 09:54
                                                    Lusia
                                                    relaksu za bardzo nie bedzie,
                                                    musze chatke obchedorzyc,bo od wtorku nic w niej sie nie dzialo do wczoraj..
                                                    ufffff..taniec z rura i mopem odstawie i z wycieraniem kurzy,
                                                    upiora nie musze prac,
                                                    przepieralam od reki,
                                                    a reczniki skladam do objetosi maszyny..

                                                    udanych planow Tobie i Wszytkim
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 11:52
                                                    Przed chwilą wróciłam że spaceru robi się nieziemski upał
                                                    wiec szybko wrócilismy. Będa napewno burze bo czuję już po nogach.
                                                    Więc popołudnie nie najlepsze pogodowo a w zwiazku z tym
                                                    nie mogę robic tego co bym chciała ty6lko to co będę mogła.
                                                    Prawdopodobnie tez poleżę. Wszystko juz pozamykałam i zasłoniłam
                                                    przed upałem.
                                                    Lusia dzisiaj porzadkuje po wizycie wnusi , ale tez poleguj troche Lusiu dla zdrowia.
                                                    Kendo tez zawsze ma co robić.
                                                    Spokojnego dnia życzę.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 12:07
                                                    o ,Mario,
                                                    tak to z planami jest,
                                                    moje tez jakos legly w gruzach,
                                                    tez upalu na mnie zle wplywaja

                                                    odkurzacz drze sie za mna bym wreszcie sie nim zajela,
                                                    nie mam ochoty,

                                                    zadzwonila tez Polonia,
                                                    wrocili z kraju,
                                                    zadowolona z mojej opieki nad kwiatkami,bo jeden kwiatek,co czekala ze listki bedzie wypuszczal przy mojej opiece rosl jak szalony,
                                                    oczywiscie w podziece otrzymala az za duzo,
                                                    bo sloik miodu lipowego od Jej znajomych przy niej rozlewny ,
                                                    sloik ogorkow kiszonych przez Jej siostre,
                                                    i butelke nalewki z pigwy,
                                                    oczywiscie,kupila mi dwie medycyny za ktore nie chciala zaplaty bo mam jeszcze polskie pieniadze..
                                                    i az mi strasznie glupio,ze az tyle ..
                                                  • jaga_22 Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 14:54
                                                    Lusiu,ta Twoja wnusia jest za ciekawa,musisz bardzo uważać.Ona przecież nie rozumie co znaczy niebezpieczne,może chcieć sprawdzić.
                                                    Nic dzisiaj nie robię,nie chce mi się.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 31.07.21, 19:53
                                                    Jagus,
                                                    tez ,dzis nic nie zrobilam,a mialam plany...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 01.08.21, 06:05
                                                    niedziela,
                                                    luzzzzzz bluzzzzzzzzz,jak ma zwyczaj pisac Kallisto,
                                                    ale jak siebie znam to gdzies w jakimm´s katku cos zrobie...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 01.08.21, 07:54
                                                    Mnie sie kroi wycieczka, ciekawe gdzie mlodzi mnie
                                                    zapraszaja, dowiem sie juz w drodze do....
                                                  • maria88 Re: ... co dzisiaj... 01.08.21, 14:44
                                                    Dzisiaj u mnie piekna pogoda do wyjazdów wypoczynkowych. Cieplutko, nie za gorąco,
                                                    słonko troche za chmurkami i lekki wiaterek. Tez jestem na luzie i dbam o psinę bo ma
                                                    problem z jedzeniem/grymasi.
                                                    Wszystkim udanej niedzieli zyczę.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 02.08.21, 06:45
                                                    jak milo poczytac,ze milo spedzace niedziele,
                                                    Lusia zadowolona pewnie z wycieczki,
                                                    Maria o psinka dba,glaski dla niego posylam..

                                                    moj dzionek,jak to zponiedzialku,
                                                    przejze w necie reklamy,
                                                    cos trzeba dokompletowac do spizarni,
                                                    oboad zrobic..
                                                    no dzis na marsz musze i to dluzszy,
                                                    wczoraj nie mialam ochoty,
                                                    bo omiotlam chatke i pozniej prysznic,wiec nie chcialo mi sie wychodzic,
                                                    zajelam sie przegladem wszystkich poduszek,
                                                    dwie beda zmnieszone ,posluza na kanape..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 02.08.21, 07:52
                                                    Kendo, zycze wykonania planow,
                                                    ja chyba dzisiaj odpozywam, obiad ew,
                                                    dogotuje cos do mieska, mizerie zrobie,

                                                    sklep tez musze odwiedzic, zobacze jakie mysli
                                                    najda mnie po zjedzonym sniadaniu.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 02.08.21, 08:01
                                                    dziekuje Lusia,
                                                    wlasnie o lodach przypomnialam,
                                                    wiec juz sie zbieram...
                                                    udanych planow wszystkim
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 02.08.21, 08:50
                                                    dopijam kawuche i zbieram sie po lody i po grecki miodzik do Lidla
                                                    maja w tym tygodniu grecki temat...

                                                    LUsia nie zapomnij o miodzie greckim...
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.08.21, 09:32
                                                    do sklepu po owoce musze,
                                                    a tak pozatem to proza dnia codziennego,

                                                    acha dzis na balkonie bede sobie grillowac obiadek
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 03.08.21, 09:40
                                                    Ja juz nadeptalam na promenadzie kroczkow, to
                                                    mam wolne na reszte dnia, jakies pol obiadu dokonczyc
                                                    i leniuchowanie.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.08.21, 10:18
                                                    odpoczywaj Lusia teraz,
                                                    zasluzylas sobie na duzy odpoczynek..
    • maria88 Re: ... co dzisiaj... 03.08.21, 17:06
      Wszędzie niespokojnie. U nas wczoraj podpalili punkt szczepień i siedzibę Sanepidu.
      Trzeba się pilnować. Rząd zapowiada ostre kary dla sprawców.
      Po tym upale mamy troche chłodu i zimnego wiatru.
      Jest tez troche nie wykonanych zdań bo upał przeszkadzał.
      Ale odpoczynek to sprawa Nr1.
      • kendo Re: ... co dzisiaj... 03.08.21, 17:13
        Mario,
        zdjelam w porozumieniu z Lusia,
        swoj wpis z wiadomych przyczyn,

        o tym w radio slyszlam,cos strasznegoze ludzie jak we "wtornym sredniowiecziu" sie zachowuja,
        a jak ktorys z nich zachoruje-to kogo beda winic??
        a nie zaszczepil sie..
        • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 04.08.21, 08:09
          Wczoraj jakos dzien zlecial na nic nie robieniu,
          acha jedna pralke wypralam u siebie,
          sniadanie mialam bez pieczywa, owsianka z zurawina
          i gruszka +orzechy wloskie,
          To juz nadszedl czas zeby upiec swoje grahamki, ktorych
          nie pieklam prawie przez 2 miesiace, ale musze kupic swieze
          drozdze, kurcze wszystko drozeje juz 50 gram, 2,90 kr, ostatnio jak pieklam,
          byly po 2 korony.

          Wezme ddatkowy koszyk na rower i zrobie juz sobie
          potrzebne zakupy z listy.
          • kendo Re: ... co dzisiaj... 04.08.21, 09:21
            Lusia
            to wszystko przez pandemie,
            chca nadrobic straty utargowe..

            tez mam w planie prasowanie(co bardzo nie lubie tej czynnosci)

            troche na polce cos przemienic

            oczywiscie marsz-dzis z Polonia,wczoraj zadzwonila,ze chce mojego towarzystwa,
            no i pewnikiem nowe ploteczki,ktore podczas jej urlopu powstaly wraz z roznymi wydarzeniami,
            • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 04.08.21, 14:07
              Kendo, to juz wiem jak tylko ona miala gadane...
              Ja zdazylam zahandlowac zrobic obiad i jeszcze
              na zas z mysla tez o wnuczce.
              • kendo Re: ... co dzisiaj... 04.08.21, 15:39
                totalne lenistwo mnie ogarnelo,
                nic z planow,
                tylko marsz wykonany,
                maszyna do szycia stoi w salonie i czeka by znalazla sie na stole do obszycia poduszek i innych szmatek,
                a mi sie nic nie chceeeeeeeeeee..

                no nagadala sie kobieta,
                posluchalam,
                • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 05.08.21, 10:19
                  Juz albo dopiero zarobilam na bulki i rosna, pod
                  wieczor bedzie zaczym gotowy do pieczenia.

                  Chodniki tez pozbieralam z podlog i wisza na balkonie,
                  tak ze nie spadna bo blisko plytki.

                  Ranek sie rozkrecil robota, teraz zaraz chyba odkurzaczem
                  sie pobawie i na mokro podlogi, bo cos czuje ze moze
                  mlodzi sie zjawia przed niedziela.

                  Temperatura na termometrze tez rosnie +18,..C, zapowiedziana
                  do +24,..C
                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 05.08.21, 11:10
                    ho,hoooo Lusia
                    5 bieg wlaczyla do pracki...
                    ja dzis rezyduje u dzieciecia,
                    pomylam juz okna w kuchni pod katem moze juz nawet zimowym,
                    bo roskrecalam i zaluzje tez obmywalam,
                    drzwi wejsciowe dwie pary tez obmyte,

                    teraz przyszly krasnoludki(jak to Alfredka nazywa pomoc do sprzatania)
                    wiec usiadlam w ostanim pokoiku,gdzie nie moga sprzatac...
                    jak pojda,
                    to na marsz sie wybiore i bede czekac na dziecie swoje...
                    • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 05.08.21, 14:12
                      To sie pochwale, ze zrobilam to co chcialam
                      i jeszcze uskutecznilam prasowanko, nie wiem
                      gdzie tyle energi mi sie nazbieralo do pracy,.

                      Zaraz wyjde na marsz, jak przyjde to na blache
                      ukulam bulki do pieczenia i cala robota na dzisiaj gotowa,
                      a jutro chyba relaks,????
                      • kendo Re: ... co dzisiaj... 05.08.21, 14:26
                        faktycznie Lusia
                        ale masz juz zrobione na jakis czas,

                        wrocilam z marszu
                        zaraz do apteki musze i drobne zakupy tez zrobic,
                        do wieczora zatem
                        • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 09:53
                          Dzisiaj nudy na pudy??
                          po wczorajszym pracusowaniu, obidki mam
                          do wyboru i na kilka razy, tylko sie relaksowac.

                          Rowerkiem sie przejade, pomidora ostatniego zjadlam
                          do sniadania, moze dokupie w ktoryms sklepie.

                          Zastanawiam sie na robotkami recznymi, co udziergac
                          dla wnuczki, kamizelke czy jakis taki dluzszy sweterek,
                          czasem te ubranka przywiezione ze soba tutaj nie pasuja,
                          bo jest roznica temperatur, wypadaloby kupic tez gumowce,
                          bo po desczu wszystkie dzieci po kaluzach lubia chodzic.
                          • maria88 Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 10:39
                            Ja tez tak czasem mam,że potrzebne natchnienie do pracy
                            a przede wszystkim słoneczka.
                            • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 10:45
                              Dokladnie Mario88, tez tak mam i dzisiaj z czystym
                              sumieniem ze nic nie musze wychode z domu, albo porowerkowac.

                              Od wczoraj sklepy wysylaja sms-y z obnizkami do 70%,
                              juz sie naszykowalam i wyjde poogladac co proponuja,
                              dla siebie nic nie potrzebuja, ewentualnie dla wnuczki,
                              ale pierw robie zdjecie wysylam i pytam czy takie ciuszki potrzebuje?
                              • kendo Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 16:18
                                no kazda z Nas musi miec natchnienie do pracki,

                                mnie dzis nawiedzulo od samego rana,
                                - obymlam trzy okna wlacznie z zaluzjami,co muszki/pajaczki pobrudzily,
                                -zmienilam tez od razu fieranki
                                -odkurzylam
                                - na mokro podlogi zrobilam w calym mieszkaniu
                                - w miedzyczasie rosolek nastawilam,
                                - po zjedzeniu i zakonczonej pracy
                                - prysznic,
                                maszyne z 40 stopni pranko sie tez wypralo i mam wolne jak na razie,

                                zobac<zymy czy jutro mnie tez jakis pomysl na pracke nawiedzi..

                                ufffffffffffffffff...
                                • maria88 Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 16:47
                                  No to pieknie się spisałaś Kendo. Tylko uwazaj na zdrowie.
                                  Ja to kilka razy zamierzałam wyjśc ale stale kropiło i taki dzień na poczekajce.
                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 16:52
                                    Mario,
                                    dziekuje za troske,
                                    tez na sibie uwazaj,troska o psinke tez zabiera energie zyciowa..

                                    tu tez zapowiadaja opady,
                                    ale okna musialam umyc,bo juz byly strasznie zafajdane i nawet nasionka z brzozy sie poprzylepialy.
                                    dziele sobie pracke,
                                    w salonie szerokie okno zostawilam na nastepny tydzien,albo jak ochota najdzie,
                                    balkon oszklony to nie sa mocno zabrudzone.
                                    • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 06.08.21, 21:41
                                      Kendo odstawilas maratorn robotkowy,
                                      nie wiem jak sie jutro pozbieraz rano z lozka?.
                                      • kendo Re: ... co dzisiaj... 09.08.21, 07:59
                                        Luia,
                                        jakos sie pozbieralam,
                                        jednak pare dni zrobie przerwy,

                                        a dzis do Galleri podjade i moze akurat przypadnie mi do gustu ta torebeczka,za ktora dlugo chodze i szukam,

                                        przy okazji do sklepu wpadne i polska zywiecka kupie, i pare brakujacych artykulow,

                                        a tak pozatem o nic wiecej
                                        • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 09.08.21, 08:02
                                          Ja tez nie mam sprecyzowanych planow, ale
                                          zawsze cos sie tam w domu zrobi, ew, odkurzaczem
                                          podlogi zaltwie.
                                          • kendo Re: ... co dzisiaj... 09.08.21, 08:21
                                            no wlasnie,
                                            tak zawsze jest,
                                            planuje sie a co innego sie zrobi,albo nic...

                                            musze tez spantac swoje puszki/butelki po piciu,leza w garazu i krzycza juz za mna...
                                            • maria88 Re: ... co dzisiaj... 09.08.21, 14:48
                                              Kto nie umie siedziec bezczynnie to zawsze znajdzie sobie zajęcie.
                                              Inne były plany a co innego zrobiłam. Kolezenka prosiła o zakupy .
                                              Potem wracając od niej zrobiłam sobie dodatkowe. Potem spacer z psiną.
                                              Potem nakarmiłam psine /je teraz często z reki siedząc na kolanach/
                                              lepiej mu to idzie więc trudno.. Potem odgrzałam i zjadłam zupkę
                                              i jeszcze kawałek placka cebulaka z masłem i pomidorem bo b.lubię
                                              A teraz siadłam na chwile relaksu. Jak wstanę to musze uporzadkować
                                              kuchnie po jedzonkach i zakupach bo niektóre jeszcze sa w siatkach.
                                              Chyba potem prasowanie i .....dalej nie myslę...
                                              Tak to nam czas i zycie ucieka, wazne żeby były siły na nasze plany.
                                              • kendo Re: ... co dzisiaj... 09.08.21, 18:56
                                                o jejku,Mario,
                                                jak ma apetyt na kolankach siedzac to tylko karmic,

                                                nasze tez z reki chcialy jesc a zwlaszcza pierwszy doberman,
                                                nawet zima bralismy w roreczku porcje suchej karmy i w pysio wkladali..

                                                tez robilam dzis zakupy i w sobote tez,
                                                pokaze w watku "o modzie"
                                                • kendo Re: ... co dzisiaj... 10.08.21, 08:50
                                                  jakos zadnych planow na dzios,
                                                  poza codzienna proza zycia,

                                                  bedzie ksiazka/obiad /i znowu ksiazka
                                                  no moze cos sie wymysli moze do zrobienia
                                                  jak np.wczoraj,
                                                  deszcze popadywaly co rusz,
                                                  okna balkonowe dobrze zrosily od zewnatrz,wiec moze tym razem zmylam wszystkie kropeczki po muszkach,
                                                  jak slonce zaswieci to sie okaze,jak poszlo mycie...
                                                  sa wysokie,sama nie dam rady ich zdjac wiec musze jakos kombinowac z myciem,
                                                  firma sie nie spisala...
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 10.08.21, 10:11
                                                    Bez zadych planow tez,
                                                    wczoraj troche porobilam i dzisiaj odpoczywam.
                                                    Ale jak to Maria88, pisze ze w domu zawsze
                                                    znajdzie sie cos do zrobienia, ew, zakupy, bo wczoraj
                                                    deszcz zatrzyml mnie w domu i juz nigdzie nie wyszlam,
                                                    czytalam zalegle tygodniki a szczegolnie krzyzowki w nich
                                                    mnie interesuja.

                                                    To spelnionego dnia pod kazdym wzgledem Nam zycze.
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 11.08.21, 09:47
                                                    Cicho bylo w pralni, to dostalam przyspieszenia,
                                                    2 maszyny juz piora bedzie trzecia, w miedzyczasie
                                                    wyschnie i pomagluje a reste dosusze na gorze,
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 11.08.21, 12:04
                                                    I tak posortyowalam pranie ze bylo 4 maszyny,
                                                    ale juz wszystko na gorze, sernik w piecu siedzi
                                                    i sie piecze.

                                                    Posciel musze ubrac i odkurzyc, ale chyba zdaze zanim
                                                    przyjedzie wnuczka, zupke mam tylko lane kluseczki
                                                    jej zrobie bo b.lubi a miesko obok widelcem sobie dobiera.
                                                    I dopiero wieczorem i jutro tak naprawde bedzie odpoczzzyyynnneekk.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 11.08.21, 13:51
                                                    dzionek udany Lusia,

                                                    ja musze do dzieciecia wpas po poludniu,
                                                    z Galleri wrocily,
                                                    Polonia niezadowolona,bo zaden sklep nie w jej smaku ubraniowy--same - szmaty stwierdzila,
                                                    lepiej na miescie w centrum..
                                                    wiec na drugi tydzien bedzie centrum miasta..
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 11.08.21, 18:40
                                                    siedzialam,czekalam na tel,
                                                    i tak zeszlo,
                                                    zadzwonil dopiero po 17,ze jutro mam wpasc...
                                                    a tak pozatem
                                                    to pieknie na dworze pod wieczor sie zrobilo,
                                                    posiedzialm na balkonie z czytadlem..
                                                    nawe milo sie czyta-proza o zyciu
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj... 12.08.21, 07:04
                                                    Odpoczywam po wczorajszej zabawie z wnuczka,
                                                    jakis obiad musza skomponowac z tego co mam.

                                                    Moze rowerkowanie jakies tez zalicze?.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj... 12.08.21, 13:34
                                                    odpoczywaj przyjemnie Lusia,

                                                    Jaga chce znowu okna myc-bardzo czesto je myje-tak mi sie jakos wydaje..

                                                    ja zakupy dla dzieciecia zrobilam
                                                    zjedlismy obiad/i deser,ktory pokazalam wczesniej w watku "wypieki"

                                                    pozatem wczenie ,jak zwykle sie obudzilam i zaczelam czytac z rana..
                                                    zaraz tez na altanie zasiade z ksiazka,bo przyjemnie i sluchajac ptasich spiewow poczytam sobie..
                                                  • lusia_janusia Re: ... co dzisiaj- trwala- 13.08.21, 13:34
                                                    Wrocilam z robotki fryzjerskiej,
                                                    nie wiej jak wyjda wlosy, bo plyn jakis innny,
                                                    w rekawiczkach nie dalo sie zawijac na walki,
                                                    bardzo sliski, nie moczylo sie wloskow tylko juz
                                                    nawiniete na walki smarowalo plynej 20 minut,
                                                    pozniej splukac i utrwalaczem 10 minut, pan Basi,
                                                    mama polala utrwalaczem i splukala od razu,

                                                    wiec zeby ratowac, nawinelysmy na cienkie zwykle
                                                    walki i suszarka suszyly, byle skrecone, zrobila jej
                                                    juz sama fryzure ja tylko asystowalam.
                                                    Ciekawe jakie beda wlosy po umyciu.
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj- trwala- 13.08.21, 14:17
                                                    hi,hi...no mamuska p.Basi zawsze madra,
                                                    wiec nie bedzie Twoj blad,
                                                    tez jestem ciekawa rezultatu.

                                                    a ja juz z obiadem sie uporalam,
                                                    nawet dla dzieciecia,
                                                    w watku kulinarnym pokaze
                                                  • kendo Re: ... co dzisiaj- 14.08.21, 15:43
                                                    od rana na nogach i jakos nie widac konca zamierzonego planu,
                                                    dalej pozostalo odkurzanie i na mokro podlogi zrobic,

                                                    na razie popijam poobiednia herbatke,
                                                    moze pozniej sie "zbiore" by porzadek zrobic,,

                                                    oczywiscie na marszu z Polonia bylysmy,
                                                    do sklepu tez musialam ,bo braklo mi mleka kokosowego do sosu miesnego,

                                                    w ogrodeczku tez bylam i wykopki zrobilam,
                                                    fasolka juz wolniej rosnie,
                                                    ale bedzie jeszcze jeden zbior.
                                                  • kendo Re: ... Dzien energetyka 14.08.21, 15:49
                                                    Dzień Energetyka ustanowiono już w 1956 roku. Obecnie obchodzony jest 14 sierpnia, na cześć patrona energetyków św. Maksymiliana Kolbego, który tego dnia w 1941 roku został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

                                                    nawet nie wiedzialam,
                                                    ze jest taki patron`?
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 16.08.21, 11:09
                                                    wczoraj spedzilismy czas z Elsa,
                                                    coraz wiecej juz wyrazow uklada w zdania,
                                                    bardzo lubi jak spiewamy Jej po polsku piosenki dla dzieci,
                                                    probuje za nami powtarzac patrzac prosto na usta jak je ukladamy wymawiajac wyraz...

                                                    a dzis bedzie luz z ksiazka,
                                                    znowy wpadlam w wir czytania..
                                                    marsz
                                                    acha po poludniu do dzieciecia mam wpasc,
                                                    bo jakis program mi sie wlacza bym go uppdatowala..sma nie che nic klikac...

                                                    udanych planow
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 16.08.21, 13:30
                                                    Od rana niańczę się z psina i badam jego zdrowie.
                                                    Pcheł nie znalazłam , zdezynfekowałam jego bety,
                                                    bylismy na krótkim spacerku, przy okazji kupiłam sliwki /2.50zł/
                                                    okragłe duże, ale smaczne. Z chodzeniem jest lepiej
                                                    więc narazie wstrzymałam sie dzisiaj z wizytą u weta.
                                                    W ub.tygodniu zamówiłam u weta suplement witaminowy z
                                                    glukozamina na wzmocnienie stawów. Mam jutro dzwonić\
                                                    czy ma.Ugotowałam dzisiaj dla psiny świeży kawałek
                                                    udżca z indyka, troche podjadł i spi.Wyciagnęłam odkurzacz
                                                    i mimo że nie mam najmniejszej ochoty to będę odkjurzać całą chałupkę.
                                                    Udanego dnia. Słonko u nas piekne tylko do spaceru.

                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 16.08.21, 14:13
                                                    hej Mario,
                                                    o tak preparat z glukozamina tez kupowalismy dla swojch "czarnuchow",
                                                    moze to bylo,ze zle stapna na lapki i go bolay,a teraz sie rozchodzi powolutku pod Twoja troskliwa opieka.
                                                    zycze powodzenia i udanego dzionka.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 16.08.21, 22:21
                                                    Dzien mi sie przedluzyl,
                                                    w nocy nie moglam spac, bolaly mnie stopy,
                                                    w kocu wzielam tabletke i usnelam nad ranem.
                                                    Obudzilam sie po godz,9,00 wszystko opoznione
                                                    w godzinach, po poludniu pojechalam z Kendo do
                                                    jej syna oczywiscie z komputerem, mialam zabrac
                                                    jego i kable, wiec, jak przyjechalysmy z wielka torba
                                                    i kanlami to sie zaczal z nas smiac.

                                                    Ja do tej pory sie sama z siebie smieje.
                                                    Taka jestem kumata w tej materi, ale musze sie
                                                    juz zdecydowac na kupno nowego i chyba bedzie tez
                                                    zmiana operatora.
                                                    Teraz juz pozny wieczor, to sie relaksuje, kolacje tez
                                                    zjadalam pozno, ale chyba bede mimo wszystko dobrze spala.

                                                    Spokojnej i przespanej nocy Nam zycze.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 17.08.21, 11:24
                                                    Po slonecznym poranku aura deszczowa poprzestawiala
                                                    mi szyk planow, ale moze sie zmobilizuje od odwrotnej
                                                    strony i bedzie dobrze?.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 17.08.21, 11:39
                                                    no i widzisz Lusia,
                                                    jakoe my kumate,
                                                    bo gdybys miala inny zestaw komputerowy
                                                    to wiedzialy bysmy co mamy zabrac
                                                    a tak ciagnelysmy wsio,
                                                    ale juz jest OK..

                                                    deszczy,marszu nie bedzie,
                                                    wpadla tylko POlonia zobaczyc jakie spodnie kupilam i jak je skrocic,
                                                    czyli moja wersja jest OK i musze to zrobic,to jeszcze i pochodze w nich do konca lata..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 18.08.21, 09:15
                                                    Musze rozplanowac swoje plany,;
                                                    bo w kuchni chcialam sie poswiecic i przygotowac
                                                    pare obiadow, pranie bialego tez, biale scierki poplamione
                                                    sokiem z owocow po pobycie wnuczki. W pralni myslalam
                                                    ze wypiore, ale brudasy nie posprzatali po sobie, to chyba nastawie
                                                    u siebie pralke.

                                                    Kapuste tez musze dokkupic i warzywne lasange zrobic
                                                    z wlasnych usmazonych nalesnikow.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 18.08.21, 14:46
                                                    plany owocne Lusia,
                                                    zycze ich spelnienia..

                                                    bylam z Polonia po miescie,
                                                    dawno juz planowalysmy taki wypad,
                                                    zakupilam sobie spodnie,ktore od dawna szukalam,
                                                    takie niby dresowe a nie dresowe,prosty model,
                                                    jak bede w domu zamieszcze w "modnym watku"

                                                    wczoraj bylam kulinarnie zajeta..
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 20.08.21, 15:47
                                                    * z samego rana za sparzatanie sie wzielam,
                                                    z brzozy ba balkonie nawialo mi nasionek,trzeba bylo odkurzyc,
                                                    * pozniej cala chatke i na mokro,
                                                    * letnie ciuszki tez juz niektore pochowalam,bo nie bede nakladac,
                                                    wiec luzniej na wieszakach sie robi,
                                                    * obiadek zjadlam
                                                    * na marsz poszlam
                                                    * z ogrodka fasolke oberwalam i juz jest zamrozona
                                                    * wracajac z marszu spotkalam szefowa z zarzadu,
                                                    postalysmy i pogadaly co nieco-z pol godzi.
                                                    * akutrat poczta juz tez pod drzwiami lezala,przejzalam/poczytalam co niektore recepty ,bo to gazeta ze sklepu z przepisami kulinarnymi,
                                                    * i nareszcie czas na laptopa
                                                    * jednoczesnie z Lusia rozmawiamy przez komorki..
                                                    jak to dobrze,ze tak technika sie rozwinela...
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 20.08.21, 16:11
                                                    Kendo, to teraz juz masz zasluzony
                                                    relaks do samego wieczora.

                                                    Ja jak zwykle wizyte w banku odlozylam,
                                                    ale wyprala pralka na balkonie schlo marnie,
                                                    pozbieralam i susze na suszarce, w piwnicy jak
                                                    zwykle nie posprzatane to pralam u siebie.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 20.08.21, 20:03
                                                    tak ,Lusia
                                                    najwazniejsze,ze jutro tez mam wolne,
                                                    obo posprzatane/ugotowane,
                                                    bedzie luzzzzzz..
                                                    ale w niedziele chyba bedze musiala upiec sobie buleczki sniadaniowe..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 07:05
                                                    Przy sobocie, po robocie?
                                                    a ja mysle o farbowaniu wlosow,
                                                    letnie slonce calkiem mi zmienilo kolor,
                                                    pewnie po urlopie wnuczka mnie nie pozna
                                                    z ciemniejszymi wlosami?.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 09:06
                                                    o tak Lusia,
                                                    juz mus by je ufarbowac,
                                                    moje tez "wyblaky",ale jakos jeszcze nie musze farby klasc,

                                                    zadnych planow na dzis,
                                                    bo wczoraj wszystko zrobilam,
                                                    no chyba,ze upiora bym do maszyny wrzucila u siebie nie biegnac do pralni...

                                                    udanych planow
                                                    acha,bedzie chyba rowerkowanie
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 09:34
                                                    o,bylo wolne miesce w pralni,
                                                    wiec ide wrzucic upiory niech sie piora.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 11:36
                                                    To pragne poinformowac, ze najwazniejszy plan wykonalam,
                                                    pofarbowalam sobie wlosy i podcielam od razu, do pazdziernika
                                                    mam nadzieje bedzie sie kolor trzymal, bo juz nie ma takiego intensywnego
                                                    slonca.

                                                    Zjadlam lekki luch i zobacze co dalej mi checi pozwola?.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 13:08
                                                    tez sie obrobilam,
                                                    no,upiora o 14 wniose suchedo do mieszkania...a teraz z domu wybywam...pa paaaaaaaaaa....
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 16:15
                                                    To sprytne dziewuszki jesteście.
                                                    LUSIU sama byłas za fryzjerkę ?
                                                    Ja niestey z róznych względów nie wyrabiam sie ostatnio.
                                                    Dopiero siadłam na chwilę relaksu i w sumie nie mam sie czym chwalić.
                                                    Słonko chwilami jest więc dalej zacheta zeby jeszcze cos zrobić.
                                                    Udanego popołudnia zyczę.
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 16:36
                                                    A mój upiór siedzi załadowany od rana w pralce.Miałam coś dołożyć i zapomniałam.Nic to,jutro wypiorę,to tylko ręczniki.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 20:05
                                                    Dolaczam z praniem do Jagi czyli jutro bo dzisiaj dnia mi zabrakło a nie chce zostawiać stojakach na noc na balkonie.
                                                    Dzisiaj od rana mielismy jezdzony dzien
                                                    Wrocilismy ok.18 do domu.
                                                    Bylismy u młodszej corki, u niej zrobilam obiad, pkbawilam sie z wnusia. Mąż naprawił zegar a po obiedzie Pojechalismy na dzialkowa kawe. Bylo przyjemnie i ciepło. Mala pobiegala i znowu zaczela kaszleć.
                                                    Bardzo lubię gospodarzyc u młodszej corki. Wogole jest ze mna bardzo blisko, mamy swietny kontakt. Ze starsza tez tylko z ta roznica ze starsza ma blisko meza. Jak młodszy ziec zejdzie na stale to i skonczy sie ciągły kontakt z córka.
                                                    Czasami śmieje sie ze sie jeszcze od matczynej pepowiny nie odcięly. Ze wszystkim dzwonią pytają i o wszystkim mowia i bez mamy ani rusz. To dobrze bo czuje ze jest ta wiez rodzinna a nie unikanie kontaktów lub toksycznego układy miedzy dziecmi.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 21.08.21, 22:51
                                                    Ja zrobilam kiedys podobnie jak Jaga, dopiero sie spostrzeglam
                                                    jak musialam skorzystac z toalety, ale nic straconego, bo w kazdej
                                                    chwili mozna przycisnac guzik i pralka pierze.

                                                    Kendo wykorzystala wolna pralnie i ma caly tydzien z glowy
                                                    z praniem i kosz pusty .
                                                    Czyli sobota by byla prawie pralnicza dzisiaj.

                                                    Kallisto, mialas przyjemne spotkanie rodzinne, a wnuczka
                                                    moze ma alergie na dzialce od jakich roslinek, zaobserwujcie
                                                    w ktorym miejscu sie naczesciej bawi i zaczyna kaszlec.

                                                    Maria88, ostatnio zapracowana, wykorzystuje promienie sloneczne,
                                                    zwolnij tempo, dla zdrowia bez stresu.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 08:25
                                                    Lesiu to nie alergia, mala zalapala jakiegos wirusa. Może z tych zajec z dziecmi. Na szczescie innych objawow nie ma ani goraczki. Ma dobry humor i werwe i apeyt.
                                                    Zobaczymy co po nocy.
                                                    Wciaz lezakuje w pieleszach, mąż pochrapuje czyli na śniadanie za wczesnie😂
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 08:59
                                                    Kallisto, herbata z lipy jest dobra na podraznione gardlo,
                                                    jest lagodna, mozna minimalnie podslodzic, bo nie wiem czy
                                                    nie jest za mala jeszcze na konsumpcje miodu.?

                                                    My swojej wnuczce (2 lata) jeszcze nie dajemy.

                                                    To w planie mam pieczenie, moze juz w koncu napieke,
                                                    bo podwieczorki do herbaki jakies takie bez mojego wypieku
                                                    lyse?.hhhhiiiihhhihihihih
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 10:06
                                                    Właśnie piorę zapomniane wczorajsze,jeszcze dołożyłam i pogoda ładniejsza.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 10:13
                                                    Jaga, to gwarancja ze pranie ladnie poschnie
                                                    na balkonie, i nastepne bedzie jak corka przyjedzie
                                                    z urlopu?
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 10:16
                                                    Lesiu mala juz pije lipce z modem. W nocy bylo bez kaszlu. Zazwyczaj jak ma jakas infekcje to córce udaje sie ja szybko wyleczyć.

                                                    Tez Ide wstawić pranie. Wystawie na balkonie to szybko wyschnięte.
                                                    Jagus swoje pranie suszysz w domu czy na balkonie?

                                                    Mielismy jechac nad morze na spacer ale pogoda mnie zniechęciła. Brak slonca i 19 stopni to szkoda drogi. Mialam chęć pomoczyc nogi.

                                                    Nam straszna ochotę na ciasto bezowe. Tak dlugo nie jem slodyczy ze raz Zjadlabym taka ostra calorie😂
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 22.08.21, 12:34
                                                    Tak, to moje buleczki drozdzowe z jagodami juz rosna,
                                                    a wczesniej bylam na spokojnym, taktem marszu z p,Basia.

                                                    Obiad sie rozmraza, krokiety z mieskiem i kapusta.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 07:35
                                                    widze Lusia,ze masz tez czasm taki spokojny spacer,jak ja z Polonia..

                                                    dzis zapowiada sie na sliczny sloneczny dzien,
                                                    wiec wybede sobie z domu i juz by pobyc troche na swiezym powietrzu..

                                                    Kallisto,
                                                    a moze wnusia ma jakies uczulenie na cos i stad ten kaszel,
                                                    ja mam tak,jak siade blosko pracy co Lusia dostanie od P:Basi,a maja koty a jestem na nie uczulona..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 10:45
                                                    Dzionek pod zdrowie psiny .On teraz kieruje co i kiedy zrobię, ale tak musi być.
                                                    Jest lepiej bo wczoraj zaczął znowu szczekac jak szykowałam jedzenie i nózki tez lepiej.
                                                    Apetyt jest wiec tylko pozostał jeszcze , ale mniej, lęk przed chodzeniem.
                                                    Musiał na sliskiej podlodze cos sobie nadwyrężyc..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 11:09
                                                    Mario88, tak to juz jest z takim starszym seniorem,
                                                    ale przy pogodzie to tez lepiej sie czuje pupilek.
                                                    Twoja troska o niego przerasta moja wyobraznie,
                                                    pewnie niejednen osobnik nie ma zapewnionej takiej
                                                    troskliwej opieki.

                                                    U mnie pelnia babiego lata, odczuwam taka pogode,
                                                    przetarlam drzwi Francuskiego balkonu, nastawilam
                                                    zeby uzupelnic obiad i po obiedzie musze wyjsc w sprawie.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 12:36
                                                    oj,moje niedawno obmyte okna,
                                                    tez juz jakis owad pozaznaczal na szybie jakies plamki,
                                                    u dzieciecia,tez ulewa zostawila slady na jednym z okien,
                                                    ech...jakos trzeba sie wyrobic..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 12:59
                                                    U mnie jest ponuro i pada cały czas kapusniaczek. Nie jest b.zimno
                                                    wychodzilismy na spacerek króciutki. Ja tez muszę ale nie wiem...
                                                    Przed chwila na komórke dostałam ALERT że w nocy i nad ranem duże
                                                    opady deszczu , podtopienia. Więc najblższy dzień pogoda nie ciekawa.
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 23.08.21, 13:06
                                                    Na Alert to nie ma co patrzeć,bo u mnie prawie nigdy się nie sprawdza.
                                                    U mnie też kapuśniaczek pada.
                                                    W każdym razie nic ciekawego nas nie czeka z pogodą.
                                                    Idę sobie zrobić obiad,też z kapustą ,ale słodką big_grin
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 24.08.21, 07:18
                                                    na odmiana mamy sliczne sloneczne dni,
                                                    ale na srode ma padac...

                                                    dzis skoncze druga czesc ogrodu,
                                                    poloze ochraniajacy przed chwastami "material"
                                                    i to bedzie koniec,
                                                    reszte dnia posiedze w sloncu i bede sie nim upajac,
                                                    lapac promyczki,coby starczylo az do nastepnego lata..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 24.08.21, 10:37
                                                    Kendo, moze to nie ostatni taki sloneczny dzien.

                                                    Mario, to chyba trzeba miec w telefonie jakas aplikacje,
                                                    zeby takie pogodowe ostrzezenia dostawac?

                                                    Tez mnie czeka dzisiaj jakis obiad, polowe mam
                                                    ewentualnie jakies miesko, ew, dokupie juz ugrylowana
                                                    cieplutka noge z kurczaka i bedzie wystarczajaco,
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 24.08.21, 10:54
                                                    Alert przychodzi gdzie jest spodziewana zła pogoda,tak jak wczoraj,
                                                    do mnie też przyszedł po południu.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 24.08.21, 12:10
                                                    i co byla w koncu ta "zla pogoda""
                                                    na moja komorke nic takiego nie wchodzi,
                                                    a byly przeciez obfite opady...
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 25.08.21, 11:45
                                                    mialam dzisiaj kulinarne plany raniutko,
                                                    ale jak wrocilam z marszu to bylko zupke gotowa
                                                    odgrzeje i zjem.

                                                    Bulki tez sie juz prosza do pieczenia, zostalo mi 4 szt,
                                                    ciabate moze bym upiekla, bo dawno nie wypiekalam?
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 25.08.21, 11:51
                                                    ech Lusia,
                                                    ze tez mi sie tak samo plany zmieniaja,
                                                    bulki moze w sobote lub niedziele bede piekla..
                                                    a na razie przeglad robie w necie i zaraz do kuchni ide zajac sie miesiwem
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 26.08.21, 14:17
                                                    jak to mowia...-kto rano wstaje...
                                                    obiad zrobilam,
                                                    pomylam po nim
                                                    do sklepu od razu porowerkowalam,bodostalam kupony rabatowe,
                                                    a byly tez jezyny -bardzo je lubie,
                                                    i jeszcze szwedzki truskawki,wiec zakupilam i wraz z kuponami na caly zakup mialam nastepny kupon obnizki 5%.
                                                    po powrocie zjadlam i na marsz sobie poszlam,bo nie padalo,
                                                    spotkalam Polonie i do domu po krotkiej rundzie wrocilysmy..

                                                    a teraz juz luzzzzz bluzzzzzzzzzz..az do jutra rana...
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 26.08.21, 18:23
                                                    Kendo, to sie sprezylas od rana.
                                                    Ja obiad od podstaw zrobilam,
                                                    na marszu tez bylab, mzawka mnie dopadla
                                                    ale wiatr rozganial chmury i do domu
                                                    przyszlam sucha.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 26.08.21, 19:53
                                                    Lusia,
                                                    nawet drzemka mnie dopadla,
                                                    czyli dzionek zaliczylam ..
                                                    zaraz o zwierzadkach w TV bedzie,
                                                    wiec miej sobie mily wieczor
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 27.08.21, 08:17
                                                    Jeszcze nie mam sprecyzowanych planow, po siadaniu,
                                                    kawa mnie orzeswi, to i bede moze kreatywnie myslec?

                                                    Obiad mam od wczoraj, ach to piatek dzisiaj, to wypada
                                                    posprzatac chyba.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 27.08.21, 12:24
                                                    ja juz sie obrobilam ,
                                                    opsprzatalam swe pokoje
                                                    sama sie po tym sprzataniu wyprysznicowala/wlosy umyla/zjadla obiad
                                                    i czas na rozrywke przy laptopie,
                                                    jak ochlone od tego wszystkiego wybiore sie na marsz,jak nie bedzie padac,--
                                                    udanych planow
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 27.08.21, 14:59
                                                    Fajnie Wam,że możecie zyc wg swojego planu. Ja niestety.
                                                    Ja musze dyscyplinowac sie pod życie mojej psiny jak chce zeby
                                                    pozył. Pogoda ze słonkiem w kratke i dosyc chłodno.
                                                    Jeszcze nie bylismy na spacerku. Czekam na pogodę
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 27.08.21, 15:57
                                                    tez tak mielismy Mario,
                                                    jak mielismy psy w domu,
                                                    chce sie im dac to co dla nich sie naölezy,skoro sie zdecydowalo ich posiadac,

                                                    z mojego marszu nic,wyszlysmy z Polonia i zaczelo lac na dworze,
                                                    postalysmy w klatce schodowej i nie stety do domow sie rozeszlysmy..
                                                    moze pod wieczor przestanie padac to sie "przelece"
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 28.08.21, 09:27
                                                    I tak to z pogoda. wczoraj na mala chwilke tylko przestalo
                                                    padac i ponownie pada do tej poru.

                                                    W taka pogode jakos mi trudno poukladac plany,
                                                    jakis obiad wyjme z zamrazarki, bulki czekaja na upieczenie
                                                    i chyba to najbardziej realny plan na dzisiaj.

                                                    Optymistycznie do pogody, pogody ducha Nam zycze.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 28.08.21, 10:03
                                                    wlasnie Lusia,
                                                    w sloneczna pogode,jakos inne plany zawsze sie same ukladaj,
                                                    chyba bedzie czytanie/moze cos porzekladam na polkach..cos moze niepotrzebne juz skasuje..

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 28.08.21, 11:29
                                                    Wykorzystalam przerwe w opadach deszczu
                                                    i zrobilam marsz na 4000 krokow,

                                                    Po przyjciu zarobilam na swoje grahamowe
                                                    bulki i rosna po poludniu bede je wypiekala,
                                                    a w miedzy czasie poszwedam sie po pokojach
                                                    i posiedze pewnie na kanapie z jakims polskim
                                                    tygodnikiem od p,Basi, wieczor nadejdzie

                                                    podegustuje upieczonych buleczek i moze cos
                                                    ciekawego znajde w tv do poogladania.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 28.08.21, 11:33
                                                    o,Lusia,
                                                    juz zaliczyla marsz,
                                                    mi czas uplyna przy laptopie -"zlodziej czasu okropny"
                                                    widze,ze szyby wysychaja od lez deszczowych wiec sie tez ubieram i maszeruje..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 29.08.21, 13:43
                                                    Do zaplanowanego obiadu braklo mi ziemniakow,
                                                    to poszlam okrezna droga, zakupilam.
                                                    Zrobilam obiad,
                                                    Przejazdzke na roweze rowniez zaliczylam, i teraz
                                                    tylko wypada sie relaksowac, pogoda nie ciekawa zeby
                                                    gdziekolwiek maszerowac, czuje sie duza wilgotnosc w powietrzu.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 30.08.21, 12:22
                                                    Z poniedzialku ludzie sie nie rozkrecili z praniem,
                                                    to wypralam reczniki i belizne, znowu jedna pralka
                                                    zepsuta, ale po mnie miala prac osoba i nie przyszla,

                                                    Obiadek tez juz zaliczylam, slonecznie, to chyba na marsz
                                                    sie wybiore, bo po godz,16,oo to juz wilgocia ciagnie od ziemi,
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 30.08.21, 13:37
                                                    Lesiu wciaz wydaje mi się to dziwne dzielić pomieszczenie i sprzet do prania z innymi. Ale to tez fajne bo pralek nie ma siec w swoich lazuenkach co nie zajmuje miejsca i nie ma ryzyka zalania.
                                                    Tez pralam rzeczy ciemne. Nie wystawiam na balkon bo pada. Zazwyczaj sxybko rzeczy wysychają nawet w domu ale przy takim chlodzie to wysychac beda do wieczora. Wieczorem musze wstawić kolejny Wsad a jutro kolejny. Tyle mi się nazbierało.

                                                    Przygotowalam obiad, Nadziewane cukinie drobiem dla dzieci a z wieprzkiem dla nas. Od tego ziemniaczki ale wysmazam male zielone papryczki.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 30.08.21, 14:37
                                                    lubie nadziewane cukinie..smaczny obiadek Kallisto,

                                                    nareszcie pozalatwialam sprawy na miescie z rana tz.od 10 godz.urzedy niektore urzeduja,
                                                    po powrocie marsz zrobilam,
                                                    zjadlam obiad,
                                                    i okna obmylam bo przeciez ptaszydla przelatujac zawsze mi zabrudza klekasami..
                                                    no teraz mam czysciutko,nawet balkonowe okna sie jakos deszczem domyly..
                                                    o,nawet chwilke z Kallisto porozamawialam,bo dawno tego nie robilysmy,
                                                    zawsze milo mamy sobie...

                                                    dzis juz wiem,
                                                    ze po fryzjece co mieszkalam na przeciw moich drzwi,
                                                    arab kupil miszkanie i juz sparzata...ma "czarna sile robocza" doslownie ludzie z afryki sprzataja mieszkanie..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 31.08.21, 07:56
                                                    Takie swieze jesienne warzywka inaczej smakuja
                                                    niz zima sie je przygotuje.

                                                    Niby mam byc wyspana, ale nie jestem?,
                                                    po obiedzie na rower zasiade, i do Kendo porowerkuje
                                                    pogoda sloneczna +12,..C w poludnie na pewno bedzie
                                                    cieplej.?
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 31.08.21, 13:47
                                                    ze,zawsze czlek wynajdzie sobie pracke,
                                                    z rana poprasowalam pare rzeczy,
                                                    obszylam nogawki od spodni/obszylam obrusik..
                                                    obiad doszykowalam,
                                                    na marszu bylam,
                                                    pomylam po obiedzie i nareszcie czas relaksowac sie czekajac na Lusia.

                                                    udanych planow
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 01.09.21, 16:23
                                                    ech,zalatwilam co nieco spraw,
                                                    jutro z ranca na proby tarczycowe musze,
                                                    wiec od 8-11godz.pobieraja,
                                                    najlepiej z rana,
                                                    Lusia od razu na sniadanie zaprasza.
                                                    nastawilam na dzem sliwkowy i brzoskwiniowy,

                                                    mialam troche sliwek wegierek,
                                                    i dostalam ekologiczne brzoskwinie,
                                                    bedzie po sloiczku..

                                                    a tak pozatem to juz nic dzis nie musze robic..'no poszperam jeszcze troche w laptopie po stronach..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 01.09.21, 18:29
                                                    Nie planuję. Wszystko ostatnio u mnie zalezy od pogody.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 01.09.21, 18:45
                                                    tez Mario nie planowalam,
                                                    dostalam je i nie zdaze zjesc,
                                                    wiec przerobilam na dzemiki bedzie do nalesnika lub gofra albo swiezej
                                                    upieczonej bulki z serem i tym na wierzchu
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 06:40
                                                    Kendo nie robilam nigdy przetworow z brzoskwin, same w sobie
                                                    sa miesiste, slodkawe, to i cukru nie trzeba chyba duzo dawac, bo
                                                    inaczej to bedzie sie kroic nozem taki dzem?
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 08:59
                                                    Robilam kiedys dzen z brzoskwin, jest pyszny ale minus jest taki,ze trzeba sie naobierac, wydrazyc pestki a podczas gotowania niemal nikna. szkoda bo to taki dobry owoc.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 11:56
                                                    Znowu sie zachmurzyło,zimny wiatr .
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 13:03
                                                    Mario88, dmucham moje slonce w Twoja strone.

                                                    Po sniadaniu z Kendo poszylysmy po sklepach,
                                                    no pewnie ze kupilysmy, ja tylko jeden golf w kolorze
                                                    czekoladowego brazu, Kendo nakupila wiecej, widac
                                                    ma wieksze potrzeby ???,,,
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 19:29
                                                    no ja dzis zaszalalam po sklepach,
                                                    potrzebowalam dokompletowac sobie ciuszki..

                                                    a tak pozatem to mnie wymeczyli pobierajac krew,
                                                    najpierw jedna w dwie rece,
                                                    pozniej ciepla poduszeczke przyniosla,zeby niby lepiej bylo pobrac krew,
                                                    ale pszyla inna i tez po drugim razie z przymiarkami pobrala..
                                                    podziekowalam za tortury...az oko podniosla na mnie,
                                                    ale od razu powiedzialam,ze zazartowalam..

                                                    sniadanie u Lusi
                                                    sklepy
                                                    obiadek
                                                    pralnia
                                                    siedzenie na laweczce w sloncu dla relaksu
                                                    kolacja i nareszcie czas na internet..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 19:59
                                                    Wczesne ochłodzenie i mozna powiedzieć wczesna jesień w tym roku.
                                                    Ja zrobiłam dzisiaj przegląd garderoby i stwierdziłam,że połowę i tak muszę oddać
                                                    więc dokupować nie muszę.. Najwyżej obuwie, ciepłe lekkie i wygodne.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 02.09.21, 20:13
                                                    tez co rusz zagladam w swoje garderoby,
                                                    przewieszam z wieszaka na kupke skladajac,a moze jeszcze naloze,
                                                    ale juz chyba bedzie tylko do oddadnia,
                                                    nowe rozmiary teraz musze miec..
                                                    jakos "na starosc " przybylo mi cialka....hi..hi..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 07:08
                                                    No wlasnie z tym dodatkowym cialkiem,
                                                    jak sie nie da szwa poposcic, to trzeba oddac
                                                    i nowego cos dokupic.

                                                    A to co sezon nowa kroje i materialy, co uwazam
                                                    ze coraz gorsze ze sztucznymi domieszkami,
                                                    a te wyprodukowane w Indiach to juz calkiem pod
                                                    znakiem zapytania, podczas prania zawsze kolory puszczaja
                                                    podczas prania i po kilku praniach taka bluzka juz wyglada
                                                    doniczego.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 16:42
                                                    w sklepach pelno "szmat"
                                                    a wybrac cos dla siebie to ciezko,
                                                    bo albo model/gatunek materialu nie pasuje..

                                                    dzis zas musialam byc w miescie,
                                                    zapomnialam wczoraj o banku ech...
                                                    pozniej zjadlam obiad,do dzieciecia wpadlam,
                                                    w drodze powrotnej na stacji benzynowej wjechalam do myjni,
                                                    a ze wzielam dobre mycie dostalam 6 st puszek z napojem gruszkowym lekko gazowanym
                                                    musze jeszcze odkurzyc i na mokro podlogi..uffff
                                                    no i pozniej troche TV i luluuuuuuuuuuuu
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 18:24
                                                    To cos takiego jak cydr tylko z gruszek?
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 19:14
                                                    Wlasnie dokonalam rezerwacji na przyszly tydzien od czwartku. Zapowiadaja 25 stopni wiec jest szansa na kopanie ciała w sloncu.
                                                    Nie moge sie juz doczekac. W cenie mamy Sniadania i obiadokolacje. Rewelacyjnie....
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 19:21
                                                    Ja dzisiaj też byłam na duzych obrotach.
                                                    Jeździłam do weta bez psiny po kończący sie lek na serducho.
                                                    i była porada słowna. Wizyta może w nastepnym tygodniu.
                                                    Narazie jest jakby ciut lepiej. To zimno chyba psinie tez dokucza.
                                                    Wracajac zaliczyłam ryneczek i market spozywczy.
                                                    Kupiłam m.in. mięsko na mielone na jutro do zrobienia.
                                                    Potem spacer z psiną i drugie sniadanie dla nas.
                                                    Potem odwiedziłam Rossmana i kupiłam m.in. karme dla psiny.
                                                    Potem podwieczorek dla nas i sprzatanie kuchni
                                                    a teraz była kolacja dla nas i psina zasypia
                                                    a ja sie relaksuję za cały dzień.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 03.09.21, 21:57
                                                    o,Kallisto juz marzy o sloncu
                                                    i moczeniu stupek w Baltyku,
                                                    to podobny smak,ale dla mnie i tak za duzo gazu i smak griszki odczuwalam sztuczny,
                                                    ale co,za darmo to wzielam i podziekowalam..
                                                    bedzie na potem,jak cos pikantniejszego sie zje...

                                                    Maria tez dba jak zwykle o psinke..biedaczysko,
                                                    niech zdrowieje..glaski z dobrymi fluidami posylam...
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 04.09.21, 08:09
                                                    czas w droge sie udac,
                                                    sklikamy sie po niedzieli ktoregos dnia,
                                                    miejcie sobie dobrze
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 04.09.21, 11:25
                                                    Wszystkiego dobrego w drodze i na miejscu.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 04.09.21, 15:27
                                                    Wypoczywajcie dziewczyny, łapcie slonce i szybko wracajcie z wielkim bagażem wrażeń przygód i niespodzianek🌃🗽🗼🌄⛲
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 04.09.21, 22:11
                                                    Niespodziewanie dzisiejszej popoludnie spedzilismy unstarszej corki. Mlodsza byl a u niej a ze wnusia nie chciala konczyc zabawy to pociągnęło nas od ciebie. Maja duzy ogrod w ktorym jest duzy basen i trampolina na ktorej dzisiaj wnuki bawily sie do 20.
                                                    Zobaczcie jakie maja piekne akwarium.
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 05.09.21, 09:41
                                                    Piękne akwarium,też kiedyś mieliśmy duże akwarium
                                                    i różne ryby,skalary też.
                                                    Teraz mamy mini 20-litrowe i parę małych czerwonych rybek
                                                    i jednego glonojada,a i jeszcze pełno malutkich krewetek.

                                                    A to mojego syna,ale już zlikwidował,niestety koło tego trzeba chodzić.

                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 05.09.21, 10:32
                                                    Rośliny akwariowe tworzą taka oryginalna egzotyke, Piekna kompozycja. Trzeba robic to fakt ale jest co podziwiac.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 05.09.21, 15:40
                                                    Takie akwaria to wymagają pracy i pobytu gospodarzy w domku.
                                                    Kiedys dziecię tez próbowało zakładać , mielismy ksiazki na ten temat
                                                    ale doszlismy do wniosku że nie mozemy sie tym zajmować.
                                                    Jest faktycznie czym się zrelaksować patrząc na wodną przyrodę.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 05.09.21, 18:49
                                                    To prawda ze troche zajmuje czasu ta cala pielęgnacja i wymiana wody. Akwarium zajmuje sie ziec,corka karmi pozostała menazerie.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 05.09.21, 19:16
                                                    Prawdę mówiąc to posiadanie zwierzątek czy rybek
                                                    na jedno wychodzi bo wymaga opieki właściciela.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 06.09.21, 18:25
                                                    Nie mogę nic planować z moja psiną. Co dziennie w ub.tygodniu
                                                    przeglądałam psinę i nie miał pcheł a dzisiaj jak wstał to znalazłam aż dwie.
                                                    Znowu wywróciłam dom "do góry nogami", wielkie prańsko i umordowana jestem
                                                    "jak 150" /to powiedzenie mojego dziecka/. Ciekawe kiedy to sie skończy.
                                                    Spokojnego wieczorku zycze.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 06.09.21, 19:20
                                                    Oj Biedna Maria.... Skad to sie bierze? A stosujesz obroze na psuły albo wcierke na kark?
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 06.09.21, 19:48
                                                    Nie wolno tego stosować u psiny bo ma problemy skórne.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 08.09.21, 10:34
                                                    o rany Mario..
                                                    wspolczuje tego wszystkiego,
                                                    musi byc jakis psiu w poblizu co roznosi te pchelki...brrrrrrrr

                                                    no dzis wrocilysmy,
                                                    wczorajsza droga pociagiem do Wroclawia,
                                                    i przesiadka na pociag az do Swinoujscie,
                                                    super bylo,bo nikogo nam do przedzialu nie dali i bylysmy w 8-smio osobowym wagonie same,
                                                    wygodnie "cialka" mozna bylo wyciagnac i podzemac co nieco,

                                                    na promie kabina 4-ro osobowa,,tez nikogo nie dali,
                                                    wiec super bylo,


                                                    co nie mozna napisac o drodze do kraju,
                                                    gdzie mialysmy BUssa,co jechal przez kopenhage/hamburg/berlin
                                                    kolo Wroclawia nas rozdzielli i busikiem dowiezli do celu
                                                    a tam kolega juz czekal na nas i do hotelu "pod Sniezka" nas zakwaterowal..
                                                    pokoje nazywaja sie apartemety..

                                                    dzis pranko /obiad sie juz rozmraza,
                                                    wiec bedzie dobry odpoczynek po podrozy,
                                                    bo choc kabine mialysmy to ciezko bylo usnac na twardych "pryczach"
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 08.09.21, 15:57
                                                    Witaj LUSIU ,ładnie to wygląda ale wazna wygoda.
                                                    W czasie Waszej nieobecnosci pomyślałam,czy nie mozna
                                                    byłoby zrobić aby forum było zamknieta /takie są/.
                                                    Wtedy mozna wiecej napisać nie obawiając się
                                                    że ktos nieproszony bedzie czytał nasze wpisy.
                                                    Dobrego wypoczynku bo podróż daleka i męcząca.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 09.09.21, 08:32
                                                    odpoczeta wstalam,
                                                    dzis normalna znowu proza zyciowa,
                                                    omiatanie komnat z kurzu-wczoraj tego nie zrobilam,
                                                    obiad sie rozmraza
                                                    chyba po owoce do sklepu porowerkuje w ramach ruchu fizycznego na swiezym powietrzu,

                                                    Mario,
                                                    tez myslalaysmy z Lusia o zamknietym forum,
                                                    jak widac wiekszosc glosow jest za wiec chyba po sprawdzeniu procedury zamkniemy forum .
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 09.09.21, 08:38
                                                    Mario88, chyba mozna kliknac tam gdzie nalezy,
                                                    ale ja to jestem niekumata w tej materi, bo Kendo jest
                                                    glowna zarzadzajaca, i chyba by nie bylo przeszkod zadnych.

                                                    Akwarium b.lubie, kiedys tez tutaj mielismy, a pozniej
                                                    maz byl juz znudzony i gdzies go oddal.

                                                    Tez mam pracowity dzionek z planami, dopiero wieczorem
                                                    sie okaze czy plany beda wykonane?
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 10.09.21, 11:41
                                                    Az sobie nie wierze, ze juz jestem po robocie?...
                                                    - rano Was przywitalam na kompie,
                                                    - obiad zrobilam na kilka razy,
                                                    - obsmazylam miesko do bigosu na zas,
                                                    pozostal mi kurczak do podzielenia ale to juz jak odpoczne
                                                    co nieco
                                                    - a moze jeszcze krupnik bym splodzila po poludniu???
                                                    - oczywiscie ogarnelam pokoje lacznie z wietrzeniem chodnikow.

                                                    A do godz,12,oo poczekam zjem i wybiore sie na jakies
                                                    chyba rowerkowanie, albo marsz, temperatura na termometrze
                                                    rosnie do gory +20,..C
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 10.09.21, 13:23
                                                    ha,ja tez sie obrobilam,
                                                    z ranca za sprzatanie sie wzielam,
                                                    pozniej mycie wlosow/prysznic
                                                    mieso przystwailam
                                                    do sklepu wpadlam po kartofle,
                                                    zjadlam i teraz juz odpoczynek,
                                                    no marsz jakis tez trzeba zrobic albo rowerek,
                                                    chlodnikawo mimo +21 stopni.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 11.09.21, 13:45
                                                    plan wykonany z nadwyzka,
                                                    zaraz zasiade z ksiazka,
                                                    i herbatka..
                                                    pod wieczor moze znowu na marsz krotki pojde,
                                                    by odreagowac czas siedzenia z ksiazka..
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 08:54
                                                    wybieram sie do miasta rowerem,
                                                    moze deszcz mnie nie zmoczy,
                                                    pare spraw do zalatwienia,
                                                    a jak wzgledna pogoda to mozna w ramach fizycznego wysilku porowerkowac..
                                                    oszczedze beznyne/pieniadze na parkowanie/no i oczywiscie srodowisko-nie zanieczyszcze powietrza wyziewami z benzyny...

                                                    a tak pozatem to normalnos dnia,,
                                                    marsz moze po poludniu zrobie
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 09:26
                                                    Kendo na mojej maie pogody nie pokazuje deszczu,
                                                    ale jakos zimnawo tylko +15,..C, bym proponowala
                                                    zaslonic munskyd(maseczka ochronna) usta i nos,
                                                    to i muszki nie dostana sie do ust. ja ostatnio tak rowerkuje
                                                    bez wzgledu na pogode.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 16:23
                                                    Padam. Umyłam okno którego sie bałam bo muszę wchodzic na parapet.
                                                    Nie mam dobrego dojscia do niego. Okno duże 3 skrzydłowe.
                                                    W międzyczasie gotowanie,karmienie psiny, spacerek, placki z cukini.
                                                    Nogi juz czuję że mam. Odkurzyłam część pokoju ale firanki i zasłonki
                                                    na razie pozostaną bo nie trzeba ich ruszać. Zdjęłam jedynie rolety
                                                    do odswieżenia. i zaraz to idę zrobić.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 16:27
                                                    Dopisuję, że mam ochote zafundować sobie mały stacjonarny rowerek.
                                                    Juz za takim patrzyłam ale wszedzie śą takie koromysła.
                                                    Kolezanka kupiła kilkanaście lat temu to malutki,
                                                    zajmuje mało miejsca i podobny do normalnego roweru.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 16:47
                                                    Mario,
                                                    dzielna byala z pracka,
                                                    ale stawalas na parapet az...o jejku,to mozna przeciez spasc..uwazaj na siebie..

                                                    nie wiem gdzie w kraju sie tekie rowery kupuje,
                                                    mozna w necie tez popatrzec,jakie sa modele
                                                    i jakie funkcje maja,
                                                    bo niektore pokazuja ile km sie przerowerkowalo i ile sie spalilo kalori,
                                                    jednym slowem dobry pomysl,
                                                    w domu zawsze bedzie czas by porowerkowac,nawet ogladajac TV,
                                                    zycze powodzenia
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 18:47
                                                    Oglądałam sporo ale nie lubie takich duzych. Chce prosty tylko
                                                    do ćwiczeń z kolanami.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 13.09.21, 20:08
                                                    moze trafisz na taki gdzies,,
                                                    zaraz poczatek jesieni,
                                                    to moze cos sie pokaze do trenowania..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 15.09.21, 11:38
                                                    Dzisiaj połowa wrzesnia, jak ten czas leci...
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 15.09.21, 14:31
                                                    oj,faktycznie,
                                                    czas umyka i nie pyta...

                                                    dzisiaj od rana po sniadaniu,
                                                    3 okna musialam poobmywac,bo insekty pozostawialy slady,
                                                    kiedy bylam gotowa,
                                                    Polonia na marsz zadzwonila,
                                                    po marszu,obia zjadlam
                                                    do sklepu po owoce porowerkowalam
                                                    i nareszcie odpoczywam z Lusia rozmawiajac..i klikajac..
                                                    polowa dnia juz uciekla i nie proznowalam...
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 16.09.21, 10:49
                                                    Patrzac wczoraj na swoje okna tez mialam ochote
                                                    je odswiezyc, ale zaczelam sprzatac, i dobrze, bo wieczorem
                                                    sie rozpadalo, dzisiaj dokonczylam sprzatanie i czeka mnie
                                                    teraz zrobienie obiadku - ze sliwkami,
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 16.09.21, 11:19
                                                    tez swe okna obmylam wczoraj tyko zewnetrznie,
                                                    we wnatrz sa czyste,
                                                    deszcz je ekstra oplukal,moze nie bedzie "zezajerow"
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 17.09.21, 09:50
                                                    piateczek,
                                                    wiec omiatanie pokoi,
                                                    czytanie i co dalej??
                                                    leje,wiec marszu nie bedzie chyba,ze w przerwie opadu,
                                                    jakos brak mi wiecej ochoty na cos do zrobienia
                                                    a planow jest mnustwo.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 20.09.21, 13:14
                                                    Zjadlam juz dzisiaj pyszny obiad, zrobilam zakupy
                                                    i przywiozlam rowerem, marchewke, buraczki i cebule.

                                                    Cebule poloze w torbie papierowej pod kaloryferem do
                                                    dokladnego wysniecia, tylko 1/2 kg ale mala, zeby ewe.
                                                    tylko na 2x zuzyc.

                                                    Z buraczkow+marchewka+troche pietruszki, moze zakisze?

                                                    Robie sobie takie woreczki marchewka+pietruszka,+por+ juz do zupy pokrojone surowe w kosteczke tylko musze dokupic seler - mroze.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 20.09.21, 13:26
                                                    o to dzielna Lusia bylas,
                                                    tez mam taki plan zakupowy,
                                                    ale dzis to w aptece bylam na innym koncu miasta i wszystka medycyna byla dla mnie i dla dzieciecia,
                                                    od razu zawiozlam,coby juz mial w zapasie..
                                                    obiad tez pyszny sobie zrobilam,
                                                    pokaze w obiadowym watku,
                                                    na wzor i podobienstw z "jadlodajni"

                                                    marsz zrobie po poludniu z Polonia,juz jestesmy umowione
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 21.09.21, 16:29
                                                    Czasem tak sie sklada, ze dni sa nadto pracowite.
                                                    Dzisiaj rowerkowalam przez Natur Rum do Lidla i innego marketu,
                                                    dokupilam seler, ale braklo mi pietruszki, to juz pojde do pobliskiego
                                                    tej samej marki tylko mniejszy.
                                                    Nastawilam na bulion i beda dwie zupki, rosolowate dla wnuczki
                                                    i ukrainski barszcz jak bedzie jej smakowac.

                                                    Rozpadalo sie na dworze, to udalo mi sie nie zmoknac, rower tez
                                                    schowalam pod dach,.

                                                    Dokoncze wypelnianie woreczkow jarzynowych i wieczor mam
                                                    na relaks.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 08:00
                                                    dzielna bylas Lusia,
                                                    tez musze pietruche dokupic...

                                                    dzis do miasta po sklepach sie wybieramy z Polonia,
                                                    ciekawe czy sie na cos skusze-oby nie,
                                                    ostanio troche znowu "poszalamam z ubraniem"
                                                    obiad moze na miescie zjemy lub na kawuche tylko z ciachem pojdziemy
                                                    a po poludniu moze do Lusi wpadne .
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 08:46
                                                    No wlasnie Kendo, jezeli wpadniesz to dostaniesz
                                                    talerz wczorajszego barszczu ukrainskiego, bo cos mi sie
                                                    tez wydaje ze "mala dama" ma przyjechac, musze dokladnie
                                                    sprawdzic grafik?,

                                                    Zrobilam sobie male spa,
                                                    odkurzylam pokoje i zastanawiam sie czy rozpoczynac
                                                    jakas kulinarna robote?
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 14:50
                                                    Nie czytałam dzisiejszych wszystkich wpisów bo glowa mi sie kręci.
                                                    Przed chwilą wrócilismy od weta. Biedna ta moja psina.
                                                    Miał usunietego dolnego kła bez znieczulania który
                                                    jak orzekł wet. sieje bakterie, pobraną krew /był problem z zyłami bo to małe psie i suche/
                                                    ale jakos sobie wet poradził, miał psina obcie te pazurki, dostał 4 zastrzyki
                                                    w tym antybiotyk l leki do domu. Nie wolno dawać jesc do wieczora.
                                                    Cisnienie mi skoczyło wiec ide o siebie zadbać.
                                                    Kontrola w poniedziałek i jakies nowe leki.
                                                    Wszystkim zycze pogodnego dnia bo u mnie teraz dopiero wyszło słonko.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 19:16
                                                    Mario88 wspolczuje Ci przezycia u weta i calej histori
                                                    z psinka zwiazana, nacierpi sie biedaczek a Ty razem z nim,
                                                    czy aby wet, nie naciaga Cie na kase?
                                                    Musisz przemyslec dokladnie cal ta historie?.

                                                    Wnuczka juz odjechala,, Kendo odprowadzilam do domu,
                                                    i sama tez sie juz bede relaksowac, ogarnelam potrtosze lekki
                                                    balagan po zabawie a jutro dokoncze dokladniej.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 19:30
                                                    oj Mario,
                                                    ale sie nacierpicie oboje..
                                                    czy naprawde tak mocno chory psiunek??
                                                    szkoda go meczyc tymi zabiegami...(przeprasza,ze tak pisze,
                                                    ale mi Was szkoda i meczycie sie oboje),zycze trafionej medycyny,byc moze ze zainfekowany zab sial chorobe u psiunki...
                                                    Tobie duzo sily i cierpliwosci.

                                                    piekny dzis byl dzien,
                                                    zakup udany,
                                                    kawka wypita z ciachem na miescie z Polonia,
                                                    zjadlam obiad i do Lusi podjechalam pobawic sie z "sloneczkiem"
                                                    juz w domu i relaks na calego.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 20:28
                                                    Dziekuję Wam,za zainteresowanie i porady.
                                                    Nie mam tu wyboru specjalistów,
                                                    Z badania krwi wyszlo że ma stan zapalny
                                                    a ponadto widziałam,że ząb był ,b,rozchwiany z duzym kamieniem
                                                    i bolesny przy jedzeniu. Podwyzszone tez są
                                                    kilkakrotnie wyniki watrobowe.
                                                    Psina może dlatego b.wychudł i mało jadł.
                                                    Maja być tez w poniedziałek nowe leki
                                                    na wzmocnienie psa.
                                                    Ufam mu ,że robi co potrafi
                                                    chociaz wiem że w duzych miastach
                                                    to jest na wyzszym poziomie.
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 22.09.21, 21:03
                                                    Przede wszystkim powinien wet zbadać uzębienie pieska.Jak go boli,
                                                    to nic dziwnego,że nie może jeść. Usuwaliśmy kotu 2 zęby ,bo też nie jadł.
                                                    Kotka już nie ma ,dożył swoich lat.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 08:52
                                                    Mario
                                                    miejmy nadzieje,ze jak rana sie zagoi po wyrwanym zebie,
                                                    bedzie mial apetyt i przybierze na wadze,
                                                    czego bardzo zycze..
                                                    glaski i wytrwlosci zycze
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 08:54
                                                    z wagi ze ma byc sztormowo kolo poludnia
                                                    wybieramy sie wczesniej na spacer,
                                                    +13 stopni ale mocno wieje,
                                                    wiec bedzie okazja test zrobic nowego odzienia,

                                                    a tak pozatem to juz dzis chyba "dojzeje" by pochowac wszystkie letnie ciuszki i obuwie
                                                    a przewietrzyc jesienno zimowe i w garderoby popowieszac..

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 09:42
                                                    Kendo, ja juz zaliczylam wychod do sklepu,
                                                    nie zabraklo mi dzisiaj pietruszki, dokupilam i buraczkow,
                                                    marchewki i bede to musiala zagospodarowac, chociaz
                                                    jakos taki niewlad czuje w calej mnie, ale jak swiezutkie
                                                    jarzynki to musze to zrobic.

                                                    Chyba pomidory tez uprzatne z balkonu, moze te zielone
                                                    jakos dojrzeja w kartoniku?.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 18:37
                                                    Juz wieczornie witam. Psina dzień przesypia opatulony.
                                                    3 razy wstawał, robił siku, dostał leki i i troszke takiej papkowatej karmy
                                                    specjalistycznej od weta dla rekonwalescentów. Nawet mu smakowała
                                                    Jadł z mojego palca , nabierałam i lizał bo bał sie inaczej ,taki obolały.
                                                    Zobaczymy jak bedzie jutro .
                                                    Cisnienie mi z tego skacze wiec wezme sama jakies leki.
                                                    Dobrej nocki zyczę.
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 18:47
                                                    Mario piesio dojdzie do siebie. Kto o niego bardziej żadna niz jego troskliwa pańcia? Zabek byl powodem a jaki sie go to bedzie tylko lepiej. Przez sen regeneruje swoj maly pieskowy organizm. To Twój pierwszy piesek?
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 23.09.21, 20:43
                                                    Mario,
                                                    biedaczysko,
                                                    dojdzie do siebie,
                                                    jak juz je to jutro wiecej zje i bedzie OK...zycze Wa, tego

                                                    dzis z ogrodeczka pozyczonego wyrwalam fasolke/pomidory zielone zerwalam-dojzeja w zawiniatkach,

                                                    pare wieszakow letnich w inna garderobe przewiesilam
                                                    reszte dnia na telefonach spedzilam,
                                                    dawna znajoma zadzwonila-zdajac relacje ze wspolnych znajomych-jeszcze sie nie zaszczepila,wiec nie mozemy na kwace sie spotkac...
                                                    pozniej z Lusia porozmawialam,jak zwykle nasz czas,jak zawsze i wieczor mnie zastal,
                                                    ale jeszcze zdazylam papiery posortowac i w skorowidze wpiac,,
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 24.09.21, 09:03
                                                    jak co piatek sprzatanie,

                                                    jak co dzien maszerowanie

                                                    do sklepu musze wpasc po seler,

                                                    i dalszy ciag przemieszczania-chowania-impregnowania letniego odzienia,
                                                    jakos sie nie moge zmobilizowac by wszystko od razu zrobic...

                                                    i tak dzionek do popoludnia ucieknie a pozniej juz tylko ralaksik...
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 25.09.21, 11:14
                                                    Jestem w rozpaczy .Dzisiaj rano odeszła moja Kochana Kruszynka.
                                                  • dorka556 Re: ..co dzisiaj 25.09.21, 12:49
                                                    Mario przytulam.
                                                    Kruszynka już szczęśliwa i biega po niebiańskich łąkach.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 25.09.21, 13:26
                                                    o jejkuu....
                                                    wspolczuje bardzo,
                                                    przytulam...
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 26.09.21, 08:30
                                                    Mario, wiem co to znaczy, wielki zal w sercu,
                                                    ale juz wiesz nie nic Kruszynke nie boli.
                                                    Minie troche czasu zanim ten zal zaakceptujesz,
                                                    ale takie sa koleje wszystkiego co zyje.

                                                    Mario88, zycze Ci spokoju i nabieranie sil do innego juz
                                                    zycia codziennego, przytulam.

                                                    Ja po naszych pieskach od razu wszystko sprzatalam i chowalam
                                                    z oczu zeby nie przywolywac pamiec, dobre jeszcze kocyki, reczniki
                                                    powypieralam i leza w workach w piwnicy... z mysla o nastepnym
                                                    zakupionym piesku?, ....ale rozsadek juz nie pozwala ze wzgledu na
                                                    wiek i zdrowie.
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 26.09.21, 14:41
                                                    Dziękuję. Zrobiłam to samo, stoją w roku do oddania
                                                    moze do schroniska bo tu nie ma komu.
                                                  • jaga_22 Re: ..co dzisiaj 26.09.21, 15:28
                                                    Mario,robiłaś co mogłaś.Smutek będzie długi niestety i łzy też.
                                                    Jednak serduszko było słabe już.Dobrze,że sam odszedł.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 27.09.21, 09:48
                                                    ufffffffff..
                                                    kazda z nas miala zwierzadka w domu,
                                                    kazda z nas przezywala to po swojemu,
                                                    daj sobie czas Mario na smutek i zal..

                                                    dobrze zrobisz,jak oddasz do schroniska rzeczy po psince,
                                                    na pewno sie im przydadza..

                                                    tu w sklepie stoi wielki pojemnik,by zakupioene jedzenie dla kota wkladac,
                                                    zabieraja je co maja schroniska dla bezdomnych kociakow,
                                                    jak sobie przypomne to zawsze cos zakupie i wloze w pojemni,
                                                    szkoda,ze dla pieskow nie ma takiej akcji..

                                                    dzis na spacer z Polonia ide,
                                                    zadzwonila akurat by sie umowic,kiedy wychodzimy...

                                                    cieplego dnia i spokoju ..
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 27.09.21, 20:10
                                                    narszcie dzis pochowalam letnie ciuszki,
                                                    jutro letnie butki-reste,musze poobmywac i zaknserwowc,

                                                    przekladajac w garderobie i zmieniajac rozmieszczenie wieszakow,
                                                    i innych "przydasi" znalazlam wreszcie swoje rozowe adidasy,ktore szukalam latem i musialam kupic nowa pare..
                                                    bedzie na nastepny rok na zmiane do chodzenia na marsze..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 29.09.21, 08:28
                                                    Musze jakis plan sobie ulozyc i odnaczac na papierku co juz
                                                    zrobilam, to bedzie taki bodziec do napedzania checi, ale
                                                    jak taka ponura pogoda za oknem i w pokojach swiatla, to
                                                    tylko jedno sie robi i chyba dalej bede dziergac, a robotka rosnie.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 29.09.21, 08:49
                                                    Lusia,
                                                    wczoraj zapomnialam zabrac z zamrazalnika
                                                    kurczakowe czesci,co zakupilam po drodze wracajac do domu..
                                                    ech,glowa juz nie ta co kiedys byla...wiec wpadne po nie...

                                                    pozatem ,sypialnie juz oporzadzilam po nocnym snie,
                                                    kuchnia czeka po sniadaniu do ogarniecia

                                                    - ciag dalszy przegladu w garderobie,
                                                    ale ciszki letnie juz wszystkie schowane,
                                                    - buty do przegladu i do szewca trzeba niesc,
                                                    -z balkonu juz foteliki trzeba do piwnicy zniesc i dywan trawiasty wysuszyc(mglami pewnie troche sie zawilgocil,choc balkon z zasuwanymi oknami)-bede czekac na slonko,
                                                    wywiesze na trzepaku...
                                                    -isc do araba i sprawdzic po ile ma papryki,bo chce leczo na zime w sloiczki zrobic
                                                    - a i salatka z buraczkow z paprykami tez w kolejce czeka...

                                                    i tak nieby dzionek zaplanowany,
                                                    a nieraz zupelnie co innego sie wykona
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 29.09.21, 18:05
                                                    jak zwykle co innego zrobialm,

                                                    ale w miescie u Lusi bylam-miesko zapomniane zabralam,
                                                    poduszki z balkonu juz zapakowalam by wyniesc do piwnicy
                                                    wiecej juz niec mi sie nie chce,
                                                    jutro tez jest dzien...caly dzien w domku bede siedziec,
                                                    to moze cos wiecej zrobie.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 29.09.21, 18:09
                                                    Moje plany tez sie pozmienialy, ale mimo wszystko
                                                    jestem zadowolona, zaraz chyba za podlogi sie wezme,
                                                    obswietlone wszystkie pokoje to tez pasuje szczotka
                                                    powywijac.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 30.09.21, 09:25
                                                    dzis juz przewietrzone welnianie ciuszki z balkonu wczoraj zdjede
                                                    do garderoby pochowalam,
                                                    gimnastyka,jakos nie "kreci"pozniej moze pocwicze,
                                                    albo do Lusi wpade rowerem,ale wieje mocno..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 30.09.21, 10:39
                                                    Pochmurnie ale wiatr chyba mniejszy.Nie planuje wychodzenia.
                                                    Będę porządkowała kuchnię bo dotychczas nie było wiele czasu.
                                                    Zrobię przegląd i pousuwam nie potrzebne rzeczy.
                                                    I tak będzie gimnastyka nie kontrolowana.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 30.09.21, 20:58
                                                    jak to zwykle bywa,
                                                    plany sie zmienily,
                                                    posortowalam papiery z dwuch tygodni,
                                                    zrobilam obiad,
                                                    i do Lusi podjechalam-bo pogoda na rower nie pasowala..

                                                    w kuchni tez musiala bym przejzec w komodzie artykuly,
                                                    w ktorych data przydatnosci sie zbliza do ostatka
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 30.09.21, 21:46
                                                    Od rana rezydowala wnuczka, bylam zajeta, ale
                                                    zawsze mam obiadki przygotowane pod jej smak,
                                                    to tylko pozostaje zabawa, spacery, odpoczynek tez
                                                    sobie robi przesypiajac po obiedzie.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 01.10.21, 08:32
                                                    Kochana ta nasza dziecina...

                                                    ja juz dzis sniadanie zjadlam
                                                    posciel zmienilam,
                                                    kartofle do ruskich pierogow juz ugotowalam,
                                                    od 10 godz.mam pranie w pralni,
                                                    po pieroach chciala bym chatke omiesc,bo dzis piatek,
                                                    no a pozniej juz relakssssssssss

                                                    udanych planow zycze
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 09:29
                                                    wczorajszy plan w calosci wykonany
                                                    po poludniu padlam na kanape pol zycwa,
                                                    Polonia zadzwonila z racuchami i mnie troche nakszyczala,
                                                    ze powinnam dzielic pracke,
                                                    nastepnym razem tak zrobie..

                                                    dzis mam za to luz,
                                                    poza obiadem nic nie musze,
                                                    wiec z Polonia na marsz idziemy..
                                                    pozniej czytanie..
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 10:12
                                                    Ja juz przestalam sobie udowadniac ile moge, potrafie
                                                    zrobic w jeden dzien, bo na nastepny nie moge sie
                                                    pozbierac od bolesci w kazdym miesniu i kosciach.

                                                    Dziele teraz plany na rozne dni, zeby byc co dzien w ruchu i tak mi dobrze.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 11:07
                                                    za zwyczaj tez dziele pracke,
                                                    ale to jakos chcialam wykonac wczoraj..
                                                    dzis juz duzo lepiej po przespanej calej nocy..

                                                    ide na marsz
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 11:34
                                                    Ja tez mam w planie z lekkim plecackiem do Lidla przez
                                                    Natur Rum pomaszerowac, jeszcze pachna ziola to przyjemnie
                                                    i przelotne ptaki slychac jak sie nawoluja i posilaja do dalszego
                                                    lotu na poludnie Europy.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 13:53
                                                    mam nadzieje Lusia,
                                                    ze zdazylas do Lidla,
                                                    obecnie pada deszczyk,

                                                    ja juz sie relaksuje,
                                                    zaraz za ksiazke dokonczyc sie wezme..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 14:15
                                                    Dzisiaj nie udalo mi sie jak do tej pory wyjsc,
                                                    ale zrobilam w domu to co zaplanowalam, teraz czekam
                                                    na przerwe w deszczu i wyjde ale juz nie tak daleko,
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 16:48
                                                    LUSIU ja tez od tak postepuję. Trzeba wedle mozliwosci tym bardziej,
                                                    że nic nie musimy, nikt nas nie może rozliczać.
                                                    Po kawałku , co pilniejsze i wazniejsze.
                                                    U mnie od rana piekne słonko, rana nie bylo nawet wiatru
                                                    a teraz zrywa sie wiatrzysko i od czwartku ma w PoLsce padać
                                                    i temperatury jesienne.
                                                    Wczoraj urwały mi sie drzwiczki w regale i dzisiaj pan reperował
                                                    a potem sprzątanko po heblowaniu i plany musiały sie zmienić.
                                                    Bierzmy siły na zamiary to hasło dla Nas.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 02.10.21, 20:14
                                                    Mario88, dokladnie tak jest,
                                                    trzymam sie pilnie tej zasady i czuje sie
                                                    lepiej, mniej zmeczona.

                                                    Cierpliwie przeczekalm deszczyk i poszlam tak jak
                                                    planowalam, przynioslam kilka tylko zakupw, zeby nie
                                                    bylo mi ciezko, z reszte mam w domku to wystarczty.

                                                    Chyba zeby wnuczka niespodziewanie przyjechala rezydowac,
                                                    to wszystko sie zmienia, ale dzisiaj miala byc u tesciow,
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 10:56
                                                    Na balkonie nie mam duzo do sprzatania, ale miniony
                                                    tydzien co dzien po jednej doniczce sprzatalam,
                                                    zostaly mi tylko jeszcze pomidory coctailowe, ktore
                                                    maja duzo zawiazkow, i czekam na slonce zeby chociaz
                                                    zaczely zmieniac kolor, to je oberwe do pudelka dla dojrzewania.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 11:10
                                                    teraz chyba za zimno by dojzaly na balkonie,
                                                    w domu szybciej to zrobia,

                                                    wybieram sie rowerem do sklepu,
                                                    minumalny wiatr,wiec bedzie OK rowerkowanie..

                                                    a pozatem tez balkon musze uprzadtnac i do piwnicy zniesc foteliki.
                                                    ech,pracka jest tylko checi jakos brak..

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 14:33
                                                    Juz wrocilam ze sklepu, rowerkowalam jak bylo slonce,
                                                    teraz jakos sie schowalo za chmury, ale jest cieplo, bo nie
                                                    wieje zimnym wiatrem.

                                                    I mysle co by tu jeszcze, ale chyba wyjde na krotki marsz,
                                                    musze wykorzystac ciepla pogode.

                                                    A wieczor dlugi to siedzenie troche w kuchni, pozniej przy
                                                    kompie i w koncu tv na kanapie i lozeczko poznym wieczorem.
                                                    Mam juz kapuste to bede obkladala stopy.
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 15:07
                                                    Lusia
                                                    dlugo bylas w tym sklepie?
                                                    a wcale o ÖB nigdzie nie piasalam,ze porowerkuje...

                                                    zakupy jednak udane,
                                                    choc koszyk na rower ze starosci sie popsul,
                                                    moze jakos go zwiaze i wytrzyma pare razy rowerkowych zakupow,
                                                    a z wiosny kupie nowy koszyk..
                                                    zawsze cos trzeba dokupic..
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 15:14
                                                    Podobnie jak u Wasw zaczynam myslec o sobie.
                                                    Na wieczor zaplanowałam tez zajecia dla relaksowania.
                                                  • lusia_janusia Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 15:15
                                                    No Kendo, nic nie jest wieczne,
                                                    jesiennych dni pewnie zostalo juz niewiele,
                                                    to bedziesz samochodem jezdzila na zakupy,
                                                    wiosna, lato, to pora na rower .?
                                                  • maria88 Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 20:13
                                                    Nic nie wyszło z moich planów, za duzo mysli po głowie sie kreci..
                                                    Nie moge wyjśc bo sąsiedzi pytają....
                                                  • kallisto Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 20:38
                                                    Mario a moze nie beda pytac? Musza pytac? Nie. Wiec m Oze postanowień sobie, ze idziesz sobie i juz. Bez wzgledu na wszystko wyjdzie z domku, pochodzisz, lykniesz powietrza, popatrz na pieknie wirujace jesienne liscie skrzace w Slonku. Popraw sobie humor fajna muzyczka, posortuj fatałaszki, przemebluj dekoracje, podziwiam zielone domowe roslinki😚
                                                  • kendo Re: ..co dzisiaj 04.10.21, 21:22
                                                    Mario,
                                                    dobra rada od Kallisto,
                                                    jeden moze spyta,dowie sie i fama sie rozejdzie i ludziska nie beda pytac...
                                                    nie mozesz tak myslec,bo niegdy nie wyjdziesz z domu...
                                                    czasu troche uplynie jednak,przyzwyczaisz sie do mysli,ze juz sama nad soba bedziesz "pracowac",
                                                    trzymaj sie..
                                                  • kendo Re: dzisiaj dzien bulki cynamonowej 04.10.21, 21:28


                                                    kupilam tylko jedna,
                                                    bo ostanio jakies "gnioty sprzedaja"
                                                    dzis smakowala tak sobie,
                                                    a jutro byla by jak kamien...
                                                    tradycje potrzymalam ...
                                                    oczywiscie to drozdzowe ciasto z masa cynamonowa...
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj dzien bulki cynamonowej 04.10.21, 22:31
                                                    Kendo, wypieki tych buleczek jakos sie popsuly,
                                                    juz od roku obserwuje, czasem lubialam kupic i zjesc,
                                                    ale ostatnio przez te gnioty to i swoich nie pieke.

                                                    Ostatnio wnuczka sobie wybrala 3 sorty tych byleczek z roznym
                                                    nadzieniem i tyko sprobowala, nam tez bardzo nie smakowalty,
                                                    na drugi dzien ja je sama wykonczylam obficie popijajac herbata,
                                                    bo jakies twarde?
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj dzien bulki cynamonowej 04.10.21, 22:42
                                                    Mario88, to normalna reakcja sasiadow, sa ciekawi, ze pytaja,
                                                    co oznacza sie sie interesuja?, i pewnie pytaja czy potrzebujesz
                                                    moze pomocy?

                                                    Ja przezywalam dwa takie momenty, ludzie z bloku i na spacerach
                                                    tez znajomi pozniej spotykani w innych miejscach pytali, popytaja
                                                    i przestana, temat sie skonczy.
                                                    Udawaj ze nie dostrzegasz znajomych.. albo odpowiedz, ze w tej chwili
                                                    nie mozesz o tym rozmawiac, to powinno dac spokoj...
                                                    Mozesz przestawic kilka lekkich mebli w inne miejsca,


                                                    Jak mozesz i masz gdzie pojechac, to na pare dni moze zaplanujesz
                                                    jakis wyjazd?
                                                    Wspolczuje, lekko przytulam.....
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 09:09
                                                    codzienna proza dnia,
                                                    ale foteliki juz wnioslam do salonu,
                                                    odkurze i zniose do piwnicy
                                                    wczoraj dywan z podlogi balkonowej tez zwinelam,
                                                    czeka na sloneczny dzien by go wywietrzyc na trzepaku i w piwniece zlozyc,
                                                    marsz,
                                                    obiad
                                                    i relaks
                                                  • dorka556 Re: dzisiaj 05.10.21, 09:41
                                                    Czekam na kuriera. Zamówiłam 2kg orzechów nerkowca w hurtowni. Są o ponad połowę tańsze niż w sklepie. Już kilka razy u nich brałam. Są świeże a w sklepie jak się trafi.
                                                    Wieczorem ma przyjechać starszy syn. Zmienił pracę i teraz dosyć często przejazdem odwiedza. Pracuje zdalnie. Mieszka na Wybrzeżu. Zarząd f-my w Wwie a produkcja w Lublinie. Do mnie ma po drodze. Takie teraz czasy, kiedyś nie do pomyślenia.
                                                    Kallisto, wszystkie dzieci, to ile? Nie pamiętam. Przypomnij proszę (mam 2 synów).
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 09:44
                                                    Dprka
                                                    to masz czesto duzo radosci z Syna..
                                                    zawsze pewnie cos wracajac do domu zabierze z jadla-co przygotujesz ulubionego...

                                                    tu tez sa drogie te orzechy,
                                                    pakowane w malych torebeczkach..
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 09:54
                                                    Dorka,przepraszam za literowke...
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 05.10.21, 10:11
                                                    Juz wyprobowalam prawie wszystkie orzechy
                                                    i tylko moge wloskie jesc w malych ilosciach jak na razie.,
                                                    chociaz wiem ze orzechy nerkowca sa b.zdrowe.

                                                    Przyjemnosci Dorka z wizyty syna u Ciebie zycze,
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 14:07
                                                    do polowy plan wykonany,
                                                    reszty nie chce mi sie juz robic,
                                                    chyba z ksiazka na kanapie poloze sie i zaglebie sie w Tokarczuk
                                                  • kallisto Re: dzisiaj 05.10.21, 15:04
                                                    Dworka mam dwie corki (29 i 35) lat zamożne i troje wnukow. Razem dzieci siedmioro😀
                                                    Siedze u fryzjera, farbuje wlosy o.
                                                  • jaga_22 Re: dzisiaj 05.10.21, 15:34
                                                    Kalisto ma dwie córki zamożne,to faktycznie muszą mieć duże włości,
                                                    a nawet jest i Dworka. tongue_out
                                                    Wszystko przepuszczam,ale tego nie puszczę bez chichrania big_grin
                                                    A na jaki kolor włoski będą?
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 15:48
                                                    tez sie usmalam z tych dwoch wpisow,
                                                    tak sie w telefonie zmienia nieraz,

                                                    sama mam problem,jak wysylam esemesa to wychodza cuda..
                                                    mam ustawiony na szwedzka pisownie,
                                                    wiec polskie slowo musze potwierdzic ekstra..

                                                    wloski pewnie ja jasny blad beda..
                                                  • kallisto Re: dzisiaj 05.10.21, 17:57
                                                    Mialo byc Dorka a córki zamężne😂😂😂

                                                    Wloski taki przyciemniony blondyn. O ton ciemniejszy niz mialam żeby tak odrosty nie kontrastowaly.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 05.10.21, 18:18
                                                    nieraz takie literowki naprawde rozbawia...

                                                    kolorek wlosow bardzo mi sie podoba..
                                                  • kendo Re: dzisiaj 06.10.21, 10:27
                                                    proza dnia codziennego,
                                                    a i do zebowej higienistki ide dzisiaj,
                                                    niech zdejmie nagromadzony "kamien"
                                                    ze tez sie to gromadzi przy dziaslach...

                                                    wczoraj jednak caly plan po poludniu wykonalam..
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 06.10.21, 13:24
                                                    Kendo, to juz chyba masz piekny, perlowy usmiech,
                                                    chociaz tez nie byl widoczny zebrany nalot.

                                                    Mi przedpoludnie zlecialo nie wiem na czym,
                                                    zapomnialm usiasc do kompa, dopiero teraz mi sie
                                                    przypomnialo, no coz peseljoza sie odzywa?
                                                  • kendo Re: dzisiaj 06.10.21, 13:44
                                                    o rany Lusia,...tez nieraz tak mam,

                                                    kupilam tez szczoteczki do zebow-17:-st,
                                                    Tobie 2st wzielam,

                                                    no i wolne juz na dzisiaj,
                                                    acha zamowilam hydraulika do zamotowania kaloryfera w lazience..
                                                  • kendo Re: dzisiaj 06.10.21, 14:06
                                                    kendo napisała:

                                                    > o rany Lusia,...tez nieraz tak mam,
                                                    >
                                                    > kupilam tez szczoteczki do zebow-17:-st,
                                                    > Tobie 2st wzielam,
                                                    >
                                                    > no i wolne juz na dzisiaj,
                                                    > acha zamowilam hydraulika do zamotowania kaloryfera w lazience..
                                                    >
                                                    zabki mam super zdrowe,
                                                    nawet kamienia duzo nie bylo,tylko na tylnych w gornej szczece..

                                                    namawiaja by ubespieczac je,
                                                    co miesiac placic 245 ;-
                                                    hmmmm pozniej przy ewentualnej potrzebie leczenia odciagaja to zaplacone ubespieczenie,
                                                    tak zrozumialam ..ale moge sie mylic..
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 06.10.21, 15:48
                                                    Kendo to cos nowego, nie slyszalam do tej pory
                                                    o takiej mozliwosci, ale czy to ubezpieczenie dotyczy
                                                    obojetnie jakiego zeba beda leczyc?, trzeba dokladnie sprawdzic,
                                                    popytac.
                                                    Jaka kwote odejma od koncowki rachunku, caloroczna wplacona czy
                                                    tylko te 245 kr???

                                                    Gdyby nie to wydaje mi sie to drogi interes, bo co miesiac nie chodzi
                                                    sie do dentysty i nie leczy zebow.???
                                                  • kendo Re: dzisiaj 06.10.21, 17:22
                                                    mysle,ze moze kasa ubespieczen cos na ten temat bedzie wiedziec?
                                                    albo wejdz do detysty co masz blisko i spytaj
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 07.10.21, 08:45
                                                    Wczoraj rowerkowalam do innego sklepu kupic sliwki, i okazalo sie
                                                    ze nie ma, wiec w poblizu odwiedzilam i zakupilam i nie wiem
                                                    czy starczy mi dzisiaj sily zeby rozpoczac przygotowywanie
                                                    robienia tej nutelli po lazikowaniu po miescie.?

                                                    Kupilam tez jablka, na jakas drozdzowke, albo ala biszkoptowe
                                                    bo chce mi sie takiego smaku.
                                                    Tylko zeby jeszcze checi byly takie same jak chcenie.?
                                                  • kendo Re: dzisiaj 07.10.21, 16:04
                                                    moge napisac,ze dzionek OK,
                                                    troche czasu zajelo na miescie,
                                                    ale to tak zwykle ,jak obie jestemy..

                                                    no ciasto jakies by sie przydalo,
                                                    takie jakies buleczkowate...
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 08.10.21, 05:32
                                                    Kendo, trzeba pomyslec o upieczeniu jakiego kolacza,
                                                    teraz wieczory dlugie to sie chce cos do herbatki
                                                    popoludniowej cos na zabek, zamiast po ciemnicy
                                                    gdzies wychodzic.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 08.10.21, 09:53
                                                    wpade do Ciebie dzis nieoczekiwanie,
                                                    bo musze byc w miescie na 13:00,
                                                    to po tej godz.cos moze upieczemy,
                                                    wezme maslo i drozdze,bo za dlugo juz leza...

                                                    wczesnie sie obudzilas,ja tez tak samo..
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 08.10.21, 13:28
                                                    No to czekam na Kendo, i ni ztad ni z owad,
                                                    bedzie grupowy wypiek do podzialu, chyba rogaliki
                                                    nadziewane , bo dawno nie pieklysmy takowych.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 15.10.21, 11:26
                                                    jak to po podrozy bywa,
                                                    * juz drugi upior sie pierze,
                                                    * sprawy telefoniczne -z czasami pozalatwialam
                                                    bo sterta listow lezala pod drzwiami,
                                                    * jeszcze jeden telefon musze wykonac do hydraulika,
                                                    co ma zamontowac kaloryfer w lazience,
                                                    *obiadu nie musze gotowac,juz sie rozmrazaja pulpety w jarzynach,
                                                    *zaraz pod wode wejde by sie dobrze oplukac z promowego zapachu/kurzu...ufff
                                                    i odpoczynek pozniej,
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 15.10.21, 11:33
                                                    Zanim sie obchedozylam to pralnie zajeli
                                                    nastawilam u siebie, pierze sie, obiad tez mam gotowy.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 15.10.21, 11:44
                                                    ECH...moglas od razu sprawdzic,

                                                    *walizke tez obmylam/torby zakupowe juz wyprane,
                                                    *chatke by trzeba bylo odswierzyc...
                                                    zobacze co mi sie bedzie chcialo,
                                                    jutro tez jest dzien
                                                  • kendo Re: dzisiaj 16.10.21, 09:00
                                                    dzionek zaplanowany,
                                                    Polonia juz wczoraj zadzwonila i na marsz sie umowilysmy
                                                    a pozniej to cos znajde do zrobienia,
                                                    bo obiady do wyboru zamrozone,
                                                    upior wczoraj sie wypral,
                                                    dzis tylko doprasuje to co wymaga zelazka i dzionek na luzie
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 16.10.21, 09:29
                                                    Kendo, plan juz masz zaklepany,
                                                    ja wczoraj u siebie wypralam jedna pralke,
                                                    dzisiaj juz poprasowalam, zjadlam sniadanie
                                                    i dopijam kawe, krotki plan mam ulozony,
                                                    zobacze co z tego wyjdzie.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 16.10.21, 09:41
                                                    ha,
                                                    mi tez sie plan co nieco zmienil,
                                                    dostalam czas od razu na 11:10...
                                                  • maria88 Re: dzisiaj 16.10.21, 17:29
                                                    Nie wiedziałam w jakim wątku zadać to pytanie.
                                                    Rodzinna zapisała mi lek PRESTARIUM na .ciśnienie
                                                    górne bo dolne jest w porządku w związku z tym co przeszłam i przechodzę.
                                                    Zadnego leku tonizującego stres mi nie dała.
                                                    Mam pytanie czy któraś z Was brała taki leki.
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 16.10.21, 18:02
                                                    Ojej, Mario88, przykro mi , nie moge Ci pomoc. Nie mialam takiego
                                                    problemu w kraju, a przez krotki czas jak jezdzilam do
                                                    hacjendy, to dr przypisala mi jakies tabletki na obnizenie
                                                    cisnienia, ktore mozna wykupic bez recepty, przywiozlam je
                                                    tutaj, przeterminowaly sie i oddalam do apteki do utylizacji
                                                    a opakowanie kartonik na makulature wyrzucialm. Bralam po
                                                    pol tabletki, a mialam brac po calej.
                                                    A jakies ziolka? nie ma takich coby daly jakis skutek?.
                                                  • maria88 Re: dzisiaj 16.10.21, 18:22
                                                    LUSIU Droga cały czas sama aplikuję sobie leki zielarskie
                                                    i duzo mi pomogły w pierwszych dniach. Ponieważ
                                                    byłam u rodzinnej to myslałam że ona mi przepisze jakis dobry lek
                                                    a wydaje mi sie że to nie dla mnie.
                                                    Chyba zapiszę sie do kardiologa. Teraz jest duzo lepiej
                                                    ale nie zupełnie.
                                                  • kallisto Re: dzisiaj 16.10.21, 19:52
                                                    Mario biore ale zupełnie inny składem.
                                                    Jeśli stres tak bardzo Ci Dokucza to powinno Ciebie cos wyciszyć. Ziola sa ok ale działanie na bardzo krotko i bardzo lekko. Jeśli s a powazniejsze problemy to trzeba cos konkretniejszego na recepte. Wiem co mowie, biore i wiem ze" zyje".

                                                    Lusiu a co to za leki na nadciśnienie bez recepty ??????

                                                    U nas tez sytuacja malo sie zmieniła. Popoludnie bylo z godziny na godzine lepsze ze wzgledu na kaszel. A wieczorem powrocie i tak meczy to dziecko ze a z żal sluchac. Syropy krople syrop z cebuli miód gryczany. Jasna cholera co za wirus.
                                                  • maria88 Re: dzisiaj 17.10.21, 14:19
                                                    KALISTO a jaki lek przeciw stresowy znasz?
                                                    Na nadcisnienie bez recepty to znam tylko ziołowe
                                                    z których korzystam " Cravisol "skład to jemioła, głóg, melisa.
                                                    "Eliksir na cisnienie " lek ziolowy Herbapolu, Nerwosol,
                                                    |Krople Nasercowe z serduszkiem.
                                                  • jaga_22 Re: dzisiaj 17.10.21, 18:37
                                                    Na pewno masz dobre ciśnienie Mario? może trzeba było poprosić coś na uspokojenie. Biorę już 25 lat leki na nadciśnienie i jest dobrze.

                                                    www.medonet.pl/zdrowie,co-prestarium---charakterystyka--dzialanie-i-dawkowanie-leku,artykul,1732540.html
                                                  • kallisto Re: dzisiaj 17.10.21, 19:35
                                                    Mario mam je na recepte. Nie wierze w ziolowe. Moze komus pomagaja, moze dzialaja jak placebo. Jednemu na bol glowy pomaga witaminą c a inny potrzebuje dawki dla konia. Ja jestem ten kon😀
                                                  • kendo Re: dzisiaj 18.10.21, 09:05
                                                    oj te nasze chorobska i leki z tym zwiazane,
                                                    tez mam od wielu lekow uczulenie-ziolowych,
                                                    ostanio lekarz przypisywal-radzil Woltaren
                                                    niestety nie moge go uzywac...

                                                    dzis musze przejzec w laptopie reklamy i do sklepu sie udac,
                                                    brakuje mleka-bedzie czarna kawa zaraz
                                                    warzyw/owocow..

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 18.10.21, 09:41
                                                    O znalazlam opakowanie tych tabletek co obnizaly mi cisienienie,
                                                    bez rezepty kupilam zeby miec zapas tutaj, ale sie obylo, a mialam
                                                    je na recepte od lekarza,
                                                    a bralam tylko pol. TRITACE kosztowaly 13,14 zl chyba 5 lat temu.
                                                    Sa w kolorze jasnorozowym -fasolki, 28 tabletek w opakowaniu.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 19.10.21, 08:34
                                                    proza dnia codziennego,
                                                    choc zakupy uzupelniajace musze jeszcze zrobic,
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 19.10.21, 08:53
                                                    Ja czekam na odpowiednia pogode, zeby porowerkowac
                                                    do galeri, moze pod koniec tygodnia bedzie odpowiednia
                                                    pogoda,. dzisiajjestem zajeta z wnuczka.
                                                  • kallisto Re: dzisiaj 20.10.21, 08:21
                                                    tez byłam wczoraj w mojej galerii, kupiłam sobie fajną bluzeczkę w małe cętki. Bardzo wygodna.
                                                    Tez zerkałam na botki zimowe i jedne mam upatrzone. Musze iść w spodniach żeby przymierzyć jak będę w nich wyglądać. O takie ccc.eu/pl/damskie/buty/trzewiki/trzewiki-lasocki-rst-amanda-08-czarny-1
                                                  • lusia_janusia Re: dzisiaj 20.10.21, 09:03
                                                    W tym sezonie kroluja w budach rozne grube podeszwy,
                                                    Ja przymierzalam podobne u nas czerwone, ale niks,
                                                    ani z wkladka ortopedyczna, anie bez niej nie moglabym
                                                    w nich chodzic, bede chodzila w tym co mam.
                                                  • kendo Re: dzisiaj 20.10.21, 09:10
                                                    Kallisto,no ciekawy model,
                                                    mam troszke podobne z roznica,obcas wezszy i troszke wyzszy-sa buraczkowo czarne,cykne pozniej fotke.

                                                    a inne na plaskim z futrekiem w srodku tez buraczkowe-czy moze wisniowe ten kolor sie zwie,
                                                    acha i brazowe na podobnym obcasie jak zamiescilas,
                                                    i tak sobie mysle,ze chyba nie potrzebuje obuwia na ta pore roku i na zime..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 20.10.21, 09:44
                                                    Rzucilam okiem po pokojach i musze dokonczyc diadem
                                                    na szydelku dla wnuczki, co sobie wczoraj wymyslila,
                                                    wiazala tasiemke na czole, to pokazalam jej ze mozna
                                                    udziergac z wloczki i bedzie sobie sama na glowe nakladala.

                                                    Akurat pogoda sprzyja zeby siediec w domu to dokoncze
                                                    i nastepny pobyt juz bedzie miala gotowy i chodzila za kazdym
                                                    razem do lustra i sie przegladala.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 20.10.21, 09:58
                                                    alez modelka z niej okropna..
                                                    a i dla Lala i Docki chyba tez musisz udziergac,
                                                    bo bedzie chcial je tez przystroic..
                                                    bedziesz musiala Lusia podstawic taborecik,coby lepiej sie widziala

                                                    na razie siedze na kanapie z laptopem na kolach i poranny TV program ogladam..
                                                    trzeba sie zebrac do czegos procz saltaki...
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 20.10.21, 10:08
                                                    Kendo, zobaczymy co nowego mala wymysli,
                                                    a pomyslow ma sporo, za kazdym przyjazdem
                                                    cos nowego wymysla.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 20.10.21, 10:26
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > Kendo, zobaczymy co nowego mala wymysli,
                                                    > a pomyslow ma sporo, za kazdym przyjazdem
                                                    > cos nowego wymysla.
                                                    >

                                                    wie,ze slabosc mamy do Niej...
                                                    ale rozumie,kiedy nie moze czegos zrobic czy dostac...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 20.10.21, 13:22
                                                    juz pol dnia zlecialo,
                                                    zupa z dyni zajela mnie,
                                                    wiec juz nie mam ochoty na nic tylko na czytanie moze...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.10.21, 06:20
                                                    musze do apteki po nowe smarowidlo na nozke,
                                                    wczoraj lekarz zadzwonil i zmienil...

                                                    a tak pozatem to proza dnia,
                                                    moze miedzy kroplami na marsz pojde,
                                                    wczoraj nie dalo sie,padalo ....
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.10.21, 06:50
                                                    Ja tez planuje wyjscie, nawet jak bedzie
                                                    padal deszcz, w sumie nie jest zimno tylko b.b.mokro.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 21.10.21, 07:24
                                                    wlasnie,jakos czlowiek ma hamulce przed deszczem,
                                                    ale jak jest mzawka to chetnie wychodze,
                                                    czuje,jak wilgoc nawilza moje paszczydelko..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 21.10.21, 09:41
                                                    I zdazylam przejsc ponad 6 tys krokow, parosolke
                                                    na wszelki wypadek nioslam na ramieniu, teraz zrobilo
                                                    sie b.ciemno i pada rzescie.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 22.10.21, 14:45
                                                    Witam. Zgodnie z planem zaliczyłam okulistkę.
                                                    Na szczęście nie mam jaskry ani9 zaćmy i nie musze szykować sie na zabiegi.
                                                    Mam przepisane krople , zaraz ide do apteki oraz szkła okularowe.
                                                    Najpierw zorientuje sie w tym temacie bo nigdy nie robiłam. dla siebie okularów.
                                                    Kupowałam gotowce a teraz juz niewystarczają.
                                                    Słonko przepieknę ale wiatrzysko tez jest.
                                                    Dusza rwie na dwór więc zaraz wychodzę. Dobrego popołudnia.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 22.10.21, 19:02
                                                    Mario88, to spokojnie teraz mozesz wybierac progamy
                                                    w TV i czytac.
                                                    Okulary to gaszcz oprawek i szkiel, jak moge cos doradzic,
                                                    to szklanych szkiel nie wybieraj, tylko plastyki bo + oprawki to
                                                    ciezko na nosie nosic, nie wiem co proponuja wasze optyki,
                                                    ja od lat mam progeresywne do chodzenia+czytania w jednym
                                                    i jestem b,zadowolona, trzeba sie do nich przyzwyczaic
                                                    rozne dodatki na szkla nakladaja, to uzyskasz chyba takie informacje.

                                                    Wnuczka juz pojechala do domu, caly dzien urzedowala, nie chciala
                                                    usnac po obiedzie, ale za to zjadala wszystko co jej podsuwalam pod nos.

                                                    Teraz wypada odpoczywac do nastepnego razu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 23.10.21, 21:13
                                                    dobra wiadomosc Mario,
                                                    ze slepka sa zdrowe,
                                                    ja tez od dluzszego czasu juz w okularach musze chodzi,
                                                    mam progresywne z funkcja przyciemniajaca gdy jestem na dworze i slonce w oczy swiec,
                                                    sa dodatki by nie zachodzily mgla i przeciw rysom,

                                                    dzis przywiozlam Lusie i pomagala
                                                    mi w przemeblowaniu,zjadlysmy obiad w przerwie,
                                                    pozniej deserek i dalej poprzestawialy,
                                                    uwienczyly rezultatpoobiednia herbatka z makowcem,
                                                    pozniej Lusia chcial pomaszerowac sama do domku bi slicznie slonce operowalo,
                                                    ja akurat z Polonia pszelam troche marszu i tak dzionek nam zlecial...
                                                    jutro do Syna sie wybieram,
                                                    zadzwonil ,steskil sie za mama...
                                                  • kallisto Re: co dzisiaj 24.10.21, 11:51
                                                    Do ja dorzuce swoje 5 groszy nt.okularów. mam pół progresywne i sa cudowne. Nie chcialam robic całych progresow bo nie potrzebuje na dal ale moje polwki dzialaja tak ze w nich czytam, pracuje i dobrze widzę na 4 metry. Czyli takie do pracy w biurze do oglądania tv.
                                                    Jeśli masz u siebie Fielmanna to pójdz i obejrzyj oprawki. Maja drogie ale maja tez bardzo tanie a na prawde i ladne i bardzo mocne. Przy tanich oprawkach schodzi sie z kosztow szkła bo szkła z dodatkami kosztuja duzo. Moje ostatnie byly specjalistyczne biurowe do komputera czytania z jakims filtrem. Kosztowały ponad 500 zl przy oprawce za 70 zl. Wiec gdybym wybrała wyswirowane oprawki zaplacilabym duzo wiecej.
                                                    Zależy tez czy okulary maja Ci służyć tylko w domu do czytania i do torebki? Czy maja byc ful serwis na bliż i dal? Czy chcesz praktyczne uniwersalne i nieco tansze czy piekne i drogie . Fielmann oferuje ubezpieczenie i w przypadku zagubienia czy polamania w ramach ubezpieczenia robia nowe prawie calkiem za darmo. Moje te piekne i drogie niechcacy zdeptalam. Nie mam pojęcia jak sie to mogło stać ze nie czulam. Poszlam prawie z placzem bo to byly moje sliczne drogie oprawki. W ramach ubezpieczenia zaplacilam tylko 42 zl. Malo tego gdyby sie Okazalo ze już sie je odbierze i po jakims czasie stwierdzisz ze cos nie tak to można oddac lub zrobic nowe. Tak mialam ostatnio. Odebralam przymierzylam i wszystko niby ok. Ale po tygodniu stwierdziłam ze cos jest nie halo. Poszlam i paniusia wymieniła mi i szkła i oprawki na wieksze. Nic nie zaplacilam dodatkowo. Zawsze można w Fielannie poprosic o wymycie dokrecenie dopasowanie zausznikow za free. Okulary z czasem sie luzuja przy użytkowaniu. Wiec jak jestem blisko to zabieram wszystkie ktore mamy i od reki mi je rewitalizuja😊
                                                    Mój mąż tez zgubil jedna pare progresywnych i w ramach ubezpieczenia dostal nowe.
                                                    Jedyne czego F. Nie robi to nie odliczanie zniżek z recepty. Dla mnie te zniżki s a tak nieodczuwalne ze wole takie usługi o ktorych pisze niz oszczędność 20 zl.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 24.10.21, 12:14
                                                    Czasem takie ubezpieczenia sie oplacaja, tez kiedys
                                                    ubezpieczylam i miedzy warstwy szkla weszla mgla
                                                    i wymienili mi za darmo progresywne szkla zn.plastykowe.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 25.10.21, 08:07
                                                    Dzisiaj chyba zrobie sobie dzien gospodarczy,
                                                    dostalam juz grafik od corki, kiedy bedzie przyjedzac wnuczka
                                                    to musze byc tylko do jej dyspozycji.

                                                    Obiadek mam na dzisiaj i na inne dni, wiec gotowanie odpada.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 25.10.21, 08:33
                                                    Kallisto,o jejku,jaki servis okularowym w tej firmie optycznej,,

                                                    no Lusia ma zaplanowany tydzien,

                                                    ja niby tez na dzisiaj,
                                                    bo pranie mam od 10-13 a suszarnia do 14 godz.
                                                    musze materac z lozka wyprac,od czasu do czasu odswierzam go..
                                                    przy okazje reszte co sie uzbieralo,
                                                    bo 1 listopada i 15 kazdego miesiac zawsze piore,u siebie lub w pralni..

                                                    pieknie za oknem sie zapowiada,
                                                    wiec i na marsz miedzy upiorami pojde,
                                                    zakupy moze takie brakujace cos-w pobliskim sklepie..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 26.10.21, 08:33
                                                    Wczorajszy dzien faktycznie byl piekny,
                                                    dzisiaj deszczowy +10...C, moze bedzie troche
                                                    jasniej kolo poludnia, to w domu razniej bedzie
                                                    mozna cos zrobic bez swiecenia swiatlem,

                                                    Wczoraj wypralam 2 kurtki przejsciowe i dzisiaj troche
                                                    przemebluje w garderobie, cieplejsze juz wisza na wieszaku
                                                    z przodu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 26.10.21, 12:25
                                                    o,tez musze juz kurteczki poprac i przewiesci gdzie indziej ..

                                                    zalatwilam sprawe na miescie
                                                    obiad zjadlam,
                                                    "zalatwie kompa" i z ksiazeczka zasiade,
                                                    albo znowu poprzegladam ksiazki ktore wydac,
                                                    by zrobilo sie luzniej na polkach..
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 27.10.21, 08:31
                                                    Wczoraj byla odpowiednia pogoda, ale dzisiaj,
                                                    to tylko wypada w domu siedziec i zajac sie czyms
                                                    przyjemnym, narazie nie mam zadnych pomyslow
                                                    jak ten dzien zaplanowac, wypada sie relaksowac,
                                                    kulinarnie tez nie musze.

                                                    Zycze nam spelnionej srody w zadawalajacym sampooczuciu.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 27.10.21, 08:57
                                                    no wlasnie Lusia,
                                                    tez nie mam planow na dzis,
                                                    ale moze w koncu kaloryfer obmyje,zobacze jak go pomalowac,farba juz jest,a moze zadzwonie po malarza?
                                                    obiad tez mam,

                                                    moze pocwicze z Sofia...

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.10.21, 11:28
                                                    Czekalam od samego rana na wnuczke, az w kocnu zadwonilam,
                                                    i oczywiscie , zle odznaczylam sobie w kalendarzu jej przyjazd,
                                                    ale czasu nie zmarnowalam, bo wyciaglam maszyne do szycia
                                                    i uszylam kolderke dla lalek, co jej obiecalam.

                                                    Juz po lunczhu, zaraz wyjde na marsze po ulicach w miescie,
                                                    i popoludnie bedzie zaliczone.
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 28.10.21, 15:15
                                                    Dziś cieply bezwietrzny słoneczny dzionek.
                                                    Zostawiłam planowane zajecia i wyszłam sie dotlenić.
                                                    Troche to krótko bo tak bardzo na spacery to nie ma
                                                    tu miejsca. Wszędzie pełno ludzi.
                                                    Nastrój przeświateczny. Chryzantemu i wianki na ryneczku.
                                                    Chyba jutro wybiore sie usuwac liscie.
                                                    Spokojnegoi popołudnia zyczę.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 28.10.21, 15:31
                                                    Mario88, podobnie i u mnie plany sie zmienily,
                                                    wyszlam na balkon uprzatnac juz pomidory, pomylam donice
                                                    w pralni i wysuszylam, wstawilam suche do piwnicy do nastepnego
                                                    sezonu, nie wiem czy bede cos uprawiec na balkonie.?

                                                    Podczas robotki podeszla p,Basia i w sloncu dobrze sie nam
                                                    rozmawialo, to teraz juz wyjde na to miasto.

                                                    Przyjemnego popoludnia i wieczoru Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 28.10.21, 20:13
                                                    naprawde piekny byl dzis dzien,
                                                    troszke wialo,ale slonko nadrabiolo deszczowe dni,
                                                    pomaszerowalam ponad 6 tys.kroczkow,miedzy wiilami,
                                                    w parku sciezki poszezaja,wiec
                                                    jutro planuje rowerkowac do Lidla,
                                                    maja tymiankowy miod grecki,
                                                    pare razy kupilam i jest badzo dobry
                                                    teraz z laptopem na kolanach ogladam tez TV.

                                                    Mario,
                                                    moze zauwazysz kiedy najmniej ludzi na spacerowniku,wtedy mozna wyjsc..

                                                    Lusia,juz na balkonie tez ma pozadeczek,a zaraze zawsze mila rozmowe z p.Basia,

                                                    przyjemnego wieczoru...
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.10.21, 09:01
                                                    dzis tez ma byc piekny dzien po mgle
                                                    plan sklepowy po ogorka,
                                                    umyc w koncu kaloryfer do malowania,
                                                    a ze piateczek to komnaty trzeba bedzie z kurzu omiesc
                                                    no i oczywiscie rowerek lub marsz w sloncu,jak starczy sily,
                                                    obiad mam gotowy
                                                  • jaga_22 Re: co dzisiaj 29.10.21, 10:18
                                                    Korci mnie żeby wyść na słoneczko,kuszą zakurzone szyby.
                                                    Zobaczę na co mnie będzie stać ,a na razie łyknęłam pomoc wink
                                                    Obiad mam,zostały 2 kotlety dla mnie i córki.Mąż ma makaron,to sobie dosmaży jajka,bo on pości.Ja jem to, na co mam ochotę .
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 29.10.21, 11:27
                                                    o,i Jagusia tez ma zalozone plany,
                                                    ciekawe co wykona?

                                                    ja juz omiotlam chatke ze wszystkiego,
                                                    ostygne/zjem obiadek zaraz i do Lidla podjade...
                                                    i tak powoli wykonujemy zalozone plany.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 30.10.21, 12:27
                                                    ech....wynalazlam sobie pracke,
                                                    bo nie chcialo mnie zalogowac z rana na Vistuli,

                                                    *przejzaam wszystkie medycyny ,kiedy wychodzi data przydatnosci,
                                                    *warto sie przejsc po obiedzie do apteki i oddac do utylizacji,
                                                    Nareszczie wyszorowalam przyniesiony z Lusia karoryfer z piwnicy,
                                                    moze dzis na balkonie jeszcze go pomaluje?
                                                    *albo po prosyu po marszu do aptki bede odpoczywac..

                                                    udanych planow
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 30.10.21, 15:55
                                                    Ja juz zaliczylam marsz w piekny prawie ostatni dzien
                                                    pazdziernika, wczesniej zrobilam pizze i rosla, a ja marszowalam
                                                    przez Natur Rum do Lidla. Bylo b.duzo ludzi spacerujacych, biegajacych
                                                    i na rowerach.

                                                    Zakupilma to co juz wytestala wnuczka i jej smakuje,
                                                    duzo nie handlowalam, zeby sie nie obciazac, ale miod tymiankowy
                                                    kupilam-Greckiego pochodzenia.

                                                    Zaraz wyjde po mleko do pobliskiego sklepu i moze jeszcze
                                                    cos mnie zainspiruje?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 30.10.21, 18:49
                                                    Lusia,tez zakupilam sobie ten miod,
                                                    a i chalwa gercka,tansza niz w polskim sklepie i wiecej jej wagowo tez..
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.11.21, 09:09
                                                    w dziendoberku wspomnialam czesc planow na dzis,
                                                    oczywiscie marszu w taka pogode nie bedie,
                                                    zaraz gimnastyka w TV,wiec rekompensate bede miec
                                                    moze tez skrecimy na cmentarz,jak nie bedzie ulewy...

                                                    spokoju na duszy dzis Nam zycze
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 02.11.21, 09:54
                                                    Kendo, zapomnialam o tej halwie, jakos nie wpadla
                                                    mi w oczy, bo chetnie bym sobie tez kupila,

                                                    Przy sniadaniu przejrzalam krzyzowki i zostalo mi pare
                                                    stron do rozwiazania, to sie zasiedzialam, ale teraz
                                                    musze sie sprezyc i do jakiejs roboty sie zmobilizowac?.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.11.21, 10:02
                                                    ja jeszcze nie zaczelam z tych nowych zakupionych w kraju,
                                                    dokanczam stare-przegladam od poczatku i dopisuje czasami co mi sie przypomni..

                                                    chyba dzis posciel zmienie,
                                                    w sobote mam upiora zabukanego w pralni,
                                                    zniose do piwnicy,bedzie lzej bedzie
                                                  • maria88 Re: co dzisiaj 02.11.21, 18:44
                                                    Witam. Plany mi sie zupełnie pokrzyzowały na dzień dzisiejszy.
                                                    Dostałam informacje że może mnie przyjąc kariolog więc
                                                    zaliczyłam wizytę. Dostałam nowe leki i teraz dochodze do siebie.
                                                    Jutro napiszę więcej.
                                                    Dobrej nocki zyczę.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 02.11.21, 19:50
                                                    Mario88 odpoczywaj bez stresu, my jestesmy na miejscu i czekamy
                                                    nawzajem na siebie wszyscy, nowych wiadomosci, o naszym zdrowiu,
                                                    przezyciach i codziennym emeryckim statnie.

                                                    Bo nie zawsze jestesmy w odpowiednim nastroju zeby nawet 'cokolwiek napisac,

                                                    Kendo mnie zabrala dzisiaj na zmane kol w samochodzie, troche sie
                                                    przeciagla sprawa, w galeri nic niekawego nie bylo, ale w innym
                                                    sklepie troche nakupilysmy juz pod katem wnuczki prezentow pod choinke.
                                                    i stetki koron leci .
                                                    Kolacje juz zaliczylam, mialam wlasnej produkcji pizze to skonsumowalam
                                                    i mam nadzieje ze do jutra, sniadania mi wystarczy, tylko jeszcze pare
                                                    herbatek wypije.

                                                    Przyjemnego wieczoru i spokojnej nocy Nam zycze.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 02.11.21, 21:45
                                                    hej Mario
                                                    no to bedziesz zdrowsza i wiecej sily bedzie by cos innego zrobic,

                                                    Lusia,ja tez po kolacji
                                                    nawet przysnelam,
                                                    Mloda mnie SMS-em obudzila,
                                                    ciekawe czy usne ?

                                                    zakupy Galleryjne,jak dla mnie udane.
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 04.11.21, 07:35
                                                    Wczoraj robilam sobie plan na kilka dni,
                                                    sprawdzalam zamrazalnik i stwierdzilam,
                                                    ze na polce z pieczywem sa jeszcze 2 kawalki sernika,
                                                    to nie musze wypiekac, ale juz nie mam grahamowych bulek,
                                                    wiec szykuje sie pieczenie???, ktorego wcale mi sie
                                                    nie chce-------
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 04.11.21, 08:25
                                                    Lusia podobnie mam,
                                                    kupilam wczoraj 2 bulki ciemne...

                                                    a dzis juz zainstalowali kaloryfer i cieplutko bedzie w lazience,
                                                    kiedys nie odczuwalam chlodu podczas prysznicowania,
                                                    z wiekiem cialo potrzebuje wiecej ciepla nawet podczas prysznicowanie,

                                                    do Lodla po koszule nocna chce podjechac,
                                                    na cmentarz wsadzi wrzosy..
                                                    no i codzienna proza dnia
                                                  • lusia_janusia Re: co dzisiaj 04.11.21, 08:56
                                                    Kerndo, zycze wykonania weszystkich planow,
                                                    i milego odpoczynku po.
                                                  • kendo Re: co dzisiaj 06.11.21, 12:11
                                                    nie dowiezli koszul nocnych do Lidla,
                                                    bede w innych sklepach "polowac"

                                                    a dzis juz sie wyrobilam ze wszystkim,
                                                    o 13 zjem obiado -lunch i chyba cos do czytania wezme,
                                                    pokoncze uprzednio zaczete ksiazki...

                                                    tez tak macie,ze nieraz kilka w czytaniu sa??
                                                  • dorka556 Re: co dzisiaj 06.11.21, 14:01
                                                    Zawsze czytam 2- 3 książki naraz, chyba, że byłaby to taka, od której, za żadne skarby, nie można się oderwać. Rzadko się zdarza.
                                                    Dzisiaj o zmierzchu, jadę z rodzinką do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, kolo Warszawy. Jest Wystawa Ogród Świateł. Jeżeli wyjdą mi zdjęcia, to pokażę.
Pełna wersja