Dodaj do ulubionych

"okno życia"

31.03.09, 07:15
to takie specjalne miejsce dla porzuconych dzieci ...
"Okno Życia" to ratunek dla dziecka,
któremu rodzice odmówili miłości ...
ale nie tylko dla dzieci ludzie nie kochaja:
"Pierwsze na świecie "okno życia" dla kwiatów otwarto
w niemieckim Schoeppingen. Można tam zostawić niechciane,
zaniedbane rośliny. Kiedy odżyją, znów trafią do nowych właścicieli.

fakty.interia.pl/ciekawostki/news/niemcy-maja-okno-zycia-dla-kwiatow,1282831,18





Obserwuj wątek
    • kendo Re: "okno życia" 31.03.09, 08:23
      moze i cel szczytny,
      niemniej uwazam,ze "okno zycia" dla niechcianych dziec powinno byc
      na pierwszym miejscu,
      zawsze mi serce placze,kiedy czyta/slyszy sie o porzuconych
      niemowletachsad(
      • jaga_22 Re: "okno życia" 31.03.09, 08:53
        Tak,to straszne,jak matki nie mają serca.Dobrze,że jest takie i u
        nas okno w Warszawie, niedawno utworzone.Tyle jest sierotek i nie ma je kto
        pokochać.O drastycznych sprawach nie mówiąc.

        Okno dla kwiatuszków też mi się podoba,bo ludzie uczą się
        że wszystko ma prawo do życia.Ja mam hoję,którą przyniosłam ze
        śmietnika.Pewnie za karę ją wyrzucono,że nie kwitła,bo u mnie jest już 3-ci rok
        i nie zakwitła.Nie mam zamiaru jednak jej wyrzucać,ma ładne błyszczące liście.
        • kendo Re: "okno życia" 31.03.09, 09:09
          niewiem co pomyslicie o mojej mysli,
          to nie moj atak na "kosciol"
          mianowicie jestem oburzona na "mysl koscielna" gdzie zabronione jest
          uzywanie kondomow w mysli by zapobice niepozadanej ciazy,
          czy Kler jest swiadomy tego,ze niechciane dziecko bedzie wlasnie
          porzucone lub zle wychowywane? lub w niedostatku?czy kosciol da tym
          rodzicom srodki na utrzymanie rodzin wielodzietnych??

          *Jago,
          mialam orhidje,nie kwitla chyba dwa lata,zal bylo mi ja wyrzuci,
          zawiozlam do siostry i niemal za tydzien dostala paki,
          przywiozlam do domu i kwinie mi niemal caly rok,
          z tego co wiem /czytalam wiele w prasie,ze kwiaty jak ludzie "maja
          dusze",odbieraja nasze emocje,mowia,ze trzeba z kwiatami rozmawiac.
          • jaga_22 Re: "okno życia" 31.03.09, 10:28
            Co do pierwszego tematu,to jak najbardziej potępiam.Uważam,że
            nie wolno jest narażać ludzi na takie choroby,jak można skutecznie się bronić
            przed nimi.sad(

            Kwiatki mnie lubią,bo ja je też smile) ale wiem,że hoja jest kapryśna i może w
            ogóle nie zakwitnąć..
            • greis52 Re: "okno życia" 31.03.09, 11:34
              jesli to meski gatunek to nigdy nie zakwitniesmile
              ale liscie ma faktycznie wspaniale,
              ale jak zrobisz szczepke z tego faceta to
              moze sie okazac zenska i zacząć kwitnacsmile
              zal mi jest tycg porzucanych roslinek,
              tez czasami cos przytargam do domu i odratuje:0
              • jaga_22 Re: "okno życia" 31.03.09, 14:04
                A wiesz Greis,że kiedyś czytałam o tej męskiej i żeńskiej hoi.
                Ale teraz nic takiego nie piszą,to myślałam,że to bzdura.Zrobię jak mówisz,bo
                jest dość długa.smile)smile
                • nana_c Re: "okno życia" 31.03.09, 15:46
                  Greis, to kwiatki plec tez maja? Pierwsze slysze, ale moze na lekcji biologii akurat po krede mnie wyslali wink Myslalam, ze sa jakimis obojniakami big_grin a pozatym, nigdy sie nad tym nie zastanawialam...

                  Jesli chodzi o kondomy- juz nie o samo zapobieganie niechcianej ciazy chodzi, ale takze o AIDS... ten czlowiek chyba nie rozumie, ze gumka zycia ludziego warta.

                  Okien zycia u nas sporo, nie w kazdym szpitalu, ale w wiekszych miastach jest. Niestety, rok temu znaleziono zamarznietego noworodka pod takim oknem- nie funkcjonowalo otwarcie. To bylo w Hanowerze.

                  http://i39.tinypic.com/smpzk8.jpg

                  http://i39.tinypic.com/2v8lsm0.jpg
                  • kendo Re: "okno życia" 31.03.09, 16:39
                    Ok,
                    ochrona przed chorobami AIDS,wsrod mlodziezy,przygodnymi
                    znajomoasciami,
                    w malzenstwie ,nie chca wiecej dziec,wiec najprostrzy system
                    ochronny,

                    *Nano,
                    no a zamiast krede przyniesc tos jeszcze sie gdzies zatrzymala i
                    stracila z lekcjii biologi,wink)
                    wiem,ze chmiel tez ma dwie plcie i jedna z nich nie kwitnie.

                    "okienko zycia " dla dzieci-cos Nano wspomniala z tragicznym
                    skutkiem,
                    czy zapomnieli o nim,czy zapomnieli powiadomic jakos,ze "ten sorwis
                    juz nie funkcjonuje ",to straszne,
                    matce chyba nic to nie robilo,albo??gdy sie dowiedziala,to szoku
                    dostalasada moze byla w szoku poporodowym...ech,roznie w zyciu bywasad(
                    • nana_c Re: "okno życia" 01.04.09, 22:49
                      To bylo tak Kendo, ze okno mialo awarie, i nikt o niej nie wiedzial... matka polozyla dziecko pod sciana, widac w szoku byla. Nie wyobrazam sobie. Nie wiadomo, skad byla, skad przyszla/ przyjechala z tym dzieciatkiem, ale w kazdym razie, zeby to dzieciatko do tego okienka bezpiecznie wlozyc... pozegnala sie z nim widac- a tu takie cos. Widac nie starczylo jej sily na zabranie tego dziecka- kto wie, jaka miala sytuacje.
                      Gdy chlopczyka znaleziono, byl zamarzniety.

                      http://i42.tinypic.com/25jjdxz.jpg
                      • jaga_22 Re: "okno życia" 02.04.09, 09:18
                        Moim zdaniem,to gdyby to była prawdziwa matka,tylko z jakichś
                        względów nie mogła go wychować,wkładając do okna życia w taką
                        złą pogodę,przypatrywałaby się z ukrycia,czy dziecko zostało zabrane.
                        • kendo Re: "okno życia" 02.04.09, 09:35
                          o jeja...jakie smutnesad(


                          *Jagus,
                          kiedys poznalam babeczke,ktora opowiadala o swoim szoku poporodowym,
                          nie miala zdnych uczuci do dziecka,nawet gdy plakalo i chcialo
                          jesc,gdyby nie maz,dziecko by pewnie w domu umarlo,
                          tak,ze zakladajac,ze ww kobieta kladac dziecko,byla w tym szoku i
                          nieswiadoma niczego po prostu z boku nawet nie stala,bo nic ja nie
                          obchodzilo.
                          ten szok powoduje totalna znieczulice na instynk maciezynski.
    • greis52 "okno życia" w Chinach 01.07.14, 08:35
      Chiny: okno życia bije rekordy - 106 porzuconych dzieci w ciągu 11 dni

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,16242154,Chiny__okno_zycia_bije_rekordy___106_porzuconych_dzieci.html#MT#ixzz36CDJBAQU


      a tu komentarz czytelnika do artykułu:
      autor:realizmforte

      "Tak jest kiedy z kobiet zrobi się posłuszne, bezrozumnie służebnice pańskie do kopulacji i rodzenia, a z mężczyzn patriotyczne, bezrozumne buhajstwo.
      Czym więcej dzieci, tym mniejsza wrażliwość, większa bieda, bezwzględność i pogarda do życia."

      dodam tylko, ze dokładnie tak samo sobie pomyślałam...
      • kendo Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 09:02
        od dawna Chiny byli przeciwni wielodzictwu,

        a ze otworzyli"okno zycia2 dobrze,moze beda adoptowane za granice kraju i zycie beda miec lepsze,
        cala opinia swiatowa jest oburzona" na ich polityke....rezim"
        • lusia_janusia Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 09:47
          Wcale nie podejzewam, ze te dzici beda mialy lepiej, takie domy dla tych dzici,
          wkrotce stana sie przepelnione i okaze sie ze budzetu zabraknie, bo to wszytko
          w koszty sie oblicza.
          • kendo Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 09:54
            masz racje Lusia,
            ale puki co zrobi sie "miser" to moze "pierwsza tura dzieci"
            bedzie miec lepsze zycie i zostana adoptowane,moze do australii/ameryki??
            • slo-onko Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 14:23
              Boze jakie starszne statystyki !!! choć coz się dziwic,przeciez to Chiny....
              z dwojga zlego lepiej okno zycia niż inne okrutne miejsce.
              • kendo Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 20:38
                dokladnie Sloo,
                ale to "okno" chyba nie we wszystkich miastach"wsiach jest,
                pomyslec az strach/zal co sie tam z noworodkami dzieje...
                • slo-onko Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 21:14
                  W wieczornych wiad.byl o tym program, ja nie moge tego sluchac i zdzierzyc,ze tak sie dzieje,ze ludzie sa zmuszani z powodu nkedy zostawiac te dzieci......
                  A z drugiej strony ludzie rozumu nie maja i plodza bez opamietania????????
                  • lusia_janusia Re: "okno życia" w Chinach 01.07.14, 23:08
                    Kiedys u nas ogladalam program o Chinach, rodzina miala dwoje dzieci,
                    jedno bylo zameldowane i zarejestrowane w Magistracie, a to dugie bezpanstwowe, nigdzie
                    nie bylo zapisane, jezeli o szkole chodzi, to matka powiedziala, ze podplaci dyrektorowi
                    zeby przyjal dziecko do szkoly, Panstwo Chinskie chyba samo nie wie lie dokladnie maja
                    ludnosci.
                    • kendo Re: "okno życia" w Chinach 02.07.14, 10:02
                      polityka na szybki przyrost ludnosci zmusila ich do takich drastycznych krokow,

                      powinni raczej uswiadamic kobiety ro roznych sytemach zapobiegawczych,
                      wtedy nie byloby problemu...
                      podejzewam na na "dalekich wsiach" kobiety sa nawet i analfabetkami,wiec i nie calkiem wiedzac co i jak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka