kendo 14.06.09, 15:13 ** tu poprzednie tomy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=29907427&a=29907427 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=24838985 ciag dalszy gotowania/pieczenia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kendo Re: niedzielny obiad z lososiem 14.06.09, 15:26 i zapiekanymi kartoflami/pomidorem/cebula w zaroodporne naczynia : losos: troszke masla/lub oleju/margaryny, na to mrozony szpink,by zakrylo dobrze cale dno, przyprawic swoimi przyprawami, ulozyc kawalki lososia,przyprawic, zalac smieta,posypalam koperkiem i pietruszka, z zaleniem uwazac,bo szpinak daje tez "wode" by nie wyplynelo z naczynia kartofle na naolejowane dno ukladam polowki kartofli,i reszty co chce smaruje to olejem,slole,pieprze i do piekarnika na 200 stopni, po 10 /15 min.wkladam lososia, po 30/35 min.powinno byc gotowe,losos na pewno,sprawdzic tylko kartofle i ewentualnie dluzej potrzymac do upieczenia,zalezy od piekarnika. SMACZNEGO. PS;.. Jagus,to normalny makaron,prasowany,torebeczka wyglada jak plaska kostka,sa tak juz przyprawy w mini torbuniachtak tu jest pakowane. makaronik latwo sie roskrusza przed wrzuceniem do wody. Odpowiedz Link
jaga_22 Papryka faszerowana 15.06.09, 17:20 4 czerwone papryki •400 g szpinaku •cebula •3 ząbki czosnku •łyżeczka oliwy z oliwek •50 g bułki tartej •100 g twarożku •2 łyżki posiekanych pistacji •świeżo mielony pieprz • sól Oczyść szpinak, zblanszuj we wrzątku, odsącz i posiekaj. Cebulę i czosnek obierz, drobno pokrój i zeszklij na oliwie. Dołóż szpinak do cebuli, jeszcze chwilę duś razem, dodaj pieprzu, soli, wymieszaj i ostudź. Rozkrusz twarożek, wymieszaj z bułką tartą i pistacjami. Połącz ze szpinakiem. Napełnij masą czerwone papryki. Zapiekaj 15 min. Odpowiedz Link
kendo Re: Papryka faszerowana 15.06.09, 21:29 o jeja,jak smacznie poczytlama, zrobie z zielona papryke,bo czerwona najwiecej babluje, dzieki Jago. Odpowiedz Link
kendo Re: Papryka faszerowana w mojej wersji 16.06.09, 19:50 na wierzchu ulozylam mozorele, jedaz przypomnialam sobie smak,ktory u kolezanki jadlam rogaliki z ciasta "filo" nadziane wlasnie tak, smaczna kolacje mialam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Papryka faszerowana w mojej wersji 16.06.09, 20:35 Nie mam pojęcia,co to za ciasto filo. Odpowiedz Link
kendo Re: ciast filo 16.06.09, 21:03 tu kupuje sie w kazdym sklepie spozywczym(niemiwm,jak sie zwie po krajowemu) mrozone lub swieze, sa na slodko-do farszow slodkich i neutralne ,wlasnie do farszow miesnych czy jarskich, cienkie "platki ciasta",kilka w ruloniku,ktore sie jeszcze rozwalkowuje i kroi i wypelnia farszem ,zalepia sama mam zamiar kupic i upiec toto,ale brak mi czasu na razie, Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ciast filo 16.06.09, 21:41 Aaaaaaaaaaa to już wiem,to chyba podobne do ciasta francuskiego. Odpowiedz Link
kendo Re: ciast filo 16.06.09, 21:48 no chyba tak Jagus, te jej "pierozki" szpinakowe i serem byly pychotka. Odpowiedz Link
kendo Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 14:15 z galazka pietruszki/koperku/plastrem cytryny /sola/pieprzem bialym i smazone mlode kartofelki,salta pierzasta,tak ja nazywam ze wzgledu na rozciapirzone listki,nieucczula mnie,to jest najwazniejsze o-) a tu linka linkuje dla cierpliwych w czytaniu, piekne opowiadanie milosno-kulinarne, wierze w ten sposob gotowania www.zosia.piasta.pl/rozne/ziolo.html Odpowiedz Link
kendo Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 15:19 pojadlam/popilam i cialko chce w horyzontalne polozenie,az kviczy za tym) dodam dla chcacych wytestac ten sposob, ze jeden kawalaek lososia wlozylam do wody liczacz czas od tego, siedzialo 20 min lekko sie gotujac i wyszlo wilgotne i smaczne. oczywiscie mozna dac swoje ulubione zilka rybkowe. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 16:14 Fajna bajeczka,ale prawdziwa.Dawno nie jadłam łososia,mam jeszcze solę,wypróbuję włożyć do parownika.Kupuję zioła do ryb,nawet dobre. Odpowiedz Link
kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 18:58 tu kupowalam czasmi juz gotowe /obrane kartofle w sloiku zalane wode, a ze ze "srodka lata"-te ich swieto, zostalo mi troche mlodych "orzeszkow"-takie male syn kupil, wiec nie moga dlugo lezec,bo traca na walorach smakowych, zrobilam wiec na probe dwa sloiczki, pogotowalam je 15 min ,jak normalnie, wlozylam pozniej w sloiczki /zakrecilam/zalam woda i zagotowalam w garze z 15 min, za pare dni otworze i zobacze czy sie roznia od tych kupnych . mysle,ze beda OK) Odpowiedz Link
kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 19:31 dolanczam zdjecie kartofli w sloiku plus swiezy ananas,pare dni ma na dojzenie i puzniej palce lizac, o niebo smaczniej niz tez z puszki. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 21:52 Dobry taki ananas.Córka kupuje,ale pewnie z myślą o króliku, bo widziałam jak dawała,ale przy okazji i ja skorzystam. Odpowiedz Link
kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 22:17 czytalam kiedys gdzies, ze dobrze zjesc ananasa przed obiadem,dobrze wplywa na trawienie ,nie pozwala sie na odkladaniu "tluszczu", a tego z puszki lubie podsmazyc z plastrami wedzonego schabu do obiadu. Odpowiedz Link
marii51 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 08:19 Jak dobrze was podczytać... mniammm - aż ślinka leci. Wyobrażam sobie "pychota" Łosoś ze szpinakiem i papryki nadziewane i pozostałe frykasy- super. Lubię moje synowe czymś - niecodziennym pożywić.. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 09:09 Kendo zawsze czymś mnie zaskoczy,a teraz wędzonym schabem,czy to może o bekon chodzi. Odpowiedz Link
kendo Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 09:22 *Jagus nie to nie bekon, tu sprzedaja wedzony schab co sie nazywa -kasler- kroje w kotlety,podsmazam i mam do obiadku z tym ananasem przy boku tez podsmazonym. co kraj to obyczaj kulinarny, nie moglam sie nadziwic smakowi "slodkich sledzi" bardzo mi smakuja,sa w kraju,widzialam z firmy Abba,to sledziki w zaprawie slodko octowej z cebulka lub innych wydaniach np.z musztarda czy mieszanka z kawiorem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 11:41 Najbardziej to mi smakują śledzie...z firmy Lissnera po kaszubsku,też na winno słodki smak.Śledziki są zawinięte z zeszkloną cebulką i przecierem pom.i jeszcze wiejskie w oliwie,ale też mają posmaczek leciutko kwaśny. Odpowiedz Link
kendo Re: jaga_22 25.06.09, 17:54 az sie zasliniaczylam) w kraju nie odwaze sie na sledzika,za bardzo sa octowate dla mnie, a octu tez nie toleruje, tu kupuje juz wyprobowane dwie marki,ktore nie sa mocno octowe. Odpowiedz Link
kendo Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 17:59 zrobilam z mlodej kapustki dzisiaj, zawsze je podsmazam, do duszenia dodalalam galazke pietruszki i koperku. z reszt kapustki,a byla juz fajnie spazona,zrobilam salatke z utarta marchewka/koperkiem naca pietruszki i kwasna smietana,oczywiscie sol i pieprz dalam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 20:43 Oj mniamuśne te Twoje gołębice Kenduś. Całe szczęście,że też mam kapuchę,teraz jest tyle deszczu,że duża porosła.No i nie wiem czy gołąbki,czy naleśniki ze szpinakiem jutro zrobię.Menż powiedział, że zanim pójdę na badanie,to mam zrobić ciasto,to on usmaży. Chyba skorzystam z tej propozycji. Odpowiedz Link
kendo Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 21:44 )))))))))), oczywiscie,tez bym skorzystala z takiej propozycji, zawsze boli mnie krzyz przy smazeniu, teraz dla syna smazylam bliny by wzial sobie do domu,bo bardzo lubi,a ma teraz urlop to bedzie sobie podjadal nawet z byle czym nalesniczki tez musze sobie zrobi jak Twoje ,niewiem jak sie ma to w zamrozeniu, bo ja to zawsze ilosciowo i do zamrazarki,a pozniej tylko w mikro i gotowe,ewentualnie kasza/makaron jakis i salata,to jakos szybciej, rozleniwilam sie "obiadowo" ze czasami sie sobie dziwie,czemu tak sie stalo,zwalam wszystko na wiek i juz Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 11:43 np.wczoraj nie mialam smaku na miecho absolutnie,'zjadlam zupine owocowa z lesnych owocow z makaronem, dzis popijam "zupe "z glogu,sa tu takie juz gotowe,i to mnie nie uczula, chlodnik tez switny w upaly i zupka gaspaczio,ta ostania niestety ,ale musze sie obejsc smakiem ,za duzo uczulajacych skladnikow kalafiorek na kolacje pojadlam,dzis zostalo pod bok do sosu miesnego. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:12 No i masz ci los,je zupkę z głogu i chce utyć Ja jutro robię zupkę na kostkach schabowych.Został mi ryż,to zrobię krupniczek ryżowy i już. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:26 uuuuuuuuuuuu..zanim doczytalam Jagus post do konca to juz wiedzialam ze bedzie zupka na ryzu, oj,lubie takie, chyba tez sobie nagotuje takiej i od razu na wadze skocze) Jagus,jak tak goraco,niemam absolutnie smaku na miesiwo, ale postaram sie go jesc,chociaby biale tylko, a dzis dokupilam sobie jagodowa zupke i cus nowego do posmakowania, jakies wyglada czekoladowe i ma smakowac,jak veling,takie cus co malym dzieciom na mleku robia)to staruszki sobie kupuja na sniadanie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:38 Dobrze Kenduś,a dogadzaj sobie i jedz to,na co masz ochotę. Muszę Ci powiedzieć,że ja specjalnie też nie mam ochoty na mięsiwo,ale np.bardzo lubię ugotowany boczek na zimno.Raz na m-c robię sobie taką wyżerkę,a na tym wywarze oczywiście gotuję zupkę. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:51 Jagus, Ty mnie juz nie kus na boczusie jedne... tez to uwielbiam na chlebku i z musztarda albo z czosnkiem, ale ze na te dodatki jestem uczulona to go niejem a smak sie ciegnie za mna strasznie),ale raz zjadlam,udalo mi sie zakupic sliczny kawaleczek chudziutki,brakowalo mi dodatkow( ale juz wiem,czego bardzo dawno nie jadlam, kurczaka pieczonego na butelce,w ktorej byla woda+wino, piekl sie na stojaco w piekarniku i chyba bede musiala sobie zrobic, sprawdze czy mam ta butelke jeszcze,bo pasowala na wysokosc do piekarnika-taka z szeroka szyjka,stala stabilnie na "kratce" w piecu z nadzianym kurakiem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 22:04 Czytałam,ale nigdy nie wypróbowałam.Zawsze kroję kurczaka na 4 części nacieram i do piekarnika.Boję się w całości,żeby w środku nie był surowy. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 22:10 Jagus, ten przepis z forum kuchnia odpatrzylam i nie bylabym soba by nie sprobowac, wyszedl bardzo smaczny i nadpodziw soczysty,nie pamitam ile siedzial w piecu ale zawsze mozna go ukuc w najgrubsze miejsce,zobaczyc jaki soczek wycieknie,jak klarowny to pietuch gotowy. a teraz rozmarzona smakami kulinarnymi, Jagus, czlapie sie szykowac do spania) miej sobie dobrze nocka/wyspij sie PA;.., Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 02.07.09, 15:13 Pianka jogurtowa duży jogurt owocowy(dowolny) 400 gram, 2 szt żelatyna, 4 łyżki galaretka (dowolna), 2 szt świeże owoce, Foremkę cieniutko smarujemy tłuszczem, lub wykładamy folią spożywczą. Galaretki rozpuszczamy w/g przepisu na opakowaniu, żelatynę w kilku łyżkach gorącej wody. Jogurty wlewamy do wysokiego naczynia i ubijamy mikserem do uzyskania puszystości. powoli wlewamy żelatynę cały czas ubijając, dodajemy pokrojone owoce (np.truskawki, banany,maliny ) i wlewamy do formy, schładzamy. Wierzch ozdabiamy owocami i zalewamy galaretką. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 02.07.09, 19:53 o jejaaaaaaaaaaaaaaaaaa..Jagus po prostu pychotkowo wyglada, czegos takiego brakowalao mi pod czeresnie robilam pare razy cos podobnego wspaniale na upalne dni. a ja na obiadek stare kartofle w plasterkach na patelni usmazylam, slubne mial pare sledzikow,polalam sosem :kwasna smietana -troszke malo bylo domieszalam kwasnego mleka/koperek/szczypiorek/pietruszka naciowa, nawet smakowalo i pojedzona sie czulam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 16:34 mąka, 1/2kg. margaryna, 1szt drożdże, 5dkg kwaśna śmietana, 1/2szkl. ocet, 1łyżka szczypta soli, jajka, 2szt 1. Do mąki włożyć margarynę i posiekać.Do śmietany dodać drożdże,aż się rozpuszczą potem wlać do mąki dodać sól,ocet i jajka.Zagnieść ciasto,rozwałkować.Wycinać kólka i wkładać farsz z kapusty i mięsa lub boczku. 2. Farsz:ok. 500g. kapusty kiszonej ugotować ostudzić i pokroic.Mięso mielone (30-40 dkg.) podsmażyć na patelni wraz z cebula.Wszystko razem wymięszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. 3. Farsz 2:Kapusta kiszona ugotować,ostudzić i drobno pokroić.Kawałek boczku pokroic w kostke i podsmażyć na patelni wraz z cebula doprawic do smaku sola pieprzem lub jarzynką. Ciasto rozwałkować i wycinać kółka nakładać farsz i zlepiać jak pierogi lub formować wg. gustu np.bułeczki rogaliki lub podłużne paszteciki:wycinamy prostokąty i nakładamy farsz i zwijamy podobnie jak rolade czy krokiety.Gotowe paszteciki układać na blasze posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kminkiem.Piec w nagrzanym piekarniku ok.25min do zrumienienia. Ciasto nadaje sie również do pieczenia na słodko np.rogalików bułeczek itp.do ciasta dodajemy wówczas jeszcze cukier waniliowy i 3łyżki cukru i nadziewamy dowolnym nadzieniem np.marmolada,serem ,czy owocami:jagodami i innymi. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 19:34 noz qurcze,ales Jagus mnie "strzelila" takie pysznosci robisz?? siostra robila kiedys,z miesnym nadzieniem,pychotka. moze zrobie w deszczowe dni,teraz i tak goraco w chatce, jest za czym w sklepie "polowac" na miesko mielone w odpowiedniej cenie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 20:07 Eeeeeeeee tam Kenduś,za mną chodzą takie paszteciki z barszczykiem czerwonym od dawna.Muszę tylko tego lenia gdzieś wysłać,bo nic nie moge zrobić a zjadłoby się. Odpowiedz Link
kendo Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 20:38 Jagus, nie kus juz wiecej smakolykami, tez bym cos takiego pojadla a lenia mam strasznego, dzis kupilam same szyneczki kurczakowe tamio-ktorka data, usmazylam wszystko na raz,zjadlam na obiad a reszta do zamrazarki,pozniej tylko kasza/ryz i obiadek gotowy. a na lunch zupke jagodowa z amkaronem zjadlam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 05.07.09, 09:21 A ja dzisiaj też mam jagódki.Zrobię na słodko z makaronem i śmietaną. A to na zaś. NALEŚNIKI Z MIĘSEM Mąka pszenna, ok. 0,6 kg mleko, 1-1,5 szklanki Jaja, 4-5 olej, mięso chude (najlepiej wołowe), ok. 0,5 kg sól, pieprz, cebula, 1 włoszczyzna, ziele angielskie, liśc laurowy, 1. Mięso ugotowac w warzywach, z liściem laurowym, zielem angielskim, solą i pieprzem . Powstały wywar wykorzystac jako rosól lub do przygotowania czystego barszczu czerwonego, który podajemy do popicia naleśników. 2. Wystudzone mięso razem z cebulą przepuścic przez maszynkę. Przyprawic do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wyrobic. 3. Mąkę utrzepac z mlekiem i szczyptą soli. Dodawac po żółtku. Ciasto musi byc dosc rzadkie (cienkim ciągłym strumieniem ma spływac z łyżki). 4. Z białek ubic sztywną pianę. Dodac do ciasta i delikatnie wymieszac. Smażyc cienkie naleśniki. 5. Każdy naleśnik smarowac masą mięsną, zawinąc, smażyc na złoto z obu stron na rozgrzanym oleju. Podawac gorące z ulubioną surówką i barszczem lub rosołem do popicia. Smacznego. Odpowiedz Link
kendo Re: krokiety 05.07.09, 12:38 tak nazywam takie nalesniki z roznymi nadzieniami i chyba bede musiala sobie zrobic, zapowiadaja sie chlodne dni,wiec nie bedzie pracowicie stac przy piecu i smazyc, moj obiadek dzisiejszy to golabki,juz sie rozmrazaja. zycze smacznego a do Jagus,to bym w plaw przylynela na te "jagodzinkowe nalesniczki" Odpowiedz Link
jaga_22 Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 11:09 Składniki: - 1 główka kapusty - 40 dag mielonego mieszanego mięsa - 10 dag startych pieczarek - 1 jajko - 1 posiekana cebula - 2 łyżki oleju - 1 kajzerka - 1 kostka bulionowa - 1,5 szklanki gorącej wody - sól i pierz - koperek Mięso mielone dokładnie wymieszać z posiekaną i zeszkloną na oleju cebulą, startymi pieczarkami, jajkiem, namoczoną i odciśniętą bułką, przyprawić do smaku solą i pieprzem. Z kapusty wyciąć głąb, podzielić ją ostrym nożem na 4 części, uważając by się nie rozpadły. Poszczególne liście poprzekładać farszem, ćwiartkami kapusty złożyć w całość. Ćwiartki spiąć szpilkami do szaszłyków, obwiązać. Na dno garnka wlać pół bulionu z kostki, włożyć kapustę, zalać resztą bulionu, dusić, aż liście będą miękkie, posypać koperkiem ----------------------------------------------------- Tyle przepis,ja bym poprzekładała liśćmi kapusty i może lepiej upiec Odpowiedz Link
greis52 Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 12:53 cos podobnego jak gołabki szwedzkie tylko ze kapuste sie szatkuje i miesza z mielonym, wyglada na talerzu apetycznie i moze niezle smakowac ale czy to sie nie rozwali po wyjeciu z gara? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 17:47 Tego to nie wiem czy się rozwali trzeba ostrożnie,albo pociąć na kawałki przed wyjęciem.Już tyle razy chciałam zrobić i zawsze kończyło się na gołąbkach. Bardzo lubię kapuchę. Odpowiedz Link
kendo Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 18:35 ja tez kapuche lubie, cos ta recepta mi nie "lezy" bym uszatkowala i jak Greis napisala,wymieszala z mielonym i zapiekla w piecu, podal bym borowkowa marmelade,tak tu to jedza. dzis na jarmarku w Åhus zjadlam kiebab z frytkami i salata, niemal pekam z sytosci,rok chyba tego nie jadlam ze wzgledu na sos obowiazkowy,ale wybralam lagodny,zobaczym co sie bedzie dzialo Odpowiedz Link
kendo Re: obiad w Helssingborg 25.07.09, 17:39 taki wczoraj obiad zamowilam w koreanskiej restauracji kurczak w dwoch wydaniach:na patyczku(jednego juz zjadlam,byly dwa) i w plastrach w sosie bardzo mocnym,i od niego mialysmy zaczac jesc, ostanie miesko poledwica w plastereczkach z warzywami, ryz, wszystko bylo bardzo smaczne ,porcja akuratna by nieczuc ciezaru przesycenia, pytajac kelnerke jakie sa przyprawy,oznajmila,ze wszystko bylo w zaprawie:czosnkowej/paprykowej,za glowe sie zlapala,kiedy dowiedziala sie ,ze moze mnie to uczulic,zarekomedowala owoce morza,i tu nastepny szok,bala mi sie podac to dania na wypadek,ze moge miec pretesje do niej,ze takie dania zamowilam, postawilam wszystko na ostania karte,zjadlam/posluchalam,nic sie dzialo,dopiero o 21 godz,troche zaczelo mnie bablowac,i na tym sie skonczylo,rano wszystko dobrze bylo czyli na zdrowie obiadek mi wyszedl. odczekam z tydzien i w domciu sobie to samo zrobie Odpowiedz Link
kendo Re: obiad w Helssingborg 26.07.09, 09:43 Jago, naprawde smaczne bylo, nie czulo sie przypraw typowo koreanskich czy chinskich,jak to oni maja zwyczaj nadawac jedzeniu ten specyficzny smak. Odpowiedz Link
kendo Re: jagodzianki i rogaliki 27.07.09, 17:53 nareszcie sie zasycilam, a tak za mna chodzily) Odpowiedz Link
kendo Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 18:18 juz sobie przygotowalam, usmazylam kurki z cebulka, na bulkach podzielilam,przykrylam serem, tylko do mikrofali na pol minuty by serek sie stopil i juz tylko chapac) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 19:07 Tu przytachałam swoje jagodzianki.To prawda co powiedziałaś,zjadłam jedną i mam dość. Ciasto zrobiłam po swojemu,tak jak piekę drożdżowe.Dałam na 1kg maki 4 żółtka,pół kostki masła,pół l mleka i szklanka cukru,cukier waniliowy i szczypta soli.Mogłam dać trochę więcej,bo mało słodkie. Tycie to można robić dla dwojga,a jak jest komu jeść,to szkoda zachodu na taką małą ilość. musiałabym 2x piec,a to już ponad moje siły. Odpowiedz Link
kendo Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 19:19 Jagus, wywolalas wspomnienia dziecinstwa, Mam nam takie wypiekala i pamietam byly pychotka, mysle,ze i Toje smakuja wybornie tak jak wygladaja slicznie no to napieklysmy sobie swoje juz zamrozilam, slubne zlapal ledwo wystygnieta i glaskal sie po brzusiu,czyli,ze udaly mi sie jednym slowem kolacyjke juz zaliczylam,teraz herbata do wypicia.....a oczy juz mi sie "kleja") Odpowiedz Link
kendo Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 28.07.09, 16:34 wyrywajac kwiatki, myslalam o obiadku, miecho juz mialam,a pancio ze sklepu wrocilo i kupilo mi rotmus=mieszanka gotowanej brukwi/marchewki/kartofli,wszystko utluczone i dolane zdziebko wywaru np.roslu, qurcze pojadlam smacznie, bo ten smak chodzil za mna od dawna, pamietam,Mama robila nam sama brukiew ugotowana utarta ,lubialam to. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 29.07.09, 11:53 Nie jadłam brukwi i nie znam smaku,ale jadłam często surówkę z białej rzodkwi z cebulką i olejem,trochę soli,trochę pieprzu. Wczoraj zrobiłam kruche rogaliki,były bardzo smaczne,ale więcej zachodu nie potrafię ładnie zawinąć.no i jak zmieścić jagody w małe rogaliki. żeby nie uciekły,chyba ciasto było za kruche. Odpowiedz Link
kendo Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 29.07.09, 22:51 *o!, Jagus, no takie wychodza wlasnie z jagodami, bo kuleczki uciekaja podczas zawijania, ja trzymalam ciasto z brzegow podczas zawijania, troszke latwiej moze z drozdzowym , ale wyszly calkiem OK i smakowiecie . najwazniejsze ,ze sa upieczone i mozna sie upajac smakiem. ja jurto planuje marmelade jagodowa zrobic nazbieralm dzis tyle co pirwszym razem,az sie ciesze Odpowiedz Link
jaga_22 Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 30.07.09, 10:20 Nie jadłam nigdy marmolady jagodowej,ale coś kupowałam jagodowego Dobrych zbiorów Kenduś i uważaj na przyczepnych nieproszonych gości. Odpowiedz Link
kendo Re: jagodowo;) 30.07.09, 11:09 no,"przyczepnego" nie bylo wczoraj, jagody w sniegowce mi powpadaly,biale skarpetki sie juz mocza w kwasnym mleku ja w Lidl nieraz jagodowy sloiczek sobie kupowalam, dzis zrobie wlasne Odpowiedz Link
jaga_22 Re: jagodowo;) 31.07.09, 11:33 Nie wiedziałam,że kwaśne mleko wywabia plamy z jagód,myślałam,że nie ma na to rady. A ja dzisiaj zajadam filet z leszcza.W zasadzie mąż nie bierze leszczy,bo mają dużo ości,ale taki okaz 55cm dł.wybornie smakuje z bułeczką,no i ości są duże. Odpowiedz Link
kendo Re: rybkowo;) 31.07.09, 14:56 o rany,jaka piekna sztuka, uklony dla meza sle i zycze wiecej podobnych polowow tez dzis zamarzyla mi sie rybka, w domu niet, wiec podsmazylam cebule/utarta marchewke/ryz-juz wszystko putra w garze, odzielnie kalafior juz ugotowalam i bedzie dla mnie jarski obiad,jutro miecho zajadam Odpowiedz Link
kendo Re: figa 30.09.09, 17:01 wczoraj kupilam swieza w sklepie, w przeciwienstwie do suszonych wcale nie byla slodka, jak sie doczytalam zawiera duzo mineralow i 11.9 g cukru. zrobilam fotke wspolnie z plynem do mycia, ktory sklada sie z figi i olejku rozanego, nie wysusza rak. Odpowiedz Link
kendo Re: dzien kapusciany;) 03.10.09, 14:07 golabki juz zjadlam na obiad, bigos tez juz gotowy, fajna glowa kapusciana mi sie wybrala, szkoda,ze nie mialam wiecej miesa do golabkow, ale bigosik tez dobry, czesc na swieta juz zamroze,bedzie pychotka. Odpowiedz Link
kendo Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 15:38 robilam salatke z papryki z Jagi forum, zostalo mi tego sosiku, bez namyslu rozmrozilam piersi i skrzydelka i w ten sosik na cala noc, dzis usmazylam/upieklam, obiadek super soczyscie smakowal, dodam,ze 2 razy jadlam ta papryke ,ale skore spalilam w piekarniku, postraszylo troszke i raz na tydzien bede zajadac sie paprykowa slataka z cebula,super smakuje. tydzien Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 17:00 Dzisiaj córka upiekła pasztet paprykowy z soi.Bardzo dobry do pieczywka. Odpowiedz Link
kendo Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 17:11 no ciekawie sie patrzy na niego, moze byc recepta na wszelki wypadek,-odstrasza mnie papryka,cobym za duzo w siebie niewchlonela. a ta soja to jaka?? moczylo sie ja czy juz gotowa zmielona? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 18:07 Soja w ziarenkach,wygląda jak groch.U nas kupuje się już zapakowane.Tu były 2 torebki. -3/4kg soi namoczyć na noc. -wodę odlać,zalać świeżą wodą i gotować 3 godz. -2cebule udusić z 3 paprykami -przekręcić soję 5x przez maszynkę(żeby nie było grudek), w międzyczasie dodając kajzerkę namoczoną w mleku oraz cebulę z papryką -dodać 2 łyżeczki soli,pieprz,przyprawę meksykańską -dodać 2 jajka -ma być gęsta papa,jak za rzadka dodać trochę bułki tartej. Piec w piekarniku na 170 st.bez termoobiegu,1 godz.10 min. Dodatki mogą być różne i różniste. np.z pieczarkami Odpowiedz Link
kendo Re: pasztet z soi 04.12.09, 10:27 jaga_22 napisała: > Soja w ziarenkach,wygląda jak groch.U nas kupuje się już zapakowane.Tu były 2 t > orebki. > > -3/4kg soi namoczyć na noc. > -wodę odlać,zalać świeżą wodą i gotować 3 godz. > -2cebule udusić z 3 paprykami > -przekręcić soję 5x przez maszynkę(żeby nie było grudek), w międzyczasie dodają > c kajzerkę namoczoną w mleku oraz cebulę z papryką > -dodać 2 łyżeczki soli,pieprz,przyprawę meksykańską > -dodać 2 jajka > -ma być gęsta papa,jak za rzadka dodać trochę bułki tartej. > > Piec w piekarniku na 170 st.bez termoobiegu,1 godz.10 min. > > Dodatki mogą być różne i różniste. np.z pieczarkami wyglada mi to jak ciecierzyca, a ja mam akurat w domu i chyba wyprobuje przed swiwtami, napisze pozniej opinie smakowa.-dziki Jagus. Odpowiedz Link
kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 10:30 ryz juz stygnie, miesko sie rozmrozilo w lodowce od wczoraj, wiec na obiadek bede mic golabki, moze tez i na stol wigilijny je wystawie, bedac dawno kiedys u babci na wigilji,miala je wlasnie. a pozatem tu wszystkie misiwo jest na stole wigilijnym wraz z rozniastymi rybami. a pozniej slodkosci najrozniejsze. Odpowiedz Link
kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 15:37 bardzo wydajna glowa byla, miecha tez starczylo, zostalo mi jednak citke glowki kapusty i niewiem co z niej zrobic, szkoda mi wyrzucic pasowalaby zupa??nie jadlam nigdy z niej. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 17:40 A kapustka zwykła,czy włoska,? bo jak zwykła,to dodaj innych warzyw, może być mrożonka,ziemniaczki i będzie zupka wielowarzywna. Odpowiedz Link
kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 05.12.09, 09:31 zamrozilam resztke wloskiej, niech czeka na inspiracje, siostra wczoraj oznajmila,ze Mama nam gotowala zupki z wloskiej kapusty... ale pamiec dziecinstwa juz zawodzi( Odpowiedz Link
kendo Re: piernikowe mufinki 30.12.09, 20:40 zamieszalam na szybkiego wielka lycha w misce *szklanka maki(2 dl) * 2 lyzeczki proszku do pieczenia * 3/4dl.cukru(dalam brazowy)(tak okolo dwie/trzy lyzki) * 50 g.margaryny roztopionej * 1szt jablko w kosteczke pokrojone * okolo 1 1/2 szklanki mleka * 1 jajko rostrzepane * po lyzecze cynamon/gozdziki/imbir * piec na 225-250 stopni od 10-15 minut w zaleznosci od pieca.(swoje pieklam na 225stopni 13 minut) wszystko w misce wymieszalam i do foremek wkladalam lyzka stolowa,tak mniej wiecej wypelniajac do wiecej niz pol foremki, obok dostawilam Carska herbate Odpowiedz Link
kendo Re: ala bigosik z wloskiej kapusty 08.01.10, 11:42 dokupilo slubne baranie goloneczki, mam wedzona wolowine, pychotka bedzie jednym slowem, cukinia/papryki byla tansza w ramach testu mieszanke zrobie pod nalesniki lub bliny, nastepna pychotka..... a sadelko zaczelo obrastac w oponke, chyba od cukiereczkow,ktore niemal 2 kg od swiat pozarlam swiat nie widzial...nigdy tak nie mialam Odpowiedz Link
kendo Re: pawlowna 13.01.10, 21:09 przeszla wszelkie oczekiwanie smakowe i organoleptyczne, nie zdazylam zrobic zdjecia, pancio "pozarlo" najwiecej w rekordowym tepie wmieszalam do ubitej smietany brzoskwinie z puszki, pokroilam w male kawaleczki...pychotka byla) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pawlowna 13.01.10, 23:33 Jutro mi napiszesz Kenduś co to za pawlowna i jak się toto robi. Odpowiedz Link
kendo Re: pawlowna -recepta 14.01.10, 11:09 no prosze lasuch tak pozno do kuchn wpadl,pewnie po czekoladke) Jagus,to proste deserowe "cudo" *z pozostalych bialek,gdzie jakies ciasto pieklam, upieklam beze na cala blache, *ubilam slodka smietane dodajac troszke wnilji/cukru, *wkroilam czastki brzoskwin,wymieszalam *poprzekladalam te "placki"(podzielilam na 4-ry cczesci)ta mieszanka, *na gore zakonczylam mieszanka smietanowa,posypalam reszta brzoskwin, slicznie wygladalo i dobrze smakowalo. mozna mieszac wszystkie owoce/posypywac starta czekolada/kakaem/uprazonymi-zmielonymi orzechami, *a nawet mozna ten bezowy placek pokruszyc w wieksze kawalki i wszystko wymieszac, *podajac w pucharkach udekorowane wedle fantazji tylko wtedy nie moze dlugo stac,ciapcia sie zrobi zjadac od razu Odpowiedz Link
kendo Re: baranie lyteczki 31.01.10, 15:51 z kapucha.... dzis swiderki sobie do tego gotuje,dawno tak nie jadlam) a na deser te szwedzkie bulki z migdalowa masa i smietana Odpowiedz Link
jaga_22 Re: baranie lyteczki 31.01.10, 16:12 Smacznego Kenduś,dawno baraninki nie jadłam.Może gdzieś na bazarach sprzedają,ale ja bazarowych się boję. Odpowiedz Link
kendo Re: pierogowo 01.02.10, 13:17 ha.................. dojzalam wreszcie do nich, ide zmielic wolowinke z roslolu i rekawy zawine do ciasta) dziecie oznajmilo,ze chetnie wezmie do domu, co bardzo rzadko chce cos zabrac z jedzenia ze soba.... acha,krepsy wzial bardzo chetnie,narzekal tylko na porcje,ze troszke za mala,no bo co to 3 i 1/2 krepsa dla "chlopa" wielkiego? Odpowiedz Link
kendo Re: pierogowo 02.02.10, 10:17 - niezystyplinowanie nic nie ulepilam, szybszy obiad rozmrozilam ze tez sie tak rozleniwilam, siostra niedwno stwierdzla,co mnie bardzo zaskoczylo, ..ze mozna byc zabiedzonym z leniestwa.. Odpowiedz Link
kendo Re: pierogowo 02.02.10, 15:11 ha..... wzielam sie za uszy podciagnelam i pierogi nalepilam do miesa z roslolu cebule podsmazylam, wyszly pychotki..... zostalo ciasta, wiec suszy sie juz szeroka pasta=wstarzki. ktore pozniej wykorzystam do lososia ,nastepna pychotka Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pierogowo 03.02.10, 11:33 Muszę Kenduś wypróbować sposób wyciągania siebie za uszy. Ta umiejętność jest bardzo przeze mnie oczekiwana. Zamówiłam pręgę wołową,to jutro ugotuję,no właśnie co....będzie rosół,czy coś inszego wymyśleć ?.Jak pójdzie mi dobrze z uszami,to i pierogów nalepię. Odpowiedz Link
kendo Re: pierogowo 03.02.10, 12:00 oj,z pregi beda przepyszne pierozki ja do swojego dodalam troszke rosolku bo bylo za suche cus dziecie bedzie sie cieszyc z porcji,bo dostosowalam to jego apetytu a kluskowy jest Jagus najogezej zaczac...a pozniej to juz "leci" pracka Odpowiedz Link
kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 13:02 tak mnie naszla ochota, akurat gotoje do obiadu, reszte wykorzystam do zapiekanki, lata nie jadlam.....mam nawet smietane , bedzie na podwieczorek,co pewnie juz kolacji nie bede musiala chapac Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 15:55 Naucz mnie Kenduś,bo nigdy nie robiłam ryżu zapiekanego z jabłkami. Odpowiedz Link
kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 19:22 *Jagus, "na oko" recepta ugotowalam ryz bo do obiadu mialo byc=4 porcje,,tylko delikatnie posolilam,bez przypraw zadnych, zjadlam troche ze slubnym, * reszta zostala do zapiekanki,chyba 2 porcje ryzu, * obralam 4 szt jablek/utarlam, * robilam z maslem,(chce sie go juz pozbyc)cieniutkie plateczki w zarodporym naczyniu wylozylam rzadko, * na to ryz ugotowany, * na to wymieszane jablka z cynamonem i 2 lyzki cukru(w zaleznosci od slodkosci jablka),mialam jeszcze koriander i doslownie szczypte,dla poprawienia smaku,o! i orzechy laskowe grubo pohakalam do tego, * przykrylam to znowu ryzem,ale ciensza warstwa, * posypalam odrobinka cynamonu/odrobina cukru i znowu platki masla gdzieniegdzie poukladalam,mozna tez orzechami/platkami migdalowymi posypac, * pieklam na 190 stopni,chyba 40 min,bo film ogladalamM) *mialam szczypte smietany,ubilam z odrobina waniljowego cukru i lyzeczka cukru,i udekorowalam sobie lycha w miseczce z zapiekanka. *schapalam ze smakiem zrob sobie z jednej porcji ryzu na poczatek, jak bedzie smakowac,to juz wieksza skala Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 20:20 Dzięki,może w piątek zrobię i koniecznie z cynamonem.Coś kiedyś córka robiła na słodko i mi smakowało,ale to był ryż polany czymś słodkim. Odpowiedz Link
kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 20:34 *Jagus, napisz czy smakowalo,jak zrobisz lubie ryzowe dnaia na slodko i w salatkach i do gulaszow..... Odpowiedz Link
kendo Re: babka cytrynowa 08.02.10, 16:21 skladniki: * 50 g margaryny(dalamam masla) * 2szt jajka * cala szklanka cukru(2 decylitry) * 1 1/2 szklanki maki (3 decylitry) * 2 lyzeczki proszku do pieczenia * 2 lyzeczki cukru waniljowego lub skorki utartej z 1/2 cytryny * 1/2 szklanki mleka,(i decylitr)ja dalam cream fresch - ubic cukier z jajkami, _ dodac make z proszkiem do pieczenia /i skorka z cytryna/i przestudzona margaryne/ i mleko - zakrecic do rozmieszania grudek, - przelac do foremki z kominkiem, *-* piec 175-200 stopni 35 minut *-*pieklam na 200 stopni okolo 40 min.na srodkowej polce w piekarniku (wszystko w zaleznosci od pieca) samkuje i pachnie cytrynka polewy nie robie bo zamrazam od razu w porcjach do wyciagania Odpowiedz Link
jaga_22 Re: babka cytrynowa 08.02.10, 17:02 Kenduś,nie robiłam wtedy ryżu,bo co innego miałam zaplanowane,a mianowicie robilismy pierwszy raz rybkę na ovenie.Trzeba swoje smaki przestawić,bo rybka bez tłuszczu inaczej smakuje,ale była dobra. Odpowiedz Link
kendo Re: rybka inaczej..ryz 08.02.10, 17:13 wiadomo,ze smak bedzie inny i zdrowszy, a ten ryz jak bedziesz robic najpierw go ugotuj pozniej przekladaj warstwami utartych jablek, z orzechami smakowalo, mozna i migdalowe platki lub posiekany dac. Odpowiedz Link
kendo Re: kapelusze piczarek nadziewane 29.04.10, 10:45 naszlo mnie na cos takiego, po raz pierwszy bede robic, zamieszcze zdjecie pozniej z opisem jak przezyje degustacje Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekane krepsy 27.05.10, 21:31 pieczenie baranka ech,slubne mi nadal pracki przy piecu jutro, psiun juz miesnych kulek nie bedzie zajadal,wiec z miecha musze poczarowac roznosci,by za dlugo w zamrazarce nie lezalo, baranina bez kosci,bedzie smaczna pieczen,co psiunowi na okrase do karmy tez sie wlozy a tak myslalam,ze sie poleniuchuje jutro po dzisiejszym miescie,co notabene nic nie kupilam. Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekane krepsy 28.05.10, 15:44 /mielone/miesny sos/baranek upieczony, slubne za glowe sie zlapalo,ze na caly tydzien na stole juz stalo przygotowane do zamrozenia, nogi w uszy wchodza, ale bedzie przyjemnie wyjac "gotowce",dogotowac:ryz/kuskus/jakis makaron i obiadek wcinac, nawet psiun ma tez porcyjeczki okrasowe na sucha karme acha, mialam nalesniki zamrozone,bo wiecej sie nasmazylo, pasuje ta forma do deserowego"skladu" ale nie do krepsow, rozlazily sie przy zawijaniu, musialam serem "sklejac",jutro zapiekam w piekarniku i obiadek gotowy,. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 10:06 Kenduś,ale się napracowałaś,ale będziesz miała parę dni z głowy.Powiedz mi tylko,co to są krepsy? Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 10:59 *Jagus kreps panierowany/zawijany z nadzieniem nalesnik i jeszcze go zapiekam posypany utartym zoltym serem i zalany sosem z krosanych pomidorow i krem fresz...miam,miammmmmmmmmmm Odpowiedz Link
jaga_22 Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 11:53 Ja zawsze tylko obsmażam naleśniki z nadzieniem.Na pewno s sosem są bardzo smaczne,a jeszcze mi powiedz co to są krosane pomidory. Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekane krepsy/grillowanie 10.06.10, 09:34 *Jagus .."krosane pomidory".. to w kartoniku kupuje czastki pomidow w sosie-takie w drobne kawaleczki pokrojone. bardzo nam posmakowala grillowana poledwica - na pare godzin wlozylam juz pokrojone polowki plastrow w zalewe z przyprawami, - pozniej kazdy kawalek owinelam w polowki plasta bardzo cienkiego bekonu (takie tu sprzedaja) - naprzemiennie nadziewalam na "drut" z cebula/polowka pieczarki, - przewracalam na wszystkie strony gdy bekon dostal zlocisty kolor, - mieso bylo soczyste i smaczne salata rozniasta z ogorkie i pomidorem polana dresingiem: odrobina musztardy/ocet z bialego wina/pepar/oliwa z oliwek,mozna wedlug wlasnego smaku sobie skomponowac - dobrze trzeba wymieszac,zawsze robie w butelce po sklepowym dresingu,moze stac pare dni w lodowce, mozna go rowniez uzyc jako przyprawe do grillowanego miecha. pychota. Odpowiedz Link
kendo Re: obiad zakupiony 07.07.10, 10:32 wlacznie z lunchem, slubne akurat wrocilo i kupilo tort chlebowy miam,mniammmmmmmmmmmmmmmmmmmm o 12 godz.zaczynam go chapac a na obiad grilowany kogut obdarty ze skory w ramach testowych,bo coraz wiecej zakazanego moge zjesc. Odpowiedz Link
kendo Re: nawiedzona pieczeniem;) 24.07.10, 16:52 zapraszam na mufisy z jagodami nawet gwiazdkowe, bo kto powiedzial,ze maja miec tradycyjna forme bulki drozdzowe z durum maki i pszennej, nadziane oliwkami/bazylja/pomidorem/kozim serem i edamerem/przysmazona czerwona cebula z resztami pieczonej baraniny, po prostu do srodka mozna dac wszystko czyszczac lodowke z resztek smakuja niebiansko,w chatce pachnie pieczonym chlebem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: nawiedzona pieczeniem;) 24.07.10, 20:44 Wywąchałam smakołyki,chyba jutro też coś upiekę. Odpowiedz Link
kendo Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 19:35 papryka z cebula jagody na zupe na na samej gorze sloiczek z platkami rozy i cukrem, pachniala mi cala kuchnia roza poczas obrobki a co sie nalizlam to moje...slodkosci straszne,ale np,do rogalikow drozdzowych swietne nadzienie bedzie, zrobilam z 10 deko platkow rozy. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 19:54 Śliczny kolor mają płatki z róży.Ja tylko paprykę zrobię,ale jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link
kendo Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 20:01 *Jagus w tamtym roku robilam sok z tych samych platkow, tz.zbieranych z tego samego krzaka,tez mial sliczny kolor, papryke kupilam bo mysle,ze juz tansza nie bedzie jak obecnie , wiec juz cos na zime pod bok bedzie jak wroce w listopadzie to buraczki z kapusta zrobie, o tej porze beda juz tansze,wiec nie strace szansy a wczoraj mi slubne uswiadomilo,ze we wrzesniu wyjezdzam,a nie w sierpniu... juz zaczynam sie stresowaci chce zdazyc ze wszystkim Odpowiedz Link
kendo Re: nowy test chleba 17.08.10, 19:18 z dinkel i vetekli= maka chyba otrebowa,czy jak to sie zwie ma 46% fibru=blonnika te jasniejsze bulki i chleb ="otrebowy", smakowalam na kolacje bulki,sa pyszne, zobaczymy,jakie beda na sniadanie Odpowiedz Link
kendo Re: brytanka 18.11.10, 11:41 fasolka po bretonsku, od dawna mialam chrapke na nia, juz w garze sobie putra..... gotuje,jak zwykle wiecej coby w zamrazalke na zas wlozyc Odpowiedz Link
kendo Re: po grecku 21.11.10, 14:30 choc grecy wcale tej recepty nie znaja zatesknilam za ryba w tym zestawie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: po grecku 21.11.10, 17:42 Rybkę po grecku zrobię na wigilię. Fasolkę po bretońsku też lubię,niestety teraz mi nie wolno jeść fasoli ani grochu,nawet groszku. Odpowiedz Link
kendo Re: po grecku 21.11.10, 18:51 a ja Jago zaczynam od poczatku testac wazywa i roznie to jest, ale nie tak tragicznie, fasole w straczkach niestety jeszcze nie moge,groszku zielonego w kazdej postaci.... pomidora juz daje rade z czago sie ciesze, a czemu nie mozesz jesc tego Jagus? Odpowiedz Link
greis52 az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 18:56 podpatrze, upichce, a rybke po grecku jadlam wczoraj smakowala bardzo mimo ze w lokalu podana Odpowiedz Link
kendo Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 19:27 bardzo lubie ryby jesc w lokalu, podadza ladnie i smacznie taka,ktora bym w domu sie nie zdecydowala zrobic, co inne z miechem, wole wlasnych pomyslow i wykonan Odpowiedz Link
jaga_22 Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 20:15 Kenduś przyplątała mi się dna (artretyzm) Praktycznie to co zdrowe,np.tłuste ryby morskie, a szczególnie wędzone jak makrela którą lubię,łosoś,halibut ,śledzie,to mam zabronione.To co mogę jeść bez ograniczeń ,to nabiał,pieczywo,makarony,z mięsa kurczaki,wołowina i indyk i to tylko 2x w tyg.wędlin,ani podrobów żadnych.Wieprzowiny nie wolno. Warzywa wszystkie prócz brokuł,,grochu fasoli,soi,szpinaku,a kapustę tylko białą. Owoce też wszystkie,niewskazane melony i banany.Lista jeszcze jest długaśna czego nie można,o! mojej ulubionej czekolady mocnej kawy i herbaty. Biorę leki i uważam,ale nie da się tak całkowicie wyeliminować wszystkiego. Odpowiedz Link
kendo Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 22.11.10, 08:35 o swiecie Jagus, alez Cie dopadlo, ale dobrze,ze wiesz co mozna spozywac,wiec chyba lepsze /szybsze szanse na wyzdrowienie, a wiem z mojej alergi,jak sie czlek mec<zy smakowo,kiedy nie moze czegos co lubi podjesc sobie. zycze szybkiego powrotu do zdrowia Jagus, acha a z czego powstaje ta choroba? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 22.11.10, 10:21 Niestety Kenduś to choroba nieuleczalna,ale jak będę uważała co jem,to będę unikać ataku bólu,a każdy atak,to duży stan zapalny.Teraz mi się rzuciło na palce prawej ręki.Najgorzej w nocy to jest ból kłujący i tylko leki przeciwzapalne i moczenie w zimnej wodzie z dodatkiem soli bocheńskiej. U mnie nikt w rodzinie nie chorował na to,tylko te moje nereczki są niezbyt sprawne i nie radzą sobie. www.blubit.com.pl/science/10/index.htm Odpowiedz Link
kendo Re: ryba chyba bedzie na miejscu 06.01.11, 10:46 *Jago, skopiowalam sobie linka/poczytalam a tak sie zastanawialam nieraz czemu boli mnie duzy paluch u stopy musze sie przyjzec temu blizej a tak pozatem dzis rybka na obiad.....psiun tez ja uwielbia Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ryba chyba bedzie na miejscu 07.01.11, 20:11 Po wczorajszym obiedzie zostało mi dużo kartofli,miałam zrobić kopytka,potem leniwe, w końcu skręciłam ser z kartoflami ,dałam,jajka i mąki i wyszły pyszne i delikatne kopytko-leniwe. Odpowiedz Link
kendo Re: ryba i u Jagus kopytkowoleniwie;) 07.01.11, 20:18 drugi dzien po zjedzeniu dorsza i na razie OK..... *Jagus, wlasnie dzis kartoflaczki kupilam i jutro sobie kopytka zrobie, do kotleta z karczku...naszla mnie ochota na swinke Odpowiedz Link
kendo Re: u Jagus kopytkowoleniwie;) 08.01.11, 10:12 przesypiajac cala noc "nad kopytkiem" postanowilam sobie upiec poloweczki kartofla w piekarniku, juz widze ulozenie na talerzu, po srodku 4 polowki pieczone kartofla, po lewej salatka z buraka z olejem/cebula, po prawej karczkowy...mniam,mniammmmmmmmm..taki mam smak dzis obiadowy a na deser jakis owoc egzotyczny, wczoraj nakupowalam sobie bez liku Odpowiedz Link
kendo Re: swinka panierowana 08.01.11, 15:33 o rany,alez mi dzis obiad smakowal, a Bobby??,warowal caly czas niemal przy piecu,kiedy smazylam kotlety, przy obiedzie az przytupywal,kiedy dostanie koltleta w miske, nawet zjadl placuszka,zawsze smaze,kiedy jajo z panierowania mi zostaje, wiec mial odmiane od ryby i pierzastego miesa dzisiaj a na deser kazalam kupic slubnemu ryz "swiateczny" a´la Malta,mam sos brzoskwiniowy... no ,jakos poswiateczny apetyt dopisuje, moze nie bede gloda w nocy Odpowiedz Link
kendo Re: resztki salaty 09.01.11, 10:42 zostalo od wczoraj buraczkow/jajko z kolacji/pol kartofla upieconego, pokroilam wszystko,dodalam majonez i cremfresz,doprawilam i wspaniala "salatka" na wedliny Odpowiedz Link
jaga_22 Re: resztki salaty 09.01.11, 13:48 Oj Kenduś,przez Ciebie zrobiłam się głodna.Powiem żeby mój naobierał ziemniaczków,a ja mam jeszcze bigos,podsmażę tylko okrasę z boczku i będzie dobrze. Z owocami to coś zaczyna być kiepsko.Córka była w Boomi ,a tam nektarynki po 50zł,winogrona po 18zł/kg a brzoskwinie chyba po 46.Widać nie ma,zbiór wymrożony.Tańsze są gruszki,mandarynki, no i jabłka,tylko po 2zł. Odpowiedz Link
kendo Re: resztki salaty i owoce 09.01.11, 14:13 *Jagus,lubie takie salatki, z wedlina tylko wlasnego chowu albo po prostu tak pod sam chleb tu owoce tez drogie, ten tydzien beda cytrusowe, nastepny z innego "podzialu" ale ze nie pale to wydalam na nie jakbym 2 paczki papierosow kupila prawie 100 SKRpowinno starczyc ma na caly tydzien * smakuje mi bardzo papaja, * melon miodowy pamelo smakuje zupelnie jak geifrut-taki samk odczuwam *melon galia zabieram do siostry,w miescie wszystko drozsze w sklepie * carambola cos za kwasna byla ale bardzo soczysta * lubie tez pasjon owoce-akurat cena na szt.przystepna byla * mango tez moze byc,u siostry bede wcinac bo dzis znikam wieczorem do piatku chyba Odpowiedz Link
kendo Re: cannelloni 09.01.11, 15:27 kuchnia.bobyy.pl/przepis/canneloni-ala-ruskie-pierogi fajne i chyba super bedzie smakowac polane cebula z boczkiem przysmazonym Odpowiedz Link
iryska2604 Re: cannelloni 09.01.11, 16:25 Tak szczerze to do tego farszu lepsze bedzie tradycyjne ciasto na pierogi.Pycha!. Odpowiedz Link
kendo Re: cannelloni 09.01.11, 16:30 *Irysko, tak szczerze?, to ja nie lepiaco-pierogowa, ide zawsze na latwizne jak zrobilam napisalam,jak mi smakowalo Odpowiedz Link
iryska2604 Re: cannelloni 10.01.11, 20:06 Ja tradycyjnie lepiąco -pierogowa jestem.Uwielbiam ja i moja rodzina,a ze w zyciu tego narobiłam od groma i ciut to wprawę mam.Ty wiesz ze Danka do mnie specjalnie na pierogi przyjeżdzała? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: cannelloni 10.01.11, 20:24 A ja dzisiaj wyciągnęłam ostatnie pierogi wigilijne,ale smakowały. Mam już ładny kawałek mięsa,uduszę,co na obiad,a resztę zrobię pierożki. Odpowiedz Link
kendo Re: cannelloni 14.01.11, 17:23 *Irysiu, noz qrcze,gdybm blizej miala to chyba tez bym sie z Danuska zabioerala,to w koncu po drodze- *Jagus, kusisz pierogami miesnymi,, teraz juz u siebie bede,wiec mam duzo do zrobienia na talerz dzis w miescie,tania jadlodajnie wykrylam na bocznej uliczce, zamowilam na wynos kiebab talerz:frytki/slata/ogorek/pomidor i oczywiscie kiebab mieso, porcja jak dla chlopa malorolnego, miecho zjadlam z salata,frytki ptaszynom dalm po drodze do domu teraz moglabym morze wody wychleptac...niczym nie moge pragnienia ugasci * Vistula * gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu Odpowiedz Link
kendo Re: bulki upieklam 23.01.11, 10:04 wczoraj, nie bardzo mi smakuja, za duzo zmieszalam mak groboziarnistych i cos mnie "gryzie na podniebieniu", powinnam wedle recepty sie trzymac,ale chcialam sie "pozbyc" resztek mak Odpowiedz Link
kendo Re: z burakiem po lewej stronie;) 23.01.11, 12:03 naszlam przepis na upieczone "osemki" buraczka w piecu, polane olejem/posypane gruba sola/pieprzem gdy juz upieczone po 20/30 minutach, oblac balsamem octowym jakims/posypac migdalami obranymi ze skorki i obsypac serem tartym,zapiec w piecu na 225 stopni do czasu rostopienia sie sera, testam dzisiaj , bitki wolowe na obiad z kasza. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: z burakiem po lewej stronie;) 23.01.11, 14:10 Kenduś,zrobiłaś mi smaka na bitki wołowe z kaszą i ogórkiem kiszonym,dawno nie jadłam. Podsmażyłam piersi z kurczaka na rumiano,podsmazyłam do tego pieczarki z cebulką,a do tego gotuje się ryż.Surówkę mam z pudełeczka. Odpowiedz Link
kendo Re: z burakiem po lewej stronie;)poprawka 23.01.11, 15:12 hmmmmmmmmmmmmmmmmm...tez smaczny obiad Jagus wracajac do buraczkow zapiekanych to tak po mojemu nastepnym razem zrobie, * migdaly/orzechy wloskie nie musza byc, * przyprawci wiecej , * dodac ser najlepiej mozorela, * balsam winegr wcale nie musi byc. ale zjadlam bo i tak mi smakowalo Odpowiedz Link
kendo Re: buffe´z pizzy 05.02.11, 11:58 wczoraj siostra wyczytala nowa forme konsumowania pizzy, poszlysmy oczywiscie wyprobowac, wiec co do samej formy pomyslu to dobre, bo mozna z kazdego sortu wziasc sobie trojkacik(sa pociete wlasnie w porcje kawalki), salat roznych duzo + czarne oliwki-ktore bardzo lubie, sosy trzy rodzaje i pizza chleber i maslo i nawet zupa z cieciezycy byla,ktora po prostu juz nie zmiescilam mozna brac porci ile tylko da rade sie zjesc...... szkoda tylko,ze ciasto troche bylo nie pod moj smakchyba nie pojde tam wiecej dzis zupa krupnik na skrzydelkach pierzastych Odpowiedz Link
greis52 Re: buffe´z pizzy 05.02.11, 12:39 najlepsza pizze jadłam produkcji mojej mamy na cieście drożdżowym, a u mnie dziś wariacje z kiełków, które sama hoduje z jajeczkiem na śniadanie, na obiad zapiekanka ziemniaczana z kiełkami na kolacje będzie masełko rzeżuszkowe... Odpowiedz Link
kendo Re:zdrowe menu 05.02.11, 13:11 *Greis no super ze sobie serwujesz takie "zarelko" a jakie kielki uprawiasz? myslalam juz tez nad tym by wprowadzic do menu cos innego, moze sa takie ktore "buduja wapno w kosciach"? nie musialabym brac tabletek,ktore nienawidze Odpowiedz Link
greis52 Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:20 kupuje gotowe zestawy w warzywnym, tym razem mam mieszankę łagodna 75% lucerny i 25 % rzodkiewki jak piszą na opakowaniach to skarbnica min. i wit. a zimą to fajny dodatek do wszystkiego polecam Odpowiedz Link
kendo Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:31 a to sobie zakupie gotowe,bo tez sa, ale chyba nie z zodkiewki,bo doczytalam sie ze jakies tam "szczawiany" czy cus jest zlodziejm wapnia,choc przez jeden raz pewnie togo nieubedzie,ale trzeba wziasc pod rozwage, musze zezuche zakupic,lubie na kanapke do jajka. Odpowiedz Link
greis52 Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:44 www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_wartosci_odzywcze_kielkow_roslin.html mała sciąga... następnym razem kupie buraczane tylko mena tym nie nakarmisz Odpowiedz Link
kendo Re:zdrowe menu 06.02.11, 22:16 *Greis moj men nawet nie patrzy w moj talerz ale zawsze skory do posmakowania czym sie zajaddam, nieraz zamowi sobie cus Odpowiedz Link
kendo Re:nowe zapasy 10.02.11, 11:11 wszystko wyjadalam z zamrazali, tz przygotowane obiady czas na nowe zmagazynowanie, pozniej tyklko podgrzac i gotowe wczoraj upieklam kurzece szyneczki 4 szt.co daje 4 obiady,dogotuje kuskus/ryz/makaron i obiady beda kompletne, dzis w planie robienie golabkow z wloskiej kapusty z ryzem i druga czasc z kaszy, i sos miesny,to drugie latwe,wiec moge poswiecic sie golabkom jutro moze zrobie kulki miesne, o i pierogow ruskich tez mie sie chce, a i caleooni zakupilam i dojzewam do pracki-ale tego mrozic cyba nie bede, zobacze jak beda smakowac zupiny tez mi sie chce np kapusniaku/barszczu ukrainskiego.....itd.......)))))))))))) Odpowiedz Link
kendo Re:nowe zapasy 10.02.11, 15:09 pancio jak GOM stal nad golabkami ze tez chlop niema cierpliwosci, ale wyszly naprawde pychotki,te z kasza,z ryzem zrobie innym razem a kapusty zostalo wiec zupine jutro nastawie,niemam kartofli...ech zawsze cczegos mi braknie Odpowiedz Link
iryska2604 Re:nowe zapasy 10.02.11, 20:08 Raz tylko robiłam z kaszą i juz zapomniałam jak smakują.Moja siostra jak robi gołąbki to ryz do nich prazy na patelni,dodaje do niego potem troche przecieru-to sa jakies po diabelsku czy co bo sa ostrzejsze.Dla mnie ten ryz jest za mało miękki.Muszę wypróbować inne gołąbki,bez ryzu a samo mięsko z pieczarkami -chyba będą dobre. Odpowiedz Link
kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 08:48 *Jagus, ugotowalam kasze nie do kinca, mieso mielone (mieszane pol na pol swinka /wol)na "oko"ale wiecej niz kaszy bylo, cebula podszklona/przyprawy, z bialej kapusty podsmazam na patelni i pozniej dusze z bekonem miedzy warstwami lub jakas szynka wedzona przelozone, te z wloskiej kapusty od razu dusilam zalane pociachanymi pomidorami z karrtonika, na tym pozniej sos zrobilam doprawiajac szczypte. *Iryska o to podsmaze sobie ryz do nastepnej porcji,ale pozniej go podgotuje zdziebko, oj,pewnie ze beda smaczne miesno-grzybowe pieczarki zycze smacznego wczoraj siostra podpowiedziala mi ,ze jeszcze moge zrobic dla urozmaicenia "kopytka nadziewane" zapomnialam jak sie zwie ....nadzienie robie to co w lodowce z miesiwa/wedliny oczywiscie juz gotowe. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 09:31 No tak kasza +mięsko na pewno będzie dobre,bo ja kiedyś zrobiłam po przepisie z samej kaszy z cebulką i skwarkami,nie pamiętam,czy jeszcze coś dodałam,ale mnie nie zachwyciły. Wczoraj miałam robić pierożki z wołowinki z rosołu,ale z takim katarem to niemożliwe. Dzisiaj wpadłam na inny koncept,zrobiłam ciasto naleśnikowe i mężuś usmażył 20 naleśników. Podsmażę cebulkę,dodam mięsko,przyprawię i będzie farsz.Będę miała na dwa dni. Dzisiaj będzie dorsz świeży z surówką. Odpowiedz Link
kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 09:36 mniam,mniam Jagus, juz lece do Ciebie na obiadek siostra tez wczoraj o takich nalesnikach wspominala, robi jeszcze do nich sos i w zaroodpornym naczyniu zalewa/posypuje startym zoltym serem i zapieka-pychota dla mnie juz glaska po glowce Jagus ,wczoraj zapomnialam poprzytulac na "katar", wirusidlo jakies zmutowane sie czepilo Was bedec u May kupilam podgardle badzo chude bylo,na promoci,nie wiedzac co z tego zrobimy, napierw obgotowalam w przyprawach,jako cos do chelba, ale pozniej Mama poddala mysl golabki z kasza,zmielilam, Jagus,pychota mi wyszla... Odpowiedz Link
iryska2604 Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 14:35 Teraz mi sie przypomniało- one były z kasza i grzybami. A ja dzis na obiad,poniewaz czasu mam wiele - zrobiłam domowy makaron, do tego sos mięsno-grzybowy i buraczki.Jednak zaden kupny makaron nie dorówna domowemu. Odpowiedz Link
kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 14:41 hi,hi... Jagus zawracam z drogi i pedze do Iryski na "wlasnego chowu makaron" co racja to racja, wlasnej produkcji nasmaczniejszy a jak w rosole smakuje.... pochapalam zapiekane sledzie, zupa juz niemal gotowa,bedzie na jutro, a kopytka jutro tez robie, doloze do gotowych juz zamrozonych miesnych dan, nadaja sie do zamrozenia. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 17:26 Też chodzi za mną domowy makaron.Jak gotuję rosół,to nie jem,tylko piję sam rosołek ze szklanki.Kupuję dosyć dobry makaron,ale nie ma porównania,więc Ci Kenduś wybaczam. Odpowiedz Link
kendo Re:makaron. 12.02.11, 11:06 w karaju zawsze na ryneczku kupuje niemiecki,niepamietam jak sie nazywa,zawsze kieruje sie organoleptycznie na opakowanie super do rosolu a nawet do sosu miesnego. *Jagus, ale przyznaje,ze kiedy dziecie bylo male robilam do roslou, chcialam by poznal polskie zwyczaje/smaki obiadu, ale rosolu nie lubi i tak. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:makaron. 12.02.11, 18:41 Jak tylko wydobrzeję,to zrobię makaronu do rosołu,z 2 szklanek mąki wystarczy chyba? U mnie tylko starsza córka nie je rosołu. Odpowiedz Link
kendo Re:makaron./placuchy 13.02.11, 10:26 Jagus, nawet nie mysle o wlasnym makaronie, pamietasz,jak opowiadalam,ze u Mamy nozen ciachlam sie w paluch okropnie, chodze teraz na "gimnastyki" z nim,bo stracilam czesc "mocy" wczoraj na kolacje usmazylam placki z platkow owsianych, przepis zdaje sie na F Kuchnia sie doczytalam moga byc,ale nie dalam cynamonu,jak dziewczyny pisaly, posolilam i byly neutralne-co do kazdego "nadzienia" pasowaly, slubnemu smakowaly,mi tak sobie,(musze jakos dopracowac recepte ) ale dobry zamiennik,jbraknie chleba w domu Odpowiedz Link
kendo Re:propozycje....lubie tu zagladac 21.02.11, 11:43 www.alltommat.se/Hem/Kickstarta-veckan-1.50631 jak cos Wam przypadnie"pod jezyczek" to przetlumacze Odpowiedz Link
jaga_22 Re:propozycje....lubie tu zagladac 21.02.11, 12:53 Ciekawam z czego ta zapiekanka, www.alltommat.se/Hem/Snabbt-med-fisk-i-form-1.50633 Odpowiedz Link
kendo Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:26 tez na nia zwrocilam uwage i chyba nawet zrobie, * 500 g =filetow rybich//pisza o "bialej rybie" ale mysle ze chyba kazda pasuje * 1 tsk = sol// tu bym dla swego smaku tylko posolila * 100 g = ogonkow z raka ugotowanych(mysle,ze mona je oposcic * 1-2 = lyzki stolowe uhakanego koperkowego kwiatu,mozna zastapic suszonymi nasionami 1 lyzeczka // uzyje suszonego koperku, * 2 1/2 decylitra = cwiartka sosu pomidorowo-paprykowego// (1 1/2 szklanki) * 1 = 1/2 szklanki sera utartego pikantnego // ** Przygotowanie 1), wlaczyc piekarnik na 225 stopni * posolic filety i zlozyc na pol jak sa cienkie, * ulozyc w zaroodpornym naczyniu wysmarowanym np.margaryna, * posypac ogonkami rakow i nasionkami kopru(ja bym suszony koperk uzyla)(mozna zamiast ogonkow uzyc pomidory suszone slonecznie pokrojone cieniutkie paseczki) * polac sosem/posypac serem * piec rybe w srodkowej polce 20 min. * udekorowac po wyjeciu ewentualnie galazkami siwezego koppru bym plasterkami cytryny udekorowala Jagus, podobna recepta do zapiekanych sledzi,ktora Ci podalam wczesniej, zrobie sobie moze w tygodniu,jeno zakupie odpowiednia rybe,bo tylko lososia mam. SMACZNEGO Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:55 Mąż niedawno znowu kupił śledzie,ale już nie były takie smaczne jak poprzednio, jechały tym zapachem śledziowym którego nie lubię.widać muszą być bardzo świeże,u Ciebie na pewno nie ma z tym trudności, odpuszczam sobie śledzie. Ostatnio tylko dorsz mi smakuje. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:57 Zapomniałam,dzięki Kenduś za przetłumaczenie. Odpowiedz Link
kendo Re:Jagus- 21.02.11, 18:47 napisze Ci, ze tu tez nieraz potrafi sledzi pachnac, teraz robie bardzo rzadko ze wzgledu na alergie, dobrymi testorami sa, bo zaczyna znowu mnie "brac" w szybkim czasie, bede musiala czekac do grudnia/stycznia by sie nimi nasycic, sprobuje jeszcze latem.... *Jagus, ten "sos" pomidorowo-paprykowy to tutaj gotowy jest bazowany na smietanie, wiec moja "rada" zmieszaj ze dwie lyzki przecieru pomidorowego i papryka w proszku za slodka smietana i bedzie to samo dopraw po swojemu,tak ja robie a fajne danie bo juz ze sosem i nie musze wymyslac ....slubne sosowe jest Odpowiedz Link
jaga_22 Re:Jagus- 21.02.11, 19:10 Aha,spróbuję sosu może do dorsza,albo kostki rybnej. Odpowiedz Link
kendo Re:Jagus- 22.02.11, 09:49 robilam podobne zapiekanki z kostki rybnej,jak i z dorsza filetow, sprawdzalo sie i smakowalo dawalam do dekoracji nawet oliwki . a do sosu kiedys wmieszalm resztki czarnego kawioru-wiesz ten z ABBA w kraju tez jest,widzialm w sklepach.mozna tansza alternatywe uzyc tez Odpowiedz Link
kendo Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 28.02.11, 13:00 chyba jutro, dzis mieso juz sie gotuje-wolowina, tez dajecie kapuste swieza/kiszona podsmazana do miesa? tak przewaznie robie i sa pycha, a te zapieke w piekarniku coby w sosie byly Odpowiedz Link
jaga_22 Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 28.02.11, 18:00 Kiszoną podsmażaną robiła moja mam,ja robiłam tylko parę razy,bardzo lubię zapach zasmżanej kapusty,zupełnie zapomniałam.Mam na jutro łopatki wieprzowej 1.20 kg.i kiszoną kapustę to jakiś obiadek sklecę. Odpowiedz Link
kendo Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 01.03.11, 09:53 *Jagus, widze,ze czasami Cie zainspiruje obiadowa mysla miecho obgotowane,dzis kapuste podsmaze, niewiem czy starczy mi sily,najwyzej miesu nic do jutra sie nie stanie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 01.03.11, 10:50 O matko kochana,a moje mięso jeszcze w lodówce idę do kuchni coś robić. Odpowiedz Link
kendo Re: racuch i egzotyczne owoce 07.03.11, 16:04 po spacerze siostra racuchow nasmazyla, kupilismy owoce by posmakowac, sa te same na talerzykach,by zobaczyc jaka skorke maja, i wcale mi nie smakowaly, ** bo *Pamelo czerwone* jakies "suche w miaszu" bylo,cos w rodzaju pomarancza czerwonego, ** a ten mniejszy drugi owoc to niczym nie smakowal,konsystencja biala z malunikimi jakby czarnymi pesteczkami,dobrze sie jadlo lyzeczka,bardzo slaby zapach owocu cytrusowego w kazdym badz razie nie wydamy wiecej na nie pieniedzy Odpowiedz Link
iryska2604 Re: racuch i egzotyczne owoce 07.03.11, 17:14 Bardzo lubię pomelo ale to żołciótkie.Wiecie co zaczyna za mna chodzic?Pierogi z kapusta i grzybami.Chyba pojutrze je zrobię bo jutro ju z zaplanowane.Zostało mi zupy szczawiowej i mam 2 male gplonki,juz rozmrozone wiec trzeba zuzyc. Odpowiedz Link
kendo Re: pierogi i egzotyczne owoce 07.03.11, 19:39 *Irysko, to zolciutkie pomelo tez smakowalam, dla mnie smak do gejfruta podobny by i mam jakies szczescie,ze trafiam na "wysuszone" owoce,brak w nich soku, pamietam,jak Fleur opowiadala,ze tskni za nimi,jadla je w Izraelu ,pachnace i soczyste.. pierogi z kapusta i miesem zrobilam , farsz zostal z "nalesnikow"-nigdy nie moge dopasowac odpowiednich proporcji do calosci Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pierogi i egzotyczne owoce 07.03.11, 20:06 Teraz często zdarzają się suche owoce.Dzisiaj jadłam pomarańczę,no jadłam już gorszą,ale sok po rękach nie leciał. Odpowiedz Link
kendo Re: egzotyczne owoce 08.03.11, 09:25 uleglam pokusie i zakupilam pomarancze by zrobic marmelade, w tej chwili rosnie chlebek albo bulki, jeszcze niewiem co "ukulam" a pogoda cudna ze az szkoda w domu siedziec. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: egzotyczne owoce 08.03.11, 09:34 Ja już zjadłam pomarańczę,dzisiaj była soczysta,słonka na razie nie widać. Odpowiedz Link
kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:07 wzielo mnie na wyprobowanie nowych recept na -browies- ciasto czekoladowe, eeeeee-jakos nie moj smak, zostalo mi 4 zoltka i co mam z nimi zrobic???????? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:35 Zamiast kopytek można zrobić kluski kładzione im więcej zółtek ,tym lepiej,bo pięknie rosną. Odpowiedz Link
kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:43 *Jagus, a moze jakas propozycja na ciasto??????????? chociaz juz pojadlam obiad,len mnie ogarnal mozna je jakos przechowac w lodowce pod szklanka/pokrywka coby nie wyschly do nadejscie nowych checi piekarniczych przynajmniej do jutra Odpowiedz Link
iryska2604 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 19:03 Przynajmniej do jutra - to nic im nie bedzie,tylko przykryj. Odpowiedz Link
kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 10:18 zalalam zoldka delikatnie zimna woda, nie wyschly/niepomarszczyly sie dzis musze wypiec i chyba drozdzowa babke zrobie i juz oby chci mnie nawiedzily Odpowiedz Link
jaga_22 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 10:48 A ja czekałam,czekałam,aż mnie nawiedzi i córka znów znalazła drożdże w lodówce do wyrzucenia. Odpowiedz Link
kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 11:31 ot taki fenomen i mnie dosc czesto spotyka nawet siostra mnie nieraz upomina/przypomina o zalegajacych drozdzach w lodowce ale chyba dzis popelnie ta drozdzowke,szkoda mi zoltek. Odpowiedz Link
kendo Re:kasza-moje smaki 15.03.11, 16:16 siostra sie zdziwila/slubne patrzyl..... zostalo mu do kolacji mialam od wczoraj kasze gryczana, podsmazylam cebule/bekon/zmieszalam z kasza, pokroilam w kostke mozorele i w to cieple chwile podgrzalam... po prostu pycha dla mnie.....lubie tez z bialym serem Odpowiedz Link
kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 09:13 premiere wczoraj zrobilam w hinduskiej "jadlodajni" bufet skladajacy sie z roznych samemu "zbieranych/wybieranych salat", pozniej dania podstawowowe:miesne dwa rodzaje i duzo warzywnych roznych stuwningow,po prostu pycha, i choc za jedna cene jedz ile mozesz,to niestety nie dalo sie za duzo pozrec ze wzgledu na ostrosc, ale i tak poszlam po dokladke ryzu-super przyprawiony i ala gulasz z warzywami...pychotkaaaaaaaaa a wychodzac z domu, zakropilam oczy/zasprajalam nos/wzielam tabletke przeciw alergi i wytrzymalam caly dzien w "obcym srodowisku z nowym zarelkiem" jedzonko bardzo dobre choc "palilo w gebisi",niewiem czy naprawde ta nacja je tak bardzo "ostro"????????????????????????????????????,by zniwelowac "ostrosc na podniebieniu" zjadlam trzy grube plastry pomarancza...pomoglo od zaraz Odpowiedz Link
kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 10:24 www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami-arch/397-curry---potrawa-przyprawa-czy-moze-styl-gotowania zapozyczylam linka, mozna sprobowac cos zrobic, wiekszosc przypraw mamy w domu..... Odpowiedz Link
kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 11:09 kendo napisała: > www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami-arch/397-curry---potrawa-przyprawa-czy-moze-styl-gotowania > zapozyczylam linka, > mozna sprobowac cos zrobic, > wiekszosc przypraw mamy w domu..... doklejam jeszcze jeden link dla odwazych w kuchni www.mojeprzepisy.pl/Przepisy/kuchnia_indyjska/1/ Odpowiedz Link
kendo Re:pora lunchu 23.03.11, 12:09 dzis obiad juz gotowy z kuraka lunch w piekarniku sie dopieka, to obrane kartofle nie do konca poprzecinane w plastry, miedzy nimi troszke liscia laurowego powkladalam/posolilam/popieprzylam/olejem polalam surowke z kapusty kiszonej juz zrobilam i czekam na finsz kartoflany Odpowiedz Link
kendo Re:lazania 26.03.11, 09:22 czy jak to sie zwie w kraju, mianowicie kupilam bardzo tanio gotowe juz "swieze platy lazanii" mieso mielone juz rozmrozone ,zaraz do garow staje jak robiecie to jakie jeszcze? bo ja zawsze z mielonym robie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:lazania 26.03.11, 09:54 Ja z mielonym to tylko rurki ,czyli makaron zapiekam z sosem pomidorowym kwaśno słodkim z dodatkami.(kupuję gotowy słoiczek)jak mam ser,to posypuję na końcu i zapiekam. Ciekawe są Twoje kartofelki ponacinane i zapiekane,obym nie zapomniała. Odpowiedz Link
kendo Re:lazania 26.03.11, 10:20 *Jagus, robie fotki potrawom pozniej wstawie hurtemwraz z receptami Odpowiedz Link
kendo Re:chlebkowo 27.03.11, 10:20 nooooooooooooooooooooooo Jago, wyglada smakowicie a zapach czuje przez ekran ja dzis pieke karczek nadziewany boczkiem wedlug Kanoki przepisu, "pozarazalysmy" sie receptami Odpowiedz Link
jaga_22 Re:chlebkowo 27.03.11, 10:44 Chlebek bardzo smaczny,tylko przypomina mi grahamki,może dałam za dużo płatków? i na drugi raz dam szczyptę więcej soli. Kenduś,a jak nadziejesz boczkiem?,chyba gorsza przeprawa aniżeli z kiełbaską? Jestem ciekawa efektu końcowego. Odpowiedz Link
kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 11:54 *Jagus, juz wczoraj ukroilam dwa plastry boczku,(szkoda,ze nie bylo wyzszego) kazdy z osobna zwinelam ciasno i w folje zawinelam oddzielnie, mroza sie "zawijance", w karczku ,ktory juz w "zaprawie przyprawowej lezy"dlugim nozem "kieszkonke " zrobie i wcisne zamrozone "roladki boczkowe", tak Kanoka opisywala u Ciebie .... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 12:44 Myślałam,że dasz do środkowego schabu,zapomniałam co napisała Kanoka. Odpowiedz Link
kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 13:10 *Jagus, poniewaz swinki nie kupuje(bardzo/bardzo rzadko) a byl tani karczek,(podobnie jak tanie bylo od szynki,ktore dzis z wekowego sloika wyciagam do smakowania,moze na swieta zrobie ale z miesa kurczakowego.)wiec w ramach testu kupilam kawalek ponad kilowy, juz w piekarniku w rekawie siedzi bedzie do chleba na odmiane i na obiad po plastrze Odpowiedz Link
kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 15:36 psiun przytupywal przy obiedzie, dostal plaster i blyskawicznie skonsumowal czyli bylo dobre, ale na obiad nie bede robila,zobacze jak sprawdzi sie jako wedlina,tezeje w lodowce. ewentualnie moge pokusic sie o test schabu(jak bedzie tani)z kielbasa, wedzony boczek byl za wedzony i to jakos nie moje smaki,nic nie kupuje wedzonego....chyba,ze mam wielka chec,co rzadko to jest Odpowiedz Link
jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 15:46 Nie chciałam Ci nic sugerować,ale mi też by nie odpowiadało,bo po pierwsze ten dzisiejszy boczek niby wędzony do niczego się nie nadaje,bo on jest moczony tylko w zaprawie i smak ma dużo gorszy.Po drugie,karkówka sama w sobie jest tłusta,więc jeszcze go nadziewać boczkiem??? no to masz nauczkę.Jak stężeje może być dobry do chlebka. Odpowiedz Link
kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 16:01 *Jagus, moglas sugerowac... wybralam karczek,bo schabu nigdy nie lubialam wiec dlugo chyba bede czekac na test z nim, wole juz rybe i biale miecho,nawet "zylowata" wolowine Odpowiedz Link
jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 17:50 Aaaaa...to takie buty.Ja wczoraj upiekłam przeszło kg.od szynki.Był syn i też mu smakowało.Teraz jak mąż znajdzie taki ładny kawałek,to nadzieję białą kiełbaską i upiekę,jest tańsza od schabu.Trzeba poeksperymentować. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 09:47 o rany super smaczek i ta galaretka ktora powstalapolecam kazdemu nastepnym razem robie,ale przed upchaniem do sloika dobrze obsznuruje by luzno weszlo,to i "luzno" wyjdzie po "upieczeniu" ze sloja. robilam z szynkowego, jest troche za "kruche" czyli plastry trza grubsze ukroic, czosnek dam tylko do "marynowania" odejme do wekowania,bo smak troszke jakis taki dla mnie nie tego... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 11:00 Kiedyś czytałam,że do wekowania nie daje się czosnku. Moja mama wekowała kurczaki we własnej galarecie. Kiedyś spróbowałam i to nie był ten smak . O ile pamiętam,to ten przepis masz z" kuchni"? muszę poszukać tego przepisu, Boję się swoich przetworów,wiem,że trzeba dwa razy gotować po iluś godzinach żeby się nie popsuło. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 11:37 *Jagus, ja zawsze w serii testowych robie male ilosci coby od razu zjesc lub wyrzucic i niezalowac na kurczakowe sloikowe sie pokusze ,zjemy w dwa dni razem z psiunemnie bedzie mialo czasu sie zepsuc-czy rozwinac jakiejs salomoneli fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,119755414.html z tego forum recepte zacczerpnelam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 12:22 Dzięki Kenduś,zapisałam sobie w zakładce.) Mama gotowała kurczaki z warzywami,przyprawami w małej ilości wody,aż mięsko odchodziło od kości,upychała w słoiczki po dżemie i zalewała tym rosołkiem,z którego robiła się galaretka z mięsem i pasteryzowała.Jak się otworzyło taki słoiczek,to zapach do dzisiaj pamiętam.Podejrzewam,że w moim wykonaniu za mało dałam przypraw takich jak pieprzu i ziela angielskiego,za mało też posoliłam,rosołek musi być dość słony. Przynajmniej trzeba dać 2 kurczaki,żeby była galaretka,ale może i z kurczaka wyjdzie. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 12:09 obiecane zdjecia, zalegle obiady, ** ,pizza ** , lazanie ** , zapiekane kartofle /nacinane ** ,bulki Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 14:18 Mięsko smakowicie wygląda,reszta też. Muszę kiedyś spróbować upiec bułeczki,ale teraz chlebek piekę już regularnie,to się trochę obawiam. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 20:53 dzieki Jagus, ja przymierzam sie do chleba na zakwasie, dopiero,jak siostra wroci to zaczne zarabiac, teraz bedzie jezdzenie na dwa domy,to niewiem gdzie go nastawic Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 27.04.11, 19:05 Kenduś zrobiłam mięsko w słoiku,ale troszkę po swojemu. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 29.04.11, 17:36 uuuuuuuuuuu..dzis nie widze zdjecia Jagus, moze juto sie uda, a jak miesko zrobilas?? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 29.04.11, 21:04 No i nie rozumiem dlaczego zdjęcia poginęły.??? Robiłam Kenduś podobnie,tylko najpierw obsmażyłam z cebulką. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 30.04.11, 09:46 o jeja,alez smacznie sloiczek wyglada mam nadzieje,ze tez i smakowac bedzie super. wczoraj tez nie moglam zdjeci wlozyc na vistule Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 16:55 I znów słoiczek wcięło. Mam już nowe mięsko,jutro zawekuję,a to już końcówka ze słoika ,bardzo smaczne i kruche,tylko dam więcej soli i pieprzu.Może zdążysz zobaczyć zanim zniknie. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 17:13 czyli jak?? sloiczek pekl? a miesko super smacznie wyglada, az sie "zaslinilam" mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmmmmm jesienia zaczne tak robic, teraz grilowanie bedzie czesto,wiec zawsze cos do chleba zostanie Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 21:24 słoiczek nie pękł Kenduś,tylko obrazeczek ze słoikiem zniknął. Odpowiedz Link
iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 19:15 Dzis zrobiłam w szynkowniku ale wyciagnę chyba jutro.Na razie stoi w lpdówce. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 19:24 he,he... dziewczyny ochoty nabraly na sloikowe wedlinki *Irysko ciekawa jestem czy bedzie smakowalo? *Jagus, no wöasnie,pierwsze zdjecie zniklo z niewiadomych powodow ja nakupowalam sobie roznego miesiwa mieszkajac w miescie,rano bieglam do sklepu i taniej bylo,wiec zapasy porobilam,ze hej Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 21:25 Ja też zrobiłam dzisiaj mięsko w słoiku.Jutro ma przyjechać syn,to pewnie otworzę i chlebek upiekę,to sobie połowę weźmie.Piekłam wczoraj,ale była córka i wpadł wnuczek z kolegą i też chcieli popróbować,to już niewiele zostało. Odpowiedz Link
iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 09.05.11, 18:42 Ja takie miesko z tego szynkownika robiłam często - w latach 80-tych.Wtedy nie było takiego wyboru wedlin jak teraz.A warto to robić,przynajmniej nie szukasz "miesa w mięsie" jak w tych niektórych oszukanych wedlinach. A to moje mięsko Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 09:37 *Irysko, bardzo smakowicie wyglada i galaretka tez jest mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmmm..... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 11:10 Pyszniutko wygląda,a co to za mięsko Irysko? Odpowiedz Link
iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 18:57 Chyba to było od łopatki,dosc ładny kawałek.Do tego szynkownika nie daje w całosci tylko kroję na częsci,potem spręzyna to dociska.W smaku super.Kiedyś nawet mielonkę robiłam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 20:14 Od łopatki jest bardzo dobre.Ostatnio zrobiłam od szynki,też kroiłam,ciekawa jestem smaku, może jak syn przyjedzie w sobotę ,to otworzę. Odpowiedz Link
kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.05.11, 09:21 ja robilam od szynki i smakowalo nam. a dzis na obiadek golabeczki obsmazane sobie juz wyjelam z zamrazalnika z wloskiej kapusty /miesowolowe mieszane /kasza gryczana, bardzo mi posmakowaly w tej kompozycji - smacznego. Odpowiedz Link
iryska2604 Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:04 A wszystko przez to ze usmazyłam za duzo naleśników.Maz zjadł 2 a ja nie miałam ochoty. W lodówce stały przysmazone 2 dni temu pieczarki (do tostów)i od wczoraj trochę mięska w sosie.Maz nie przepada za schabowymi wiec pokroiłam w paseczki,zrobiłam sos i mi troche zostało.No i do rzeczy. Wziełam lekko zmiksowałam mięsko( ale nie tak całkiem na papkę) i w zaroodpornym naczyniu kładłam nalesnik,miesko,nalesnik ,pieczarki z zołtym serem,znów nalesnik i mięsko.Na góre znów naleśnik,odrobine kwasnej smietany przyprawiłam,nalałam to na wierzch i posypałam żółtym serem.Luuudzie ,jakie to było pyszne! A kalorii! No ale od czasu do czasu...I tym sposobem nic sie nie zmarnowało,kawałek jeszcze zamrozę. I doszłam do wniosku ze jak bede miała ochotę na lazanię to nie bedę jej robic z gotowych płatów -tylko z nalesników.Jest o wiele smaczniejsze ciasto. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:35 To podobny torcik córka zażyczyła sobie na swoje urodziny,z tym,że zrobiłam specjalnie, z surowego mięsa mielonego podsmażonego z cebulą,czosnkiem,z sosem pom.słodko-kwaśnym i dużo sera tartego. A ten wynalazek też wyszedł z powodu zbyt dużej ilości naleśników. Odpowiedz Link
kendo Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:44 i faktycznie, ze wyszlo Wam lazanie, bo nieraz jak niemam "platkow" to smaze nalesniki i podobnie robie:_) i wiecie co Kobitki, ze kazda z Nas mysli w kuchni podobnie prawda?,jestesmy racjonale,nic sie nie zmarnuje a wyjdzie przesmaczne nastepne danie. Odpowiedz Link
kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 10:47 ze spagetti i duzo mlodej pietruszki/oregano/szczypiorku "wlasnego chowu" Odpowiedz Link
jaga_22 Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 14:20 Ja wymyśliłam nie za bardzo. Upiekłam serniczek inaczej i nie podoba mi się wcale,jakiś taki cienki.Zrobiłam w tortownicy bo tylko z 1kg. sera,ale bez spodu i teraz będę się ratować,żeby jakoś wygladał, ugotuję galaretki i zaleję brzoskwinie.Czy ja muszę ciągle eksperymentować. Odpowiedz Link
kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 15:11 hi,hiiiiiiiiiiiiiiiii o jak znam ten temat ale z galaretkami bedzie piekniejszy /weselszy i smakowac jeszcze lepiej, ja tu bym miala problem, galaretek niema wiec pozostaje polski sklep,jako awaria bo inaczej wszystko drogie, choc i tak nieraz sie na polski smakolyk skusze;9 Odpowiedz Link
jaga_22 Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 15:58 O jejciu...aż mi się wierzyć nie chce,że nie macie galaretek,a budynie chyba macie? chociaż budyń można samej ugotować i wcale nie gorszy niż sklepowy. Odpowiedz Link
kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 18:31 tak ,Jago, niema tu takich galaretek,zawsze zakupuje sobie w kraju rozniaste bo lubie, budynie ,masz racje mozna samemu zrobic,nigdy nie probowalam,bo zawsze przywoze z kraju. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: mam pomysł 13.05.11, 20:08 Przeciez soki owocowe macie i żelatynę chyba tez? To chyba galaretka by wyszła? Kiedys dzieciakom gotowałam kisiele z soku i maki ziemniaczanej,stare dzieje... Odpowiedz Link
kendo Re: mam pomysł/i chlodniki 21.07.11, 16:04 *Iryska, gotuje sobie teraz kisiele z owocow, galaretke z zelatyna mozna zrobic, ale czlek do wygod sie przyzwyczail u Jagi byla dyskusja na temat chlodnikow, zrobilam z arbuza/feta/bazylika/sok z cytryny,w nowej miseczce,co wczoraj dokupilam jednak bym w kawaleczki i arbuza tez pokroila i lekko zalala sosem zmiksowanego arbuza, jednak wole go zjesc z kawalka. obok juz w pudeleczku pierogi ruskie gotowowe do zamrozenia Odpowiedz Link
kendo Re: miesiac kalafiora 22.07.11, 14:21 tak tu jeden dziennik podaje, wyjelam z zamrazalnika, ala´ladante ugotowalam na patelnie z bulka przyrumieniona i w miche, obsypalam serem z plesia,fajny smak... dzis bylo jarsko, bo pod bok i nalesnik z srem bialym.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: miesiac kalafiora 22.07.11, 15:18 Wczoraj ugotowałam 2 to jeszcze kawałek został.Ważne żeby był chrupki. Odpowiedz Link
kendo Re:cieciorka 23.07.11, 13:46 tez takiego kalafiora lubimy slubne kupil zielona, dzis na obiad szybko zrobilam, jednak czerwona bardziej mi smakuje, zakupil tez czarna-jutro zrobie w ramach testu, dietystka przykazala by na obiad zamiast kartofli bylo, no i kasze-je tez lubimy, tylko ze tu sa jakies inne troszke-inaczej "obrabiane". Odpowiedz Link
kendo Re:z zupa na ty;) 24.07.11, 10:41 niepamietam kiedy zupe jadlam a zwlasza ta, zupa na udkach kurczakowych zasypana kasza mana, moze przezyje po takim menu ewentualnie kolacje tresciwsza zjem Odpowiedz Link
jaga_22 Re:z zupa na ty;) 24.07.11, 16:42 Jak zupka Kendo,smakowała? Dzisiaj mam leczo.Właściwie już nie ma. Odpowiedz Link
kendo Re:przy piecu 25.07.11, 10:42 *Jagus, dziekuje, zupinka sie juz pochlipala,ale zasypalam kasza perlowa czy jak to sie zwie,taka kruipnikowa a Twoje leczo to bym prze ekran komputera zajadala dzis jeszcze niewiem co w gary wloze?.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:przy piecu 28.07.11, 11:34 Ciekawa stronka. www.skarbywsloikach.pl/index.php/2011/07/24/keczup-domowy/ Odpowiedz Link
kendo Re:przy piecu 28.07.11, 11:50 *Jago, dzieki, czytalam tez ten przepis, a reszte doczytam..... musze do sklepu, dziecie zadzwonilo,ze sie rozchorowalo i potrzebuje wedliny i chleba.... Odpowiedz Link
kendo Re:golabki 31.07.11, 08:14 ryz juz sie gotuje.... alez zajecie znalazlam na niedziele? Odpowiedz Link
kendo Re:ocet jablkowy 17.09.11, 14:46 przepis od Emci porady Emci i Jagi Obierki z jabłek myję w ciepłej wodzie, wkladam do słoja (3l), tak na oko2/3, zalewam przegotowaną (ostudzoną) wodą z cukrem ( na 1 szklanke wody 1-2 łyżki cukru, zamieszam łyżką drewniana i przykrywam lnianą ściereczką i sobie stoi 2-3 tygodnie, potem zlewam złocisty płyn do butelek i trzymam w lodówce, mozna w chłodnej piwnicy. postwic w miejsce niesloneczne na czas "fermentacji", moze wystac do 4 miesciecy w lodowce Odpowiedz Link
kendo Re:wlasny keczup 17.09.11, 15:39 udal sie wspaniale choc po raz pierwszy raz robilam "na oko", * na 1,650kg pomidora,obranych ze skory * 1 st ostrej papryczki z polowa pestek pokroilam, * lisc laurowy/ziele angielskie/jalowiec/ * 1st duza cebula * 3 st sredniej wielkosci zabki czosnku * sol/pieprz * 1 lyzeczka cukru / soku z cytryny 3 lyzeczki to wszystko gotowalam chyba z godzine/zmiksowalam,podgrzalam dodajac cukier i sok z cytryny, * gorace w sloiczki ladowalam i do gory dnem odwracalam, nie wyszlo duzo,bo faktycznie"skurczylo sie" poczas obrobki cieplnej,ale zato smak super,bo czuje sie pomidora i mowia,ze przerobiony pomidor ma duzo cennych witami. Odpowiedz Link
kendo Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 15:44 to chyba szwedzkie "narodowe" jedzonko, bo nawet mozna gotowe kupic tylko do podgrzania oczywiscie mi tez to smakuje i juz zjedlismy niedawno taki obiad z kielbasa podsmazana,bo przewanie w takim zestawie podawaja. osobiscie lubie dominacje brukwi/marchewki....dodaje do gotowania pol listka laurowego i 2 ziarna ziela angielskiego,sol i po utluczeniu mieszam pieprz i maslo...pychotkaaaaaaaaaa bedzie powtorka menu Odpowiedz Link
jaga_22 Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 16:00 Takiego specjału nie jadłam,a co do keczupu,to może też spróbuję w/g Twojego przepisu Kendo?. Odpowiedz Link
kendo Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 16:08 *Jagus, tu brukiew lezy miedzy innymi warzywami niemal cala zime,niewiem jak ja przechowuja bo jest OK, tips do keczupu, pomidory w kostke kroilam i pol szklanki oleju na ta "wielkosci" dalam, nie jestem zwolenniczka dodawania wody , w przepisie bylo by dodac puszke juz gotowych krosanych pomidorow,nie dalam,bo to mialo byc wylacznie bez "dodatkow ubocznych-fabrycznych" dzis posmarowalam lososia i w piekarniku upieklam, pycha wyszlo acha,kolor jest marchewkowy, ciekawam,jak Tobie wyjdzie,napiszesz prawda? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 17:41 Zrobię po niedzieli jak nie zapomnę A to dzisiejsze moje menu,a właściwie córki,bo to ona dzisiaj zrobiła sushi. Powiem,że bardzo mi smakowało. Odpowiedz Link
kendo Re:sushi 18.09.11, 12:26 slicznie/apetycznie wyglada,i wiem jak smakuje wybornie, siostrzenica nieraz robila lub w chinskiej bierzemy zawsze pod koniec jedzenia.... Odpowiedz Link
kendo Re:kiszenie kapusty 21.09.11, 15:38 pisze sobie recepte * 1,50kg uszatkowanej kapusty * 1lyzka soli na kilogram kapusty * jedna wielka marchew * cwiartki obranego jablka kapuste wymieszac z sola, ma odstac dla puszczenia soku, wymieszac z marchwia, odciskac z nadmiaru soku,napelniac sloiki/wlozyc jakblko.... na razie odstawilam by zaczal sie proces kisniecia, ale kiedy zakrecici?,a moze juz teraz? czy mozna sok pozostaly wlac na kapuste ? moze ktos mi podpowie,mam czas by cos zmienic,jak zle zrobilam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:kiszenie kapusty 21.09.11, 16:28 Więcej kiszonek.Tu masz odpowiedź,czy zamykać,trzeba wypuścić gaz ze słoika, bo inaczej będzie gorzka kapusta. www.se.pl/kobieta/gotowanie/przepisy-na-przetwory-kiszona-kapusta-z-marchwia-i-jablkami_205570.html Odpowiedz Link
kendo Re:kiszenie kapusty i nie tylko 21.09.11, 16:38 Warzywa mieszane z burakami Koszt: 12 zł Składniki: 1 kg zielonej papryki, 1 kg selerów, 1 kg małych buraków ćwikłowych, 1 kg marchewki, 1 kg cebuli, 15 dag soli, 15 dag cukru, 5 dag kwasku cytrynowego, 15 dag nasion kminku lub kopru Sposób przygotowania: Warzywa oczyścić, umyć, poszatkować. Dodać przyprawy. Napełnić słoiki dobrze ubijając mieszankę. Gdy zacznie się fermentacja (pojawi się piana), przekłuć mieszankę w kilku miejscach. Jeśli nie zjadamy kiszonki od razu, słoiki trzeba pasteryzować 20 min. w temperaturze 80 st. C *Jagus, sliczne dzieki, zawsze szybko poratujesz odpowiedzia na pytanie, bo ja to "jak wiatr"...pedze /wszystko na raz chce szybko skonczyc, dobrze slubne dzis pomoglo z garami... www.se.pl/kobieta/gotowanie/przepisy-na-przetwory-ketchup-z-jablkami_204599.html i tu ciekawy przepis, jutro kupuje pomidory, i robie sobie taki tylko pytanie, czy seler mnie nie uczuli,(ale bedzie przerobiona na cieplo-to moze bedzie OK) zjadlam do obiadu saltke z swiezego utartego z por /marchewka/majonez i juz mam wielkiego swedzoncego babla Odpowiedz Link
kendo Re:z jablek-czarne owoce bzu 29.09.11, 11:59 Marmolada z czarnego bzu i jabłek: 1 kg dojrzałych, odszypułkowanych owoców czarnego bzu, 1 kg jabłek, 1 kg cukru - ilość cukru zmniejszyłam do 30 dkg Umyte owoce bzu ugotować, aż rozpadną się i puszczą sok. Przetrzeć przez sitko oddzielając pestki. Pulpę z powrotem przełożyć do garnka i dodać obrane i pokrojone w kostkę jabłka. Gotować na małym ogniu aż jabłka rozgotują się i połączą w jednolitą masę. Dodać cukier. Gotować do czasu aż cukier rozpuści się a marmolada zgęstnieje. Przełożyć do słoików i zawekować. "kopalnia"przeroznych recept na czasie zpierwszegotloczenia.pl/szukaj/marmolada+z+owocow+rozy/3.html Składniki: • 1 kg jabłek •1 kg marchwi ( ja użyłam organicznej) •2 obrane cytryny •25-40 dkg cukru •1 pomarańcza Marchewki umyć, oskrobać, pokroić na cienkie plasterki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać 15 dkg cukru i zalać szklanką wody. Gotować, aż marchewka stanie się miękka, a woda wyparuje. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Cytryny i pomarańcze pokroić na małe cząstki, pestki usunąć. Wszystko to dodać do gotującej się marchewki, zasypać 10 dkg cukru, wrzucić goździki, zalać odrobiną wody. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Zdjąć z ognia, lekko ostudzić, a następnie zmiksować, tak by marchewki dokładnie połączyły się z jabłkami. Kontynuować gotowanie zmiksowanej masy, dodając w razie potrzeby cukier czy wodę. Gdy dżem osiągnie odpowiednią gęstość, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki). mam zamiar zrobic test marmoladowy Odpowiedz Link
kendo Re:sok z jagod czarnego bzu 30.09.11, 16:55 http://www.google.se/#hl=sv&cp=14&gs_id=1i&xhr=t&q=sok+z+czarnego+bzu&pf=p&sclient=psy-ab&site=&source=hp&pbx=1&oq=sok+z+czarnego&aq=0&aqi=g1&aql=&gs_sm=&gs_upl=&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=7d131885f0c60526&biw=1280&bih=605 cos za dlugasny link? ale moze wejdzie, mam za miedza duzo jagod "bzowych" i warto zrobic sok na zime.... Odpowiedz Link
kendo Re:marmolada z owocow rozy 03.10.11, 12:04 umylam przed dalsza obrobka, nazbieranych, rosnacych nad morzem, 1,355kg,po obraniu pesteczek z "klaczkami" zostalo 1,155zdajesie, wyplukalam dokladnie, pogotowalam z 40 min,bo pozniej pradu braklo, dzis podgrzalam/zmiksowalam/dalam cukier zelujacy 370dek/podgotowalam z 10 min.i do sloikow 3st 400gramowe/pasteryzowalam 10min. porada przy zbieraniu owocow, najlepiej z nozyczkami, obcinac blizutko "ogonki" i "wasy",mniej paprania w domu, obieralam przy stole na siedzaco pona 2 godzi.... mam nadzieje,ze wynargodzi mi to udanym smakiem Odpowiedz Link
jaga_22 Re:marmolada z owocow rozy 03.10.11, 19:30 No to się dzisiaj narobiłaś Kenduś i paluszki pewnie bolą. Odpowiedz Link
kendo Re:jablka juz zagotowane 03.10.11, 21:18 psuly sie na potege, po powrocie z "integracji",gdzie milo sie odpoczywa/odpreza, zrobilam jablka w sloiki 1-dno kilogramowe sloiki 4 st., takie do ciasta,czyli obrane w osemki zasypane cukrem 1-2 lyzka,i zagotowane bez wody z 10 min. *Jagus, no bola paluchy,,,,ale zima jak znalaz na sniegu,tak mawia moja Mama. Odpowiedz Link
kendo Re:co z winogrona 07.10.11, 12:29 aga-kosa 07.10.11, 12:03 Odpowiedz Galaretka winogronowa. Nie dość, że jest doskonała w smaku, to świetnie nadaje się do przekładania placka lub do chleba 1,5 kg winogron i 1 kg cukru. Umyte winogrona miksujemy lub w sokowirówce albo sokowniku wyciskamy sok. Do otrzymanego soku dodajemy cukier i stale mieszając podgrzewamy około 10 min. Jak zacznie gęstnieć przelewamy do słoiczków , zakręcamy, odwracamy, przykrywamy kocykiem. aga Odpowiedz Link
kendo Re:pigwa 22.10.11, 10:24 www.google.se/search?q=pigwa&hl=sv&biw=1071&bih=605&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=b3aiToLuDKWB4gSAqY3UBA&sqi=2&ved=0CDUQsAQ nalewka Owoce pigwy należą jednak do bardzo aromatycznych, dlatego w kuchni wykorzystywane są do sporządzania syropów, nalewek, konfitur czy kompotów. Przygotowanie nalewki z pigwy, zwanej pospolicie ?pigwówką? jest bardzo proste. A smak i działanie są niezastąpione. Nalewka z owoców pigwy działa korzystnie na pracę serca, obniża ciśnienie oraz pobudza trawienie. Składniki niezbędne do przygotowania pigwówki. -2 kg pigwy -1/2 l spirytusu -1 l wódki -1,5 kg cukru Przyrządzenie: Owoce pigwy można zamrozić, ułatwi to oczyszczanie owoców z nasion. Po usunięciu nasion, kroimy pigwę na mniejsze części, wrzucamy do słoika i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na ok. 2-3 tygodnie, codziennie mieszając, by cukier się rozpuścił. Trzeba jednak bacznie oglądać owoce pigwy, jeśli pojawią się bąbelki, jest to niepożądany znak fermentacji i wtedy natychmiast należy przystąpić do kolejnego etapu przygotowywania nalewki. Po tym czasie zalewamy mieszaninę owoców z cukrem alkoholem. I odstawiamy na minimum miesiąc, wskazane jest na 2-3 miesiące. Jeśli przygotowywana nalewka stoi w oświetlonym i ciepłym pomieszczeniu czas jest krótszy, niż w ciemnych i chłodnych warunkach. Po tym czasie nalewkę przecedzamy i rozlewamy do butelek. Po paru dniach należy znów przecedzić nalewkę, bo zbierze się mętny osad. Do owoców pigwy pozostałych po nalewce można dodać ? litr wódki i uzyskamy mniej intensywną nalewkę, bądź wykorzystać je do deserów. *************************************************** A WIŚNÓWKĘ moja Mama robi tak: (proporcje na litrowy słoik) pół słoika świeżych wiśni pół szklanki cukru 2 goździki proporcje alkoholu i wody - 1:1 (czyli ok. 1.5 szklanki spirytusu i tyleż samo wody) Wiśnie myjemy, lekko osuszamy, wsypujemy do miski i zasypujemy cukrem. Wystawiamy na kilka dobrych godzin na słońce, tak by puściły trochę soku. Zalewamy rozcieńczonym alkoholem, mieszamy, wlewamy do słoika z wiśniami. Dobra jest po ok. miesiącu - najlepsza w maju roku następnego ** ; ...w przypadku pigwy proporcje doskładnie te same, dostosowane do pojemności słoika ****************************************** kuchniaipasja.blox.pl/2009/10/Pigwa-pigwowiec-pigwowka.html to znalazlam w necie odnosnie pigowych owocow. Odpowiedz Link
irene.jg Re:pigwa 22.10.11, 11:01 Kopalnia przepisów kulinarnych, wrócę tu jak będę miała więcej czasu....takie wątki są bardzo pożyteczne Odpowiedz Link
kendo Re:kopalnia przepisow 22.10.11, 11:13 zapraszam goraco Irene i sama tez zamieszczaj swoje sprawdzone recepty. Odpowiedz Link
kendo Re:kawior - ikra 22.10.11, 11:37 warto wiedziec jak sprawdzic doby kwalitet kawioru-ikry szwedzkie zloto z polnocy, nazwe zawdziecza swemu kolorowi,ikra pochodzi od ryby 20 cm.dlugiej, sik-slodkowodnej-gatulek lososia,wystepujacaej w rzadkosci w calym swiecie zyjacej w jeziorach, w Bottenviken zyjaca ryba ma unikalne wlasciwosci,zawdziecza to czystym wodom,kolor bedzie pomaranczowya z tej ryby sik zloty, by sprawdzic dobry kwalitet kawioru, wziasc na lyzeczke i odwrocic ja do gory, jezeli zawartos nie ssunie sie z lyzeczki oznacza to dobry kwalitet Kalix kawior jest jedynym produktem chronionym przez prawa Uninjne,ktore w 2010 objely kawior i mowia ze tylko z tego regionu i w tym regionie przerobione , miedzy Norrbottenkusteni Åby älv i Torne älv i okreg 40 km od brzegu moze posiadac ta nazwe musze sprawdzic jak marka jest z firmy ABBA Odpowiedz Link
irene.jg Re:kawior - ikra 23.10.11, 18:53 Kendo, dodatkowo jeszcze oliwki u Ciebie będą oprócz czosnku ... Odpowiedz Link
kendo Re: coś z kawiorem, może bliny... 23.10.11, 20:26 *Irene swietne recepty, bliny juz z czarnym kawiorem firmy ABBA (sa tez w kraju) smakowalam z kwasna smietan i czerwona cebulka uchakana,byly smaczne slubny je ze smazonym jajkiem a ja lubie tez z gulaszem czosnek zapiekany zrobie chyba we wtork jutro juz dzien zaplanowany Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 20:37 obiad" jedno -garnkowy" tu wszystko na jednej blaszce co pieke drozdzowke kielbasa o konsystencji martadeli nazywa sie tu FALUNKORW =falun kielbasa,nazwa od nazwy miasta,gdzie wydobywa sie barwniki do niej, w nacieciach po plastrze :cebuli/pomidora/wedzonego schabu obok ulozylam:polowki pomidora/cebuli/kartofla posolilam/popieprzylam mozna tez musztardza i keczupem po wierzchu potraktowac..... pieklam niespelna godz.na 200 stopni choc powinnam na troszke wiecej bylby fajny zlotszy kolor. Odpowiedz Link
irene.jg Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 20:45 Smakowicie wygląda to danie, aż poczułam głód i przypomniałam sobie, że jadłam o czternastej obiad i nic od tamtej pory, a tu już późno.... jednak idę do kuchni coś przekąsić.. Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 21:16 o swieci Irene, ja bym zemdlala z glodu do tego czasu przyzwyczailam sie jesc o oznaczonych godzinach i jak czasami przeciagne za dlugo to tak mi sie dzieje a kiedys bylam na glod bardzo wytrzymala. zycze smacznej kolacji a sama ide po klementyki i na telewizonie... Odpowiedz Link
kendo Re:kasler-schab wedzony 27.10.11, 09:26 w plastrach smazony na rumiano, obok plasty ananasa z puszki, kartofla polowki posolone/popieprzone z bazylika i olejem polane i upieczone w piekarniku, obiad super mi smakuje wlasnie polaczenie slodkiego smaku z sokiem wedzonego schabu, dawno toto nie jadlam wiec sie "utoptam jak prosiaczek" Odpowiedz Link
kendo Re:mofinki z dynia 02.11.11, 17:04 rekomedacje Kasikka i chyba wartaloby na ryneczek podjechac i zakupic i upiec ....trudność: łatwe rodzaj dania: Ciasta i ciasteczka, Dania z dyni Kuchnia brytyjska Moje dzieci przepadają za tymi muffinkami. Są w smaku podobne do ciasta marchewkowego—te warzywa są pod pewnymi względami podobne, zamieniłem więc marchewkę na dynię. Obie są doskonałymi nośnikami aromatu cynamonu, wanilii i goździków. Skórka dyni piżmowej wspaniale mięknie podczas gotowania czy pieczenia, tak więc nie trzeba jej obierać. Wypróbujcie te małe ciasteczka—wspaniały smakołyk dla kochanych, małych łobuziaków. I świetny sposób na przekonanie dzieciaków do jedzenia dyni! Ilość na 12 muffinek Składniki 400 g dyni piżmowej ze skórką, w kawałkach (bez pestek) 350 g jasnego brązowego cukru 4 jajka od kur z wolnego chowu szczypta soli morskiej 300 g mąki pszennej 2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia garść pokrojonych orzechów włoskich łyżeczka cynamonu 175 ml oliwy extra virgin Kwaskowata polewa skórka otarta z jednej klementynki skórka otarta z jednej cytryny i sok z połówki cytryny 140 ml zakwaszanej śmietany 2 kopiaste łyżeczki przesianego cukru pudru pesteczki z jednej laski wanilii Ewentualnie: suszone kwiatki lawendy albo płatki różane, do posypania Przygotowanie Nagrzejcie piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. W stojak do pieczenia powkładajcie papierowe foremki do babeczek. W malakserze zmiksujcie jak najdrobniej dynię piżmową. Wsypcie cukier i wbijcie jajka. Dodajcie szczyptę soli, mąkę, proszek do pieczenia, orzechy, cynamon i oliwę i porządnie zmiksujcie. Co jakiś czas zatrzymajcie malakser i zdejmijcie masę ze ścianek gumową szpatułką. Nie przesadzajcie z miksowaniem - wystarczy, że wszystko się połączy. Nałóżcie masę do papierowych foremek. Pieczcie w nagrzanym piekarniku 20 do 25 minut. Sprawdźcie, czy babeczki są dobrze upieczone, wtykając w środek drewniany patyczek lub czubek noża - jeśli po wyjęciu jest suchy, babeczki są gotowe. Jeśli się trochę lepi, wstawcie je jeszcze na chwilę do piekarnika. Wyjmijcie babeczki z piekarnika i ustawcie na drucianej kratce do ostygnięcia. W momencie, kiedy muffinki znajdą się w piekarniku, zabierzcie się za robienie polewy. Do miski wsypcie większość skórki z klementynki (zostawiając szczyptę do posypania), całą skórkę i sok z cytryny. Dodajcie śmietanę, cukier puder i pesteczki wanilii i porządnie wymieszajcie. Spróbujcie i zastanówcie się, czy nie trzeba dodać więcej soku z cytryny lub cukru, aby wyważyć słodycz i kwaskowaty smak. Wstawcie polewę do lodówki, a kiedy babeczki ostygną, nałóżcie na każdą trochę polewy (tyle, żeby nie ściekała na boki). Podajcie babeczki na ładnym półmisku albo na stojaku do ciastek, jeśli macie nastrój na odrobinę elegancji lub też na rustykalnym talerzu z gliny lub kamionki, jeśli należycie do typu łowcy-zbieracza. Posypcie kwiatkami lawendy lub płatkami różanymi, a babeczki zyskają bardziej interesujący smak i wygląd. © Jamie Oliver Odpowiedz Link
kendo Re:obiad w 30 minut 08.11.11, 12:44 www.recept.nu/1.323385/2011/02/07/jamie_oliver_middag_pa_30_minuter_repris tu w telewizorni pokazuja teraz gotowanie oboadu w 30 minit, chyba tez jest Wam znany Jamie Oliver? Odpowiedz Link
kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 09:24 wczoraj z siostra gotowalismy "obiad z dziecinstwa" tz.Ona gotowala,ja pomagalam obierac/przygotowywac surowce, *zupa-barszcz ukrainski *mielone z losia(Tata zawsze zaopatrywal dom w mieso sarny) *tarty-siostrzenica juz doniosla *deser-kupilam miodowego melona, oczywiscie kolacji juz nie jadlam, herbatka mietowa wieczor "zapijalam" a samk z dziecinstwa(mowie,prawie jak May zupka) prawie powrocil,roznica byla w warzywach-ich smaku i skrzydelkach,bo kurczaki tez inaczej tu karmione, tez gotujecie potrawy z dziecinstwa czasami?? otrzymujecie ten sam smak??????????? Odpowiedz Link
irene.jg Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 09:54 Po tak treściwym obiadku to nie dziwota, że herbatką miętową się ratowałaś Kendo Mnie córka na śniadanko uraczyła pięknie żółciutkimi (z kurkumą) naleśnikami z serem pleśniowym zapaszystym i pysznym czerwonym barszczykiem do popicia. Wyspecjalizowała się w nim, lepszy robi ode mnie. Kawkę piliśmy u męża w kawiarence szpitalnej. Po powrocie jadłyśmy pyszną zupę cebulową z grzankami i filet z indyka z owocami, ryżem, sałata, winko wytrawne, kawusia z ekspresu i moje rogaliki. Oj, też ciężko było Odpowiedz Link
kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:07 *Irene oooooooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!! tez wysmienicie smakowo sie goscilas, to chyba zadawalajace,jak Corka opanowala "smaczniejsze smaki od nauczyciela" poddalas mi mysl na nalesniki z plesniaczkiem i barszczem czerwonym-zrobie z tego lunch dla nas nastepnym razem, dodam,ze siostra jakos szybciej "ogarnia Mamy smaki kulinarne",nieraz sie prosimy "na takie smaki",ale zapowiedzialam,ze nastepnym razem zrobie obiad "regionalny"-zakupilam ksiazke kucharska z wybranymi jadlami z kazdego tutaj regionu geograficznego. Odpowiedz Link
irene.jg Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:13 Ja nie lubię stać w garach, a córka ostatnio szaleje w kuchni, jest smakoszem, podobnie jak mąż Fajny pomysł z tą kuchnią regionalną, a w ogóle to jesteś szczęściarą, że masz tak blisko siostrę Odpowiedz Link
jaga_22 Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:58 Wszyscy lubimy barszcz ukraiński,ale robię najwyżej 2 razy w roku, bo jest sporo roboty przy nim. Jak mama jeszcze żyła to zrobiła nam pyzy nadziewane mięsem tzw kartacze. Mąż je wspomina,a ja zabieram się kolejny rok,aby zrobić. Odpowiedz Link
kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 11:52 *Irene-dziekuje, tak,to skarb miec siostre blisko siebie,nawet mi "zakomplemecila " w poniedzialek na spotkaniu w bibljotece a gary tez nie sa moja mocna strona,siostra;jak i Mama je uwielbiaja w przeciwienstwie do mnie *Jaga pyzow u nas sie nie robilo, ale ciasto jak na kopytka,ktore sie pozniej nadziewalo to co w domu z "miesiwa" warzyw" bylo. barszcz ukrainski mi nie wychodzi,choc ostanio wiosna robilam i troszke podobny byl do "domowego" zrobie sobie w tygodniu,tylko uproszcze,uzyje fasolke z puszki Odpowiedz Link
kendo Re:bigos 14.11.11, 09:22 juz na piecu putra, siostra kupila mi jagniece szyneczki-to chyba takie byly bo szybko sie w garze "zrobily" dzis kiszona kapusta juz sie gotuje by polaczyc wszystko, juz sie oblizuje Odpowiedz Link
kendo Re:bigos 15.11.11, 13:39 ojejaa,tak z rospedu nie kontrolujac putra -gotowanie po woli na malym "ogniu" Odpowiedz Link
kendo Re:nalewka Agi 27.11.11, 19:05 niepamietam czy tu przenosilam przepis Agi na nalewke, w kazdym badzi razie dzis ze slubnym test robilismy, slubnemu posmakowalo( a niechtnie parzyl na me poczynania ale sie dolozyl z %) smak i aromat migdalowy...cos jak duniskie wisniowe likiery. mi bardzo posmakowaly owoce-dzikie wisnie czy to czeresnie...pychota,mozna tez miec "lekki szmerek po nich" Odpowiedz Link
kendo Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 12:15 jak nakazuje tradycja, szafran moczy sie juz w % i zaraz bede je piekla..... ech....dopiero co "doszlam z "oponka do ladu" i nowa narosnie a bedac u Mamy to druga dojdzieech...switatczne lakomstwo Odpowiedz Link
jaga_22 Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 14:23 Nie narzekaj Kenduś z oponkami swoimi,bo grzeszysz. a ja idę teraz robić na obiad paprykę nadziewaną. Odpowiedz Link
kendo Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 14:58 *Jagus przez 60 lat ich nie mialam, tera jedna juz "zbudowalam" przez niepalenie.... buleczki upieczone i pomyslec,ze pomyslalam sobie, wyjme bulki z piekarnika i do siostry zadzwonie by oznajmic co poczynilam,bo caly tydzien do nich sie przymierzalysmy a tu dzwoni telefon i oznamia,ze upiekla tez" szafranki" obiad zjadlam w postaci wczorajszych wstazek-pasta odsmazanych z plastrami od szynki i cebulka duszona, herbaka zapijam i zaraz na fotelik dla relaksu zycze Jagus smacznego Odpowiedz Link
kendo Re:piernikowo. 11.12.11, 15:11 pierniczkowa recepta od jagodajny, pozwolilam sobie ja tu przytargac... Odnośnie pierniczków nadziewanych - można je robić ze swoich wypróbowanych przepisów tylko żeby się do rąk nie kleiło. Sposób "nadziewania" podany jest tutaj kotlet.tv/pierniczki-z-nadzieniem ja czasem inaczej robię - wałkuję jeden duży placek dość cienko, nakładam na połowę kupki dżemowe i chwytając brzeg placka z drugiej strony, podnosząc go, przykrywam kupki i dociskam palcami ciasto w koło kupek, następnie wykrawam foremkami. Wczoraj robiłam wg tego przepisu: Składniki 3 łyżki stołowe miodu 3/4 kostki margaryny lub masła /ja dałam masło/ niepełna szklanka cukru 1 opakowanie przyprawy do piernika /można dać więcej lub mniej/ 1 łyżka kakao /lub nie dawać/ 1 jajko i jedno żółtko 1 łyżeczka płaska sody oczyszczonej plus 1 łyżeczka proszku do pieczenia mąka zwykła pszenna około 600 gram(tyle ile zabierze ciasto) Miód, margarynę i cukier rozpuść w garnuszku z łyżką /lub dwie/ wody. Dodaj przyprawę do pierników. Całość zagrzej i rozpuść, a następnie ostudź ale żeby było jeszcze ciepłe. Mąkę wymieszaj z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia, przesiej do masy miodowej.Dodaj 1 całe jajko i jedno żółtko. Składniki wymieszaj drewnianą łyżką do konsystencji ciągnącej plasteliny. Ciasto posyp mąką i przykryj pokrywką. Odstaw do lodówki lub na balkon na 24h. Dalej robimy z nim ...co chcemy - zwykłe czy też nadziewane kotlet.tv/pierniczki-z-nadzieniem i ide je robic Odpowiedz Link
kendo Re:piernikowo. 13.12.11, 11:42 , pierniczki , i szafranowe buleczki dzis sobie "dogodze delikatnie" bo wczoraj w bibljotece tez posmakowalam slodkoasci bede zapijac glögg z %, oczywiscie niemam tak malych filizaneczek...ale znam swoj umiar Odpowiedz Link
jaga_22 Re:piernikowo. 14.12.11, 21:14 O! i znów trafiłam na pierniczki Tu przeniosłam Kenduś o moim pieczeniu pasztetu, Kenduś,robię za każdym razem inaczej ale przeważnie z różnego mięska. Teraz miałam kawałek pręgi wołowej,kawałek karkówki,pierś z kurczaka i 2 udka. Obsmażam mięsko na słonince ,albo boczku na złocisty kolor,bo tak robiła moja teściowa i przy smażeniu podkładam obok połówki cebul,pieprzę,solę,daję i do gara na koniec podlewam patelnię szklanką wody i zalewam mięsko. Cabul 3,albo 4 .daję przyprawy(pieprz,ziele ang,listek) i duszę pod przykryciem. Jak się udusi mięso przekręcam 3 x i namoczoną bułkę w sosie,który został z mięsa. A,zapomniałam i daję kurzą wątróbkę. Doprawiam czego brakuje i dodaję gałki muszkatułowej,4 jaja i mieszam i na 45min na 200st.Na wierzch posypuję bułką tartą. Foremkę też obsypać bułką,na dno można dać plasterki słoninki,albo boczku. Mięska miałam trochę ponad 2 kg. Teraz zrobiłam inaczej do masy dałam żółtka,a białka ubiłam, wyszło dobrze,po wystygnięciu przekroiłam i zamroziłam. Odpowiedz Link
kendo Re:pasztet Jagi 15.12.11, 10:21 jaga_22 napisała: > O! i znów trafiłam na pierniczki > > Tu przeniosłam Kenduś o moim pieczeniu pasztetu, > > Kenduś,robię za każdym razem inaczej ale przeważnie z różnego mięska. > Teraz miałam kawałek pręgi wołowej,kawałek karkówki,pierś z kurczaka i 2 udka. > Obsmażam mięsko na słonince ,albo boczku na złocisty kolor,bo tak robiła moja t > eściowa > i przy smażeniu podkładam obok połówki cebul,pieprzę,solę,daję i do gara > na koniec podlewam patelnię szklanką wody i zalewam mięsko. > Cabul 3,albo 4 .daję przyprawy(pieprz,ziele ang,listek) i duszę pod przykryciem > . > Jak się udusi mięso przekręcam 3 x i namoczoną bułkę w sosie,który został z mię > sa. > A,zapomniałam i daję kurzą wątróbkę. > Doprawiam czego brakuje i dodaję gałki muszkatułowej,4 jaja i mieszam > i na 45min na 200st.Na wierzch posypuję bułką tartą. > Foremkę też obsypać bułką,na dno można dać plasterki słoninki,albo boczku. > Mięska miałam trochę ponad 2 kg. > > Teraz zrobiłam inaczej do masy dałam żółtka,a białka ubiłam, > wyszło dobrze,po wystygnięciu przekroiłam i zamroziłam. > *Jagus dzieki bardzo, na drugi tydzien polowanie na miecho robie i przed wyjazdem go zrobie, bo tu lepiej mi sie bedzie robic niz u Mamy... juz poczulam zapach pasztetu... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:pasztet Jagi 15.12.11, 13:59 Jak chcesz mieć jasny pasztet,to nie dawaj wołowinki. Odpowiedz Link
kendo Re:pasztet Jagi 15.12.11, 15:31 *Jagus, dzieki za tips, dam wolowinke,bedzie tresciwszyczyli chyba mniej powinanam zjes i czuc sie najkedzona? Odpowiedz Link
kendo Re:karczochy 03.02.12, 11:25 pl.wikipedia.org/wiki/Karczoch_zwyczajny niewiem jak Wy? ale ja po raz pierwszy bede je dzis smakowac, zakupilam w puszce w zalewie wodnej, planuje miec jako dodatek do lososia. jak je jeszcze przyzadzacie? czy macie sprawdzone tipsy przyzadzania?. czy uprawiacie w ogrodach/doniczkach? ja wlasnie zaplanowalam je w ramach testu miec w ogrodzie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:karczochy 03.02.12, 11:45 Nie jadłam,ale w supermarketach leżą,można gotować,piec.Ciekawa jestem smaku. Ja ma na dziś dorsza,do tego sałata lodowa,bo już za długo leży. Odpowiedz Link
kendo Re:karczochy 03.02.12, 12:56 *Jagus, otworzylam puszke by posmakowac, pierwsze "platki zdrewniale" nic nie mozna bylo wycimotac natomiast pozniej bym od razu cala puszke na pniu pozarla jak to robie ze szparagami woda leki posmak jakiegos dresingu-zaprawy ma, bede sobie kupowac z tej racji ,ze slubnemu nie smakuje,to sama mam prawo do calej puszki Odpowiedz Link
jaga_22 Re:karczochy 03.02.12, 15:27 Najczęściej czego nie znamy to nam nie smakuje w pierwszym podejściu, a potem się okazuje,że bardzo dobre. Odpowiedz Link
kendo Re:karczochy 04.02.12, 09:45 *Jagus, masz racje, sama sie wielokrotnie przekonalam wydajac za wczesnie opinie o danym jedzeniu.... mam taki sposob,ze jak mam cos sprobowac to kupuje "ociupinke"-jak mozliwos,ze mozna na wage kupic, albo nieraz przecenia na pol ceny bo krotka data....nie bedzie taka duza szkoda w kubel wrzucic,jak naprawde nie bedzie smakowac Odpowiedz Link
kendo Re:propozycja menu z reklamy 07.02.12, 10:56 *omlet z piekarnika porcja na 4 osoby czyta sie smacznie,tym bardziej,ze mam w domu wszystkie skladniki... * zmieszac :4 st jajka/4 decylitra mleko/ 1 dl=pol szklanki utarty zolty ser/sol/pieprz w miseczce * podsmazac 3st cebule/1st uhakanej papryke czerwona/ 200g pieczarki/150g szpinak wrzucic *pod koniec calego podsmazania cebuli itd.... * to wszystko wlozyc do zaroodpornego naczynia i zalac mieszanka jajkowa, * piecw piekarniku 25 minut na 225 stopni na lunch chyba bedzie smakowac Odpowiedz Link
kendo Re:kapusta z baranem;) 14.02.12, 12:17 *omlet byl naprawde smaczny slubne chyba w ramach dzisiejszego swieta pomogalo zas przy garach by nie szatkowac kapusty hywlowalam nozem do zoltego sera i faktycznie ladne strimly wyszly, baranina sliczna .tz,duzo miecha a cienkie jakies zeberka sie trafily,dodalismy slubnego rozne papryki bo na cieplo moge zjescwarzywa i juz powoli sobie "kapucha mruga" acha i suszone grzyby i bekon i kielbase to wszystko partiami obsmazalam...zapach laskoczacy nos sie rozchodzi po chacie,otworzylam okna by i na zewnatrz sobie poszedl,przy obsmazaniu zawsze wiecej sie nadymi.... Odpowiedz Link
kendo Re:jednogarnkowe 16.02.12, 12:10 hemmetsjournal.se/mat/reportage/Hela-middagen-i-ugnen/ lubie nieraz w ta gazete zajzec... jak cos wam posmakuje to szybciutko przetlumacze, a sama bede testac to co mi "laskocze cebulki smakowe" Odpowiedz Link
jaga_22 Re:jednogarnkowe 16.02.12, 19:57 Jak ja dawno jadłam baraninkę,u nas w sklepie nie ma. Kenduś,czy to są może gołąbki? Odpowiedz Link
kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 09:59 jaga_22 napisała: > Jak ja dawno jadłam baraninkę,u nas w sklepie nie ma. > Kenduś,czy to są może gołąbki? > > *Jagus przetlumaczylam recepte,bardzo apetycznie wyglada to bify,czyli polski odpowiednik do mielonych 4-5 porcje 3/4 dl platki owsiane 1 lyzka maki kartoflanej 1 1/2 dl mleka=niecala szklanka 1lyzka buljonu cielecego 1 st.cebuli 2 lyzki masla 1 1/2 lyzeczki soli 2 szczypty czarny pieprz 500 g =1/2 kg mielonego 1 st jajko Svampstuvning: =grzybowy stuwning=sos 200 g pieczarek 2 lyzki masla 2 1/2 lyzki maki 4 dl =2 szklanki smietany slodkiej=(cos duzo?) salt, peppar = sol/pieprz Gratinera med:=posypka do zapieczenia 2 dl lagrad riven ost= szklanka utertego sera Servera med:= podawac z kokt potatis = gotowane ziemniaki kokt broccoli=gotowanymi brokolami Garnera med: = udekorowac färsk timjan eller färsk persilja =swieza pietruszka albo tymiankiem Ugn: 250°= piec na 250 stopni ** Gör så här= tak sie przygotowuje 1. platki owsiane/maka kartoflana/mleko/ i buljon w misce namoczyc 10 min.mieszajac od czasami 2.obrac/uhakac cebulei podsmazyc=zeszklic do lekkiego koloru, z lyzka masla wlozyc "platkowy mieszaniec/posoloc/popieprzyc dodac jajko i mielone mieso i wymieszac. 3. formowac zmoczonymi dlonmi 9 st.bifar, ponakrajac na bifaf siatkowy wzor i piec na patelni w masle okolo 3 min na strone przelozyc w zaroodporne naczynie pozniej, 4. Svampstuvning:=grzybowy stuwning=sos grzyby podsmazycna masle az woda stanie sie klarowna przypudrowac maka,zamieszac, podlac smietana,mieszac i 10 min podgotowac mieszajac dosmaczyc sola/pieprzem, poukladas stuwning na bify, posypac utartym serem i na najwyzszej polce w piekarniku zapiec 10 min na 250 stopni (tu chyba od pieca zalezy,wiec trzeba byc ostroznym) po wyjeciu udekorowac swieza natka pietruszki lub tymiankiem podawac z ziemniakami /brokulami SMACZNEGO Odpowiedz Link
kendo Re:torty chlebowe 17.02.12, 10:12 hemmetsjournal.se/mat/Smorgastartor/ qurcze, chyba nie wyjde z kuchni tu zalinkalam mase recept na chleby tortowe ,tu tak popularna na wszystkie okolicznosci urodzinowe/weselne/przyjecia inne sa pracochlone ale jak smaczne.... na kazdym rodzaju chleba mozna go zrobic i dokladnie z tym co smak podpowiada,,,, bo glowna recepta to posmarowane "platy chleba" maslem i nakladane warstwy nadzienia ktore lubimy zmieszne z majonezem i bita smietana lub cream fresh Odpowiedz Link
jaga_22 Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 10:41 Takich mielonych nie jadłam,wszystko przede mną,powiedz mi tylko te 3/4dł.płatków owsianych to ile to na nasze.Długości nie chcą mi wejść do głowy. Dzięki za przepis. pewnie zamiast jaja,to mąka kartoflana. Odpowiedz Link
kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 10:52 *Jagus dodaje sie 1 szt jajka, a 3/4 dl =to mniej niz pol szklanki platkow owsianych, to chyba zamiast bulki tartej. jak zrobie to napisze,jak smakowalo, najpierw mielone musze zakupic a dzis szwedzka kielbase mam i robie z niej kielbasowy stroganof do ryzu PA;.. Jagus podziel sobie 1 litr wody na 10 rownych czesci wtedy ta kazda "czastka " nazywa sie po tutejszemu 1 decylitr =dl a by lepiej to sie widzialo to pol szklanki,bo mam ostania szklanke z polski i tak sobie odmierzam Odpowiedz Link
jaga_22 Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 12:05 O widzisz !,pół szklanki teraz zapamiętam Odpowiedz Link
kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 13:34 *Jagus, gotujac obiad tak sobie o Tobie myslalam o tych miarach szwedzkich, bede musia opracowac "sesje zdjeciowom decylitrom w formie szklanki" ale fajnie ze juz wiesz,ze 1 szklanka ma 2 decylitry (2 dl.) i teraz mozesz sobie dzielic szklaneczke Odpowiedz Link
kendo Re:przy kuchennym stole 21.02.12, 10:17 spozywalnosc miesa wolowego bardzo wzrosla, juz zaczynaja mowic,bysmy zaczeli jesc "ekologicznie" czyli mieso z krolika chodowanego jak i dzikiego, w pytaniach ulicznych wiecej ludzi nie jadlo tego miesa.... juz widze jak cena na to mieso poszybowala w gore-bo ekologiczne Odpowiedz Link
irene.jg Re:przy kuchennym stole 22.02.12, 22:38 Tyle przepisów i pomysłów na torty szkoda, żeby nie zapisać. Podaję link blog.onet.pl/312442,10749523,foto.html Odpowiedz Link
kendo Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 09:50 *Irene, po prosutu mozna zaslinic klawiature za takie pyszne slodkosci... ale ,zaraz,zaraz...tak jakos tortowo i uroczyscie ze wszystkimi przygotowaniami, czy to jakas uroczystosc urodzinowa/imieninowa? w kazdym badz razie skaldam wszystkiego dobrego z tej okazji Odpowiedz Link
irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 10:57 No, przecież wczoraj była uroczystość urodzinowa A potem w necie znalazam te torty, pod każdym mozna kliknąć i wejść na stronę autorki (blog) i przeczytać przepis na ten tort. Np. ten tort tu opisany wino-i-oliwki.blog.onet.pl/2,ID410248398,index.html Odpowiedz Link
kendo Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:09 no,dobrze bedzie co na niedzielne popoludnia do kawki.... a pozniej bieg z 10 okrazen na okolo kwartery Odpowiedz Link
kendo Re:salatka z czerstwego chleba 23.02.12, 11:12 podawalam wam ja? wiec w wieksze kawalki (takie kesy)pokruszyc chleb, pomidor/ogorek/pietruszka naciowa/cebula,przyprawy/oliwa z oliwek, dzis sobie to robie.... mozna jako odzielna salatke zajadac lub pod bok do obiadu, przecie niektore nacje biora chleb do drugiego dania. Odpowiedz Link
irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:12 A ja pomyślałam, że pomysły na torty przydadzą mi się jak będę robiła je dla mojej wnusi Odpowiedz Link
irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:14 Nie znałam takiej sałatki, ale ja nigdy nie łączę pomidora z ogórkiem. Odpowiedz Link
kendo Re:sernik od Jagi 26.02.12, 11:56 Mój serniczek robiłam na oko. kruche ciasto,to: 2szkl.mąki 2 płaskie łyżeczki proszku do piecz, 1/2 szkl. cukru pudru. 3 żółtka cukier waniliowy 1/2 op. masła roślinnego. i śmietana,tyle aby się połączyło. 0.5kg sera 3 jajka 1/2 szklanki cukru 10dkg.masła 1/4 szkl.oleju 1/2 szkl.mleka 1 budyń wanil,albo śmiet.,można dodać parę kropel olejku pomarańcz. garść kaszki manny --------------------------------------- Odpowiedz Link
jaga_22 Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 12:26 Oto dlaczego,a kiedyś też lubiłam sałatkę mieszaną ogórka i pomidora. www.doz.pl/newsy/a217-Dlaczego_lepiej_nie_laczyc_pomidora_z_ogorkiem Odpowiedz Link
irene.jg Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 12:35 Ogórek zawiera substancję o specyficznym działaniu, jest to askorbinaza - enzym utleniający witaminę C. Ponoć parę militrów soku z ogórka pozbawi witaminy C z pięciu kg pomidorów. Jeśli przedłożymy walory smakowe nad witaminowymi, to możemy sobie łączyć i jeść. Odpowiedz Link
kendo Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 11:58 *Irene tez kiedys slyszalam, ze nizdrowo mieszac ogorka z pomidorem, jakas ponoc reakcja niezdrowa chemiczna zachodzi, ale nie robie tego czesto,wiec jeden raz to nic Odpowiedz Link
kendo Re:kurczakowe szyneczki z serem 08.03.12, 11:51 kostusie wyjete/szyneczki przyprawione/kawalek sera koziego/obsypanego bazylja wszystko spiete wyklaczka, obsmazam zalewam ulubionym sosem i w piekarniku lub w patelni dusze....pychota.... Odpowiedz Link
kendo Re:drinki i koktajle 09.03.12, 16:21 zarelko bylo pyszne, a tu wszelakie drinki i koktajle www.mojegotowanie.pl/drinki moja ulubiona kawa -caffe latte Macchijato Odpowiedz Link
kendo Re:recepta na serniki 09.03.12, 17:02 kiedys Jagus myslalas o latwym, moze tu cos tez bedzie.... www.przepisnaciasto.net/ciasta/serniki/ Odpowiedz Link
jaga_22 Re:recepta na serniki 09.03.12, 17:12 Nawet podobnie,ale ja dodaję mleka zamiast śmietany,tu z kolei mniej masła. Zamiast mąki daję kaszy manny,no i wolę białka ubić i dodać,żeby był puszysty. no i koniecznie budyń.Trzeba wypróbować,który bardziej pasuje i który się udaje. Odpowiedz Link
kendo Re:recepta na serniki i sok 09.03.12, 18:03 szukalam sokow a wlasnie na serniczki weszlam, przy checiach sobie kiedy "wymodze jakis",bo z glowy nie umie,musze miec recepte, zrobilam sok z buraka/pomarncza/marchewki... nawet szlo wypic,moze i za malo rozcienczylam,bo chya 1:1 sie rozrabia z buracza? Odpowiedz Link
jaga_22 Re:recepta na serniki i sok 09.03.12, 19:38 Ja robiłam na dwie duże marchwie 1 buraka. Odpowiedz Link
irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 08:50 Rafaello (ten z kartki) Biszkopt z 8 jaj. Masa- 1litr śmietany kremówki, 2 białe czekolady, 2 paczki wiórków kokosowych, 1 paczka migdałów. Wykonanie: białą czekoladę rozpuścić w 1 szklance śmietany, schłodzić. Pozostałą śmietanę ubić i 2/3 śmietany dodać do pokruszonego biszkoptu, paczkę wiórek i schłodzoną śmietanę z białą czekoladą - wymieszać i ułożyć spód. Na to wyłożyć pozostałą 1/3 śmietany, posypać wiórkami i migdałami. Schłodzić. Odpowiedz Link
irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:06 Raffaello z adwokatem (z książki "Specjały siostry Anastazji") I. Biszkopt z 6 jaj. Przekroić na dwie połówki. II. Ciasto kokosowe 5 białek, 3/4 szkl. cukru kryształu, 20 dag wiorków kokosowych, 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżka ziemniaczanej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia. - ubić pianę z białek i delikatnie wymieszać pozostałe składniki. Piec ok. 20 min w temp. 180'C III. Masa I 3 żółtka, 3 łyżki cukru kryształu, 1 szkl. mleka, 1 kostka masła, 1 łyżka mąki ziemn., 3-4 łyżki waniliowej kawy capuccino. - żółtka i mąkę dobrze roztrzepać z cukrem i wlać do gotującego mleka, przestudzić. Masło ucierać dodając przestudzony budyń oraz suchą kawę capuccino. IV. Masa II 1/2 l śmietany kremówki, 2 śmietany "Śnieżka", 1 szklanka adwokata, 1 duża paczka biszkoptów, 2 łyżki wiórków, 1 biała czekolada, 3 łyżki słodkiego mleka, 1-2 łyżeczki żelatyny. - Białą czekoladę rozpuścić z 1 łyżką mleka, żelatyne rozpuścić w 2 łyżkach mleka. Śmietanę ubić ze śnieżką, dodać szklankę adwokata, pokruszone biszkopty oraz 2 łyżki wiórków kokosowych, a na końcu rozpuszczoną czekoladę i żelatynę, wymieszać. PRZEŁOŻENIE PLACKA - Połowa biszkoptu - połowa masy I - placek kokosowy - reszta masy I - druga połowa biszkoptu - masa II. Grubo posypać wiórkami. Z tego przepisu kiedyś robiłam. Masa z dodatkiem adwokata jest bardzo dobra. Odpowiedz Link
irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:10 A z innej książki siostry Anastazji jest przepis na śniegowe Rafaello: biszkopt z 9 jajek. Masa: 1/2 l śmietany kremówki, 2 śmietany "Śnieżki", 20 dag kokosu, 2 białe czekolady, 1 szklanka ajerkoniaku, spirytus do skropienia biszkoptu. Odpowiedz Link
kendo Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:21 dzieki za recepty serniczkowe Irene, wrto by bylo ktoras recepte wytestac. smakowal mi sok=2st marchewka + 1st burak ?1 st.pomarancza, dzis dokupie naciowego selera i marchewki....ponoc dobry na utrzymanie "mlodosci" Odpowiedz Link
irene.jg Re:Kilka sposobów na domowy smalec 13.03.12, 15:56 Nie ma to jak pyszny domowy smalczyk [...] Aby jednak smalec nie był wyłącznie wytopionym tłuszczem, musimy dodać do niego kilka składników. Napiszę teraz cztery proste sposoby, na to, aby smalec stał się bardziej wyborny i jeszcze smaczniejszy babuni-blog49.blog.onet.pl/Kilka-sposobow-na-domowy-smale,2,ID420264365,n Nabrałam smaka na smalczyk Odpowiedz Link
irene.jg Re:Jajka w sosie chrzanowym 13.03.12, 16:03 A to będzie na postny piątek babuni-blog49.blog.onet.pl/Jajka-w-sosie-chrzanowym,2,ID377096825,n Odpowiedz Link
kendo Re:a na post w pitek 13.03.12, 17:46 mam,mam, polski smaluszek, zakupilam w polskim sklepie, jakos OK,ale juz sie odzwyczailam,-bardzo tlusto mi w przelyku,ale smak zaspokoilam tu probowalam na poczatku naszego pobytu zrobic,ale niczym nie przypominalo polskim smakiem i zapachaem,zaniechalam, moj obida pstny bedzie kartofle smazone w plastach przekladane cebula uhakana,do tego polska maslanka-tu w polskim sklepie kupiona i sadzone jajo...ale sie "utoptam" tez chrzanowe jajka tez ciekawie sie" patrza" Odpowiedz Link
kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:20 juz sie gotuje pomidorowka z ryzem, przecier pomidorowy "wlasnej produkcji"-smacznego Odpowiedz Link
irene.jg Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:35 Chwali się Kendo przecier pomodorowy własnej produkcji, zawiera likopen przeciwrakowy. Obiecałam sobie, że latem będę robić własne przeciery. Lubię pomidorówkę ze świeżych, uduszonych pomidorów i zieleniny. Małż ugotował sobie zupę flakową, której nawet nie mam zamiaru spróbować. Odpowiedz Link
kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:37 hej Irene to moja premiera "przecierowa" kolor nie taki czerwony jak ze sklepu,ale smak bardzo mi przypadl do gustu, nieraz na chleb sobie posmaruje zamiast np.musztardy/chrzanu flaczki tez przedwczoraj jadlam, mozna zakupic nawet taniej niz w polskim sklepie w duzych supermarkietach.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:59 KENDO ale macie smaki, za mna chodzi moj ulubiony krupnik na nodze z kurczka z grzybkiem, na pomidorowa tez bym sie gdzies zalapala, ale poki co to mam dzisiaj ugrylowana piers z kurczaka i moze wyjdzie jakas salatka z pasta(makaronem) s m a c z n e g o ! ! ! Odpowiedz Link
kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:12 u mnie moze byc co dzien pomidorowka zawsze jest buljon kurczakowy swiezy z lytek dla Bobby,jak przyjedziesz to zrobie z moim przecierem, nalesniki tez juz "ciagna" dodalam maki gracham-ale sie "utoptam"..... a pancio juz co dzien do mojego "zjeczalego sie doczepia" ale pozytywnie z "czarnym humorem" wyciagam rower, bo pozniej pancio do konowala.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:18 Widzę,że macie pracowity dzień,no to trzymajcie się. Właśnie mówią o jajach jak zdrożały,a jeszcze będą drożeć,a święta tuż,tuż. Unia trochę przeholowała. Odpowiedz Link
kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:26 *Jagus, to chyba normalne, ze trzeba wykorzystac Wielkanoc i tradycje by "kase zrobi", tu baranina w gore idzie,choc dosc cena juz wysoka, i benzyna drozeje z kazdym dniem,bo na Wielkanoc organizowane sa rozne wernisaze/pokazy "sztuki wlasnej"i ludziska rodzinne wyjazdy robia by oczy nacieszycjuz ponad 15 SKR cena benzyny, mysle ze kiedy urlopy sie zaczna bedzie kosztowac 20 SKR. Odpowiedz Link
kendo Re:obiad-wabik na przybycie siostry 24.03.12, 10:35 kotlet panierowany/kasza/salata z buraczkow/zupa tez moze byc jak bedzie na nia ochota-czyli kaszka manna na lydkach do posorbania.....i oczywiscie deser bedzie..... przybywaj czym predzej Odpowiedz Link
kendo Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:26 pamietacie,jak wspominalam ,ze siostra bedzie robila Rafaelo, nastepna bomba kaloryczna w wykonaniu Lusi pychota Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:40 KENDO Ty jestes jedna specjalistka w rodzinie co robisz wysmienita TOSCA kaka, juz na sama mysl, slinka mi leci, ale przeciez mamy sie odchudzac i nic slodkiego w siebie nie wciskac. Odpowiedz Link
kendo Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:43 lusia_janusia napisała: > KENDO > > Ty jestes jedna specjalistka w rodzinie co > robisz wysmienita TOSCA kaka, > > juz na sama mysl, slinka mi leci, > ale przeciez mamy sie odchudzac > i nic slodkiego w siebie nie wciskac. aaaaaaaaaaa to poczekaj nastepny weekend bedzie z Tosckakaka, a co? tylko ja mam miec "boczki tluste"? Odpowiedz Link
kendo Re:okra 01.04.12, 09:51 wiele razy widzialam ja na ryneczku, zastanawialam sie co sie z tym robi/jak smakuje, nawet spytalam kiedys "kolorowej kobiety" ktora to kupowala co robi z tego, odpowiedziala,ze je....wiecej nie umiala bo i chyba nie zrozumiala mego pytania.... magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,121951,11452011,Okra___nie_taka_okropna.html czy Wy smakowalyscie to?? i w jakiej formie najlepiej smakuje?? Odpowiedz Link
kendo Re:okra 01.04.12, 09:59 kendo napisała: > > > wiele razy widzialam ja na ryneczku, > zastanawialam sie co sie z tym robi/jak smakuje, > nawet spytalam kiedys "kolorowej kobiety" ktora to kupowala co robi z tego, > odpowiedziala,ze je....wiecej nie umiala bo i chyba nie zrozumiala mego pytania > .... > magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,121951,11452011,Okra___nie_taka_okropna.html > czy Wy smakowalyscie to?? > i w jakiej formie najlepiej smakuje?? www.hittarecept.se/s/okra.html moglabym cus przetlumaczyc, jak paluszkiem wskazecie ktora recepte. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:okra 01.04.12, 10:25 KENDO A to ciekawe, trzeba sie dobrze temu przyjzec, Odpowiedz Link
jaga_22 Re:okra 01.04.12, 22:21 Nie jadłam okry pychotka.pl/przepisy-kulinarne/warzywa/okra-%11-ketmia-jadalna.html Odpowiedz Link
kendo Re:okra 02.04.12, 09:40 *Jagus, no cudnie....nawet jest po polsku recepta, pozniej poszukam cus pod wzgledem witaminowo-mineralnym i chyba watro wprowadzic do jadlospisu ze wzgledu chociazby,ze ten wydzielany sluz mone stanowic ochronna powloke na sluzowke w jelitach,cojest znaczace jako ochrona kiedy duoz prochow sie zazywa. jak nie zapomne popatrze dzis za tymi nasionkami. Odpowiedz Link
kendo Re:wlasne lody 02.04.12, 10:32 lato sie zbliza, warto juz zaczac test robic,ktore lody beda smaczniejsze w domowy sposob zrobione 250 g bialej czekolady 2 lyzko cukru 1/2 szklankismietany slodkiej 1 1/2 szklanki grecki yogutr albo turecki 1/" szklanki pistacjowych orzeszkow do posypania,ale moga byc inne tez,"podpiekane" w piecu 1 l swieze truskawki lub inne owoce, 1. stopic czekolade w wodnej kapieli 2.oddzielic zoltka od bialka 3.ubic zoltka z cukrem do "bialosci"i puszystosci, 4.ubic smietane na puszystoi wmieszac yogurt, 5.ubic bialka na sztywno, 6.zmieszac ubite zoltka z rostopiona czekolada/wmieszac yogutr wymieszany ze smietana/dodac ubite bialka 7. napelnic masa dowolne naczynie , zamrozic 3/albo 4 godz,do czasu jak mas w polowie bedzie zamrazala sie 8. mozna juz serwowac w pucharki i dekorowac truskawkami lub innymi owocami, posypac uprazonymi orzechami, Odpowiedz Link
kendo Re:torty chlebowe 06.04.12, 18:35 w zaprojektowaniu Lusi, ja tylko pomagalam ten pierwszy z tunczykiem pychota , , te 3 st to z krewetkami/serkiem topionym i innymi smakowitosciami ciasto marchewkowe przepyszne, Odpowiedz Link
kendo Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:07 "oczyszczam" zamrazalke z zapasow zeszlorocznych na probe zamrozilam obgotowana z lekka brukiew, polacze z marchewka/kaetowlami razem gotujac pozniej mus z tego zrobie i pod mielony kotlek-szwed kielbase by poserwowal do tego... kapucha kiszona z olejem/cebulka pod bok bedzie.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:34 Oj ja tez to robilam i zapomnialam, ale musze dokupic ziemniakow, a to jak maluszka odprowadze to po drodze i jutro sobie przygotuje, bo maluszek tez az do poniedzialku przychodzi na nocki. -Lusia- Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:58 Tak juz wlaczylam piec i za chwile bede wkladala do pieczenia i jak gotowe, to odprowadzam malego do mlodej i chyba odwiedze kota albo moze pozniej, nie moge sie zdecydowac, czy pozniej bede miala taka sama ochote, ale tak mysle, ze tam jest zacisze, to moze bym i troche slonca zlapala na policzki, zobacze po drodze do domu, jak zrobie??? -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re:buleczki gotowe 05.05.12, 12:01 po odwiedzinach kocich beda perfekt smakowac, radze teraz odwiedziny, pozniej masz luzzz bluzzzzzzzzzzzz.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re:buleczki gotowe 05.05.12, 18:27 Fajnie,że przy okazji mi się przypomniało , idę nakarmić sąsiadce kota,bo wyjechali. Odpowiedz Link
kendo Re:buleczki gotowe 05.05.12, 18:57 no i zwierzaczki nakarmione/odwiedzone/odprowadzone.... obiad mi bardzo smakowal, na kolacje nalesniki sobie poserwowalam z wlasnym jablkowym musem, *Lusia jak bulki smakuja??????????? tez sobie tak zrobilam, i jutro pieke to samo....na cale szczescie wszystko tym razem mialam w domu... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:buleczki gotowe 05.05.12, 19:29 To fajnie Kendo, zobacze jak mi sie bedzie chcialo to bym wpadla na chwile jak odprowadzilam malego,, bo kota ostatni raz dzisiaj odwiedzilam. To moze porownamy smaki wezme swoich do sprobowania. -Lusia- Odpowiedz Link
irene.jg Re:buleczki gotowe 10.05.12, 14:51 Oj, chętnie bym sobie zjadła bułeczki własnoręcznie zrobione, ale to chyba po niedzieli. A dzisiaj zjadłabym zupę krem z porów z parmezanem i ziarnami, którą jadłam u swego dziecia, pychotka po prostu.... niestety obejdę się smakiem i odgrzeję zaraz pomidorową z makaronem Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:buleczki gotowe 10.05.12, 17:22 I tez dobra IRENE - ja dawno nie gotowalam pomidorowki, i chyba mnie zainspirowalas, lubiec dac duzo bazyli ten smak mi odpowiada i minimum smietay albo wcale. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re:pomidorowa i buleczki i golabkii rybie kotlety 11.05.12, 09:38 ooooooooooo,tez dawno nie jadlam lubie z ryzem i chyba niedlugo zrobie, na dzis golabki zaplanowane z mlodej kapusty........ a kotlety z ryby tez za "mna chodza"-Jagus zainspirowalas mnie Odpowiedz Link
kendo Re: golabki 11.05.12, 17:41 super szybko sie "uprazyly" i samkowaly wysmienicie z sosem pomidorowo-koperkowym Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: golabki 11.05.12, 17:53 KENDO cos Ty, to juz masz gotowe golabki, a ja dopiero z ryzem przyszlam do domu. Kupilam lody w strucie ,,i sam lod dobry, tylko strut segowayt-ciagnie sie nie mozna ugrysc- nie jest kruchy. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: golabki 11.05.12, 18:24 uuuu..wlasnie ,lubie chrupiace wafle do loda... uwazaj na kapuste obgotowujac, bo sie szybko ciapcia robi.... mam jeszcze na 4 obiady a z panieciem pojedlismy do syta.... Odpowiedz Link
kendo Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:18 *Lusia a zrazy wolowe?? juz wieki nie jadlam a zpach za mna chodzi wraz ze smakiem Odpowiedz Link
lusia_janusia Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:29 KENDO To nic prostrzego, kije do reki i do KONSUMU, to moze cos wybierzesz pod smak i sprawa zalatwiona i na jutro masz upragniony obiad. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:59 dzis juz losos sie rozmrazna bedzie na szpinakowym "przescieradle".... Bobby tez dostanie, ale smazonego,bardzo lubi.... Odpowiedz Link
kendo Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 20:50 *2 dl maki dinkiel *1 dl szklanki sesam *1 dl szklanki krosade ziarna lnu *1 dl szklanki ziarna slonecznika *1 dl szklanki ziarna dyni *1 tsk soli "platkowej"(tu takowa jest jakby sprasowane platki) wszystkie skladniki suche wymieszac, dodac *1/2 dl oleju rzepakowego *2 dl gotujacej wody wymieszac szybko i rozlozyc na wysmarowana blache cienka warstwe,do pomocy uzyc szerokiej szpatuly,takiej do obsmarowywania tortow *piec 175 stoni ,40-50 min po wyjeciu od razu pokroic jakie ksztalty sie chce.... odstawic do wystygniecia i pozniej sie delektowac, mi smakowalo, *Lusia wczoraj wlasnie poczestowano (ta babka na elektrycznym wozku)mnie tym chlebkiem/kexem czy jak to nazwac bo byl cieniusienki i smaczny mozna nawet chyba swoja wlasna wersje stworzyc dodajac np.prazone krosane orzechy........ Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 21:17 A sprawdzals przepisy co Ci dalam z Senior Skoli, cos podobnego robilismy..???:: ale to chyba byly flingi i tez prazone w piecu w bry- twannie z olejem polanym ?... trzeba sprawdzic. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 21:45 *LUsia to co mnie poczestowano, to byl cienki platek,cienszy od knäcki, i mi smakowalo, sprawdzi,ale ten Twoj sie kulalo bocheneczek a net rozsmarowuje na cala blache cienka warstwe. Odpowiedz Link
tetika Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 24.05.12, 13:17 u mnie dzis szczawiowa na obiad pachnie bosko juz sie nie moge doczekac przyjscia syna z pracy ( ziemniaki osobno gotuje ) Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 24.05.12, 15:35 Hej!!! TETIKO Tez bym zjadla, ale z jajkiem na twardo, dogodze sobie jak przyjade do Polski. Tymczasem smacznego zycze................ -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re:a obiadowo 24.05.12, 17:59 dzis u "staruszkow" byla szpinakowa z jajkiem ale wybralam rybe z warzywami/pure/ i roznymi salatami do wyboru smakowalo i desre wchodzil w cene jagodowa tarta..mniam.... chyba zmienie jadlodajnie bo strauszkow dobrze karmia. uwielbiam szczawiowa... oddzielnie kartofle ... w domu zawsze utluklam z cebulka i skwarkami... Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa ksiazka kucharska tom IV 24.05.12, 19:05 korzystając z otwartych drzwi do kuchni niesmiało do niej zaglądam i zostawiam na stole kartkę z prośbą o przepis jak przygotowac mrożone ośmiorniczki? chodzi mi bardziej o potrawę/przekąskę bardziej na ciepło niz w formie dodatku do sałatki. miałabym ochotę na spróbowanie, ale boję się zaufać przepisom z internetu. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa ksiazka kucharska tom IV 24.05.12, 19:25 *Sloneczko, no niewiem jaka to moze byc recepta, nie robilam ich w domu nigdy, ale smakowalam w greckiej restauracji we Wroclawiu, mi smakowalo a nima w sklepie w puszce coby posmakowac najpierw czy bedzie smakowac? na szczescie mam na nie uczulenie jak na razie-co bylo wielkim zaskoczeniem dla mnie.... wrzuce na google moze jaks recepty ma ? ciesze sie ze wracasz do nas Odpowiedz Link
kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 19:54 taka stronke znalazlam, kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.se/2011/05/carpaccio-di-polipo-czyli-carpaccio-z.html www.limito.pl/doc_154.html?subMnSel=166 zreszta masz cala strone, pod kazdym zdjeciem kryje sie blog kucharski, mozesz wybrac osmiorniczki prawdziwe, bo z kielbaski tez sa pokazane. Odpowiedz Link
kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 19:55 kendo napisała: > taka stronke znalazlam, > kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.se/2011/05/carpaccio-di-polipo-czyli-carpaccio-z.html > www.limito.pl/doc_154.html?subMnSel=166 > zreszta masz cala strone, > pod kazdym zdjeciem kryje sie blog kucharski, > mozesz wybrac osmiorniczki prawdziwe, > bo z kielbaski tez sa pokazane. www.google.se/search?q=osmiorniczki&hl=sv&prmd=imvnse&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=p3S-T6KLCJHVsgb819nqDQ&sqi=2&ved=0CE0QsAQ&biw=1067&bih=605 zapomnialam wkleic stronki Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 21:29 Corka zaprosila mnie pewnego razu na obiad, byl smaczny, zjadlam z apetytem lekko cos chrupiacego, lekko smakowalo rybka, gdy mnie odwozila do domu spytala z ciekawoscia czy obiad mi smakowal?? oczywiscie szczerze pochawalilam; smak wykonanie i podanie, ale jak sie dowiedzialam ze jadlam wlasnie osmiorniczki to gul stanal mi w gardle i od tej pory, jak danie rybne to pytam co za gatunek,? Jakos jestesmy chyba wszyscy uprzedzeni do pewnych potraw, ktorych nie jadlysmy w dziecinstwie, po prostu trzeba rosnac ze smakami potraw i je kutywowaC, a nowosci nie zawsze musza smakowac jednakowo dla wszystkich. Smacznego -Lusia- Odpowiedz Link
slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 25.05.12, 07:20 Witam Lusiu, oczywiście masz rację. I myslę, ze zachwycac się nimi nie będę, z ciekawości chcę spróbować,ale nie powiedziane,że spróbuje je dwa razy pierwszy i ostatni. Ślimaki mi nie smakuja, krewetki frytowane owszem, smażone mniej, a smaku krewetek jedzonych w Kristianstad nie zapomnę długo. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 25.05.12, 14:28 Witam SLO-ONKO A to my sie chyba znamy z realu cos mi Kendo opowiadala, ze to Ty jestes, co Ci podawalam przesylke w Polsce pewnego razu??? Milo Cie przywitac. Slimakow to ja tez mam dlugie zeby do nich, a krewetki tzn, Ci smakowaly??? My teraz mamy nowa Turecka restauracje z Kendo , ktora czasami odwiedzamy, i ja stwierdzam, ze jest duzo smaczniejsza i zdrowsza o Chinskiej, Pozdrawiam.....- -Lusia- Odpowiedz Link
slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 12:48 Lusiu, teraz mi przypomnialas "to" spotkanie,a ja bardziej zapamietalams potkanie w Twoim mieszkanku przy okazji zwiedzania Kristianstad. Krewetki frytowane w otulince zapamietalam ,bo byly wyborne w smaku. U nas niestety takich nie spotkalam.przewazaja w salatce,a to nie to samo. U nas restauracji azjatyckich prócz chińskich barów jak na lekarstwo. Jest jedna grecka i dwie chińskie rest.,które spadły na psy,a szkoda. Miłego dnia Odpowiedz Link
kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 14:23 no prosze, jak to przy kuchennym stole sobie poprzypominaly dawne czasy, ciesze sie Sloo,ze zapamietalas krewetki w otulince-to frytowane inaczej.... tak, turecka jadlodajnia super jedzonko i tez bierze sie ile sie chce za jedna cene.... picie i kawe/herbata wchodzi w cene. Odpowiedz Link
slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 14:47 no własnie takiej samoobsługi bardzo brakuje u nas. była jedna taka restauracja,ale z normalnymi potrawami. tymi egzotycznymi zajadam się (i to bez opamietania) na zagranicznych wyjazdach i sama siebie wtedy podziwiam gdzie mi się to wszytsko mieści. w domu jest taka zasada,zjada się porcję obiadu, talerz do zlewu i basta,a tam...... dokładka za dokładką i na jednej się nie kończy. potem kopka owoców, desery etc. oczywiście, że to przesada w moim wykonaniu i tylko pogadać sobie mogę na ten temat,a brak opanowania pozostaje.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 15:44 SLO-ONKO my z Kendo juz nie mozemy tyle w siebie pakowac, zauwazylysmy to po kilku odwiezinach Trureckiej. Starosc nie radosc, czlowiek chyba zaczyna sie kurczyc od srodka. Tak ten okres jak byliscie w Szwecji to ja mialam smutne przejscia rodzinne i nie bardzo wiedzialam co sie dzieje naokolo mnie. Ale po 4 miesiacach , zaczelo wszystko wracac do normy. Jak to mowia;... czas jest najlepszym lekarstwem na wszystko, leczy rany.... pozdrawiam -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 16:19 hi.hi.. *Sloo no przeciez tez mnie "karmilas suto" bedec jeszcze z tydzien a waga by podskoczyla... zreszta wiadomo jest "ze na wyjezdzie zawsze apetyt lepszy" bo inna kuchnia/przyprawy.... to racja Lusia, juz czlek nieda rady"odjesc ceny obiadu-lunchu" no mala dokladka i koniec, gdyby nie donosol tego "pieczonego chlebka" to moze wiecej czlek by wcisna... a dzis tez pojedzona jestem, slubne marchewek nie chcialo ,pozarlam wiec.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 16:58 No to przed kazdym obzarstwem musisz sie mierzyc w pasie... zrobilas to????- jutro dubeld na kije bedziesz maszerowac. Ja musze znowu na basen, bo do Polskie nie moge wjechac z taka oponka.??? Odpowiedz Link
slo-onko o jedzonku 30.05.12, 07:47 Lusiu, nie takie oponki kobietki noszą . zawsze byłam b. b. szczupła,a jak mi się przytyło to od razu o 16 kg więcej ! też się już dorobiłam oponki tu i ówdzie i szczerze mówiąc nie narzekam,że mam gdzieś za dużo,a gdyby więcej było to też bym nie narzekała. ale nie ma tak dobrze, jeden chciałaby mniej drugi więcej,taka złośliwośc losu. ale chyba zboczyliśmy trochę z toru, dyskusja mało kulinarna, nie zgodna z wątkiem tematu. pamietam jak dawniej temu mitła Kendo szła w ruch Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: o jedzonku 30.05.12, 08:24 Hej!!! SLO-ONKO Kendo polknela backcyla -" robienia na drutach"- ma nowy wzor i go przerabie, chce udoskonalic, a to pochlania czas. I robi , robi, az ma dosc i pozniej na jakies pol roku przerwy. Ja to z doskoku jej dopinguje, ale przez chodzenie z pieskiem na spacery to robota do skomplikowanych wzorow nie idzie, bo trzeba sledzic schemat, a jak "maluszek" zacznie szczekac, to juz nie wytrzymuje, buty na nogi i do parku, albo tam gdzie on sobie wybierze runde. Nieraz stanie na srodku ulicy i sie zapiera bo ja w jedna strone a on chce wlasnie w te druga strone, ludzie przechodzacy sie usmiechaja, albo komentuja,-ale nie zlosliwie- pozdrawiam- -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: o jedzonku 30.05.12, 09:08 e dziewczynyyyyyyyyyyyyy, tak zle nie bedzie , kazda dyskusja przy kuchennym stole dozwolona, przeciez "oponki" od zarelka sie zrobily, pamietam Sloo Ciebie bardzo szczupla, podobnie jak Ty mnie taka pamietasz, teraz niemal jestesmy tej samej tuszy.. ech...nie lubie siebie takiej i juz.... ale wiekszosc ciszkow pasuje jeszcze,bo byly mozliwosci w pasie regulowc.. tak maluszek tez mnie cwiczyl na spacerach, zwlaszcza na krzyzowkach,kiedy trzeba bylo przejs przez pasy, zapieral sie,auta stoja czekaja, wiec maluszka pod pache i przechodze.. smacznegop.. Odpowiedz Link
kendo Re: o jedzonku 30.05.12, 18:57 dawno niejedzone racuchy smakowaly po spacerze zrebaczkwym wysmienicie teraz z obzarstwa spac sie zachcialo... sliczne male koniki , tylko ze starsznie chudziutkie Odpowiedz Link
kendo Re:czerwona fasola 02.06.12, 13:11 z miesem, dawno temu jadlam... dzis romrazam porcyjke.... Odpowiedz Link
kendo Re:biszkopty 18.06.12, 09:56 *Irene zapodala w watku dziendoberkowym Ja z dobrym skutkiem piekę ten biszkopt: 1,5 szkl. mąki, 4 jaja, 3/4 szkl. cukru (kto lubi bardziej słodko to pełna szklanka cukru), 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenie, trochę oliwy. lub ten: 4jaja, 1 szkl. cukru pudru, 1 szkl. mąki pół na pół z mąką ziemniaczaną, 1 łyżeczka wody, 1 lyżeczka octu, niepełna łyżeczka proszku do pieczenia. Ubić białka, dodać cukier, dalej ubijać dodając po żółtku. Na końcu dodać mąkę i delikatnie wymieszać. *Lusia zapodala w watku dziendoberkowym ALFREDKO Mi z tego przepisu zawsze sie uda; na tak zwanu rolade; 3 jaja 3/4 szklanki cukru 1 szklanka maki/w Polsce macie Tortowa chyba najlepsza/ 1 lyzeczka proszku do pieczenia,jak ciasto bedzie za geste,dodac ze 2 lyzki wody zimnej Piec 250,oC w zaleznosci od pieca, ja mam elektryczny.ale nie mniej niz 200,oC, pieczenie musi byc szybkie. gazowy moze 225,oC i moze dluzszy czas pieczenie o 2-3 min, probowa patyczkiem, jak suchy gotowe blacha 30z40 wylozona papierem do pieczenia *ubic jajka z cukrem na bialo *wymieszac delikatnie make z proszkiem do pieczenia *delikatnie wylac do formy wyscielonej papierem i wyrownac/ podczas pieczenia rosnie/ *piec na srodkowej polce 5-7 minut *ja wyjmuje z pieca i przykrywam Sciereczka *po 10-15 min odwracam blache z biszkopetem do gory dnem, tak ze papier jest na wierzchu a sciereczka pod spodem *delikatnie smaruje zimna woda po papierze i lekko-delikatnie odklejam papier od biszkopta- *przygotowana mase smaruje na zimnym biszkopcie, np.bita smietana z truskawkami *lekko zwijam w rulon *i gotowy rulon zawijam w ten papier co byl pieczony i w sciereczke i do lodowki *jak sie przegryzie pycha, palce lizac -Smacznego- -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re:dla ochlody wieczorem 30.06.12, 10:52 kulki wyciete z arbuza nasaczone likierem lub innym % ochlodza i uspia od razu.. Odpowiedz Link
tetika obiad na dzis 03.07.12, 13:40 az polecialam do sklepu dokupilam skladniki. juz mi slinka cieknie margarytka.blogspot.com/2012/06/kalafior-zapiekany-w-sosie-serowym.html Odpowiedz Link
kendo Re: obiad na dzis 03.07.12, 15:50 czyta sie smakowicie, kiedys robilam podobna zapiekanke, zapomnialam o niej, ide zaraz na ryneczek po kalafiora na jutrzejszy obiad dziek Teti za przypomnienie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: obiad na dzis 03.07.12, 19:20 Też mam kalafior,ostatnio jeden się kończy,drugi gotuję. Też spróbuję tak zapiec,trudno,zjem więcej kalorii. Odpowiedz Link
kendo Re: obiad na dzis 03.07.12, 21:38 zamiast kalafiora kupilam mloda kapustkem, kalafiora juz wykupili, jutro w lunch zakupie-moze zdaze.... Odpowiedz Link
kendo Re: obiad na jutro 15.08.12, 19:28 udalo sie miesko pieczone w piekarniku obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly..... jutro smakowanie, wartaloby dokupic znowu,dopuki cena niska i zamrozic choc z jeden kawalek by miec do chleba wedline Odpowiedz Link
jaga_22 Re: obiad na jutro 15.08.12, 20:05 udalo sie miesko pieczone w piekarniku > obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly. Kendo,ale czego ćwiartki? ziemniaków? Odpowiedz Link
kendo Re: obiad na jutro 15.08.12, 20:10 jaga_22 napisała: > udalo sie miesko pieczone w piekarniku > > obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly. > > Kendo,ale czego ćwiartki? ziemniaków? oj Jagus... no pewnie ze kartofli(alem sie rospedzila z pisaniem,ze nie sprawdzilam) najpierw je podsmazylam co nieco, podobnie i miesko, i pol godz.i gotowe..... bo to mieso od poledwicy twej innej czesci.... Odpowiedz Link
kendo Re: dzis bliny 16.08.12, 08:34 lusia_janusia 15.08.12, 12:07Odpowiedz Na 1/2 litra wody 5 dkg drozdzy 1/4 szklanki maki graham/ mozna zrobic bez niej rowniez/ ale sa tresciwsze. pszenna maka tyle ile wezmie woda (ma byc konsystencja troche gestej smietay kwasnej. Po wymieszaniu wszystkich skladnikow 1/2 lyzeczki soli Zostawiam pod przykryciem na conajmniej 5 godz,(moja mama zarabiala wieczorem pozniej tre ziemniaki mniej wiecej srednich 4-5 i ponownie 1/2 lyzeczki soli dodaje jajko wymieszam dokladnie i okolo 1/2 godz, powinny rosnac (jak cieplo w domu to szybko) albo wiecej minut Dostaniesz zawiesiste rzadkawe ciasto, tylko nie zarzadkie. Rozgrzewasz patelnie i samazysz po obydwu stronach a one troch sobie sosna na patelni. Jak zostanie to przykrywam miseczka i odgrzewan na drugi dzien. Mozna jesc z roznymi sosami, kwasnym mlekiem lub smietana, smakuja rowniez ze slodkimi dodatkami. gulaszem, albo jak placki po wegiersku. ...-smacznego...- -Lusia- pozwole sobie wkleic zdjecia z procesu rosniecia blinow , tyle sobie juz uroslo, kiedy zajzalam by z pojemnika nie ucieklo,proces opadania sam sie rospoczal,czyli zaczyn sie udal , po dokladnym zamieszaniu,ilosc zaczynu wrocilo do poprzedniej objetosci ,i niech sobie dalej sie wznosi i opada....pozniej utarte kartofle/jajko dodamy i z godzinke podrosnie i smazyc bedziemy.... Odpowiedz Link
kendo Re: dzis bliny 16.08.12, 13:04 juz musze smazyc,bo z pojemnika uciekna, tak rosna po dodaniu zmiksowanych kartofli z jajkiem rada, uzyc czegos wysokiego bo ucieknie podczas rosniecia.kisniecia Odpowiedz Link
kendo Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:08 nareszcie sie juz smaza, po przewruceniu na druga strone, ,nareszcie posmazone uuuffff .... s m a c z n e g o Odpowiedz Link
jaga_22 Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:18 Apetycznie wyglądają ,a ja już mam 1kg mąki razowej. Odpowiedz Link
kendo Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:23 dzieki Jagus, bedzie maka do buleczek i do blinow.... , dzis te upieklam z dodatkiem grachamowej maki Odpowiedz Link
kendo Re: bulki z dodatkiem grachama lub razowej maki 16.08.12, 15:56 *Jagus maki razowej czy grachamowej zawsze mniej daje niz pszennej, olej zamiats margaryny i pieke na 225stopnia 12-15 minut niewiem w czym wrrabiasz,ja wszystko do robota boscha wsypuje wlewam i kreci 6 min. w miedzyczasie sprawdzam czy nie za rzadkie,dosypie wiecej maki.... a i tak wiecznie dolewam/dosypuje,bo to kombinowana recpta.. uzywam 5dek drozdy, 1). ale najpierw robie z polowki drozdzy niby "zakwas" dosypuje maki/wody by bylo geste jak smietana,rosnie mi to i opada tak do lunchu, bo zawsze startuje z rana jak dzis... 2).do michy robota kuchennego boscha wsypuje jak dzis 4 szklanki pszennej maki, koncowke grachama chyba bylo ze szkanka-usupelnilam jakas grubo mielona, posililam luzeczke niecala ... w baniaczku z 1/2 wody rozpuscilam druga polowke drozdzy,dodajac trzy-4 lyzki namoczonego siemia lnianego i 4 lyzki oleju rzepakowego-wymieszalam dodalam do michy razem z tym "niby zakwasem" 3). maszyna 6 min pokrecila wyrabiajac, roslo pod sciereczka do podwojnej wysokosci pozniej pare razy maszyna pokrecila i formowalam bulki, kotre podrosly z 1/2 godz.i do pica na 12-15 min na 225 stopnia oczywiscie w srodkowej podzialce pieca. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: bulki z dodatkiem grachama lub razowej maki 16.08.12, 16:21 Aha,dzięki Kendo,może się skuszę, chlebka już nie piekę,bo mało jemy pieczywa. robisz z 1kg. maki,bo u mnie 5 szklanek to 1kg. W takim razie spróbuję z połowy tego. Też do chleba dodawałam mąki razowej pól szkl.,albo płatki razowe. Nie wiedziałam,że siemie trzeba namoczyć. Odpowiedz Link
kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 12:24 przepis od Emci porady Emci i Jagi Obierki z jabłek myję w ciepłej wodzie, wkladam do słoja (3l), tak na oko2/3, zalewam przegotowaną (ostudzoną) wodą z cukrem ( na 1 szklanke wody 1-2 łyżki cukru, zamieszam łyżką drewniana i przykrywam lnianą ściereczką i sobie stoi 2-3 tygodnie, potem zlewam złocisty płyn do butelek i trzymam w lodówce, mozna w chłodnej piwnicy. postwic w miejsce niesloneczne na czas "fermentacji", moze wystac do 4 miesciecy w lodowce Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:14 Mam jabłka ,może zrobić? co będę jadła tylko szarlotkę? Już piję codziennie sok z jednego buraka i sok z cytryny w szklance wody,łyżeczka miodu. Odpowiedz Link
dorka556 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:25 Jaga,może być i szarlotka i ocet. Najlepszy i najzdrowszy ocet wcale nie jest z jabłek, tylko ze skórek. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:37 Dorka w samą porę napisałaś,bo mąż obiera jabłuszka, podstawiłam miskę na obierki. Odpowiedz Link
kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:51 czyli w sama pore zapodalam /przypomnialam udanego smaku Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 14:48 Oczywiście Kendo,gdybyś nie podała obierki by trafiły do śmieci. teraz już gotuję wodę z cukrem,mam słoik 1.5l. Odpowiedz Link
kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 15:12 zaraz pojde pod swa jablonke, potrzasne i zobacze ile spadnie.... tez nastawie. Odpowiedz Link