fanka.kabat
28.04.03, 14:07
Największym problemem Kabat są dzikie wysypiska śmieci na każdym
kroku . Dlaczego nikt nie widzi tego problemu????
Wszystkie wolne tereny pod zabudowę ( a będą zabudowane dopiero za
kilka at ) zasypywane sa śmieciami, których nie sprzątają ani właściciele
działek (bo po co, kiedyś zabudują) ani gmina( to nie ich ) . Przykłady :
cały teren w kwartale: KEN/Wąwozowa, Wańkowicza/ Jeżewskiego z zwłaszcza
wokół dojść do metra, tyły Hita, teren zarośli wzdłuz planowanej ulicy
Kabackiej , cały teren dokoła góry paralotniarzy , przedpole lasu
Kabackiego , w sumie cały teren dookoła Tesco - największego
wrzoda na tyłku Kabat, którego klienci rozwlekają tony opakowań po
całym terenie, a Tesco poczuwa sie do sprzątania jedynie terenu parkingu.
Czasami wydaje mi sie , ze mieszkam na jednym wysypisku śmieci - z
wyłączeniem ogrodzonych betonowych enklaw poszczególnych osiedli.
Wzywam wszystkich mieszkańców Kabat , zeby każdy 1 raz w miesiącu
zebrał w ochronnych rękawicach po jednej dużej torbie plastikowej śmieci z
terenu "niczyjego" i wyniósł ją do przydomowego śmietnika . Nikt inny
tego za nas nie zroci, a smieci będzie tylko przybywało. Może będzie
wszystkim przyjemniej pójść na spacer przez pola do lasu albo wzdłuż KEN do
Alei Kasztanowej. Na razie to jeden wielki syf.