Dodaj do ulubionych

Księżyc w Wodniku

18.03.04, 01:58
To był dziwny dzień. Bardzo dziwny. Mym oczom ukazało się miasto, którym
zawładnął chaos komunikacyjny, w którym błąd pojedynczych ludzi paraliżował
całe miejskie społeczności.

Wstałem jak zwykle, zresztą nie do końca jak zwykle, bo się dziwnie czułem,
byłem taki…, właściwie trudno mi teraz powiedzieć jaki byłem. Jechałem do
miasta i mym oczom ukazał się korek, który niczym wąż wił się trzy pasmową
ulicą snując się potwornie wolno, przez co doskonale tonizował z leniwym,
dżdżystym popołudniem. Jego gardziel pożerała dwa rozbite samochody, które
stojąc na ulicy tamowały ciągnącą się w nieskończoność falę robotników,
którzy śpieszyli do swych fabryk, zakładów i sklepów.

Postanowiłem się wyłamać, wyrwać i uciec. Nie chciałem podążać do przodu wraz
z nimi, nie chciałem być jego plwociną wylewającą się na ofiary wypadku,
która niczym śluz przygotowywała się do tego, aby zacząć je trawić.

Udało się. Znalazłem boczną uliczkę, dzięki której mogłem uciec, wyrwać się i
wyłamać...

Odetchnąłem. Jadąc przez boczne ulice poczułem, że jadę tempem, które jest
dla mnie odpowiednie. Wjechałem na następną trzypasmową ulicę, która wydawała
się być pusta do czasu, gdy mym oczom ukazała się przerażenie wymalowane na
twarzy kobiety stojącej przed policjantem, której samochód leżał na dachu.
Los? Zły los? A może dobry? A może nie ma tego złego, co by na dobre nie
wyszło? Powinna się cieszyć czy smucić? Przyśpieszyłem...

Było już około południa, gdy wyszedłem na balkon mieszkania, które znajduje
się w centrum Warszawy. Mym oczom ukazał się tłum ludzi, którzy wysypywali
się z długiej cienkiej linii, utworzonej przez stojące tramwaje. Następny
wąż, następny paraliż – pomyślałem. Pół godziny później dowiedziałem się, że
pożarł jakiegoś bogu winnego człowieka...

-----------------------------------------------------------------

Poniższe teksty pochodzą z Polskiego Kalendarza Astrologicznego z 1937 roku
wydawanego w Bydgoszczy. Autorem tekstów jest Franciszek Prengel. Prognozy te
odnoszą się do dni, w których Księżyc miał przebywać w znaku Wodnika.
Przypominam, że dzisiaj księżyc był również w Wodniku.

13.01.37 - KRYTYCZNY dla rządów, władz, pokoju polityki, ruchu, techniki.
Katastrofy.
14.01.37 - Niebezpieczeństwo zaburzeń i katastrof trwa nadal.
10.02.37 - Rankiem wczesnym wypadki, nagłe dysharmonie, rozczarowania.
11.02.37 - Podniecenia, katastrofy.
09.03.37 - Niepomyślny dla miłości, finansów, ruchu.
05.04.37 - KRYTYCZNY dla nauki, prawa, religii, prasy, ruchu, handlu.
02.05.37 - W tych dniach katastrofy w ruchu i przyrodzie.
20.05.37 - Ujemny dla spraw podatkowych, przyjaźni, protekcji, ruchu i
techniki.
26.06.37 - W tych dniach doniosłe wydarzenia na arenie świata i katastrofy.
25.07.37 - Niepomyślny dla władz, prawa, prasy, ruchu, żeglugi. Katastrofy.
16.09.37 - KRYTYCZNY dla ruchu, polityki, mediumizmu. Wzrost zamętu i i
katastrof.
14.09.37 - W tych dniach wzrost katastrof w komunikacji.
10.11.37 - Wieczorem nagłe zawody i wypadki.
08.12.37 - Niepomyślny, zwłaszcza rankiem i wieczorem, dla techniki, ruchu,
rzemiosła, lekarzy, wojska, policji. Katastrofy

Nieustająco dziwiący się
Pantomas
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka