Dodaj do ulubionych

Wenus w XII

13.11.10, 22:28
Jak mozna interpretowac Wenus w 12domu w hor mezczyzny. Wenus jest w Pannie w koniunkcji z ASC(od 12domu).
U tej osoby b.wyraznie zaznaczony jest 12 dom, jest tam az 5 planet. Wenus jest tez w koniunkcji z Plutonem (2Panny) i Marsem( 28Lwa).
Jesli chodui o aspekty Wenus trygon do Saturna w koziorozcu i sekstyl do Neptuna.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Wenus w XII 14.11.10, 12:27
      Jak scisle jest polaczenie planet w stellum Wenus Plutona i Marsa?
      Czy tylko harmonijne aspekty odbiera to stellum? Bardzo tajemniczy jest ow Pan, nawet lekko demoniczny....
    • marychakrycha Re: Wenus w XII 14.11.10, 14:26
      dodaje linka ze zdjeciem, mozna sobie to lepiej obejzec.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2508123,2,1,steve.html
      • miluszka Re: Wenus w XII 15.11.10, 23:05
        • marychakrycha Re: Wenus w XII 15.11.10, 23:20
          no wlasnie nie wiem, niby go znam ale niewiele o nim wiem, niewiele o sobie opowiada. Mowi, ze w wiezieniu nie siedzial, ale czy wierzyc?
          Jak tego Marsa i WEnus interpretowac, w tej zbitce to chyba mars mocniejszy od wenus ale 12 dom oslabia. NIech mnie ktos oswieci.Czy moze powinnam patrzec na Slonce w 11 (jako,ze jest wladca12)? Pomozcie prosze
          • mmoni Re: Wenus w XII 15.11.10, 23:48
            No, jak Rak z Asc i Wenus w Pannie, to nic dziwnego, że się nie otwiera, twarda skorupa. Upij go i zrób mu masaż stóp (XII dom to stopy) smile to może się rozkrochmali.
        • acrux_79 Re: Wenus w XII 16.11.10, 00:17
          Mnie ten XII dom nie przekonuje w stronę "samotności". Podręcznikowo:
          1) włH Merkury ( -> dysp Słońce ) con Uran - dużo zawirowań życiowych, tajemnic
          2) Słońce ( -> dysp Księżyc ) trygon Jowisz, oraz Księżyc w Strzelcu - "człowiek światowy", seks + podrywanie panienek ( przepraszam za "grubiaństwo" )
          3) Księżyc w Strzelcu ( -> dysp Jowisz ) - może sobie jeździć po całym świecie, ale chyba będzie i tak wracał do domu ( jak związek stworzy ... ? )
          4) Jowisz ( -> dysp Mars ) trygon Księżyc - pewny siebie, wiara, albo jego bliskie otoczenie mu sprzyjało, albo sprzyja.
          5) Mars ( -> dysp Słońce ) - niestety, mam przykre doświadczenia z kilkoma osobami w tym położeniu, one ... miały problemy z rzetelnością moralną, uczciwością. To jest na pewno duże wyzwanie !

          Władcami horoskopu jest Merkury ( słaby ), który pilnie musi słuchać księżycowego Słońca ( też słabe ), pod przemożnym wpływem Jowisza ( najbardziej miarodajny z całej trójki - zarządza światłami, oraz kontroluje DESC, IC, ).
          Dominantą jest Księżyc w Strzelcu, który mówi o jakiejś odwadze przełamywania granic... bardziej w sobie. Skłonny jestem uznać, że chodzi o ... granice seksualne, albo emocjonalne ... ( Pluton w objęciu Marsa i Wenus ).

          Saturn daje słabszą szansę na tzw. "rozwój duchowy", bo jest excil, włada wierzchołkiem domu V ( twórczość ), a ten trygon do stellum w XI - XII może oznaczać że "chroni" swoje potajemne kontakty, zagrywki, związki.
          Pieniędzy to on może mieć dużo, za silny ten Jowisz, do spółki ze światłami może dać efektywne rezultaty.
          Bardzo mocno jadę "po bandzie" z tą interpretacją, przyznaję, jest odważna, dlatego z niecierpliwością będę oczekiwał na korekty, oraz wskazówki. Istnieje duża szansa, że to jest znakomity psycholog ( ten wyeksponowany Księżyc, te Słońce w Raku, ten Pluton ! ), ale ... jakoś ciężko mi w to uwierzyć, żeby zajmował się tym zawodowo. Większość ( niestety.... ) wykorzystuje dar psychologiczny do uciech życia, mniejszość idzie w kierunku powołania.

          Powołanie MC - władca Merkury w końcówce XI domu con Uran - wykorzystać intelekt do błyszczenia wśród innych. Trygon do Księżyca i różne inne "przejścia" wskazywałyby na przejęcie jakichś dóbr po rodzicach. Może to być coś po nich. Powiem szczerze, że znam kilku psychologów, oni mieli gorsze obsadzenia IC oraz świateł. I nie wydaje mi się, żeby poszedł w psychologię, naukę. To po prostu świetny psycholog - amator, krążący po świecie, niestabilny i "wiele obiecujący w związkach" ( Wenus w XII, Wenus sekstyl Neptun - władca DESC, Jowisz władca DESC trygon Słońce w Raku ).
          Teraz ma opozycję Neptuna do Marsa, co nie wróży dobrze i jest testem na jego uczciwość.

          Strasznie "pojechałem" z tą interpretacją, więc proszę o info zwrotne. I tak przy okazji - czy "walnął mu się" związek 3 - 4 lata temu ? Wiem, że on mógł się relokować i część horoskopu można między bierki wsadzić, ale ... może moja sprawdzalność w tej kwestii jest duża.

          Pozdrawiam !
          • marychakrycha Re: Wenus w XII 08.12.10, 14:55
            Ta Wenus to bardziej jak w pannie czy w skorpionie jest?
            • acrux_79 Re: Wenus w XII 08.12.10, 15:02
              Nie da się tego zmierzyć, ani policzyć, ale ponieważ to temat domu XII, DESC w Rybach, figura od Saturna i Neptuna, oraz koniunkcja z Plutonem, więc można by orzec, że ma sporo ekwiwalentów rybio - skorpionio - panniastych. Chyba, ze dwadasamsy, albo inne rzeczy, np gwiazdy stałe, coś podpowiadają więcej.
              • marychakrycha Re: Wenus w XII 08.12.10, 15:16
                Acrux dobry jestes! duzo sie zgadza z tej twojej interpretacji, wyslalam ci meila na priva. A to zawsze tak jest, ze jak maja tyle w 12 to takie klamczuchy sa?
              • marychakrycha Re: Wenus w XII 08.12.10, 15:20
                jeszcze sie chcialam zapytac czy czesto Mars w 12 to impotent, w tym horoskopie to chyba tak jest?
    • tamara401 Re: Wenus w XII 17.11.10, 10:33
      Chociaż w poście przedmiotem rozpoznania jest Wenus usytuowana w XII domu ,należałoby jak zawsze zresztą rozpoznać cały horoskop. Oprócz Wenus/władczyni II i IX domu/ w XII domu znajduje się i Mars/władca III domu i VIII domu/ oraz Merkury władca Asc oraz MC/oraz oczywiście Pluton.
      Obecność ,aż trzech planet osobistych w obszarze XII domu wyznacza właścicielowi horoskopu z pewnością poważne zadania życiowe, których sens określiłabym jako odkrycie siebie poprzez wyrzeczenie się siebie lub raczej może po okresie chaosu w kwestiach ;własnej wartości i przekonań ideowych czy religijnych Wenus/włd. II i IX dom/,swego dziedzictwa i autoprezentacji/nie tylko w sensie materialnym-Mars włd. VIII i III dom/oraz instynktownych zachowań/Merkury włd. I domu/.Położenie Merkurego na szczycie XII domu wskazuje dla mnie osobę która we wczesnych swych doświadczeniach życiowych doświadczyła braku akceptacji podczas procesu wyrażania siebie, koniunkcja z Uranem władcą VI domu może wskazywać na somatyczne podłoże tego odrzucenia lub jakąś nieakceptowaną dla otoczenia odmienność Wiodło to do nieświadomych reakcji obronnych –człowiek zagłuszał czy maskował swe cielesno-instynktowne reakcje takie jak np. głód, wściekłość, żądza ażeby nie ściągać na siebie uwagi. Z pewnością to uczyniło tego człowieka niezależnym/w przeciwieństwie do większości ludzi/ w pewnych określonych sytuacjach wolicjonalnie i bezpośrednio działać. To pozorne uwolnienie od przymusu bezpośredniego działania nie wypływa jednak ze świadomości lecz jest nieświadomym mechanizmem obronnym tłumienia swych reakcji/mogą być problemy z systemem immunologicznym- człowiek bez bariery przyjmuje do siebie wszystko bez reakcji obronnych/.Do tego Wenus władczyni II domu wskazuje na brak bezpieczeństwa, brak stabilizacji w strukturach rodzinnych co znów moim zdaniem mogło wiązać się z mniejszą żywotnością lub jakimś mankamentem cielesnym i w efekcie końcowym prowadziło do wyobcowania w strukturach rodzinnych i czyniło codzienną egzystencję niepewną i nie sprzyjało rozwijaniu zdrowego poczucia własnej wartości. To może prowadzić do zachowań, że się własną indywidualność skrywa ,co oczywiście może przysparzać popleczników i czynić człowieka popularnym ,gdyż może człowiek budzić w innych nadzieje których nie może lub nie chce spełnić/kwadrat Księżyca /. W ekstremalnym przypadku/powtarzam jeszcze raz w ekstremalnym przypadku/ może to wskazywać na oszusta i hochsztaplera. Pewnym natomiast jest że do swej prawdziwej wartości ten człowiek nie ma dostępu lub raczej uczy się dostępu w toku doświadczeń życiowych. Brak poczucia materii i własnego ciała względnie ignorowanie ich potrzeb może prowadzić do zachowań, że w miarę potrzeby „pożycza” się te rzeczy od innych w tym sensie że system wartości innych przyswaja się jako własny co może prowadzić do sytuacji że należy się do każdego i do nikogo..
      Proces samookreślenia siebie nieuchronnie oznacza też stawianie granic między sobą , a światem ,Saturn w IV domu w trygonie do Wenus mówi mi że budowanie granic między sobą a innymi jest zabezpieczeniem dla ego. Instynktowna chęć podboju świata/księżyc w Strzelcu/ kłóci się z próbą wyznaczenia swej osobistej wartości więc się stawia ludziom granice. Gdy się ta konstelacja uruchamia z pewnością są problemy w związkach. Uruchomienie Wenus tranzytem czy progresja wywoła pęd do drugiego człowieka ,ponieważ są problemy z określeniem własnej wartości i własnych potrzeb cielesnych w drugim człowieku powstaje pozorne przeświadczenie „..jesteśmy dla siebie stworzeni…” wynikające z faktu że osoba nie potrafi jasno zdefiniować swych potrzeb, a bliskość i intensywność emocjonalna /połączenie Wenus/Plutona/Marsa w XII domu/wywołuje w osobie lęk coś na kształt klaustrofobii psychicznej rodzaj pułapki ,więc nagle buduje się granice uruchamia swego Saturna. W tym sensie zgadzam się z moim przedmówcą, że człowiek ten może raz po raz wpadać w pułapkę licznych związków i z zewnątrz może sprawiać wrażenie don juana. W najgorszej jednak sytuacji znajduje się chyba jednak osoba ,która wpadła w wir jego dylematów osobowościowych. Oczywiście do pełnego rozpatrzenia pracy jego XII domu wiele by można było jeszcze napisać nie bez znaczenia pozostaje to że Wenus rządzi IX domem a Mars VIII i III ,w którym miejscu swego rozwoju ta osoba tkwi i czy w ogóle czegoś się nauczyła tego bez znajomości poziomu tej osoby nie wiemy. Pluton zaledwie wyszedł z orbu koniunkcji z Saturnem natalnym co mu przyniósł ten tranzyt możemy tylko podejrzewać że powolna głęboką transformację starych wzorców zachowań.
      • seiw83 Re: Wenus w XII 15.12.10, 18:50
        ah ta mistyczna wenus w 12 domu, jak sama nie masz tez tak sytuowanej wenus to nie jestesidealem, alemozeszbyc bliko, wenus w 12 domu to czysta milosc plynaca z serodka, dusza ktora jest silna i nie potrzebuje sie sprawdzac, angrupowanie planet w 12 domu sprawia ze mamy typowy przyklad zamkniecia zwiazanego z 12 domem, pluton w 12 dom wymaga sluz albo cierp, wenus potzrbuje bezintersownej milosci. jak jest zamnkiety w sobiei niepomagaludziom to cierpi i to cieprienie pewnie zamyka w sobie.Reszta planet sie odnosi w jakis sposob jaki to nie wiem
        • marychakrycha Re: Wenus w XII 15.12.10, 21:47
          Tak mu sie ostatnio przygladalam i chyba ta Wenus to juz na asc.jest. Taki ladniutki jest i za bardzo przejmuje sie swoim wygladem, musial sie troche wczesniej urodzic...Jakiej kobiety szuka ten gosc? Takie moje wewnetrzne przekonanie to,ten Pluton, ze on ma tu duzy wplyw, ale moze ktos ma jeszcze jakies inne skojarzenia?
          I jeszcze jedno skad sie mu biora te klamstwa? Czy to jakies kompleksy wynikajace z Marsa w 12? czy wystarczy miec napakowany 12 dom aby byc klamczuchem, przeciez Neptun ladnie usadowiony w tym horoskopie, moze Jupiter w kwadr.z Mercurym tak wplywa? Pozdrowienia dla wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka