potrek 16.05.04, 09:57 Lubie minerały i mam wrażenie że mogą wpływać na nasze życie. Chciał bym ponać waszą opinie? To ciekawy temat amuletów i talizmanów. Jestem ciekaw waszych doświadczeń. PA Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dori7 Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 11:11 Ja po lwiemu kocham topazy. Niestety, moje doswiadczenia z nimi ograniczaja sie do siedzenia z przyklejonym nosem do szyby w muzeum-skarbcu w palacu Topkapi, bo drogie toto tez po lwiemu. Ale sprawilabym sobei chetnie taki talizman Odpowiedz Link
mucha102 Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 11:50 I symbol dochodzi. Intuicyjnie parę lat temu kupiłam srebrne słoneczko z bursztynem. Noszę je non- stop niemal, i jakoś od tego czasu łatwiej mi lubić osoby niegdyś - z powodu braku szacunku do nich - ignorowane. Pozdrawiam, polecam! Odpowiedz Link
anahella Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 12:22 Gdyby przyjac ze w kosmosie istnieje doskonala harmonia to pewnie cos w tym jest. Ale ja nie uzywam talizmanow. Jakos nie umiem zaufac kawalkowi kamienia. Raczej w kamieniach doceniam ich urode. A lubiacym kamienie polecam gielde mineralow, co jakis czas odbywa sie na Politechnice w sobote i niedziele. Tam mozna same kamienie kupic taniej niz na miescie. Odpowiedz Link
mucha102 Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 13:36 anahella napisała: > Jakos nie umiem zaufac kawalkowi kamienia. > Raczej w kamieniach doceniam ich urode. Kiedyś mi się niefarciło, więc urządziłam "polowanie na czarownice" - padło na srebrne kolczyki, kupione (dziwnie) w tym czasie, co niefart sie znalazł. Spuściłam je z wodą w WC "płyńcie po morzach i oceanach" i przeszło, bo uwieżyłam, że teraz to MUSI przejść. wiara czyni cuda Odpowiedz Link
anahella Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 13:44 mucha102 napisała: > wiara czyni cuda Zgadzam sie, ale ja tej wiary w sobie po prostu nie mam Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 14:43 Wiara w kamienie = wiarze w astrologie. Głupec Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 14:33 Spuściłaś WC Pluton bez harmoni do Luny ale to rozumiem. Odpowiedz Link
mucha102 Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 14:55 potrek napisał: > Spuściłaś WC Pluton bez harmoni do Luny ale to rozumiem. Srebro to pluton? Myslałam, ze razem z bursztynem Lunie przynależą. ?. Wyjaśnisz? Pzd Odpowiedz Link
neptus Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 15:06 WC to Pluton. Nieharmonijnie potraktował srebrną Lunę. ) Ja myślę, że odpowiedni kamień powieszony na szyi może czasem rozwiązać wszystkie problemy - tylko musi być odpowiednio duży. Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 15:33 neptus napisała: > WC to Pluton. Nieharmonijnie potraktował srebrną Lunę. ) > Ja myślę, że odpowiedni kamień powieszony na szyi może czasem rozwiązać > wszystkie problemy - tylko musi być odpowiednio duży. Znów ci bede kadzić Neptunie. Ale odpowiedż dobra Odpowiedz Link
neptus Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 17.05.04, 03:15 Mamy dużo wspólnego w horoskopach ale m.in. wzajemnie Księżyc/Mars. Księżyc lubi Marsa ale Mars mu dokucza. Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 15:07 mucha102 napisała: > potrek napisał: > > > Spuściłaś WC Pluton bez harmoni do Luny ale to rozumiem. > > Srebro to pluton? Myslałam, ze razem z bursztynem Lunie przynależą. ?. > Wyjaśnisz? > Pzd >Srebro to Księzyc. A bursztyn to Hermes. Dwie przeciwstawne energie. Rak ? i Bliżnięta ? Postaraj się zrozumieć . trudne bo to Matrix z pieczęcią Kasandry. Pa Odpowiedz Link
astrei Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 18:01 Ja lubię srebro ale raczej nie wierzę w talizmany. A może powinnam...??? Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 19:23 Oto upodobałeś sobie prawdomówność we wnetrzu, i spraw ,bym skrytości swego ja poznał madrość. Racz mnie oczyścić z grzechu hizopem,abym był czysty; racz mnie obmyć, bym stał się bielszy nawet niż śnieg - Elohim Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 19:53 Z ziemi pochodzi pokarm; lecz pod spodem jest zryta jak przez ogień. Jej kamienie to miejsce Szafiru i zawiera on proch złoty. Ścieżka- nie poznał jej żaden ptak drapieżny ani jej nie ujrzało oko kani czarnej. Nie można z nią porównać złota i szkła ani nie można jej wymienić za naczynie z oczszczonego złota. Nie wspomni się o Koralu ani krysztale górskim, lecz więcej jest wart worek mądrości niż pereł. Nie dorównuje jej topaz z Kusz; nie można za nią zapłacić nawet złotem pomimo jego czystości. Lecz mądrość - skąd ona pochodi i gdzeż jest miejsce zrozumienia? Jest zakryta przed oczami każdego żyjącego i ukryta przed stworzeniami Elohim. Oto bojażń przed Jowiszem - to jest mądrośc. a odwrócenie się od zła jest zrozumieniem. Ariahel Odpowiedz Link
pani.jazz Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 21:16 To Ci dopiero szyfr . Kiedys bardziej sie interesowalam mineralami, a takze ich przyporzadkowaniem do znakow zodiaku. Nie wiem, czy to z tej wiedzy wyniklo czy nie, ale odkad nosze bizuterie, zawsze jest to srebro. Srebro to raczy metal, tak samo jak perla jest raczym mineralem. A dd jakiegos czasu marzy mi sie pierscionek z perelka, hmmm... taki nieduzy, elegancki, a perelka najlepiej nierzucajaca sie w oczy i w srebro oprawiona... ale dosc tego rozmarzania sie . Moze to srednio na temat, ale poniekad... w sumie Mucha cos podobnego opisywala. Mialam kiedys wisiorek, wlasciwie do dzis go mam, ale nie nosze, przywieziony przed moimi narodzinami jeszcze z czarnej Nigerii przez moich rodzicow. Jako dziesiecio- moze dwunastolatka znalazlam go i przez wiele lat nie rozstawalam sie z nim, traktujac jako talizman. Az tu nagle zaczely mi sie klopoty na glowe walic, coraz czesciej klotnie w domu, nieporozumienia z kolegami, slowem, łaskawy los sie ode mnie zdworcil. Idac za glosem intuicji powiedzialam sobie, ze wiecej wisiorka nie wloze. I cisza. Problemy ustaly. W jakis czas pozniej przypomnial mi sie stary talizman i wlozylam go na jeden dzien. W domu burza, glowe mi mama zmyla jak rzadko jej sie zdarza, caly dzien chodzila i sypala piorunami z oczu. Wisiorek zdjelam i odlozylam. Od tamtej pory za kazdym razem kiedy go zakladam dzieja sie same przykre rzeczy. Skad to? Co to? Czemu nagle tak sie stalo? Nie mnie sadzic. W kazdym razie do wisiorka podchodze z bogobojnym dystansem, lezy spokojnie w szufladzie, ale nie ruszam go i nie nosze wiecej. Myslalam, zeby go jakos energetycznie oczyscic, ale ciagle cos sprawia, ze sie z tym ociagam. Ha! Oto magia! Przepraszam za te epistole i pozdrawiam , pani.jazz Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 22:10 pani.jazz napisała: > To Ci dopiero szyfr . > > Kiedys bardziej sie interesowalam mineralami, a takze ich przyporzadkowaniem do > > znakow zodiaku. Nie wiem, czy to z tej wiedzy wyniklo czy nie, ale odkad nosze > bizuterie, zawsze jest to srebro. Srebro to raczy metal, tak samo jak perla > jest raczym mineralem. A dd jakiegos czasu marzy mi sie pierscionek z perelka, > hmmm... taki nieduzy, elegancki, a perelka najlepiej nierzucajaca sie w oczy i > w srebro oprawiona... ale dosc tego rozmarzania sie . > > Moze to srednio na temat, ale poniekad... w sumie Mucha cos podobnego opisywala > . > Mialam kiedys wisiorek, wlasciwie do dzis go mam, ale nie nosze, przywieziony > przed moimi narodzinami jeszcze z czarnej Nigerii przez moich rodzicow. Jako > dziesiecio- moze dwunastolatka znalazlam go i przez wiele lat nie rozstawalam > sie z nim, traktujac jako talizman. Az tu nagle zaczely mi sie klopoty na glowe > > walic, coraz czesciej klotnie w domu, nieporozumienia z kolegami, slowem, > łaskawy los sie ode mnie zdworcil. Idac za glosem intuicji powiedzialam sobie, > ze wiecej wisiorka nie wloze. > I cisza. Problemy ustaly. > W jakis czas pozniej przypomnial mi sie stary talizman i wlozylam go na jeden > dzien. W domu burza, glowe mi mama zmyla jak rzadko jej sie zdarza, caly dzien > chodzila i sypala piorunami z oczu. Wisiorek zdjelam i odlozylam. Od tamtej > pory za kazdym razem kiedy go zakladam dzieja sie same przykre rzeczy. Skad to? > > Co to? Czemu nagle tak sie stalo? Nie mnie sadzic. W kazdym razie do wisiorka > podchodze z bogobojnym dystansem, lezy spokojnie w szufladzie, ale nie ruszam > go i nie nosze wiecej. Myslalam, zeby go jakos energetycznie oczyscic, ale > ciagle cos sprawia, ze sie z tym ociagam. > Ha! Oto magia! > > Przepraszam za te epistole i pozdrawiam , > pani.jazz Tego amuletu nie noś . To samo miałem zakłdają Selenit. Najlepiej go zwróć Plutonowi (zakop w ziemi). Trzeba nośić minerały co są harmonijne w horoskopie. Tak same problemy. Radix znasz i nie noś kamieni które sa nie harmonijne z twym radix. Trzeba znależ te Harmonijne. ARIAHEL Odpowiedz Link
neptus Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 17.05.04, 03:22 Sorki, to of topic mialo być do Potrka ale wyzej. Odpowiedz Link
all2 Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 22:32 Nie lubię nosić biżuterii, przeszkadza mi. Ale jakieś dwa lata temu nagle zapragnęłam mieć pierścionek. Chodziło za mną i chodziło. Przejrzałam wszystkie pierścionki jakie miałam w domu - to nie było to. Pewnego dnia przy sprzątaniu garażu ni stąd ni zowąd znalazł się pierścionek - zupełnie nie wiadomo, skąd mógł się tam wziąć. Właściwie nie miał prawa tam być. Srebrny, poczerniały, z okrągłym oczkiem podzielonym na pół - jedna połowa trawiastozielona, druga w kolorze turkusowym, obie lekko przejrzyste, płaskie. Nie mam pojęcia, czy to kawałeczki jakiegoś kamienia, czy zwykła emalia. Nawet mnie to ciekawi. W każdym razie pierścionek pasował na mnie idealnie i od tamtej pory go noszę. Wyczyścił mi się sam na palcu i w ogóle nie czernieje, palec też od niego nie czernieje nawet gdy mam gorączkę. Mam wrażenie że ten pierścionek bardzo subtelnie porusza coś w moim życiu. Na razie jest mi z nim dobrze. Odpowiedz Link
pani.jazz Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 16.05.04, 22:55 Popatrz, to ciekawe, swoj pierscionek znalazlam w... skrzynce na narzedzia swojego ojca, zupelnym przypadkiem realizujac kiedys swoja pasje przegladania wszystkich niezrozumialych, a jednoczesnie fascynujacych mnie przedmiotow zwiazanych z wkrecaniem i wykrecaniem srubek, pilowaniem desek i zakladaniem kontaktow . Pierscionek ma dosc popularny wzor ze wszystkimi znakami zodiaku (sic!). Nosze go bez przerwy od wielu lat i czasami jest bardzo pomocny, zwlaszcza wtedy, gdy zapomne kolejnosci znakow . Jakis czas temu widzialam tez pierscionek z glifami planet i od tamtego momentu na niego choruje, a jakos nigdzie nie moge znalezc. Pozdrawiam, pani.jazz Odpowiedz Link
potrek otpowidz dla all2 16.05.04, 23:20 Zieleń to Venus a turkus To Jupitr . Zależy jaki turkus może być też Neptuna jak czarno fioletowy. Jak zileń to czakra 4, jak fiolet ta czakra 7.Sami wybieramy podświadomie. Ważne by kaminie były czyste. Z mojego doświadczenia po 16 godznach kamień robi się matowy . O oczyszczaniu piałem wcześniej.ARIAHEL Odpowiedz Link
all2 Re: otpowidz dla all2 16.05.04, 23:31 potrek napisał: > Zieleń to Venus a turkus To Jupitr . Ha! To mi wiele wyjaśnia. Zależy jaki turkus może być też Neptuna > jak czarno fioletowy. Jak zileń to czakra 4, jak fiolet ta czakra 7.Sami > wybieramy podświadomie. Ważne by kaminie były czyste. Z mojego doświadczenia po > > 16 godznach kamień robi się matowy . O oczyszczaniu piałem wcześniej.ARIAHEL Turkus to kolor a nie kamień. W ogóle nie wiem, czy to kamień czy emalia. Chyba pójdę do jubilera i zapytam. Oczko nie matowieje. Dzięki Potrek. Chyba już wiem, po co mi był (jest) ten pierścionek. Odpowiedz Link
potrek Re: otpowidz dla all2 16.05.04, 23:53 all2 napisała: > potrek napisał: > > > Zieleń to Venus a turkus To Jupitr . > > Ha! To mi wiele wyjaśnia. > > Zależy jaki turkus może być też Neptuna > > jak czarno fioletowy. Jak zileń to czakra 4, jak fiolet ta czakra 7.Sami > > wybieramy podświadomie. Ważne by kaminie były czyste. Z mojego doświadczen > ia > po > > > > 16 godznach kamień robi się matowy . O oczyszczaniu piałem wcześniej.ARIAH > EL > > Turkus to kolor a nie kamień. W ogóle nie wiem, czy to kamień czy emalia. Chyba > > pójdę do jubilera i zapytam. Oczko nie matowieje. > Dzięki Potrek. Chyba już wiem, po co mi był (jest) ten pierścionek. > > SAMI WYBIERAMY KOLORY CZAKR KTÓRE SA W DYZHRMONI. To daje nam podświadomośc. Ludy Azjatyckie pokazują w których miejscach je umieszczać. Krata tatota 0. Odpowiedz Link
neptus Re: otpowidz dla all2 17.05.04, 03:37 Lubię, kiedy jesteś konkretny. To jest ciekawe. Po 16 godzinach matowieje, jeśli nie pasuje do człowieka? A koral to do czego jest? Podoba mi się, chociaż nie toleruję żadnej biżuterii, ew. płaska broszka moze być. Odpowiedz Link
neptus Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 17.05.04, 03:25 Ja cenię takie przedmioty, które same do mnie przychodzą i pasują. Jest w nich jakaś magia. Odpowiedz Link
potrek Re: Kamienie szlachetne a astrologia ? 17.05.04, 06:58 On matowieje nie dla tego ze nie pasuje. Ale dlatego że czakra nie pracuje normalnie. Radix nieharmonijny pokazuje dyzharmonie czakr. JAk je ustawisz będdzie Katra Tarota 1. moja córka powiedziała ze mam natchnienie.Jak to przeczytała .PA = Piotr Alexander .To do Neptuna Odpowiedz Link