Dodaj do ulubionych

Wodniki-niejadki

09.04.07, 17:15
Dziewczyny czy zaoważyłyście? co spotkam wodnika to mówi, że nie lubi mięsa.Z
tego co widze to preferują sałatki i jakieś takie chemiczne rzeczy typu coca
cola.
Obserwuj wątek
      • i.wet Re: Wodniki-niejadki 10.04.07, 01:32
        Moja mama słoneczny Wodnik uwielbia jeść wszystko, a najbardziej konkrety wink a
        jest przy tym szczupła i kobieca, o! ale moja mama urodziła się w dniu, w
        którym urodziły się Urszula i Renata Dancewicz, taka mam mamę wink
        smile
    • dynamitee Re: Wodniki-niejadki 10.04.07, 17:27
      z mięsa to tylko filety z kurczaka, do innych mięs jestem niejadek, szynek,
      kiełbas nie jadam od lat. sałatki bardzo lubię i często robię. coca-coli i
      innych kolorowych- sztucznych nie piję. niezbędnik w mojej lodówce, coś, co mi
      się chyba nigdy nie znudzi to tunczyk, jem go z chlebem, w sałatkach, w
      potrawkach różnego rodzaju. co ciekawe, za innymi rybami już nie przepadam.
      • i.wet Re: Wodniki-niejadki 10.04.07, 19:14
        Dopiszę jeszcze smile skoro moja mama Wodnik słoneczny się nie łapie na tą
        zasadę, to powiem, że mój chłopak silny Byk jest tadkiem niejadkiem wink stary
        chłopa, a grymasi jak dziecko smile z nas dwojga to ja jem "męskie" potrawy wink
        hehe wink
        • joola17 Re: Wodniki-niejadki 10.04.07, 22:33
          mnie sie jedzenie kojarzy z Wenus, Ksiezycem i z zywiolami, a nie ze Sloncem.
          Wenus to w kierunku upodoban, gustu i rodzaju uprzyjemniania zycia. ziemska
          Wenus, albo Wenus, a zwlaszcza Ksiezyc na tle zywiolu ziemi to moze byc smakosz,
          prawdziwy koneser, na tle wody jakies kompulsywne traktowanie jedzenia,
          obzarstwo przy klopotach, przy ogniu konkretnie, pikantnie, a powietrzne wiecej
          gada o jedzeniu, za to jara fajki. to takie najogolniejsze skojarzenia, nie mam
          ambicji ani sensu nie widze w robieniu badan, tylko cos mi to Slonce nie gra.
          pewnie, ze sa jakies wyraziste znaki, typu Baran, co trudno sobie go wyobrazic
          bezmiesnego, ale raczej mu wszystko jedno, byle duzo i na cieplo; albo Byk,
          ktory pewnie wynalazl desery typu tiramisu, wyrafinowane salatki, klimaty typu
          krewetki i ostrygi, truskawki z szampanem itd elegancko, wykwintnie i drogo ze
          szczegolnym wskazaniem na "slodko"; Panny, ktore cokolwiek zjedza, zawsze wiedza
          ile ma kalorii, ale to niuanse. Wenus, Ksiezyc i dominujacy zywiol, tu bym
          szukala, ew. Urana - psuja albo Saturna co jest ascetycznywink
          • rencle Re: Wodniki-niejadki 10.04.07, 23:01
            No z tymi żywiołami to by pasowalo, ja mam w sobie dużo barana i uwielbiam
            mięcho najbardziej tatara,lubię tez galaretki ale to juz księżyc w kozie hehe
            ostatnio odkryłam głowiznę w galarecie pycha.Pozdrowienia
              • joola17 Re: Wodniki-niejadki 11.04.07, 14:30
                przypadkiem sie sklada, ze bedac slonecznym wodnikiem, urodzonym w lutym, plci
                zenskiej, rzeczywiscie byla niejadkiem, wrecz zasypialam z jedzeniem w buzi,
                zapominalam ze je mam, nie chcialo mi sie gryzc, polykac... karmili mnie na
                sile, nawet do lekarza zabrali z tym niejadztwem. lekarz orzekl, ze nie wolno,
                nic na sile, i tym sposobem nie uroslam we wczesnym niemowlectwo-dzieciectwie
                ani centymetra przez pol roku. tak wiec znowu zaczeli we mnie wmuszacwink
                [jedna z teorii glosi, ze takie dzieci sa potem podatne na nalogi typu oralnego.
                zapychaja usta i nie szukaja innych rozwiazan problemow, brak im tez
                samodzielnosci myslenia i umiejetnosci mowienia 'nie']
                • magda8867 Re: Wodniki-niejadki 11.04.07, 14:46
                  To może jednak to nie przypadek, że dzieci wodniki to niejadki? Moja siostra,
                  tez wodnik, jak była mała tez nie chciała podobno jeść. Teraz za to jest
                  smakoszką, lubi sobie dogadzać i tez grymasić. Ja za to lubiłam zawsze jeść i
                  nigdy nie było ze mną takich problemów (jestem bliźniakiem z wenus i księżycem
                  w byku). Moja córeczka - bardzo dobrze obsadzona byczyca (słońce, asc., księżyc
                  i wenus w byku) tez lubi jeśćsmile)
                  Za to inne moje obserwacje to: dzieci byki wolniej uczą się mówić, a dzieci z
                  silniej obsadzonym trygonem powietrza i wody szybciej.
                  • joola17 link 11.04.07, 14:57
                    z Ayurvedy, to najbardziej mi pasuje do jedzenia, powietrze to typ Vata, ziemia
                    Kapha, Pitta - ognisto - wodny. Teoretycznie powinnismy miec wywazone te
                    elementy, ale - co widac w horoskopach - czesto jeden zywiol dominuje,
                    niekoniecznie w prawidlowej manifestacji. W tym wyliczeniach widzialabym jakis
                    prapoczatek astrologii medycznej:
                    www.e-medica.pl/Ajurweda/droga.htm
                  • dynamitee Re: Wodniki-niejadki 11.04.07, 17:50
                    > To może jednak to nie przypadek, że dzieci wodniki to niejadki? Moja siostra,
                    > tez wodnik, jak była mała tez nie chciała podobno jeść. Teraz za to jest
                    > smakoszką, lubi sobie dogadzać i tez grymasić.

                    ze mną jest tak samo smile jestem wodniczką i jak opowiada mi mama- nie miała do
                    mnie siły, jeśli chodzi o jedzenie. niejadkiem byłam niesamowitym, w ogóle
                    lubiłam jakieś dziwne żarcie typu: chleb ze śmietaną i cukrem albo kakao z
                    podrobioną do niego bułką- to było moje śniadanie i kolacja w dziecinstwie.
                    teraz nadal grymaszę i znowu mam swoje ulubione żarcie- tunczyk w różnych
                    kombinacjach i zestawach, z mięsa, jak już pisałam wcześniej, tylko filety
                    drobiowe, zup nie jadam. b. lubię słodycze i jestem wybredna, jeśli chodzi o
                    smak potraw, samo przygotowanie, ich wygląd, zapach- ale to może być sprawka
                    asc w byku smile
                    • i.wet Re: Wodniki-niejadki 11.04.07, 23:32
                      Nie generalizujmy wink moja mama płeć żeńska od dzieciństwa wink urodzona w
                      lutym, konkretnie 7 wink nigdy nie była tadkiem niejadkiem, a wręcz pzreciwnie
                      wspomina dzieciństwo z łezką w oku, gdy mówi o domowo robionej kiełbasie, która
                      kroiła sobie w dużej ilości z domowej spiżarni wink
                      Ja byłam tadkiem niejadkiem, może to Księżyc w Pannie? potem mi przeszło i
                      teraz uwielbiam jeść, ale jakieś głowizny i tatary to dla mnie jednak hardcore
                      niczym ozory i inne czerniny wink hehehe wink
                      Ale, jak już wspominałam mój chłopak Słońce Byk, Księżyc Lew, Wenus Baran nie
                      lubi jeść, znaczy się kocha ser żółty i nabiałowe produkty wink reszta mogłaby
                      nie istnieć, a już na pewno wszelkie czipsy, popcorny, kokakole itp. fast foody
                      nie istnieją dla niego, a planety raczej takie przychylne temu smile no
                      oczywiście zawsze mogę powiedzieć, że on smakosz i do tego wybredny wink ale to
                      tadek niejadek, nie oszukujmy się wink
                      smile
    • irethringeril Re: Wodniki-niejadki 12.04.07, 16:32
      Nie mogę się wypowiedzieć o wodnikach ani o innych znakach powietrznych, bo moja
      rodzina jest wybitnie ziemska - przeważają Byki, Koziorożce, ewentualnie z
      domieszką Skorpiona i Barana, tudzież Marsa w jakimś znaczącym miejscu.
      Mięso to główny składnik naszego menu- jeśli nie ma kiełbasy w lodówce to nie
      ma co jeść. Dżemu nie widziałam na naszym stole od lat(chyba że okazyjnie do
      naleśników, które w sumie lubię tylko ja i pies), albo do tortu.Sera za to ja
      nie lubię , a czasami je mama i brat.
      I tak pokrótce :
      Mama panna/skorpion- w dzieciństwie niczego nie lubiła i do tej pory jej
      zostało.Niesamowicie wybredna, lubi mięso i ewentualnie sałatki.
      Brat- Koziorożec/Koziorożec- mięso, mocno i ostro przyprawione, mącznych
      gniotów(pierogi, pyzy, knedle) w ogóle nie uznaje za jedzenie i do ust ich nie
      bierze.Poza tym mięso.
      Ja - Byk/Skorpion - jako dziecko w ogóle nie chciałam jeść, też jako niemowlę
      (prawdopodobnie nie chciało mi się ssać ani połykać jak w wyczytanym wyżej
      pościesmile. Lubię mięso, ale delikatnie przyprawione, nie lubię ostrych
      przypraw(mimo silnego Barana). Lubię delikatne kremy, sosy i sałatki
      owocowe(broń boże bez żadnej"zalewajki"). Tiramisu, galaretki,delikatne gęste
      kremy(ale nie zupy- nie cierpię miksowanych), bita śmietana- uwielbiam.
      Kiedy gotuję staram się wszystko dobrze doprawić, ale dorzucam zawsze trochę
      cukru "dla złamania smaku". Czasami nawet aż za dużo - mało komu posmakuje moja
      zupa pomidorowa, jest wręcz słodka, a już na pewno mało kwaśna.
      Ogólnie- dużo , aksamitnie i słodko-kwaśno.
      Dawni kursanci W.Jóźwiaka już pewnie wiedzą kim jestem, więc pozdrawiamsmile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka