Dodaj do ulubionych

Mars w 7 domu

15.10.12, 17:02
Witam! Chcę się dowiedzieć na jakiej zasadzie działa Mars w 7 domu, bo nie rozumiem tego mechanizmu. Dużo, dużo o tym szukałem w Internecie i informacje na ten temat są w moim odczuciu powierzchowne i na dodatek sprzeczne. Nie rozumiem, zasady działania tej marsowej energii. Mam parę konkretnych pytań na ten temat, ale także prosiłbym o taki ogólny opis właśnie jak działa ta energia, jak krąży itp. Zacznę od tego, że mój Mars jest w Byku, tak samo jak sam Descendent a Mars na DC, więc nie wiem czy mój DC jest bardziej Wenusowy czy Marsowy. Kogo przyciągam? Wszędzie piszą, że Mars w 7 obdarza agresywną żoną (jestem facetem). A ja chcę właśnie kobietę o "Byczych" cechach. Po prostu kobiecą, stabilną, kochającą, wspierającą i raczej skromną (w pozytywnym znaczeniu). Nie mam super licznego doświadczenia z dziewczynami, ale obie były raczej takie niby miłe, przyjazne ale to tylko tak z wierzchu, dużo się kłóciły. Albo może ja się kłóciłem, albo prowokowałem kłótnie ale o tym nie wiem? Jeżeli to nie ja to czy to Mars w 7 powoduje, że 'inni' się zmieniają pod moim wpływem, czy oni już tacy są od początku ? Na necie jest raz napisane, że to ja jestem agresywny w związku, dominujący, a raz że to partnerka taka jest. A czasem piszą, że oboje. Tego to już w ogóle nie rozumiem, to to jest mój Mars czy nie mój? Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że 7 dom działa w ten sposób, że to co w nim jest znika i przychodzi pod postacią innych ludzi i wtedy reaguje ze mną tak, że i ja i ci ludzie zachowują się jak pod wpływem Marsa. A jeżeli moja żona będzie miała Wenus w 7 to znaczy, że jej Wenusowe wartości przyjdą do niej pod postacią mnie, posiadacza Marsa w 7? Czy to w ogóle tak może działać, że przyciągam agresywnych ludzi ? Przecież to jest mój Mars.
Serdecznie pozdrawiam!
Moje kółko
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 19:12
      Wszędzie piszą, że Mars w 7 obdarza agresywną żoną (jestem facetem).

      Bzdury. To moze byc bardzo energiczna osoba po prostu, pelna werwy. Poza tym niekoniecznie 7 dom obrazuje twoich przyszlych partnerow. Pokazuje to rowniez pozycja Wenus u mezczyzny, albo wladca 7 domu.

      mój Mars jest w Byku
      Uparciuch i dominujacy typ

      Nie mam super li
      > cznego doświadczenia z dziewczynami, ale obie były raczej takie niby miłe, przy
      > jazne ale to tylko tak z wierzchu, dużo się kłóciły.


      Ano nie masz doswiadczenia. Kobiety w 21 wieku maja to do siebie ze maja wlasne zdanie i nie beda wokol Ciebie na paluszkach chodzic. Pomysl o kompromisach albo znajdz japonska gejsze jaka bedzie Cie traktowac jako pol-boga a co powiesz to bedzie swiete.

      jeżeli moja żona będzie miała Wenus w 7 to z
      > naczy, że jej Wenusowe wartości przyjdą do niej pod postacią mnie, posiadacza M
      > arsa w 7?


      Mam Wenus w 7 domu i nie jestem potulnym aniolkiem, absolutnie nie trafilam na faceta z Marsem w 7 domu - to nie jest zaleznosc.

      siadacza M
      > arsa w 7? Czy to w ogóle tak może działać, że przyciągam agresywnych ludzi ? Pr
      > zecież to jest mój Mars


      Najwazniejsza sprawa: Jakie aspekty robi ow Mars?.
      • jasmina.0 Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 20:54
        princesswhitewolf napisała:
        Pomysl o kompromisach a
        > lbo znajdz japonska gejsze jaka bedzie Cie traktowac jako pol-boga a co powies
        > z to bedzie swiete.
        --------------------------------------

        Ostatnio przeczytałam, że japońskie kobiety już nie chcą usługiwać mężczyznom. He, he.
        Bedzie cięzko z ta gejszą w związku z tym.

      • darkken Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 21:34
        princesswhitewolf napisała:
        > Najwazniejsza sprawa: Jakie aspekty robi ow Mars?.

        Dałem linka do mojego chartu smile
        • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 10:11
          teraz zauwazylam dopiero. Jowisz opozycja Wenus. Wenus kwadrat Ksiezyc. Mars opozycja Pluton. Wielgachne stellum w strukturalnym Koziorozcu. No latwy w zwiazkach to ty nie jestes... Szczescia w zwiazkach nie widze, ale moze sie dorobisz finansowo z tym stellum...
          • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 14:14
            princesswhitewolf napisała:

            > teraz zauwazylam dopiero. Jowisz opozycja Wenus. Wenus kwadrat Ksiezyc. Mars op
            > ozycja Pluton. Wielgachne stellum w strukturalnym Koziorozcu. No latwy w zwiaz
            > kach to ty nie jestes... Szczescia w zwiazkach nie widze, ale moze sie dorobisz
            > finansowo z tym stellum...
            Na astro.com przyjmują jakieś takie duże orby. Kwadrat Księżyc/Wenus to 9 stopni i separacyjny, Mars/Pluton opozycja 8 i separacyjny, więc nie wiem czy to aż tak oddziałuje.
            No właśnie, a tak offtopem - co z opozycją Wenus - Jowisz ? Jak dla mnie dziwny aspekt, gdzieś czytałem, że wszystkie połączenia aspektami tych 2 są w porządku. A gdzieś indziej, że zapowiada to szczęście w miłości, ale po uprzednim cierpieniu itp. Też nad tym aspektem się zastanawiam. Co sądzicie o tym ?
            • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 17:32
              Kwadrat Księżyc/Wenus to 9 stopn
              > i i separacyjny, Mars/Pluton opozycja 8 i separacyjny, więc nie wiem czy to aż
              > tak oddziałuje.


              Lee to ta metoda mialby kazdy tylko pare aspektow w swoim horoskopie. Separacyjny to tylko to mowi ze z wiekiem bedzie lzej oddzialywal. No ale narazie jestes mlody i dziala jak najbardziej.

              Jak dla mnie dziwny
              > aspekt, gdzieś czytałem, że wszystkie połączenia aspektami tych 2 są w porządk
              > u

              Traktowanie Jowisza jako wszelakiego benefika jest bledem. Jowisz wyolbrzmia miejsce gdzie sie znajduje,, a to boli jesli jest to w niezgodzie po osi z Wenus
              • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 20:02
                No nie wiem, generalnie gdzie kółek nie liczyłem to nie miałem kwadratu Wenus/Księżyc no ale to już kwestia interpretacyjna. Znaki są kwadratowe więc oddziaływanie na pewno jest. A co do tego Jowisza to tak, takie opinie też czytałem, że opozycja z Wenus wskazuje na ZBYT (słowo klucz) hojne traktowanie innych, zbyt luźne podejście do rożnych spraw itp, ale ja tego w ogóle nie widzę u siebie. Myślę, że to mocny Saturn i ta szeroka ale jednak koniunkcja z Wenus. Choć lubię np kupić sobie coś bardzo drogiego, ale robię rzadko i zawsze z chłodną głową (czy starczy mi kasy na inne cele itp)
              • darkken Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:37
                Hej, a tak przy okazji, czy może ktoś rozwiać inną moją wątpliwość ? Mianowicie zastanawiam się jak działa koniunkcja ? Koniunkcja znaczy, że 2 różne energie łączą się w jedną nierozerwalną całość tak ? Więc aspekt innej planety do jednej z tej koniunkcji automatycznie reaguje z tą drugą w koniunkcji tak ? Czyli czy mam np opozycję Jowisz/Saturn albo koniunkcję Saturna z Uranem lub Neptunem ? Albo trygon Marsa i Słońca. Bardzo proszę o odp smile
                • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:56
                  darkken napisał:

                  Czyli cz
                  > y mam np opozycję Jowisz/Saturn
                  nie, ale w ciągu życia opozycja powstanie, bo Jowisz jest w retrogradacji (sprawdź progresje)

                  albo koniunkcję Saturna z Uranem
                  nie

                  lub Neptunem ?
                  nie

                  > Albo trygon Marsa i Słońca. Bardzo proszę o odp smile
                  nie - Słońce zbliża się do trygonu z Marsem, ale wg mnie za duży orb. Aspekt uściślił się w progresjach, działał więc ok. 2 lat.
      • darkken Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 21:41
        princesswhitewolf napisała:

        > Mam Wenus w 7 domu i nie jestem potulnym aniolkiem, absolutnie nie trafilam na
        > faceta z Marsem w 7 domu - to nie jest zaleznosc.

        Niee, nie chodziło mi o to, że to jakaś zależność, tylko o to, jak działają te energie. Czy ja będąc w związku z kobietą mającą Wenus w 7 będę się zachowywał sam z siebie inaczej niż będąc z inną.

        • aarvedui Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 00:00
          darkken napisał:


          > Niee, nie chodziło mi o to, że to jakaś zależność, tylko o to, jak działają te
          > energie. Czy ja będąc w związku z kobietą mającą Wenus w 7 będę się zachowywał
          > sam z siebie inaczej niż będąc z inną.

          1. to jak się zachowujemy, kształtuje także własna wola i samopoznanie, więc:
          2. poznaj siebie i kieruj swoim charakterem

          3. synastria jest inna dla każdej pary osób. poszukiwania kogoś z jakimś konkretnym położeniem to myślenie bardziej magiczne i nie ma wiele wspólnego z profesjonalną astrologią.
          4.jeśli jednak uważasz, że partnerka z wenus w 7 w jakiś sposób sugestywnie wpłynie na Ciebie pozytywnie - cóż, good for you i powodzenia - dla niektórych nie ma to jak odrobina magicznej autosugestii.
          5.tyle, że osoby z wenus w 7 generalnie pragną totalnego, słodkiego spokoju w związkach i potencjalnych pasywno-agresywnych prowokatorów zazwyczaj wykopują ze swojego życia już na 2 randce ;>
          • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 06:31
            aarvedui napisał:

            > 1. to jak się zachowujemy, kształtuje także własna wola i samopoznanie, więc:
            > 2. poznaj siebie i kieruj swoim charakterem
            >
            > 3. synastria jest inna dla każdej pary osób. poszukiwania kogoś z jakimś konkre
            > tnym położeniem to myślenie bardziej magiczne i nie ma wiele wspólnego z profes
            > jonalną astrologią.
            > 4.jeśli jednak uważasz, że partnerka z wenus w 7 w jakiś sposób sugestywnie wpł
            > ynie na Ciebie pozytywnie - cóż, good for you i powodzenia - dla niektórych nie
            > ma to jak odrobina magicznej autosugestii.
            > 5.tyle, że osoby z wenus w 7 generalnie pragną totalnego, słodkiego spokoju w z
            > wiązkach i potencjalnych pasywno-agresywnych prowokatorów zazwyczaj wykopują ze
            > swojego życia już na 2 randce ;>

            Chodzi o to ze to byl przyklad z tą Wenus w 7, by ktoś wytłumaczył mi jak działają energie 7 domu.
            • aarvedui Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 12:57
              darkken napisał:


              >
              > Chodzi o to ze to byl przyklad z tą Wenus w 7, by ktoś wytłumaczył mi jak dział
              > ają energie 7 domu.

              ale KTOŚ już Ci to wytłumaczył. powyżej.
              jeśli masz problemy ze składaniem liter, cóż, może czas pomyśleć nad jakimś kursem ;>
              • marinasun Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 13:50
                Coś z tym Marsem w 7 musi być. Rzucili się tu na Ciebie, choć nie bardzo rozumiem dlaczego?wink
                • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 14:04
                  marinasun napisała:

                  > Coś z tym Marsem w 7 musi być. Rzucili się tu na Ciebie, choć nie bardzo rozumi
                  > em dlaczego?wink

                  No nie ? Haha, po prostu chcą mi wytłumaczyć to praktycznie big_grin
                  • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 18:31
                    Faktycznie możesz wziąć na warsztat tę sytuację forumową smile
                    Masz jak najlepsze intencje, nie widzę w twoim wątku ani cienia agresji czy trollowania (słaby Mars w Byku), a jednak twoje wątpliwości spotykają się z agresją i niechęcią innych użytkowników (Mars na osi w VII domu).
              • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 14:03
                aarvedui napisał:

                > ale KTOŚ już Ci to wytłumaczył. powyżej.
                > jeśli masz problemy ze składaniem liter, cóż, może czas pomyśleć nad jakimś ku
                > rsem ;>

                To chyba Ty masz problemy z czytaniem, bo napisałem o Wenus w pierwszej mojej wypowiedzi, gdy jeszcze nie było żadnej odpowiedzi, a następnie starałem się wytłumaczyć, że posłużyłem się tym tylko w ramach przykładu, a nie że szukam żony z tym położeniem, co ty mi sugerujesz i odradzasz. A te swoje uwagi to możesz zachować dla siebie. Wszedłem tutaj żeby się czegoś dowiedzieć, a nie czytać taką dziecinadę.
                • aarvedui Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 15:21
                  darkken napisał:

                  > To chyba Ty masz problemy z czytaniem, bo napisałem o Wenus w pierwszej mojej w
                  > ypowiedzi, gdy jeszcze nie było żadnej odpowiedzi, a następnie starałem się wyt
                  > łumaczyć, że posłużyłem się tym tylko w ramach przykładu, a nie że szukam żony
                  > z tym położeniem, co ty mi sugerujesz i odradzasz. A te swoje uwagi to możesz z
                  > achować dla siebie. Wszedłem tutaj żeby się czegoś dowiedzieć, a nie czytać tak
                  > ą dziecinadę.

                  quote, ja, o domu 7 :
                  czas: 15.10.12, 19:23

                  "wszystko o domu 7 jest prawdą. jest to i dom projekcji, i sił z którymi wchodzimy w interakcję z innymi i doświadczamy w interakcji z innymi. bazowo, są to zasoby, z których trudniej korzystać samodzielnie, potrzeba do tego "lustra" czyli jakiejkolwiek interakcji z innymi osobami 1 na 1.
                  partnerstwo to jedno, mogą być to też spółki, konsulting, kontakt z klientem, pacjentem, doradztwo, ba - nawet sprzedaż bezpośrednia.
                  instynktowną drogą aby uzyskać dostęp do tego zasobu - jest szukanie interakcji które będą w ten zasób obfitowały. "

                  więc czego w znaczeniu domu 7 nie pojąłeś ?
                  ponieważ nie odniosłeś się w ogóle do tego, napisanego znacznie wcześniej tekstu, można było uznać, że wszystko zrozumiałeś.
                  cóż, widać nie ;>
                  udawanie totalnego głupka to kiepska metoda zdobywania wiedzy...
                  • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 16:03
                    aarvedui napisał:

                    > więc czego w znaczeniu domu 7 nie pojąłeś ?
                    > ponieważ nie odniosłeś się w ogóle do tego, napisanego znacznie wcześniej tekst
                    > u, można było uznać, że wszystko zrozumiałeś.
                    > cóż, widać nie ;>
                    > udawanie totalnego głupka to kiepska metoda zdobywania wiedzy...

                    Nawet nie wiem ja ci odpowiedzieć. Przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisałem w poprzednim poście o tym przykładzie i czym były kolejne wypowiedzi. Czy były one kolejnymi pytaniami nieodnoszącymi się do tekstu, czy były to zdania mające na celu wyjaśnienie, że nie szukam kobiety z wenus w 7 tak jak ty zrozumiałaś/eś lecz, że był to przykład napisany na samym początku by ktoś się do tego odniósł i wytłumaczył jak działa nie tylko energia Marsowa w 7, bym lepiej pojął sam mechanizm ? Sądzę że udawanie głupka to znacznie gorsza metoda tłumaczenia niż zdobywania wiedzy. Chyba, że nie udajesz ?
                    • aarvedui Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 17:54
                      sio, trollu niemyty ;>
                    • nuvvo Re: aarvedui jak zwykle 17.10.12, 10:28
                      darkken nie przejmuj sie tym co pisze arrvedui.
                      On juz tak po prostu ma, zrz€dzeniem na forum uzupelnia sobie jakis braki smile
                      • darkken Re: aarvedui jak zwykle 17.10.12, 10:33
                        Spoko, luzik big_grin
                      • aarvedui Re: aarvedui jak zwykle 17.10.12, 12:21
                        nuvvo napisała:

                        > darkken nie przejmuj sie tym co pisze arrvedui.
                        > On juz tak po prostu ma, zrz€dzeniem na forum uzupelnia sobie jakis braki
                        > smile

                        ah, cóż za polot, cóż więc sobie rekompensujesz nuvvo, wtrącając się z wdziękiem w tę pasjonującą dyskusję ? ;>

                        wystarczy po prostu czytać co piszę i odnosić się do tego. jako tako. i wtedy można się nie zgadzać, można się szczypać - o ile obie strony są w nastroju i formie.

                        jeśli zrzędzeniem jest uszczypliwość wobec ludzi udających głupków, to cóż, może masz rację.

                        jeśli ktoś okazuje się głupkiem faktycznie, np z powodu wrodzonego kretynizmu - to oczywiście machnę ręką. nieładnie znęcać się nad słabszymi.
                        • nuvvo Re: aarvedui jak zwykle 17.10.12, 16:22
                          aarvedui napisał:

                          > wystarczy po prostu czytać co piszę i odnosić się do tego. jako tako. i wtedy m
                          > ożna się nie zgadzać, można się szczypać - o ile obie strony są w nastroju i fo
                          > rmie.

                          Przytoczyc moge twoje nieadekwatne komentarze w moich watkach sprzed kilku lat.

                          > jeśli zrzędzeniem jest uszczypliwość wobec ludzi udających głupków, to cóż, moż
                          > e masz rację.
                          >
                          > jeśli ktoś okazuje się głupkiem faktycznie, np z powodu wrodzonego kretynizmu -
                          > to oczywiście machnę ręką. nieładnie znęcać się nad słabszymi.

                          Rob sobie co tam chcesz.
                          Masz taki sposob pisania do ludzi tosienie dziw ze - i jak - czasem odpisuja.
                          Darkken akurat odpisal ci nalezycie, to masz!
          • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 10:06
            tyle, że osoby z wenus w 7 generalnie pragną totalnego, słodkiego spokoju w z
            > wiązkach i potencjalnych pasywno-agresywnych prowokatorów zazwyczaj wykopują ze
            > swojego życia już na 2 randce ;>


            Swieta prawda. Jako wlascicielka Wenus w 7 domu zwlaszcza w trygonie do Urana i koniunkcji z wybrednym Saturnem potwierdzam, ze wykopuje i to szybko
    • aarvedui Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 19:23
      w zasadzie, to większość odpowiedzi na swoje pytania podałeś w swojej wypowiedzi wink
      polecam się przeczytać dokładnie.

      wszystko o domu 7 jest prawdą. jest to i dom projekcji, i sił z którymi wchodzimy w interakcję z innymi i doświadczamy w interakcji z innymi. bazowo, są to zasoby, z których trudniej korzystać samodzielnie, potrzeba do tego "lustra" czyli jakiejkolwiek interakcji z innymi osobami 1 na 1.
      partnerstwo to jedno, mogą być to też spółki, konsulting, kontakt z klientem, pacjentem, doradztwo, ba - nawet sprzedaż bezpośrednia.
      instynktowną drogą aby uzyskać dostęp do tego zasobu - jest szukanie interakcji które będą w ten zasób obfitowały. jeśli rzeczone panie nie wyrażały samodzielnej woli do kłótni (typ Baranowo-Skorpioniasty, Marsowy), to na 99% prowokowałeś je do zachowań agresywnych.
      w sytuacji kiedy stawały się agresywne, uzyskiwałeś dostęp do swojej agresji i eskalowałeś konflikt.
      do Byka pasuje pasywna agresja i prowokowanie (np poprzez ciągłą "obstrukcję" spraw i uparte, dziecinne zachowanie).

      zamiast się wykłócać, po prostu skup się na uprawianiu sportu, albo "sportu". idź do wojska. albo zostań instruktorem sztuk walki. coś w tym guście.
      • darkken Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 21:47
        aarvedui napisał:

        > wszystko o domu 7 jest prawdą. jest to i dom projekcji, i sił z którymi wchodzi
        > my w interakcję z innymi i doświadczamy w interakcji z innymi. bazowo, są to za
        > soby, z których trudniej korzystać samodzielnie, potrzeba do tego "lustra" czyl
        > i jakiejkolwiek interakcji z innymi osobami 1 na 1.
        > partnerstwo to jedno, mogą być to też spółki, konsulting, kontakt z klientem, p
        > acjentem, doradztwo, ba - nawet sprzedaż bezpośrednia.
        > instynktowną drogą aby uzyskać dostęp do tego zasobu - jest szukanie interakcji
        > które będą w ten zasób obfitowały. jeśli rzeczone panie nie wyrażały samodziel
        > nej woli do kłótni (typ Baranowo-Skorpioniasty, Marsowy), to na 99% prowokowałe
        > ś je do zachowań agresywnych.
        > w sytuacji kiedy stawały się agresywne, uzyskiwałeś dostęp do swojej agresji i
        > eskalowałeś konflikt.
        > do Byka pasuje pasywna agresja i prowokowanie (np poprzez ciągłą "obstrukcję" s
        > praw i uparte, dziecinne zachowanie).
        >
        > zamiast się wykłócać, po prostu skup się na uprawianiu sportu, albo "sportu". i
        > dź do wojska. albo zostań instruktorem sztuk walki. coś w tym guście.

        Ok, czyli twierdzisz, że Mars w 7 nie ma związku z przyciąganiem do siebie agresywnych ludzi, tylko sam prowokuje, by móc wyrazić agresję tak ?
        PS. uprawiam dużo sportu smile

        I jeszcze jedno pytanie, jak to się ma do DC w Byku, oraz mojej Wenus?
        • jasmina.0 Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 22:53
          darkken napisał:

          >
          > Ok, czyli twierdzisz, że Mars w 7 nie ma związku z przyciąganiem do siebie agre
          > sywnych ludzi, tylko sam prowokuje, by móc wyrazić agresję tak ?
          > PS. uprawiam dużo sportu smile
          --------------------------------------------------
          To pojedynczy aspekt ale może cos w tym byc. Skojarzyła mi sie pewna para ktora znam z pracy. Oboje maja Marsa w 7 domu.Pomijam w tej chwili inne aspekty i planety ale oni sami w sobie nie są jakoś szczególnie agresywni ale wzbudzaja agresję u innych ludzi. U mnie tez chociaz z nim mam wiele fajnych aspektow porównawczych - chociażby Wenus/Słońce ,Słońce/Słońce, Jowisze ładnie nam też aspektują. A jednak dostaję wewnętrznej drżączki jak z nimi rozmawiam. I chyba nie jest to tylko wina naszej synastrii bo wzbudzaja agresję również u innych ludzi duzo od siebie młodszych i starszych.
        • aarvedui Re: Mars w 7 domu 15.10.12, 23:54
          darkken napisał:




          > Ok, czyli twierdzisz, że Mars w 7 nie ma związku z przyciąganiem do siebie agre
          > sywnych ludzi, tylko sam prowokuje, by móc wyrazić agresję tak ?

          łopatologicznie -
          1.jeśli nie ma kogo prowokować, to musi przyciągnąć, prawda?
          2.każdy ma w sobie agresję, jeśli się odpowiednio postępuje, to można podkoorwić nawet świętego

          > PS. uprawiam dużo sportu smile

          polecam czytać wszystkie wypowiedzi po 13 razy. tak dla sportu.
          gdyż jest tam jak wół napisane - że chodzi o aktywności z drugą osobą.
          jeśli uprawiasz sporty, gdzie dochodzi do wymiany agresji POMIĘDZY LUDŹMI (sporty walki, sporty zespołowe), to są to właściwe sporty.

          • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 06:47
            aarvedui napisał:

            > polecam czytać wszystkie wypowiedzi po 13 razy. tak dla sportu.
            > gdyż jest tam jak wół napisane - że chodzi o aktywności z drugą osobą.
            > jeśli uprawiasz sporty, gdzie dochodzi do wymiany agresji POMIĘDZY LUDŹMI (spor
            > ty walki, sporty zespołowe), to są to właściwe sporty

            Ja nie napisałem, że uprawiam sport sam. Trenuje Judo i koszykówkę. Ale dzięki za radę z tym czytaniem.
    • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 18:25
      Twój Desc. jest i marsowy i wenusowy jednocześnie.
      Twój problem ze zrozumieniem energii Marsa wydaje mi się uzasadniony. Mars jest silny (bo na osi), jednak słaby poprzez upadek w znaku Byka i wygnanie w VII domu. I ta niejednoznaczność, czy też połączenie sprzeczności, może powodować problemy interpretacyjne.


      > Bo jakoś mi się nie chc
      > e wierzyć, że 7 dom działa w ten sposób, że to co w nim jest znika i przychodzi
      > pod postacią innych ludzi i wtedy reaguje ze mną tak, że i ja i ci ludzie zach
      > owują się jak pod wpływem Marsa.

      Poczytaj o mechanizmie projekcji, może to jakoś rozjaśni ci tę kwestię. Aby doświadczyć swego Marsa, potrzebujesz drugiego człowieka. Mars jako naturalny władca I domu zwykle nie ogląda się na innych ludzi, dlatego w VII domu czuje się dość nieswojo (wygnanie). Mars ma harmonijne aspekty, więc na twoim miejscu nie spodziewałabym się większych problemów życiowych w związku z tą planetą (np. żona sekutnica). Z tą stabilnością u partnerki też może być różnie, bo władca desc. – Wenus jest w znaku Wodnika.

      Trudno w sumie mówić o przyciąganiu w odniesieniu do Marsa. Mars zdobywa, Wenus przyciąga. Mars w wenusjańskim domu będzie jednak stosował sobie właściwe metody. Skutki jednak mogą być niezbyt wenusjańskie (jak możesz zauważyć po tym wątku i po atakach, wg mnie kompletnie nieuzasadnionych).
      • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 19:56
        Dzięki bardzo za odpowiedź, bardzo konkretna, dużo mi rozjaśniła smile
      • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:22
        rabarbar.1 napisała:
        jednak słaby poprzez upadek w znaku Byka i wygnanie w VII d
        > omu.

        Zrobiłam błąd. Mars jest na wygnaniu w znaku Byka (w upadku jest w znaku Raka).
        Poniżej gdzieś napisałam, że Wenus jest w upadku w znaku Skorpiona, podczas gdy to także jest wygnanie (w upadku jest w znaku Panny).
    • tamara401 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 18:31
      jeżeli to nie ja to czy to Mars w 7 powoduje, że 'inni' się zmieniają pod moim wpływem, czy oni już tacy są od początku ?
      z tym układem na DSC z automatu przyciągać będziesz ludzi którzy maja ten sam dylemat co Ty /w kwestiach związków/ mianowicie problem Mars-Wenus.Zauważ,że władczynią DSC jest Wenus w Wodniku niby to w trygonie do Marsa w Byku ale moim zdaniem to jest między tymi planetami tak na prawdę ukryta kwadratura/taka bez napięcia/bo Wodnik i Byk to dwa rózne znaki w naturalnym zodiaku znajdujące sie w kwadracie.Problemu co było pierwsze jajo czy kura więc nie rozstrzygniesz.Zreszta sama os ASc/DSc jak i każda inna już niesie problem i jeżeli władcy tej osi sa w dysharmoni to podnoszą tylko problem i go powiększają.Dodatkowo Mars i Wenus to dwie przeciwstawne siły planetarne tym bardziej trzeba liczyć się z dysharmonia w związkach.ja nie chcę sie w tym miejscu odnosic do całości horoskopu sądze ,że masz świadomość iż związki to nie tylko kwestia osi ASC/DSC.Skupmy sie na Marsie- działa w obszarze VII domu jak sie tam czuje? jak słoń w sklepie z porcelaną ,co jest jego istota w tym położeniu chyba to że wykorzystuje materie siódmodomową aby realizować swoje cele,a zatem chce zmusić siódmodomowego oponenta do realizacji swoich celów,a z jaka spotyka sie reakcja - to chyba oczywiste że z oporem.Tu Mars jest w upartym Byku a więc upórem i zaniechaniem też można kogos doprowadzić do szaleństwa.Nie chcę abyś myslał że to jest źle,niezgoda nie bierze sie stąd że Mars jest w Byku a mianowicie stąd że Mars w Byku jest zorientowany realistycznie,musi czuć materie pod nogami a Wenus w Wodniku ceni zupełnie inne wartości.Nakładaja sie więc róznice wynikajace z samej natury tych planet na róznice wynikajace z róznych znaków.Ten dylemat dzielic będziesz ze swoja partnerką i niekoniecznie ona musi byc Bykiem czy miec Byka na ASc. równie dobrze może mieć kwadraturę Marsa i Wenus albo opozycje ,czy koniunkcje.Zatem jednym z dylematów Twej psychiki jest dylemat Mars-Wenus czyli chęć zrealizowania swego a chęc ustąpienia dla tzw. miłej zgody są w wiecznej dysharmonii jak popuścisz i ustapisz to masz poczucie porażki jak podążasz za swoim egoizmem to zaczyna panować niezgoda i wojna z Wenus.W sumie nie masz więc wyboru musisz zrównoważyć obie zasady gdyż nikt za Ciebie tego nie zrobi to Twój horoskop jak sam zauważyłeś.Na ogół interpretacja Marsa wVII domu jest niekorzystna,mówi sie o rozwodach z tzw. hukiem i trzaskiem i coś w tym pewno jest.Różnice w interpretacji wynikają z punktu widzenia.Zasadniczo chyba nie jest ważne kto jest prowodyrem kłótni czy Ty czy partnerka,prowokować można tez świetnie milczeniem a także tym co BYk lubi najbardziej zatrzymać dla siebie To/Słowo,rzecz,gest itp./ czego bardzo chce druga osoba jest to tzw.analny mechanizm obronny -celuje w tym Saturn i Byk w opini wielu ludzi ten rodzaj samoobrony jest bardzo raniący dla drugiego człowieka.Poza tym nie zapominajmy ,że .....w zemście celuje Wenus,zraniona jest bardzo mściwa co dowodzą horoskopy wielkich zbrodniarzy ludzkości,a także współczesnych psychopatów.Jeżeli nie potrafisz ocenić obiektywnie własnych zachowań to poproś zaufanego przyjaciela o pomoc.Lepiej w moim przekonaniu dokonać za wczasu obiektywnego rozpoznania własnych zachowań dotrzeć do żródła problemu,i rozpocząć pracę nad sobą lub własna tolerancją i dopracować sie wartościowego związku,aniżeli dyskwalifikować partnerki, szukając ciągle tej właściwej.No cóż od własnego horoskopu nie ma ucieczki.A jeżeli chodzi o przykłady jak działa taki Mars w VII domu to podam zupełnie obiektywne i dobrze poznane/własnych dzieci/ syn ma Marsa w Raku w VII domu stale narzeka na związki.... parę razy miałam okazje jadąc samochodem posłuchać jak rozmawia ze swoimi dziewczynami/Mars rządzi III domem/ na miejscu tej dziewczyny natychmiast odłozyłabym słuchawkę-oczywiście sam nie ma świadomości tego,czuje się ofiarą... córka ma Marsa w Baranie też w VII domu ma wielki talent do cedowania prac na kogoś innego,jest starsza więc trochę rozsądniejsza na zarzuty o wykorzystywanie i wysługiwanie się innymi odpowiada po prostu że ma talent organzatorski,tylko jakoś się tak dziwnie składa że za długo nie jest z żadnym facetem....
      • aarvedui Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 19:14
        tamara401 napisała:

        >jest to tzw.analny mechanizm obronny - celuje w tym Saturn i Byk

        przepraszam, tamaro, ale poplułem sobie tablet, klawiaturę i ogólnie całe stanowisko pracy...

        któż jest autorem tak wspaniałej koncepcji mechanizmu i jego nazwy ?
        • tamara401 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 20:11
          Masz chyba kosmate skojarzenia.Analny mechanizm odnosi sie do fazy w rozwoju dziecka,kiedy nagle podczas treningu czystości/opanowanie fizjologii/ dziecko poraz pierwszy odkrywa,że może nad czymś panować,że poprzez powstrzymanie się i kontrolę może coś zatrzymać,czegos nie dać.Jeżeli ten mechanizm kontroli utrwali się czy może raczej w toku wychowania skrzywi się mamy do czynienia z pewnego rodzaju fiksacją analną.Człowiek w sytuacjach lekowych powstrzymuje to co mógłby innemu człowiekowi dać.Dla twojej ciekawości powiem że istnieja jeszcze inne mechanizmy obronne o równie wdzięcznych nazwach jak obrona oralna,edypalna czy zjawisko dysocjacji jako mechanizm obronny.Polecam pozycje Liz Green Barriers and Boundaries ,w której autorka obszernie opisuje te mechanizmy.
          • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 22:56
            Nie znam książki Green, o której wspominasz.
            Natomiast w klasycznej psychoanalizie mechanizmy obronne to jedno, a fazy rozwoju libidinalnego to drugie. I tak jak wg Freuda wszyscy przechodzimy w dzieciństwie powyższe fazy (oralna, analna, itd.), tak nie u wszystkich powstają mechanizmy obronne mające początek w danej fazie. Jeśli taki mechanizm obronny powstaje, psychoanaliza nazywa go fiksacją analną, oralną, itd. Natomiast nie słyszałam o analnym mechanizmie obronnym.
            • tamara401 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 08:10
              Można by powiedzieć ,iż wszystkie skrzywienia psychiki tak naprawde służą jej obronie przed dezintegracja.Zgadzam sie z tym co piszesz fazy rozwoju to jedno a fiksacje to drugie.Analogia fiksacji do fazy rozwoju mówi o tym iż te rzeczy utrwalaja sie w psychice bardzo wcześnie i sa na ogół zupełnie nieświadome.Zapewne ma to podłoże w specyfice fizjologicznej danej osoby,ale to już też zupełnie inny temat.Moim zdaniem warto na horoskop spojrzec od tej strony zwłaszcza taki gdzie orby są bardzo ścisłe.Pewnie też przeszkodą jest brak w naszym społeczeństwie tolerancyjnego podejścia do kwesti zaburzeń psychicznych,gdyż na nie których sam termin psychologiczny działa jak przysłowiowa czerwona płachta na byka.Właściwie to nawet strach zahaczać o takie tematy by kogoś nie urazić lub nie wywołac konfliktu.
              • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:02
                Ja mam wątpliwości tylko do sformułowania "analny mechanizm obronny".
                Natomiast rola fiksacji mających początek w określonej fazie libidinalnej jest całkiem dobrze opisana w psychologii. Wiedza ta przedostaje się już do psychologii popularnej (poniżej link przykładowy), dzięki czemu rodzice zaczynają rozumieć, jak ważny jest harmonijny przebieg np. treningu czystości (faza analna). I zgadzam się, że fiksacje powstałe w fazie analnej związane są z zasadą Saturna w horoskopie.

                miastodzieci.pl/dla_rodzicow/154:/1998:dziecko-i-kupa
                I cytat:
                Wtedy wielką pomocą dla dzieci może być własna praca rodziców nad swoim problemem nadmiaru kontroli. Wielu rodziców żyjących w stresie i pośpiechu żyje w permanentnym napięciu zwieraczowym, kolokwialnie zwanym dupościskiem. To z łatwością rejestrowane jest przez dzieci i nieświadomie naśladowane.
                Świadectwem tego jest często używanie zdrobnień i eufemizmów w nazywaniu i opisywaniu czynności fizjologicznych (kupka, psipsi itp) lub/i ignorowanie ich przejawów (o tym się nie mówi).
                W psychoterapii uważa się, że problemy z wydalaniem na najgłębszym poziomie mogą świadczyć o zaburzonej wymianie z otoczeniem polegającej na przewadze tendencji do brania nad dawaniem, popularnie zwanego skąpstwem. Jeśli mamy taki kłopot z dziećmi, powinniśmy jako rodzice, przyjrzeć sie sobie także w tym aspekcie.

          • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:50
            Liz Greene

            To nie jest Ela Zielona ale "Zielonkawa"
          • aarvedui Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 12:14
            tamara401 napisała:

            > Masz chyba kosmate skojarzenia.Analny mechanizm odnosi sie do fazy

            podobnież jak rabarbar, kojarzę to jakoś inaczej choć być może błędnie (mea culpa, ale papierowym psychologiem jeszcze nie jestem ;> ).
            a nazwa po prostu jest niefortunna, chyba tylko śmiertelnie poważny i trzeźwy panel grabarzy nie dostrzegł by humorystycznej wieloznaczności.

            > .Człowiek w sytuacjach lekowych powstrzymuje to co mógłby innemu człowiekowi dać.

            naprawdę wdzięczne połączenie - dawanie innym i mechanizm analny. chylę czoła przed światłymi, polerowanymi łysinami austriackich psychologów, czy kto to tam wymyślił.

            > Dla twojej ciekawości powiem że istnieja jeszcze inne
            > mechanizmy obronne o równie wdzięcznych nazwach jak obrona oralna,edypalna czy
            > zjawisko dysocjacji jako mechanizm obronny.

            te są mi znane w teorii.

            >Polecam pozycje Liz Green Barriers a
            > nd Boundaries ,w której autorka obszernie opisuje te mechanizmy.

            no i stos książek do przeczytania urósł do 17. e-booków nie liczę....
            panie premierze...skąd wziąć czas ?
            • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 12:42
              aarvedui napisał:

              > panie premierze...skąd wziąć czas ?

              To też jest jakiś mechanizm obronny smile
      • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 19:31
        tamara401 napisała:

        > z tym układem na DSC z automatu przyciągać będziesz ludzi którzy maja ten sam d
        > ylemat co Ty /w kwestiach związków/ mianowicie problem Mars-Wenus.

        Wow, jedna z tych 2 dziewczyn które miałem miała kwadrat Wenus/Mars a druga jeszcze gorszego Marsa ode mnie bo w Wadze, w 4 domu w kwadracie do Urana i Neptuna. Zostawiłem ją bo jej płacze na przemian z histeriami nie dawały mi żyć. Ale konflikt Mars/Wenus miała (Mars w Wadze), więc to najwyraźniej prawda co piszesz Tamaro.
      • darkken Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 19:40
        tamara401 napisała:
        >co jest jego istota w tym położeniu chyba to że wykorzystuje materi
        > e siódmodomową aby realizować swoje cele,a zatem chce zmusić siódmodomowego opo
        > nenta do realizacji swoich celów

        Tu raczej się nie mogę zgodzić, wiem że ten opis dotyczy jedynie tego jednego elementu (mars w 7) więc może coś modyfikuje u mnie to, ale raczej gdy trzeba coś zrobić zawsze sam to robię a nie się wysługuję i sprawia mi to przyjemność, to że coś sam zrobiłem bez pomocy z zewnątrz. Coś naprawiłem, coś załatwiłem, choć faktycznie czasami mam taką pokusę(?) że łatwiej będzie kogoś nakłonić by zrobił to coś za mnie, ale raczej jest to takie normalne. W każdym razie myślę, że trygon z Saturnem i generalnie silny Koziorożec daje mi tę radość i chęć zrobienia czegoś sam smile
        • tamara401 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 20:27
          To być może jest tak że bodziec idzie od drugiej osoby,zreszta pewnie też się to zmienia.W każdym razie nie chciałabym abyś zrozumiał że wszystkie osoby z Marsem w VII domu wysługuja sie innymi/to był tylko przykład działania Marsa jeden z wielu/ bo to by zawężało Tobie zrozumienie tej energii.Równie dobrze taki Mars może obsługiwac innych a później sie wściekać na to.Generalnie na twoją sytuacje w związkach ma też wpływ i opozycja Plutona do Marsa no i samo położenie Księżyca ,zreszta całość horoskopu/jak i u każdego z nas/
          • darkken Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 10:18
            tamara401 napisała:

            > To być może jest tak że bodziec idzie od drugiej osoby,zreszta pewnie też się t
            > o zmienia.

            A czy Mars w 7 może powodować, że obdarzam energią innych w pozytywnym znaczeniu ? Bo zdaje mi się, że gdy coś robię to ludzie często np chcą mi towarzyszyć. Ja staram się żyć aktywnie sportowo i mam wrażenie, że w pewnym stopniu zarażam ludzi z mojego otoczenia tym lub innymi pasjami.
            • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:41
              Arroyo napisał "Jeśli coś chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka, to prawdopodobnie jest to kaczka".

              Sam na co dzień obserwujesz swoje życie i tak naprawdę sam wiesz, jak działa twój Mars, bo jako planeta osobista jest całkowicie dostępny świadomości. Według mnie działa on harmonijnie, tworząc harmonijne aspekty (np. poprzez pobudzanie innych ludzi do działania, o czym piszesz).

              We wcześniejszym wątku pisałeś o opóźnionej reakcji na złośliwości innych (o ile dobrze pamiętam). I to jest "feler" twojego Marsa, bo np. Mars w Baranie dałby w mordę kolokwialnie pisząc, a Mars w Bliźniętach zastosował tak ciętą ripostę, że złośliwcowi odechciałoby się kolejnych złośliwości.
            • tamara401 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 13:03
              Pozytywnie wyrażona energia Marsa na pewno nie jest destrukcyjna.Byk to materia Mars w Byku z pewnością może ja urabiać.Jak najbardziej możesz wpływać pozytywnie na innych.jeżeli sie mówi o negatywach to nie dlatego by komuś wytykać błedy czy kogos krytykować, tylko by łatwiej zrozumiał cień konstelacji.Bo wszystko na tym swiecie ma i dobra i zła stronę
      • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 16.10.12, 23:10
        tamara401 napisała:

        > Poza tym nie zapominajmy ,że .....w zemście celuje Wen
        > us,zraniona jest bardzo mściwa co dowodzą horoskopy wielkich zbrodniarzy ludzko
        > ści,a także współczesnych psychopatów.

        Tamaro, ja oczywiście całościowo zgadzam się z twoją interpretacją. Jednak z tą Wenus jako symbolem zemsty to jednak nie mogę się zgodzić. Próbuję sobie przypomnieć jakiś mit, w którym Wenus / Afrodyta wykazałaby się mściwością, ale nic mi nie przychodzi do głowy. Może komuś się coś przypomni. Pożyczyłam swojego Gravesa i nie mam sensownych źródeł pod ręką.

        Astrologicznie - zemsta jest powiązana ze znakiem Skorpiona, gdzie Wenus jest w upadku.

        Przychodzi mi jeszcze do głowy mit o dyszącej zemstą Lilith, więc w tym sensie zemsta jest... kobietą smile
        • tamara401 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 07:49
          Zemsta Wenus nie jest że tak powiem "krwawa".Wenus "mści sie" gdy poraża osobę fatalną namietnością czymś w rodzaju obsesji seksualnej,w wyniku czego osoba sama zciąga na siebie nieszczęście.To za sprawą Afrodyty Posejdon ukarał Minosa, gdy ta zesłała na jego żonę Pazyfae fatalne zauroczenie do kreteńskiego byka.Również ona roznieciła niecne pożądanie w Hadesie w wyniku czego uprowadził Persefone,była to zemsta na Demeter,która wychowywała córke w "czystości" tym samym mając nijako w pogardzie uroki zmysłowe które są domena Wenus.Zresztą astrologicznie wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z irracjonalną"miłością",czymś w rodzaju obłędu seksualnego,gdzie osoba wybiera na przedmiot swych uczuć obiekt zupełnie nie odpowiedni,zazwyczaj mamy do czynienia z przypadkiem gdy człowiek ten całe lata tłumił swa wenusjańska energię,w wyniku czego mówiąc oczywiście w przenośni doświadcza zemsty Wenus za lekceważenie jej darów,współgra to z dysharmonijnymi aspektami Wenus. By wejśc głębiej w te tematy polecam Tobie pozycję The Mythic Journey - the Meaning of Myth as a Guide for Life
          • rabarbar.1 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 11:19
            Hmmm, ja bym te zagrania Afrodyty nazwała zaledwie intrygami smile A nie zemstą.
            Uszkodzona Wenus może skutkować w najgorszym razie socjopatią.
            Natomiast Lilith to czysty archetyp zemsty, gdzie jest i krew i łzy i rzeź niewiniątek. Włos się jeży od samego czytania.
            Znam parę książek Green, rozejrzę się za tą, o której wspomniałaś. Chyba jednak Green nie pisała o pomniejszych boginkach czy demonach (np. Lilith), bo to całkiem świeży temat w astrologii.
            • tamara401 Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 13:16
              O pomniejszych bóstwach to nie wiem,choć mam prawie wszystko co napisała na półce.Natomiast jest jej dobra pozycja dotyczaca powiązania planet z bóstwami greckiej mitologii pt ''Schattenseiten der Seele" w kontekście tej drugiej mniej świetlanej strony planet.Poza tym w internecie mozna znaleźć darmowy seminarium Hajo Banzhaf'a pt"Die sieben Todsuenden "w której to rozprawie świetnie i lapidarnie opisuje 7 grzechów głównych związanych z planetami septeneru między innymi wspomina przy Wenus o sadyzmie i zemście.Nie chcę oczywiście wystepować jako rzecznik obcojęzycznej literatury, ale mało jest u nas ksiązek z dziedziny astrologii,a szkodacoś tam się pojawia ale to za mało.
              • labrom Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 16:19
                Ja bym sie zgodziła z Tamara. Mam nieharmonijną Wenus w Polkrzyzu w Bliznietach i rzeczywiscie, gdy sie moja Wenus obrazi cala wsciekla energia koncentruje sie, aby dopiec delikwentowi, a ze Merkury jest wladcą Blizniat ,to potrafi to zrobic elegancko i bez żadnych skrupolow.
                • oko1wita Re: Mars w 7 domu 17.10.12, 17:56
                  Też się zgadzam z tym poglądem, choć nie jest to takie proste i jednoznaczne.
            • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 18.10.12, 10:17
              > Znam parę książek Green, rozejrzę się za tą, o której wspomniałaś.

              Johna Green czy Liz Greene? Ta pani sie nazywa Greene i lepiej pisze niz wyklada na zywo bo jej monotonny glos usypia.
        • princesswhitewolf Re: Mars w 7 domu 18.10.12, 10:14
          Próbuję sobie przyp
          > omnieć jakiś mit, w którym Wenus / Afrodyta wykazałaby się mściwością, ale nic
          > mi nie przychodzi do głowy. Może komuś się coś przypomni.


          Symbolem msciwosci to ona byc nie moze, to przesada, ale bywala wredna. Tu sa opisy jej wscieklosci i zemsty www.theoi.com/Olympios/AphroditeWrath2.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka