Dodaj do ulubionych

Atak na Marsa

28.12.12, 17:02
Za chwilę rozpoczną mi się tranzyty Saturna i Plutona do Marsa, Satrurn-koniunkcja, Pluton -sekstyl.

Przy Saturnie to cięzka praca, a ja wlaśnie mam zamiar odbić sie od dna i zacząć wreszczcie umysłową pracę, tyle, że w nocy, trochę się boję czy dam radę znieść to fizycznie, spać w dzień, kompletnie się przestawić, z drugiej zaś strony Pluton w sekstylu mówi o głębokiej przemianie, transformacji, to wszystko do Marsa w VIII domu w Skorpionie.
Dobrze kombinuję?
Obserwuj wątek
    • tamara401 Re: Atak na Marsa 28.12.12, 19:26
      Z pewnością taki tranzyt Saturna przez planety wypełniające VIII/którego spektrum znaczeń jest bardzo szerokie/ dom to jakis początek, ale też i koniec czegos bo koniunkcja cos kończy i jednoczesnie coś zaczyna.Jakoś nie bardzo pasuje mi VIII dom do zarobków własnych.Zapewne Mars w Skorpionie w VIII domu mówi o nieświadomym pragnieniu posiadania cudzych pieniędzy również tych wspólnych/niekoniecznie partnerskich/ ale np. bankowe/kredyty/ubezpieczenia,stypendia, podatki.Taki Mars mówi o tym że człowiek duży wysiłek koncentracji energii podejmuje by posiadać pieniądze tzw. wspólne.Dla mnie raczej taka konstelacja kojarzyłaby się z kontrolą skarbową np. wiarygodności PIT,z jakimś nadebranym stypendium czy prędzej z kredytem lub sprawdzeniem naszej zdolności kredytowej.Oczywiście tak strzelam bo zupełnie nie znam horoskopu ani konstelacji Marsa,ale tranzyt może sie zbiec z podjęciem pracy tyle że nie Saturn na Marsie to wskaże lecz raczej ta koniunkcja może pokazać że podejmie się pracę/ bo Pluton sekstylem wspiera/ ,ale jednocześnie po cichu nie zrezygnuje się z np. renty po ojcu,lub ze stypendium które sie już nie należy/bo mam wyższe dochody/Saturn zasadniczo to pan GRANIC ;albo nas łączy ze skutkami naszych aktywności/ a zgodnie z jego naturą nie jest to miłe i przyjemne/ albo nas oddziela od tego co pragniemy.Oczywiście nie można też wykluczyć,że tranzyt ten przyniesie świadomość swych pragnień i może to być początek wielkiej determinacji w ich realizacji.Koniecznie należałoby przeanalizować aspekty Marsa czym włada czy VIII czy VII też czy może wcale nie włada tymi domami, co robi Saturn w horoskopie gdzie jest znak Barana ,itp.itd.Nie chcę siać niepokoju,ale ja uważałabym podczas tego tranzytu,tranzyt Saturna przez Marsa nie jest łatwy a jeżeli dodatkowo Mars znajduje sie w domu VIII, to najprawdopodobniej nawet nie wiesz, że go masz, tu należałoby zerknąć na obsadę żywiołów, i spróbować okreslić na ile jesteś dostrojona do wody,jeżeli jesteś sympatycznym Bliźniakiem z Księzycem w Wadze taki potężny Mars może zjawić się w postaci amatora cudzej własności,który w przysłowiowej ciemnej ulicy odbierze torebke lub komórkę.
      trochę się boję czy dam radę znie
      > ść to fizycznie, spać w dzień
      Pluton doda siły
    • niccky_a Re: Atak na Marsa 28.12.12, 21:39
      Bardzo dziękuje za odpowiedź, choc nie powiem zeby mnie nie wystraszyła smile, jesli chodzi o aspekty mojego Marsa to jest on w trygonie do Ascendentu, Wenus w trygonie do Marsa oraz Merkurego w kwadracie do Marsa, Saturn usadowił sie w I domu w Baranie.
      Jak spoglądam na swoje tranzyty to widzę równiez trygon Jowisza do Jowisza, ale jakoś ten moj Jowisz słabo działa, nigdy nie odczuwałam jego dobroczyynego działania, zawsze cos powiększał, niekoniecznie dobrze, zastanawia mnie natomiast inny fakt, niedawno miałam tranzyt saturna w kwadracie do Słońca, no i nic sie specjalnego nie działo, zmieniłam pracę, nowa znalazlam bez specjalnego wysiłku, moze dlatego ze byla byle jaka, teraz natomiast mi naprawde zalezy, przeraża mnie wyzwanie ale mam silna motywację, aby pokonać własne słabości.
      20.01.1969, 9.20 Łódź
      • tamara401 Re: Atak na Marsa 29.12.12, 08:23
        Zawsze na horoskop trzeba spojrzeć kompleksowo.Masz słabo zaznaczoną jakość kardynalną/brak zupełny czegoś osobistego w jakości kardynalnej/ dlatego kwadrat który z natury rzeczy jest kardynalny jest impulsem do działania.Poza tym Saturn ze Słońcem "nie gryzie się" bo znaki ich posadowienia są w sekstylu stąd taka kwadratura może dostarczyć poprostu energii do działania.
        Jowisz u Ciebie jest stacjonarny w dodatku w domu kątowym,raczej chyba mozna mówić o Jowiszowej przesadzie jak rozwadze ale biorąc pod uwagę to że w horokopie brakuje ognia to chyba ma rolę równoważącą.W moim przekonaniu Jowisz nie jest w jakimś tam sensie ani dobry ani zły,"nadmiar" Jowisza jest tak samo szkodliwy jak "brak" Saturna.
        Bardzo dziękuje za odpowiedź, choc nie powiem zeby mnie nie wystraszyła smile nie mozna sie bać samego siebie,ale trzeba mieć świadomość,żę człowiek nie zna siebie do końca.W naszej nieświadomości są treści które dawno temu wyparliśmy i kontakt z nimi może być dla ego niewygodny choć jest też doskonałą okazją do zintegrowania ich z całością.Kryzysy mają to do siebie,że gdy przeminą,wraca do człowieka ogromna ilość energii,która "szła" na upychanie ich poza świadomością.Obiegowo mówimy że Saturn czy inna planeta nam "robi" to czy tamto w horoskopie,w gruncie rzeczy on nam nic nie robi,śledzenie jego ruchu w efemerydzie pokazuje tylko to co się w nas dzieje,gdy dochodzi jakaś kwadratura tzn. że dylemat wywołany przez uczestniczące w niej planety staje się nieznośny dla psychiki,dłużej już nie można "pakować" wypartych treści w nieświadomość,a że te napięcia spowodowane tym mogą uczynić nas spiętym i niezgrabnym/w efekcie czego złamiemy palc u nogi/to już całkiem osobny temat.Freud zapytany kiedyś o to czego życzył by swym pacjentom poddającym się analizie odpowiedział krótko ODWAGI.
        Masz mocno podkreślone i powietrze i wodę a to mówi że raz czujesz a raz myślisz,która z tych funkcji jest nadrzędna a która podrzędna trudno powiedzieć raczej powietrze/choć planety w XII domu mogą działąć z podświadomości/ bezwzględu na to z którym zywiołem się identyfikujesz,ten drugi jest peryferyjny.Ponieważ podczas przejścia Saturna przez Marsa w którymś momencie dojdzie do głosu kwadrat Mars/Merkury będzie to dobra okazja do pracy nad tą peryferyjną funkcją.
        • niccky_a Re: Atak na Marsa 29.12.12, 15:11
          Zdecydowanie najpierw czuję, a potem myślę, działam pod wpływem impulsu, czuje wszystko b mocno, moje zachowanie jest czasami na granicy histerii w momencie gdy sie uczepię jakiejś myśli, nakręcę, to bardzo mnie męczy, przeszkadza w życiu i pewnie otoczenie również, wyczytałam, że Księzyc w Wodniku to pierwszeństwo rozumu nad emocjami, u mnie jest kompletnie odwrotnie.
          Nawet teraz czekając na wiadomośc czy mnie przyjma do nowej pracy, czy może juz powinnam zacząc szukać planu "B" nie śpie po nocach, zamęczając otoczenie...
          • tamara401 Re: Atak na Marsa 29.12.12, 20:07
            To bardzo trudno ocenić jaką funkcją psychiczną sie posługujesz czy myśleniem czy uczuciami.Zachowania ekstremalne typu histeria są może domeną wody ale niekoniecznie tej która funkcje uczuć wykorzystuje od lat jako sposób relacji ze światem,naogół taka osoba ma swoje uczucia dobrze pod kontrolą.Natomiast jeżeli Woda w Twym horoskopie spełnia rolę podrzędną do Powietrza to "efekty" jej działania moga przybierać formę przez Ciebie opisaną.Doskonałym przykładem działania Wody z punktu widzenia żywiołu podrzędnego horoskopu opanowego przez Powietrze jest postać profesora z filmu Błękitny Anioł czy życie choćby MM .Biorąc pod uwagę planety osobiste powinnaś mieć dobrze opanowaną funkcję myślenia/Słońce,Księżyc,Merkury/ w żywiole powietrza ,gdyż ranga Marsa i Wenus w Wodzie nie może równać się z posadowieniem świateł,jedynie asc. mocno podkreśla element Wody,w przypadku Twego horoskopu wikła temat to że planety są w XII domu,dostęp do nich nie jest taki świadomy.Bardzo prawdopodobne ,że przyjełaś/ bo los tak życiem pokierował w dzieciństwie/ funkcje uczuć choć nie jest to żywioł do którego jesteś w naturalny sposób dostrojona.Miałabym pytanie na które możesz nie odpowiadać jeżeli uznasz,że jest zbyt osobiste.ale chciałabym wiedzieć jak funkcjonowało sie Tobie podczas dwóch ważkich tranzytów Urana przez znak Wodnika i Neptuna do którego bardziej się czułaś się dostrojona do Urana czy do Neptuna/ zupełnie nie chodzi o prywatne sprawy/ tylko o sposób funkcjonowania do którego czułaś sie bardziej "dostrojona" czy któryś z tych tranzytów pchnął Ciebie do przodu czy raczej cofnął,czy ta emocjonalność towarzyszy Tobie od dziecka czy to się pojawiło później.Czy bardziej przerażą Ciebie myśl że nie wiesz co będziesz w przyszłości robić /prawo zmiany/czy raczej myśl że pewnych rzeczy już nie będziesz robić bo minął czas na nie/poczucie stałości układu życiowego/.
            nie śpie po nocach, zamęczając otoczenie.. to jest efekt działania Marsa w VIII w Krzyżu stałym; boję się ale muszę...te potyczki Marsa z własną podświadomością są siłą napędową Twego horoskopu spróbuj spojrzeć na to od tej strony i zaakceptuj dynamikę własnej psychiki
      • ksieznapodolska33 Re: Atak na Marsa 30.12.12, 11:58
        Napisałaś ciekawą rzecz: miałaś kwadraturę Saturna i do Słońca i "nic ciekawego się nie działo"? Przeanalizuj jeszcze raz, co działo się w tamtym okresie. Mówisz, że znalazłaś nową pracę, i to "bez większego wysiłku". Jestem pewna, że ten tranzyt - choc nie odczułaś go w czasie jego trwania - zrealizuje się później, poprzez przedsięwzięcie rozpoczęte w owym czasie. Zależnie od Twoich własnych predyzpozycji określonych przez aspekty radixu, nowa praca z czasem okaże się męcząca, wymagająca wielkiego wysiłku i poświęceń, będzie iść z oporami, każe Ci zmagać się z przeszkodami i wymagać gigantycznych nakładów sił. I tutaj - zależnie od aspektów w natalnym - okaże się, czy jest, jak w przypadku typów saturnicznych - złotodajnym źródłem (kiedy już się napracujesz) czy przeciwnie - porażką (jeśli nie nauczyłaś się jeszcze "pracować" z Saturnem i liczysz na szybkie i miłe efekty).
        Co do tranzytu Plutona i Saturna: nie martw się niczym. Z mojej praktyki: podczas tego tranzytu zaczęłam... rzeźbić w kamieniu! Kupiłam superciężkie narzędzia do obróbki kamienia i własnoręcznie zmagałam się z materią! Z wielkim wysiłkiem zapałem i pasją. Pluton w sekstylu do Marsa obdarzy Cię niezbędną siłą i gigantyczną energią. Nieźle aspektowany natalny Mars w 8 domu - wzmocniony Plutonem (spójrz na to, w jakim domu masz Plutona natalnie) - to czysta moc, moim zdaniem.
        • ksieznapodolska33 Errata 30.12.12, 12:00
          Jest: "Z mojej praktyki: podczas tego tranzytu zaczęłam... rzeźbić w kamieniu!" Powinno być: "Z mojej praktyki: podczas tego tranzytu (koniunkcji Saturna do Marsa) zaczęłam... rzeźbić w kamieniu!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka