tamara401
06.08.13, 22:37
Pewna kobieta postawiła mi pytanie czy X wyjedzie/chodzi o daleka podróż;na inny kontynent/i czy wróci czy tam zostanie?Kobieta pyta o swego partnera,który ma wylecieć jutro na pogrzeb matki.Facet jest alkoholikiem i sporo pije,obecnie też jest pijany... bilet kupiony na jutro,a on nietrzeźwy...pytanie postawiłam dzisiaj o 21 08 w Warszawie.Pytającą to wiadomo I dom /w Rybach/a jego symbolizuje/VII dom/ Merkury w Raku na szczycie XII domu/Regiomontanus.Na Asc jest Wenus w Pannie/władczyni VIII domu/. dalej Saturn i węzeł pół. na szczycie II domu, stopień przed nowiem.Z uwagi na to iż sygnifikatorem IX domu jest też Merkury/Bliźnięta/wzięłam pod uwagę Jowisza jako naturalnego sygnifikatora dalekich podróży.Kiepsko z aspektami. Lilly pisze,że źle rokuje gdy światła znajdują się w tej samej sferze.Praktycznie jest noc i światła nocy nie ma, jest nów.Generalnie horoskop jest ponury,jedyna nadzieja to to, że żywiołem ognia w nocy włada Jowisz.Wenus władająca VIII domem/ min.rytuałów/ stoi przy Asc.czy to wystarczy Waszym zdaniem by ten mężczyzna dotarł jednak na pogrzeb matki? Merkury za trochę zmieni znak znajdzie się w trygonie ognia, którym w nocy rządzi Jowisz?.Jeżeli ktoś ma ochotę zerknąć i rzucić jakąś uwagę będę wdzięczna.Gdy sprawa się rozstrzygnie, poinformuję.