judytta
22.06.14, 17:26
Witam,
Od jakiegoś czasu układam swoje sprawy działam metodycznie wg planu a tu..zonk.
Pewien marazm się wkradł właśnie od 13.06 tzw jeszcze wtedy nie byłam "opętana' przez pewne myśli.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że ponad tydzień temu wypadła pełnia dokładnie na moim Neptunie.
Zaczęłam myślami wracać do pewnej sprawy, osoby.
Działałam wg planu a tu uczucia, coś z przeszłości zaczęło dawać znać o sobie.
Jak to jest z pełnią?
Przyznam że nigdy nie obserwowałam jej działania na tyle mocno.
Bardziej skłaniałam się ku temu że to tranzytujący Neptun robiący kwadrat do Wenus za tym stoi co też jest możliwe teraz zaczyna się zbliżać w kolejnym przejściu.