castaneta 09.09.04, 10:00 Mam na myśli bieżące - Słońca do Plutona, Marsa do Plutona przy jednoczesnej koniunkcji Słońca i Marsa? Bo ja "chodzę po ścianach")) Dodatkowo u mnie dochodzi kwadratura tych dwóch do Saturna. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astrofru Re: Jak znosicie te kwadratury? 09.09.04, 14:23 .. mnie wewnętrznie rozpieprza Ale mi ten Pluton robi jeszcze kwinkunks do Słońca w natalu i półsekstyl do Księżyca.. A poza tym ciągle jeździ po mnie Saturn, w sensie stellum urodzeniowego Sama rozkosz... i Uran mi znowu lezie ostatnim cięciem w kierunku Marsa, po opozycji. Mam ochotę rozszarpać wszystkich ludzi dookoła. Saturn mnie hamuje jednakowoż, więc cała wściekłość krew mi burzy od środka... Odpowiedz Link
neptus Re: Jak znosicie te kwadratury? 12.09.04, 23:16 A mnie one chodzą sobie po domu 5 i jak narazie to miło się bawię. Lada dzień zrobią mi kwadraturę do Urana... pewnie nieźle narozrabiam. =8o Odpowiedz Link
dori7 Re: Jak znosicie te kwadratury? 15.09.04, 10:23 neptus napisała: > A mnie one chodzą sobie po domu 5 i jak narazie to miło się bawię. Ja rowniez, choc towarzystwo rozbija mi sie po 7 domu Odpowiedz Link
irethringeril Re: Jak znosicie te kwadratury? 15.09.04, 12:14 Mnie słońce z marsem siedzi w 10 domu wluźnym trygonie do słońca w 7 . Jestem odważniejsza i mam siłę i ochotę chodzić po urzędach, chociaż czuję sie tam jak kula bilardowa, każdy mnie gdzieś odsyła.Mimo wszystko mam powera. Odpowiedz Link
teripolo Re: Jak znosicie te kwadratury? 25.01.05, 10:54 Miałam podobnie byłam bardzo bojowa w pracy przy koniunkcji saturna do ksiezyca w Xd. Tyle, ze w rezultacie wylecaiłam z roboty. Odpowiedz Link
amayah Re: Jak znosicie te kwadratury? 16.09.04, 09:40 No u mnie slonko z marsem w 8 byly i po pierwsze prawie stracilam oko =0 i sama nie wiem jak to sie stalo ze lozko polowe po prostu samo sie nagle zlozylo walac mnie w odleglosci o 3 mm od oka..... Po drugie zdarza mi sie tez przyczyniac do dziwnych wypadkow, co nie wrozy dobrze osobom z ktorymi sie stykam. Tym bardziej ze tr.Plutonisko mi na asc siedzi w odleglosci 2lub3 stopni. Na szczescie towarzycho juz mi wlazlo do 9 domu. Mam w zw. z tym pytanie. W dniu gdy kon. slonce-mars dojdzie do jowisza, stella ta siadzie na mojej kon. jowisz-saturn w 9domu, dokladnie w dniu gdy odbede dluuuuga podroz pociagiem. Troche sie obawiam, bo rzuca wtedy kwadratem w nat. marsa. Obawiac sie? Pozdrawiam z Rosiji balszojej! Odpowiedz Link
mucha102 Re: Jak znosicie te kwadratury? 16.09.04, 18:39 A ja myśle, że to kwadratury znoszą nas... w maliny ;o) Odpowiedz Link
astrei Re: Jak znosicie te kwadratury? 22.01.05, 06:44 Podciągam wątek i bardzom ciekawa kwadratur w tranzytach. terz nic nie napisze bo mam zjazd. Odpowiedz Link
potrek Remontuje :) 22.01.05, 08:18 Jak na razie na tych kwadraturach to robie remonty w firmie Tydzień temu malowanie dziś wchodzi stolarz i wymienia wszystkie meble . Mam nadzieje że przez sobote i niedziele się stolarz wyrobi . Kwadratury są jak dla mnie aspektami Saturna a więć praca - Koziorożec i sianie-Panna. Namnie działają podobnie do RedBulla i jego reklamy ze skoczkiem narciarskim ala Małysz. Przy skoku jest ryzyko i zdenerwowanie a czasami tez wywrotka .Trzeba podjąć prace -Panny i wytrwałości,opanowania-Kożioroż ca by umieć sprostać wyzwaniom kwadratur ,gdyż w przeciwnym razie mamy miotanie się i bezsilność a i nagroda o której każdy marzy przy koniuncji czy opozycji nie nastapi. Bo seksty przed koniuncją a trygron przed opozycją częściej nas usypiają niż pobudzaja co czasami kończy się fatalnie . Kwadratury są wyzwaniami i przy nich trzeba wreszcie powidzieć tak lub nie. Sianie - Panny czy chowanie głowy i ucieczka do mamusi-Rak. Życze wszystkim konstruktywnych działań na kwadratach i radze wykorzystywać te aspekty gdyż wtedy nigdy mozna się niedoczekac nagród przy aspektach harmonijnych jeżeli się tych wyzwań i czasami wyżeczeń nie podejmnie. Pozdrawiam potrek Odpowiedz Link
sarna34 Re: Jak znosicie te kwadratury? 22.01.05, 09:38 Mars wlaśnie utworzyl opozycję do mojego natalnego księżyca, więc w szkole (gdzie pracuję), mialam problem z dyscypliną wśród dzieci, zama zrobilam się nerwowa. Pluton już zszedl mi z księżyca, więc go już tak nie odczuwam. U mnie jest tak, że jak coś do czegoś tworzy kwadrat to jednocześnie tworzy jakiś trygon lub sekstyl. Mam wrażenie, że to rozladowuje. Najzabawniej bylo, gdy saturn byl w koniunkcji z urodzeniową wenus. ZAgonil mnie do pracy, przez trzy miesiące ciężko pracowalam, nie mialam czasu nawet oglądać telewizji. Musialam przygotować dokumentację na awans zwodowy (nauczyciel dyplomowy). Ciężka i sumienna praca oplacila się, bo dostalam ten awans i to przy bardzo wysokiej ilości punktów. Jednak drugi raz nie chcialabym tego robić. Saturn potrafi być "nadzorcą z batem" )) Okropne to bylo! Odpowiedz Link