06.02.05, 14:46
witam... właściwie żaden ze mnie astrolog. Chociaz od zawsze "ciągnęły" mnie
tematy związane z ezoteryką, parapsychologia wróżeniem... zawsze wierzyłam
swojej intuicji, przeczuciom. Interesuje mnie tarot, oczywiście nie zaoptarzę
się w karty dopóki nie dowiem się wszystkiego z czym wiąze się ich używanie,
wiem, że nie jest to taka sobie zwykła talia. Chciałabym dowiedziec się
czegoś wiecej, jakie ( o ile mogą) być zagrożenia, czy w ogóle w jakiś sposób
można sprawdzić czy dana osoba się do tego "nadaje" czy nie. Zaczęłam wędrówkę
po księgarniach patrze jakie książki można kupić. Nie chcę jednak kupić czegoś
nie poleconego przez ludzi którzy się na tym znaja, stąd moja obecnośći tutaj smile

co polecilibyście komuś "zielonemu"?
czy można jakos sprawdzić czy dana osoba ma jakieś szanse na rozwój w tej
dziedzienie, trzeba miec jakieś predyspozycje? a moze jest coś co stanowi "zakaz"?

nie chciałabym sobie w ten sposób zaszkodzić, może umiecie coś doradzić,
przestrzec polecić. mam sporo dystansu do całej tej sprawy nie spieszy mi się,
chciałabym dobrze poznać temat smile licze na jakieś rady

pozdrwiam
Obserwuj wątek
    • anahella Re: początki 06.02.05, 14:49
      Radze zaczac od lektury: masz na gorze forum zalinkowane watki, a wsrod nich
      taki o ksiazkach.
      Poza tym przydalby sie kurs, zeby ktos wyjasnil podstawowe pojecia. Jezeli
      jestes z Wawy, to moge Ci kogos polecic, jest kilka szkol.
      • aarvedui Re: początki 06.02.05, 17:18
        jest wątek NA CZERWONO I NA GÓRZE o książkach.

        anahello - to na przykłąd mam na myśli mówiąc o wątkach do wykasowania suspicious
        rzeczy oczywiste,które forum zaśmiecają suspicious
        • judith_waw Re: początki 07.02.05, 09:37
          owszem widzę, jednak moje pytania nie dotyczą jedynie książek, jeśli nie
          zauważyłeś pytałam też o predyspozycje, i przestrogi dla ludzi którzy
          zaczynają. Nie wszystko można w książkach znaleźć a rada ludzi doświadczonych
          bywa czymś o wiele cenniejszym, poza tym z książką nie odbędę inteligentnej
          dyskusji smile być może chcicałabym żeby ktoś coś "dodatkowo" polecił mi np z tej
          listy która jest niemała.
          • aarvedui Re: początki 07.02.05, 14:14
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=18962978
            przykładowy link - do tematu - "astrolog-predyspozycje" dokładnie parę tematów
            poniżej Twojego uncertain , na bieżącej stronie
            ja rozumiem lenistwo i niecheć do odrobiny pracy i poszukania,ale to już przesada.
            na forum jest jeszcze paręnaście pokrewnych tematów,które forum zaśmiecają.
            a powstają z powodów całkiem podobnych - z lenistwa i niechęci do czytania.
            w temacie o książkach PRZYKLEJONYM - są opisy i krótkie recenzje książeksuspicious
            poniżej są linki z materiałami i informacjami
            po Twojej wypowiedzi widać,ze nawet do nich nie zajrzałaś,tylko od razu chcesz
            mieć wszystko na tacy,ba,nawet nie na tacy a podane do buzi,przy okazji
            przegryzione i przetrawione suspicious
            na tacy - to jest w PRZYKLEJONYCH tematach suspicious
            ---
            Najważniejsze jest mieć cel.a najlepiej wiele celów...maksyma łucznika
            • judith_waw Re: początki 07.02.05, 16:27
              cóż aarvedui przyznaję że nie chce i nie chciało mi się przekopywać całego
              forum w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, bywałam już na różnych forach,
              jednym powtarzające się pytania przeszkadzają innym nie, ale czytając to co jest
              napisane nad tymi wszystkimi adresami a szczególnie to zdanie "Mile widziani sa
              natomiast ludzie interesujacy sie astrologia jako taka, chocby najbardziej
              poczatkujacy." zachęciło mnie do spontanicznego pytania smile Szkoda ze jesteś taki
              złośliwy i traktujesz mnie (oczywiście jest to moje subiktywne wrażenie związane
              z używaniem caps locka dla PODKREŚLANIA niektórych słów) jak osobę która
              "powinna sobie pójść bo zaśmieca".


              pantomass dziękuję za podanie konkretnych tytułów w niewielkich ilościach smile
              Trudno jest się odnaleźć w księgarni a żeby sprawdzić czy książka jest dla
              "zielonych" tak naprawdę należy ją przeczytać i przeczytać też kilka innych
              książek dla porównania. Wolę mieć to podane na "tacy" żeby nie zniechęcać się
              lekturą z której kompletnie nic nie pojmę smile pozostaje mi zabrać się do roboty
              smile pozdrawiam.
              • aarvedui Re: początki 07.02.05, 18:48
                judith_waw napisała:

                > cóż aarvedui przyznaję że nie chce i nie chciało mi się przekopywać całego
                > forum w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania,


                jak myślisz,czy wiec kolejne zakładanie tego samego tematu pomoze następnej
                osobie w przeczesywaniu forum? jeśli tak zastosować do każdego tematu... - to
                wyjdzie z tego niezła maszynka do robienia postów.
                tylko ja proponuję wsadzić w forum zaawansowana opcję SZUKAJ w takim wypadku,bo
                tematy np. o lekturach dla początkujacych będą rozrzucone na 89 stronach w 123
                tematach,w astronomicznej liczbie postów "na temat" - 200(wliczając posty
                założycielskie),z tego powtarzać się będzie 90% informacji.
                jest to niezła metoda na zapchanie miejsca na serwerze...ale co poza tym?
            • judith_waw Re: początki 07.02.05, 20:02
              nie no mi się wydaje że najbardzie fora zaśmiecają sprzeczki o g... smile więcej
              zaśmiecać w ten sposób nie będę smile
          • aarvedui Re: początki 07.02.05, 14:17
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=20149578
            kolejny temat - też na bieżącej stronie.
            nazywa sie "Szukam książek dla początkujacych"
            ciekawe,jakim cudem umknął Twojej uwadze suspicious
            polecam poszukać parę tematów dalej, na stronachsuspicious

            anahello - czy możanby jednak troszkę to forum moderować?jak każde cywilizowane
            forum?
            • mmk7 Re: do Aarvedui 07.02.05, 17:40
              Uważam, że ta zjadliwość jest, łagodnie mówiąc, trochę nie na miejscu... Poza
              tym moim zdaniem to już JEST cywilizowane forum suspicious
              • aarvedui Re: do Aarvedui 07.02.05, 18:41
                zjadliwość..LOL..z Twojej strony proponowałbym przewrażliwienie smile
                u mnie - raczej umiłowanie porzadku informacyjnego suspicious
                jeśli bywasz czasem na jakichś innych forach,to zauważysz zapewne,ze są takie
                działy/tematy jak FAQ(na przykład),gdzie można znaleźć odpowiedzi na typowe
                pytania,i jakoś userzy znający netykietę się dostosowują.a jak nie to moderator
                czyni swoją powinnosc.
                i jest jasno,czysto,nie trzeba się przekopywać,żeby znaleźć jakąś informację,nie
                trzeba przeszukiwać 10 tematów spontanicznie zakładanych o tym samym,bo
                wszystkie posty są w jednym.
                jeśli nadal nie rozumiesz mojego głosu rozsądku - to spróbój sobie coś poszukać
                na dysku manualnie przechodząc w promp`cie dosowym,a następnie korzystajac z
                jakiegoś programu tworzącego drzewka i jasne zbiory(choćby windows,rózne commandery)
                ale to miło czasem zagrać szlachetnego obrońcę uciśnionych,nieprawdaż? suspicious (to
                było złosliwe - specjalnie,z dedykacją :] )
                • mmk7 Re: do Aarvedui 07.02.05, 20:18
                  > ale to miło czasem zagrać szlachetnego obrońcę uciśnionych,nieprawdaż? suspicious (
                  > to
                  > było złosliwe - specjalnie,z dedykacją :] )

                  Bardzo miło suspicious I zapewne równie miło bawić się w policję forumową suspicious Nie
                  chodziło mi o umiłowanie porzadku, tylko o niepotrzebne krytykanctwo,
                  przyczepianie się do szczegółów i zbyt ostry ton.

              • pantomass Re: do Mmk7 07.02.05, 19:59
                Droga Green

                Zwracaj uwagę na tranzyty planet z VII domu, które zwykle objawiają się poprzez
                innych ludzi. Gdy wchodzi tam jakaś energetyzująca planeta, np. Mars, to
                najprawdopodobniej zostaniemy przez kogoś z zewnątrz zaatakowani. Pamiętam, jak
                gdzieś w okolicach wakacji była tu i na 'wróżbiarstwie' na mnie wielka nagonka,
                wtedy właśnie Mars wszedł mi do VII domu.

                Ale nie o tym tutaj chcę Ci napisać, tylko zadać takie retoryczne zapytanie.
                VII dom realizuje się przez innych ludzi. Ale przecież ten VII dom jest w moim
                horoskopie, więc nie należy do tych innych ludzi, tylko do mnie. Zastanówmy się
                więc, jak to więc jest z osobą, która ma na stałe Marsa w VII domu?

                1) Czy skazana jest na kontakty z agresywnymi osobnikami?
                2) A może w ramach tego, że to jest JEJ VII dom, takich agresywnych osobników z
                tłumu sobie wybiera?
                3) A może jest jeszcze inaczej, może ona tych ludzi prowokuje?

                Ciekawe, prawda?

                No dobrze, a jak to jest z tą kobietą, która ma koniunkcję Słońca z Plutonem w
                VII domu i jej mąż zaraz po małżeństwie umarł? W sumie to mądra z niej babka i
                w kółka dość często zagląda, więc nie żeni się już, by następnych mężów sobie
                nie uśmiercić i związki załatwia z perspektywy V domu. Ale jak to było z jej
                pierwszym mężem? Przecież to jej horoskop, a nie jego, więc dlaczego on umarł?
                Zatajmy te same pytania, które zadawaliśmy przy Marsie:

                1) Czy skazana jest na kontakty z przyszłymi nieboszczykami?
                2) A może w ramach tego, że to jest JEJ VII dom nieboszczyków sobie z tłumu
                wybiera?
                3) A może jest jeszcze inaczej, może ona ich uśmierca?

                Ciekawe, prawda?

                Serdecznie pozdrawiam
                Pantomas
    • pantomass Re: początki 07.02.05, 16:08
      > co polecilibyście komuś "zielonemu"?

      1) Na początek podręcznik. Osobiście polecam jeden z dwóch: albo „Mandalę
      Życia” Leszka Weresa i Rafała Prinke (podręcznik na którym uczyło się wiekszość
      polskich astrologów); albo „Zarys astrologii urodzeniowej” Aleksandra von
      Pronaya.

      2) Potem jakiś program astrologiczny, który generuje horoskopy. Są takie
      programy w internecie, są również takie strony, któtre to robią np.
      www.astro.com.

      3) Gdy już masz te ww. dwie rzeczy powinnaś zacząć robić horoskopy wszystkim
      osobom, które znasz. Im więcej zrobisz horoskopów, tym szybciej się przekonasz
      się, że 'coś' w tej astrologii jest. No, może nie do końca daje się uchwycić
      statystycznie; no, może raz to 'coś' jest większe, a raz mniejsze; ale gdy
      zaczniesz uważnie obserwować, to nie da się zaprzeczyć, że to 'coś' istnieje.
      Najlepiej będzie jak na początek nie będziesz wikłała się w skomplikowane
      historie, tylko zaczniesz po prostu sprawdzać położenie w znaku zodiaku Słońca
      i Księżyca, jak również wzajemna relację miedzy nimi...

      4) Dobrze byłoby znaleźć jakąś społeczność - internetową lub nie - w której
      będziesz mogła zadawać pytania, których na początku jest mnóstwo. To forum jest
      bardzo dobrym miejscem, gdzie można się czegoś na początek dowiedzieć.

      5) Dobrze byłoby pomyśleć również o jakimś kursie. Jeżeli jesteś z Wawy, to daj
      mi jakiś 'znak-sygnał', gdyż niebawem rozpoczynam kilkumiesięczne kursy
      astrologiczne dla zupełnie poczatkujących. Jeżeli jesteś zainteresowana, to
      proszę Cię o informację o tym na priva: pantomas 'małpa' astrolabium.pl, a
      prześlę Ci dokładne informacje na temat terminu, kosztów oraz program.


      > czy można jakos sprawdzić czy dana osoba ma jakieś szanse na rozwój w tej
      > dziedzienie, trzeba miec jakieś predyspozycje? a moze jest coś co
      stanowi "zakaz"?

      Są trzy rodzaje astrologii: 1) gazetowa; 2) regułkowo-szufladkowa; 3) i
      wieszcza. Do uprawiania każdej z nich musisz posiadać jakieś tam lekko różniące
      się predyspozycje. Myślę, że najogólniej rzecz ujmując w przypadku astrologii
      trzeba mieć mocno rozwiniętą strefę intelektualną. Zupełnie inaczej jest w
      przypadku np. tarota, który przede wszystkim wymaga wielce rozwiniętej
      intuicji. Owszem w przypadku astrologii intuicja również jest szalenie ważna,
      lecz myślę, że na pierwszym miejscu należałoby postawić intelekt. Zresztą
      przyglądając się osobom, które astrologią się zajmują, tak mi mniej więcej to
      wychodzi. Tak czy inaczej istnieją pewne metody astrologiczne na sprawdzenie,
      czy do profesji astrologicznej się nadajesz.

      Myślę, że trochę Ci rozjasniłem...

      Serdecznie pozdrawiam
      Pantomas
      • lwi2 Re: początki-predyspozycje-intelekt 07.02.05, 23:06
        Intelekt, dla astrologa, ale jaki? Niedawno sobie poczytałam w książce nie
        polecanego tutaj Zachariana o typach intelektu i wydało mi się to nawet
        przekonywujące.
        Że o intelekcie w horoskopie stanowią Merkury, Jowisz i Saturn. Jak planety te
        są w horoskopie powiązane aspektami to można mówić o dobrej jakości intelekcie
        (?).
        Powiązanie trygonami i sekstylami daje intelekt akademicki.
        Powiązanie kwadratami, opozycjami daje intelekt agresywny.
        Powiązanie aspektami kwintylowymi daje intelekt twórczy.
        Aspekty 7-ki to ukierunkowanie na wypełnianie konkretnych zadań.
        Itd. Inny możliwy układ to trzy różne rodzaje aspektów łączące te planety.
        Pytanie - jaki typ intelektu jest najlepszy dla astrologa?
        Chociaż pewnie dla astrologa jest konieczne żeby Uran i Neptun były tutaj także
        koniecznie jakoś włączone, sam intelekt merkurowo-jowiszowo-saturnowy pewnie
        nie wystarczy.
        Pozdrawiam.
        Lwi.
        • aarvedui Re: początki-predyspozycje-intelekt 08.02.05, 09:11
          proponuję kontynuować syskusję o predyspozycjach we właściwym wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=18962978
          • janina62 Re: początki-predyspozycje-intelekt 11.02.05, 14:00
            jak widzę że ktoś kto zabiera się do strologii pisze że"mu sie nie
            chciało"...no to wszystko jasne...nawet nie zawracaj sobie głowy...to nie jest
            zabawa w domino albo scrabble...astrologia to nade wszystko praca i pasja...czy
            ty ją w sobie masz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka