all2 10.03.05, 23:46 urodzeniowo i tranzytowo. Piszcie, jak to się objawia w konkretach? Jak wyglądają związki u takich ludzi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dafne04 Re: Neptun w VII 11.03.05, 00:32 Witaj! właśnie nad tym rozmyślam od jakiegos czasu... To zależy, czego tak naprawdę szukamy - świadomie lub nieświadomie. "Neptuniczne" związki są niezwykłe. Osoba ze "skłonnością" do takich związków (być może ryby w V lub VII domu)może przyciągać niezwyczajnych osobników: nadwrażliwców, oszustów, osoby uzależnione (alkoholizm, narkomania), genialne, mitomanów,chorych umysłowo, artystów (co ciekawe szczególnie fotografików lub ludzi związanych z filmem, czyli tych którzy sprzedają iluzję lub złudzenia). Neptuniczny związek to wspaniały taniec we mgle (mgła może być pachnąca i kolorowa)i lewitowanie w symfonii niebiańskich dźwięków. Gdy mgła opada, robi się boleśnie, czasami bywa niemal tragicznie, ale może warto było dla takich wrażeń? Trzeba pamietać, że nie każdy jest w stanie pozbierać się po tych niesamowitych doznaniach. Niektórzy są w stanie wyćwiczyć w sobie umiejętność miękkiego spadania, przypomina to wtedy trochę sporty ekstremalne, trochę ciągi narkotykowo- alkoholowe. Neptun, nawet w pozytywnych tranzytowych aspektach, niesie tylko imaginację, idealizację,brak tu związku z tzw. rzeczywistością (no, ale jak powiedzą mędrcy i wszelacy relatywiści, czym jest tzw.rzeczywistość?). Trudno zbudować cokolwiek namacalnego na Neptunie - to czarodziej, który obiecuje, i zwodzi, potem niejednokrotnie zamiast tej wspaniałej "mgiełki" oferuje zwykłe pomyje.Ale tzw. "jazda" może być niezła... Pozdrawiam (oswojona z Neptunem, ale za każdym razem jednak trochę rozczarowana, dobrze, że coraz mniej boleśnie). Odpowiedz Link
potrek Re: Neptun w VII 11.03.05, 08:43 Jacek Kuroń mimo Słońca na Asc miał Neptuna na Des od stony 7 domu.Jak to się u niego objawiało nie bede opisywał.Dokładne dane J.K mam w pracy to wieczorem odpisze i podam godzine.Przede wszystkim przyciąga się osoby pragnące otrzmać pomoc materialną w tym nie zawsze osoby na taką pomoc rzeczywiscie zasługujace.Jacek Kuroń nie potrafił odmawiać i jezeli nawet środków na to nie miał w domu to jak nawinoł się jakis znajomy który go w tym samym czasie odwiedzał to porzyczał pieniądze od niego na co żalili się jego bliscy i dalsi znajomi Pozdawiam potrek Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 11.03.05, 13:16 Pomoc tak, tyle, że niekoniecznie materialną, u Kuronia tak było, ale rzekłabym że to jest aspekt jakby współczucia, pomocy czy ofiarowania komuś czegoś i\lub oczekiwania tego od partnera, tudzież idealizowania pojęcia "miłość" i"partner"(małżonek) co zawsze prowadzi do rozczarowań, bo idealnego, wymarzonego partnera po prostu na tym świecie nie ma. To tak jakby się było zakochanym w przyjętej wizji osoby, a kiedy iluzja się rozwiewa stajesz się rozczarowany, zawiedziony i zaczynają się schody. Podobnie jest z domem 5; ostatnio trafiłam na ciężki przypadek don Kichota tamże: Słońce, R.Merkury i Neptun, facet już dostał nieźle w tyłek od ukochanej, ale brnie dalej, wierzy i czeka...0czywiście cały horoskop potwierdza tę jego skłonność do idealizowania tego, co on nazywa miłością, wplątane tam jest pojęcie: przyjaźń, a zamglone to wszystko razem okropnie. Dafne04, faktycznie często poszukuje się czy przyciąga takich partnerów, pięknie przytoczyłaś(eś)p. Arroyo... Odpowiedz Link
dafne04 Re: Neptun w VII 11.03.05, 21:22 Może i Aroroyo i pewno innych, których kiedyś czytałam, lecz przede wszystkim z autopsji, wszak Neptun - Artysta jest mi bliski i miałam już trochę czasu, aby mu się przyjrzeć. Pozdrawiam Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 11.03.05, 22:20 Tak, racja, we własnym horoskopie można mu się przyglądać i go odczuwać, ale jak dotrzeć do człowieka, który jak ten w\w facio popełnia różne głupoty pod jego wpływem i truje ci rzyć, jaki to on jest nieszczęśliwy? Ja z kolei wiem, że cokolwiek ktokolwiek by mu nie powiedział, on i tak dalej będzie płynął w tej mgle. Jednak zwrócił się do mnie z problemem i teraz ja mam problem... z nim. Na razie zapałał chęcią "nauczenia się" astrologii, po to żeby zrozumieć...nie siebie, tylko tę swoją zwodnicę! co nie jest oczywiście niczym "złym", ale cosik mi się widzi, że powinien zacząć od siebie, bo to w nim jest problem. Pozdrawiam - Antares22 Odpowiedz Link
all2 Re: Neptun w VII 11.03.05, 23:26 Może i do siebie dojdzie przez nią, kto wie. Za Neptunem nie trafisz. Zrozumie tylko to co zechce i tak, jak zechce. Takie wyjście z Neptuna to jak wychodzenie z Matrixa, nie jest letko. Przypuszczam, Antares, że gdzieś ten facet Twojego Neptuna trąca, skoro choćby po części udało mu się przerzucić na Ciebie poczucie odpowiedzialności za jego własny problem. To są właśnie takie uroki tych układów. Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 12.03.05, 00:09 Dobrze przypuszczasz, mocno trąca , a jeden z tych aspektów czyli mój Saturn z jego Neptunem jest w ść. sekstylu i mam nadzieję, że znajdę sposobność aby tę odpowiedzialność przerzucić na astrologię ) No, nie ukrywam, że dzięki mnie zainteresował się astrologią, tym niemniej co jakiś czas wysłuchuję nowej porcji wiadomości na temat jego (byłej?) miłości. Ale poważnie: ma możliwość wyjścia z tego Matrixa, za pomocą "łańcuszka": zauroczenie, ślepota, błądzenie,porzucenie, rozczarowanie, żal - chęć dowiedzenia się co jest tego przyczyną - na razie sądzi, że przyczyna tkwi w niej, toteż zabiera się do jej rozpracowania, ale myślę, że jak dotrze do niego, że sam nie jest kryształowy, to ruszy miejscem przeznaczonym na mózg i wyciągnie właściwe wnioski. A to choć będzie trudne - bo jest to Strzelec z Asc. w Lwie i Mc. w Baranie, lecz nie niemożliwe, bo pewien poziom samoświadomości powinien osiągnąć, lecz przyjdzie mu jeszcze na owoce poczekać. Odpowiedz Link
all2 Re: Neptun w VII 12.03.05, 01:18 Na Neptuna nie ma jak dobry Saturn. Najlepiej jeszcze, gdyby to był jego własny Odpowiedz Link
dafne04 Re: Neptun w VII 12.03.05, 11:31 Wyjście jest proste (najgorsze jest ugniatanie problemu w beczce). Stawiamy komuś lub sobie pytanie: albo chcę pływać i zawsze będę nieszczęśliwy,sfrustrowany, czasami nawet, w beznadziejnych przypadkach skazany na autozagładę (może to właśnie jest mi potrzebne i bez tej pożywki czuję, że umieram), albo zaufam trochę innym i odetnę się od tego związku,problemu, sposobu postępowania, bo zawsze będzie tak samo? W tym drugim przypadku prawdopodobnie będę cierpiał, potem poszukam sobie czegoś podobnego i tak kilka razy...., ale może każda następna lekcja będzie mniej bolesna? (jeśli dobrze poznam siebie, a trochę to niestety trwa). Z moich obserwacji wynika, że Neptuna można próbować trochę zmodyfikować, nawet tego "własnego", jeśli tranzytowo zmienia znak, a to niestety przydarza się co ok. 13 lat, zatem niestety każdy osobiście musi zdobyć jakiekolwiek doświadczenie i boję się(to tylko moje zdanie oczywiście), że tak naprawdę niewiele da się z tym zrobić... W tym niekrótkim czasie zdobywania doświadczenia jestem zawsze za wykorzystywaniem Neptuna w działaniach twórczych, artystycznych i w ogólnym pojęciu humanitarnych - tu efekty i sukcesy są możliwe, bo nie przekładają się na natychmiastowe (sława pośmiertna), ściśle materialne i policzalane - sposób osiągnięcia tych ostatnich gwarantuje rzekomo działanie wg reguł nowoczesnych doktryn ekonomicznych. Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 12.03.05, 15:38 Wiesz, prostego wyjścia od Neptuna nie ma. Dowcip polega na tym, że takie pytanie chłopak sobie zadał. Odpowiedź była jasna i rzeczowa - nie chcę tego ciągnąć i być nieszczęśliwy, chcę się odciąć. Ale nie z Neptunem te sztuczki, bo on sam nie wie, czego naprawdę chce. Logika, rzeczywistość fizyczna mówi, że ten związek nie ma perspektyw, on niby to wie, a w głębi duszy tęskni, zwodzi się i oszukuje, marzy i wciąż - podświadomie - czeka na cud. Dlatego mówię o samoświadomości, do której ten człowiek dojść może, choć nie będzie to droga łatwa i będzie wodzony na manowce. Ale ja taką możliwość w jego horoskopie widzę. Odpowiedz Link
darkoholik Re: Neptun w VII 11.03.05, 19:31 Obojętne gdzie się posadowi Neptun, to w tej dziedzinie będzie dużo mgły... Neptun jest nieprzenikniony i taki chce pozostać. Im bardziej rozgonić chcemy mgłę tym bardziej ona jakoś gęstnieje. Każdą planetę trzeba "przeżyć" i przepracować. Neptun nie jest tylko: iluzjonistą, alkoholikiem i narkomanem! Praca z Neptunem to podobnie jak z Wenus, ale na wiele, wiele wyższym poziomie. Neptun= wszechogarniająca miłość. Może po prostu mamy wszystkich kochać, a zrozumienie z jednostką nastąpi samoistnie...? Pogadajcie sobie z Neptunem przed snem i bądźcie pełni wiary. Nasze urodzeniowe planetarium ma nas czegoś nauczyć, a nie krzywdzić na każdym kroku! Nawet ciężki Saturn, czy egocentryczny, ekscentryczny i wybuchowy Uran mogą nas wiele nauczyć. Trzeba jednak chcieć się zmieniać pod wpływem ich lekcji, bo inaczej łubu du: po pysku i po pupie! Wtedy nawet cudowny Jowisz da nam w nagrodę chorobę wątroby! Pozdro Odpowiedz Link
lwieje Re: Neptun w VII w Wodniku a w Rybach? 16.12.05, 11:06 Neptun, wszechogarniajaca miłość, to tak pasuje do Wodnika, w którym teraz przebywa - taka miłość bezinteresowna, do ludzkości. Czy gdy przejdzie do Ryb Neptun, będzie ta miłość bardziej płaczliwa, pełna żalu, że jest jak jest? Opieki nad nałogowymi poszukiwaczami odrealnienia Neptun w VII domu to ślub w chmurach, jak ładnie Tracy Marks napisała - nic dodać. (Za to w VI był delfin przy maszynie do pisania) A w naszych uwagach bralluje mi - przy tranzycie Neptuna - informacji nt domu natalnego. Bo jeśli Natalny Neptun w V, to przy tranzycie przez VII możemy dobrze się bawić w gronie pijanych filmowców, z imprezy na imprezę przechodząc, a przy nat. IV to raczej związać się z osobą uzależnioną. itd, ale to teoria jedynie i witam wszystkich znajomych i nie Odpowiedz Link
anahella Re: Neptun w VII 11.03.05, 22:10 Neptun = poswiecenie. Przy Neptunie w VII dobrze jest realizowac sie w ukladach, gdzie nalezy cos poswiecic: np. podpisac umowe wolontariacka. Odpowiedz Link
all2 Re: Neptun w VII 11.03.05, 23:27 Tak, ale mnie interesują konkretnie związki. Jak ten Neptun może się tu przejawiać, w różnych wariantach. Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Neptun w VII 12.03.05, 00:06 Witam serdecznie, z moich licznych obserwacji Neptuna w 7 domu wynika, że główny problem wynika z nieadekwatnego do bieżacej sytaucji towarzyskiej lub miłosnej wyczucia czasu. Własciciel takiego 7-domowego Neptuna zastanawia się czy jest za wcześnie na ujawnienie swojej prawdziwej postawy wobec innych posób, czy jest już na to z różnych przyczyn za późno. Pochłaniają go rozważania typu "jeszcze za wcześnie o tym mówić" - i nie mówi, lub też "już za późno, aby to powiedzieć" albo "za wcześnie, by się wiązać" lub też "teraz, po tym wszystkim już nie ma sensu się wiązać". Druga strona dochodzi do wniosku, że jesli coś zrobi, to sytuację zmieni, ale nie jest to możliwe, bo zależy tylko od postawy Właściciela horoskopu i drugi człowiek nie może nic tu wskórać. To generalnie kolejna "rybio-wagusiowa gra", czasem z dodatkowym elementem w postaci oczekiwania na kogoś idealnego. Ponieważ jednak ludzie są z krwi i kości, więc lepiej z takim układem sobie kogoś bezpiecznie wyobrazić, niż codziennie go znosić. To wyobrażanie bywa całkiem przyjemne, bo można skutecznie w swoje rozważania i poszukiwania "wkręcić" kilka co bardziej uczuciowych osób, czasem na kilka lat i oczywiscie bez żadnej gwarancji, że ich uczucia okażą się cokolwiek warte. Pozdrawiam, Mii Krogulska www.albireo.pl www.czary.pl - wbrew złośliwym plotkom także o astrologii Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Neptun w VII 12.03.05, 01:37 Witam ponownie, polecam się na przyszłość plus oczywiscie Neptun w 7 domu to wieczna opcja "sam nie dam rady", a jako postać popkultury to też scena ze Shreka 2 z Kotem, który podczas strasznej walki nagle "ma kłaczek". Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
dafne04 Re: Neptun w VII 12.03.05, 11:43 Kiedyś znana artystka fotografii, bardzo sędziwa (miała wtedy 80 lat), z silnym Neptunem jak potem sprawdziłam, powiedziała mi: pamiętaj trzeba mieć kilku kochanków jednocześnie, jeden niech będzie platoniczny, drugi do seksu, trzeci niech bedzie ojcem twoich dzieci, czwarty niech o Ciebie dba, itd., itd.. Byłam wtedy jako bardzo młoda kobieta oburzona jej wypowiedzią, hahaha, ale po latach wiem już co miała na myśli Odpowiedz Link
anahella Re: Neptun w VII 12.03.05, 02:21 all2 napisała: > Tak, ale mnie interesują konkretnie związki. Chcesz neptunicznych konkretow? Przy tranzytujacym Neptunie w 7 moja znajoma bujala sie ze swoim narzeczonym kilka lat. Probowali nawzajem doprowadzic sie do oltarza, ale jakos im nie wychodzilo. Przy tranzycie Urana przez Dsc, pare lat wczesniej, rozwiodla sie z wielkim hukiem, a drugi narzeczony (ten poznany przy tranzycie Neptuna) mial problem z uzyskaniem rozwodu, potem jej sie odechcialo malzenstwa, potem on wyjechal, wrocil ona chciala slubu, on juz mniej potem znow probowali i takie wozenie sie jak na karuzeli. Mam wrazenie ze chyba ze slubu zrezygnowali. Odpowiedz Link
astrofru Re: Neptun w VII 12.03.05, 12:30 Anahello, idealny przykład z tym neptunicznym bujaniem się - związek, którego nie ma, potwierdzam na kilku przykładach Odpowiedz Link
cont66 Re: Neptun w VII 12.03.05, 20:35 Znam podobna historię. Koleżanka "odleciała" totalnie na punkcie faceta, przy tranzycie Neptuna przez VII dom i jednocześnie przez przez Księżyc - urodzeniowo usadowiony w VII domu. Przez lata cieszyli się sobą nie myśląc o legalizacji, ani zakończeniu formalnym jednego ze związków. Spędzali czas na byciu ze sobą, owiani mgłą szczęścia, nawet oboje nie pracowali, chyba bylo im dobrze. Związek nadal trwa, ale w końcu tranzyt neptuna ustąpił i koleżanka podjęła pracę. Odpowiedz Link
cassadaga3 Re: Neptun w VII 11.03.05, 23:50 Mój neptun w I domu (a V dom w rybach)dał mi faktycznie niezłą szkołe życia, ale nie było to poświęcanie sie dla jakiejś idei czy pojedyńczego człowieka. Chodzi raczej o projekcje jakie sobie robiłam w patrzeniu na wiele spraw i ciągłe zastanawianie sie nad wyborem. Muszę przyznać że nieraz wyprowadził mnie w pole. Neptun to również wrażliwość czasami nawet nadwrażliwość i wtedy bolało bardzo.Ktoś ładnie powiedział, że przy silnym neptunie doświadcza sie płynności granicy między ja, a nie-Ja. Ale mogę napisać z całą pewnością ze gdyby nie moj neptun to moje życie byłoby dużo uboższe,pewnie bym była mniej rozmarzona i mniej zagadkowa, a moja intuicja może by sie równała zeru. Kolega który ma neptuna w VII domu ciągle zakochuje sie w kobietach które po jakimś czasie go mocno rozczarowują.Ma fantastyczne i nierealne wyobrażenia o partnerstwie. Ma 40 lat i jeszcze sie nie ożenił.Muszę powiedzieć że jest podatny na uwodzenie. Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 12.03.05, 00:33 A czy odzczuwasz coś takiego jak "ofiarowanie" lub "ofiara", nie w sensie poświęcenia się, tylko bycia ofiarą- czyjąś\czegoś? Bo jeśli masz jakieś projekcje, wyobrażenia, marzenia, złudzenia dotyczące partnera lub jakiejś sytuacji to jasną jest rzeczą, że jak się rozwieją i okaże się, że błądziłaś - to boli...tym bardziej im jest wrażliwsza planeta na Asc. Płynność tej granicy Ja- nie Ja przez niektórych ludzi jest klasyfikowana jako co najmniej dziwność, bujanie w obłokach, nikły kontakt z rzeczywistością fizyczną, widzialną, czy tak byłaś klasyfikowana? Dobrze to określiłaś w 7 d. : fantastyczne i nierealne wyobrażenia o partnerstwie, mogę dodać, że z moich obserwacji wynika, że te osoby są podatne na oszustwa w - ogólnie mówiąc - kontraktach, umowach, ale w obie strony to działa. Odpowiedz Link
cassadaga3 Re: Neptun w VII 12.03.05, 16:24 Antares, Ja -ofiarą?? - nigdy, ale źle zrozumianą...to się zdarzało.Ta plynność polegała na głębokiej empatii w stosunku do innych ludzi i darze dotykania emocji innych. Więcej we mnie było litości, współczucia i idealizmu ale nie dla siebie (np dla dzieci i zwierząt). Neptun mnie kusił, mamił,rozpraszał, plątał, zwodził, robił nadzieje,pocieszał,inspirował,oszukiwał.Problem był raczej z koniecznoscią podjęcia ostatecznych decyzji i dyscypliną dla samej siebie to się wiązało z iluzjami i uciekaniem od rzeczywistości. Uczucia jakie odbierałam od świata zewnętrznego były filtrowane przez ogromny romantyzm. Mam swój świat osobistych fantazji i wielką miłość do sztuki i muzyki. To mnie inspiruje i daje siłę. Z czasem nauczyłam sie kontrolować głębokie emocje tym bardziej ze mam na ASC skorpiona i mars odgrywa dużą rolę w moim horoskopie, także poswięcanie się nie jest dla mnie...Zbyt dużo we mnie zadziorności, spontanicznosci i ognistego temperamentu. Do tego intuicyjna natura i duchowość daje w sumie trudną do zdefiniowania indywidualność. Odpowiedz Link
antares22 Re: Neptun w VII 12.03.05, 16:54 A co Ty zrozumiałaś pod określeniem "być ofiarą"? Bo jeśli zdarzało Ci się być "źle zrozumianą" to także to może oznaczać bycie ofiarą pomyłki, oskarżeń, pomówień, oszustwa itp. To właśnie miałam na myśli zadając Ci to pytanie. Poza tym, jeśli tak "skaczesz" na myśl, że mogłabyś być czyjąś ofiarą, to z czegoś to się musi brać...gdzieś coś jeszcze boli... Odpowiedz Link
uranika Re: Neptun w VII 13.03.05, 20:50 Tajemniczość i mgła jaką otacza się Neptun,nie chcąc pokazać od razu tu i teraz o co chodzi jest też po coś.Konfrontuje nas z tym co skrywamy sami i z doświadczaniem zamętu od tych,których zdawałoby się tak dobrze znamy. Są oczywiście tacy,którzy dopiero pod wpływem Neptuna są "w siódmym niebie", tak w poztytywnym jak i negatywnym znaczeniu.Każdy z nas wyraża swego Neptuna na swój sposób,w zależności od tego jak stoi w horoskopie. Osobiście odbieram położenie w VII sektorze,tak urodz.jak tranz.za wyjątkowo ciekawe.Ci,którzy doświadczyli zmagania z zamętem neptunicznym w takim położeniu,dopiero po latach,z dystansu zrozumieją tę lekcję.Potrzebne jest tu doświadczenie,by w interpretacji nie przesadzić,bo to dom "innych",których spotykamy w życiu.Właściwa ocena zależy od mocy naszych planet i od przerobienia własnych trudnych tranzytów. Odpowiedz Link
zeta23 Re: DSC w rybach 16.11.05, 14:08 Czy można powiedzieć,że neptun w 7 domu to jest to samo co ryby na DSC w horoskopie natalnym?? Jest to horoskop mężczyzny -ASC w pannie, a DSC w rybach. Czy może ta panna jakoś modyfikuje ten skrajny idealizm i samooszukiwanie sie w związkach.. Odpowiedz Link
liilou Re: DSC w rybach 16.11.05, 17:16 Po trosze bym się odniosła do każdego z postów. 1 Oś ASC – DESC mam w Pannie i Rybach i chyba rzeczywiście DESC w Rybach sprawia że nie tyle ja osobiście mam skłonność do osób wrażliwych , uzależnionych czy artystów ale że tacy mężczyźni na mnie zwracają uwagę. Ascedentowa Panna wnosi w moje życie pewien stopień uporządkowania z tym że wyraża się on raczej w sposobie ubierania, organizacji pracy, planowania życia Nie znoszę brudu nieporządku, mam niski stopień tolerancji na bałagan. Potrafię o 12 w nocy nagle zabrać się za porządkowanie zdjęć w albumach itp. 2 Neptun – Artysta jest mi szczególnie bliski bo w ścisłej opozycji z moją Wenus która jest w 10 domu (orba mniej niż 1). No i co z tego wynika ? Ano to że oprócz typowo Pannowatego zawodu, przewalania biurowych papierków po godzinach wykonuję zawód dodatkowy artystyczny. (Neptun zaprzęgnięty do roboty :-0 Ten aspekt zdaję się powodować również idealizację pojęcia miłości – oj nie ma to jak sobie wyobrażać sobie, marzyć, dopowiadać w miejsce nieistniejącego faktycznie…… co oczywiścieprzekłada się na moje życie osobiste ( niekorzystnie rzecz jasna 3 cassadaga3 napisała ze Neptun to wielka wrażliwość a wręcz nadwrażliwość i płynne granice między Ja i nie-Ja. No i proszę: Fizycznie wręcz potrafię odczuwać ból osoby cierpiącej obok mnie, angażuję się emocjonalnie w to co robią moi bliscy obserwuje ich zmagania i mam wrażenie że odczuwam ich stres. 4. No i oczywiście wygląd wielkie, rozmarzone melancholijne oczy, niekiedy lekko przymknięte. Jak się zamyśle to wyglądam ja nieprzytomna, w pracy się ze mnie śmieją że czasami do mnie pytanie trzeba powtórzyć co najmniej 2 razy. Najbardziej są zdziwieni gdy ja nagle „wyrwana z innego świata:” rzeczowo konkretnie odpowiadam 5 Dla porządku o do związków przy moim DESC w Rybach – ostatnia moja miłość ma Neptuna w VII domu w koniunkcji z moim Marsem, przedostatnia miłość Strzelec – jego słońce w koniunkcji z moim Neptunem, przedprzedostatni typowy przedstawiciel Ryb ( notabene alkoholik) Uff ale mnie długaśnie wyszło Pozdrawiam L. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Neptun w VII 16.11.05, 16:46 pamietam, ze Arroyo pisał ze, osoba z Neptunem w 7 w złych aspektach do planet osobistych (tez koniunkcje w tym przypadku, nie daj Boze)badz Neptun atakujacy planety w 7 badz władce 7 domu to przypadek Liz Taylor- nawet 8 małżeństw. Zwiazek to wieczne zderzanie sie na osi fantazja-rzeczywistosc, wirtualny swiat- real. Miał jakas "pacjentke" która, zeby isc do łózka (po jakims czasie pożycia) ze swoim męzem musiała sobie zapalac kadzidełka, swieczki i rozstawiac inne "romantyczne" atrakcje w pokoju, aby nabrac na to jakiejkolwiek ochoty. Miała juz pare małżeństw za soba a była po 30 dopiero. Codziennosc kompletnie zabija w takich ludziach miłosc, musi byc wieczny haj, chocby troszke, zeby rzec sie kreciła. Na hasło "wynies smieci, wyprowadz psa" Neptun w 7 pewnie chciałby sobie walnąc kielicha. Sama mam kwadrat Wenus-Neptun, i lubie jak jest NIEZWYKLE, CZARUJĄCO, odrobine NIERALNIE, i taka mam tendencje, ze sobie takie zwiazeczki sama motam. A jak sie za bardzo zamotam, to potem płacze i pije napoje wyskokowe(i jest fajnie- Neptunicznie i Słonecznie, LEW I RYBY dwa najwieksze histeryki i aktorzy dramatyczni zodiaku )) Odpowiedz Link
wasza_bogini Re: Neptun w VII 16.11.05, 17:51 Na hasło "wynies smieci, wyprowadz psa" Neptun w 7 pewnie > chciałby sobie walnąc kielicha. ja tez tak mam z neptunem w 10 domu, i kon.wenus -neptun. Odpowiedz Link
eevvaa Re: Neptun w VII 16.11.05, 18:58 Mnie akurat Neptun tranzytuje VII- ciągle poznaję ludzi, którzy albo malują albo coś piszą. Moje uczucia to wielka niewiadoma, ale alkohol mnie nie pociąga, ani inne środki odurzające. Mój Neptun urodzeniowy to 29 stopien wagi IV dom ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
mrgodot Re: Neptun w VII 16.11.05, 22:05 wasza_bogini napisała: > Na hasło "wynies smieci, wyprowadz psa" Neptun w 7 pewnie > > chciałby sobie walnąc kielicha. > > > ja tez tak mam z neptunem w 10 domu, i kon.wenus -neptun. > Ja też przyznam się, że wolę "walnąć kielicha" z moim Naptunem (Strzelec) w IV domu w kwadracie do Księżyca w VII (Ryby). Wynoszenie śmieci i wyprowadzanie psa jest po prostu nudne, a dobre wino czy piwo działa na mnie inspirująco. Mojego własnego, pierwszego i jedynego psa wyprowadzała, karmiła i myła moja rodzina, a do mnie przychodził szukać azylu i spokoju, kiedy się bał bo coś zbroił. Wtedy chował się za moimi plecami i wiedział, że go obronię. I tylko mnie jednej nie śmiał nigdy obudzić rano kiedy chciał wyjść na spacer. Tak czy inaczej, wstyd się przyznać, że "kielich" jest lepszy od nudnej rutyny, ale zawsze można wszystko zwalić na ten rybi Ksieżyc. A wikłanie się w trudne związki, w których nie wiadomo, kto jest katem a kto ofiarą, to moja specjalność. Neptun teraz w Wodniku, to mam jeszcze kilka lat żeby sie przygotować na jego tranzyt przez mój VII dom i od razu na początek przez natalny Księżyc. Jak przeżyję,to napiszę jak było. Odpowiedz Link
wasza_bogini Re: Neptun w VII 16.11.05, 22:58 ja bardziej pisalam o nudzie wynoszenia smieci, niz waleniu kielicha. jesli chodzi o domowe porzadki to lubie prac, bo sie wklada do pralki i wyjmuje z tejze. natomiast lubie jak ktos gotuje i karmi to jest przyjemne. co do kielicha, to baardzo lubie czerwone wino ale nie w sensie zapijania problemow ale dla stworzenia intelektualnej rozmowy (Vdom w bliznietach) to owszem, szczegolnie z plcia meska (wenus kon. mars). Odpowiedz Link
slodki.miodzio Re: Neptun w VII 16.12.05, 17:10 aroiris1 to ty masz fajnie Ja łączę Strzelca z Rybami... To dopiero kwadraty. Hihihi! Ale wracając do Neptuna: tak go tu wszyscy zjechali jako iluzjonistę...Hmmm... taki jest i basta! Bez niego nie ma wierszy! On daje iluzje, potem ciężkie przebudzenie się i potemz tragedii osobistych ... - najpiękniejsze dzieła sztuki! Daje rónież zrozumienie miłości w innym znaczeniu (szerszym, bezinteresownym). Na lekcje Neptuna trzeba się nastawić tak jak na każdą inną i wtedy może uda się nie walnąć z 10 piętra na łeb przy wychodzeniu z iluzji Przypominam wg Broniewskiego: [...] gdy się miłość poczyna tej mi trzeba, nie wina, bo bez niej - nie ma wierszy." Odpowiedz Link
yoanna_yo Re: Neptun w VII 16.11.05, 21:30 Potwierdzam wszytkie z opisów neptunicznych układów . NIc ując a dodając przykłady to mogłabym książkę napisać o całe moje dorosłe śiwadome życie to magnetyczny pociąg do swiata podróży, marzeń, sztuki i oceanicznych prądów uczuciowych. właścicielka kwadratury neptuna w strzelcu (V dom) do księżyca w rybach (VIII dom) i obecnego tranzytu przez dsc w wodniku Na dodatek solarna waga Niereformowalny przypadek - stanęłam ok pół roku temu przed wizją związku który w 80% procentach przypomina poprzedni katastroficzny niewypał . Pomimo tej świadomości i solennych przyżeczeń sobie samej ze już nigdy więcej dałam się porwac tej fali ... Odpowiedz Link
mrgodot Re: Neptun w VII 17.11.05, 20:25 > właścicielka kwadratury neptuna w strzelcu (V dom) do księżyca w rybach (VIII > dom) i obecnego tranzytu przez dsc w wodniku > Na dodatek solarna waga > Niereformowalny przypadek - stanęłam ok pół roku temu przed wizją związku > który w 80% procentach przypomina poprzedni katastroficzny niewypał . > Pomimo tej świadomości i solennych przyżeczeń sobie samej ze już nigdy więcej > dałam się porwac tej fali ... > Witaj w klubie Odpowiedz Link
yoanna_yo Re: Neptun w VII 17.11.05, 23:12 hehhe, a witam witam , jakoś mi bedzie raźniej teraz ) bo cóż z tego że tyle wiem ... jak neptun sie uśmiechnie to żadna siła nie powstrzyma ) wszystko inne blednie i wydaje sie wyprane z emocji pozdrawiam "syreny" Odpowiedz Link
liilou Re: Neptun w VII 18.11.05, 15:28 Nie wiem czy dobrze chwyciłam to o czym piszecie a jestem raczej początkująca: Neptun w VII domu natalnie - skłonności do idalizowania otoczenia, związków z ludźmi także w związkach partnerskich Trudne aspekty Neptuna z innymi planetami w horoskopie urodzeniowym - powodują konkretne trudności w relacjach międzyludzkich np kwadratura Księżyc - Neptun problemy z wyrażaniem emocji. Zaleznie od umiejscowienia Neptuna w danym domu inaczej się wyrażające, w innej dziedzinie życia Tranzyty Neptuna przez VII dom - podejmowanie decyzji tu i teraz, jakość i charakter sposób obecnie nawiązywanych relacji, decyzji ?? A co sądzicie o wpływie Saturna na Neptuna bo taka myśl się przewinęła i nikt się specjalnie nie odniósł ? Odpowiedz Link
am98 Re: Neptun w VII 16.12.05, 01:31 Kochanie, gdzie jesteś mój Aniele? Droga do Ciebie taka wyboista i kręta. Spotkamy się gdzieś w niebie. Och, gdybyśmy mogli gdzieś ulecieć ponad łąki i wrzosowiska. Królewicz na białym ramaku. Wymarzony, wyśniony, jedyny, upragniony. Oddam się za miliony. Moja dusza krwawi. Popatrz jak oni cierpią. Dlaczego wokół tyle zła, a mogło byc tak pięknie. Po co tu jestem i co tutaj robię. Spadłam z Księżyca. Odpowiedz Link
potrek Re: Neptun w VII 16.12.05, 07:20 Neptun w VII domu to nie konicznie wyidealizowany partner. Równie dobrze może to się objawić w radix osoby np:partnerką czarnoskórą, cyganką. Czyli inną bajką niż większość znas zna i pragnie Pozdrawiam potrek Odpowiedz Link
sarna34 Re: Neptun w VII 16.12.05, 10:00 Mam znajomą, której aktualnie przez VII dom przechodzi tranzytowy neptun i zakochala się w księdzu Odpowiedz Link
yoanna_yo Re: Neptun w VII 16.12.05, 10:06 Może jeszcze tak być , że wyidealizowany partner zleje się w jedno z jakimś przedstawicielem odległego kraju/kultury ) wszystko razem .. wtedy to dopiero mamy pole do popisu dla fantazji ... odległości , odmienności , wyobrażenia , fascynacja ech ... Mam już troche lat a wszytkie dłuższe związki były z obcokrajowcami gdzies z dalekich połudnoiowych stron.. zza mórz Jeśli w klubie podoba mi się facet , czuję że mi oko ucieka to .. z góry mogę się założyć że polakiem nie jest .. co się sprawdza w 90 %. mimo iż usilnie pragnę żeby się to zmieniło, chciałabym spokojnie osiąść w kraju nad Wisłą i wieść najnormalniejszy w świecie żywot bo dosć mam przygód i zawijasów uczuciowych to nijak mi to nie wychodzi Mój Neptun do spółki z księzycem i obecnym tranzytem przez VII dom decydują po swojemu ) Odpowiedz Link
am98 Re: Neptun w VII 16.12.05, 12:34 potrek napisał: Neptun w VII domu to nie konicznie wyidealizowany partner. Równie dobrze może to się objawić w radix osoby np:partnerką czarnoskórą, cyganką. Czyli inną bajką niż większość znas zna i pragnie Pozdrawiam potrek Mogłabym też powiedzieć, że gdy Neptun jest w VII domu - związków nie ma... (XII dom w Rybach- całkowicie pusty, ale jaki! ogromny,kończący się w Byku). Nie ma rzeczywistości, namacalności, a wszystko "to" rozgrywa się w świecie imaginacji, marzeń, wyobrażeń, w swiecie wirtualnym...Od dziewięciu lat zakochana jestem po uszy (z pewnymi przerwami oczywiście) w facecie zza wielkiej wody, którego na oczy nie widziałam...hmmm....psychiczny ze mnie przypadek. Wszystko jest takie piękne i czarujące, w tym odrealnionym świecie. Cóż, pożyjemy i zobaczymy.. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Neptun w VII 16.12.05, 17:13 czyli jako cyganka z pochodzenia moge sie okazac czyims Neptunem !!! fajne! Odpowiedz Link
slodki.miodzio Re: Neptun w VII 16.12.05, 17:23 Neptun w VII domu to iluzjonista w związkach = nie myśl, że utworzysz z nim trwały związek Trwały związek w takim przypadku, to rzecz, której prawdopodobieństwo zmierza do zera. Próbować jednak można Jeśli jednak ktoś na tym VIIdomowym Neptunie partnerki(partnera) ma swoje Słońce lub Księżyc lub Wenus, to polecam przeżyć piękny, odrealniony krótki związek (z odlotowym seksem - to gwarantuję!) i starać się nie przywiązywać do tego, że ptaszek jest na parapecie! Należy się cieszyć obecnością ptaszka i jego wolnością, kiedy odfrunie Pozostawi nam taką lekcję seksu i poczucia identyczności z drugą osobą jak nikt inny. Trochę boli przy rozstaniu i ciężko taka osobę zastąpić inną, ale lekcja miód! Pozdrawiam S.M. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Neptun w VII 16.12.05, 17:28 znam to z autopsji, mialam romans z kims kto mial Neptuna w 7 domu na moim wezle ksiezycowym. Faaaaaaaajnie bylo.... lekcja sexu i sciemy wszelakiej doprawdy niezapomniana i nieziemska. Mimo, wszystko warto bylo Odpowiedz Link
slodki.miodzio Re: Neptun w VII 17.12.05, 09:03 arcoiris1 napisała: > znam to z autopsji, mialam romans z kims kto mial Neptuna w 7 domu na moim > wezle ksiezycowym. Faaaaaaaajnie bylo.... lekcja sexu i sciemy wszelakiej > doprawdy niezapomniana i nieziemska. Mimo, wszystko warto bylo arcoiris1 a ja to myślisz skąd wiem? Hihihi! Lekcja Słońce koniunkcja Neptun przerobiona Również koniunkcja Księżyc-Wenus i koniunkcja Mars-Asc. Teraz sobie wyobraź co sie działo (i wtedy nie zajmowałem się astrologią i było wszystko na czuja) Pozdro S.M. S.M. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Neptun w VII i 11 17.12.05, 19:23 zapomniałam dodac, ze równiez mielismy wtedy kon Neptun-Merkury- napisał dla mnie basniową ksiązke o (naszej) miłości. I był bardzo wodny - jak to Neptun, duzo tam było Skorpiona, Pluton/Uran na mojej Wenus. Nasze rozstanie to był taki ból serca, duszy że wiekszośc ludzi by od tego umarła; mnie to bardzo przetransformowało. Bardzo sie wpisał w moja kwadrature urodzeniowa Wenus- Neptun. Tak a propos Neptuna w 7- uwazam ze podobny jest bardzo Neptun w 5 czyli milości, która dajemy i 11 - miłości, która otrzymujemy od innych. U mnie Neptun jest wlasnie w 11 w kwadracie do Wenus w 8 i sa tu straszne emocje, gleboko przezywane, a męzczyzni w moim zyciu to głownie te Neptuny w 11, kuszace i zwodnicze, zazwyczaj Wodne osobniki, udaja że daja a ja w to lece jak ćma po czym oni nagle sie dematerializują jak kamfora, wszystko sie wydaje złudzeniem/iluzją, jest za to 7-domowe Saturniczne cierpienie, a moja kon Księzyc/Pluton w 8 ma kolejna pozywke dla swoich obsesji. ))))) Reasumując, Neptun w 11 jest podobny do tego w 7. Odpowiedz Link
zeta23 Re: Neptun w VII 17.12.05, 13:31 Neptun w VII domu to iluzjonista w związkach = nie myśl, że utworzysz z nim > trwały związek Trwały związek w takim przypadku, to rzecz, której > prawdopodobieństwo zmierza do zera. Próbować jednak można Jeśli jednak ktoś > na tym VIIdomowym Neptunie partnerki(partnera) ma swoje Słońce lub Księżyc lub > Wenus, to polecam przeżyć piękny, odrealniony krótki związek (z odlotowym sekse > m > - to gwarantuję!) i starać się nie przywiązywać do tego, że ptaszek jest na > parapecie! Należy się cieszyć obecnością ptaszka i jego wolnością, kiedy > odfrunie Pozostawi nam taką lekcję seksu i poczucia identyczności z drugą > osobą jak nikt inny. Trochę boli przy rozstaniu i ciężko taka osobę zastąpić > inną, ale lekcja miód! > Pozdrawiam > S.M. podobnie jest, gdy na DSC partnera/ki jest znak ryb, a ty masz ksiezyc na jego DSC to tez może być zwiazek dążący do doskonałości i bujania w obłokach nieziemskiej miłosci, czy krótki, to może nam wskazać saturn w połączeniu ze światłami i jowisz Odpowiedz Link
ggossia Re: Neptun w VII 17.12.05, 18:52 ...tak czytam Wasze wypowiedzi i w koncu widze jak bardzo neptun jest zamieszany w moj obecny....hmmmm....zwiazek... on ma neptuna w 7 d., ja ryby w 5, do tego moj neptun w synastri jest w kon. do jego wlasnie w 7 d. plus podwojna kon. slonce-ksiezy i opoz. wenus-uran i mimo tego ze moj saturn tworzy opoz. do jego slonce, a jego do mojej wenus to i opoz.marsow i .....dalekiej odleglosc...tak jakos bujamy sie ze soba od pewnego czasu,a nawet myslimy o wspolnej przyszlosci...czas pokaze czy to zludzenia czy nie .... ps. co do tych wspomnianych kon. z neptunem to racja, mam znajomego ktory kiedy cos takiego przezyl, wspomina to od czasu do czasu, szczegolnie po kilku glebszych .... Odpowiedz Link
ggossia Re: Neptun w VII 17.12.05, 18:54 aham, dodam tylko, ze ten jego neptun chyba sie zmaterializowal w mojej postaci , raczej nie jest zaskakujace ze oboje pochodzi z roznych krajow Odpowiedz Link
slodki.miodzio Re: Neptun w VII 17.12.05, 20:29 ggossia napisała: > ...tak czytam Wasze wypowiedzi i w koncu widze jak bardzo neptun jest zamieszan > y > w moj obecny....hmmmm....zwiazek... on ma neptuna w 7 d., ja ryby w 5, do tego > moj neptun w synastri jest w kon. do jego wlasnie w 7 d. plus podwojna kon. > slonce-ksiezy i opoz. wenus-uran i mimo tego ze moj saturn tworzy opoz. do jego > slonce, a jego do mojej wenus to i opoz.marsow i .....dalekiej odleglosc...tak > jakos bujamy sie ze soba od pewnego czasu,a nawet myslimy o wspolnej > przyszlosci...czas pokaze czy to zludzenia czy nie .... > > ps. co do tych wspomnianych kon. z neptunem to racja, mam znajomego ktory kiedy > cos takiego przezyl, wspomina to od czasu do czasu, szczegolnie po kilku > glebszych .... ggossia! Ja bym uważał na osobę, z którą mam opozycje Mars-Mars! To zupełnie inne działanie, dążenia i sksualność w rozziewie! Przy tej neptunizacji Waszej może dojść szybko do rękoczynów! Pozdro S.M. Odpowiedz Link
ggossia Re: Neptun w VII 17.12.05, 20:54 > ggossia! Ja bym uważał na osobę, z którą mam opozycje Mars-Mars! To zupełnie > inne działanie, dążenia i sksualność w rozziewie! Przy tej neptunizacji Waszej > może dojść szybko do rękoczynów! > Pozdro > S.M. hey, nie strasz mnie ! owszem wkurzyl mnie kilka razy ze mialam ochote mu przylozyc, przyznaje, i jest duzo zazdrosci, szczegolnie z mojej strony z racji odleglosci ale glownie raczej dziala to ze strasznie sie wzajemnie przyciagamy , hmmm wiesz o co mi chodzi .... Odpowiedz Link
slodki.miodzio Re: Neptun w VII 17.12.05, 21:07 > hey, nie strasz mnie ! owszem wkurzyl mnie kilka razy ze mialam ochote mu > przylozyc, przyznaje, i jest duzo zazdrosci, szczegolnie z mojej strony z > racji odleglosci ale glownie raczej dziala to ze strasznie sie wzajemnie > przyciagamy , hmmm wiesz o co mi chodzi .... Hej! Nie straszę, lecz zwracam uwagę na aspekt, który jest dosć wybuchowy i szybko daje o sobie znać. Szczególnie jak się razem zamieszka. Dwie osoby chcą robić coś innego jednocześnie. Albo się to ustali od razu, że tak może być i wbuduje tolerancję dla drugiego człowieka albo będzie ostro Zależy od aspektów między Merkurymi (czy da się sprawy rozwiązać rozmową) oraz aspektów między Wenus a Merkurym (wzajemnie), bo przyjemna rozmowa wtedy może wszystkie problemy rozwiązać. A co jeszcze na to Saturny obu osób, bo Neptun juz swoje robi! Hihihi! Przeżyjesz przynajmniej niezwykłe i niezapomniane chwile Pozdro S.M. Odpowiedz Link
ggossia Re: Neptun w VII 17.12.05, 22:19 > Hej! > Nie straszę, lecz zwracam uwagę na aspekt, który jest dosć wybuchowy i szybko > daje o sobie znać.- wiem, wiem, ze nie straszysz, raczej Cie o to nie podejrzewam, hihih, po prostu zawsze,przerazal mnie fakt, ze ktos moze byc z kims kto sie nad nim zneca ... Szczególnie jak się razem zamieszka. Dwie osoby chcą robić > coś innego jednocześnie. Albo się to ustali od razu, że tak może być i wbuduje > tolerancję dla drugiego człowieka albo będzie ostro Zależy od aspektów międz > y > Merkurymi (czy da się sprawy rozwiązać rozmową) oraz aspektów między Wenus a > Merkurym (wzajemnie), bo przyjemna rozmowa wtedy może wszystkie problemy > rozwiązać. A co jeszcze na to Saturny obu osób, bo Neptun juz swoje robi! Hihih - masz nosa , to racja, ze szybko wychodz ten aspekt na wierzch, tym bardzej, ze sila jakby to powiedziec -moje natalnego ten jego mars jest takze w opoz. do mojego slonca, i jest mocno energetyzujacy i nakrecajacy i raczej sie nie da spokojnie usiedziec ; co do naszego zwiazku to wybaczcie mi moze moja zbyt duza wylewnosc drodzy forumowicze , ze wywlekam moje zycie osobiste na forum, tym bardziej,ze wiem, ze nie robi sie tu horoskopow ; hmmm nasz zwiazek to glownie rozmowa, co bardzo mi odpowida, bo musze sie gdzie wygadac - jego merkury jest dokladnie na moim desc., mowiac szczerze to duzo nam daja te rozmowy i w sumie udaje nam sie osiagnac kompromis, tego nauczyl mnie glownie ten zwiazek , z reszta jak mowi moj kochany : "jak nie teraz, to dojdziemy do tego pozniej , bedziemy musieli sie jeszcze o to troche poklocic" , co do aspektow to z tym jest roznie, chciaz ja jestem zdanie ze te kwadratury i opozycje sa trochce przesadzone , sa na pewno bardzo ostre bo scieraja sie rozne energie i nie wszystko idzie gladko jak przy trygonie, ale i tak najwiecej zalezy od dwojga ludzi - ich checi bycie ze soba, przede wszytskim, dojrzalosci i......kultury; aham i co do tego mieszkania to celna uwaga slodki , z reszta ostatnio doszlismy do wniosku, ze jesli kiedykolwiek zamieszkamy ze soba to rzeczywicie albo dany sobie obydwoje troche wolnej przestrzeni i kazdy bedzie mial swoje podworko albo rzeczywicie nie recze za siebie , mam marsa w raku wiec zdaza mi sie byc wybuchowa, hihih...hmmm im bardziej siedze w astrologi tym bardzie mnie ona zdumiewa, jak tylko spojrzalam na porownawczy to wiedzial ze albos sie dogadamy albo pozabijamy, hihihih..... pozdrawiam Malgosia ps. dzieki slodki za komentarz Odpowiedz Link
mrgodot Re: Neptun w VII 22.12.05, 21:23 Opozycję Mars-Mars miałam z moim eks. Przy okazji również Wenus-Wenus. U niego obydwie planety w Bliźniętach, moje w Strzelcu. Rękoczynów nie było. W życiu codziennym trochę różnic - on np. oglądał film, który mnie nie interesował, a ja taki który nudził jego. Telewizory na szczęście były dwa. Myslę, że to zależy przede wszystkim od poziomu kultury, wychowania, wykształcenia, na ktorym znajdują się dwie osoby. Inaczej zareaguje "pan" spod budki z piwem, a inaczej oczytany, wykształcony czy kulturalny człowiek. Taka marsowa złość raczej szybko mija i pozwala oczyścić atmosferę. Gorzej jak się w to wmiesza Saturn. Odpowiedz Link