Dodaj do ulubionych

Mars na Ascendencie

02.07.05, 21:53
Kochani;
Od niedawna zaintrygował mnie temat astro, nakupiłam wiec ksiązek,
zainstalowałam Uranie, ale jeszcze "raczkuję" w tym wszystkim. Jedno co
odkryła, a co chyba moze miec duze znaczenie jest Mars w I domu Bliżniąt
zaraz za punktem ascendentu.
Coz to moze oznaczać?
Jaki on może miec wpływ na moje życie?
A trzeba tu dodać ze Ryba jestem.
(reszta to Desc: Strzelec, MC: Wodnik z mocna obsadą X domu: Wenus, SŁońce i
Merkury, a te ostatnie juz w Rybach, Jowisz w XI w Baranie, Księzyc we Lwie)
Napiszcie jakąś małą interpretację?smile

Z góry dziękismileMo
Obserwuj wątek
    • zeta23 Re: Mars na Ascendencie 02.07.05, 22:44
      Ho ho chciałabym mieć ksiezyc we lwiesmile)Nie piszesz jakie ma aspekty ten
      księzyc, ale ogólnie można powiedzieć, że jesteś osobą pełną radosci życia,
      pogodne i tolerancyjne nastawienie do ludzi...Lubisz byc w centrum
      zainteresowania?? Masz jakis zawód związany z artystyczną twórczoscią?
      Może coś związanego z pisaniem?
      Czy często od ciebie przyjaciele pożyczają pieniądze,bo wg mnie - nie odmawiasz
      w potrzebie, masz szeroki gest, ale też wielką dumęsmile))
      W partnerstwie jesteś niekonwencjonalna i nie znosisz zazdrości. Jesteś
      liberalna, ale też nieco chłodna i zdystansowana. Lubisz zaskakiwać. Mogą cie
      pociągać faceci intelektualiści, którym bedziesz miała o czym gadać.I takich
      pewnie przyciągasz hehe Seks nie powinien mieć dla ciebie duzego znaczenia.
      To są moje przypuszczenia, wiec nie bierz zbyt powaznie jak coś sie nie
      zgadzasmile))
      Pozdrawiam.
      • mo14 Re: Mars na Ascendencie 02.07.05, 23:51
        Kochanie dziękuje Ci za te pochlebne i dobre słowasmile Rzeczywiście tak jak
        powiedzialaś jestem przyjacielem, który nie odmawia i lubi być w centrum, ale
        swoich dobrych znajomków, zas w towarzystwie "strangers" milcze jak grób i
        przeszywam wzrokiemsmile
        Jestem prawnikiem, ale czasem i "pisać" dużo musze, choć nie jest to twórczość
        artystyczna, ale ku bohemie ciągnie mnie jak nic...smile
        Co do partnerstwa trafiłaś w dziesiątkę: chłód ale i ciepło, dystans ale i
        bliskość, jednak ponad wszystko intelektualiści. A sex...hmmmy....chyba jednak
        ma...smile ale łączę go z miłością...
        Anyway, dzieki za interpretację...smile
        xxx
        • zeta23 Re: do mo14 03.07.05, 00:24
          Aha, zapomniałam dodać, że witamy w kręgu entuzjastów Królewskiej dziedziny
          wiedzy, jaką jest Astrologiasmile))))
          • mo14 Re: do mo14 03.07.05, 00:27
            dziękujęsmile
            na razie jestem NIĄ zafascynowana!
      • beatka38 Re: Mars na Ascendencie 04.07.05, 09:25
        Ho ho chciałabym mieć ksiezyc we lwiesmile)...
        Droga Zeto, co w tym jest niesamowitego??? Może i mnie powiesz. Ja mam księżyc
        we lwie, w 27 stopniu. Jego aspekty to: koniunkcja do merkurego(8)w pannie,
        kw.1) do saturna w rybach i sekstyl(1) do MC w blizniakach.
        Pozdrawiam i z góry dziękuję.
        Beata
        • zeta23 Re:do beatki38 04.07.05, 13:17
          Widzisz droga Beatko księzyc we lwie to bardzo silne "ego" oprócz tego cieplo,
          otwartosć na innych, szlachetność, z reguły ludzie ci są bezinteresowni i jak
          to LEW potrafi byc odważny, jeśli sytuacja tego wymaga. Lew to słonce, a my
          wszyscy nie potrafilibyśmy życ bez tej życiodajnej energii, której Lew ma, az
          nadto i potrafi obdarować wszystkich naokoło.
          Ale z toba jest tak, że wielkim psujem" jest prawdopodobnie saturn, który
          tworzy kwadrat do twojego ksiezyca. A więc z jednej strony koniunkcja merkurego
          do ksiezyca, czyli wysoka inteligiencja,zmysł twórczy,ciekawość świata i ludzi,
          napewno lubisz jak twoj intelekt jest ciągle pobudzany, ale saturn ci hamuje
          twoją ekspresyjność i to jest na tej zasadzie; 1 krok do przodu, a 2 kroki do
          tyłu? On powoduje, że nie wykorzystujesz w pełni swoich możliwosci i zdolnosći
          (które posiadasz!!!), a także nie umiesz wykorzystać tzw.okazji.
          Ksiezyc przedstawia min. nasze dziecinstwo, nasze korzenie i jest wskazicielem
          naszego poczucia bezpieczenstwa, a takze jakie mamy potrzeby "instynktownej
          bliskości" wiec polaczenie ksiezyca z saturnem pokazuje nam jak mocno wpojono
          nam obowiązek i czy rodzice okazywali nam uczucie, częste jest tu glębokie
          poczucie samotnosci i "wielkich potrzeb".Taka osoba potrzebuje rodziny,
          tradycji, ale zwykle tego nie otrzymuje,bo rodzina dać nic nie
          potrafi.Bezpieczenstwo jakie zapewnia rodzina jest iluzoryczne.Ludzie tacy
          lubią sie zamartwiać,uwielbiją czekać na "lepsze czasy" i w ten sposób
          przepuszczają "wiele okazji".Są niezdecydowani, nieśmiali. Mają dużo
          kompleksów, ale lubią porządek,żeby np w finansach było okey,więc ostrożność i
          oszczędność jak najbardziej. Przynajmniej nie zginą w chaosiesmile)Często sa to
          osoby niesamowicie praktyczne.
          Wiesz, to jest tak, ze mnóstwo osób ma tego typu powiązania, więc nie jesteś
          pierwsza i ostatnia, a rozwijać sie wypada a nawet trzeba i każdy nieharmonijny
          aspekt jest do przerobienia, jeśli trochę nad nim popracujemy-czego Tobie i
          sobie życzęsmile))
          • mo14 Re:do zety23 04.07.05, 13:54
            Zetko;

            bardzo wnikliwie o tym wszystkim piszesz

            ja spojrzałam też na swoje aspekty do Księzyca i znalaząlam ze Wenus i Merkury
            sa w opozycji do Księżyca, zas Saturn jest w półsekstylu, a Jowiszw trygonie
            Co myślisz o moich aspektach Kochana?
            • zeta23 Re:do zety23 04.07.05, 14:37
              mo14 napisała:
              ja spojrzałam też na swoje aspekty do Księzyca i znalaząlam ze Wenus i Merkury
              > sa w opozycji do Księżyca, zas Saturn jest w półsekstylu, a Jowiszw trygonie


              Mo14 to samo co powyżej pisałam plus wrodzona zdolnosc do zdobywania dóbr
              materialnych i wiara w siebie i swoje "moce" nawet w kryzysowych momentach
              życia, troche to jest tak, że taki człowiek ląduje jak kot zawsze na cztery
              łapy, a czasami naiwność czlowieka ze "dostanie coś za nic"
              Wenus to twoja kobiecość, nie zawsze jesteś z niej zadowolona.Chciałabyś zyc w
              harmonii ze sobą i otoczeniem, ale często ci sie nie udaje. Masz ogromny
              potencjał do tworzenia związkow partnerskich opartych na zrozumieniu i
              bliskości, ale silny lęk który masz zakodowany w podświadomości nie pozwla ci
              byc w pełni szczęsliwą, bo tworzysz nieświadomie postawę obronną i dystans.
              Wenus to jest umiejętność wyrażania i odbierania uczuć jeśli jest aspektowana
              przez saturna to pojawia sie problem.Bo saturn nie pozwala jej sie w pełni
              rozwinąc, hamuje ją i mowi "co wypada a co nie wypada".Wenus jest często
              stłumiona i zaburzona.W uczuciach możesz byc kapryśna, wymagająca, zazdrosna,
              raczej nie jest sentymentalna.
              Dużo wątków było poruszonych na temat wenus na tym forum. Poszukaj w archiwum
              forum.
              Pozdrawiamsmile
              • mo14 Re:do zety23 04.07.05, 15:35
                Dziękuję Ci za tę analizę, kiedy ja tak będę mogła wnikliwie "czytać z
                gwiazd"?...smile

                Odnosząc się jednak do powyższego, zgodzić się muszę z wrodzoną zdolnością do
                zdobywania dóbr materialnych jak i lądowaniem jak kot na czterech łapach,
                jednak wiara w siebie i swoje "moce" nawet w kryzysowych momentach życia mi
                nie wychodzi... Czarnowidztwo uprawiam raczej...choć podświadomie licze na „coś
                za nic”..J także bingo, trafiłaśJ

                Jeśli chodzi o kobiecość, to nie jestem z niej zadowolona, choć opinie
                zewnętrzne są pocieszające, ale ja zawsze wynajdę coś, czym się
                zamartwiam...choć bywają momenty ze się sobie podobam...ale jest ich znacznie
                mniej....

                Prawdą jest również to, że jeśli chodzi o związki partnerskie to nieświadomie
                wykazuje postawę obronną i dystans, ale to chyba wynika z relacji mojej mamy z
                ojcem....(zawiła historia, ale mająca wpływ na moje obecne kontakty z
                facetami) ..................

                Mo
    • jerry.uk Re: Mars na Ascendencie 03.07.05, 01:11
      Heh, znam jedną Rybę z Marsem w Bliźniętach na Ascendencie. Błyskotliwy umysł,
      ale jak się wścieknie to nikt jej nie przegada! Jej asertywność polega na tym że
      potrafi się nieźle odgryźć SŁOWEM.
      Przy okazji jest po szkole pedagogicznej i jest dyrektorem szkoły.
      • mo14 Re: Mars na Ascendencie 03.07.05, 14:05
        O kurka, naprawdę?smileMówisz Ryba z Marsem w Blz. na ASD? Niesamowite, napisz mi
        jeszcze coś o niej? Jak jej stosunki z facetami?

        Co do ciętego "jezyczk" to też mam czasem z tym problem...smile(nawet mojego szefa
        nie oszczedzam, ale on to chyba lubi..smile)

        • jerry.uk Re: Mars na Ascendencie 03.07.05, 16:15
          Wiesz, Mars w Bliźniętach dla naszego pokolenia oznacza opozycję z Neptunem.
          Więc stosunki te są nieco zawiłe i często taka osoba jest ofiarą swojego
          partnera. Mimo że nie da się ukryć, że jest to osoba pyskata. Jeśli chcesz wyślę
          Ci na Twój email jej adres, możecie porozmawiać jak Ryba z Rybą i może
          znajdziecie wspólny język.
          • mo14 do jerry.uk 04.07.05, 10:22
            Ja bardzo chętniesmile
            Myślisz ze ONA bedzie chętna równiez ze mna pogadac?smile

            Mowisz OFIARĄ WŁASNEGO PARTNERA?...sad
            Zmartwiłeś mnie...

            jeszcze jedno: dlaczego masz w niku UK, mieszkasz tam?
            • jerry.uk Re: do jerry.uk 04.07.05, 17:59
              przesle jej Twoj email mo14@gazeta.pl.
              nie zamierzalem Cie martwic, mam po prostu odczucie ze Mars-Neptun na osi 1-7
              dom w przypadku Ryb polega na poswieceniu sie dla partnera. Jesli jednak
              czytajac horoskop martwisz sie aspektami, to moze nie powinnas sie tym zajmowac?
              tak, od kilku lat mieszkam w Wielkiej Brytanii.
              • mo14 Re: do jerry.uk 05.07.05, 10:49
                oki, dzięki smile

                moj Neptun siedzi w 6 domu, tuż przez DSC
                teraz zaś przez 7 dom zamierza przejśc mi Pluton....brrryyyyy..!

                wiec czekam i "sie lękam"smile
    • anahella Re: Mars na Ascendencie 04.07.05, 18:49
      Filip, ten ktory wyskoczyl z konopii (ale nie indyjskich!) na pewno mial Marsa
      na Ascendenciesmile
    • amatemi Re: Mars na Ascendencie 05.07.05, 11:01
      witamsmile
      Moj Mars (retro) w Byku jest w I domu w koniunkcji z Ascendentem rowniez w Byku.
      Moje uderzenia glowa we wszystko, co sie tylko pojawialo nie wiadomo skad, bylo
      codziennoscia w wieku dzieciecym. Choroby gardla do ok 14-tego roku zycia z
      bardzo duza czestotliwoscia.
      Pozdrowionkasmile)
      • mo14 Re: Mars na Ascendencie 05.07.05, 12:07
        u mnie też...smile)
        glowę miałam obita i to nie źle
        ale za to nie gardło ale kłopoty z oddychaniem, ale nie wiem czy to specjalnośc
        Marsa?
        • all2 Re: Mars na Ascendencie 05.07.05, 13:15
          Merkurego. To zawdzięczasz Bliźniętom, tak jak Amatemi swoje gardło Bykowi.
          • mo14 do all2 05.07.05, 13:53
            niesamowite to wszystko........smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka