Dodaj do ulubionych

znowu ten Saturn..

11.07.05, 16:25
Moja przyjaciółka poznała faceta i zwariowała. I wyciagnęła jego dane. Mam
przed soba tzw horoskop jak sie patrzy, fajne uklady i aspekty, Slonce w kon
z Asc, Neptun oraz Merkury (Neptun od strony 12 domu), wladca Asc Jowisz w
idealnym trygonie ze Słoncem, sekstyl Słońca i Ksieżyca, trygon Marsa i
Wenus, obstawione osie, Pluton na MC w Wadze... i tylko jedno wydaje sie
niepokojące. Kwadratura Saturna (scislutka) w Lwie z 8 domu do Wenus w
Skorpionie w 11. Wenus rzadzi w tym horoskopie MC, domem 11 oraz 6. Saturn
rzadzi domem 2.

Wiem, ze duzo bylo tutaj watków o Saturnie w złych układach z Księzycem,
natomiast nie trafiłam nic o Wenus. Ta kwadratura wydaje mi sie dosc mocna
przez to ze sa to tak tak silne znaki i do tego stałe. Jak moze ona sie
przejawiac? Wietrze tu rozdzwiek miedzy praca, kariera, pieniedzmi i
seksem/miłością, zahamowania, leki. czy jestem na dobrym tropie? Tylko jak
powiazac tu dom 11? podpowiedzielibyście mi?
dziekuję
Obserwuj wątek
    • all2 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 16:47
      czy ta kw WeSat to najściślejszy aspekt w horoskopie?

      negatywne możliwości: pracoholizm, interesowne relacje z ludźmi, karierowiczostwo, wyrachowanie, autokratyzm/despotyzm, skąpstwo

      musisz to zważyć z wpływami Jowisza
      • all2 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 16:51
        słowo klucz: bezpieczeństwo
      • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 16:56
        chyba najścislejszy, Saturn na 2 st Lwa a Wenus 1,53 Skorpiona bodajze, ale
        sprawdze dokładnie w domu, wieczorem, teraz musze zmykac. Martwi mnie ten
        aspekt, facet wydaje sie magnetyczny a moja przyjaciolka podatna na magnetyzmy.
        dzieki wielkie All
        • all2 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 17:07
          jeszcze jedno, typ totalnie niereformowalny, niech Twoja koleżanka przypadkiem nie liczy na to, że coś w nim zmieni - bierze co widzi albo niech ucieka od razu
          a on umie mamić jak chce - obsada AscDesc

          a najlepiej to niech poczeka aż mu Saturn zamknie cykl, wtedy będzie wiadomo coś więcej w którą stronę on idzie smile
          • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 22:22
            All, on generalnie ma scisle apekty, z tych wielkich super scislych ma jeszcze
            sekstyl Ksiezyc (3 dom, Wodnik, wladca 8)-Merkury (1 dom Strzelec, wladca Dsc),
            i trygon Slonce (1 dom, Strzelec, wladca 9 ) - Jowisz ( 4 dom Baran, wladca
            Asc) i to samo Jowisz do Ascendentu. Rzuca sie w oczy kon 3 stopniowa Wenus i
            Urana w domu 11 i opozycja Jowisz -Pluton. W 7 domu ma natomiast Marsa, władce
            IC oraz 5 domu. Kolejny scisly aspekt to Neptun w 1 stopniowej kon z Asc.
            Saturn zamyka mu cykl na dniach. Patrze na jego horoskop i mysle ze to moze byc
            uroczy, magnetyczny ściemniacz (niepokoi mnie ten Neptun, podwojnie silny przez
            12 dom i kon z Asc) bo duchowosci wielkiej w nim nie widze, talenty artystyczne
            ma, muzyczne. Jedno tez mnie troche zastanawia, jest podwojnym Strzelcem a nie
            podrozuje za bardzo... (ani w przenosni ani doslownie)Jest tez bardzo pewny
            siebie przez to Słoneczko an Asc, przez to Lwi taki mysle. Wysoki postawny,
            dobrze Jow-ialnie odzywiony ale mu do twarzy z tym wink optymistyczny ale lubi
            postawic na swoim, troszke teatralny i widac ze ma charakterek.Motam i ta
            kwadratura Wenus-Saturn psuje mi caly obrazek. Wspominalas czy Jowisz tu cos
            rownowazy... Wiec na moj malo sprawny jeszcze astrologiczny nos, jego Jowisz
            jest mocarny:

            - idealny trygon ze Sloncem, Asc i Merkurym, Neptunem,sekstyl z Ksiezycem,
            kwintyl z Marsem, i jest wladca Asc i Slonca, a lezy w 4 domu. Zdaje sie ze
            jest stacjonarny (symbol Sd)
            - szukam w nim tez podobno mocnej perwersji seksualnej - czy to bedzie ten
            aspekt Wenus Uran w 11 domu? Stawialabym wlasnie razcej na tego Saturna
            raniacego Wenus z 8-go..

            • anastassja Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 22:33
              czy neptun to sciemniacz???


              jesli chodzi o aspekt seksualny to na pewno wenus - uran. jak mialam tranzyt
              kwadrat urana do wenus, to baaaaaardzo duzo sie dzialo. dzizus jelsi niektorzy
              maja tak cale zycie, to zazdroszcze, ciagle nowy partner przychodzi jak na
              tacywink
              • anastassja Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 22:35
                no i masz trygon wenus i marsa.

                chyba facet ma duzo optymizmu i energii, takiej pozytywnej.
                • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 22:43
                  no ma ma tego optymizmu duzo, i jest w ogole wodno ognisty. Z pryzjaciolka,
                  Lwica robi im sie dodoatkowo wielki trygon w ogniu, Jowisz - Asc-Slonce, wiec
                  chyba nie bedzie im zle. Mam nadzieje, ze ta kwadratura sie trcohe przez to
                  solabi, zreszta jakies napiecia w zwiazku musza byc
              • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 22:41
                Ja osobiscie nie lubie Neptuna (robi mi wlsnie opozycje do Słońca i co chwila
                ktos mnie zwodzi, oszukuje i czyms sie rozczarowuje) jestem ostrozna z Neptunem
                All, nie mam z nim dobrych doswiadczen osobistych. Co do Wenus-Uran mam tez
                teraz scisla opozycje i co chwila mi sie trafia jakis udziwniony gosc- w
                osotani weekend bujnal sie we mnie astrolog weddyjski, z ktorym dyskutowałam o
                karmie nad ranem przy piwie. Ciekawy byl, ale tylko pod tym katem winkSamych
                takich ostatnio przyciagam wink

                anastassja napisała:

                > czy neptun to sciemniacz???
                >
                >
                > jesli chodzi o aspekt seksualny to na pewno wenus - uran. jak mialam tranzyt
                > kwadrat urana do wenus, to baaaaaardzo duzo sie dzialo. dzizus jelsi
                niektorzy
                > maja tak cale zycie, to zazdroszcze, ciagle nowy partner przychodzi jak na
                > tacywink
                • anastassja Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 23:32
                  ja mam koniunkcje neptun wenus, trygon neptun ksiezyc, no i ja nie umiem stac
                  na ziemi.

                  oczywiscie tez daje sie oszukiwac, a oszukal mnie niedawno wlansie posiadacz
                  koniunkcji neptun-ksiezyc. al eblizniak to wiadomo, ze oszust.
                  • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 23:37
                    idealistka! smileRomantyczka! smile
                    ratowałby Cie silny koziorożec...ja z kolei mam Marsa i Wenus i Asc w znakach
                    ziemskich i mi to sie nie podoba. Natomiast, w ramach bycia kolezanka po fachu-
                    mam kwadrat Neptun-Wenus- bardzo przykry aspekt.


                    anastassja napisała:

                    > ja mam koniunkcje neptun wenus, trygon neptun ksiezyc, no i ja nie umiem stac
                    > na ziemi.
                    >
                    > oczywiscie tez daje sie oszukiwac, a oszukal mnie niedawno wlansie posiadacz
                    > koniunkcji neptun-ksiezyc. al eblizniak to wiadomo, ze oszust.
                    • anastassja Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 00:18

                      > idealistka! smileRomantyczka! smile
                      ha,ha, ha. sama o tym nie wiedzialam ale tranzytujacy saturn mi to uswiadomil.

                      > ratowałby Cie silny koziorożec...

                      wiesz co. mam ascendent w koziorozcu ale w koniunkcji z jowiszem, wiec tez moze
                      troche odjechany:smile
                      w kazdym razie a propos ostatnich moich wydarzen zyciowych, zaczelam sie bardzo
                      mocno zastanawiac nad moim bujaniem w oblokach. i teraz przyszedl ten czas, w
                      ktorym zaczelam sie bardziej identyfikowac wlasnie z ta strona mojej
                      sosobowosci. a moze to tez dlatego, ze oddalilam sie od moje mamy, ktora jest
                      koziorozcem z nastawieniem, ze nic sie nie uda.

                      >ja z kolei mam Marsa i Wenus i Asc w znakach
                      > ziemskich i mi to sie nie podoba. Natomiast, w ramach bycia kolezanka po
                      fachu-
                      >
                      > mam kwadrat Neptun-Wenus- bardzo przykry aspekt.

                      a ja znow jakos zaczelam sie identyfikowac z moja wenus w koniunkcji z merkurym
                      i neptunem, bo wlasnie zrozumialam co chcialabym robic w zyciu. moze wlasnie
                      dlatego, ze mam trygon saturna tranzytujacy domy 7-10. to znaczy wiedzialm juz
                      dawno wczesniej ale teraz jest to jasne, konkretne.
                      nadszedl jakis zupelnie inny czas. a moze to wlasnie tranzyt plutona wyczyscil
                      stara zgnilizne?
                  • paulia Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 09:11
                    . al eblizniak to wiadomo, ze oszust.

                    Wydaje mi sie, ze to troche przesada z tym oszustem. Nie mozna wrzucac wszystkich ludzi do jednego
                    worka...

                    Ja Blizniak
                • ggossia Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 11:56
                  a ta opozycja to tranzyt czy natalny uklad ?, bo ja mam taki natalny uran w
                  2d.i wenus w 8d. i do tego teraz gdy tran. uran przechodzi mi przez 5 d. i
                  tworzy kwardature do nat. wenus to juz tylko same dziwadla mi sie trafiaja, nie
                  mowiac juz o miejscach tongue_out, hehe...

                  Malgosia
                  • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 13:53
                    Tranzyt. Natalnie mam Urana w 9.
            • artemida100 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 23:13


              > aspekt Wenus Uran w 11 domu?
              to chyba jest osoba, która lubi związki bez zobowiązań, taki raczej beztroski i
              ciągle szuka czegoś nowego,taka miłość o obliczu koleżeństwa a uran to zmiany
              • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 23:17
                no wlasnie i jeszcze Uran bedzie w tym 11 silny, intuicja mi mowi zebym
                powiedziala mojej kolezance- nie wchodz w to! od tego sie placze! wink

                artemida100 napisała:

                >
                >
                > > aspekt Wenus Uran w 11 domu?
                > to chyba jest osoba, która lubi związki bez zobowiązań, taki raczej beztroski
                i
                >
                > ciągle szuka czegoś nowego,taka miłość o obliczu koleżeństwa a uran to zmiany
    • czupakabra27 Re: znowu ten Saturn.. 11.07.05, 18:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=25300452
      • antares22 Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 15:22
        A czego wy chcecie od tego Saturna? Extra planeta do nauczania... to przecież
        archetypowa mądrość, a jak ktoś nie umie lub nie chce wyciągnąc właściwych
        wniosków ze swojego życia i doświadczeń odbieranych przez zainteresowanego jako
        ograniczenia lub trudności to jego sprawa... U mnie też wchodzi właśnie ciekawy
        układ... wiem, co oznacza, gdzie może uderzyć ale na dzień dzisiejszy wcale nie
        zamierzam się "ograniczyć" (bom głupia); no i mi to dokopie jeśli: nie utrzymam
        ścisłej diety: będzie stan zapalny wątroby lub woreczka żółciowego w sierpniu
        do końca dekady,( stawiam na woreczek, bo wątroba połupie i przestanie - chroni
        ją Jowisz), może też uderzyć w golenie, ale raczej stan zapalny lub tzw
        uszkodzenie( złamanie, oparzenie itp); o ile nie wykażę się zrozumieniem i
        troską o partnera i będę się awanturować rozwali mi związek; jeżeli nie wykażę
        opanowania i dam się sprowokować (poniesie mnie)skończy się to kraksą w
        podróży - a lubię wcisnąć gaz do dechy i śmignąć smile.Mogą mnie oskubać w podróży
        albo zgubię dokumenty,( to najmniej prawdopodobne) i nie wykluczone, że mnie
        zamkną jak zwalę cegłę na łeb cieciowi, który mi przebija notorycznie oponki i
        wobec którego mam mordercze myśli...na ogół jestem spokojną obywatelką, ale jak
        ktoś mi na odcisk nadepnie...było już tak i nie ja ucierpiałam w starciu; a
        teraz nie powinnam wszczynać wojny i w milczeniu "przecierpieć". To też jest
        lekcja, dla mnie bardzo trudna, choć innym wydawać się może błaha. To, że teraz
        szczególnie wskazane jest zdyscyplinowanie i umiarkowanie to rzecz jasna; i o
        ile nie wezmę się w garść i nie przyłożę do "zgłębiania wiedzy" to na następne
        14 lat zostanę takim środkiem od kapusty jakim jestem do tej pory. Jak przeżyję
        i wrócę we wrześniu to Wam napiszę co było...tym bardziej , że jest to ostatni
        (na kilkanaście lat) taki trudny układ.
        • arcoiris1 Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 15:24
          a co to za układ?

          • antares22 Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 15:45
            Tranzytujący Mars zamyka półkrzyż urodzeniowy; Słońce - Mars - Saturn (tworząc
            wielki krzyż kosmiczny)i jednocześnie tranzytujący Saturn staje na Marsie
            urodzeniowym i w opozycji do siebie; nie mam złudzeń , ta energia wyładować się
            musi, ale i nie boję się tego, nawet nie dlatego, że się spodziewam, tylko
            dlatego że jestem obserwatorem niejako i podstawowe zasady astrologii
            poznałamsmile To co zrobię zależy od mojego wyboru, i choćbym pękła temu cieciowi
            cegły na łeb nie zrzucę...smile Oczywiście w grę wchodzą i inne układy urodzeniowe
            oraz tranzytowe, ale nie zamierzam walczyć z Saturnem, wolę iść z nim pod rękę
            i respektować jego zasady...Jest też możliwość niespodzianki, bo wmieszany jest
            także Uran, ale ten dał mi popalić już wcześniej i teraz wpływ jego jest
            słabszy niż 1,5 roku temu, w każdym razie nie jest na pierwszym planie. Zresztą
            doszłam do tego momentu, gdzie zaczynam się przyglądać i nie oceniać, choć
            emocjonalnie nie zawsze potrafię się powstrzymać, ale Księżyc na ASC łatwy nie
            jest.Życie jest piękne, chociaż bywa upierdliwe, ale bardzo fajne jest
            doświadczać go takim, jakie jest w wydaniu dla mnie smile
            • anastassja Re: znowu ten Saturn.. 12.07.05, 16:24
              .Życie jest piękne, chociaż bywa upierdliwe, ale bardzo fajne jest
              > doświadczać go takim, jakie jest w wydaniu dla mnie smile

              ladna konkluzjasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka