Dodaj do ulubionych

lilith w synastrii

08.11.05, 13:16
Czy ktoś może wie jak zinterpretować lilith na ASC w synastrii?
Wszelkie przemyślenia na ten temat mile widziane.
Obserwuj wątek
    • undyna Re: lilith w synastrii 08.11.05, 13:47
      wydaje mi się, że to co jest na asc w synastrii determinuje rodzaj relacji
      między dwojgiem ludzi, czyli związek lilith-owy, zapewne ważne jest w jakim
      znaku jest ta lilith
      sama jestem ciekawasmile
      PS. Za to wiem co znaczy mars na asc w synastrii (z doświadczenia) dużo seksu i
      awantur, dobrze, że ten mars w wadzewink
      • lwi2 Re: lilith w synastrii 09.11.05, 16:09
        Co z tą Lilith porównawczo na Ascendencie?
        Na przykład jego Lilith na jej Ascendencie?
        Trudno jest stwierdzić jak może się to objawiać w życiu, bo przecież działają i
        inne układy. Mi się wydaje, że to działa jak Pluton. Porusza, to pewne.
        Lilith inaczej działa ponoć w horoskopie męskim i żeńskim, no i dla twórców
        może być nawet pożyteczna. Czy przy takim położeniu można się na przykład
        zachwycić właścicielem Lilith jako twórcą?
        Najtrafniejsze słowo jakie przychodzi mi do głowy na taki układ
        to "poruszenie". A jak się chce postraszyć, to można mówić o "opętaniu".
        Pozdrawiam.
        Lwi
        • zeta23 Re: lilith w synastrii 09.11.05, 18:25
          Mi też coś takiego przychodzi do głowy lwi, dodałabym jeszcze słowo "ból".
          Bo przecież czarny ksiezyc nie da nam żadnych szlachetnych uczuc, to jest
          wszystko to, co chcemy zdusić w swojej nieświadomości i zapomnieć.
          Więc taka osoba, która ma np czarny ksiezyc na naszym ASC moze nas pętać i
          sprawiać nieświadomie ból.To musi być cos głębokiego i nieuświadomionego.
          Oczywiscie to jest tylko dodatek do całości, bo zbyt się przejmować tym, nie
          należysmile
          • mimka38 Re: lilith w synastrii 10.03.14, 17:05
            Witam.Nie wiem ,gdzie mam podzielić się swoimi doświadczeniami odnośnie lilith (partnera)w koniunkcji z moim księżycem (mam go w kwadraturach z saturnem i z neptunem).Otóż pomocy!Jak mam się bronić przed huśtawką emocjonalna którą funduje mi mój partner co i raz,doprowadzajac mnie do ,dosłownie ,drgawek,ja już długo nie wytrzymam ,poradźcie,pomóżcie.
            • aarvedui Re: lilith w synastrii 10.03.14, 17:38
              Lilith jest punktem matematycznym, i to mniej ważnym niż osie, więc bardziej odbiera, niż nadaje.
              Księżyc w kwadraturze do Saturna i Neptuna jest raczej problemem - subiektywnie za dużo odbiera, bywa przewrażliwiony i czasem "świruje" emocjonalnie. Na Księżyc z Saturnm i Neptunem polecam ruchowe medytacje typu Qui-Gong, Tai-Chi, hatha joga ale nie kirya joga.
              Wysiłek+medytacja = ulga w rozbujanej emocjonalności.
              Może też być ekspresja twórcza, jako że Saturn, to coś wysiłkowego, skupiającego, może malarstwo, albo rzeźba ?
              Trudno powiedzieć na 100%, bo nic nie wiadomo o tym Księżycu.

              Natomiast stawiam diamenty przeciwko orzechom, że Twój partner dość silnie odbiera Twoje zachowania emocjonalne, być może jako coś w rodzaju "femme fatale".
              • aarvedui Re: lilith w synastrii 10.03.14, 17:40
                tfu, nie ekspresja twórcza - to byłoby przy Słońcu. raczej praca dla potrzebujących, chorych, może godzinki w hospicjum - to wyrazi energię i Saturna, i Neptuna.
                • acrux_79 Lilith na ASC, osiach 10.03.14, 20:12
                  Jestem nieukiem i sceptykiem ws. Lilith, więc ten wątek może mnie nieźle dokształcić. Cóż, nie można się znać na wszystkim, albo nie można udawać kogoś, kto się zna na wszystkim.

                  W tym znaczeniu postuluję powstanie "wątku w wątku" - czy znacie osoby, u których Lilith na osiach w sposób szczególny się zamanifestowała? Jest to w pewnym sensie próba odpowiedzi na wątek "Lilith na ASC w synastrii", dlatego mam nadzieję, że dla autorki wątku (zeta23) odpowiedź również będzie pomocna.
                  • jasmina.0 Re: Lilith na ASC, osiach 10.03.14, 21:09
                    Mnie też ten wątek bardzo zajmuje, bo cały czas mam jakąś myślową traumę na punkcie pewnego osobnika ktorego Lilith jest w moim 2 domu i w ścislej opozycji do mojego Marsa w 8 domu w Rybach. Przy okazji jego Pluton też jest w opozycji do mojego Marsa. Ten Ktoś ma jednocześnie węzeł południowy na moim ASC. No, kurczę nie mogę się uwolnić od obsesyjnych myśli i to już zakrawa na jakąś paranoję, bo długo to trwa, chociaz wiem, że nic z tego nie będzie i nawet bym tego nie chciała, żeby było. A jednak myślę! To jest po prostu bez sensu. Co to u diska jest?
                    • moongirl11 Re: Lilith na ASC, osiach 13.03.14, 23:49
                      Jasmino! wink Pamiętasz jak pisałyśmy o tych węzłach na ASC naszych 'obiektów rozmyślań' ?

                      wtedy wkleiłam kółko moje i pewnego osobnika, otóż okazało się , że miałam błędne dane, jego godzina urodzenia wypada 12 godzin wcześniej tongue_out
                      Toteż ja nie mam węzła na jego ASC, tylko on na moim. Ale mniejsza..
                      Czytając ten wątek z ciekawości sprawdziłam jego lilith.. i co się okazuje.. w opozycji do mojej wenus! Cóż to może oznaczać?

                      Jak można się domyślić nie wytrzymałam i odnowiłam znajomość z tym kimś, stąd też świadomość pomyłki z godz. urodzenia.
                      • jasmina.0 Re: Lilith na ASC, osiach 18.03.14, 23:19
                        moongirl11 napisał(a):

                        > Jasmino! wink Pamiętasz jak pisałyśmy o tych węzłach na ASC naszych 'obiektów ro
                        > zmyślań' ?
                        > Toteż ja nie mam węzła na jego ASC, tylko on na moim.
                        -----------------------------
                        No właśnie - jak się z tym czujesz/ czy masz jakieś niejasne przeczucia, że znasz tego kogoś od zawsze? Czy on w jakiś sposób wpływa na twoje życie i postrzeganie świata? czy cos zmieniłaś, zrozumiałaś, czy coś Cię natchnęło w związku z tym?

                        Ale mniejsza..
                        > Czytając ten wątek z ciekawości sprawdziłam jego lilith.. i co się okazuje.. w opozycji do mojej wenus! Cóż to może oznaczać?
                        ------------------------------------------------
                        Wenus zawsze kojarzy mi się z czymś delikatnym. Nawet połozona w skorpionie a wlaściwie można powiedzieć, że przede wszystkim w Skorpionie. Lilith z kolei z siłą, z "czarnymi mocami" charakteru, z czymś co się chce ukryć.
                        Sadzę, że opozycja Lilith z Wenus w jakis sposób dodatkowo tę wenus oslabia, czyni powolną i bezwolną. Wenus może się czuc przytloczona przez seksualnośc Lilith ale niekoniecznie ma tego świadomość. To coś takiego, co odbiera się podprogowo, coś co uwiera a jednocześnie pociąga.To Wenus jest magnetycznie przyciągana do osoby z Lilith, i przy wyzywających aspektach nie może się pozbyc tej osoby "z głowy". Ten aspekt pokazuje niesamowitą ilość chemii seksualnej i obsesyjną atrakcję. Myślę, że to może oddziaływac na osoby podobnie jak aspekt Pluton/Wenus tylko bardziej na nieuświadomionym poziomie.
                        >
                        > Jak można się domyślić nie wytrzymałam i odnowiłam znajomość z tym kimś, stąd t
                        > eż świadomość pomyłki z godz. urodzenia.
                        • jasmina.0 Re: Lilith na ASC, osiach 18.03.14, 23:30
                          jasmina.0 napisała:

                          > moongirl11 napisał(a):
                          > > Czytając ten wątek z ciekawości sprawdziłam jego lilith.. i co się okazuj
                          > e.. w opozycji do mojej wenus! Cóż to może oznaczać?
                          > ------------------------------------------------
                          Gdzieś czytałam, że to też aspekt "zakazanego owocu". hmmmm. /???
                        • moongirl11 Re: Lilith na ASC, osiach 19.03.14, 10:42
                          > jasmina.0 napisała:
                          > No właśnie - jak się z tym czujesz/ czy masz jakieś niejasne przeczucia, że zna
                          > sz tego kogoś od zawsze? Czy on w jakiś sposób wpływa na twoje życie i postrzeg
                          > anie świata? czy cos zmieniłaś, zrozumiałaś, czy coś Cię natchnęło w związku z
                          > tym?

                          Tak, jest między nami coś takiego, że nawet po 8 miesiącach mojego nieodzywania się kiedy się spotkaliśmy, gadamy ze sobą jakbyśmy się nie widzieli 2 dni :p i tak było zawsze. Jak się poznaliśmy to samo. Czy on coś zmienił w moim życiu.. nie wiem. Raczej namieszał w głowie , a ja mu :p
                          Jeśli chodzi o lilith to dziękuję Ci jasmino za interpretację. Z tą seksualnością chyba by się zgadzało.. Tylko nie wiem kto tu ma obsesję tongue_out
                          Teraz należy zadać sobie pytanie: czy to się skończy źle? obawiam się że tak.
                  • antarional Re: Lilith na ASC, osiach 11.03.14, 14:37
                    Za to mozna, jak widac smialo z pozycji jednostki zawezac prawdopodobienstwo mozliwosci szeroko pojetejsmile.

                    I chyba nic w tym zlego. To nasze slodkie, choc chyba nieusankcjonowane - totalne zwierzchnictwo, niewinna ceha i sliczny odruch, dajacy wyraz podswiadomym zapeda w kierunkach ..boskich. /Dziwny jest ten wyraz na "b" - ok, choc dzieki niemu mozna okryc te slowa swego rodzaju obietnica.
                    Gdzies w tym, albo zaraz obok - moja definicja Lilith, hmm i usmiech dla zwariowanej natury istota-czlowiek.

                    Jedyna L na osce - utulnie zamknela by mi sie w pierwszym zdaniu. /Pozdr.
                  • antarional Re: Lilith na ASC, osiach 11.03.14, 14:41
                    acrux_79 napisał:

                    > Jestem nieukiem i sceptykiem ws. Lilith, więc ten wątek może mnie nieźle dokszt
                    > ałcić. Cóż, nie można się znać na wszystkim, albo nie można udawać kogoś, kto s
                    > ię zna na wszystkim.

                    Za to mozna, jak widac smialo z pozycji jednostki zawezac prawdopodobienstwo mozliwosci szeroko pojetejsmile.

                    I chyba nic w tym zlego. To nasze slodkie, choc chyba nieusankcjonowane - totalne zwierzchnictwo, niewinna ceha i sliczny odruch, dajacy wyraz podswiadomym zapeda w kierunkach ..boskich. /Dziwny jest ten wyraz na "b" - ok, choc dzieki niemu mozna okryc te slowa swego rodzaju obietnica.
                    Gdzies w tym, albo zaraz obok - moja definicja Lilith, hmm i usmiech dla zwariowanej natury istota-czlowiek.

                    Jedyna L na osce - utulnie zamknela by mi sie w pierwszym zdaniu. /Pozdr.

                    P.S. a m sorry za x2 - poczatek na forum /zapomnialem zacytowaccrying(
                  • aarvedui Re: Lilith na ASC, osiach 11.03.14, 14:43
                    także jestem sceptyczny, Lilith od biedy może podkreślać wątek niezależności/zależności/gwałtowności relacji w związku, podobny do Księżyca w aspekcie do Urana/Plutona/Marsa.

                    ale TYLKO, kiedy już taki motyw się gdzieś zaznaczył.
                    • ksieznapodolska33 Re: Lilith na ASC, osiach 11.03.14, 16:54
                      aarvedui napisał:

                      > także jestem sceptyczny, Lilith od biedy może podkreślać wątek niezależności/za
                      > leżności/gwałtowności relacji w związku, podobny do Księżyca w aspekcie do Uran
                      > a/Plutona/Marsa.
                      >
                      > ale TYLKO, kiedy już taki motyw się gdzieś zaznaczył.

                      Dokładnie tak, moim zdaniem.
                      Właśnie dzięki temu wątkowi odkryłam (analiza synastryczna chyba nigdy się nie kończy - wciąż coś wyskakuje) że moja Lilith jest dokładnie na ascendencie mojego byłego narzeczonego.

                      Otóż:
                      Wielka miłość, mająca zakończyć się domem, rodziną i małżeństwem, skończyła się naszą małą III wojną światową, totalną katastrofą.
                      I tutaj Lilith mogła tylko dopełnić dzieła zniszczenia, sprawiając, że właśnie, jak pisze aarvedui, w grę wszedł wybuchowy koktajl "niezależności/zależności/gwałtowności".
                      Ale całej winy na Lilith bym nie zwalała. ALBOWIEM:
                      * Jego Pluton jest na moim DSC
                      * Mój Saturn w kwadracie do jego Księżyca
                      * Jego Saturn w opozycji do mojego Słońca
                      * Mój Pluton na jego Wenus
                      * Mój Saturn tworzący Palec Boży z jego Marsem i Neptunem na ASC
                      * Jego Saturn tworzący Palec Boży w moim Merkurym, Naptunem, Wenus i Plutonem.
                      Czyli czarująco.
                      Lilith zatem to tylko kropla, która mogła, MOGŁA przelać czarę goryczy.

                      Swoją drogą, zwierzę się Wam, że mimo wielu lat obserwacji astrologicznych, na początku związku zadziałałam życzeniowo... czyli po prostu pominęłam te katastroficzne aspekty. To niezwykłe, ale mój umysł wyeliminował je wszystkie, postanowił ich nie zauważać!

                      Tak więc, działanie Lilith nie jest tutaj pokazane w stanie czystym.
                      • felutka Re: Lilith na ASC, osiach 21.03.14, 14:29
                        Z tym sceptycyzmem odnośnie Lilith byłabym ostrożna wink Ona nie pozwala na fałsz wobec samej siebie: kawałek po kawałku odrywa woal zasłaniający jej prawdziwą naturę. Silna w horoskopie dominuje i manipuluje, wścieka się i złości..."Jestem kobietą... nie mówię, czego chcę, ale się wkurzę, gdy tego nie dostanę..." tongue_out
                        Gdy Lilith dotyka którąś z planet osobistych drugiej osoby lub oś /również przez antiscia/ ma miejsce magnetyczne wprost przyciąganie od którego trudno się uwolnić, ona hipnotyzuje tych, z którymi wchodzi w kontakt... Ten aspekt pokazuje niesamowitą ilość chemii, dzikiej energii seksualnej i obsesyjną wprost atrakcyjność, czasami wbrew wszelkiej logice. I pewnie dlatego ksieznapodolska33 czy też raczej jej umysł wyeliminował katastroficzne aspekty porównawcze wink
                        Sam aspekt bardziej działa na właściciela aspektowanej planety niż na samą Lilith, ona tylko "wyciąga" z ukrycia seksualność partnera.
                        Faktem natomiast jest, że jest ona/Lilith/ uzupełnieniem lub niejako potwierdzeniem problemu sygnalizowanego przez radix. W moim przypadku np siódmodomowa, wywyższona Lilith aspektuje Słońce i oś węzłów przypieczętowując tym samym znaczenie mojej ulubionej natalnej opozycji Wenus Pluton uncertain Wszystkie znaczące relacje partnerskie nawiązują się, gdy natalna bądź progresywna Lilith oraz ww opozycja są uaaktywnione przez duży tranzyt. No i oczywiście, jakżeby inaczej, w takiej synastrii Lilith wraz z połączeniami plutonicznymi zawsze zajmuje znaczącą pozycję... wrrrrr. Reakcja może być tylko jedna: w nogi!!!... i jak najdalej... tongue_out
                        pozdr
                        • ksieznapodolska33 Re: Lilith na ASC, osiach 21.03.14, 16:59
                          felutka napisała:

                          > Gdy Lilith dotyka którąś z planet osobistych drugiej osoby lub oś /również p
                          > rzez antiscia/ ma miejsce magnetyczne wprost przyciąganie od którego trudno się
                          > uwolnić, ona hipnotyzuje tych, z którymi wchodzi w kontakt... Ten aspekt pokaz
                          > uje niesamowitą ilość chemii, dzikiej energii seksualnej i obsesyjną wprost atrakcyjność<

                          Tak było, tak było, zaiste... smile

                          Ale jak to jest (bo jako punkt teoretyczny Lilith nigdy mnie nie interesowała): czy taką Lilith da się jakość przepracować, żyć z nią, czy rzeczywiście uciekać jak najdalej? Czy Lilith na Asc partnera niszczy go (tak się stało w naszym przypadku) czy można z tego wyjśc cało i jeszcze cieszyć się dobrym związkiem???
                          • felutka Re: Lilith na ASC, osiach 21.03.14, 20:48
                            Twoja Lilith to fajna cząstka Ciebie, więc ją pokochaj smile Ona pokazuje, jak się czujesz jako kobieta, pokazuje Twoją kobiecą tożsamość i samopoczucie we własnym ciele. Pokazuje Cię zarówno jako matkę jak i partnerkę seksualną. I jak każda część Ciebie chce i potrzebuje spełnienia.
                            Związki w które wplątana jest Lilith zazwyczaj nie trwają długo, partnerzy załamują się właśnie z powodu obsesji, zaborczości, gniewu, strachu, chęci odwetu...Czasami jest to emocjonalna partyzantka, a czasem otwarty konflikt zbrojny, podobnie jak przy Plutonie.
                            Ciekawa sprawa z tym Czarnym Księżycem. W horoskopie mężczyzny pokazuje na przykład, jakiej kobiety pragnie ale jednocześnie bardzo się obawia...Czyli chciałbym baby ale się boję...i za nic się do tego nie przyznam big_grin. Lilith to silna i twarda kobieta, a takich kobiet mężczyźni faktycznie unikają jak ognia, szczególnie ci słabsi...Czy ze strachu? Czy może z "trudności w kompleksowej obsłudze"? O to trzeba by już samych zainteresowanych zapytać...
                            Czy Lilith na Asc partnera niszczy go? Nie zawsze, ona, tak jak napisałam wcześniej, raczej próbuje wydobyć całą jego ukrytą seksualność oraz jego własną Lilith, jego żądze, pragnienia, a zarazem obawy i lęki...A przy okazji żąda zaspokojenia własnych potrzeb...Przy napięciowych aspektach partner reaguje strachem, że coś, co próbuje ukryć za chwilę może ujrzeć światło dzienne...czuje się jednocześnie zniewolony, bezsilny i jego reakcje mogą być bardzo różne...Lilith natomiast, nie zaspokoiwszy apetytu /nie dotyczy to tylko seksu oczywiście/ reaguje wrogością, wściekłością i przemocą, na co parter z reguły odpowiada tym samym albo... wieje jakby co najmniej diabła zobaczył wink
                            Wydaje mi się, choć oczywiście mogę się mylić, że związek z silną porównawczą Lilith może przetrwać...Ale by tak się stało Lilith musi odbierać pozytywne aspekty i oprócz tego nie zawadzą inne, wspomagające, reszty planet. I podobnie jak przy silnych aspektach synastrycznych Plutona między partnerami potrzebna jest współpraca a nie działanie przeciwko sobie, wtedy te połączone siły góry mogą przenosić...i do gwiazd unieść czasami np przy harmonijnym połączeniu Lilith z Wenus tongue_out
                            pozdrówki
                            • moongirl11 Re: Lilith na ASC, osiach 21.03.14, 22:27
                              felutka napisała:
                              > Związki w które wplątana jest Lilith zazwyczaj nie trwają długo, partnerzy zała
                              > mują się właśnie z powodu obsesji, zaborczości, gniewu, strachu, chęci odwetu..

                              Hmm no właśnie to mi się zgadza. Jak wcześniej napisałam pewien osobnik ma lilith w opozycji do mojej wenus. Z jednej strony bardzo mnie pociąga, a z drugiej strony traktuję tą relację jak wojnę, mam ochotę się mścić i chciałabym ciągle żeby być 'górą'.


                              > Ciekawa sprawa z tym Czarnym Księżycem. W horoskopie mężczyzny pokazuje na p
                              > rzykład, jakiej kobiety pragnie ale jednocześnie bardzo się obawia...Czyli chci
                              > ałbym baby ale się boję...i za nic się do tego nie przyznam big_grin. Lilith to silna
                              > i twarda kobieta, a takich kobiet mężczyźni faktycznie unikają jak ognia, szcz
                              > ególnie ci słabsi...

                              Czy w takim razie można powiedzieć , że nasza opozycja wenus-lilith ma duże znaczenie? i przede wszystkim kto tu ma obsesję? osoba z lilith /on/ czy z wenus/ja/?
                              Dodam, że ta jego lilith w skorpionie i w kon. z moim węzłem.
                              Sama posiadam w swoim horoskopie opozycję wenus-pluton, a lilith mam w 1 st. koniunkcji ze słońcem. Czyżbym była taką babą której się faceci obawiają? czasem mam takie wrażenie. I rzeczywiście wielu ode mnie po prostu ucieka, mimo wcześniejszej fascynacji big_grin
                              • felutka Re: Lilith na ASC, osiach 22.03.14, 00:10
                                Lilith to wir energetyczny, punkt...Czuje planeta, czyli w Waszym przypadku Twoja Wenus smile Oprócz tego poruszona Twoja oś węzłów...W którym domu masz swoją Lilith?
                                Fajną /albo i nie/ masz tę opozychę Wenus Pluton we władztwach...Obydwie planety maksymalnie silne, warto spojrzeć na pozycję w domach i dwadasamsy wink
                                pozdr
                                • moongirl11 Re: Lilith na ASC, osiach 22.03.14, 10:38
                                  > Lilith to wir energetyczny, punkt...Czuje planeta, czyli w Waszym przypadku
                                  > Twoja Wenus smile Oprócz tego poruszona Twoja oś węzłów...W którym domu masz swoj
                                  > ą Lilith?
                                  > Fajną /albo i nie/ masz tę opozychę Wenus Pluton we władztwach...Obydwie pla
                                  > nety maksymalnie silne, warto spojrzeć na pozycję w domach i dwadasamsy wink
                                  > pozdr


                                  Ja swoją lilith mam w 10 domu. Opozycja wenus- pluton zawsze mnie bardzo intryguje, aktualnie tranzytowy saturn zaczyna robić mi kolejną opozycję do wenus, dlatego podejrzewam że znajomość z tym Panem od lilith skończy się źle..
                                  Wenus mam na pograniczu 10 i 11 domu(dwada wodnika), pluton w 5(dwada panny). Widzę, że ten aspekt działa na moje upodobania erotyczne (można się domyślić).
                                  Teraz mnie jeszcze oświeciło, że mój węzeł jest w kon. z jego słońcem wink
                            • ksieznapodolska33 Re: Lilith na ASC, osiach 22.03.14, 09:37
                              felutka napisała:

                              > Twoja Lilith to fajna cząstka Ciebie, więc ją pokochaj smile Ona pokazuje, jak
                              > się czujesz jako kobieta, pokazuje Twoją kobiecą tożsamość i samopoczucie we wł
                              > asnym ciele. Pokazuje Cię zarówno jako matkę jak i partnerkę seksualną. I jak k
                              > ażda część Ciebie chce i potrzebuje spełnienia.
                              > Związki w które wplątana jest Lilith zazwyczaj nie trwają długo, partnerzy zała
                              > mują się właśnie z powodu obsesji, zaborczości, gniewu, strachu, chęci odwetu..
                              > .Czasami jest to emocjonalna partyzantka, a czasem otwarty konflikt zbrojny, po
                              > dobnie jak przy Plutonie.
                              > Ciekawa sprawa z tym Czarnym Księżycem. W horoskopie mężczyzny pokazuje na p
                              > rzykład, jakiej kobiety pragnie ale jednocześnie bardzo się obawia...Czyli chci
                              > ałbym baby ale się boję...i za nic się do tego nie przyznam big_grin. Lilith to silna
                              > i twarda kobieta, a takich kobiet mężczyźni faktycznie unikają jak ognia, szcz
                              > ególnie ci słabsi...Czy ze strachu? Czy może z "trudności w kompleksowej obsłud
                              > ze"? O to trzeba by już samych zainteresowanych zapytać...
                              > Czy Lilith na Asc partnera niszczy go? Nie zawsze, ona, tak jak napisałam wc
                              > ześniej, raczej próbuje wydobyć całą jego ukrytą seksualność oraz jego własną L
                              > ilith, jego żądze, pragnienia, a zarazem obawy i lęki...A przy okazji żąda zasp
                              > okojenia własnych potrzeb...Przy napięciowych aspektach partner reaguje strache
                              > m, że coś, co próbuje ukryć za chwilę może ujrzeć światło dzienne...czuje się j
                              > ednocześnie zniewolony, bezsilny i jego reakcje mogą być bardzo różne...Lilith
                              > natomiast, nie zaspokoiwszy apetytu /nie dotyczy to tylko seksu oczywiście/ rea
                              > guje wrogością, wściekłością i przemocą, na co parter z reguły odpowiada tym sa
                              > mym albo... wieje jakby co najmniej diabła zobaczył wink

                              FELUTKA, TO JEST STRESZCZENIE MOJEGO ZWIĄZKU! (moja Lilith na jego ascendencie).
                              To było tak, jakbym wyłowiła z głębin całą jego: seksualność, potrzeby miłości, ale i blokady, podświadome problemy, całą ciemną stronę i przenicowała na zewnątrz.

                              Dodam, że z moim ukochanym mamy (oprócz wielu krytycznych oraz cudownych, małżeńskich aspektów porównawczych) jeszcze dokłądną 0 st. koniunkcję: mojej Wenus i Plutona z Jego Wenus i Uranem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka