Dodaj do ulubionych

Lucyfer - artykul

15.05.06, 09:37
Tutaj znajdziecie bardzo dobry artykul o niewatpliwie ciekawej asteroidzie Lucyfer. Angielskojezyczny, ale moge przetlumaczyc, jesli komus bardzo zalezy.
Lucyfer wydaje mi sie w swietle tego artykulu bardzo zajmujacy. Okreslenie jego polozenia na pewno dopelni interpretacji horoskopu, zwlaszcza w momencie, kiedy pytamy o kwestie duchowo-religijne, a takze o podatnosc danego czlowieka na wszechobecne zabawki popkultury.
Dodatkowo w artykule wcale porzadnie omowiono mistyczny prostokat.

Przeczytajcie, sprawdzcie polozenie Lucyfera w swoich kolkach (na astro.com trzeba wpisac 1930 w pustym polu na dole strony z danymi do kolek) i dajcie znac, jak na Was wplywa.


Pozdrawiam,
pani.jazz
Obserwuj wątek
    • piotrowski_piotr Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 14:48

      Lucifer to bardzo ciekawa asteroida. W koniunkcji ze Słońcem ma ją na przykład
      Anton Szandor LaVey - założyciel Kościoła Szatana.

      W horoskopie ataku na WTC i zamachu w Madrycie Słońce również było w koniunkcji
      z Luciferem.

      Odkryty w 1964 roku (1930) Lucifer jest typową asteroidą krążącą między orbitami
      Marsa i Jowisza. Cykl wynosi 4,9 lat, a średnica tego obiektu nie przekracza 27
      kilometrów.

      Obecnie Lucifer przebywa w znaku Lwa.


      Piotr Piotrowski
      • arcoiris1 Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 15:05
        a czy zgodziłby sie pan z interpretacją sugerowana w artykule?
        Mnie Lucyfer siedzi teraz dokladnie na Slońcu i czuję jak mnie diabli niosą wink
      • pani.jazz Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 16:01
        > Lucifer to bardzo ciekawa asteroida. W koniunkcji ze Słońcem ma ją na przykład
        > Anton Szandor LaVey - założyciel Kościoła Szatan

        No no no... ale mam towarzystwo! Mam scisla koniunkcje Slonce/Lucifer w X domu. Dobrze choc, ze w Raku, ten znak zazwyczaj krzywdy nikomu nie czyni wink. Szczerze mowiac nie mam bladego pojecia jak moze dzialac. Moze wlasnie ze wzgedu na te koniunkcje - Lucifer powtarza wszystkie aspekty Slonca z innymi planetami, nawet je uscisla, mam wiec wrazenie, ze jest wiec swoistym rozszerzeniem znaczenia mojego Slonca.

        Panie Piotrze, jakiej orby uzywac w stosunku do asteroid?

        Pozdrawiam,
        p.j
        • piotrowski_piotr Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 17:03
          pani.jazz napisała:


          > Panie Piotrze, jakiej orby uzywac w stosunku do asteroid?

          PP. Generalnie im ściślejszy aspekt, tym lepiej. Akurat w przypadku LaVey'a mamy
          do czynienia z koniunkcją 6 stopniową (tak samo jak w horoskopie Rydzyka!). To
          trochę za szeroki orbit. Ale można eksperymentować.
          Jeśli chodzi o zamachy na WTC i Londyn (nie Madryt, jak pisałem wcześniej), to
          odległość między Słońcem a Luciferem wynosi 2 stopnie.

          Byłbym jednak za tym, aby zawężać zakres aspektu, zwłaszcza z planetami. Trzeba
          bowiem pamiętać, ża na jeden stopień kątowy przypada obecnie średnio ok. 30
          nazwanych planetoid! Więc trzeba mieć tu na uwadze jakieś rozsądne kryteria.

          Najefektywniej jest pracować wyłącznie z koniunkcjami i to w szczególności do
          Słońca (lub Księżyca), ewentualnie do ascendentu (jeśli znana jest dokładna
          godzina). Reszta elementów horoskopu (poza władcą Słońca, ascendnetu, MC i
          innymi) może aż tak bardzo nie reagować na wpływy asteroid, zwłaszcza tych tzw.
          drugorzędnych asteroid.

          Do głównych małych planet zalicza się z reguły cztery pierwsze odkryte: Ceres,
          Pallas, Juno, Westa; trzy centaury: Chiron, Pholus, Nessus oraz większe
          kuiperoidy, jak np. Varuna, Sedna, 2003 UB313 i inne.

          Piotr Piotrowski

          • bogdanka12 Pytanie do Pana Piotrowskiego 15.05.06, 19:10
            Czy jest możliwe podanie , w ktorym stopniu Lwa jest obecnie Lucifer? dziękuję!!
            • piotrowski_piotr Re: Pytanie do Pana Piotrowskiego 15.05.06, 22:52
              bogdanka12 napisała:

              > Czy jest możliwe podanie , w ktorym stopniu Lwa jest obecnie Lucifer? dziękuję!
              > !

              Podaję efemerydy dla asteroidy (1930) Lucifer na maj 2006 roku.
              Jeśli ktoś chce efemerydy dla tej małej planety na lata 1930-2011 (albo na
              jakieś inne lata), proszę o kontakt na priv.

              Piotr Piotrowski

              =================



              Date Long
              -----------------------------
              01 May 2006 16 le 56
              02 May 2006 17 le 2
              03 May 2006 17 le 10
              04 May 2006 17 le 17
              05 May 2006 17 le 25
              06 May 2006 17 le 33
              07 May 2006 17 le 41
              08 May 2006 17 le 50
              09 May 2006 17 le 58
              10 May 2006 18 le 7
              11 May 2006 18 le 17
              12 May 2006 18 le 26
              13 May 2006 18 le 36
              14 May 2006 18 le 46
              15 May 2006 18 le 56
              16 May 2006 19 le 6
              17 May 2006 19 le 17
              18 May 2006 19 le 28
              19 May 2006 19 le 39
              20 May 2006 19 le 50
              21 May 2006 20 le 1
              22 May 2006 20 le 13
              23 May 2006 20 le 25
              24 May 2006 20 le 37
              25 May 2006 20 le 49
              26 May 2006 21 le 1
              27 May 2006 21 le 14
              28 May 2006 21 le 27
              29 May 2006 21 le 39
              30 May 2006 21 le 53
              31 May 2006 22 le 6

              • bogdanka12 Panie Piotrze, bardzo dziekuję!! n/t 16.05.06, 08:55
              • bawolek Wygląda na to... 16.05.06, 10:37
                że penetruje regiony Lwa razem z Saturnem...
                • paulia Re: Wygląda na to... 16.05.06, 10:49
                  A mnie w moje urodziny (13.06) wejdzie na Saturna, ktory jest na DESC smile
    • anahella Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 19:45
      Eeee, nie mam diabla za skorawink
      Lucyfer siedzi mi 4 stopnie za Plutonem i 2 za Uranem. Planety pokoleniowe, wiec
      nie mam do niego nic osobistegowink
      • tokonwencja Re: Lucyfer - artykul 15.05.06, 20:13
        ja stwierdzialam ze zgroza ,ze u mnie powedrowal sobie na samym szczyt kolka w
        Pannie i 9 domu,zaczynam sie bac...albo zaczynam rozumiec dlaczego mam tak
        diaboliczne oczysmilepozdr
    • belladyna Re: Ale jak ścisłe koniunkcje się liczą? 15.05.06, 22:03
      I czy wogóle tak mała astroida działa. Mam ją w odległości 6st od Chiriona i
      7st Wenus. Poza tym w odległości 11 st od Słońca. W sumie nie ma chyba mowy o
      jakiejkolwiek koniunkcji. Jak dokładnie i na co ma wpływ, ta astroida może ktoś
      mi dokładnie wyjaśni. Z góry dziękuję.
      • am98 Re: Ale jak ścisłe koniunkcje się liczą? 15.05.06, 23:31
        belladyna napisała:
        I czy wogóle tak mała astroida działa.

        Działa na pewno - ja mam Lucyfera w VI w Pannie, cóż... diabeł tkwi w
        szczegółach.
        W IV obstawiam diabelskie nasienie,
        w VII - cyrograf...,
        Diabli niosą w domu IX.
        Diabelskie spojrzenie to na pewno Lucyfer w I domu i mieć diabła za skórą.
        Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek to chyba dom II (ale tego nie jestem tak
        pewna - proszę ewentualnie o korektę).
        Posadowienie Lucyfera w domu XI to - między Bogiem a Prawdą.

        • tokonwencja Re: Ale jak ścisłe koniunkcje się liczą? 16.05.06, 09:15
          u mnie w tym domu 9 Lucyfer zerka na wszystko z gory ,ale ma sasiada w Merkurym
          i ten podkrada jemu inwencje abym nie zeszla na ,,zla" droge.Mozliwe,ze
          przyczynil sie jako zarowka kolka do mojego przenikania spraw,ze nawet przy
          oltarzach potrafilam dostrzec cien,jako dziecko odbieralam to jako przejaw
          pewnego opetania obecnie jako duchowa atrakcyjnoscwinkLucyfer w Pannie wydaje mi
          sie ma podkrecona aktywnosc,jego szept slyszany jest czesciej ...kusi mnie,a ja
          jak sie okazalo bywa ze kusze innych taki gluchy telefon...
        • ametysta Re: am98 16.05.06, 18:24
          pieknie to ujęłaś, zgadzam sie z twoją teoria, jest b, trafna, u mnie wypada ta asteroida w drugim domu i rzeczywiscie sie zgadza.
        • am98 Idąc dalej... 16.05.06, 23:51
          Dom XII obstawiony przez Lucyfera mógłby wskazywać na opętanie, Lucyfer w tym
          domu byłby w wywyższeniu wink).
          V dom to szatańskkie wersety, ewentualnie igraszki z diabłem.
          Pozostają domy: III, VIII i X. Brak mi koncepcji.
          To znaczy w przypadku VIII domu przychodzi coś mi na myśl, ale nie napiszę...wink

          • aarvedui Re: Idąc dalej... 17.05.06, 00:44
            III - gdzie diabeł nie moze,tam bliźnieta pośle
            X - adwokat diabła (sensu metafory znanego filmu)
            VIII - oddajcie diabłu co diabelskie
            ?wink
          • undyna Re: Idąc dalej... 19.05.06, 12:01
            u mnie natalnie w IX na Plutonie, w kwadracie do Jowisza, zaraz mi się przypomina wątek o mocy, który założyłamwink
            ale aktualnie siedzi mi na Marsie w VIII, przyznaję się bez bicia, że ..., no ..., hmmmm..., źle się ostatnio prowadzę i co gorsza czuję się z tym dobrze, ale nikogo nie oszukuję
        • cygar9 Re: Ale jak ścisłe koniunkcje się liczą? 20.05.06, 15:03
          mam Lucyfera w koniunkcji z ascendentem, ale nie mam rogów ani ogona smile
          (skrzydła też mi nie urosły)
    • aarvedui mój Lucyfer 16.05.06, 04:46
      no to ja mam Lucyfera 39 minut kątowych do słońca w koniunkcji ^^
      w VII domu
      adwokat diabła ze mnie ? devil
    • astromaniak Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 09:52
      no i masz wywołałaś problem. Ścisły trygon do Marsa w skorpionie i co mam z tym
      zrobić?
      • lwi2 Re: Lucyfer i Angel 16.05.06, 10:06
        Mój Lucyfer (1930)jest w koniunkcji z planetoidą Angel (11911).
        W koniunkcji z UB313. I w koniunkcji z Descendentem.
        Wszystko ściśle, w obrębie jednego stopnia.
        Lwi
        • pani.jazz Re: Lucyfer i Angel 16.05.06, 10:57
          lwi2 napisała:
          > Mój Lucyfer (1930)jest w koniunkcji z planetoidą Angel (11911).

          Zainspirowalas mnie tym Angelem. Zajrzalam. Koniunkcja 21' z Ksiezycem. Lucifer koniunkcja 28' ze Sloncem. Miedzy swiatlami jest kwadratura I/X dom. Bogowie mieli niezly ubaw powolujac mnie na te planete ;P.
      • am98 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 10:24
        astromaniak napisał:

        no i masz wywołałaś problem. Ścisły trygon do Marsa w skorpionie i co mam z tym
        zrobić?

        Jak przypuszczam, bo ja tylko przypuszczam - działanie Lucyfera w przypadku
        trygonu jest najbardziej zwodnicze. Gdy mamy do czynienia z koniunkcją,
        kwadratem wówczas w takim układzie obecność Lucyfera jest najbardziej czytelna,
        wyrazista. W przypadku trygonu taki Lucyfer jest ukryty, zawoalowany,
        niedopowiedziany, podskórny, co nie oznacza, że jest słabszy! W układzie z
        Marsem (i do tego w Skorpionie!) może dawać nam szczególnie ciekawy przypadek,
        ale oczywiście nalezy brać pod uwagę posadowienie w domach.
        Radziłabym słuchać po prostu głosu sumienia.
        Bardzo żałuję, że mój Lucyfer jest nieaspektowany, a tak blisko jemu do
        Plutona...choć zastanawiam się, czy nie należałoby rozpatrywać kwinkunksu do
        Księżyca.
    • all2 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 11:12
      Buu, nie mam nic lucyferycznego... już się poczułam niedowartościowana, ale może wystarczy Lilith na Słońcu? suspicious
      • pani.jazz Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 11:33
        Wiesz, to jest ciekawe zjawisko - rzucilo mi sie w oczy, ze albo Lucifer dziala bardzo scisle z czyms, albo nie dziala w ogole. Przynajmniej tak to sie zaznacza w kolkach moich znajomych. Ale moze tylko mi sie tak wydaje wink.

        pozdrawiam,
        p.j
        • all2 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 12:00
          No bo albo ktoś ma coś na tym stopniu albo nie wink
          Ja bym tu jednak trzymała ścisłą orbę 1 st.
          Ale nie ma sprawy, tyle jest asteroidów, że każdy znajdzie coś dla siebie wink
          • pani.jazz Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 12:32
            No tak, ale nie samymi koniunkcjami czlowiek zyje wink. Chodzilo mi o to, ze albo aspekty sa bardzo scisle - i to wszystkie - albo sa zupelnie pomijalne tudziez w ogole ich nie ma.

            All, a moze Ty masz tego Angela aktywnego za to? Jako forumowy dobry duch? wink
            • all2 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 13:26
              Ja duch? Mam nadzieję, że jeszcze długo nie :-]=
              Ani Angela, ani nawet Beer uncertain Za to mam Hitchcocka na Neptunie i Jabberwocka w opozycji do Plutona!
              A na Słońcu Mocz :-]
              • pani.jazz Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 13:57
                Mocz! A to piekne. Ja sie ustrzeglam. Mam za to Wawel na Sloncu. A kwadrat Mickiewicza do Ksiezyca wyjasnil mi wreszcie, czemu nigdy nie zmoglam Dziadow wink. O, i Karl Marx na ASC!
                Boze, Ci, ktorzy nadawali nazwy asteroidom mieli duze poczucie humoru.
                • arcoiris1 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 15:04
                  u mnie Monty Python w poblizu MC, America w ścislej kon z Wenus, Polonia zamyka
                  mi T-kwadrat, a Posnania blisko Urana. I Don Quijote w Bliznietach..
                  • lwi2 Re: Lucyfer - artykul 16.05.06, 16:39
                    Moją wielką miłość do samochodu marki Łada (Lada) pięknie tłumaczy położenie
                    planetoidy Lada, w idealnych aspektach do Marsa i Merkurego, no i w dobrym
                    stopniu. Chyba znowu ją kupię, inne marki to zupełnie nie to, nie mam co
                    udawać, a teraz mam dowód "astrologiczny".
                    Lwi
          • anahella Re: Lucyfer - artykul 19.05.06, 04:01
            all2 napisała:

            > Ale nie ma sprawy, tyle jest asteroidów, że każdy znajdzie coś dla siebie wink

            Skoro Lucyfer nic nie robi, to moze Monty Pyton? wink
            • all2 Re: Lucyfer - artykul 20.05.06, 01:18
              Monty Python też niewiele. I na Amnestię się nie załapałam. Ale w końcu sobie znalazłam na Descendencie Amora i Rolling Stonesów i jestem zadowolona smile
    • pani.jazz Re: Lucyfer - artykul 17.05.06, 21:05
      No dobra, a teraz na powaznie i w zwiazku z tym, co czytalismy w artykule.
      Nie patrzylabym tu tylko na polozenia w domach, bo to za malo, zeby Lucyfer sie ujawnil. Zwracalabym uwage glownie na koniunkcje i opozycje do niego planet osobistych, do orby 1-, gora 2-stopniowej.

      Wszyscy wiemy kim jest Lucyfer, zwany Jutrzenka. To archaniol, ktory sprzeciwil sie Bogu, kiedy Ten przyznal mu misje sluzby ludzkosci. Kara za nieposluszentwo bylo dla niego zeslanie do Piekla na wiecznosc, poki nie okaze skruchy. Od tego czasu Lucyfer kusi czlowieka i odwodzi od Boga. Pamietajmy, ze kuszenie nie jest przejawem milosci - Lucyfer obwinia ludzi za to, ze przez nich upadl - i dlatego chce i ich doprawdzic do takiego upadku. Bedac jednak boskim stworzeniem, jak kazdy inny, wypelniony jest dwiema sprzecznymi wolami: wola odwrocenia sie od boskiego zrodla i wola powrotu do niego, gdyz wie, ze Bog jest kochajacy i wybacza. Mimo ze Lucyfer nie wybiera powrotu, musimy pamietac o jego dwoistosci, gdyz to ona jest podstawa dla naszej interpretacji.

      Przypominam o zwiazku Lucifera z mistycznym prostokatem, tworzonym przez znaki Byka, Panny, Skorpiona i Ryb. Dzialanie wszystkich tych energii skupia sie w postaci Lucifera i tworzy nieprzerwany lancuch przyczyn i skutkow.
      Trzeba tez pamietac, ze wszystkie znaki, ktore opisuja Lucifera reprezentuja energie introwertywne. Nie nalezy wiec spodziewac sie po Luciferze dzialan jawnych i oczywistych. Swiadome okrucienstwo, furia i szal to raczej domena Lilith. Diabel jest subtelniejszy, bardziej podskorny i podobny do Plutona.
      Mysle tez, ze Lucifer manifestuje sie troche na sposob Merkurego - przejmuje od innych planet ich zabarwienie i jedynie przetransformowuje je w swoj dualistyczny charakter.

      Lucifer mowi "jestem sprzecznosciami". Jego wahania dotycza relacji dobro/zlo, sa nieswiadome (Ryby) i dzialaja na zasadzie - najpierw sobie folguje (Skorpion/Byk), a potem, gdy zreflektuje sie, ze zle uczynilem (Panna), mam potrzebe ukarania sie (Byk/Skorpion) i powrotu do czystosci (Ryby). Czyli, gdyby interpretowac zgodnie z artykulem, najpierw odchodze od Boga (Bogini, Ducha, whatever. Dalej bede pisac "Bog", bo najkrocej, a idea znana), a kiedy pojme, co tez najlepszego uczynilem, ide z autentyczna skrucha po rozgrzeszenie i chcialbym, zeby Bog sie ode mnie nie odwrocil.
      Trzeba dodac, ze czlowiek z zaznaczonym Luciferem nie mysli o konsekwencjach swoich negatywnych dzialan, moze nawet nie widziec ich jako negatywnych w momencie ich podejmowania; niewatpliwie tez czerpie satysfakcje z dzialania.

      Podazajac tym tokiem rozumowania, polaczenie, przykladowo, Lucifer/Mars moze dac czlowieka, ktory bedzie pozwalal sobie na rozladowywanie swoich potrzeb erotycznych (w tym autoerotycznych) spontanicznie, a przy tym z pewna brutalnoscia, niekoniecznie nawet fizyczna, bo moze byc zwiazana np. z czestotliwoscia (to wszystko laczy sie ze Skorpiono-Bykiem). Przywrocony do porzadku zechce swoje przewiny odpokutowac (Byk/Skorpion) przez skruche (Ryby) w postaci zaprzeczenia swojemu pozadaniu (Panna).
      Oczywiscie, dokladny sposob manifestacji koniunkcji Mars/Lucifer okreslaja dom i znak, w ktorym to polaczenie ma miejsce. Przyklad wysnulam na podstawie teoretycznych rozwazan i luznych skojarzen ze znanymi mi przypadkami. Erotyzm z przykladu mozna zamienic np. na wyladowywanie nadmiaru energii badz zlosci, et voila.

      Na podstawie takich wzorow jak w.w. dosc latwo znalezc u siebie przejawy aktywnosci Lucyfera. Licze wiec, ze ci z Was, ktorzy wiedza o jego silnej obecnosci w swoich kolkach beda mogli napisac szerzej o tym, co lucyferycznego w swoim zachowaniu zauwazyli.
      Mam nadzieje, ze moj wywod nie jest zbyt skomplikowany, ani tez nadto bledny. Za wszelkie korekty bede wdzieczna.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • aarvedui Re: Lucyfer - artykul 18.05.06, 02:26
        wywód bardzo ciekawy.
        conieco mi tu zalatuje jeden z archetypów strzelca,np Jacek Soplica-Ksiadz Robak
        lub Król Rybak (bardziej to Chironowe - ale jak wiadomo,to też Centaur)

        ja na razie swojego lucyfera nie rozgryzlem - choć juz rozumiem dlaczego
        tak bardzo podobala mi sie kreacja Viggo Mortensena z filmu Armia Boga/Prophecy.
        (nawiasem mówiąc bardzo ciekawa produkcja niskobudżetowa)
        motyw ze zjadaniem rózy był genialny.
        no i cytat:
        "-who are You...?
        - ...God is love............I don`t love You..."
      • am98 Re: Lucyfer - artykul 19.05.06, 01:38
        Zafascynował mnie ten Lucyfer. Rozpalił. Przyznam, że chodzi mi on po głowie
        już od kilku dni wink
        Anyway, ciężki temat - dobro i zło. Powrót do sedna.
    • bawolek Re: Lucyfer - artykul 19.05.06, 02:12
      A co powiecie na Lucyfera na szczycie IX domu w koinunkcji z Saturnem w Byku, w
      kwadracie do koniunkcji Wenus/Słońce(V) i opozycji do Jowisza(3)?
      Czy Saturn broni czy raczej wspiera Lucyfera?Trochę to groźnie wygląda...
      • lwi2 Re: Lucyfer - artykul 19.05.06, 06:56
        www.diabel.art.pl/przyslow.html
        Stosowne inspiracje wyżej.
        Ja się zastanawiam ile diabłów zmieści się na główce od szpilki. I dlaczego
        upodobały sobie akurat mój Descendent, Lucifer, Angel, UB313 i jeszcze Lem tam
        z nimi siedzi, a no i jeszcze całe to towarzystwo jest przy Węźle Południowym.
        Lwi
        • aarvedui Re: Lucyfer - artykul 19.05.06, 07:24
          tzn ze lubisz przebywac w dobrym towarzystwie po prostu ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka