i jego "złe" wibracje. Jest jakiś? Dokładnie z zagarkiem w ręku odkąd zaczął
mi wracac do opozycji do Słońca zaczynaja sie neptuniczne ciagoty. A tu bym
sobie wypiła coś przed snem, a jak już drink no to może zapalę sobie jednego
Vogue'a.. Jeden nie zaszkodzi przeciez. Nie potrafię sie opanowac. Przeczekac
czy może jest jakiś sposób na cholernika? (pojście spać przed północa albo
wymuszenie na pobliskim neptunowym sklepie, żeby zamykali go przed moim
powrotem z pracy nie wchodzi w grę- co prawda mam jak kazdy Plutona ale chyba
jest za słaby, heheh

)) ;D
Może po prostu najlepiej zluzowac?
W każdym razie potwierdzam, to co o Neptunie pisza. U mnie ponieważ tworzy on
diabelski palec z Jowiszem (półtrakwadrat) i Wenus (kwadrat) no to pobłażanie
sobie wychodzi mi niejako naturalnie.