Dodaj do ulubionych

Merkury w Bliźniętach

29.08.06, 12:03
czy sama obecność Merkurego w Bliźniętach w horoskopie natalnym da
właścicielowi zainteresowania literaturą i ciągotki pisarskie?Z pewnością musi
być ten Merkury dobrze aspektowany,ale jak?
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 13:04
      Obecnosc Merkurego w Bliznietach zasadniczo daje wlascicielowi zainteresowanie
      wszystkim, co akurat pojawi sie w zasiegu oka, ucha czy nosa smile) Co bedzie
      bardziej interesujace i przyciagnie uwage na dluzej, to juz zalezy od innych
      ukladow horoskopu. Np. Merkury powiazany z 5 domem moze wskazywac na
      zainteresowania literackie i chec napisania czegos samemu, choc moze to byc
      rownie dobrze powiesc (jesli starczy saturnicznej wytrwalosci), seria artykulow
      w prasie czy cieszacy sie popularnoscia blog.

      Sama energia Merkurego w Bliznietach pasuje mi bardziej do dziennikarstwa, niz
      literatury pieknej.

      Linkuje watek o Merkurym w domach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=35084135&v=2&s=0
    • neptus Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 13:10
      Nie, nie da. Gdyby tak było, co 10-12 człowiek byłby pisarzem. O pozycji kazdej
      planety w znakach mozna poczytac w dowolnym podstawowym podręczniku i na
      stronach internetowych. Może sie wyrażac bardzo różnie.
      Ciagoty pisarskie wynikaja z bardzo różnych układów, jak różne może byc
      pisarstwo. Nie ma jednej reguły. Mozna pisac do szuflady swoj pamietnik,
      powiesci przygodowe, kryminalne, sf, albo dziela filozoficzne. Nawet w tym
      samym gatunku inne uklady dają inne dzieła.
      Mozna pisac nawet bez mocnego Saturna. Tylko wtedy rzadko sie to kończy.
      • romy_sznajder ha! 29.08.06, 15:27

        > Nie, nie da. Gdyby tak było, co 10-12 człowiek byłby pisarzem.

        ha!
        zastanowilo mnie, co sprawia, ze odnosze wrazenie, jakby co dziesiaty czlowiek
        pisarzem byl.
        kazdy chce pisac, jak nie felietony w prasie bedac marna aktorka [ostatnio
        probowalam przetrawic Brodzik w Glamour
        tiny.pl/7w4p

        tiny.pl/7w4l
        to blogi, ze nie wspomne o "ksiazkach", ktorych czytac sie nie da. silne ego,
        ale Merkury slabiutki? przyblokowany descendent?
        • anahella Re: ha! 29.08.06, 18:59
          W dobie internetu pisac moze kazdy (nawet jatongue_out) wink
          Zajrzalam pod linka z felietonem pani Brodzik - nie wiem jaka jest aktorka, bo
          nie ogladam TV, i mysle ze jest teraz moda na tego rodzaju pisanie.
          Zapoczatkowala ja tak ok. 10 lat temu Manuela Gretkowska (np.: "Tarot Paryski",
          scenariusz do "Cudzoziemki"), podchwycila Dorota Maslowska i teraz sie ciagnie.

          Joanna Brodzik: 11 stycznia 1973, Krosno Odrzanskie, godziny brak.

          Mocny Koziorozec, zaczyna sie Merkurym, potem leci wezel polnocny i Slonce z
          Jowiszem. Ksiezycem wlada Mars w kon. z Merkurym, w op. do Saturna. Stad moze to
          polewanie.
    • kasia-asia1 Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 13:15
      Jeśli starczy saturnicznej wytrwałości... Znam jednego z Merkurym w Bliźniaku.
      Poeta, jego merkury aspektowany harmonijnie wszystkimi transsaturnicznymi
      planetami plus Jowisz. I do tego merkury władca ascendetu(Panna). W zasadzie
      ten Merkury odbiera najwięcej dużych aspektów.
      • kasia-asia1 Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 13:17
        Aha i jeszcze mars z sąsiedniego znaku łapie się na koniunkcję z tym merkurym.
        • ggossia Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 14:10
          a merkury we lwie?
          • pani.jazz Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 15:53
            Tak samo, jak kazdy inny Merkury, w odpowiednich ukladach moze dac genialnego pisarza, poete, dziennikarza. Sam Merkury w Lwie da pewnie tworczosc pelna rozmachu i zwracajaca na siebie uwage. Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze taka literatura moze prezentowac sporo formalnych blyskotek i wodotryskow. Merkury raczej nie mowi o glebi i tresci - aby sie o tym dowiedziec, trzeba spojrzec na cala reszte horoskopu.

            Pozdrawiam,
            pani.jazz
          • anahella Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 18:47
            > a merkury we lwie?

            Np. Dean R. Koontz: 9 lipca 1945, ur. w Everett (Pensylvania) 78W22, 40N01,
            godzina nieznana.

            Merkury w zerowej koniunkcji z Plutonem. Jest to jedyny aspekt Merkurego,
            mozwliwe aspekty do osi, ale tych nieznamy.
            Pluton nadal charakter jego tworczosci (bardzo mroczne thrillery), Lew chce sie
            wypowiadac publicznie.

            Zeby Merkury w Lwie przekazywal, musi miec audytorium. Szeroka poublicznosc,
            oczywiscie sprawa wzgledna, ten akurat jest znanym autorem bestsellerow, na
            podstawie jego powiesci nakrecono kilka filmow, szkoda ze kiepskich.

            A jezeli porownac Merkurego w Bliznietach i Merkurego w Lwie, to ten pierwszy
            moze nadawac na pusto, bo jego zalozeniem jest: otrzymywac i przekazywac dalej.
            Infomacja przez niego przekazana na pewno gdzies trafi, ale czy zostanie
            wykorzystana czy nie, to nie jest wazne.

            Merkury w Lwie nie mowi w proznie, on musi "widziec" odbiorce, a wiec w
            przypadku pisarza musi znac grupe docelowa, dla ktorej pisze. Jego przekaz ma
            zostac przyjety (!) i odpowiednio oceniony (oczywiscie dobrze, bo Lew nie lubi
            przeciez krytyki). Bliznieta na krytyke machna reka.
            • arcoiris1 Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 20:31
              dodałabym jeszce jako posiadaczka tego zwierza, że ten Merkury we Lwie lubi
              kwieciście i górnolotnie, z pompą ;D
              W ogóle, lubi mówic, znam jednego podobnego, prawnik- urodzony orator i peror
              za perorem nadaje, niestety czasem w stylu etcetera censeo Cartaginam delendam
              esse, czyli swoje do konca, az nie przekona audytorium. wink)))
              • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:47
                arcoiris1 napisała:

                > dodałabym jeszce jako posiadaczka tego zwierza, że ten Merkury we Lwie lubi
                > kwieciście i górnolotnie, z pompą ;D

                Mój nie znosi. Nie lubię patosu i pompy
                • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:52
                  i nie lubi dużo mówić- może dlatego, że jest w kwadraturze do plutona?
                  • anahella Re: Merkury w Bliźniętach 01.09.06, 19:52
                    zyta-85 napisała:

                    > i nie lubi dużo mówić- może dlatego, że jest w kwadraturze do plutona?

                    Pluton to oszczedny bogacz. Daje zatem takie zabarwienie Merkuremu. Lew moze i
                    bedzie chcial trabic zaraz po fanfarach, ale Pluton? Przeciez Pluton wie dobrze,
                    ze im mniej powie, tym bardziej zaciekawismile Masz pewnie tez inne aspekty
                    Merkurego, wiec nie przez jednego Plutona jest modyfikowany Twoj Merkury.
                    Czy pompa moze byc typowa dla Lwa? Moze, ale przeciez nie musi. Nie kazdy jest
                    Fidelem Castrosmile (byl watek o Kubie i Castro, tam sa jego dane)

                    Mysle, ze poprzez pokrewienstwo z Plutonem beda Ci sie podobac powiesci wyzej
                    wymienionego przeze mnie Deana Koontza.

                    www.merlin.com.pl/frontend/search/1?q=koontz&gdzieSzuk=fraza&ofertashock&dzial=1
                    • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 01.09.06, 22:21
                      Dokładnie tak jest smile
                • arcoiris1 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 22:33
                  może maz duzo w Pannie.
                  • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 22:37
                    nic nie mam w Pannie. Tylko Descendent. No może merkury w dwadzie Panny, ale czy
                    to ma jakieś większe znaczenie?
                    • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 22:48
                      i merkury tworzy jeszcze kwinkus do księżyconeptuna
                    • arcoiris1 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 22:50
                      No Descendent to ważna oś przeciez, Twoje relacje z ludzmi- beda merkurialne,
                      konkretne,bez zbednej paplaniny a dwada Panny tylko podkreśla to co swoim
                      Merkurym piszesz, bo to jej planeta. Merkury Panniasty a Blizniaczy to dwa
                      różne stwory wink- mój jest w dwadzie Blizniat i czasem nadaję bez sensu ;DDDDD
                      • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 23:33
                        Zgadza się! Ale gadam dużo kiedy mam z kimś powiązania merkurych smile
                        • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 00:10
                          (oczywiście nie miałam na myśli Twojego ostatniego zdania big_grin
    • anahella Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 19:06
      Zeby cos napisac, trzeba to najpierw wymyslec. Dlatego pisarz zaczyna sie od
      Ksiezycca, Wenus (i/lub Neptuna).

      Sam proces pisania to zupelnie inna bajka.

      Miom ukochanym horoskopem pisarskim jest kolko Tolkiena. :

      3 stycznia 1982, godz 19.15 (GMT+2), Bloemfontein, 26E07, 29S12.

      Ksiezyc w aspekcie z Merkurym, a ten ostatni w bardzo scislej kwadrturze do
      Saturna. W Blliznietach tylko planety pokoleniowe (Neptun i Pluton), ale
      trygonem aspektuja Wenus.

      Mysle ze polozenie Merkurego w znaku i aspekty to sposob przekazu kazdego z nas.
      Tolkien najpierw po Ksiezycu wymyslil Hobbitow, a potem saturnicznie zbudowal
      dla nich swiat.
      • kasia-asia1 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 17:15
        anahella napisała
        Zeby cos napisac, trzeba to najpierw wymyslec. Dlatego pisarz zaczyna sie od
        > Ksiezyca, Wenus (i/lub Neptuna).
        >
        No i to jest kwintesencja tzw. sztuki. Opisałam Merkurego znajomego gościa,
        ale przede wszystkim aspekty Wenus i czasem Księzyca z neptunem to wskaźnik
        zainteresowania sztuką. wszyscy znajomi, którzy coś piszą to aspekty mają te
        właśnie, a merkury, to kolejna sprawa. Powyżej opisany gość również: Księżyc i
        Neptun w pierwszym domu.
    • sentisenti Re: Merkury w Bliźniętach 29.08.06, 21:37
      Znam kogoś takiego smile na 9 stopniu w Bliźniętach ASC, 2 stopnie przed nim Merkury, a dwa stopnie za nim Słońce. Naprzeciwko tej trójcy Mars w Strzelcu.
      NIemal nieustający słowotok, myśli od razu na języku.Brak jakiejś tajemnicy wewnętrznej - wszystko musiało byc od razu powiedziane i wyartykułowane.
      Całkowity brak dyskrecji, czuje potrzebe dyskusji ze wszystkimi i o wszystkim , nie wyłączająć intymnych szczegółów, detali z życia.
      Głos bardzo donośny, słyszalny z dużej odległości.
      Zerowe zainteresowanie literatura i pisarstwem.
      Dyskusja - to najlepsze dla niego zajęcie .
    • neptus Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 14:59
      Znam sporo programistów i informatyków z Merkurym w Bliźnietach. Wsród nich
      wielu jest prawie niepismiennych, pomijajac bardzo niechetne, mozolne i pod
      przymusem pisanie dokumentacji do tego co robia.
      • male_conieco Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 15:31
        no dobra, przyznam się. Mój Merkury jest w Bliznietach. Gadam dużo dużo od
        dziecka, teraz trochę mniej. Kocham czytać, a razcej pochłaniać książki. Piszę
        sporo. Kiedyś bardzo dużo epistołwink Korespondowałam z całą Polską wink Pisałam
        opowiadania, wiersze, sztuki, pamiętniki... Teraz, pracę magisterską. Idzie
        ciężko, bo taki bliźniakowaty Merkury szybko się nudzi tym co robi, i w
        międzyczasie musi zajmować się tysiącem innych rzeczy. Ja myślę, że to coś w
        rodzaju ADHD wink Nieskromnie dodam, że mam sporo zdolności (ale chyba żadnego
        talentu sad ) i mnóstwo zainteresowań na 5 minut. Lubię wiedzieć wszystkiego po
        trochu. Wyjątkiem jest astrologia, której jestem wierna już cały (ho!ho!) rok! wink
        • prosperus Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 19:25
          ja jam dokładnie tak samo jak Ty wink
          nic dodać nic ująć wink
        • dori7 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:01
          male_conieco napisała:

          > Teraz, pracę magisterską. Idzie
          > ciężko, bo taki bliźniakowaty Merkury szybko się nudzi tym co robi, i w
          > międzyczasie musi zajmować się tysiącem innych rzeczy.

          Mysle, ze to problem 99,9% ludzi piszacych prace mgr, nie tylko tych z Merkurym
          w Bliznietach big_grin
          • prosperus Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:14
            a ja myślę że nie
            • dori7 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:21
              prosperus napisał:

              > a ja myślę że nie

              Z moich licznych znajomych ze studiow tylko jedna osoba nie miala takich
              blizniaczych objawow, napisala prace scisle trzymajac sie terminow i
              odstawiajac wszystko inne na bok. Czyzby cala reszta miala Merkurego w
              Bliznietach? tongue_out
              • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:27
                Popieram dori7. Ma rację smile
                • prosperus Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 21:34
                  a ja nie wink
              • arcoiris1 Re: Merkury w Bliźniętach 30.08.06, 22:36
                temt mi się podobał to i mogłam pisac wink W sumie to lubiłam nawet. Pisałam ja
                zawsze w nocy, z klieszkiem wielkim wina, termosem kawy i paczka fajek.
                Fajne czasy to były... potem spałam 3 godziny i leciałam na uczelnię, w trakcie
                okienka na piwko, wieczorkiem na bambeczkę.. Cżłowiek był młody, to i miał
                siły! wink)
                (a może to Saturn na Słońcu)
                • prosperus Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 10:53
                  ja teraz tak mam wink
    • pani.jazz Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 01:00
      Znany mi Kerkury w Bliznietach (razem ze Sloncem i Marsem) byl naprawde utalentowanym poeta (czy nadal pisze, nie wiem - urwala sie znajomosc). Jego Merkury (IX) byl wierzcholkiem Bumerangu z podstawa w Plutonie (Skorpion, II) i Neptunie (Koziorozec, III) i opozycja do Ksiezyca (Strzelec, III).
      Druga figura - Palec Bozy z Saturnem na wierzcholku i podstawa w sekstylu Mars (Bliznieta, IX)/Wenus (Baran, VII).
      Bardzo dynamiczny, trudny horoskop i rownie zmienny czlowiek. Wiersze w nowoczesnym stylu (troche pomiedzy Jimem Morrisonem i Świetlickim), drążące, dla mnie totalnie magnetyzujace. Bardzo sie spelnial w pisaniu. Probowal kiedys prozy, ale byla tak niesamowicie plutoniczno-neptunowa (w tym glebokosciowym znaczeniu), ze az trudno bylo sie przez ten gaszcz przedrzec. Byla dla niego zbyt wyczerpujaca i poniechal.
      • janina62 Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 12:23
        Merkury- to czy działa i jak działa uzależnione jest od pasma ,domu ,aspektów które tworzy .W Bliznietach jest on bardzo silny ale dom posadowienia ma zasadnicze znaczenie dla realizacji potencjałów/np.XIId.osłabia jego pozycje powodując że drzemiące talenty nigdy sie nie ujawnią/
        Koniunkcje są dla zrealizowania sie Merkurego najdogodniejsze. Tam gdzie wystepują /o stellum nie wspomnę /najlepiej realizuje sie siła Merkurego i to widać w przytoczonych przykładach ;
        Dom Merkurego to miejsce realizacji jego potencjałów więc jesli jest to np.Xd./Bliżnięta ,spodziewać sie należy sukcesów na gruncie zawodowym z wykorzystaniem uzdolnień mentalnych /logiki ,metodycznosci ,ułożenia/.Żywioł powietrza stwarza warunki sławy i rozgłosu/jesli dodatkowo M.ma dobre łącza z Ksiezycem /
        Z doświadczenia wiem że złe aspekty/złe położenie potrafią zupełnie "zniszczyć" tą pozycje/pzdr N.



        • zyta-85 Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 12:34

          > Z doświadczenia wiem że złe aspekty/złe położenie potrafią zupełnie "zniszczyć"
          > tą pozycje/pzdr N.

          A jakie aspekty do merkurego są złe?
          • janina62 Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 12:49
            Merkury jest zabarwiany działaniem sił tego co go aspektuje ;np.w naturalnym układzie horoskopu Merkury/Bliżnięta i Jowisz/Ryby .../gdzie obie planety są u siebie/ dochodzi do przerysowania ,przejaskrawienia cech reprezentowanych przez Merkurego ; niedyskrecja ,nietaktowne zachowanie , momentami karykaturalne i wulgarne osądy uniemożliwiają właścicielowi takiej kwadratury wybić sie w życiu ze swoimi uzdolnieniami /które niewątpliwie posiada/pzdr Nina
        • neptus Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 13:12
          janina62 napisała:

          > Merkury- to czy działa i jak działa uzależnione jest od pasma ,domu ,aspektów
          k
          > tóre tworzy .W Bliznietach jest on bardzo silny ale dom posadowienia ma
          zasadni
          > cze znaczenie dla realizacji potencjałów/np.XIId.osłabia jego pozycje
          powodując
          > że drzemiące talenty nigdy sie nie ujawnią/

          Hmmm, znaczy, ze mój się nigdy nie ujawni? Ja uwazam, ze 12 dom akurat wzmacnia
          mojego Merkurego, kaze mu zajmowac sie sprawami trudniejszymi, tajemniczymi,
          bardziej niejednoznacznymi. Coś tam w zyciu napisałam i nawet zyskało to
          uznanie autorytetow. 12-domowy Merkury, w luxnym trygonie z Neptunem jest
          władcą mojego horoskopu.

          > Koniunkcje są dla zrealizowania sie Merkurego najdogodniejsze. Tam gdzie
          wystep
          > ują /o stellum nie wspomnę /najlepiej realizuje sie siła Merkurego i to widać
          w
          > przytoczonych przykładach ;

          Nie mam koniunkcji ani stellum. Mam kwadraturę z Saturnem. sad Dzieki tej
          kwadraturze udaje mi sie czasem coś dokonczyć. wink


          > Dom Merkurego to miejsce realizacji jego potencjałów więc jesli jest to np.Xd.
          > /Bliżnięta ,spodziewać sie należy sukcesów na gruncie zawodowym z
          wykorzystanie
          > m uzdolnień mentalnych /logiki ,metodycznosci ,ułożenia/.Żywioł powietrza stwa
          > rza warunki sławy i rozgłosu/jesli dodatkowo M.ma dobre łącza z Ksiezycem /

          Sukcesy zawodowe mojego 12-domowego Merkurego polegały na tym, ze byłam ceniona
          i szanowana, jako osoba bardzo logiczna i konkretna. Moja praca przez
          trzydzieści parę lat polegała na ścisłym, logicznym i konstruktywnym mysleniu.

          > Z doświadczenia wiem że złe aspekty/złe położenie potrafią
          zupełnie "zniszczyć"
          > tą pozycje/pzdr N.
          >

          Z doświadczenia wiem, ze niczego bym nie zrobiła, gdyby nie ta "zła"
          kwadratura". Mam jeszcze nieharmonijny półsekstyl z Marsem, takze 12-domowym.
          Naprawde czułam sie spełniona tworząc programy inzynierskie i naukowe.

          Mam 4 (lub 5 w innym systemie domów) planety w 12 domu, w tym władców
          wszystkiego. Moje talenty ujawniły sie juz w bardzo wczesnym dziecinstwie.

          Wybacz, ale nie moge potwierdzić tego, co napisałaś.
          • dori7 Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 13:38
            neptus napisała:

            > Sukcesy zawodowe mojego 12-domowego Merkurego polegały na tym, ze byłam
            > ceniona
            > i szanowana, jako osoba bardzo logiczna i konkretna. Moja praca przez
            > trzydzieści parę lat polegała na ścisłym, logicznym i konstruktywnym mysleniu.

            A ja zyje z takim posiadaczem dwunastodomowego Merkurego. Jest szachista suspicious
            • neptus Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 16:58
              Ja przeżyłam z takim 12 lat. Matematyk, logik. Jego praca magisterska mieściła
              się na jednej stronie ale została wyróżniona. Odkrył kilka nowych twierdzeń i
              je udowodnił przy pomocy samych wzorow.
          • janina62 Re: Merkury w Bliźniętach 04.09.06, 12:42
            Neptus....a Uran w Asc/w tych samych Bliżniętach/ w trygonie do Jowisza w Mc?zapmniałaś o tym aspekcie?
            Dostajac takie wzmocnienie w postaci wyższej oktawy Merkurego /na dodatek wschodzący/wiele można zdziałać; praktycznie Merkury ,Asc ,Uran tworzą stellum w sprzyjającym układzie z MC i Jowiszem...poza tym z twojej opowieści wynika że w XIId znajduje sie nieco więcej niż tylko Merkur...więc przenikanie sie dwunastodomowych klimatów dotyczy całęgo niemal horoskopu ;
            jeszcze raz wypada wspomnieć ze rozważanie pojedynczej pozycji planety jest zupełnie niezasadne i mylące ; to tak jakby na podstawie miłego wyglądu wnioskować o inteligencji ;pozdrawiam Nina.
            • neptus Re: Merkury w Bliźniętach 04.09.06, 16:34
              No tak, ale Ty tą 12-domowość oceniłaś negatywnie. Ja twierdzę, ze nie ma złych
              układow "z definicji". Realizacja każdego układu może byc bardzo różna w
              zalezności od całego horoskopu. Dlatego protestuje przeciwko tak jednoznacznym
              ocenom. Kazdy układ ma swoja pozytywną i negatywną wersję. To samo dynamiczne
              powiązanie Merkurego z Saturnem jednemu daje talent pisarski, drugiemu
              dysleksję. Układy Merkury/Saturn zwykle własnie realizują sie przez bardzo
              logiczny i konstruktywny sposób myslenia. To układ matematykow, szachistów i...
              szpiegów. Merkury jest bardzo chłonny i łatwo sie przystosowuje do każdej
              planety. Saturn rzadko go ogranicza, zwykle go jedynie dyscyplinuje
              i "ukonkretnia". 12 dom nie jest w niczym gorszy od pozostałych 11-tu. W
              pozytywnej realizacji, to natchnienie, zwiększona sensytywność i zdolność
              uogolniania. A ze większość ludzi kazdy układ usiłuje realizowac w sposojgorszy
              z mozliwych, to zupełnie inna sprawa... smile
              Mój horoskop jest dosyc silny i nawet mnie nie wszystko sie udaje zepsuć. wink
              Podałam Ci tez przykład bardzo uzdolnionego matematyka, Dori7 podała przykład
              szachisty.
              Napisałaś "XIId.osłabia jego pozycje powodując że drzemiące talenty
              nigdy sie nie ujawnią". Może sie tak zdarzyć, jezeli istnieja jeszcze inne
              czynniki blokujace. Z mojego doświadczenia wynika, ze zdarza sie to bardzo
              rzadko. Polemizuje z kategorycznoscia Twojego stwierdzenia. 12-ty dom to tylko
              dziedzina zycia, tak samo jak 1. czy 10., a nie jakas czarna dziura, gdzie
              wszystko przepada.
        • pani.jazz Re: Merkury w Bliźniętach 31.08.06, 16:44
          Hmm... nie wiem, czy zauwazylas, ale przypadek, ktory opisalam sklada sie z wybitnie "zlych" figur, z ktorymi trudno sobie poradzic i wielu by sie ich obawialo. Ale akurat te trudne figury daly temu chlopakowi ogromna wrazliwosc na slowo i melodie zdania (swoja droga jest rowniez utalentowany muzycznie i swietnie spiewa), jak i glebie przekazu.
          Nikt mi nigdy nie wmowi, ze kwinkunksy albo kwadratury sa "zle". To one popychaja nas do dzialania i pobudzaja wrazliwosc.

          Pozdrawiam,
          pani.jazz
    • am98 Re: Merkury w Bliźniętach 09.09.06, 23:38
      prosperus napisał:

      czy sama obecność Merkurego w Bliźniętach w horoskopie natalnym da
      właścicielowi zainteresowania literaturą i ciągotki pisarskie?Z pewnością musi
      być ten Merkury dobrze aspektowany,ale jak?

      Posiadam Merkurego w Bliźniętach i Słońce i Saturna w koniunkcji - w trygonie
      do szóstodomowego Urana i jedenastodomowego Księżyca w Wodniku. Zainteresowania
      literaturą i ciągotki pisarskie były, ale się zmyły. Moją trzeciodomową Wenus
      również rządzi Markury.
      Teraz, wynika z tego tyle, że lubię, gdy ktoś ładnie, płynnie i wyraźnie mówi,
      acha..i na temat!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka