Witam wszystkich urodzinowo
Slyszalam od astrologa na forum obok, ze koniunkcja mojego Ksiezyca z Jowiszem
chlopaka moze oznaczac "nie dojscie do zawarcia malzenstwa" poniewaz
koniunkcja jest wiecej niz 1-stopniowa i rozdzielona znakami (moj Ksiezyc 29
Lwa, jego Jowisz 1 Panny). Do tej pory uwazalam, ze to zapowiada malzenstwo
ale opinia Hattrica, bo o niego chodzi, dala mi do myslenia. Zbadalam
horoskopy rodzicow. Moi maja ta sama koniunkcje: Jowisz mamy poltorastopniowa
koniunkcja Ksiezyc taty w tym samym znaku. Rodzice faceta to samo: Jowisz mamy
poltora stopnia i Ksiezyc jego taty w tym samym znaku. Czy znacie wiecej
takich przykladow?
Powiedzcie mi please:
- czy, zeby doszlo do hajtniecia, w kolejnosci najpierw musi byc Jowisz a
potem Ksiezyc, czy kolejnosc wystapienia nie ma znaczenia i czy koniunkcja
musi byc scicla, jak scisla?
- JAKIE ogolnie wszelkiego rodzaju aspekty w horoskopie wskazuja na szczesliwe
malzenstwo, a jakie stanowczo odradzaja slub?
Poza ww. koniunkcja mamy inne dobroczynne (sekstyle Slonc i Jowiszow, trygon
mojego Slonca-jego Wenus, koniunkcja jego Urana z moja Wenus, Marsem i
Merkurym, sekstyl jego Saturna do tychze planet).
Zle tez sa...ech....
opozycja jego Merkurego do mojego Neptuna (podobno fatalny aspekt...... )
moj Saturn na jego Marsie 3 stopnie co prawda ale boje sie, ze to moga byc
jakies procesy w przyszlosci, rozwody i w ogole rekoczyny...
kwinkunks naszych Merkurych.
Bardzo ladnie prosze, rozwincie temat, nie odsylajcie mnie do jakichs starych
watkow sprzed lat bo "to juz bylo...."- w prezencie urodzinowym

)
I love Harry
----------------
Najciemniej jest tuz przed wschodem Slonca.