Dodaj do ulubionych

podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synastrii

08.01.07, 21:46
Czy waszym zdaniem jest to układ "małżeński"? Sekstyle Słońce-Jowisz, w obie
strony, pierwszy raz widzę taką synastrię, gdzie poza tym nie dzieje się nic,
a ludzie mają się ku sobie, tylko wątpliwości czy to właśnie "ten".
Skoro układy Słońce-Jowisz są takie łatające wszystko, to może także
załatają, że poza nimi nie ma jakby nic szczególnego w tej synastrii?
Oba sekstyle są bardzo ścisłe. Osoba która stawia to pytanie ma ogólnie
dobry, harmonijny horoskop i jest "jowiszowa" (Jowisz przy Ascendencie).
Wystarczy taki nelson za wszystko?
Pozdrawiam
Lwi
Obserwuj wątek
    • neptus Re: podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synas 08.01.07, 23:55
      Nie wystarczy.
      • lipenka Re: podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synas 09.01.07, 14:25
        hej,
        przy okazji tego wątku chciałabym zapytać co myślicie o podwójnym nelsonie ale:
        kwadraturze słońc z jowiszami w synastrii. Przy jednoczesnym trygonie jowiszów
        z wenusami oraz koniunkcji wenus plus jowisz na ascendencie. Nie potrafię tego
        rozgryżć..
        pozdrawiam
    • aarvedui Re: podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synas 09.01.07, 01:27
      a na pewno to wszystko?nie ma zadnych charakterystycznych rzeczy w synastrii ani
      w kontaktowym ani nigdzie nie ma nic ? ;>
      skoro te osoby do siebie ciągnie (przypuszczam,że to widać) to jaka moze byc
      motywacja takiego "przyciagania"?
    • makaryna Re: podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synas 09.01.07, 07:29
      lwi2 napisała:

      > Czy waszym zdaniem jest to układ "małżeński"? Sekstyle Słońce-Jowisz, w obie
      > strony, pierwszy raz widzę taką synastrię, gdzie poza tym nie dzieje się nic,
      > a ludzie mają się ku sobie, tylko wątpliwości czy to właśnie "ten".
      > Skoro układy Słońce-Jowisz są takie łatające wszystko, to może także
      > załatają, że poza nimi nie ma jakby nic szczególnego w tej synastrii?
      > Oba sekstyle są bardzo ścisłe. Osoba która stawia to pytanie ma ogólnie
      > dobry, harmonijny horoskop i jest "jowiszowa" (Jowisz przy Ascendencie).
      > Wystarczy taki nelson za wszystko?

      Moim zdaniem moze, jezeli horoskopy tych osob sa jak napisalas "jowiszowe".
      Moze byc w kazdym razie przyjazn.
      Ja znam z autopsji uklad: sekstyl Slonce/Jowisz i 135° (jak to sie nazywa?) rownoczesnie. Osoba
      ktorej Jowisz tworzy sekstyl do Slonca nie widzi zadnych wad u "Slonca", cokolwiek Slonce zrobi
      czy powie jest "naj". Druga osoba (Jowisz 135° do Slonca) widzi mowiac prawde wady "drugiego
      Slonca", ale patrzy na to z poblazaniem. Jednym slowem brakuje punktu zaczepnego do
      jakichkolwiek utarczek.
      Znam tez inny podwojny nelson jowiszowy ale z Wenus (trygon i koniunkcja), ale dzialanie moim
      zdaniem podobne.
      Jezeli obie strony nie potrzebuja jakis szczegolnych, ekstremalnych przezyc, tylko zycie pogodne i
      bez konfliktow.
      • makaryna Obudzilam sie :-) 09.01.07, 07:47
        te 135°, to oczywiscie poltorakwadratu smile Tak wczesnie, to mysli jakos jeszcze zaspane....
        przy okazji dojrzalam, ze te poltorakwadratu jest jeszcze pomiedzy oba Jowiszami
        • lwi2 Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 09:30
          W kontaktowym jest koniunkcja Słońce-Jowisz, i koniunkcja Księżyc-Neptun (na
          MC). I jeszcze jeden "jowiszowy" aspekt porównawczy, koniunkcja jej Węzła
          Północnego z jego Merkurym (ścisła).
          Motywacja jest taka, że trzeba już założyć rodzinę, są po 35-tce, a inni widzą
          ich jako parę, on też (i nalega). Ona ma wątpliwości i czeka (no ale ma Saturna
          w 7 domu, a jego Saturn wypada w jej 5 domu).
          Pozdrawiam
          Lwi
          • princesswhitewolf Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 10:24
            lwi2 napisała:
            > Motywacja jest taka, że trzeba już założyć rodzinę, są po 35-tce, a inni widzą
            > ich jako parę, on też (i nalega). Ona ma wątpliwości i czeka (no ale ma Saturna)

            Jesli ma watpliwosci to widac ma powod. Nie ma sensu sie zenic tylko dla
            zenienia chocby sie mialo i 45 lat czy wiecej. Nie ktorzy ludzie zenia sie nawet
            pozniej, niektorzy wcale i nie maja dzieci( ba! niektorzy nie chca miec) i bycie
            niezameznym tonie jest to tez zadna tragedia zyciowa. Ludzie gorsze rzeczy
            przezywaja. Trzeba miec szeroka perspektywe wartosci w zyciu. Bledem jest na
            sile robienie dzieci i sluby ze wzgledu na wiek. Zyjemy w XXI wieku a nie w XIX
            dulszczyznie gdzie "powinno sie " cokolwiek. Saturn w 7 zeni sie pozno i
            zazwyczaj dobrze albo wcale i tez jest okiwinkMilo pozdrawiamsmile
            • aarvedui Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 10:54
              no ale coś ten saturn w VII robić musi.w końcu to planeta pracy wink
              i jak nie związek,to cos innego proponowałbym mu znaleźć
              co do wątpliwośći - przecież saturn lubi je mieć,nawet czasem w nadmiarze,co
              także nie jest dobre jak nadmiar optymizmu.

              lwi
              poza tym - juz widac ze coś jednak jest nie tylko te jowisze wink
              saturn w 5 i saturn w 7 to coś wyjaśnia smile
              jeszcze wiecej wyjaśniłby np rzut tranzytów na radiksy partnerów ...
            • vestalinka Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 12:48
              Mam Saturna w 7 domusmileTaki Saturn jest wybredny i wymagający,woli nie wiązać się
              z nikim jeśli partner nie spełnia pewnych kryteriów.To selekcjoner.Albo dobrze
              albo wcale.Szybko pozbywa się natrętnych adoratorów,którzy w jakiś sposób mu nie
              odpowiadają.Nie umawia sie na randki tylko dla samego umawiania.Za to jeśli
              kogoś sobie upatrzy i kandydat wart jest w jego mniemaniu zachodu,będzie uparcie
              dążyć do celu.Może nawet bardzo długo na niego czekać,jeżeli zaistnieje taka
              potrzeba.Saturn jest dodatkowo władcą mojego horoskopu,może dlatego tak odczuwam
              jego "wymagania".
              • princesswhitewolf Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 14:34
                Ja mam Saturna i Wenus w koniunkcji w 7 w Bliznietach. Nie no bez przesady z
                nadmiernymi wymaganiami, ale zwiazkow dla samego poczucia bycia zamezna kobieta
                z byle lachudra nie zawieram bo szkoda czasu. Tak. Randka dla samego umawiania
                sie to szkoda czasu. Wartosciowe przyjazni i zwiazki sa rzadkie ale b cenne i
                lepiej na to poczekac.
              • zocha.w Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 22:45
                Vestalinka, podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś (poza ostatnim
                Twoim zdaniem, bo władcą mojego h-pu jest Jowisz). Też mam Saturna w 7 domu.
                Zawsze mówiłam, że ja tylko ustawiam przed sobą poprzeczkę na pewnej wysokości.
                Kto przeskoczy, w porządku. Kto nie - jego strata. Z wiekiem zaczęłam jednak
                doceniać tych, którzy trenują i skaczą coraz wyżej.
          • iokepine Re:Jowiszowa synastria 09.01.07, 11:37
            To mi wyglada na dobre podstawy do zwiazku nieformalnego.
    • neptus Re: podwójny nelson sekstyl Słońce-Jowisz w synas 09.01.07, 13:50
      Powiązania jowiszowe sa bardzo fajne, dodają energii, optymizmu i faktycznie
      poppychaja do formalnego "zaklepania" związku. Tyle, ze Jowisz mówi "jakoś to
      będzie", a jeżeli nie ma innych połączeń, potem się okazuje, ze nic nie jest
      tak, jak sobie to partnerzy wyobrażali. To jest super układ do wspólnej zabawy,
      moze być bardzo wspierający, napędzający i rozwijający w każdym związku, o ile
      jest poza tym, co wspierać, rozwijać i napędzać. Inaczej to szybko sie okazuje,
      ze jowiszowo rosną, i owszem, ale problemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka