Dodaj do ulubionych

Silny Mars?

17.01.07, 17:19
Czy można nazwać Marsa silnym i dominującym w natalu jeśli tworzy następujace
aspekty:opozycja ASC,trygon MC,trygon Wenus,trygon Neptun,kwadratura
Pluton,kwadratura Księżyc?
Przepraszam za tendencyjne pytanie ale jestem tzw.początkujący.
W jaki sposób taki Mars może przejawiać się w horoskopie kobiety? Będzie
wybuchowa ,nerwowa i waleczna?
Obserwuj wątek
    • potrek Re: Silny Mars? 17.01.07, 18:50
      marzyciel31 napisał: W jaki sposób taki Mars może przejawiać się w horoskopie
      kobiety? Będzie
      > wybuchowa ,nerwowa i waleczna?

      Raczej takiego partnera może poszukiwać. Typ sportowca,wubuchowego,nerwusa.
      Mars w 7 domu jest w upadku- czyli nie jest mocny, czyba ze w znaku
      Barana,Lwa,Strzelca. Raczej moze wskazywać na nie właściwe pszukiwanie swojej
      drugiej połowy w horoskopie kobiety złaszcza że ma kwadraturę Mars/Pluton.
      • fishka_76 Re: Silny Mars? 17.01.07, 18:54
        A jesli kobieta ma natalnie Marsa w 1 domu w Bliżnietach w koniunkcji z ASC i:
        kwadrat ze Słoncem
        sextyl z Księżycem
        trygon z Wenus
        sextyl z Jowiszem
        i półsextyl z Saturnem?
      • marzyciel31 Re: Silny Mars? 17.01.07, 19:20
        Dzięki za podpowiedź!Mars jest w tym wypadku w Raku.
        Co można poradzic takiej osobie podczas poszukiwania partnera,bo ona właśnie ma
        tego typu problem.Niestety trafia na "niewłaściwych facetów".
        Słońce ma w Rybach(2 dom)
        • potrek Re: Silny Mars? 17.01.07, 20:51
          marzyciel31 napisał: Niestety trafia na "niewłaściwych facetów".


          Mars jest w Raku a to znak zodiaku pokazujący nasze korzenie dom rodzinny,
          matkę. Przy aspektach Mars kwadratura Księżyc dodatkowo kwadrat do Plutona,
          wysuwał bym przypuszczenia że podzieli los także swej matki . Horoskop jest
          karmą i co mam doradzić by nie podobali jej się faceci ala mafiozo, którzy
          dodatkowo lubią kobiecie przyłożyć. Może postarać się szukać idealisty i
          marzyciela który jest drugim sygnifaktorem mężczyzny w horoskopie kobiety-
          czyli Słońce w Rybach. Ale czy to, wyjdzie raczej wątpię gdyż władcą Marsa jest
          Księżyc w kwadracie.
          Pozdrawiam potrek
      • dori7 Re: Silny Mars? 17.01.07, 22:44
        Potrek, litosci, daj kobietom prawo do posiadania Marsa jako czesci wlasnej
        osoby, a nie tylko zbioru cech do projekcji na partnerow :]

        Trudno, zeby osoba z mocnym Marsem na osi nie wyrazala swojej Marsowej energii,
        tylko czekala, az ktos jej tego dostarczy z zewnatrz - a jesli tak robi, jest z
        tym prawdopodobnie bardzo nieszczesliwa.
        • potrek Re: Silny Mars? 17.01.07, 23:13
          Dori nie było moim zamiarem tej osoby straszyć. Było moim zamiarem by takich
          takich partnerów starała się ze swego życia eliminować , gdyż raczej jej
          szczęścia w życiu nie przyniosą. Robiłem rok temu horoskop z podobną
          konfiguracją mężatce, zastanawiała się nad rozwodem . Powód - mąż według niej
          był fajtłapa. Spytałem jej, czy chce takiego co ją będzie bił. Odparła że nie,
          nadal mam z nią kontakt i małżeństwo ( dwójka dzieci ) szczęśliwie przetrwało.
          Ale może to także to że jej mąż urodzeniowa Ryba i jego dyrekcyjne Słońce
          weszło do Barana. Jej partner rzeczywiście bardziej stał się stanowczy. W
          przypadku jej horoskopu ten Mars pokazywał jej ojca który bił Matkę i ona
          często razem z córka uciekała z domu. To też spowodowało że szukała partnera ,
          całkowite przeciwieństwo ojca. Czy to układ w jej horoskopie nieszczęśliwy , z
          tym bym się niezgodzie. To osoba silna i powinna tylko raczej szukać kogoś
          słabszego od siebie a nie na odwrót.
          Pozdrowienia Dori
          potrek
      • ennya_tasza Re: Silny Mars? 20.01.07, 13:40
        witam... ja rowniez jestem poczatkujaca. zastanawiam sie jakiego partnera
        bedzie poszukiwac kobieta, ktora ma koniunkcje mars/pluton w skorpioie w XII
        domu z ascendentem w skorpionie???
    • queenmaya Re: Silny Mars? 18.01.07, 00:20
      Ta kobieta ma bardzo silnie aspektowanego Marsa, a każda silnie aspektowana
      planeta ma dużo do powiedzenia w horoskopie. Nie wiem, czy i czym ten Mars
      włada, ale jeśli ta pani ma coś ważnego w Baranie lub Skorpionie, to wtedy on
      staje się jeszcze ważniejszy.
      Mars w Raku nie jest miły, bo sugeruje przykre doświadczenia wyniesione z domu,
      najczęściej rodzinne zadymy i awantury, a to źle wpływa na emocje właściciela
      tego Marsa. I może świadczyć o tendencji do wchodzenia w takie pełne napięć
      związki. Do tego kwadratura z Plutonem... jakąś ciężką karmę ma ta panna, więc
      powinna się poddać psychoterapii, zanim zrobi krzywdę sobie lub komuś z otoczenia.
      Ryba z silnym Marsem (planeta na osi zawsze jest silna) to dość dziwne
      stworzenie. Być może nie jest to złota rybka, lecz pirania. Pewnie to ona
      aktywnie szuka związku i być może robi to tak, że niektórzy czują się ciut
      wystraszeni.
      • venet Re: Silny Mars? 18.01.07, 10:47
        a co jeśli na osiach są:
        Mars(ASC),Neptun (IC)i Księżyc(DESC )???
        to chyba bedzie bardzo mocna piraniasmile
        • queenmaya Re: Silny Mars? 18.01.07, 15:07
          venet napisał:

          > a co jeśli na osiach są:
          > Mars(ASC),Neptun (IC)i Księżyc(DESC )???
          > to chyba bedzie bardzo mocna piraniasmile

          Najsilniejsze jest to, co na ascendencie, potem na MC, DC i na końcu na IC.
          Czyli tu rządzi Mars.
          Trudno coś powiedzieć bez obejrzenia całości, ale na pewno jest to osoba typu
          marsowego. Opozycja Księżyc/Mars też łagodności nie wróży. Jest to pewnie
          wybuchowa emocjonalność.
          Trzeba sprawdzić, co tu czym rządzi, bo inaczej nie wiadomo o co chodzi.
      • marzyciel31 Re: Silny Mars? 18.01.07, 14:38
        Jesteście naprawdę świetni,gratulacje!
        Ta dziewczyna faktycznie ma poważne problemy w związkach i bardzo boi się żeby
        nie podzielić losu swojej matki...była świadkiem licznych awantur między nią a
        ojcem,w końcu obserwatorem rozwodu.Kontaktu z ojcem nie miała prawie nigdy,była
        kilkuletnim dzieckiem gdy doszło do rozbicia rodziny.Faktycznie lubi facetów
        silnych,pewnych siebie,nudzą ją fajtłapy i ciepłe kluchy.Sama jest osobą bardzo
        silną(ASC Koziorożec,MC Skorpion-Uran na osi).Fascynują ją zwiazki w których
        trzeba o cos walczyć,np.o opierającego się jej partnera,nudzi ją ktoś kto "je
        jej z ręki".Twierdzi równiez ze nieczęsto się zakochuje.Ale wydaje mi się ze ma
        dobrze aspektowaną Wenus:Ryby,2 dom,trygon Mars i Uran,niestety kwadratura
        Neptun.Księżyc trygon Jowisz.
        Cierpi bo potrzebuje dużo ciepła i uczucia,bardzo sie miota.
        • queenmaya Re: Silny Mars? 18.01.07, 14:56
          Kobiety z silnym Marsem i znakiem Barana czy Skorpiona zawsze mają problem z
          dojściem do ładu ze swoimi oczekiwaniami względem mężczyzn. Jest tak, jak
          piszesz - ona szuka mężczyzny silnego, nawet dominującego, ale jednocześnie nie
          jest w stanie znieść dominacji i z nią walczy. Problem w tym, że silna i
          dominująca kobieta z reguły przyciąga fajtłapów, którymi gardzi. Tak więc albo
          godzi cię na ciapę i całe życie jęczy, że taki jej się trafił, albo toczy w domu
          wojnę, kto jest kapitanem na tym okręcie.
          W tym horoskopie jest tyle samo aspektów napięciowych, co harmonijnych, a więc
          jest nadzieja, że można to rozwiązać.
          Ja bym radziła dobrą psychoterapię. Medytacja, joga itp. też nie zaszkodzą.
        • zocha.w Re: Silny Mars? 18.01.07, 16:13
          Piszesz, że ma Wenus w 2 domu w Rybach, kwadratura Neptun.
          Nawet jeżeli ma ta Wenus inne dobre aspekty, to ten aspekt często działa tak,
          że osoba nie potrafi sprecyzować, czego oczekuje od związku. Raz wydaje jej
          się, że tego, innym razem - że czegoś zupełnie innego. Czyli obraz związku
          mętny, niejasny, poplątany.
          Albo może to działać tak, że osoba tworzy sobie idealny obraz związku, nakłada
          to na każdy kolejny związek i czeka, żeby facet spełnił te oczekiwania. A życie
          jest życiem. No i za każdym razem czuje się oszukana. Nie widzi, że to ona sama
          nie widzi.
      • am98 Re: Silny Mars? 23.01.07, 22:30
        queenmaya napisała:

        Mars w Raku nie jest miły, bo sugeruje przykre doświadczenia wyniesione z domu,
        najczęściej rodzinne zadymy i awantury, a to źle wpływa na emocje właściciela
        tego Marsa. I może świadczyć o tendencji do wchodzenia w takie pełne napięć
        związki. Do tego kwadratura z Plutonem... jakąś ciężką karmę ma ta panna, więc
        powinna się poddać psychoterapii, zanim zrobi krzywdę sobie lub komuś z otoczenia.

        Hmmm.... Być może ta osoba obdarzona została wysoką samoświadmością, być może
        nawet pracuje nad sobą, do czego tak żarliwie namawia Pani w co drugim swoim
        poście...wink
        • zocha.w Re: Silny Mars? 23.01.07, 23:26
          Praca to podstawa - również mówię to ja, Słońce w Kozie. Ale nie przejmuj się
          tym.
    • marki32 Re: Silny Mars? 18.01.07, 13:35
      Hejka
      Z moich doświadczeń wynika, że osoby z marsem w Raku są raczej trudne we
      współżyciu - bardzo uczuciowe i dążące do dominacji. Jeśli do tego dochodzi
      kwadratura marsa z księżycem i jeśli pluton również dotyka księżyca to z
      pewnością jest to wybuchowa osoba i nie dziewne, ze nie może trafić na tzw.
      odpowiedniego faceta. Ale każdy aspekt można przepracować i zawsze trzeba
      próbować wink
      • nizza Re: Silny Mars? 20.01.07, 15:05
        Zgadzam się, że osoby z Marsem w Raku są trudne, sama go tam mam. Wiem też, że
        można go przepracować, ale czy ktoś mi wyjaśni właściwie co to znaczy? W wielu
        miejscach stykam się z tym określenie, ale nigdzie nie towarzyszą mu żadne
        konkrety-być może dlatego,że jest to oczywiste. Cóż, dla mnie nie jest, więc
        jeśli ktoś może mi to objaśnić, będę wdzięczna-mimo, że to nie całkiem ten wątek
        • zocha.w Re: Silny Mars? 20.01.07, 16:43
          nizza napisała:

          > Zgadzam się, że osoby z Marsem w Raku są trudne, sama go tam mam. Wiem też,
          że
          > można go przepracować, ale czy ktoś mi wyjaśni właściwie co to znaczy? W
          wielu
          > miejscach stykam się z tym określenie, ale nigdzie nie towarzyszą mu żadne
          > konkrety-być może dlatego,że jest to oczywiste. Cóż, dla mnie nie jest, więc
          > jeśli ktoś może mi to objaśnić, będę wdzięczna-mimo, że to nie całkiem ten
          wąte
          > k

          Jak przepracowywać jakieś planety czy aspekty? Napiszę, jak ja to robię. Na
          przykładzie.
          Mam Marsa w Bliźniętach w kwadraturze do Księżyca w Pannie. Objawiało się to
          najczęściej tak, że nie potrafiłam panować nad nerwami i językiem, i jak ktoś
          mnie wkurzył, to w momencie się denerwowałam i "punktowałam" go, wypominałam mu
          wszystko, co od jakiegoś czasu leżało mi na wątrobie. Nie jest to miłe dla
          żadnej ze stron. Bo potem najczęściej żałowałam, ale cóż, stało się. No i
          postanowiłam to zmienić. Obiecałam sobie, że następnym razem nie wybuchnę, że
          policzę do 10, zanim coś powiem. A że dotrzymuję obietnic, pilnowałam się. I
          jak coś, to ja w myślach: 1, 2, itd. Jak doszłam do 10, a starałam się liczyć
          powoli, to emocje opadały i już nie chciało mi się nic mówić. Albo rozmowa
          zeszła na inny temat i nie było sesnsu wracać. W tej chwili uważam, że w dużym
          stopniu mam to właśnie "przepracowane". Nie znaczy, że nie mam problemu, ale
          jakoś nad nim panuję. W dalszym ciągu jestem nerwusem, emocje mi skaczą w
          momencie, ale już potrafię nie wybuchnąć.
          Czyli ogólnie - trzeba zdać sobie sprawę z problemu, nazwać go, opisać własnymi
          słowami. Potem zastanowić się, na ile mi to przeszkadza, na ile przeszkadza
          innym, czy warto coś z tym robić, czy CHCĘ to zmienić. Jeżeli tak - to już
          tylko opracować metodę i pilnować samego siebie. Początkowo, wiadomo, jest to
          trudne, ale z czasem wypracowujemy sobie nowe nawyki.
          Wydaje mi się, że najtrudniej przepracowywać te aspekty, w które zamieszany
          jest Księżyc (lub planety w Raku). No bo Ksieżyc to nawyki, odruchy, które
          wykonujemy najczęściej bez udziału świadomości, to rzeczy wyniesione z domu, z
          przeszłości. Trzeba więc włączyć świadomość i stale się kontrolować.
          • pani.jazz Re: przepracowywanie Marsa 21.01.07, 10:31
            Fajny przyklad, dzieki Zocha smile.
            Mam Marsa w Raku, jak Nizza, i tez mam z nim problemy. Mars jest slabo aspektowany, ma tylko luzna koniunkcje do Slonca i jeszcze luzniejszy kwinkunks do Urana. Wydaje mi sie, ze to drugie wyraza sie glownie w pomyslowosci przy realizowaniu zadan (np. w podstawowce, kiedy dostawalo sie 5 slow i trzeba bylo napisac z nimi 5 zdan, ja pisalam 1-2, ktore byly historyjka zawierajaca wszystkie slowa wink). Ale nie jestem pewna, bo slaby ten moj Mars, nieprzepracowany i malo go czuje :\. Za to Uran mocny i moze przeslaniac wlasciwe dzialanie skoligaconego z nim przez aspekt Marsa.

            Myslalam sobie, ze warto byloby tego Marsa zazyc z drugiej manki - czyli zaczac sie ruszac, jakis sport uprawiac (nigdy nie cwiczylam, poza okresami, kiedy chodzilam na korektywe. Z wfu zwalniala mnie szkola muzyczna i alergia). Lubie plywac, basen mam przez ulice, wiec w sumie moze powinnam sprobowac? Rany, taki ze mnie len, ze nie chce mi sie tam po prostu isc i przymusic sie do regularnego cwiczenia.

            Ale wlasciwie, czemu cwiczenia fizyczne zamiast np. cwiczenia asertywnosci?
            Wyjasniam.
            Mam taka hipoteze, ze jesli sie uruchomi jedna strone manifestacji danej planety, to potem wlaczanie innych jej stron przychodzi latwiej. Nie wiem czy to prawda - moze ktos z Was ma doswiadczenia w tym zakresie? Podzielcie sie, bede wdzieczna za wklad smile.

            Pozdrawiam,
            pani.jazz
            • dori7 Re: przepracowywanie Marsa 22.01.07, 20:42
              Mam Marsa w Raku, w kwadraturze z Plutonem, w domach 6/8 i bardzo to sobie
              chwale. Daje niesamowita wole walki, ogromne zapasy energii i blyskawiczna
              regeneracje. A ze musze wyladowywac gdzies energie przechodzaca w argesje, tym
              lepiej dla zdrowia, bo robie to w fitnessklubie i na basenie. Inaczej
              rzeczywiscie zlosc by mnie zezarla - normalny wkurzony Mars rabnie kubkiem w
              podloge albo wrzasnie i juz mu lepiej, a ja stoje z zacisnietymi piesciami i
              patrze takim wzrokiem, ze juz od paru osob uslyszalam, ze w takich momentach
              zaczynaja sie mnie bac. Mars/Pluton to zawsze aspekt problemow z argesja,
              najczesciej tlumiona, ktora albo wybucha z przerazajaca moca (slynne ataki szalu
              topmodelki Naomi Cambpell), albo wraca od innych, najczesciej od agresywnego
              partnera. Pociag do takich partnerow przy tym ukladzie to wlasnie wynik
              niewyzytej wlasnej agresji, tlumionej i narastajacej az do wybuchu.

              Co do mezczyzn - typu macho, pozerstwa i demonstracji sily nienawidze, uwielbiam
              natomiast mezczyzn silnych, spokojnych i pewnych siebie, ktorzy nie musza
              niczego nikomu udowadniac, umieja dogadac sie takze z ksiezycowa strona swojej
              osobowosci, okazac milosc swoim bliskim i o nich zadbac, a tacy trafiaja sie
              najczesciej pod Rakiem wlasnie. Jestem wielka fanka panow-Rakow smile))))
              • vestalinka Re: przepracowywanie Marsa 22.01.07, 21:13
                Ja równiez mam Marsa w kwadraturze z Plutonem,Mars w koniunkcji z DSC.Energia
                czasem mnie rozpiera,muszę kilka razy w tygodniu pobiegać bo czułabym się bardzo
                źle.Czasem w weekend jadę do innego miasta tylko po to żeby pobiegać po obcych
                ulicach z plecakiem i się zmęczyc(ale to może Uran przy MC w 9 domu)Wybuchy
                złości są nagłe i niekontrolowane.Upór aby dokonać czegoś co się zamierza
                niesamowity,wtedy energia włożona w działanie jest wysokonapędowa.
                Lubię mężczyzn spokojnych ale silnych,mających swoje zdanie.
                Partnerstwo bez odrobiny przepychanek wydaje się być nudne.
              • queenmaya Re: przepracowywanie Marsa 22.01.07, 23:36
                dori7 napisała:

                > Co do mezczyzn - typu macho, pozerstwa i demonstracji sily nienawidze, uwielbia
                > m
                > natomiast mezczyzn silnych, spokojnych i pewnych siebie, ktorzy nie musza
                > niczego nikomu udowadniac, umieja dogadac sie takze z ksiezycowa strona swojej
                > osobowosci, okazac milosc swoim bliskim i o nich zadbac, a tacy trafiaja sie
                > najczesciej pod Rakiem wlasnie. Jestem wielka fanka panow-Rakow smile))))

                Dori, a gdzie ty takich znajdujesz? Toż to ideały jakoweś, zupełnie niespotykane
                w realu... no, ale może to dlatego, że ty masz Marsa w Raku, a więc lubisz Raki.
                Ja akurat nie spotykam takich Raków. Teoretycznie powinni tacy być, ale przede
                mną chyba uciekają.

                Takie problemy mają nie tylko osoby z Marsem w Raku, ale i te, które (jak ja)
                mają napięty aspekt Księżyca i Marsa. Właśnie pewnie dlatego, że mam opozycję
                strasznie się nad biednymi męskimi Raczkami pastwię i ich dręczę bez litości.
                A że mam też wplątanego w to Plutona, to i mnie ludzie się boją.
                Ja swoją agresję rozładowuję pisząc (Mars w Wodniku w 5 domu). No i medytuję, to
                mi naprawdę dobrze robi.
                • neptus Re: przepracowywanie Marsa 23.01.07, 08:48
                  Nie mam takich powiązań, a i tak Rak jest dla mnie okropnie nieznośnym
                  partnerem. To nie jest partner dla kobiety z Uranem i Plutonem na osiach,
                  brakiem wody w znakach i kwadraturą Słońce/Pluton. Raki maą zbyt wielkie zakusy
                  na moją wolność i niezależność, a to jest ostatnia rzecz, jaką się zgodzę
                  oddać. Jeszcze nie spotkałam silnego i spokojnego Raka, ktoremu mozna by
                  zaufać. To jak na moj gust istoty zbyt zaborcze, lękliwe i chimeryczne.
                  • nizza Re: przepracowywanie Marsa 26.01.07, 18:24
                    Dziękuję za świetne przykłady "przepracowań" Marsa, widzę, że sporo jeszcze
                    przede mną, bo mój Mars energii nie daje zbyt wiele, ale agresji aż nadto. A co
                    do panów spod Raka to, moim zdaniem, brak im siły wewnetrznej, żeby mogli stać
                    się np. czyjąś ostoją, sami potrzebują wsparcia. Owszem potrafią być delikatni,
                    spokojni, itd., ale i tak najlepiej czują się "wsparci" kimś lub czyjąś
                    miłością, jak zresztą większość solarnych Raków
                • dori7 Re: przepracowywanie Marsa 26.01.07, 20:10
                  queenmaya napisała:

                  > Dori, a gdzie ty takich znajdujesz? Toż to ideały jakoweś, zupełnie
                  > niespotykane w realu... no, ale może to dlatego, że ty masz Marsa w Raku, a
                  > więc lubisz Raki.

                  Nie znajduje, same przypelzaja, tanecznym raczym krokiem smile) Choc rozlalze i
                  marudne tez sie trafiaja, ale wiekszosc jest wspaniala.
            • dori7 Re: przepracowywanie Marsa 03.02.07, 14:01
              pani.jazz napisała:

              > Myslalam sobie, ze warto byloby tego Marsa zazyc z drugiej manki - czyli
              > zaczac sie ruszac, jakis sport uprawiac (nigdy nie cwiczylam, poza okresami,
              > kiedy chodzilam na korektywe. Z wfu zwalniala mnie szkola muzyczna i
              > alergia). Lubie plywac, basen mam przez ulice, wiec w sumie moze powinnam
              > sprobowac? Rany, taki ze mnie len, ze nie chce mi sie tam po prostu isc i
              > przymusic sie do regularnego cwiczenia.

              Basen - koniecznie! Rewelacja dla wiekszosci wodnych Marsow. Pomysl, ze to taka
              duuuza wanna, tylko zdrowsza, bo nie psujesz sobie skory i nie meczysz ukladu
              krazenia wylegiwaniem sie w goracej wodzie. Swietna rzecza jest tez aerobik w
              wodzie, tylko musi byc dobrze poprowadzony, zeby nie bylo nudno i slamazarnie.

              A tak w ogole, to masz rower? Jesli tak, to podejmuje sie wyciagac leniwego
              raczego Marsa na przejazdzki po naszym ulubionym lesie, niech no tylko sie
              jeszcze troche ociepli! smile)
              • pani.jazz Re: przepracowywanie Marsa 03.02.07, 14:05
                Rowerowy pomysl jest bardzo dobry, trzymam Cie za slowo.
                A jak juz pojedziemy rowerowo w las, to usiadziemy sobie na polance i zrobimy sobie piknik. [powiedziala Wenus w Byku ;D]
                Bo zawsze lepiej odpoczac niz sie zmeczyc wink.
                I wez tu takiego Marsa pobudz do dzialania...

                --
                Tree moon ritual tools
                • dori7 Re: przepracowywanie Marsa 03.02.07, 14:08
                  pani.jazz napisała:

                  > Rowerowy pomysl jest bardzo dobry, trzymam Cie za slowo.
                  > A jak juz pojedziemy rowerowo w las, to usiadziemy sobie na polance i zrobimy
                  > sobie piknik. [powiedziala Wenus w Byku ;D]
                  > Bo zawsze lepiej odpoczac niz sie zmeczyc wink.
                  > I wez tu takiego Marsa pobudz do dzialania...

                  Alez prosze bardzo - zrobimy piknik, oczywiscie, ale nad jeziorkiem w Zalesiu! smile)
    • undyna Re: Silny Mars? 22.01.07, 20:03
      Mars jest ogólnie bardzo fajną planetą, seksowna na maksa, uwielbiam Marsa,
      szczególnie jak mam go na AC, chodzę cała czerwona i fantastycznie się czuję,
      jakbym była zakochana, a jutro idę na basensmile
      • arcoiris1 Re: Silny Mars? 22.01.07, 22:37
        ja tez go mam teraz na Asc, Marsa znaczy się i od kiedy był w kon z Plutonem w
        poblizu to nie moge sie opedzic od facetów. Jeden dzisiaj "napadł" na mnie bo
        dałam mu zły nuemr telefonu, inny ma obsesję, że az mnie przeraża, a jeszcze
        inny.. wink
        No, dawno takiego urodzaju nie było! wink))))) Niech no tylko Jowisz sie
        doczłapie do 18 st Strzelca!! wink))))))

        Boo Hoo

        smile
        • undyna Re: Silny Mars? 22.01.07, 23:05
          też mam branie jak nie wiem cosmile spodziewałam się trochę Arco, że się
          dopiszesz, pozdrawiamsmile
          • dori7 Re: Silny Mars? 22.01.07, 23:45
            He he he, ale Wam wesolo i rozrywkowo smile))

            Ja tylko dostalam od mojego lubego zaraz po wejsciu Marsa do Koziorozca
            saturniczny w kolorze i formie czarny koronkowy gorset big_grinDD
            • neptus Re: Silny Mars? 23.01.07, 08:55
              Oj, tak! Poprzednia koniunkcja Mars/Pluton była dokładnie na moim desc. Hmmm,
              fajnie było. smile Teraz juz dalej w głębi 7 domu i w dokł. opozycji do Urana -
              całkiem inne klimaty, ale też bardzo ciekawe.
              • eevvaa Re: Silny Mars? 23.01.07, 14:24

                -Słoneczne Raki mnie nie pociągają jako partnerzy < trochę ciepłe kluchy >, ale
                jako przyjaciele jak najbardziej. Za to Mars w Raku bardzo mnie magnetyzował
                ostatnio, niestety ja go nie.crying.Sama jestem Słonecznym Rakiem.

                Uśmiech wędruje daleko...

                ewa
        • stelika Re: Silny Mars? 22.01.07, 23:12
          Mam podobny układ,mars i pluton w pobliżu asc. i dokładnie tak samo się
          realizuje,klęską urodzaju facetów róznej maściwinkNa koniunkcji tych dwóch planet
          zaczęłam bardzo mocno plutoniczny związek,co prawda tylko piątodomowy,ale co
          tam,hulaj duszasmileTez czekam z niecierpliwością na jowisza w koncówce
          strzelca,mam nadzieję,że sypnie trochę dobrodziejstw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka