Dodaj do ulubionych

Męcząca opozycja Saturna do Slonca

04.02.07, 18:29
czuje sie 30 lat starsza od momentu tranzytu Saturna do Slońca. Słonce ciągle
przebywa w Wodniku do tego dochodzi tranzyt do urodzeniowego Słońca, który
jeszcze trochę potrwa, czy u Was Kochane Wodniki podobnie?
Przyznam ze cała moja kreatywność ostygła w momencie tego tranzytu. Jeszcze
do 20 stycznia jako tako działałam później nastąpił koniec. Mam nadzieję ze
to tylko zwykłe ładowanie baterii.
Obserwuj wątek
    • janina62 Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 04.02.07, 19:34
      wszystko zakeży co i jak aspektuje; co cie męczy?tranzyt czy tez aspekty planet w tranzytach do pozycji radiksowych; Słońce w Wodniku jest najsłabszą pozycją dla tego światła więc nie ma się co dziwić ze nie każdy czuje się w tym okresie komfortowo;Nina
      • iokepine Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 05.02.07, 15:34
        Skoro Saturn Cię zastopował, to znaczy, ze twórczość może trochę poczekać, czas
        na konkrety.
        • taisy Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 05.02.07, 16:24
          Zgadza sie.
          • iokepine Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 05.02.07, 19:43
            smile Powodzenia smile
            • taisy Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 05.02.07, 20:50
              ;=))) Aktualnie Saturn tranzytuje mój X dom, dzieją się ciekawe rzeczy, poza
              tym szukam nowej pracy, która bardziej odpowiada mojej ambicji. Jest dużo
              okazji na coś nowego, jak nigdy przedtem, mam nadzieję ze coś nowego znajdę,
              choć starą pracę trzymam na boku kusi mnie jednak coś bardziej wyzywającego.
              • rigel79 Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 08.02.07, 17:25
                Ja też się zestarzałem. Nie dość że czuję się staro ( Saturn z Księżycem w
                koniunkcji ) to jeszcze od paru miesięcy w opozycji.

                Ma to jednak swój sens - najpierw praca, później lepsza płaca w tej pracy. I
                ciągłe dokręcanie śruby - musisz, potrafisz, postaraj się.

                W twórczości Saturn wcale nie musi być taki zły. Po prostu - dokonywanie
                bilansów, nauka i praca w izolacji, a dopiero później błyszczenie smile. Ja to
                również to traktuję. Parafrazując Hegla - wolność to uświadomiona konieczność.
                Jak ulał pasuje do Saturna. Jak się pogodzisz, to będzie Ci łatwiej.

                Posiadacz Słońca w Wodniku w III domu, z tranzytującym Saturnem.

                Pozdrawiam
                • taisy Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 09.02.07, 20:29
                  Ciesze sie ze to piszesz, ja tez jestem posiadaczenm Slonca w III domu w
                  scislej koniunkcji z IC i opozycji do Ksiezyca w MC..zeby bylo weselej.wink))
    • makaryna Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 05.02.07, 22:24
      Nie wiem czy Cie dobrze zrozumialam...
      Mnie latem tranzytujacy Saturn ustawil sie w opozycji do Slonca i teraz tylko zaluje, ze to trwalo tak
      krotko smile
      Energii mialam na 10 osob, robota mi sie palila w rekach i zmeczenia wogole nie czulam. Chcialo mi
      sie zyc !!!

      Nie wiem w ktorym stopniu Wodnika masz Slonce, bo byc moze wszedl na nie tranzytujacy Neptun.
      Mnie na szczescie po 3 latach katorgi nareszcie opuscil. Przelewalam sie z kata w kat nie bardzo
      mogac nawet sformulowac o co mi chodzi, cala energie wyssal jak jaki wampir !!!!!
      • neptus Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 06.02.07, 05:42
        Dokładnie to samo pomyślałam. To sa typowe objawy tranzytu Neptuna przez
        Słońce, nie Saturna. Saturn wspomaga aktualnie Twój 10 dom, Taisy i pokaże, czy
        należy Ci się awans zawodowy, czy wręcz przeciwnie, w zalezności, jak
        wykorzystałaś ten cykl. smile Neptun na Słońcu odbiera energię i osłabia odporność
        orgnizmu. Saturn raczej dość dobrze się "dogaduje" ze Słońcem, pomaga twórzej
        energii Słońca nadać konkretny kształt i wtedy najłatwiej stworzyć coś
        solidnego.
      • zocha.w Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 06.02.07, 12:55
        Ja mam Słońce w Koziorożcu i jak Saturn z Raka ustawił się w opozycji do niego,
        powstał bardzo poważny problem rodzinny związany z moją mamą. Ale wiem, że na
        tranzytach Saturna nie można chować głowy w piasek, tylko trzeba rozwiązać
        problem, który się pojawia. No i zmierzyłam się z nim. Podeszłam do niego
        metodycznie (saturnowo)- wzięłam pod uwagę wszystkie możliwe rozwiązania, które
        przyszły mi do głowy, porozmawiałam z kilkoma zaufanymi osobami, no i drogą
        eliminacji pozostałam przy jednym rozwiązaniu. Teraz po czasie widzę, że
        wybrałam najlepsze z możliwych rozwiązań.
        • taisy Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 06.02.07, 15:39
          Zaglądnęłam w horoskop i aktualnie Słońce przechodzi przez Neptuna, \a Neptun
          zaczyna lekką koniunkcję z Wenus 23st\ w opozycji do Saturna.Więc to jeszcze
          trochę potrwa.
          Pracę muszę zmienić, czy chcę czy nie dlatego, ze pozostanie w niej jest dla
          mnie duchową zagładą.Choć sama praca jest ciekawa i ją b. lubię, jednak pracuję
          z takimi ludźmi, ze czuję się dobijana kazdego dnia. Czy ilustrator\projektant
          graficzny\ i szef marketingu mogą się kiedykolwiek ze sobą dogadać?Chyba nigdy.

          Dzięki za radę z Saturnem masz rację oznacza systematycznosc.
          • zeta23 Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 06.02.07, 18:17
            No ja nie jestem pewna czy nie męczy..jak zwykle trzeba miec wgląd w radix bo
            kazdy ma co innego w horoskopie. Jak miałam saturna na sloncu to naprawde
            czulam sie zmęczona i przybita, automatyzm i schemat dnia mnie przybijał i
            wykanczał fizycznie i psychicznie..do tego dochodziły roznego rodzaju obsesyjne
            dolegliwoscismile tak było dopoki nie zszedł mi ze slonca.Na plus moge powiedziec
            ze dał mi duzo materialnych konkretow smile)
            Z tym ze musze sprawiedliwie powiedziec, ze jednoczesnie przechodziłam bardzo
            ciezki tranzyt plutona.. ehh jaka ulga, ze juz go nie mam.
            • neptus Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 06.02.07, 22:23
              Bardzo często nie zauważamy, ze tranzyt nie jest pojedynczy, co jest bardzo
              rzadkim przypadkiem. Zwykle rownoczesnie jest kilka tranzyto jak wielokrotnie
              zauwazano na Forum "na Saturna zwala sie najlepiej". Jezeli Słonce ma trudne
              aspekty urodzeniowo, to kazdy tranzyt zasila ten układ, dodając mu swojego
              kolorytu. Tranzyt Saturna może ujawniać nierozwiązane problemy urodzeniowe i
              nagromadzone niedokończone sprawy w trakcie minionego cyklu. Jezeli dzieje sie
              coś nie tak, wóczs przyczyna nie lezy w samym tranzycie Saturna, a horoskopie
              natalnym i w tym, co sie uprzednio w życiu "olało".
              Trzeba też zwrócić uwagę, że Saturn wciąż oscyluje wokoł schodzącej się
              rozchodzącej opozycji z Neptunem. Wowczas nie mamy do czynienia z "czystym"
              tranzytem Saturna ale z tranzytem opozycji Saturn/Neptun. A to jest zupełnie
              inna energia i inny tranzyt.
              • hypokaimenon Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 08.02.07, 22:20
                Trafne uwagi - jestem podobnego zdania.
              • arcoiris1 Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 12.02.07, 21:07
                zgadza sie. Na swoim przykladzie:
                obecnie mam
                a) opozycje Neptuna do Slońca
                b) Saturna cofajacego sie na Słońce
                c) Urana w opozycji do Wenus

                Sama nie wiem co dziala najbardziej i co pozrzucac na kogo tutaj. pamietam
                tylko jeden dzień pod koniec sierpnia kiedy to Saturn wjechał mi na Słońce co
                do minuty- przeleżałam cały dzien przed TV, zmeczona tak jakbym wczesniej w
                kopalni pracowała i nie mogłam sie ruszyc, mysli mnie bolały, ręce, nogi,
                wszystko, miałam zero energii (a nie byłam na bambeczce poporzedniego wieczoru)
                Podejrzewam ze był to efekt równiez opozycji tek planety do Neptuna wypadjacej
                na moim Słońcu. Rzeznia.

                Liczyłam bardziej na tego Saturna bo to wł Asc w koncu, ktory tranzytował mi
                Słońce i nadal sie tam szwenda po okolicy, ale jakos nie bardzo widze jakies
                zmiany, o, schudłam bardzo bo sie zawziełam na sport kilka wieczorów w
                tygodniu, i wybielałam sobie zęby u dentysty kilka tygodni przed jego
                tranzytem, brat mi sie ożenił kilka dni przed, tyle że Saturna tu nie obwiniam
                za to, ale Jowisza natalnie leżacego w 3 domu a w tamten sierpniowy dzień na
                MC. Poza tym nic tu nie widze szczególnego.

                Najgorzej natomiast znosze juz od długiego czasu Neptuna w opozycji do Słońca,
                matko boska, masakra, podziwiam Ryby które maja go w grafiku na całe życie, bo
                ja tej energii kompletnie nie kumam, jestem kompletnym i ostatecznym antyfanem
                Neptuna odkąd nie jestem artystą i nie dla mnie lepienie, malowanie,
                rzezbienie, śpiewy i inne rzemiosła estradowe, manualne bądz muzyczne. Jedyne
                co odkryłam na tym tranzycie to zamiłowanie do nowego rodzaju muzyki transowej
                oraz spinningu, który wytwarza w moim organizmie czystą chemię na wskutek
                wysiłku fizycznego, świateł i muzyki.

                Uran do Wenus troche na oslode tych mało fajnych tranzytów.

                Ale ręce zacieram bo Jowisz uścisla mi trygon do Słonca, Mars w 1, co to sie
                działo jak leciał przez Asc, hahaah, uhmmm, i jest coraz lepiej. Byle do
                Wiosny i byleby to neptunisko polazło sobie wreszcie zanim nadejdzie kojejna
                kobyła w postaci kwadr Plutona do Księzyca przy natalnej kon.

                • makaryna Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 13.02.07, 00:38
                  Moge sie tylko pod tym podpisac !!!!
                  Mowiac prawde mam to samo, tylko ze o 180° przekrecone smile
                  Ale Neptuna ( koniunkcja do Slonca) znosilam az nadto przez ostatnie lata i z radoscia patrze jak
                  usuwa mi sie z pola widzenia... a Saturn byl w opozycji do Slonca i to mi dalo sporo wigoru.

                  . Jedyne
                  > co odkryłam na tym tranzycie to zamiłowanie do nowego rodzaju muzyki transowej
                  > oraz spinningu, który wytwarza w moim organizmie czystą chemię na wskutek
                  > wysiłku fizycznego, świateł i muzyki.

                  Tym wlasnie mi uzmyslowilas, ze w momencie najscia Neptuna na Slonce rowniez zapalalam
                  miloscia do transu, a w kontekscie tej muzyki, "odlot "na silowni i wrazenia niemalze .....
                  metafizyczne smile)))
                  Ale to wiazalam bardziej z bi-septylem pomiedzy Sloncem a Marsem, ktory moze dawac takie
                  efekty.....
                  Cos mi sie wydaje, ze Marsa masz w okolicy mojego (27°53' Byka), a Slonce pewnie w okolicy
                  opozycji do mojego Slonca ( u mnie 15° 58' Wodnika). Moze i u Ciebie jest ten bi-septyl ?
                  • arcoiris1 Re: Męcząca opozycja Saturna do Slonca 13.02.07, 13:30
                    Marsa mam w Byku na 27,23 a Słońce we Lwie na 17,25

                    wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka