17.04.03, 10:28
Witaj Anahello i Znawcy! smile))
Nie ukrywam, ze jestem laikiem, ale bardzo zainteresowalo mnie wszystko o
czym piszecie. Przeczytalam juz wiekszosc informacji na temat, ktore sa
dostepne w sieci, m.in. cykl ciekawych wykladow pana Wesolowskiego. Za
ksiazki wezme sie zaraz jak tylko osiade na pupie, bo poki co jestem w
rozjazdach. Nie ukrywam tez, ze mam porzadny szum informacyjny i nie rozumiem
jakichs orientacyjnie 99% informacji smile)). Slowem, nawet nie raczkuje, a
raczej kwile bezsilnie, jak dziecie w kolysce. Skomplikowana ta wiedza jest,
ale wciaga niesamowicie.
Znalazlam u Ciebie watek dotyczacy IC i domu 4 jako wyznacznikow charakteru
domu rodzinnego, z ktorego pochodzi dana osoba i chcialam zapytac o to i o
owo, jesli mozna oczywiscie. Co powiesz na IC i dom 4 w Koziorozcu, w ktorym
to domu i znaku znajduja sie takze Slonce oraz Wenus? Czy mozna sadzic, ze
jest raczej dosc surowy, byc moze z dominujacym ojcem? Hmmm .... i co ta
biedna Wenus w Koziorozcu tam zdziala?
I druga rzecz, czesciowo podobna, bo tez zahacza o dom 4 i uklady rodzinne
jak sadze. Mam moja Wenus w Byku (dom 9) w koniunkcji z MC. Czyli stoi sobie
pieknie w zenicie. Przeczytalam, ze planeta w zenicie jest karmiczna ...
Hmmm ... Troche mnie to wystraszylo i nie wiem jak to rozumiec, bo moja Wenus
jednoczesnie jest w opozycji do Neptuna (w Skorpionie), ktory tkwi w domu 4.
No i boje sie, ze ta Wenus zaneptuniona sobie nie uzyje. I jeszcze ten dom 4
w Skorpionie z Neptunem ... jaki to dom rodzinny? Niby i tu woda i tu woda,
ale ... Co o tym myslisz?
Pozdrawiam. S.
Obserwuj wątek
    • rafojata Re: Dom 4 17.04.03, 11:29
      savanna napisała:

      > Znalazlam u Ciebie watek dotyczacy IC i domu 4 jako wyznacznikow charakteru
      > domu rodzinnego, z ktorego pochodzi dana osoba i chcialam zapytac o to i o
      > owo, jesli mozna oczywiscie. Co powiesz na IC i dom 4 w Koziorozcu, w ktorym
      > to domu i znaku znajduja sie takze Slonce oraz Wenus? Czy mozna sadzic, ze
      > jest raczej dosc surowy, byc moze z dominujacym ojcem? Hmmm .... i co ta
      > biedna Wenus w Koziorozcu tam zdziala?

      Hmmm.......... To co powyżej napisałaś to owszem nie tyle surowy dom rodzinny
      co tradycyjny, a więc nie taki w którym się do mamy mówi "mamo" tylko taki w
      ktÓrym do mamy się mówi "proszę mamy", Słońce to oczywiście ojciec a więc
      pewnie surowy tradycjonalista, a mama pewnie dzięki jego rozsądnemu poodejściu
      do spraw materialnych jakieś tam osobiste zyski czerpała (jak każdy bo " za
      darmo umarło")
      Ale czwarty dom to dom, który TY sama sobie stworzysz, a więc dom Twój, dzieci
      i Męża, coś do czego powraca się po minimum 8 godzinach pracy, to jest też
      dziedziczenie, czyli coś co wyniosłaś z domu rodzinnego perzełożysz na obecny
      Twój dom.Z czegoś w końcu się czerpie takie a nie innje wzorcesmilesmile

      > I druga rzecz, czesciowo podobna, bo tez zahacza o dom 4 i uklady rodzinne
      > jak sadze. Mam moja Wenus w Byku (dom 9) w koniunkcji z MC. Czyli stoi sobie
      > pieknie w zenicie. Przeczytalam, ze planeta w zenicie jest karmiczna ...
      > Hmmm ... Troche mnie to wystraszylo i nie wiem jak to rozumiec, bo moja
      >Wenus jednoczesnie jest w opozycji do Neptuna (w Skorpionie), ktory tkwi w
      >domu 4.

      Ja bym to okrteśliła mianem (sorry nie obraź się)że pod wpływem alkoholu
      jesteś w stanie bardzo szybko się zakochać, pod wpływem alkoholu każdy facet
      wydaje ci się być tym jedynym, to, że Wenus w 9 domu tym bardziej wskazuje, że
      to jest Twoją życiową ideą, czyliu je3śli Facet, to rtylko bogaty, chojny i
      zmysłowy, a zwłaszcza drugi facet, którego nmożesz się doczeklać po małżonku,
      pozatym Wenus w Zenicie może wskazywać na Twoje artystyczne predyspozycje
      zawodowe (kultura, oświata, sztuka) na dodatek sukcesy powyższe
      najprawdopodobniej odniesiesz niestety poza granicami naszego kraju, a więc
      UE!!!! Niebawem referendum!!!!

      Z tym Neptunem to jest tak, że czasem idziesz bna rozmowę
      kwalifikacyjną,potencjalny pracodawca Ci oczy mydli8, Ty chcesz przystąpić do
      pracy a tu okazuje się, że jeste to zwykła AKWIZYCJA!!!!

      > No i boje sie, ze ta Wenus zaneptuniona sobie nie uzyje. I jeszcze ten dom 4
      > w Skorpionie z Neptunem ... jaki to dom rodzinny?

      Po alkoholu nic tylko sekssmilesmilesmile

      Pozdrawiam.

      PS. Błagam Anahello i All2 jak bzdury napisałam powyżej to mnie zbesztajcie,
      ja się nie pogniewam, to są takie tam moje pierwszolinijne skojarzenia!!!!!!


      • ashanti5 Re: Dom 4 17.04.03, 17:25
        >Ale czwarty dom to dom, który TY sama sobie stworzysz, a więc dom Twój, dzieci
        > i Męża, coś do czego powraca się po minimum 8 godzinach pracy, to jest też
        > dziedziczenie, czyli coś co wyniosłaś z domu rodzinnego perzełożysz na obecny
        > Twój dom.Z czegoś w końcu się czerpie takie a nie innje wzorcesmilesmile

        pewnie zaprezentuję olbrzymi skrót myślowy i podejrzewam, że mój wniosek może
        byc błędny... Jeżeli brakuje planet w moim czwrtym domu, to będzie oznaczało,
        że nie stworzę swojego domu i rodziny?

        Z tym seksem i alkohol...Nie wiedziałam, że można ustalić aż takie szczegóły!
        • all2 Re: Dom 4 18.04.03, 00:04
          Jeśli dom nie jest obsadzony to absolutnie nie znaczy, że nie przejawi się w
          życiu - inaczej nie byłoby Cię na świecie, bo pusty dom czwarty oznaczałby, że
          nie masz ani rodziców, ani żadnych korzeni. Ja mam pusty szósty więc nie
          musiałabym pracować i nigdy nie miałabym problemów ze zdrowiem!smile Byłoby
          pięknie.
          Pusty dom ma władcę (władca znaku w którym się dom zaczyna), czasem jest w nim
          jeszcze drugi znak który też ma władcę, ci władcy z kolei też znajdują się w
          jakichś domach i tworzą jakieś aspekty - razem daje to wiele informacji.
          Jeśli dom jest pusty oznacza to tyle, że sprawy z nim związane niekoniecznie są
          w życiu na pierwszym planie, dzieją się jakby w tle. Przy tym bywa to zupełnie
          subiektywne odczucie. Np. przy pustym domu 3 możesz mieć mnóstwo znajomych,
          krewnych i rodzeństwa, ale sprawy z nimi związane nigdy Cię nie będą absorbować
          tak jak np. sprawy kariery związane z d. 10 gdzie znajduje się kilka planet.
      • savanna Re: Dom 4 17.04.03, 17:39
        Czesc Rafo smile))
        usmialam sie jak norka ... powaznie. I w ogole sie nie obrazam.
        Wstyd sie przyznac ale ja ... eee .... w ogle nie pije, a w rodzinie sami
        obrzydliwi abstynenci (fuj) i zakrapianego seksu tez jakos nie widac
        (kurcze) smile)). Wiec ten Neptun w Skorpionie z zenitowa Wenus to jakas inna
        robote tu robia. No chyba, ze moj przyszly malzonek bedzie lump i alkoholista,
        a na dodatek maniak seksualny, ale raczej nie zapowiada sie smile)).
        Wrocmy do karmy niesionej przez planete w zenicie ... co z karma ...?
        Hmm ... bo jesli moja karma bylo poslubienie w pijanym widzie maniaka to
        najwyrazniej udalo mi sie z nia zerwac wink.
        A teraz na serio .... ciekawam co powiedza Anahella i all2. Czekam przebierajac
        nozkami.
        Pozdrowionka. S.

      • savanna jeszcze raz ... 17.04.03, 18:13
        Rafojatko? To znowu ja - musialam smile). Szlam sobie wlasnie zrobic herbaty (BEZ
        pradu) i moze zadzwonic do domku, aby powiedziec rodzinie, ze tylko seks i
        alkohol niestety wink oraz martwiac sie, ze to moje szczescie, z tego drugiego,
        tradycyjnego domu z groznym tatusiem, to chyba nie pasuje do calej bajki (bo w
        koncu wzorce ma surowe) ... a tu moj wzrok padl na drobny szczegol i zamarlam.
        Otoz moj prawdziwy wezel ksiezycowy rowniez tkwi w domu 9 (Byk) obok wyzej
        analizowanej Wenus. Ergo - zmyslowy jegomosc (numero duo) i cala reszta bigosu,
        to nie tylko moja zyciowa idea, ale ja sie wrecz ROZWIJAM w tym kierunku smile)).
        A tak na powaznie (znowu, znowu) - kocham sztuke i wszystko co piekne i cale
        zycie zaluje, ze w tym nie pracuje. No ale moze zrobie przynajmniej ta kariere
        za granica, kto wie wink. A teraz herbatka! S.
    • anahella Zbieram sie zbieram 18.04.03, 00:58
      Zeby sie pomadrzyc ale jest juz pozno i nie mam silysad Przed swietami moze nie
      dam rady, ale w swieta posiedze sobie na sieci.
      • all2 Re: Zbieram sie zbieram 18.04.03, 01:22
        Pisałam juz dwa razy i za kazdym razem zjadało. Jak sie zbiorę to napiszę
        jeszcze raz ale to już jutro. pozdrawiam a.
        • savanna Re: Zbieram sie zbieram 18.04.03, 09:56
          Anahello i All2
          to ja w takim razie czekam na Wasze posty niecierpliwie smile.

          Acha, jeszcze pytanie techniczne z innej paczki. Jesli planeta znajduje sie w
          danym domu to co jest istotniejsze - to w jakim znaku jest ta planeta, czy tez
          jaki znak wlada danym domem zgodnie z regulami (czyli np. dom1 - Baran), czy
          tez znak znajdujacy sie na szczycie domu w danym horoskopie? Przyklad: Mars w
          domu 1, ale i on i szczyt domu w Wadze. Z jednej strony Dom 1 to Baran czyli
          Mars jest "u siebie", ale przeciez jest jednoczesnie w Wadze wiec lagodny
          chyba ... Nie wiem, wiec prosze o pomoc.
          Pozdrawiam i juz teraz zycze Wszystkim udanych i zdrowych Swiat. S.
          • all2 Re: Zbieram sie zbieram 19.04.03, 02:48
            savanna napisała:

            > Acha, jeszcze pytanie techniczne z innej paczki. Jesli planeta znajduje sie w
            > danym domu to co jest istotniejsze - to w jakim znaku jest ta planeta, czy
            tez
            > jaki znak wlada danym domem zgodnie z regulami (czyli np. dom1 - Baran), czy
            > tez znak znajdujacy sie na szczycie domu w danym horoskopie? Przyklad: Mars w
            > domu 1, ale i on i szczyt domu w Wadze. Z jednej strony Dom 1 to Baran czyli
            > Mars jest "u siebie", ale przeciez jest jednoczesnie w Wadze wiec lagodny
            > chyba ... Nie wiem, wiec prosze o pomoc.

            Jedno i drugie naraz czyli sztuka syntezy smile
            Najbardziej ogólnie to jest tak:
            planety symbolizują rodzaj energii
            znaki - sposób wyrażania tejże energii
            domy - obszar życia, na którym będzie się ona przede wszystkim przejawiać.
            Czyli w Twoim przykładzie: Mars to czysta witalność, energia agresywna, prąca
            do przodu, zdobywająca - taki element każdy w sobie ma, w niejszym czy większym
            stopniu.
            Mars w Wadze - będzie się wyrażał w wagowy sposób czyli położenie go trochę
            utemperuje (osłabi) - będzie mniej zdecydowany, bardziej wahający, zważający na
            otoczenie, łagodniejszy.
            Pierwszy dom czyli projekcja "ja" na świat - ten Mars będzie widoczny dla
            otoczenia w bezpośrednim kontakcie - taka osoba będzie postrzegana jako
            marsowa - zdecydowany sposób bycia (ze względu na Wagę nie użyję tu słowa:
            agresywny), może zadziałać zanim pomyśli, zwarta, sprężysta sylwetka, ruchy
            itp. Tu Waga się przysłuży bo w bardziej agresywnym znaku ten Mars mógłby
            sprawiać wrażenie zbyt ostrego, gwałtownego. Mars w 1 domu może dawać
            sportowców czy wojskowych albo osoby w tym typie, o dużej potrzebie
            rywalizacji. Wpływ Wagi sprawi, że rywalizacja będzie fair, a jeśli sporty to
            może nie boks tylko np. gimnastyka sportowa.
            Krótko mówiąc. Marsowi w takiej pozycji będzie trochę niewygodnie - bo niby
            jest u siebie a nie może wszystkiego poustawiać tak, jakby chciał. To trochę
            tak jakby mieszkał we własnym domu z teściową która ogranicza jego zachowania i
            domaga się ciszy od dwudziestej drugiejsmile
            Więc właściciel takiego Marsa będzie się czasem potykał o własne sznurówki, ale
            w odbiorze innych ta Waga wyjdzie mu na dobre.
            • savanna Re: Zbieram sie zbieram 23.04.03, 10:23
              Witam i dziekuje za podpowiedz. No tak, skoro to sztuka syntezy to juz wiem
              czemu mi tak ciezko idzie - zawsze bylam lepsza z analizy smile). A a propos
              innego watku (o dreszczach) ... nie wystraszylas mnie, all, tylko utwierdzilas
              w roznych rzeczach, a to przyznasz spora roznica jest. Tak wiec jestes
              zdecydowanie bez grzechu wink. Pozdrawiam mocno i obiecuje cos zrobic z ta
              sztuka (moze jak mi sie Uran po tej Wenus przeleci, a moze wczesniej).
              Acha - jak kazdy entuzjastyczny laik, wzielam sie za horoskopy zwiazkow ...
              Alez mam galimatias w glowie! Cos czuje, ze niedlugo bede miec mnostwo
              pytan ... smile)). S.
    • anahella Re: Dom 4 18.04.03, 18:50
      savanna napisała:

      > Nie ukrywam, ze jestem laikiem, ale bardzo zainteresowalo mnie wszystko o
      > czym piszecie.

      Wszystkim nam sprawia przyjemnosc ze sie nawzajemn czytamysmile

      > Znalazlam u Ciebie watek dotyczacy IC i domu 4 jako wyznacznikow charakteru
      > domu rodzinnego, z ktorego pochodzi dana osoba i chcialam zapytac o to i o
      > owo, jesli mozna oczywiscie. Co powiesz na IC i dom 4 w Koziorozcu, w ktorym
      > to domu i znaku znajduja sie takze Slonce oraz Wenus? Czy mozna sadzic, ze
      > jest raczej dosc surowy, byc moze z dominujacym ojcem? Hmmm .... i co ta
      > biedna Wenus w Koziorozcu tam zdziala?

      IV dom w Koziorozcu (pewnie ascendent w Wadze?) w wiekszosci przypadkow, jakie
      znam daje dom dosc chlodny. Rodzice sa saturnowaci, a wiec mozliwe ze nie
      okazuja uczuc tak jakby dziecko sobie tego zyczylo. Pytanie gdzie jest Saturn i
      jakie ma aspekty, oraz czy jakies planety aspektuja ICi jakiego to sa aspekty.
      Bo sam znak to podpowiedz ale nie wyroczniasmile Czesto tacy rodzice podchodza do
      dziecka z poziomu "ja wiem lepiej, wiec nie garb sie gowniarzuwink" Slonce i
      Wenus jednak ten dom ocieplaja. Wiec chyba nie jest tak chlodno i
      bezemocjonalnie. Co to Wenus w Koziorozcu: Pytanie czy to horoskop mezczyzny
      czy kobiety. Bo Wenus u mezczyzny to rowniez to, jaki kobiety lubi - w tym
      wypadku chyba powsciagliwe, a nie trzpiotki. Wenus to rowniez uroda wlasciciela
      horoskopu, jego gust. Harmonijnie aspektowana Wenus w Koziolku daje czesto
      umiarkowany gust (upodobanie do skromnosci), buzie tacy ludzie maja ladnie
      rzezbione (ah, jak ja lubie saturnicznych mezczyzn!).

      Na poziomie psychicznym Wenus w Koziorozcu ma problem z wyrazaniem uczuc.
      Czesto slowo "kocham" z ust takich ludzi pada bardzo rzadko, mimo ze naprawde
      kochaja swoich bliskich.


      > I druga rzecz, czesciowo podobna, bo tez zahacza o dom 4 i uklady rodzinne
      > jak sadze. Mam moja Wenus w Byku (dom 9) w koniunkcji z MC. Czyli stoi sobie
      > pieknie w zenicie.

      Jejejejejj znam pare osob z gorujaca Wenus. To w wiekszosci ludzie parajacy sie
      sztuka lub rzemioslem. Maja w swojej karierze do czynienia z pieknem. Czy to
      bedzie malarz, czy pomocnica stylistki - to oni zawsze podazaja za pieknem.


      > Przeczytalam, ze planeta w zenicie jest karmiczna ...

      Mysle ze kazda planeta jest karmicznasmile Ale na astrologii karmicznej bardzo
      malo sie znam.

      > Hmmm ... Troche mnie to wystraszylo i nie wiem jak to rozumiec, bo moja Wenus
      > jednoczesnie jest w opozycji do Neptuna (w Skorpionie), ktory tkwi w domu 4.
      > No i boje sie, ze ta Wenus zaneptuniona sobie nie uzyje. I jeszcze ten dom 4
      > w Skorpionie z Neptunem ... jaki to dom rodzinny? Niby i tu woda i tu woda,
      > ale ... Co o tym myslisz?

      Dom z glebia uczuc. Tam mysle. Tyle ze Skorpion z uczuciami to taki wulkan.
      Najpierw sie w srodku buzuje a potem wytryskaja z niego emocje i czesto sie
      dymismile Ne zawsze Neptun w IV domu daje rodzicow lubiacych alkohol, choc fakt -
      czesto tak jest. Rownie dobrze to moga byc artysci, chemicy lub zwiazani z
      morzem. Jezeli ten Neptun ma aspekty do Jowisza, to mozna tez myslec o domu
      religijnym ale nie na poziomie "chodzimy do kosciola bo sasiedzi to robia"
      tylko na poziomie glebokiej wiary. Neptun to nie tylko alkohol, chemia i morze.
      To rowniez altruizm, poswiecenie sie wyzszym ideom ale tez i niepewnosci,
      jakies nie do konca wyjasnione sprawy itp. Moj znajomy np. ma tam Neptuna i
      nosi nazwisko panienskie matki, bo ojciec walczyl w AK i wrocil do kraju na
      falszywych papierach. Nigdy nie wzieli slubu w Polsce, zeby jak najrzadziej
      wladza ludowa do jego papierow zagladala. Ale zwiazek byl, dziecko tez. Pobrali
      sie dopiero jak w latach 80-tych wyemigrowali do Australii - byli juz w
      zaawansowanymm wieku. On sam jest muzykiem jazzowym a jego corka tez ma Neptuna
      w IVsmile. Dat jego wnukow niestety nie znam ale ciekawa jestem czy dalsze
      pokolenia tez dziedzicza tego Neptuna.

      Co do alkoholu to nie wiazalabym tego z polaczeniem Neptun/Wenus tylko raczej
      Neptun/Mars. Zaneptuniona Wenus latwo oszukac. Moze ta opozycja przy osi
      pionowej daje ci rozterki typu: kariera czy dom? Tam gdzie wplatuje sie Neptun
      to zawsze jest niepewnosc. Nieharmonijne polaczenia Wenus/Neptun (sama jestem
      wlascicielka kwadratury) to rowniez neptuniczny stosunek do ludzi, do milosci.
      To tworzenie sobie projekcji bliskiej osoby i twarde ladowanie, gdy okazuje sie
      ze ta osoba wcale nie jest taka jak ja sobie wyobrazalsmy. To wcale nie znaczy
      ze trafia sie na samych oszustow! To my sami sie oszukujemy tworzac sobie
      wyidealizowane wizje partnera. Jest to jedna ze skladowych samooszukiwania sie,
      do czego jest tu tendencja. Moze byc rowniez sklonnosc do poswiecen w imie
      milosci. Opozycja to widoczny "konflikt" dwoch planet. Moze pakujesz sie w
      zyciu w sytuacje, w ktorych masz ostry wybor: Kariera (Wenus X) czy poswiecic
      ja dla dobra domu (Neptun IV).

      Wenus w Byku to silna Wenus. Jest przeciez w swoim znaku. Wiec wyobrow na linii
      IV-X bedziesz pewnie nie raz dokonywac.
      • all2 Re: Dom 4 19.04.03, 03:25
        no to piszę jeszcze raz, może tym razem pójdzie.
        nie będę powtarzać po anahelli, dorzucę tylko kilka innych rzeczy.
        masz szczęście że nie pijesz smile i przy tym położeniu Wenus rzeczywiście szkoda,
        że nie zajmujesz się sztuką. ale Wenus to również cała sfera relacji między
        ludźmi. jest b. możliwe że twój 2 dom zaczyna się w Wadze - a jeśli tak, to
        harmonia w relacjach jest dla Ciebie wielką wartością. opozycja Neptuna daje Ci
        wielką empatię; a że ze Skorpiona to także zrozumienie wszystkich stron
        ludzkiej natury, włącznie z tymi ciemniejszymi.
        uwaga: na co już zwróciła uwagę Anahella, Wenus-Neptun to także łatwość
        wpadania we własne iluzje czyli człowiek daje się nabierać (tak naprawdę
        nabiera sam siebie) i może się stawać łatwym łupem dla psychicznych pasożytów,
        osób, które próbują nas wciągnąć w chore gry; tu pierwsze zadanie polega na
        tym, żeby nauczyć się rozpoznawać ten schemat i nie wchodzić w takie zabawy.
        Dopiero potem ta zdolność empatii stanie się kapitałem a nie obciążeniem.
        więc jeśli nie sztuka, to może właśnie to - działanie na polu relacji między
        ludźmi? obszar tego działania może być bardzo szeroki, od socjoterapii, przez
        pomoc społeczną, socjologię, aż po np. współpracę kulturalną między miastami
        czy regionami - i tu ten 9 dom Wenus i Unia E. smile
        czy asc masz w Lwie, czy w Pannie?
        Neptun w Skorpionie w d.4 - owszem, to może być alkoholizm, lekomania,
        narkomania czy choroby albo zaburzenia psychiczne w rodzinie, ale tak być nie
        musi. w każdym razie jednak przeważnie w tej rodzinie, w atmosferze istnieje
        coś - jakaś ukryta mina, coś niezdrowego, choć czasem nawet trudno to
        zidentyfikować czy nazwać; w każdym razie coś, co zmusza dziecko do
        wykształcenia w sobie ponadnormatywnej empatii i wyczulenia na nastroje
        otoczenia. jakiś mniej czy bardziej subtelny przymus psychiczny.
        tu leży źródło późniejszej podatności na samooszukiwanie i na stawanie się
        ofiarą psychicznych pasożytów w związkach. może też być "syndrom zbawcy".
        nie mam pojęcia, czy i w jakim stopniu stosuje się to do Ciebie. może
        rzeczywiście po prostu miałaś rodziców chemików albo marynarzy smile
        w każdym razie pokrywanie się tej opozycji z osią węzłów u Ciebie daje do
        myślenia. (uwaga węzły księżycowe są dwa, ten który się zaznacza to północny, a
        dokładnie naprzeciwko znajduje się południowy - czyli u Ciebie będzie on gdzieś
        koło Neptuna. węzeł północny określa cel który powinniśmy realizować, a
        południowy opisuje bagaż z jakim do tego przystępujemy - to co już mamy i co
        czasem może stanowić wzorzec do przepracowania i uszlachetnienia).
        czyli, masz do przepracowania jakieś wzorce wyniesione z rodziny - te, które
        ewentualnie sprawiają, że masz problemy z nadmierną empatią - i to Ci umożliwi
        wykorzystanie potencjału Wenus a przez to realizację zadań węzła północnego.
        Twoje doświadczenia mogą się stać Twoim kapitałem z którego inni ludzie będą
        mieli pożytek. Ale jeśli nic tu nie zrobisz tylko osiądziesz w roli ofiary
        która ciągle daje się wykorzystywać, to te same obciążające wzorce powtórzą się
        w rodzinie którą sama założysz.
        jeszcze raz powtarzam, to są wnioski tylko z jednego aspektu i całość horoskopu
        może je bardzo zmodyfikować.
        pozdr a.
        • savanna Re: Dom 4 19.04.03, 16:39
          Witajcie Anahello i All2
          dzieki za wyczerpujace komentarze. Szczerze mowiac to az dreszcze mi przeszly
          po krzyzu gdy je czytalam ...

          all2 napisał:

          > i przy tym położeniu Wenus rzeczywiście szkoda,
          > że nie zajmujesz się sztuką.

          tez zaluje, ale za to wyzywam sie "artystycznie" gdzie tylko sie da i gdzie
          tylko mi pozwalaja smile)).

          > uwaga: na co już zwróciła uwagę Anahella, Wenus-Neptun to także łatwość
          > wpadania we własne iluzje czyli człowiek daje się nabierać (tak naprawdę
          > nabiera sam siebie) i może się stawać łatwym łupem dla psychicznych
          pasożytów,
          > osób, które próbują nas wciągnąć w chore gry; tu pierwsze zadanie polega na
          > tym, żeby nauczyć się rozpoznawać ten schemat i nie wchodzić w takie zabawy.
          > Dopiero potem ta zdolność empatii stanie się kapitałem a nie obciążeniem.

          staram sie na to uwazac. sama juz sie zorientowalam, ze musze, bo inaczej
          zgine. idzie mi bardzo dobrze, moze dlatego ze ...

          > czy asc masz w Lwie, czy w Pannie?

          ... Asc mam w Lwie, a i Sloneczko tez twardziel smile)).

          > Neptun w Skorpionie w d.4 - owszem, to może być alkoholizm, lekomania,
          > narkomania czy choroby albo zaburzenia psychiczne w rodzinie, ale tak być nie
          > musi. w każdym razie jednak przeważnie w tej rodzinie, w atmosferze istnieje
          > coś - jakaś ukryta mina, coś niezdrowego, choć czasem nawet trudno to
          > zidentyfikować czy nazwać; w każdym razie coś, co zmusza dziecko do
          > wykształcenia w sobie ponadnormatywnej empatii i wyczulenia na nastroje
          > otoczenia. jakiś mniej czy bardziej subtelny przymus psychiczny.
          > tu leży źródło późniejszej podatności na samooszukiwanie i na stawanie się
          > ofiarą psychicznych pasożytów w związkach.
          > masz do przepracowania jakieś wzorce wyniesione z rodziny - te, które
          > ewentualnie sprawiają, że masz problemy z nadmierną empatią - i to Ci
          umożliwi
          > wykorzystanie potencjału Wenus a przez to realizację zadań węzła północnego.
          > Twoje doświadczenia mogą się stać Twoim kapitałem z którego inni ludzie będą
          > mieli pożytek. Ale jeśli nic tu nie zrobisz tylko osiądziesz w roli ofiary
          > która ciągle daje się wykorzystywać, to te same obciążające wzorce powtórzą

          domyslam sie co to jest (nic zwiazanego z morzem, chemia, zdrowiem czy maniami)
          i staram sie z tym walczyc, bo to bardzo wazne dla mojej przyszlosci (takie mam
          odczucie), co potwierdzila all2. dzieki raz jeszcze. teraz wiem na pewno co mam
          robic.

          A tak w ogole "zapuscilam" sobie pare radixow znajomych dla porownania i
          zauwazylam u siebie pewna prawidlowosc, ktora nie zawsze sie pojawia u innych.
          Mam na mysli to, ze w moim jest przynajmniej szesc "zestawow" planet, zwykle po
          trzy, w roznych wzajemnych aspektach do siebie. Np. Neptun-Saturn-Jowisz i
          Neptun-Merkury-Jowisz w pieknych trygonach i cztery inne, juz trudniejsze, bo
          zlamane opozycja lub kwadratura. Ciekawe ...
          Pozdrowienia. S.

          • all2 Re: Dom 4 20.04.03, 01:22
            savanna napisała:

            > dzieki za wyczerpujace komentarze. Szczerze mowiac to az dreszcze mi przeszly
            > po krzyzu gdy je czytalam ...

            ha, w takim razie zgrzeszyłam przeciw pierwszej zasadzie astrologa - nigdy nie
            straszyć smile

            > staram sie na to uwazac. sama juz sie zorientowalam, ze musze, bo inaczej
            > zgine. idzie mi bardzo dobrze,

            no widzisz - jak ktoś ma dobrego czuja to i astrologia niepotrzebna smile

            > ... Asc mam w Lwie
            tak po cichu przypuszczałam. może jednak zajmiesz się tą sztuką poważniej? smile

            teraz wiem na pewno co mam robic.
            cieszę się!

            > A tak w ogole "zapuscilam" sobie pare radixow znajomych dla porownania i
            > zauwazylam u siebie pewna prawidlowosc, ktora nie zawsze sie pojawia u
            innych.
            > Mam na mysli to, ze w moim jest przynajmniej szesc "zestawow" planet, zwykle
            po
            >
            > trzy, w roznych wzajemnych aspektach do siebie. Np. Neptun-Saturn-Jowisz i
            > Neptun-Merkury-Jowisz w pieknych trygonach i cztery inne, juz trudniejsze, bo
            > zlamane opozycja lub kwadratura. Ciekawe ...

            układy planet na kółku i przebieg siatki połączeń mogą być bardzo różne i już
            sam taki schemat daje bardzo wiele informacji.

            pozdrawiam świątecznie, a.
            • perse3 Re: Dom 4 09.10.03, 22:56
              Hej All2! Czy Twoim zdaneim Jowisz w 4 Domu mowi o szansach na pogodna,z asobną
              starośc?
              • all2 Re: Dom 4 11.10.03, 23:54
                perse3 napisała:

                > Hej All2! Czy Twoim zdaneim Jowisz w 4 Domu mowi o szansach na pogodna,z
                asobną
                >
                > starośc?

                to za mało żeby coś powiedzieć. może tak być, o ile inne aspekty nie
                przeciwdziałają.
                innainterpretacja jaka słyszałam - człowiek z takim Jowiszem jak sie
                przeprowadza, to za każdym razem w miejsce lepsze i bardziej komfortowe od
                poprzedniego. Ale tu znow - o ile inne aspekty nie przeciwdziałają.
                Ogolnie dom w jakis sposob zasobny. Ale może być też zasobny w wiedze czy
                przesiakniety duchem religii albo filozofii. Rozne rzeczy moga byc.

                • perse3 Re: Dom 4 12.10.03, 11:08
                  Miły ALLU! Dziekuje, dotykamu tu w pracy astrologa sprawy najważniwjszej: jak
                  prawidłowo "dopasować" konkretne znaczenei do konkretnej osoby? U mojej
                  koleżanki Jowisz w 4 D. ajk na razie to codzienny, dwudaniowy , wyszukany
                  obiad, rytual)). Intuicja astrologa i znajomośc raliow zycia WłH to chyba
                  podstawa dobrej interpretacji?Co o tym sądzisz?
    • mucha102 Re: Dom 4 11.02.04, 22:06
      Witam, ponieważ zwiedzam to arcyciekawe forum od końca, czasem zdarzy mi się
      wyciągnąć "staroć"

      Proszę o wyjaśnienie jednej kwestii - skoro dom IV symbolizuje rodzinny dom,
      jak moje jedno dziecko może miec w im NeptunaR i UranaR w Wodniku, a drugie
      Słońce w Pannie i Księżyc w Lwie?

      Przy okazjii pozdrawiam serdecznie, Savanno - sporo gwiazd mamy wspólnychwink
      • anahella Re: Dom 4 12.02.04, 23:20
        mucha102 napisała:

        > Witam, ponieważ zwiedzam to arcyciekawe forum od końca, czasem zdarzy mi się
        > wyciągnąć "staroć"

        NIe ma przeciwskazansmile Astrologia sama w sobie jest starociemsmile)))

        > Proszę o wyjaśnienie jednej kwestii - skoro dom IV symbolizuje rodzinny dom,
        > jak moje jedno dziecko może miec w im NeptunaR i UranaR w Wodniku, a drugie
        > Słońce w Pannie i Księżyc w Lwie?

        Kazde z dzieci przeciez inaczej postrzega swiat wokol siebie. Jedno dziecko
        moze miec trygon swiatel a drugie kwadrature - to sie zdarza.

        Dom IV to dom rodzinny ogladany przez pryzmat matki. Przeciez rodzac jedno i
        drugie mialas inne tranzyty.
        • mucha102 Re: Dom 4 13.02.04, 17:43
          smile)
          Zapomniałam, że świat wokół nas przepuszczony przez pryzmat duszy każdemu
          inaczej się wyświetli pod czaszką. wink
      • savanna Re: Dom 4 16.02.04, 17:48
        Czesc muszko na 102, fajnie ze Cie tutaj przynioslo smile.
        Jak milo miec swiadomosc, ze ktos jeszcze poza mna boryka sie z opozycja Wenus-
        Neptun (jesli trafilam, to przyznasz, ze dosc niewygodna) - w kupie jakos
        razniej na duszy smile.
        Trzeba przyznac, ze wyciagnelas z forumowego worka niezla staroc - jak tak
        teraz przeczytalam te wlasne posty sprzed paru miesiecy, to smiac mi sie chce.
        Wychodzi na to, ze jednak sporo sie od tego czasu nauczylam, pomimo ze z
        doskoku, a wtedy dopiero zaczynalam podczytywac to i owo, no i na dodatek
        Baranie narwanstwo, goraczkowosc i entuzjazm sie odezwaly smile.
        Dla Ciebie to chyba tez poczatki ...?
        Rowniez moc pozdrowien i zostan juz tu z nami - S.
        • mucha102 Re: Dom 4 16.02.04, 18:35
          smile. Wenus nie jest w opozycji,choć mało jej brakuje, ale za to pozostaje w
          koniunkcji z MC w Byku, a i Neptun w skorpionie w 4 domu, asc lew smile.
          A opozycji u mnie dostatek - Merkury vs Mars, Merkuru vs Neptun, węzeł pn vs
          Uran i Jowisz.
          Tak, dopiero zaczynam, i chyba dobrze,że dopiero teraz poznaję swoje gwiazdy -
          stać mnie na dystans wink
          Jedno mnie gnębi - w hor na dziś mam aż 9 kwadratur+ 3 opozycje - tak coś
          czuję, że to nie najlepszy układ ...
          Pzdr, smile)))
          • astrei Re: Dom 4 12.06.04, 20:37
            Zastanawia mnie IV dom w znaku STRZELCA, gdzie NEPTUN jest też w tym znaku ale
            IV dom zaczyna się w 17-stopniach STRZELCA a NEPTUN jest w 13-stopniach
            STRZELCA i w tym domu nie ma żadnych innych planet.

            1.Czyli w takim przypadku rozumiem iż NEPTUNA nalezy zinterpretować w
            połączeniu z III domem?

            I jeśli chciałabym zcharakteryzować dom rodzinny tej osoby to biorę pod uwagę
            władcę STRZELCA czyli:
            JOWISZA, który w interesującym mnie radixie tworzy KONIUNKCJĘ Z SŁOŃCEM w znaku
            BYKA w domu VIII.

            Wskazanie na znak STRZELCA W IC może sugerować,że w dzieciństwie dom był
            otwarty dla często w nim bywających gości i wartości religijne rodzice starali
            sie mu wpajać.
            I taka osoba będzie miec aspiracje aby coś po sobie pozostawić.
            Osobę ta interesuje historia kraju, lubi programy i filmy historyczne i
            ojczyzna dla niej się bardzo liczy.
            2. Ale jaki może byc tej osoby przyszły dom rodzinny?

            • neptus Re: Dom 4 12.06.04, 22:30
              Hmm, to jest taki trochę podchwytliwy układ. 4 dom Jowiszowy ale rządzony z
              domu 8, który ma nature Skorpiona, czyli Strzelec ma coś pokazać, zeby coś
              innego ukryć. W dodatku Neptun w 3 domu ale w koniunkcji z IC i też pod władzą
              8-domową, czyli też jest jedna nogą w 3, a jedna w 4 domu, czyli tez mydlenie
              oczu w 3, zeby pokazac 4 inaczej, niż jest naprawdę. Powiedz jeszcze, że w tym
              8 są na wierzchołku Ryby (?)...
              • mmk7 Re: Dom 4 12.06.04, 22:41
                A ciekawa jestem, jak widzicie taki dom IV - szczyt w Lwie, rządzony przez
                Słońce w Raku w domu I. W domu znajduje się Saturn w koniunkcji z Węzłem
                Północnym w Pannie. Saturn jest w sekstylu do Słońca (pozycja jak wyżej) i
                kwadraturze do Marsa w Bliźniętach w domu XII. Jaki to może być dom rodzinny? A
                także, jaki dom taka osoba może stworzyć w przyszłości i czy w ogóle stworzy,
                czy będzie miała zbyt dużo obaw i zahamowań?
              • astrei Re: Do Neptusa 12.06.04, 23:08
                VIII DOM zaczyna się w znaku BARANA tu też jest w BARANIE wenus ktora w
                horoskopie ma same negatywne aspekty, LILITH w BARANIE i CHIRON też w BARANIE...

                I częsciowo VIII dom przypada tez na znak Byka bo IX dom zaczyna się w 12-
                stopniach BYKA a SŁOŃCE jestw 11 stopniach BYKA oraz JOWISZ jest w 8 stopniach
                BYKA.
                • zeta23 Re:podciągam wątek:) 17.07.05, 13:32
                  A później coś napisze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka