Witaj Anahello i Znawcy!

))
Nie ukrywam, ze jestem laikiem, ale bardzo zainteresowalo mnie wszystko o
czym piszecie. Przeczytalam juz wiekszosc informacji na temat, ktore sa
dostepne w sieci, m.in. cykl ciekawych wykladow pana Wesolowskiego. Za
ksiazki wezme sie zaraz jak tylko osiade na pupie, bo poki co jestem w
rozjazdach. Nie ukrywam tez, ze mam porzadny szum informacyjny i nie rozumiem
jakichs orientacyjnie 99% informacji

)). Slowem, nawet nie raczkuje, a
raczej kwile bezsilnie, jak dziecie w kolysce. Skomplikowana ta wiedza jest,
ale wciaga niesamowicie.
Znalazlam u Ciebie watek dotyczacy IC i domu 4 jako wyznacznikow charakteru
domu rodzinnego, z ktorego pochodzi dana osoba i chcialam zapytac o to i o
owo, jesli mozna oczywiscie. Co powiesz na IC i dom 4 w Koziorozcu, w ktorym
to domu i znaku znajduja sie takze Slonce oraz Wenus? Czy mozna sadzic, ze
jest raczej dosc surowy, byc moze z dominujacym ojcem? Hmmm .... i co ta
biedna Wenus w Koziorozcu tam zdziala?
I druga rzecz, czesciowo podobna, bo tez zahacza o dom 4 i uklady rodzinne
jak sadze. Mam moja Wenus w Byku (dom 9) w koniunkcji z MC. Czyli stoi sobie
pieknie w zenicie. Przeczytalam, ze planeta w zenicie jest karmiczna ...
Hmmm ... Troche mnie to wystraszylo i nie wiem jak to rozumiec, bo moja Wenus
jednoczesnie jest w opozycji do Neptuna (w Skorpionie), ktory tkwi w domu 4.
No i boje sie, ze ta Wenus zaneptuniona sobie nie uzyje. I jeszcze ten dom 4
w Skorpionie z Neptunem ... jaki to dom rodzinny? Niby i tu woda i tu woda,
ale ... Co o tym myslisz?
Pozdrawiam. S.