Dodaj do ulubionych

Mam pytanie...

18.09.07, 18:12
Możecie sie wypowiedzieć na temat koniunkcji Planet i nadaktywności Słońca w
dniu 21.12.2012.Wiola
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Mam pytanie... 18.09.07, 19:24
      Jakiej koniunkcji??? Bo 21.12.2012 żadnej koniunkcji nie będzie.
      • ineuforia Re: Mam pytanie... 18.09.07, 22:50
        tak podobno ma byc wtedy koniec swiata, tak slyszalam -_-
        • anahella Re: Mam pytanie... 18.09.07, 23:18
          ineuforia napisała:

          > tak podobno ma byc wtedy koniec swiata, tak slyszalam -_-

          Tak, tak! Znaki juz sa i moge je smialo wyliczyc:

          1. Polacy nie rezygnuja z organizowania Euro 2012
          2. Kupilam sobie w weekend rozowe buty.
          3. Nie chce mi sie wysiadywac przy komputerze.

          Jak dla mnie - wystarczy wink
      • anahella Re: Mam pytanie... 18.09.07, 23:16
        neptus napisała:

        > Jakiej koniunkcji??? Bo 21.12.2012 żadnej koniunkcji nie będzie.

        W sumie mozna powiedziec ze bedzie now, ale liczyc go nalezy dopiero pod koniec
        doby.
        Bedzie Wenus na wezle, tyle ze wezel to nie planeta i Jowisz z Lilith, a z
        Lilith to jak z wezlem.

        Na Pluton-Mars, chyba troche juz za duzo, bo do plutona koniunkcje mierzylabym
        mniejsza niz miedzy swiatlami. Wiec z koniunkcji chyba tylko mozna brac pod
        uwage now.

        Osobiscie uwazam, ze o wiele wredniej niz ten dzien wyglada noc z 28 na 29
        listopada tego roku, czyli troche wczesniej. Bedzie mocny palec bozy zlozony z
        samuch koniunkcji. U podstawy Saturn/Wenus w Skorpionie i Mars/Pluton w
        Koziorozcu, na czubku Ksiezyc/Jowisz w Bliznietach.

        Dla mnie to jest horoskop jakiejs wielkiej afery, kotra moze zaowocowac
        rozruchami. No, ale to trzebaby bylo polozyc na horoskop jakiegos panstwa, zeby
        zrobic prognoze.
        • hypokaimenon Re: Mam pytanie... 19.09.07, 01:05
          Kolekcjonerom/interpretatorom ciekawych układów przyszłych polecić można
          dodatkowo do wglądu 26 czerwca 2010 koło południa (Polska-Europa), albo przełom
          6-7 sierpnia 2010.
        • neptus Re: Mam pytanie... 19.09.07, 11:22
          Cos Ty za datę wzięła??

          > W sumie mozna powiedziec ze bedzie now, ale liczyc go nalezy
          dopiero pod koniec
          > doby.

          Jakim sposobem? Następnego dnia wieczorem będzie trygon.
          NIE MA żadnej koniunkcji podstawowych planet.

          Jedyna rzecz ciekawa to ingres Neptuna w Ryby ale to juz bywało. wink
          Bedą dwa Palce Boże i ścisły kwinkunks Jo/Sa. Takie układy nie są
          znowu tak rzadkie. W sumie horoskop, jak każdy inny.

          Nie wiem, po czym w horoskopie rozpoznać koniec świata. Brakuje
          zapisków.
          • tina544 Re: Mam pytanie... 19.09.07, 12:17
            Dobre smile
          • anahella Re: Mam pytanie... 19.09.07, 23:01
            neptus napisała:

            > Cos Ty za datę wzięła??

            Albo Ty sie pomylilas z tym trygonem, albo Urania mi bzikuje...
            12.12 2012 - taka date wklepalam. Gapie sie na nia, i widze, ze dobrze wpisalam.

            Czy moze ktos sprawdzic na innym programie albo w efemerydach?

            Na 12:00 w poludnie mam Ksiezyc 8:37 Strzelca, a Slonce 20:52 w tym samym znaku.

            > Nie wiem, po czym w horoskopie rozpoznać koniec świata. Brakuje
            > zapisków.

            Ha! a jesli za kilka tysiecy lat archeolodzy odkopia serwery Agory i trafia na
            nasze forum, to beda mieli zapiski dla astrologow kolejnego swiata. Przeciez
            wszytko jest cyklem, prawda? wink
            • gaja_kesari Re: Mam pytanie... 19.09.07, 23:40
              Znowu Was podczytuję i przepraszam, że tak rzadko się odzywam. Ale rzuciło mi
              się w oczy, że pytanie było o dwudziesty pierwszy dzień grudnia, nie dwunasty,
              stąd pewnie to zamieszanie smile
              • anahella Re: Mam pytanie... 20.09.07, 08:34
                gaja_kesari napisała:

                > że pytanie było o dwudziesty pierwszy dzień grudnia, nie dwunasty,
                > stąd pewnie to zamieszanie smile

                Dziekuje!
            • neptus Re: Mam pytanie... 20.09.07, 00:11
              wyrdlove1 napisała:

              > Możecie sie wypowiedzieć na temat koniunkcji Planet i
              nadaktywności Słońca w
              > dniu 21.12.2012.Wiola

              > Albo Ty sie pomylilas z tym trygonem, albo Urania mi bzikuje...
              > 12.12 2012 - taka date wklepalam. Gapie sie na nia, i widze, ze
              dobrze wpisalam

              Widzisz różnicę w dacie?

              > Ha! a jesli za kilka tysiecy lat archeolodzy odkopia serwery Agory
              i trafia na
              > nasze forum, to beda mieli zapiski dla astrologow kolejnego
              swiata.

              I po długom dochodzeniu stwierdzą, że te dziwne skrzynki służyłt
              zapewne do jakichś rytuałó religijno-magicznych. Ta wysuwana
              szufladka, kolorowe guziczki... na pewno to fizjonomia jakiegoś
              bóstwa. tongue_out
              • anahella Re: Mam pytanie... 20.09.07, 08:35
                neptus napisała:


                >
                > Widzisz różnicę w dacie?

                Niewielka ale nareszcie zauwazylam smile)))))))))))
                • cipher89 Re: Mam pytanie... 21.09.07, 14:07
                  aż dziw, że panna nie spostrzegła od razu... smile
    • princesswhitewolf Re: Mam pytanie... 19.09.07, 12:53
      no Lary Croft sie wiola naogladala i jakichs legend z Majow naczytala. Sama
      przezylam juz kilka apokaliptycznych dat. W 2002 mialo zalac Japonie i
      Kalifornie wg Edgara Cayce i nic! a bylam wtedy w Kalifornii w domku na wzgorzu
      i czekalam na ta wielka wodesmile)) W ogole to moze San Francisco czy LA jakies
      tsunami na upartego by zalalo, ale poza tym Kalifornia to Gory i to dosc wysokie
      wiec jak? Pare juz przepowiedni czytalam i czekalam i nic ehhh...A jak juz sie
      cos faktycznie dzieje to nikt nie przewiduje tych wojen co byly czy atakow
      terrorystycznych...
      • hypokaimenon Re: Mam pytanie... 19.09.07, 14:02
        princesswhitewolf napisała:

        A jak juz sie cos faktycznie dzieje to nikt nie przewiduje tych wojen co byly
        czy atakow terrorystycznych...
        *
        *
        Zapominasz o L.W. który przewidział 11. 09. 2001. Tenże L.W twierdzi, że od
        wejścia Plutona do Koziorożca, a zwłaszcza w czasie siedmiu(!!!) kwadratur
        Uran-Pluton(2012-2015), na świecie będzie bardzo nieprzyjemnie.
        To, co mamy obecnie, to ostatnie spokojne lata.
        Kto popatrzy na tranzyty lat 2010 - 2012 - 2015 i poczuje się zupełnie spokojny
        i wyluzowany, nie ma moim zdaniem zbyt wielkiego rozeznania w symbolice
        astrologicznej.
        • princesswhitewolf Re: Mam pytanie... 20.09.07, 12:21
          hypokaimenon ja tam nie wiem co Weres przewidzial bo nie mieszkam w PL od
          1996. Ale wlasnie pare lat wczesniej, jak zaczynalam sie uczyc astrologii to
          chodzilam na wyklady do niego w Poznaniu i potem wyjezdzalam na te tzw szkoly
          astrologiczne no i pamietam ze choc sama astrologia byla ciekawa to przyznam ze
          mroczne belkotliwe i niedopowiedziane teksty a to o ufo a to apokaliptyczne co
          to sie bedzie dzialo w USA to on zawsze mial... Pamietam ze zawsze mowil juz juz
          niebawem , w nastepnym roku, wiec nie wiem, a co kiedys w koncu dokladnie
          sprecyzowal date?
          Moze Weres ma jednak jakies dary jasnowidzenia a ja go niedocenilam wtedy?
        • princesswhitewolf Re: Mam pytanie... 20.09.07, 12:26
          Hypcio moze warto przesledzic takowa kwadrature plutona do Urana w historii
          ludzkosci kiedys taaaaam i zobaczyc jak sie ukladaly losy... Bo niejeden przykry
          aspekt juz przezylismy a najgorsze cholerstwa historycznie niekoniecznie na
          kwadraturach ciezkich planet sie dzialy
      • wyrdlove1 Re: Mam pytanie... 19.09.07, 20:02
        To nie ja, tylko mój facet ćwieka mi zabił i poprosił abym Was zapytała, bo
        oboje nie mamy o tym pojęciasmileA w Tomb ridera ciągle tłucze na PS2smile))
        • anahella Re: Mam pytanie... 19.09.07, 23:33
          wyrdlove1 napisała:

          > To nie ja, tylko mój facet ćwieka mi zabił i poprosił abym Was
          > zapytała

          Nie przejmuje sie, jesli nastapi w tym dniu koniec swiata, to nie powie Ci "a
          nie mowilem" - z wiadomych wzgledowsmile))))

          A na powaznie: 12 grudnia 2012 konczy sie Kalendarz Majow.

          Troche informacji o nim masz w Wikipedii:

          pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_Maj%C3%B3w
          Sa rozne teorie na temat tego dnia, ale nie znam czlowieka przy zdrowych
          zmyslach, ktorzy przepowiedzialby koniec swiata na jakakolwiek date. Ale tak czy
          siak Tzolkin daje tematy do roznorakich spekulacji i inspiracje dla artystow.
          Dziwie sie jeszcze, ze nie powstal w Hollywood jeszcze zaden katastrofczny film
          na temat tego dnia.

          Tzw. wielka koniunkcja, czyli wszystko w jednym punkcie zodiaku raczej nie trafi
          sie za naszego zycia. Byly wielkie koniunkcje w XX wieku, ale nie dotyczyly
          wszystkich obiektow, jakie rysuje sie na kosmogramie.
          Ostatnia wielka koniunkcja miala miejsce w maju 2000 roku w Byku. Braly w niej
          udzial; Slonce, Ksiezyc, Merkury, Wenus, Mars i Jowisz ale planety byly
          rozrzucone na calej dlugosci znaku, a nie skupione w jednym punkcie.

          Uran z Neptunem byly wtedy w Wodniku, a Pluton w Strzelcu.

          Jakos to przezylismysmile Ja sie beznadziejnie glupio zakochalam, (mam Ksiezyc w
          Byku) i zaczelam rozwalac sciany w domu. Nasza forumowa kolezanka zeznala mi w
          rozmowie prywatnej, ze nasadzila tej wiosny mnostwo kwiatkow na balkonie i latem
          po tej koniunkjci jej balkon byl piekny. Moja znajoma urodzila wtedy synka i do
          dzis haruje na pelen etat plus zlecenia, zeby syneczkowi niczego nie brakowalo,
          a i tak brakuje mu ciagle - na rozpoczecie roku szkolnego domagal sie palmtopa
          smile))) - siedmiolatek(!)

          Przypomnijcie sobie co sie u Was dzialo 3 maja 2000 roku - zobaczmy jakie bycze
          energie krazyly w Waszym zyciu. Wszyscy, ktorzy dzis na forum pisza, te
          koniunkcje przezyli i jakos nie bylo wtedy konca swiata, mimo ze zacmienie z
          lata roku poprzeniego wywolalo lawine proroctw.
          • neptus Re: Mam pytanie... 20.09.07, 00:29
            anahella napisała:

            >
            > A na powaznie: 12 grudnia 2012 konczy sie Kalendarz Majow.

            Na poważnie to on się kończy 21-23 grudnia. Zależy, jak kto to liczy.

            > Troche informacji o nim masz w Wikipedii:
            >
            > pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_Maj%C3%B3w

            W Wikipedii też jest 21. wink Masz czeski bład w numerze dnia. tongue_out
            21 grudnia 2012 NIE MA ŻADNEJ KONIUNKCJI!

            A propos, to na byczej koniunkcji 2000 niczego nie przewidywano,
            chociaż dla mnie od tej koniunkcji świat sie odmienił (moj prywatny).
            Koniec świata przewidywano 3 lata wcześniej na Wielkiej Koniunkcji w
            Koziorożcu. To pasowało z przepowiednią Berossosa. Teraz urodzone
            wówczas dzieciaki chodza już do szkoły. smile Po drodze jeszcze
            straszono nas Wielkim Krzyżem z zaćmieniem Słońca. Od tego czasu
            koniunkcje przestały byc straszakiem, za to ktoś odgrzebał kalendarz
            Majow. Inna sprawa, ze na ten 2012 rok przewidywane są coraz to nowe
            niespodzianki, m. in. blisko mają przelecieć dwie planetoidy.
            Najpierw wychodziło, ze walna w Ziemie, potem to odwołano ale i tak
            przelecą blisko. Planetoidy, jak wiadomo, lubie zmieniac orbity,
            więc wszystko jest wciąż możliwe. Teraz przewiduje się wielkie
            maksimum aktywności Słońca. Będą piękne zorze, może nawet w
            Afryce? smile

            Czy wiecie, ze 31 grudnia 2007 roku kończy się nasz kalendarz? Od 1
            stycznia 2008 będzie nowy. suspicious
            • anahella Re: Mam pytanie... 20.09.07, 08:42
              neptus napisała:


              > W Wikipedii też jest 21. wink Masz czeski bład w numerze dnia. tongue_out

              Oczywiscie mialam na mysli te dobra date. Tak to jest z kwadratura Marsa do
              Merkurego tongue_out Pisze za szybko, uczy sie ze swoich bledow i jeszcze sie upiera ze
              jest dobrze.

              Przepraszam wsyskich za zamieszanie.

              > 21 grudnia 2012 NIE MA ŻADNEJ KONIUNKCJI!

              No nie masmile

              >
              > A propos, to na byczej koniunkcji 2000 niczego nie przewidywano,

              Eeee ja slyszalam o strasznych kataklizmach w 2000. A tu nawet komputery
              dzialaly od styczniatongue_out

              > Od tego czasu
              > koniunkcje przestały byc straszakiem, za to ktoś odgrzebał
              > kalendarz
              > Majow.

              Bo okazalo sie ze dwie wielkie koniunkcje w jednym wieku nie spowodowly
              polkniecia Ziemi przez wielkiego smokasmile

              Oczywiscie byly lokalne kataklizmy, trwaly wojny, itp, ale nie mialo to mijaca
              na skale globalna.


              > Czy wiecie, ze 31 grudnia 2007 roku kończy się nasz kalendarz? Od 1
              > stycznia 2008 będzie nowy. suspicious

              Tak, wiem. Uwielbiam ten argument. I jakos dziwnym trafem Ziemia nie chce sie
              przebiegunowac co roku 31 stycznia.
              • neptus Re: Mam pytanie... 20.09.07, 11:48
                anahella napisała:

                >
                > Oczywiscie mialam na mysli te dobra date. Tak to jest z kwadratura
                Marsa do
                > Merkurego tongue_out Pisze za szybko, uczy sie ze swoich bledow i jeszcze
                sie upiera ze
                > jest dobrze.

                smile))

                > Eeee ja slyszalam o strasznych kataklizmach w 2000. A tu nawet
                komputery
                > dzialaly od styczniatongue_out

                Kataklizmy miały byc w styczniu i lutym z powodu rocznika. Na maj
                straszenia nie słyszałam. Było to za szybko po poprzedniej Wielkiej
                Koniunkcji, zeby kogoś straszyło.

                Komputery, niestety, nie wszystkie działały, jak należy. Jako
                informatyk nieźle się wtedy narobiłam.

                Nie ma co się łudzić, układy sa ciężkie przez najbliższe lata i
                pewnie wiele sie wydarzy wielkich katastrof, wojen i tragedii, zanim
                jeszcze nadejdzie rok 2012. Nagromadzenie ingresów planet
                pokoleniowych w ciągu kilku lat musi spowodować totalne przemiany.
                Ingres Neptuna w Ryby w 2012 zapewne spowoduje m. in. nasilenie
                fanatyzmów religijnych i rozmaite krucjaty wielkich religii, chyba
                ostatnie w ich historii. Koniec wielkich religii moze nastąpić nawet
                jeszcze w tym 20-leciu, chociaż ten proces zapewne trochę dłuzej
                potrwa i nie bezkrwawo, przecież to będzie się działo na Plutonie w
                Koziorożcu i Uranie w Baranie, więc najpierw czekają nas bezwzględne
                walki o utrzymanie statusu majątku i władzy "włascicieli dusz".
                Globalne ocieplenie juz od dawna powoduje kataklizmy i to się będzie
                nasilać. Zagrożenie zderzeniem Ziemi z jakimś dużym ciałem takze
                statystycznie rosnie. Ale to tylko trudny okres w dziejach
                ludzkości, nie zagłada. Takie kryzysy juz bywały.
        • neptus Re: Mam pytanie... 20.09.07, 00:45
          wyrdlove1 napisała:

          > To nie ja, tylko mój facet ćwieka mi zabił i poprosił abym Was
          zapytała, bo
          > oboje nie mamy o tym pojęciasmileA w Tomb ridera ciągle tłucze na
          PS2smile))

          Niech juz facet lepiej męczy tego Thomb ridera. Przepisz mu w
          przerwach pozytywne myślenie. wink

          Cały czas mamy paskudne, ciężkie układy niebieskie. 21 grudnia 2012
          akurat nic specjalnego nie ma. Nie da sie wykluczyć, ze nagromadzona
          w ciągu tych lat energia w koncu wyładuje się na jakimś pozornie
          błachym układzie. Tak samo, jak nie mozna przewidzieć, jakie
          znaczenie w horoskopie będzie wówczas miała jakaś planeta, czy
          wielka kometa, której jeszcze nie znamy. Trzeba by mieć
          heliocentryczny horoskop Ziemi lub chociaż horoskop naszej
          cywilizacji i sprawdzić tranzyty. Czy ktoś ma może dane horoskopu
          urodzeniowego Ziemi? smile

          Gdyby miało dojść do katastrofy na skalę planetarną, byłoby to
          prawdopodobnie widoczne w horoskopie heliocentrycznym, bo to
          wykracza poza skalę Ziemi, trzeba rozpatrywać Układ Słoneczny.
          Podobnie śmierć Słońca byłaby widoczna w horoskopie galaktycznym.

          Radze kazdemu sprawdzenie tej daty jako tranzyt do własnego
          horoskopu. Wtedy widać, ilu osób ta data dotyczy. Koniec świata
          powinien być bardzo mocnym tranzytem dla wszystkich...
      • anahella Re: Mam pytanie... 19.09.07, 23:10
        princesswhitewolf napisała:

        > no Lary Croft sie wiola naogladala

        Ha! co do Lary Croft (pierwszej czesci), to tam zostal popelniony bardzo powazny
        blad.

        Model ukladu slonecznego ustawia sie na "wielka koniunkcje" w ten sposob, bez
        Slonce jest z jednej strony, a potem planety stoja w swojej kolejnosci jak po
        sznurku. Dla astrologa to nie jest koniunkcja, tylko Slonce i wewnetrzne planety
        w opozycji do zewnetrzych.

        Do tego bohaterowie ogladali jak kolejne planety... zaslaniaja Slonce. Zeby
        dodac dramatyzmu - wygladalo to jak zacmienie obraczkowe.

        Pamietamy przejscie Wenus przez tarcze Slonca kilka lat temu. To byla mala
        ciemna kropka na tarczy naszej gwiazdy centralnej. Troche tworcy filmu przegieli
        z wielkoscia planet wewnetrznych no i jakos tak nie moge sobie wyobrazic
        zacmienia Slonca przez Marsa, Jowisza, Saturna. smile)))) skad sie wziely planety
        zewnetrzne miedzy Sloncem a Ziemia?
        • nadja_m 03.05.2000 21.09.07, 11:13
          cześć,
          dla mnie 03.05 2000, o którym przez chwilę pisaliście, był niesamowity.nigdy go
          nie zapomnę, bo zmienił moje życie o 180 st. 4.05 mam imieniny i wiem, zresztą
          mam tą datę czerwonymi wołami zapisaną, że to był trzeci. nie śledziłam wtedy
          tranzytów i nie zasugerowałam się niczym (miałam mgliste pojęcie o astrologii,
          przeczytałam kilka książek, trochę się nią interesowałam, ale miałam masę innych
          rzeczy do zrobienia, a jednak w tym dniu wydarzyły się rzeczy, które totalnie
          zmieniły moje życie.do tego momentu byłam przekonana, że zostanę wokalistką
          jazzową, wielką divą etc., w tym kierunku się uczyłam i na tym koncentrowałam
          całą uwagę.wogóle nie interesowałam się i nie ćwiczyłam widzenia (jasno), nie
          medytowałam, nie brałam dragów (bo to ważne),za toe dość przypadkowo (jak to
          zwykle bywa) poznałam tarocistkę i bioterapeutkę, trochę się zakumplowałyśmy i
          dość często spotykałyśmy./ tego dnia ona nocowała u mnie, rozmawiałyśmy do
          późnej nocy o sprawach ostatecznych i mniej też, była jeszcze jedna dziewczyna,
          i w trakcie tych rozmów nagle, tak od niechcenia, zobaczyłam energie, jakby je
          ktoś narysował, wokół tych dziewczyn, na sobie, każde wypowiadane słowo, a nawet
          myśl miała formę (kształt) i barwę, także strukturę (mocniejszą, nasyconą
          chmurkę-mniej zwartą).siedziałyśmy całą noc, całe spotkanie wyglądało ogólnie
          jak amerykański film o duchach i zjawiskach para, czasem jak o tym myślę, to
          wydaje mi się, ze to jakaś ściema, że to się nie wydarzyło na prawdę, że
          generalnie mam coś z głową. tyle,ze tam byli taż inni ludzie i one też to
          pamiętają jako wydarzenie nie z tej ziemi. i teraz Wy piszecie , że miała wtedy
          miejsce kilkuplanetowa koniunkcja. strasznie to ciekawe wszystko. dla mnie to by
          było pierwsze takie doświadczenie, jak obuchem w łeb,że tranzyty działają.
          Potem był jeszcze 13.05.2000. bardzo podobny dzień, jakby ciąg dalszy.
          pozdrawiam bardzo, Monika
          • nadja_m Re: 03.05.2000 21.09.07, 19:03
            no tak, trochę mnie poniosło. jestem świeżo po rozmowie z kimś, kto tą historię
            dobrze pamięta i to było, niestety... 03.05.2001, a nie 2000. rok mi się
            pomylił, reszta się zgadza, no ale przez to opowieść jest już trochę nie na temat.
            pozdrawiam, \
            nadja_m
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka